lili24
25.09.03, 22:45
Hej,
wybrałam szpital przy pl. Starynkiewicza, mam mieć planowaną cesarkę a ciąża
była prowadzona przez lekarza "z zewnątrz".
Myślałam (i zresztą zostało to popartę odpowiedzią mailowo jednego z lekarzy
tegoż szpitala), że jeśli chodzi o planowany zapieg to lepiej zgłosić się
wcześniej to ustalą konkretny termin itd, na Izbie przyjęć pani dr.
Ziołkowska powiedziałą, że mam czekać na normalne rozpoczęcie się porodu,
i tak już było 2 razy (bo 2 razy pytałam tego lekarza mailowo - i
powiedział, że lepiej się umówić) i dwa razy trafiłam na Ziołkowską, która
powiedziała, że czekać na naturalny przebieg rzeczy. Tylko, że jasie
panicznie boję, że akcja porodowa może się rozwinąć na tyle, że
cesarkabędzie wykluczona i coś może zagrozić mojem dziecku no i mnie.
Dzidziuś ułożony jest miednicowo a ja dodatkowo mam wadę rowojową macicy.
Już mam normalnie stres, bo jestem w 39 tyg a termin mam na sobotę 4.10.
Czy któraś z Was miała podobną sytuację i jak ją rozwiązano ?
może mój strach to tylko niepotrzebna panika ?
i zdąża mnie spokojnie przyjąć i chodźby wykonywali zabieg to mnie
również "szybko" przyjmą ???
Dzięki za pomoc,
Karolina