Dodaj do ulubionych

postępowanie po terminie

21.07.08, 20:41
Witajcie,
dziewczyny "poterminowe": jak czesto gin kaze wam przychodzic, robic
KTG, USG, kiedy macie udac sie do szpitala gdyby porod nadal sie
opoznial... generalnie, jaki "tryb postepowania" zalecil wam
ginekolog? czy moze np. dodatkowo USG z przeplywami? czy mozna na
nim stwierdzic kolor wod plodowych (pytanie naiwne, ale tak dla
pewnosci)? itd. Boje sie troche, aby dzidziusiowi w czasie tych dni
po terminie cos sie nie stalo... Poki co, rusza sie sporo, ale mimo
wszystko mam obawy, aby czegos nie przegapic....
No i kiedy - ile dni po terminie - gin zaleca wam wywolywanie
porodu, o ile sie sam nie zacznie?
pozdrawiam
hanka
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: postępowanie po terminie 21.07.08, 20:57
      mnie lekarz kazał się zgłosić do szpitala już 2 dni po terminie, nie usłuchałam
      go. 8 dni po terminie poszłam na zapis ktg, by sprawdzić, czy wszystko w
      porządku, lekarka mnie odesłała do piątku...a w piątek sama się zgłosiłam ze
      skurczami i urodziłam, 11 dni po terminie.
      • hanka13 Re: postępowanie po terminie 22.07.08, 09:58
        Ale mialas zglosic sie do szpitala 2 dni po terminie na wywolanie
        porodu, czy na jakies badania?
        pozdrawiam,
        hanka
        ps. gratuacjesmile
        • flawinia Re: postępowanie po terminie 22.07.08, 11:11
          Co 3 dni jezdziłam na KTG USG i Aminoskopie 9 dni po terminie
          miałam wywoływany porod kroplówka z oksytocyna, słabo dzialala wie
          zrobili mi cesarke - Małgosia urodziła sie o 17:40.
        • annabyd27 Re: do Flawiny 22.07.08, 11:15
          Flawina co 3 dni jeździłaś czy 3 razy byłas?
        • alpepe Re: postępowanie po terminie 23.07.08, 21:42
          tak, miałam się zgłosić na wywołanie porodu.
          A co do gratulacji,to dzięki, dziś młodsza młoda ukończyła 8 miesięcy i właśnie
          mi stęka w łóżeczku usiłując zasnąć smile
    • mamaly Re: postępowanie po terminie 22.07.08, 11:37
      W pierwszej ciąży, do szpitala miałam się zgłosić w dniu terminu,
      ale tylko celem zrobienia KTG i tak chodziłam przez tydzień co drugi
      dzień na to KTG. 7 dni po terminie położyli mnie na patologii ciąży,
      zrobili USG (można podczas USG ocenić stan i ilość wód płodowych) i
      trzy razy dziennie miałam robione KTG. Na patologii leżałam kolejny
      tydzień, w tym czasie zrobili mi dwie próby oksytocynowe. 14 dni po
      terminie wywołano poród. Najpierw miałam przebity pęcherz (wody już
      były zielone) potem dostałam końską dawkę oksytocyny.

      Teraz do terminu zostało mi kilka dni. W piątek mam wizytę u
      lekarza, na której mam nadzieję zostaną podjęte jakieś decyzje.
      Generalnie u mnie powtarza się schemat z pierwszego porodu tj. Mój
      organizm jest do niego kompletnie nie przygotowany, brzuch nadal
      wysoko, szyjka twarda i zamknieta (niedojrzała) i nic się nie
      dzieje, więc pewnie znowu czeka mnie wywołanie.

      A.
    • hanka13 Re: postępowanie po terminie 22.07.08, 11:54
      No wlasnie u mnie tez problem z szyjka - twarda i zamknieta; bo ze
      skurczami nie ma problemu - tzn. sa, mecza mnie od 3 tygodni (od
      odstawienia Fenoterolu) - bywaly i regularne co 10 minut, i nic...
      Gin stwierdzil poki co, ze mam robic KTG co 2-3 dni (akurat moge je
      robic nie w jezdzac do szpitala), dokladnie obserwowac ruchy
      dziecka, i wspomnial cos ze zwykle - jesli wszystko jest OK z w/w -
      to ok. 9 dni po terminie kieruje do szpitala.. tylko wlasnie sobie
      myslalam o tym, jak niby oksytocyna (i skurcze) maja mi pomoc w
      rozpoczeciu porodu, skoro problem jak dotad nie lezy w braku
      skurczy, tylko w niedojrzalosci szyjki...
      hanka
      • mamaly Re: postępowanie po terminie 22.07.08, 15:22
        Może teraz masz skurcze przepowiadające, które nie wpływają na stan
        szyjki a jak Ci podłączą oksytocynę to się zaczną prawdziwe skurcze
        które wpłyną na szybkie dojrzewanie szyjki. Ewentualnie na
        przyspieszenie dojrzewania można zastosować żele bezpośrednio na
        szyjkę i masaż (średnio przyjemne).
    • mama_frania Re: postępowanie po terminie 22.07.08, 12:07
      Ze wspomnień z pierwszej ciąży- ktg co tydzień dwa tyg. przed terminem, co dwa
      dni po terminie, Usg jeszcze w okolicy terminu- sprawdzenie stanu łożyska. Do
      szpitala mialam się zgłosić na wywołanie 10 dni po terminie (chcieli mnie klaść
      na patologii wcześniej, ale wolałam czekac w domu skoro wszystko było ok.).
      Urodziłam 5 dni po terminie OM (dokładnie w terminie z 1 usg).
    • steppenwolf0 Re: postępowanie po terminie 22.07.08, 18:55
      Pierwsze dziecko urodziłam dwa tygodnie po terminie. Wcale nie
      przenoszone! CO drugi dzień od terminu chodziłam na KTG. Niczego ode
      mnie nie chcieli, na szczęście, nie kładli na patologii. ALe badania
      były robione i wszystko było ok. Teraz własnie jestem w terminie
      drugiego porodu i dostałam prikaz zgłoszenia się do szpitala w
      tydzień po terminie. Pójdę pewnie na KTG w trzy dni po terminie. Na
      wszelki. Warto się badać po terminie i pilnować dzidziusia, ale nie
      warto zbyt pochopnie wywoływać porodu jeśli wszystkie próby wychodzą
      dobrze, łozysko jest w dobrym stanie, a bobas nie jest przenoszony!
      Poród gwałtownie wywołany przy niedojrzałej szyjce to kiepski pomysł
      i wieksze ryzyko powikłań dla obu zainteresowanych.
      Pozdrowienia
      • mamaly Re: postępowanie po terminie 23.07.08, 09:38
        Pewnie, że nie warto zbyt pochopnie wywoływać porodu, ale samo
        badanie KTG to też nie wszystko. Ja leżałam na patologii, KTG robili
        mi 3 razy dziennie. Lekarze pod koniec badali mnie kilka razy na
        dzień (ginekologicznie) i uspokajali, że wody są ok, łożysko też, że
        trzeba czekać, a potem jak przebili pęcherz to sami zaczęli
        panikować, że teraz trzeba działać szybko. Przenoszone dziecko to
        też ogromne ryzyko powikłań, również dla obu zainteresowanych, a 2
        tyg po terminie niestety ryzyko przenoszenia jest bardzo duże.

        Dodam tylko, że ja w dwa tygodnie po terminie szyjkę miałam nadal
        niedojrzałą, a ciąża była przenoszona. Poród miałam więc i tak
        gwałtownie wywoływany z konsekwencjami dla mnie. Natura zawiodła i
        lekarze też.

        Pozdrawiam,

        A.
    • zolza79 Re: postępowanie po terminie 23.07.08, 12:41
      Dzień po terminie pojawiłam sie na ktg i tak sobie zachodziłam na IP
      co 2 dni. U mnie rozwarcie było, ale skurcze nie. Zuzia urodziła się
      tydzień po termini. Skurcze były wspomagane oksycotyną, ale i tak
      musili mnie po 20 godzinach porodu ciąć.
    • eyes69 Wszystko zalezy w jakim ciezarna jest stanie 23.07.08, 13:19
      Ja urodzilam jakos w 43tc i tydzien przed wywolywanym porodem nie
      mialam robionych zadnych badan.
      Jakby cos sie dzialo, mialam odrazu do szpitala jechac.

      Moje lozysko bylo OK, wod plodowych mialam tyle co trzeba i dzieciak
      calkowicie gotowy do wyjscia, tyle ze leniwy.
      Problemow z cisnieniem ani z niczym innym nie mialam, wiec mialam
      czekan na porod.
    • ankamec Re: postępowanie po terminie 23.07.08, 14:23
      4 dni przed terminem byłam na ktg i wszystko ok, nic nie wskazywało
      na poród, w dniu terminu byłam na wizycie i lekarka mówiła, że
      jeszcze nic się nie dzieje, kazała 2 dni po terminie przyjsc na ktg
      a tydzien po terminie zgłosic sie do szpitala. tam mieli podac
      kroplówkę na wywołanie, jeśli pomoże to reszta wiadoma, jeśli nie -
      to trzeciego dnia od podania pierwszej kroplówki dają drugą. jeśli
      ta nie pomoże to cesarka. jutro mam ktg - 2 dni po terminie i się
      okaże co i jak.pzdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka