No witam wszystkie obecne i przyszłe mamuśki.Ja jestem w 40 tygodniu
ciąży i czekam cierpliwie na rozwiazanie, póki co w domu, ale
ostatnio dosłownie kilka dni temu musiałam zostac na obserwacji w
szpitalu.Niby torba juz dawno spakowana, ale okazało sie że o jednej
rzeczy zapomniałam- STARY DOWÓD OSOBISTY, w którym to wbita była
grupa krwi.Karty z grupa krwi nie posiadam, więc jedynym dowodem na
grupe jest stary dowód.No i zaczeło się - telefon do męża.W moim
przypadku ganiałam męża po pokojach, bo gdzies ostatnio ten dowód
widziałam.Naszczęscie się znalazł.pomyslcie o stoperach do
uszu,jeżeli wiecie że do porodu jeszcze kilka dni a wszpitalu trzeba
bedzie poleżeć do tego czasu. Ja spałam w szpitalu jedna noc i może
zanełam na 2-3 godziny,bo ja z tych kobitek co nasłuchują całą noc i
jak za duzo odgłosów to i spac nie mogę, a dzieciątka nowo narodzone
tak strasznie płakały,jedno przez drugie, co najgorsze to te siostry
za bardzo sie nie interesowały płaczącymi maluszkami.No i tyle moich
rad,może któraś z Was tez zapomniała o starym dowodzie

hihi.pozdrawiam