bibba
29.09.03, 23:08
Witam,
Chcialam podzielic sie moim doswiadczeniem - rodzilam w domu. Mieszkam w
kraju, gdzie istnieje taka mozliwosc - z pelna opieka dwu poloznych. Wybralam
te opcje, bo czulam, ze nie potrafilabym sie na tyle zrelaksowac w szpitalu,
by moc skoncentrowac sie na rodzeniu. Poza tym balam sie ingerencji i nacisku
ze strony szpitala, gdyby cos sie opoznialo. Chcialam, zeby bylo to pelne i
swiadome i moje doswiadczenie. Moj porod - pierwszy - byl porodem naturalnym,
bez srodkow znieczulajacych, trwal 4 godziny. Z bolem radzilam sobie przez
wizualizacje, przy kazdym skurczu cieszac sie ze moj dzidzius byl coraz
blizej i ze go wreszcie spotkam. To ze bylam w domu, w moim pokoju, wsrod
znajomych, przytulnych sprzetow, sprawilo, ze czulam sie rozluzniona, bo
wszytko bylo w mojej gestii - to czy chcialam chodzic, czy siedziec, czy
wykapac sie, czy jesc i w jakiej pozycji rodzic. Moje polozne byly w tle i
nie mowily nic az do momentu gdy parlam - wszysko bylo za szybko i radzily by
nie przec. Po porodzie i kapieli przygotowanej przez polozne, maz, synek i ja
przenieslismy sie do drugiej sypialni wczesniej przygotowanej, a polozne
posprzataly te w ktorej rodzilam, przygotowaly sobie i nam herbate i kanapki.
Bylo to cudowne, ludzkie, cieple doswiadczenie, czulam ze to wszystko mialo
rece i nogi - i plynnie przeszlam od wielkiego brzucha do sciskania synka w
ramionach - byl to najbardziej naturalny sposob na rodzenie.
Nie wiem czy mozliwe jest rodzenie w domu w kraju, i czy sa osrodki gdzie
dobrze uczy sie jak rodzic - tak naprawde - ale chetnie odpowiem na
jakiekolwiek pytania jesli ktos chcialby wiedziec wiecej.
Chcicalabym tylko powiedziec, zwlaszcza tym z Was ktore beda niedlugo rodzic -
pamietajcie, ze gdziekolwiek i jakkolwiek rodzic bedziecie - jest to Wasz
moment, Wasz porod - wiec zycze Wam sily i odwagi w domaganiu sie jak
najlepszej opieki.
Pozdrowienia,
Bibba