pluciak1
08.07.08, 16:30
wiem, że byłó tysiąc razy, trochę poczytałam, ale może jeszcze
świeżego spojrzenia.
36 tygodni skończone, dzidziulec pupuą do dołu, trzecia ciąża i
ogromny dylemat - jak rodzić?
mam mętlik w głowie, bo dwoje urodziłam sn, drugi poród bardzo lekki
i nie uśmiecha mi się, że mnie pokroją, więc jestem gotowa rodzić,
ale czy nie jest to jednak większym zagrożeniem dla dziecka?... (to
jednak dla mnie jest zdecydowanie ważniejsze i jeśli jest
rzeczywiście większe zagrożenie, to idę pod nóż)
buuuu
oczywiście cały czas liczę, że Młody się jeszcze obróci, albo będzie
go można obrócić (obrót zewnętrzny - tak przy okazji co o tym
wiecie/ sądzicie) i będzie wsytko OK.
dzięki za pomoc
A.