Dodaj do ulubionych

Kompletowanie wyprawki - potrzebne?

11.06.08, 01:29
Tak sobie myślę...czy ta "obsesja" (która przyznaję się również mnie dopadła)
z kompletowaniem wyprawki już przed porodem jest faktycznie taka niezbędna?
Miesiąc przed miałam dla małej praktycznie wszystko, od wózka i łóżeczka
zaczynając na kremach do pupy kończąc.
Uległam w 100% syndromowi wicia gniazda, teraz widzę że głupio i zupełnie
niepotrzebnie.
Połowa z zakupionych rzeczy jak na razie nie przydała się w ogóle, drugą
połowę, musiałam dokupić.
Za każdym razem będąc w sklepie zastanawiałam się, dlaczego przez te kilka
miesięcy nie dotarło do mnie, że to wszystko można zupełnie spokojnie
skompletować po porodzie, wiedząc dokładnie już co NAPRAWDĘ się przyda a co w
ogóle nie.
Oczywiście, duże zakupy (typu wózek, fotelik, meble) warto rozłożyć na kilka
miesięcy, ze względów finansowych, ale pierdoły typu szczoteczka do włosów czy
nożyczki do paznokci?
Dziecko nie przywiązuje nas do kaloryfera i nie zamurowuje okien i drzwi - jak
coś jest potrzebne można wyskoczyć do sklepu...Mam wrażenie, że większość z
nas o tym zapominawink
Mi jak na razie nie przydały się:
- wanienka (mała kąpie się z nami)
- wózek (noszę w chuście)
- chusta bebelulu "lulu" - sprzedałam po drugiej próbie wsadzenia tam dziecka
- kołderka (są takie upały, że przykrywam albo pieluchą albo kocykiem)

spokojnie obeszłabym się też bez takich gadzetów jak
- ręczniczki (zawijamy w normalne),
- poszewki na kołdry i kocyki (idealnie spradzają się poszwy na "duze" poduszki)
- przewijak (od samego początku nie robiło mi różnicy czy przewijam małą na
łóżku czy na przewijaku)
Widzę też, że zupełnie niepotrzebnie unikałam ubranek wkładanych przez głowę,
nie mam z tym żadnego problemu.

Dla siebie absolutnie bez sensu jeszcze w ciąży kupiłam staniki do karmienia,
po nawale zrobiły się zdecydowanie za małe. Dwa opakowania wkładek
laktacyjnych też raczej mi się nie przydadzą, zużyłam może 20 sztuk
wszystkiego, nie mam problemu z cieknącym pokarmem...

Tak więc dziewczyny - bez nerwówsmile! Noworodek w domu to nie nadejście
armageddonu, wszystko SPOKOJNIE można dokupić, szkoda wydawać niepotrzebnie
dużej, jakby nie było kasy.
Gdybym miała rodzic raz jeszcze kupiłabym tylko kilka ubranek, pieluchy i
chusteczki, a resztę sukcesywnie, w miarę potrzeb...

pozdrawiam serdecznie,
nilem
Obserwuj wątek
    • motylek55 Re: Kompletowanie wyprawki - potrzebne? 11.06.08, 08:14
      czy to normalne, że noworodek kapie się z wami?wydaje mi się, że nie do końca
      • vi-23 Re: Kompletowanie wyprawki - potrzebne? 11.06.08, 09:19
        ja uwazam ze kompletowanie wyprawki jest potrzebne ale trzeba to robic z
        umiarem, nie mozna popasc w paranoje i kupowac wszystko co tylko jest na rynku
        dla naszych maluszkow, ja jestem w pierwszej ciazy ale juz teraz wiem ze np
        obede sie bez przewijaka i nawet sie za nim nie ogladam, piszesz ze nie
        korzystasz z kolderki, ale teraz sa upaly wiec jest ci niepotrzebna ale przyjda
        chlodniejsze dni i zaczniesz z niej korzystac, szczoteczka do czesania czy
        nozyczki? nie wiesz kiedy ci sie przydadza, i za kazdym razem jak nie bedziesz
        czegos miala to wsiadziesz do samochodu i pojedziesz po to? nie wyobrazam sobie
        jezdzic pozniej i kompletowac takie rzeczy ktore i tak i tak mi sie przydadza
        tylko jest to kwestia czasu, ja na pewno nie bede kupowala zadnych chust do
        noszenia, przewijakow bo nie wiem czy bede ich uzywac ale rzeczy typu kolderka
        wiem ze na 100% bede uzywac, nie przesadzam tez z ciuszkami bo zgadzam sie z
        toba ze dziecko nie zamyka nas w domu i ze w kazdej chwili mozna wyjechac
        dlatego ciuszki mozna dokupowywac wraz ze wzrostem dziecka, zgadzam sie z toba
        ze nie mozna dac sie zwariowac, sa rzeczy ktore sa niezbedne i kazdy je musi
        kupic wiec nie widze problemu dlaczego nie moznaby ich kupic przed porodem ale
        jest tez mnostwo innych rzeczy ktore nie wiadomo czy bedziemy uzywac dlatego
        tutaj trzeba miec umiar
        • eli81 Re: Kompletowanie wyprawki - potrzebne? 11.06.08, 09:48
          ja uważam że kompletowanie wyprawki to nie obsesja a potrzeba. Ja chcę mieć
          wszystko przed porodem, żeby później nie zawracać sobie głowy zakupami, tym
          bardziej że teraz mam dużo czasu i siły na kupowanie (5mc) i z mniejszych rzeczy
          mam już prawie wszystko. Wózek kupię po połówkowym, ale na spokojnie nie od
          razu, z tym że wolę kupić przed porodem, bo wiem że na wózek czasem się czeka a
          ja nie chcę czekać ze spacerkiem smile Oczywiście nie ma co szaleć i kupować
          wszystkiego, trzeba robić zakupy z głową, czytam w necie o wyprawkach i o
          niepotrzebnie kupionych rzeczach, o tym czego komuś brakowało i w ten sposób
          wiem co kupić a czego nie.
          A czas po porodzie chcę przeznaczyć na "dojście do siebie" i opiekowanie się
          maluszkiem, na pewno nie na zakupy smile
          Ale to jest moje zdanie - każdy zrobi jak uważa.
        • laminja Re: Kompletowanie wyprawki - potrzebne? 26.06.08, 00:22
          mam 2 dzieci i kołderki mi się nie przydały. Przy obojgu najlepiej się
          sprawdziły kocyki.
      • jayin Re: Kompletowanie wyprawki - potrzebne? 11.06.08, 09:45
        a dlaczego miałoby być nienormalne? smile
        u nas - kiedy urodziła się Mała, od początku nie lubiła się kąpać w małej wanience. może raz w niej się dała wykąpać. ale z mamą w wannie mogła się pluskać długo i bardzo jej się to podobało. i tak kąpana była od pierwszych dni życia niemalże. chyba bezpieczniej się czuła w wodzie.

        teraz Mała ma 10 lat i nie przejawia żadnych skutków tej "nienormalności" smile jak była noworodkiem, a potem niemowlęciem - nie chorowała, odporność jej przez te wspólne kąpiele nie zmalała, a dla wszystkich było to znacznie lepsze rozwiązanie, niż targanie wanienki z wodą i walka z maluchem o kąpiel.

        a co do wyprawki - rzeczywiście wiele rzeczy okazuje się niepotrzebnych, jak już się próbuje ich użyć przy dziecku smile a z kolei - okazuje się, że potrzebne są inne, których się nie kupiło...

        chyba najlepiej kupić wcześniej te niezbędne i duże rzeczy, w małej ilości, a resztę dokupić potem.
        • szarlottta Re: Kompletowanie wyprawki - potrzebne? 26.06.08, 09:01
          Moim zdaniem, takie niemowle nie powinno kąpać się z rodzicami ze
          względów estetycznych. Przeciez na Twoim ciele jest wiele bakterii,
          którymi "myjesz " w tej samej wannie swoje dziecko.

          Podobnie jestem przeciwniczką oblizywania brudnego smoczka i
          podawania go dziecku do ust.

          beee....
      • cicha_mysz Re: motylek55 11.06.08, 09:56
        Nie to absolutnie nienormalne! Trzeba to natychmiast zgłosić do rzecznika praw dziecka! Przecież to największa krzywda jaką mogą mu zrobić rodzice!
        • margo_kozak Re: motylek55 11.06.08, 10:05
          a co powiesz tym matkom ktore rodza w zimie?
          ja urodzilam w styczniu. po wyjsciu ze szpitala bylo -15 stopni i
          sniezyca.
          zreszta pozniej wcale nie bylo lepiej.
          i bardzo sie ciesze, ze mialam wszystko przed porodem, nie musialam
          targac dziecka po sklepach.
          zreszta ja wszystko mialam przemyslane.

          • koza_w_rajtuzach Re: motylek55 26.06.08, 09:45
            No właśnie. Też rodziłam w styczniu, tej mroźnej zimy w 2006 roku.
            Wszystko oprócz łóżeczka mi się przydało, ale niektórych rzeczy było wręcz za
            mało (ubranek np.). Wiele rzeczy zaraz po powrocie ze szpitala trzeba było dokupić.
            Kołderka może i wtedy się nie przydała, ale przydała się rok później wink).
          • jagoda1234 Re: motylek55 28.06.08, 09:00
            margo_kozak napisała:

            > a co powiesz tym matkom ktore rodza w zimie?
            > ja urodzilam w styczniu. po wyjsciu ze szpitala bylo -15 stopni i
            > sniezyca.
            > zreszta pozniej wcale nie bylo lepiej.
            > i bardzo sie ciesze, ze mialam wszystko przed porodem, nie
            musialam
            > targac dziecka po sklepach.
            > zreszta ja wszystko mialam przemyslane.
            >

            zgadzam się z Margo - ja urodziłam synka 20.12.2006, do domu
            wyszliśmy w Wigilię...
      • memphis90 Re: Kompletowanie wyprawki - potrzebne? 11.06.08, 14:41
        Oczywiscie, że normalne, a nawet b. wygodne. Jedno z rodziców trzyma malucha w
        wannie na swoich kolanach, może się z nim bawić, przytulać itd, a drugi rodzic
        odbiera dziecko już po zakończeniu ablucji. Co w tym nienormalnego?
      • koza_w_rajtuzach Re: Kompletowanie wyprawki - potrzebne? 26.06.08, 09:37
        > czy to normalne, że noworodek kapie się z wami?wydaje mi się, że nie do końca

        A co w tym złego?
    • hanka13 Re: Kompletowanie wyprawki - potrzebne? 11.06.08, 10:11
      A ja mysle, ze to czy potrzebne "gormadzenie" wszystkiego przed
      porodem czy nie, to zalezy tez od tego jak sie ulozy po porodziesmile
      Na pewno nie ma potzreby kupowania rzeczy, ktorych nie uzyjesz na
      pewno w pierwszych 2-3 tygodniach, bo to sobie spokojnie potem
      dokupisz, jesli bedzie trzeba...(np. nosidelko).
      Ale ja z doswiadczenia wiem, ze pierwszy tydzien po porodzie albo i
      dwa byl dla mnie zdecydowanie czasem, kiedy nie mialam najmniejszej
      ochoty na zakupy...przejscie do lazienki bylo bolesne, a co dopiero
      jazda samochodem (na siedzacosmile i chodzenie po sklepie... dodatkowo,
      moj synek "trzymal" mnie przy piersi po godzinie kazdorazowo, a
      bywalo dluzej, a jesc chcial - zdawalo mi sie wtedy - co chwile -
      wiec jak zlapalam moment wolny, to wolalam isc pod prysznic,
      poczytac, pogadac czy po prostu zdrzemnac sie chwile wiedzac, co
      mnie czeka w nocy... efekt byl taki, ze moj maz po powrocie ze
      szpitala jezdzil po kilka razy do sklepu, stojac w korkach,
      dokupujac pieluchy, ubranka, masci i nakladki do piersi, laktator
      (bo zastoje), pokrowce na przewijak (przewijaka uzywalam i bardzo
      sobie chwale za wygode), nozyczki do paznokci wlasnie smile, itp., itd.
      Dlatego teraz - wiedzac mniej wiecej, co potrzebne - wlasnie
      zgromadzilam powoli te wszystkie drobiazgi, ktorych uzywalam przy
      pierwszym synku, bo szkoda mi czasu (meza) lub sil (moich) na to po
      porodziesmile Wtedy wole skupic sie na dziecku...
      Ale to na pewno zalezy od indywidualnych upodoban, doswiadczen,
      potrzeb itp - jak rowniez odleglosci do dobrego sklepu dzieciecegosmile
      pozdrawiam
      hanka
      • margo_kozak hanka dobrze godosz n/t 11.06.08, 10:20

    • nisar Re: Kompletowanie wyprawki - potrzebne? 11.06.08, 10:25
      Hm, tak i niesmile

      Raczej rzadko po powrocie do domu układa się tak, że wszystko udaje
      się "ogarnąć" od pierwszego dnia. Zazwyczaj panuje - przynajmniej
      mentalny i emocjonalny - chaos plus dolegliwości poporodowe, kłopoty
      z karmieniem, częstszy płacz dziecka ze względu na duży stres
      związany z radykalnymi zmianami, które zaszły w jego króciutkim
      życiu, dodatkowe obowiązki wywracające do góry nogami dotychczasowy
      tryb życia, konieczność przeorganizowania układu dnia itp, itd. I
      wtedy nie jest to najlepszy moment na myślenie o tym, co jeszcze na
      gwałt trzeba dokupić. A weź pod uwagę, że na sporo kobiet
      wracających po porodzie do domu czekają jeszcze starsze dzieci,
      spragnione mamy, kompletnie zdezorientowane sytuacją, oczekujące że
      teraz mama im wynagrodzi nieobecność.
      Ja się czuję dość komfortowo: mąż z tych którzy nie boją się pracy w
      domu, starsza córka lat 14 - obiecuje pomagać, ja już starsza matka,
      doświadczona, raczej poukładana. A jednak wolę zostawić sobie pewien
      margines - chcę mieć wszystko przygotowane przed porodem łącznie z
      zamrożonymi obiadami na pierwszy tydzień, bo jeśli się okaże że mały
      będzie wymagał dużo czasu, to nie chcę się rozpraszać myśleniem o
      nakładkach laktacyjnych, zwłaszcza że zajęcia zawodowe też będą się
      domagały czasu i uwagi.
    • korlewna Re: Kompletowanie wyprawki - potrzebne? 11.06.08, 10:30
      Dla mnie wyprawka nie oznacza wszystkiego, co dziecko w pierwszym
      roku życia będzie używać... Kupując synkowi potrzebne akcesoria
      kierowałam sie tym, co w pierwszych ok. 2. m-cach będzie potrzebne.
      Ale przy okazji kupiłam kilka rzeczy "na zaś" - dla własnej
      przyjemności. Myślę, ze jest to zupełnie normalne. Większość ludzi
      cieszących się z przyjacia Maluszka na świat ma wielką frajde
      kupując Mu wyprawkę.
      Zgodzę się natomiast ze stwierdzeniem, ze full rzeczy jest
      kupowanych na wyrost... ale tutaj trzeba po prostu zastanowić się,
      przemysleć... a jesli jest możliwośc, to pożyczyć od znajomych na
      sprobowanie (oczywiście to, co można).
      A ja teraz jestem w drugiej ciąży i dumam,co mogę kupić... bobardzo
      chcę, ale nie mam za bardzo co (zostały mi tylko butelki i smoczki -
      na zaś, kilka ciuszków...)... i bardzo mi tego brakuje.
      Wybieranie wózka, łózeczka i całej reszty to kupa frajdy...
      I jeszcze... nigdy nie wiadomo, jak szybko po porodzie będzie można
      udać się do sklepu na zakupy. Ja i mój synuś lezelliśmy w szpitalu
      11 dni, potem 3 tygodnie spędziliśmy w domu, z zakazem wychodzenia
      na powietrze (Mały miał wrodzone zapalenie płuc), sama nie mialam
      jak wyjść, ponieważ miałam non stop przy cycu Kochaną Pijawkę...
      Gdybym nie miala wszystkiego co niezbędne, to mialabym problem.
      Ale, z drugiej strony, zawsze można w ciąży wybrać sobie wszystko,
      zapisać na kartce firmę i symbol, a potem, w razie potrzeby wysłac
      po to chłopa..... wink
      • vi-23 Re: Kompletowanie wyprawki - potrzebne? 11.06.08, 11:48
        nigdy nie wiadomo czego tak naprawde bedziesz potrzebowala a czego nie dopoki
        tego nie uzyjesz smile to samo jest z niektorymi rzeczami dla dziecka - np
        hustawka, jedne dziewczyny zachwalaja a drugie mowia ze ich bobasek nie lubial
        sie hustac i kwalifikuja to do rzeczy zakupionych bez sensu ale tak naprawde
        skad mialy wiedziec ze ich dziecko akurat nie bedzie lubialo sie hustac?? wydaje
        mi sie za nawet jezeli zakupy beda przemyslane to i tak znajdzie sie pare rzeczy
        ktorych nie uzyjemy ale dowiesz sie o tym dopiero w praktyce a nie przed
        porodem, pomimo wszytsko tak jak juz wczesniej napisalam to powinny byc one
        robione z umiarem i jestem jak najbardziej za kompletowaniem tych rzeczy przed
        porodem
        • memphis90 Re: Kompletowanie wyprawki - potrzebne? 11.06.08, 14:50
          Racja, aczkolwiek są rzeczy, o których wiem na 100%, że nie będę uzywać. Np.
          podgrzewacz- czy naprawdę mam w tym kisic butle z mlekiem przez pół dnia? Nie
          lepiej przygotować mleko/napój/cokolwiek bezposrednio przed podaniem, a resztki
          od razu wylać? Sterylizator- nie widzę sensu jego używania, przecież dziecko
          cały czas bierze do buzi różne przedmioty- na każdej z nich są bakterie. Czemu
          akurat te na smoczku miałyby być zabójcze?Wanienka- mamy normalną, dużą wannę.
          Niania- mamy małe mieszkanie (a zresztą- jak dziecko płacze, to słychac je w
          całym domu jednorodzinnym...). Monitor oddechu- eee??? Itd, itd, przykłady
          mogłabym mnożyćsmile Dlatego każdy zakup wymaga zastanowienia- najlepiej PRZED
          godziną zero. I lepiej nie zrzucać tego na biednych tatusiów (którzy nie śledzą
          przez 9 m-cy forów internetowych), którym sprzedawczynie wcisną kazdy chłam...
    • osa551 Re: Kompletowanie wyprawki - potrzebne? 11.06.08, 13:52
      Ja akurat jestem "gadżeciarą" i wolałam skompletować wyprawkę przed porodem. Do
      nietrafionych zakupów zaliczam głównie wanienkę Fisher Price, ale może młody jak
      będzie siedział jeszcze z niej skorzysta.

      Pierwsze dziecko urodziłam pod koniec lutego, ze szpitala wyszłam w marcu przez
      miesiąc był mróz i śnieg. Męża nie było w domu. Kto miałby latać po sklepach? I
      nie żałowałam wtedy, że kupiłam na zapas.

      Przy drugim ewidentnie nie przydał mi się rożek, ale po prostu go odłożyłam do
      pudła i tyle. Teraz Młody ma 2 miesiące, ale jak chcę zrobić zakupy to i tak go
      karmię a później sprint z nim do sklepu bo mam najwyżej 1,5-2 godziny między
      karmieniami z czego dojazd do najbliższego Smyka czy Mothercare zajmuje mi
      przynajmniej 20 minut w jedną stronę.

      Ja nie żałuję zakupów na zapas. A pościeli akurat nie używam wogóle dopóki
      dziecko nie skończy roku, mam komplet śpiworków. Poza tym mam jakąś zboczona
      może przyjemność z kupowania dla dziecka i nie mam ochoty się z niej leczyć smile)))
      • yazmine Re: Kompletowanie wyprawki - potrzebne? 11.06.08, 14:07
        Hehe, ja tez mam przyjemosc z kupowania rzeczy dla dzieci. I dla tego w brzuszku
        i dla tego co juz od ponad 6 lat chodzi po swiecie smile)) I nie uwazam, zeby to
        było jakies zboczenie big_grinDD

        Faktycznie w pierwszej ciazy nakupiłam sporo rzeczy, ktore sie nie przydały (
        m.in. laktator, pieluchy tetrowe - zuzyłam tylko kilka a nakupiłam chyba ze 30
        smile, kilka kocyków, kremy róznego rodzaju, zasypki itp.... ) Teraz nauczona
        doswiadczeniem troszke sobie te zakupy przemyslalam. No moze oprócz ubranek...
        big_grinDD Ale nie zmienia to faktu, ze to co wtedy okazało sie zbedne, teraz może sie
        przydac.

        Pozdrawiam
    • memphis90 Re: Kompletowanie wyprawki - potrzebne? 11.06.08, 14:38
      A ja uważam, że mądrzej jest zająć się kompletowaniem wyprawki właśnie PRZED
      porodem, a nie po nim. Właśnie dziś widziałam w sklepie zielonego, świeżego
      tatuśka, któremu mama/teściowa pospołu z ekspedientką skutecznie drenowały
      portfel. Przy każdej kolejnej pozycji tatuś robił się bledszy i bledszy...
      Termometr do czoła- 120zł, niania elektroniczna 350zł, pięć (!) opakowań proszku
      do prania dla dzieci itd, sterylizator, podgrzewacz i inne - niezmiernie drogie-
      durnostojki, których się potem nie używa... I po co to? A gdyby wcześniej, przed
      porodem, razem z mamą malucha zastanowili się czego im potrzeba (i to zakupili),
      a co jest zbędne- stresu byłoby mniej i w portfelu by więcej zostało.

      Druga sprawa- pewnie rzeczy chciałabym wybrać sobie sama, a nie zdawać się na
      dobre rady sprzedawczyń czy babć. Np. po co mi fotelik "rosnący" razem z
      dzieckiem, skoro nie ma żadnych sensownych wyników w testach bezpieczeństwa? Ale
      za to "okazja, bo starczy na długo" itd. Po co mi wanienka, skoro nie mam na nią
      miejsca, za to mam zwykłą wannę, w której bez problemu wykąpię malucha? Model
      wózka czy łóżeczko też wolałabym wybrać sama- bo to mi (ew. tatusiowuwink) ma się
      podobać, mi ma być wygodnie itd.

      Ubranek nie kupuję- zrobiła to moja mama i mam teraz w szafie górę ciuszków w
      kolorze różowym. Wygląda na to, że mała ani razu nie ubierze się w ten sam
      ciuszek dwa razy smile Ale i tu wyszły niedociągnięcia- bo mam chyba z 15 pajaców,
      a tylko 4 body (mama kupowała to, co akurat wpadło jej w oko wink)... Dobrze, że
      to tylko ciuszki...
    • budzik11 Re: Kompletowanie wyprawki - potrzebne? 11.06.08, 23:09
      Nie jest to żadna obsesja, tylko racjonalne myślenie i przewidywanie. Jak mam po
      porodzie mężowi tłumaczyć o co mi chodzi, jak wygląda i gdzie tego szukać, to
      wolę kupić to sama przed porodem. Co to zresztą za różnica, skoro i tak kupić
      trzeba? Tyle, że trzeba robić zakupy z głową. Ja poczytałam sobie różne listy
      wyprawkowe, pomyślałam, i wybrałam to, co uważałam, że mi się przyda. Niczego mi
      nie zabrakło, a niepotrzebny okazał się jedynie puder/zasypka i nożyczki do
      paznokci (ale nie mogłam ich nie kupić, bo stanowiły komplet z cążkami, których
      ostatecznie używałam). Chodzenie z obłędem w oczach między sklepowymi pólkami i
      zgarnianie wszystkiego co wpadnie w oko do koszyka to szaleństwo.
    • franczii Re: Kompletowanie wyprawki - potrzebne? 12.06.08, 09:20
      Ja musiałam mieć wszystko przed porodem skompletowane bo bym nie wytrzymała. Już
      taka jestem, że lubię się czuć przygotowana. Zasadnicza część wyprawki to były
      prezenty, widząc zaangażowanie rodziny wielkodusznie zrezygnowałam z
      przyjemności robienia zakupów sama i pewnie to był klucz do sukcesu
      skompletowania rozsądnej wyprawki bo włócząc się po sklepach na pewno bym
      nakupiła trochę niepotrzebnych rzeczy. Niewypałów było tylko 3 i to nie prezenty
      a przeze mnie zakupione: nosidełko – chociaż byłam przekonana do noszenia to
      nie używałam bo było za gorąco (uprzedzała mnie doświadczona kuzynka ale ja
      wiedziałam lepiejwink, mata edukacyjna – mały wcale nie chciał na niej leżeć
      wolał pałąk zamontowany na leżaczku i termometr elektroniczny do skroni chicco,
      który oprócz wywalonej kasy mnie kosztował masę nerwów bo za każdym razem co
      innego pokazywał. Z innych rzeczy niepotrzebnie nakupiłam masę wkładek a ciekło
      mi z piersi ze 2 dni i biustonosze do karmienia bo mi coś dziwnego z biustem
      robiły.
      Wanienkę razem z przewijakiem montowaną na takim rusztowaniu na naszej wannie
      dostałam i w moim przypadku to okazał się wygodny wynalazek bo przy przewijaniu
      zawsze kran z wodą blisko a zimą wystarczyło szybko podgrzać temp. łazience i
      zawsze tam małego myłam i przewijałam. Ręczniki z kapturkami też chwalę i do tej
      pory używam przy dwulatku.
      Nożyczkami zaokrąglonymi obcinałam malutkie paznokietki więc nie rozumiem w czym
      problem? Teraz dwulatkowi gorzej jest obciąć.
    • dariaza Re: Kompletowanie wyprawki - potrzebne? 12.06.08, 10:56
      faktycznie pościel nie jest specjalnie potrzebna. Kołdra jest tak
      olbrzymia, że córeczka zaczęła pod nią sypiać dopiero po kilku
      miesiącach, poduszka nie zalecana, ochraniacze przydają się też po
      kilku miesiącach. Do spania używaliśmy rożka i kocyka. Jeśli chodzi
      o spanie potrzebne jest łóżeczko, materacyk i prześcieradło.
    • daga_j Re: Kompletowanie wyprawki - potrzebne? 12.06.08, 16:14
      A ja się nie zgadzam, uważam, że trzeba dobrze przemyśleć potrzeby ale raczej kupić wyprawkę przed pojawieniem się dziecka. Darować można sobie parę rzeczy, ale trudno mi powiedzieć jakie, bo każda mama sama przekonuje się co jest niepotrzebne. Niestety Twoje doświadczenie nie pomoże innym mamom, gdyż to, że Ty nie używasz przewijaka czy wanienki nie znaczy, że dla innych też będą to zbędne rzeczy. Ja używam obu - codziennie. Nie wiem, że też chce Ci się kąpać z dzieckiem codziennie..? Nie odwiedza Was czasem ktoś, a Ty "uciekasz" do łazienki bo pora kąpania? Gdy dziecko jest kąpane w wanience to nawet z radością można kogoś zaprosić do łazienki by zobaczył jak pluska się maleństwo (mam na myśli kogoś z rodziny, kogo może to interesować). Dziwię się też, że nie używasz wózka, myślisz, że można obejść się bez wózka całkowicie? Starsze niemowlę chyba będzie lubiło się powykręcać, poprzeciągać, wyciągać rączki do zabawek - to może w wózku a w chuście nie.
      Zresztą nieważne co Tobie jest niepotrzebne - robisz przecież jak Ci wygodnie.
      Jednak nie zawsze zrobienie zakupów po porodzie jest takie proste. Do wielu sklepów naprawdę nie da się wjechać wózkiem a chusta uniemożliwi Ci zrobienie większych zakupów, no może z malutkim dzieckiem to tak, ale gdy zaczyna ważyć koło 8kg to raczej ciężko tyle nosić i zakupy, rąk brakuje. Po drugie jakiś tam strach przed zarazkami w sklepach.
      Wiadomo, że przyda się coś do obcinania paznokci, szczotka do włosów (nawet łysego można miękką szczotką masować po głowie) to czemu zwlekać z tymi zakupami?
    • pati291 Re: Kompletowanie wyprawki - potrzebne? 13.06.08, 12:58
      Moim zdaniem potrzebne przed porodem. To będzie moje pierwsze
      dziecko i nie miałam pojęcia co kupić i jakie to ma być. Skopiowałam
      sobie różne listy wyprawkowe i zostawiałam to co wydaje mi się
      potrzebne a co nie wyrzucałam. Tak np. wyrzuciłam chusty, bo do mnie
      one nie przemawiają, wózek ważniejszy. W domu mam łóżeczko, pościel,
      ochroniacze, ciuszki, laktator, przewijak, pieluchy. Czeka mnie
      jeszcze zakup wózka (już wiem jaki), wanienka i akcesoria typu
      nożyczki, szczoteczka. Do wszystkiego trzeba podchodzić z
      rozsądkiem. Kupiłam np. cienki kocyk, bo dziecko ma urodzić się
      latem, po grubszy podjadę jak będzie potrzebny. Stanik kupię po
      porodzie, bo kupiłam miesiąc temu dwa większe na codzień i już są za
      małe. To nie chce myśleć co będzie później.
      Nie będę miała czasu na wszystkie zakupy po urodzeniu dziecka. Mąż
      popołudniu wróci z pracy i mam go męczyć jeszcze pilnymi zakupami?
      Wolimy kupować teraz stopniowo. I naprawdę ważny jest zdrowy
      rozsądek a nie kupowanie wszystkiego, bo a nuż się sprzyda. Zakupy z
      mężem też są fajne, bo pomaga przy odrzucaniu niektórych pozycji a
      niektóre chce mieć.
      Dużo dobrych rad usłyszałam od koleżanek, które już sa mamami. Ale
      nie ze wszystkich rad korzystam. Wiadomo jedna jest zwolenniczką
      tego, druga tamtego.
      Zastanawiam się ostatnio nad zakupem leżaczka.Ale nie jest on
      niezbędny po urodzeniu, tak samo wiemy, że będzie potrzebne łóżeczko
      turystyczne, które kupimy jak zaplanujemy pierwszy nocny wyjazd do
      rodziny. Mata edukacjna też nie musi mi się teraz kurzyć a planujemy
      ją kupić. Umiar i rozsądek.
      Jeszcze kosmetyki. Nie wiadomo czy będą uczulać czy nie.
      Zdecydowałam się na korzystanie na początku z próbek lub
      najmniejszych gramatur. Po co mam wyrzucać całe butelki jak coś
      maluchowi nie będzie pasować.
      • cuoco5 Re: Kompletowanie wyprawki - potrzebne? 25.06.08, 23:45
        Temat woda i kazdy na niego inaczej sie zapatruje. Jezeli jest to pierwsze
        dziecko niestety trzeba bedzie wydac troszke pieniazkow, chyba ze wesprza nas
        znajomi od ktorych mozemy otrzymac niepotrzebne juz ciuszki i akcesoria. Ja
        osobiscie wole sama skompletowac wszystko przed porodem zamiast zdawac se na
        meza. Dlaczego mam sobie odbierac przyjemnosc wybierania i kupowania? Jak urodzi
        sie malenstwo moge nie miec ani czasu i checi na chodzenie po sklepach. Zanim
        wybralam sie na zakupy przesledzilam oferty w sklepach internetowych. W jednym z
        nich znalalam ciekawa funkcje dzieki ktorej mozna sporzadzic sobie wlasna liste
        potrzebnych rzeczy korzystajac z podpowiedzi, zapisac ja w schowku, wydrukowac,
        no i oczywiscie kupic. Sklep jest co prawda z Warszawy, ale prowadzi sprzedaz
        wysylkowa na cala Polske i chyba ma niezle ceny.
        • szlemka Re: Kompletowanie wyprawki - potrzebne? 26.06.08, 10:14
          możesz podać,, co to za sklep?
    • laminja Re: Kompletowanie wyprawki - potrzebne? 26.06.08, 00:20
      nigdy nie miałam syndromu wicia gniazda. Przed urodzeniem pierwszego dziecka
      mieliśmy wózek + fotelik samochodowy i łóżeczko. Ubranek niezbędne minimum.
      Okazało się, że nie trzeba było nic więcej kupować, bo dostaliśmy wanienkę i
      masę ubranek. Tym razem też mieliśmy bardzo mało rzeczy. Łóżeczka nie mamy do
      dziś - jeszcze byśmy go nie używali, bo korzystamy z gondoli od wózka. Ubranek
      mamy bardzo dużo - 80% dostaliśmy. Teraz kiedy zaczęły się wyprzedaże zamierzam
      dokupić trochę rzeczy. Kosmetyki kupujemy jak jest potrzeba. Gadżety też. Chustę
      najpierw wypróbowałam. Dzięki temu wiedziałam, co mojemu dziecku odpowiada
      najbardziej.
      • cuoco5 Re: Kompletowanie wyprawki - potrzebne? 27.06.08, 20:25
        Adres sklepu to www.tomi.pl Maja tez sklep stacjonarny w Warszawie. Jesli jestes z Warszawy i bedziesz u nich to napisz czy warto ich odwiedzic i czy rzeczywiscie mozna wszystko kupic bez zamawiania i czekania.
        • 23magdalenka Re: Kompletowanie wyprawki - potrzebne? 27.06.08, 21:33
          witam
          Ja tez długo sie zastanawiam nad tym co kupie jestem w 34t i mam juz
          wózek, łóżeczko,troche ubranek, pieluszki,zasanawiam sie nad kupnem
          laktatora czy naprawde jest potrzebny?
        • laminja Re: Kompletowanie wyprawki - potrzebne? 28.06.08, 00:02
          ofertę mają przeciętną. Ceny wyższe niż w wielu innych sklepach internetowych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka