jazabka
15.08.08, 18:01
Jestem już 3 dzień po terminie i niestety chyba nic nie zamierza się
rozkręcić.Od 3 tygodni mam nieregularne skurcze i tyle.Jak nic się nie
zacznie,to w niedzielę mam zgłosić się na oddział.Wiecie może jak to mniej
więcej będzie dalej wyglądało?Lekarz powiedział,że będą nas obserwować i
czekać aż się zacznie poród.Jak długo może to potrwać?Ile mogą mnie tak
trzymać jeżeli z dzidzią nie będzie się nic działo?Kiedy powinni zacząć
wywoływać poród jeżeli wszystko jest ok?Pomóżcie proszę,bo jestem tu sama i
trochę się boję,rodzinka daleko,a mąż w pracy w innym mieście.Chcę mniej
więcej wiedzieć kiedy mąż musi wziąć wolne,bo chce być przy porodzie,a
niestety musi wiedzieć wcześniej.Wiem,że tego nie da się przewidzieć,ale może
chociaż wiecie mniej więcej jak to wygląda z tymi porodami po terminie albo
jak było u Was.