Dodaj do ulubionych

Położna-wybrana czy losowo?

26.08.08, 13:13
Zupełnie nie wiem jak "rozgrywa" się sytuację z położną? Czy umawiacie się z
jakąś wybraną (ile to kosztuje?)czy liczycie na tą która akurat będzie na
dyżurze?
Obserwuj wątek
    • janana Re: Położna-wybrana czy losowo? 26.08.08, 13:29
      Dwa razy zdałam się na los i tym razem też tak zamierzam uczynić.

      Nie mam zastrzeżeń do mych "przypadkowych" położnych.
    • pychu Re: Położna-wybrana czy losowo? 26.08.08, 14:24
      Ja zamawiam tą z dyżurusmile))) Niech robią ze mną co chcą, tylko żeby już coś się
      zaczęło dziaćwink)))
      • meeg-gii Re: Położna-wybrana czy losowo? 26.08.08, 15:14
        raz w 2004 roku płaciłam 200 zł, położna przyjechała specjalnie dla
        mnie ( mieszkam w krakowie ) a teraz niestety musze isc na "żywca "
        nie ma juz takiej opcji zeby opłacic wczesniej połozną, moge dopiero
        wtedy jak przyjade rodzic - wypatrzyc i błagac zeby sie mna
        troskliwie zajęła smile)
    • memphis90 Re: Położna-wybrana czy losowo? 26.08.08, 15:23
      Losowo, zajmie się mną ten lekarz i położne, którzy będą na dyżurze. W końcu to
      ich praca, nie widzę sensu, żeby płacić dodatkowo za coś, za co ludzie już
      pobierają pensję.
      • zonka77 Re: Położna-wybrana czy losowo? 26.08.08, 16:02
        a ja zamierzam zapłacić konkretnej położnej po to żeby przyjechała do mnie nawet
        jak nie będzie miała dyżuru i zajęła się mną tak jak tego chcę.

        Położną wybieram patrząc na to czy przyjmuje porody w innych pozycjach niż
        leżąca i czy będzie chroniła krocze.

        Może i pobiera za to pensję ale po pierwsze chyba dosyć niską i nie mam problemu
        żeby dopłacić - a do tego moralne dylematy na temat tego czy to słuszne czy nie
        odstawiam w kąt ponieważ jeden niefajny poród mam już za sobą i nie mam zamiaru
        cierpieć więcej niż potrzeba w imię zachowania zasad.
        Zwyczajnie po pierwszym porodzie nie mam odwagi zdać się na szczęście i być może
        trafić na nieprzyjemną humorzastą osobę która moje potrzeby będzie miała w 4
        literach.
        • henia76 Re: Położna-wybrana czy losowo? 26.08.08, 16:05
          Ja mam termin porodu za 1,5 tyg i mam opłaconą położną ( 500 zł ).
          Jest to moj pierwszy porod i chce zeby wszystko bylo ok. Wole
          zaplacic poloznej niz lekarzowi 1500 zł a i tak to Ona bedzie dbala
          o wszystko!!!!
      • kamelia04.08.2007 tak jasne, a personel fachowy będzie i życzliwy... 26.08.08, 16:30
        memphis90 napisała:

        > W końcu to
        > ich praca, nie widzę sensu, żeby płacić dodatkowo za coś, za co
        ludzie już
        > pobierają pensję.


        hehe, moja mama podeszla tak do sprawy przy rodzeniu mnie. Mloda,
        niedoswiadczona i pełna wiary pierworódka zdała sie na personel oraz
        na doskonała opinie o szpitalu. Po 29 godz. męczarni urodzilam sie,
        bo lekarz sie połozył na brzuchu i wycisnął. Bylam fioletowa, bo
        podduszona, a we wczsnym dziecinstwie wykryto mi gigantyczna wade
        wzroku z powodu uszkodzenia przy porodze. Wade mam do dzisiaj i tak
        mi zostanie.

        Z moim bratem juz byla inna zabawa. Pieniadze hojnie szły do
        ginekologa, to i poród w szpitalu o "średniej" delikatnie mowiac
        opinii był poprowadzony fachowo i bez błedów w sztuce lekarskiej
        (tak jak wczesniej), rodzaca traktowana była kulturalnie, a i
        dziecko przyszło na swiat bez uszkodzen.

        Nie dziekuje za takie podejscie (ze juz biora za to pensję).
        Opisy dziewczyn na forum tez świadcza o tym, ze mozna sie srogo
        zawiesc licząc na to, ze skladka z ubezpieczenia zdrowotnego bedzie
        wystarczajaca, by pacjentke traktowac po ludzku.
        Oficjana praktyka szpitali tez jest taka, że za "luksus" sie placi
        (luksus to niby: połozna, zzo, pokój jedynka).

        Sprawdza sie stara zasada, że za pieniadze ksiadz sie modli, no
        chyba, ze rodzisz w szpitalu, w ktorym pracujesz, a połozne to twoje
        koleżanki.
        • memphis90 Re: tak jasne, a personel fachowy będzie i życzli 26.08.08, 18:48
          > hehe, moja mama podeszla tak do sprawy przy rodzeniu mnie. Mloda,
          > niedoswiadczona i pełna wiary pierworódka zdała sie na personel oraz
          > na doskonała opinie o szpitalu.
          No, ja akurat znam szpital, w którym rodzę, widziałam położne i lekarzy przy
          pracy i nie mam żadnych zastrzeżeń ani obaw. Aczkolwiek nie są to moje koleżanki
          czy choćby znajome.

          > Opisy dziewczyn na forum tez świadcza o tym, ze mozna sie srogo
          > zawiesc licząc na to, ze skladka z ubezpieczenia zdrowotnego bedzie
          > wystarczajaca, by pacjentke traktowac po ludzku.
          Wydawało mi się, że ludzkie traktowanie nie zależy od wysokości pensji... Póki
          będziemy siedzieć cicho i opłacać sobie dodatkowy personel- póty będziemy wręcz
          promować takie traktowanie. Chamstwo popłaca, bo dzięki niemu ten sam
          lekarz/położna po godzinach skasują za poród 1.5tyś- z uśmiechem na ustach...

          > Oficjana praktyka szpitali tez jest taka, że za "luksus" sie placi
          > (luksus to niby: połozna, zzo, pokój jedynka).
          Akurat obecność położnej podczas porodu nie jest żadnym luksusem...

          Ale, oczywiście, każda robi jak chce.
          • zonka77 Re: tak jasne, a personel fachowy będzie i życzli 26.08.08, 19:12
            > Wydawało mi się, że ludzkie traktowanie nie zależy od wysokości pensji... Póki
            > będziemy siedzieć cicho i opłacać sobie dodatkowy personel- póty będziemy wręcz
            > promować takie traktowanie. Chamstwo popłaca, bo dzięki niemu ten sam
            > lekarz/położna po godzinach skasują za poród 1.5tyś- z uśmiechem na ustach...


            Ze wszystkim się zgadzam. Ale jak pisałam - raz już miałam takie podejście.
            Drugi raz po prostu nie dam rady. Nie chcę cierpieć dodatkowo - wystarczy że
            przez parę lat panicznie bałam się zajść w ciążę z powodu wspomnień po pierwszym
            porodzie. Wystarczy że do dzisiaj mi się śnią koszmary z nim związane. Trudno -
            nie umiem po raz drugi zaryzykować w imię zasad. I tak umieram ze strachu przed
            tym porodem.
            Zresztą sądzę że świata nie zmienię nie płacąc dobrej wybranej położnej. Nie
            zapłacę, trafię na kogoś kto będzie mnie miał w d... przecierpię więcej niż było
            potrzeba i co to zmieni? Nic moja droga.

            A dodam że przy pierwszym porodzie był ze mną mąż - człowiek stanowczy i
            niestrachliwy. I co? I nic. Mógł sobie chodzić, prosić, grozić, żądać. Guzik to
            dało. Mam szczęście że córka zdrowa jest i nic jej nie połamali wypychając mi ją
            z brzucha. O nie - drugi raz się przygotuję jak tylko mogę! Jak potrafisz znosić
            dodatkowe cierpienie żeby potem być z siebie dumną to gratuluję i życzę
            powodzenia. Albo będziesz miała szczęście i trafisz na dobrych ludzi - czego Ci
            zresztą życzę.

            Gdybym znała szpital gdzie mogłabym mieć pewność i nie bać się to bardzo chętnie
            bym nie płaciła. A możesz mi na 100% z ręką na sercu polecić taki w Warszawie i
            zagwarantować że będzie ok? Jeśli tak to będę wdzięczna smile
          • kamelia04.08.2007 Re: tak jasne, a personel fachowy będzie i życzli 26.08.08, 19:20
            wiesz, nie miałam zadnych złosliwych zamiarów, po prostu takie jest
            smutne doswiadczenie zyciowe mojej matki. Potem nie powtórzyła juz
            tego błedu młodosci, moje bratowe tez nie. Tylko jedna, która się
            zdała na zyczliwosc losu została potrakotowana całym repertuarem
            wywoływania porodu (zzo w ogóle niedostepne w tym szpitalu) i
            nacieciem na koncu.


            memphis90 napisała:


            > Wydawało mi się, że ludzkie traktowanie nie zależy od wysokości
            pensji...

            tez mi sie wydaje, ze tak powinno byc, ale jak jest, to każdy wie
            niestety. Do tego dochodzi procedura postepowania z rodzaca tak,
            zeby personelowi było wygodnie.

            > Póki
            > będziemy siedzieć cicho i opłacać sobie dodatkowy personel- póty
            będziemy wręcz
            > promować takie traktowanie. Chamstwo popłaca, bo dzięki niemu ten
            sam
            > lekarz/położna po godzinach skasują za poród 1.5tyś- z uśmiechem
            na ustach...

            masz racje, ale mało kto ma ochote na taką walke z wiatrakami,
            zwłaszcza gdy stawka jest zdrowie/zycie matki i dziecka. Nikt nie ma
            ochoty na takie ryzyko.
            Moze jak bedzie wiecej pozwów przeciwko lekarzom/połoznym (za błedy
            w sztuce) połaczone z zasądzeniem odpowiedniej kwoty, to cos sie
            ruszy.



            > Akurat obecność położnej podczas porodu nie jest żadnym luksusem...

            dlatego luksus był napisany tak: "luksus", bo to żaden luksus tylko
            standart, podobnie rzecz sie ma z zzo - uznawane za fanaberie
            rodzacej, za która ma placic. To tak jakby fanaberią było żądanie
            narkozy przy wycieciu wyrostka czy innej operacji.
            • alicja0000 Re: tak jasne, a personel fachowy będzie i życzli 26.08.08, 19:44
              ja tam wolę zapłacić i mieć pewność , ze położna będzie ze mną a nie będzie
              drzemać lub pić kawę w socjalnym. To nie są Bóg wie jakie pieniądze a życie,
              zdrowie nasze i dziecka jest najważniejsze. Poza tym lepiej się będę czuć
              psychicznie wiedząc, że mi pomoże czy podpowie.
              Kelner też bierze pensje za swoją pracę ale mimo to często zostawiamy napiwki.
              Tak samo się przyjęło w szpitalach. Chcemy być lepiej traktowani -trza płacić.
              • embeel kamelia 26.08.08, 20:04
                Ty na szczescie nie masz chyba takich dylematow. Bedziesz rodzic w kraju, gdzie
                'rodzic po ludzku' nie jest tylko sloganem, przynajmniej taka mam nadzieje. Dla
                Ciebie i siebie smile
    • alicja0000 Re: Położna-wybrana czy losowo? 26.08.08, 16:24
      ja się umawiam z konkretną położną z danego szpitala, w którym chce rodzić.
      Koszt -400 zł i full wypas włącznie z masażami.
    • shamoni83 Re: Położna-wybrana czy losowo? 26.08.08, 19:13
      ja wynajęłam położną za 600 zł. Bałabym się rodzić z jakąś totalnie przypadkową
      babą, tym bardziej, że tam gdzie rodziłam kilka położnych nie należało do
      najmilszych i najbardziej kompetentnych. Gdybym trafiła akurat na nie? Zbyt duże
      ryzyko. Z moją położną widziałam się kilka razy przed porodem, sporo
      rozmawiałyśmy i wiedziała, czego od niej oczekuję.
    • tu_mama Re: Położna-wybrana czy losowo? 26.08.08, 20:04
      ja mam zamiar zapłacić konkretnej położnej i iść do niej dodatkowo
      do szkoły rodzenia (1-zapłace, 2-będzie mnie lepiej kojarzyć)
    • pestka_ks Teraz sama wybiorę:) 26.08.08, 22:06
      Przy pierwszym porodzie- prawie rok temu- pełna dobrego nastawienia, co do
      własnych możliwość i pomocy personelu szpitala- nie umawiałam sie z nikim,
      poszłam rodzic "w ciemno".
      Bardzo tego żałowałam. Długie godziny męczarni- pomimo że poród wspomagany oxy,
      wcale nie postępował, a wręcz, z tego co sie później dowiedziałam kroplówka
      mogła jeszcze spowolnić akcję (rozwarcie zatrzymało się na 3-5 cm)- całkowicie
      odebrały mi dobre nastawienie i pokazały twardą rzeczywistość naszych szpitalisad
      Na sali porodowej byłam sama przez większość czasu- dosłownie- tzn położna
      przychodziła co ok 30-60 min, co jakieś 3-4 godziny budząc zaspanego lekarza (na
      porodówkę trafiłam na moje nieszczęście w godzinach rozespania szanownego
      personelu).
      Jakiekolwiek moje prośby były ignorowane- położna rozmawiała sobie z
      pielęgniarkami, które czasem przychodziły i udawała że mnie nie słyszy.
      Oczywiście nie wspomnę o innych przyjemnościach, jak teksty typu "jakie te panie
      dzisiaj delikatne"- to do mnie kiedy osłabiona wielogodzinnymi bólami i
      zamroczona kroplówką nie mogłam wstać z łóżka, bo siostra uznała, że może bym
      tak sobie pochodziłasad
      Teraz jestem w 8 tygodniu ciąży i już takiego błędu nie popełnię.
      Jestem na etapie poszukiwania położnej, której wiedza i podejście nie zatrzymały
      się na socjalizmiewink
      Chcę mieć przynajmniej jakikolwiek komfort i świadomość, że nie jestem
      traktowana jak natrętna mucha, która przeszkadza w śnie...
      • filmonrob3 Płacic czy nie płacic oto jest pytanie ... 27.08.08, 08:27
        zonnka a w jakim szpitalu w warszawie zamierzasz rodzi ja sie
        zastanawiał na połozna ale cena mnie troche zmroziła jestem w stanie
        dac "napiwe" połozne ale nie przesadzajmy 1000zł to chyba sporo tam
        gdzie ja chce rodzic tylko to kosztuje w pakiecie bo sobon sie nie
        da połozna + sala jednosobowa o podwyższonym stanardzie raczej nie
        ma mowy sad(
        Ja zastanwailm sie tylko czy jak nie opłace połoznej to mnie przyjma
        jak przyjade do porodu bo tego sie obawiam mysle ze jak juz wjade na
        porodówke do mi ktosc to dzieck odbierze za "darmo" ale teraz to juz
        nie wiem co mam myslec ,
        • zonka77 Re: Płacic czy nie płacic oto jest pytanie ... 27.08.08, 09:19
          Nie wiem w końcu gdzie się zdecyduję. nie bardzo wiem co zrobić. Początkowo
          byłam zdecydowana na szpital na Starynkiewicza (im. dz. Jezus) bo tam pracuje
          moja lekarka (od niedawna prowadzi moją ciążę - jestem świeżo po przeprowadzce z
          innego miasta)
          Ale jak poczytałam co nieco o tym szpitalu to chyba pójdęgdzie indziej.
          Pomijając kwestię personelu (załóżmy że połozna którą wybrałam jest ok i będzie
          przy mnie na 100% bo zapłacę) To jednak wizja nie oddzielonych do końca
          porodówek gdzie mielibyśmy z mężem słuchać innych rodzących kobiet oraz tłumu
          studentów gapiących mi się w krocze oboje nas bardzo odstrasza. Postanowiłam że
          do końca tygodnia poszukamy informacji, nr telefonów do położnych i zdecydujemy
          co robić. Czy jeszcze iść gdzieś na wizytę ze dwa trzy razy do innego lekarza
          żeby dostać skierowanie do konkretnego szpitala, którą położną wynająć. Jak
          podejmę decyzję to z pewnością napiszę. Napiszę też po porodzie czy była słuszna
          smile (termin mam na 16 października)

          Ja zakładam mimo wszystko że jeśli dogadam się z położną z danego szpitala to
          ona przy mnie będzie i mam nadzieję że mnie nie odeślą skoro będę umówiona z
          konkretną osobą tam pracującą. Szczegóły mam zamiar dogadać z wybraną położną.
          Dla mnie płacenie nie jest problemem, jeśli będzie możliwość chcę zapłacić i za
          "prywatną" położną i za pokój lepszy i oczywiście ZZO.
          A gdzie ty zamierzasz? Gdzie jest w pakiecie położna plus sala za 1000zł? (na
          starynkiewicza położna to 600-700 zł a pokój to 150 lub 200 zł za dobę. ZZO 600 zł)
    • smerfetka8801 Re: Położna-wybrana czy losowo? 27.08.08, 09:33
      ja losowo,ale trafiłam super na dyżurze był mój lekarz a położną okazała się
      pani Wyszogrodzka podobno najlepsza w szpitalu na Kopernika w Krakowie.
      jeśli będzie druga ciąża to już się postaram by to ona przyjmowała poród.super
      kobieta i super położna
      • smerfetka8801 Re: Położna-wybrana czy losowo? 27.08.08, 09:37
        ja w tym roku miałam scysję z matką bo nie chciałam właśnie zapłacić...a ona
        twierdziła,że powinnam dobrze jest liczyć na to,że zobaczy się kogoś
        fachowego-nie wiedziałam ,że nie ma możliwości oficjalnego zamówienia
        położnej.bo łapówek dawać nie będę
        • zonka77 Re: Położna-wybrana czy losowo? 27.08.08, 11:44
          Ależ jest możliwość oficjalnie, przynajmniej w Wawie. Oficjalnie wynajmujesz
          prywatną opiekę położnej, cenniki są nawet na stronach szpitali.
          • milka2288 Re: Położna-wybrana czy losowo? 27.08.08, 11:56
            zonka77 widzę że termin masz niebawem, napisz gdzie zdecydowałaś się
            rodzić (pisałam na twoim wątku o Starynkiewicza).
            • zonka77 Re: Położna-wybrana czy losowo? 27.08.08, 12:05
              Napiszę napiszę - jak się zdecyduję bo na razie nie podjęłam decyzji co robić
        • memphis90 Re: Położna-wybrana czy losowo? 27.08.08, 11:46
          Zależy w jakim szpitalu. W "moim" na przykład do zeszłego roku zatrudnianie
          położnej/lekarza było zakazane, od tego niby już można (trzeba tylko wpłacić
          jakąś dodatkową cegiełkę na szpital, he, he). W innych szpitalach w P-niu raczej
          nie ma z tym problemu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka