Dodaj do ulubionych

Krwawienie w 24tc

03.05.08, 11:51
Witajcie,dzisiaj w nocy wstalam do ubikacji i zobaczylam troche
krwi pomyslalam ze zaczekam do rana i pojade do szpitala,ale jak za
drugim razem wstala i zobaczylam ze wylecial mi skrzep wielkosci 5zl
od razu pojechalismy do szpitala,lekarz zrobil usg normalne-z
dzieckiem wszystko ok,i dopochwowe zeby sprawdzic czy nie ma
rozwarcia i tez wszystko ok,stwierdzil ze widocznie jakies naczynko
peklo i dlatego krwawilam,teraz wlasciwie bylam juz kilka razy na
ubikacji ale juz nie widze krwi.Ale do rzeczy-jestem podlamana
poniewez od 19tc ciagle cos jest-w 19tc mialam skorcze i rozwarcie-
lezalam w szpitalu,potem ledwo co mnie wypuscili dostalam strasznych
boli(do dzisiaj nie wiadomo od czego) i wlasciwie od tego 19tc
ciagle mam brazowawe uplawy-ale lekarz wie o tym ,wysylal sluz do
labolatorium-nie ma zadnej infekcji i tez wlasciwie nie wiadomo skad
i dlaczego.Budze sie codziennie i mysle czy dzisiaj bedzie wszystko
ok?nie tak sobie wyobrazalam ciaze-tym bardziej po 5 latach
staran.;wiem ze powinnam pozytywnie myslec i tak robie ale starch
pomimo tego jest czy wszystko skonczy sie dobrze,czy moje dziecko
bedzie zdrowe.Dlaczego nie moge tak jak inne kobiety cieszyc sie
naprawde i nie martwic sie codziennie,chodzic na spacery i korzystac
z tego "blogoslawionego stanu".Jest ktos kto moze mnie
pocieszyc,ktos kto rowniez mial ciagle jakies komplikacje i pomimo
tego bylo wszystko ok???
Obserwuj wątek
    • dragica Re: Krwawienie w 24tc 03.05.08, 12:32
      Joanno,
      To samo pytanie zadalam sobie conajmniej stokrotnie-dlaczego akurat
      ja nie moge normalnie cieszyc sie ciaza????????Mam bardzo obciazony
      wywiad polozniczy, jestem obecnie w 3 ciazy i od samego poczatku
      leki.Zastrzyki, globulki, witaminy,tabletki...Dodatkowo-wykryto u
      mnie w ciazy nadcyznnosc tarczycy-3 tabletki dziennie wiecej do
      lykniecia.Ale-ciesze sie z kazedgo dnia tej ciazy, ciesze sie to
      nawet za malo powiedziane!!!!!!Calkowicie zmienilam swoj stosunek do
      wszytskiego-mam wrazenie, ze dostlam ostatnia szanse i chce to jak
      najlepiej wykorzystac...Brakuje mi tego, ze nie moge sobie pojsc od
      szkoly rodzenia, ze nie moge cwiczyc, nie moge wielu rzeczy-za kilka
      dni najpewniej czeka mnie zakladanie szwa na szyjke.Jednak-warto
      wytrzymac tych 7-8-9 miesiecy!!!!!Wie, ze dzien w ktorym urdoze
      zywe, zdrowe dziecko bedzie najpiekniejszym dniem w moim zyciu.
      Piszesz, ze o dziesko staraliscie sie 5 lat. Jeste sjuz po polowce
      ciazy, pozostalo ci TYLKO kilkanascie tygodni....Wsyztsko bedzie
      dobrze:===))))Trzymam kciuki!!
    • bozena-33 Re: Krwawienie w 24tc 03.05.08, 12:55
      Witam cię serdecznie, ja również miałam plamienia tyle że już w 9
      tc.i trwały do 21 tc. większość czasu przeleżałam w szpitau, robili
      mi badania,i usg które wykazało że odkleja mi się pęcherzyk i z tego
      te plamienia a że miałam jeszcze podwyższone CRP to goiło mi sie to
      długo, w tym czasie okazało się tez że mam skróconą szyjkę i musieli
      mi założyć krążek.Teraz jestem w 25tc. i jest wszystko ok. Wiem co
      przeżywasz, ja miałam chwilami załamania że nie uda mi się donosić
      tej ciąży zwłaszcza że udało mi się zajść po 7 latach leczenia i nie
      odpuśćiłam, zwłaszcza że wspierał mnie mój mąż.Miałam obawy że może
      się żle rozwijać bo leżąc w szpitalu brałam dużo leków
      min.kaprogest, duphaston, i jeszcze antybiotyki na obniżenie CRP,
      więc zdecydowałma się na zrobienie badań prenatalnych w 23tc.idąc na
      te badania bałam się ale niepotrzebnie bo okazało się że maleńka
      rozwija się prawidłowo i nie ma żadnych obaw że jest coś nie tak,(
      kamień spadł mi z serca)Więc nie martw sie głowa do góry.Zobaczysz
      będzie wszystko dobrze, jeszcze użyjesz tego stanu że bedziesz
      chodzić na spacery a potem jeszcze w wózkiem przed sobą.Ale
      najważniejsze musiśz się oszczędzac, dużo odpoczywac i nie stresowac
      się,i maleńka rada dla twojego męża aby cię wspierał bo to jest
      najważniejsze ,żebyś miała w nim oparcie bo teraz do końca będzicie
      razem przez to przechodzić i musisz wiedzieć że on cie wspiera.Więc
      teraz sama widzisz że da się pozytywnie myśleć. Życzę ci wytrwalości
      i wszystkiego dobrego dla ciebie i maleństwa które oczekuje od
      ciebie abyś sie nie stresowała i myslała pozytywnie i abyś
      codziennie budząc sie wiedziała że wszystko będzie ok.Powodzenia
      • joanna1980r Re: Krwawienie w 24tc 03.05.08, 15:41
        dziekuje wam za slowa wsparcia,postaram sie teraz tyle nie myslec o
        tym wszystkim.jesli chodzi o meza to jest naprawde kochany robi
        wszystko ale ja mam czasami juz wyrzuty sumienia bo wiem ze duzo
        lezy na jego barkach,ma ciezka prace,w miedzyczasie remontujemy
        mieszkanie wiec jak ma tylko wolne to robi w mieszkaniu i widze po
        nim ze juz tez jest niezle wykonczony ale nie poddaje sie.Ja
        postaram sie traz jeszcze wiecej oszczedzac i zobaczymy...
        • dragica Re: Krwawienie w 24tc 03.05.08, 16:31
          U mnie tak samo-remont, malzon pracuje po 10 godzin, naprawde czasem
          mi go szkoda...
        • memphis90 Re: Krwawienie w 24tc 03.05.08, 19:32
          Ja może wspomogę Cię opowiadaniem "z życia"- byłam przy takim porodzie, gdzie
          łożysko miało takie liczne dodatkowe małe płaty. Lekarz zaptyał tylko rodzącą- a
          nie plamiła pani? Ta, że plamiła i nie wiadomo było od czego. A to było od tych
          dodatkowych płatów, dziecku do niczego niepotrzebnych, za to gorzej
          ufiksowanych- więc czasem plamiących. Więc czasem zdarzają się takie
          odmienności, na które nic nie można poradzić- ale na szczęście dziecko rozwija
          się jak najbardziej prawidłowo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka