Mam pytanie, które juz zadałam chyba na zdrowiu, ale nikt mi nie
odpowiedziała
Myślę o drugim dziecku, jednak byłam u ginekologa i ten powiedział mi, że
jezeli podczas pierwszej ciaży miałam zakładany szew, to podczas drugiej tez
będę musiała mieć założony "bo taka jest praktyka".
Dodam tylko, że pod koniec pierwszej ciazy brałam Fenoterol i Isoptin, ciąża
przedłużyła się o tydzień i nic, w końcu lekarz zadecydował o podaniu
oksytocyny. Skończyło się cesarką - ze względa na słabe KTG, a potem
zawartość tlenu w krwi dziecka.
Dziecko moje najukochańsze ma już 3 lata i jest okazem zdrowia.
Męczy mnie ten szew (pobyt na patologii ciąży wsopminam jako jedno z gorszych
życiowych doświadczeń) no i boję sie komplikacji w drugiej ciąży.
Czy któraś z Was miała może zakładany szew, a może 2x?
Pozdrawiam i czekam na odpowiedź
Cała zakręcona - prawie jak dziewica: chcę drugiej ciąży i boję się