ułóżenie posladkowe

08.07.08, 16:30
wiem, że byłó tysiąc razy, trochę poczytałam, ale może jeszcze
świeżego spojrzenia.
36 tygodni skończone, dzidziulec pupuą do dołu, trzecia ciąża i
ogromny dylemat - jak rodzić?
mam mętlik w głowie, bo dwoje urodziłam sn, drugi poród bardzo lekki
i nie uśmiecha mi się, że mnie pokroją, więc jestem gotowa rodzić,
ale czy nie jest to jednak większym zagrożeniem dla dziecka?... (to
jednak dla mnie jest zdecydowanie ważniejsze i jeśli jest
rzeczywiście większe zagrożenie, to idę pod nóż)
buuuu
oczywiście cały czas liczę, że Młody się jeszcze obróci, albo będzie
go można obrócić (obrót zewnętrzny - tak przy okazji co o tym
wiecie/ sądzicie) i będzie wsytko OK.
dzięki za pomoc
A.
    • osa551 Re: ułóżenie posladkowe 08.07.08, 16:45
      to Twoja 3-cia ciąża więc pewnie lekarze przejdą do porządku dziennego nad sn.
      Ja miałam w pierwszej położenie pośladkowe i miałam cc bez dyskusji. Okazało
      się, że córka miała bardzo krótką pępowinę i nie mogła się obrócić. Z tego
      powodu poród naturalny byłby i tak niemożliwy (tzn mógłby się tragicznie skończyć).

      Właśnie z położeniem pośladkowym różnie bywa. Czasem jest czymś spowodowane, co
      może skomplikować poród a czasem dziecko może się normalnie urodzić. Na YouTube
      był kiedyś film z porodu pośladkowego w domu.

      CC to nie jest jakiś dramat. Ważne, żeby dziecku nic się nie stało.
      • tasiaanunia Re: ułóżenie posladkowe 08.07.08, 17:04
        Przy moim pierwszym porodzie również miałam ułożenie pośladkowe. Lekarz próbował
        wcześniej zewnętrznego obrócenia ale dzidzia była duża i się nie dało- wiec
        skończyło sie na cc.Ale może jeszcze się odwróci..... Teraz też się martwię że
        znowu będzie tak jak poprzednio- jestem szczupła wiec maleństwo może nie mieć
        miejsca aby się odwrócić.Wszystko będzie dobrze...
        Pozdrawiam ania26tc
        • ariella Re: ułóżenie posladkowe 08.07.08, 20:09
          hi, jak mialas dwa psn ok to pewnie i posladki tez urodzisz na
          luziku, chyba ze... wlasnie mi tak powiedzial gin, ze posladki nie
          biora sie znikad, tylko cos jest ich przyczyna zawsze. np wlasnei b
          krotka pepowina etc. dlatego ja ze wzgledu na dziecko wybralabym cc
          na twoim miejscu. chyba ze chcesz ryzykowac psn i potem ewentualne
          cc gdyby cos nie szlo. To tez jest opcja, ale jednak malo fajna. Ja
          mialam pierwszy porod cc posladkki i bylo ok, drugi, juz normalnie
          mlody lezal, ale ja stwierdzilam, ze skoro pierwsze cc bylo ok, to
          drugi raz tez zrobilam i bylam bardzo zadowolona. Nie wiem wiec jak
          to jest rodzic psn, ale cc - spoko. Boli po, ale dostaniesz proszki,
          a dla dziecka - jestem pewna - to opcja bezpieczniejsza.
          milego porodu, jaki by nie byl smile
          pozdr
    • pucor Re: ułóżenie posladkowe 08.07.08, 21:03
      miesiac temu urodzilam przez cc
      tez bylo ulozenie posladkowe i proponowali mi probe okrecenia dziecka ale sie
      nie zgodzilam i dobrze bo jak sie urodzil okazalo sie ze mial pempowine okrecona
      dookola szyi..
      jesli moge cos doradzic zrob to cc..nie jest takie straszne, a moze dziecko nie
      bez powodu jest ulozone posladkowo
    • kasiak37 Re: ułóżenie posladkowe 08.07.08, 21:57
      sn tym bardziej ze zaprawiona w bojach jestes i w zwiazku z tym nie ma wskazan
      do cc.
    • mw144 Re: ułóżenie posladkowe 09.07.08, 07:21
      Nie ryzykowałabym sn przede wszystkim z tego względu, że takie
      położenie zawsze ma swój powód, u mnie było to trzykrotne owinięcie
      pepowiną wokół szyi, więc poród naturalny skończyłby się dla mojego
      syna tragicznie. Zresztą cc nie jest takie straszne, po dobrze
      zrobionym po kilku dniach nie pamiętasz o operacji - wiem, bo mnie
      dwa razy cięliwink
    • karolina10000 Re: ułóżenie posladkowe 09.07.08, 09:29
      No właśnie ja jestem w podobnej sytuacji. Końcówka 38 tc, a synek w
      ułożeniu miednicowym.Jako,że to mój drugi poród (pierwszy sn)dziecko
      wagi średniej 3300 wg usg lekarze nie widza wskazań do cc.Podobno
      można spokojnie urodzić i w takim ułożeniu, ale musza być spełnione
      podstawowe warunki, tj. drugi lub kolejny poród,nie za wąska
      miednica i dziecko poniżej 4 kg.Przyznam, ze boję sie bardzo,
      ale...nie chcę iść pod nóż. Tylko jak będzie bezwzględna
      konieczność, której na razie nie ma.Cc to zawsze operacja brzuszna.

      A może ktoś ma za sobą poród miednicowy sn???Jak przebiegał????
      Podobno 1 faza wygląda tak samo, a przy drugiej daja oksytocyne i
      poród odbiera lekarz nie połozna. Tyle wiem.
    • hanka13 Re: ułóżenie posladkowe 09.07.08, 10:19
      Porod posladkowy moze byc rownie bezpieczny dla dziecka jak przy
      ulozeniu glowkowym, jesli lekarz wie, jak go odbierac... stosuje sie
      przy tym pomoc rodzacej "sposobem Brachta" - szczegolow nie znam,
      ale tak poinformowala mnie moja gin, kiedy w 36tc synek byl ulozony
      posladkowo. Dodala tez, ze jesli lekarz nie ma doswiadczenia w
      odbieraniu porodow posladkowych ta "metoda", to moze byc roznie....
      i generalnie bynajmniej nie namawiala mnie na sn, jesli nie jestem
      pewna umiejetnosci lekarza. Generalnie trzeba by wiec "sprawdzic"
      pod tym wzgledem szpital, do ktorego sie wybierasz, bo tu potrzeba
      profesjonalistysmile
      Druga sprawa - okrecenie pepowina, niebezpieczne przy takim
      porodzie... byc moze na USG dopplerowskim uzyskalabys pewnosc, ze
      dziecko nie ma szyi okreconej pepowina? Poradz sie lekarza.
      Ja szczerze mowiac bylam juz zdecydowana na cc - tym bardziej, ze
      synek kilka razy sie przekrecal, wiec prawdopodobienstwo owiniecia
      sie pepowina bylo duze. Choc wcale na cc nie mialam "ochoty",
      uznalam ze tak bedzie bezpieczniej dla dziecka. Poki co, synek
      ponownie sie obrocil i teraz (39 tc) jest glowkowo.. a i tak mam
      stracha o te pepowine (pierwszy synek jak sie okazalo mial szyje
      okrecona pepowina, a sama pepowina byla bardzo krotka, tetno juz
      mocno spadlo kiedy doslownie w ostatniej chwili dalam rade go
      urodzic, teraz mam troche traume na tym tle).
      Acha, co do krojenia, to w tej sytuacji i tak nie unikniesz
      solidnego ciecia krocza -w kazdym razie tak mowila mi polozna...
      Co zas do obrotu zewnetrznego, to ta praktyka podobno jest
      zabroniona ? jako niebezpieczna dla dziecka a srednio skuteczna.
      pozdrawiam,
      hanka
      • ariella co do wagi - usg klamie :( 09.07.08, 11:53
        przy kierowaniu sie waga z usg przestrzegam. Za pierwszym razem lekarz
        powiedzial ze 4 kg urodzilo sie 4030. Czyli idealnie. Za drugim razem
        ten sam lekarz powiedzial, ze tym razem 3600 (w tygodniu porodu).
        Poszlam do drugiego, bo bylam przekonana, ze bedzie wiecej i
        potwierdzil 3600. Czyli z usg tak wychodzilo, nie blad lekarza. Do
        rzeczy - urodzilo sie 4420!!! Na szczescie uparlm sie na cc!
        pozdr
        PS. Co z tego, ze operacja brzuszna, tu chyba chodzi o dzieci, nie?
    • pluciak1 Re: ułóżenie posladkowe 09.07.08, 11:48
      dzięki dziewczyny.
      chyba jestem coraz bardziej za cc (chyba, że się dzidziulec obróci).
      co do pepowiny, to idę dziś na USG (zobaczyć jak duży jest mały i
      sprawdzić pępowinę). przed ewentualnym obrotem wewnętrznym też ma
      byc USG...
      trzymajcie kciuki.
      teraz mam stresa, że zacznę wcześniej rodzić i wtedy wszelkie plany
      obrotów i cesarek wezmą w łeb (a może sprawa sama się rozwiąże wink)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja