nadciśnienie

08.10.03, 14:03
Witajcie,

w 34 tygodniu ciążyu wzrosło mi ciśnienie krwi. W pozycji stojącej i
siedzącej mam 150/100, natomiast kiedy leżę ok. 110/70. Moja lekarka polożyla
mnie na 3 dni wszpitalu, zeby zrobić badania - wszystko wyszło ok (krew,
mocz, nie mam obrzęków), a teraz muszę leżeć w domu. Biorę dopanol. Mam do
Was pytanie, czy z takim ciśnieniem i takimi zmianami ciśnienia jestem
skazana na cesarkę? Jutro idę do lekarza i pewnie wszytkiego sie dowiem, ale
byłabym wdzięczna za informacje od Was,

pozdrawiam
Aneta i 35 tyg. Kubuś
    • anett8 Re: nadciśnienie 08.10.03, 20:00
      Witam. Mam nadzieje,ze Twoje cisnienie sie unormuje. W przypadku gdyby tak nie
      bylo wcale nie oznacza to koniecznosci rozwiazania ciazy poprzez C.C. wysokie
      cisnienie grozi napadem rzucawki,w momencie narastajacej gestozy (nadcisnienie
      indukowane ciaza). Ale jezeli poród jest dobrze prowadzony i cis kontrolowane
      to mozna urodzic siłami natury.Głowa do góry i stosuj sie do zaleceń lekarza-to
      ważne smile)
      • viola47 Re: nadciśnienie 08.10.03, 21:00
        Tak jak pisze moja porezdniczka nie koniecznie musisz miec z tego powodu
        cesarke.
        W dzien porodu mialam 160/110 i wlasnie dlatego wywolywano mi porod ze wzgkedu
        na rzucawki...wszystko bylo kontrolowane przez lekarzy i urodzialam silami
        natury, zreszta nikt mi nawet nie wspomnial o cesarce .
        • silije.amj Re: nadciśnienie 09.10.03, 10:37
          Ja miałam pod koniec pierwszej ciąży nadciśnienie (gestozę), dochodziło do
          160/110, martwiła mnie już wizja cesarki. W szpitalu dostałam leki (Dopegyt)
          ciśnienie się poprawiło, zdążyłam jeszcze wrócić do domu, po 3 dniach
          urodziłam zdrową córkę jak najbardziej normalnie smile, tylko częściej miałam
          sprawdzane ciśnienie (utrzymywało się ładnie na 130/80) i jeszcze na porodówce
          dostałam swoją dawkę leków. Hehe po porodzie miałam odwrotny problem -
          ciśnienie spadło na 80/50 i zemdlałam, bo leki jeszcze działały a ciąży
          indukującej gestozę już nie było - ale był to bardzo krótki epizodzik. Więc
          nie bój się na zapas, dbaj tylko by twoje ciśnienie było stale monitorowane.
          • smc1 Re: nadciśnienie 09.10.03, 11:08
            Wielkie dzięki dziewczyny!!!
            Pocieszyłyście mnie, leżę grzecznie w łóżeczku, biorę tabletki i regularnie
            mierzę ciśnienie.
            Aneta
    • natder Re: nadciśnienie 09.10.03, 11:18
      W poprzedniej ciąży w 31 tygodniu wykryto u mnie gestozę. Też martwiłam się
      ewentualnym przedwczesnym porodem i wizją cc. Spędziłam dwa tygodnie w
      szpitalu, dostałam leki, po których do końca ciąży ciśnienie utrzymywało się
      mniej więcej na poziomie 140/80. Urodziłam siłami natury bez najmniejszych
      komplikacji. Wiem na pewno, że cesarkę wykonuje się przy bardzo wysokim
      ciśnieniu, kiedy powoduje ono np. odklejenie łożyska, ale z tego co piszesz,
      Tobie to nie grozi smile))
      Ważne jest natomiast żebyś mierzyła sobie to ciśnienie w domu.
      • breskva Re: nadciśnienie 09.10.03, 13:54
        Mam pytanie--czy z nadcisnieniem mozna miec zzo?
        Pozdrawiam
        Gosia
    • cimcicha Re: nadciśnienie 09.10.03, 21:19
      A ja z powodu gestozy przeleżałam w szpitalu 2 i pół miesiąca. Najwyższy pomiar
      ciśnienia- 180/120 i oczywiście początki tzw. mroczków (to takie latające przed
      oczyma plamki), poród oczywiście wywoływany i cc (ale nie z powodu gestozy
      tylko pełnej deceleracji - spadek tętna płodu do 70 ud/min). Po porodzie
      ciśnienie mi się wyregulowało i już jest ok.
      • smc1 Re: nadciśnienie 15.10.03, 12:48
        tak naprawde to chyba do konca nie bedzie wiadomo, co i jak...
        moja lekarka jest bardzo ostrożna, tydzień temu miała mnie umówić z położną, do
        której przychodziłabym na ktg i z którą rodziłabym. Ale powiedziała, ze na
        razie nie ma takiej potrzeby i musze spotykać się z nią na ktg zamiast z
        położną. W sumie to nawet lepiej, dzieki temu jestem spokojniejsza, ale wydaje
        mi sie, ze ona w zwiazku z tym bardzioej wierzy w cesarke niz poród naturalny.
        Aneta
Pełna wersja