Dodaj do ulubionych

mężowi się nie chce...

16.10.03, 12:42
Hej! Jestem w piatym miesiacu ciazy i mam wrazenie, ze mezowi w ogole nie
chce sie juz ze mna kochac. Bardzo jest mi przykro. Wole byc uwodzona, ale
ostatnio sama go prowokuje. Kochamy sie moze raz na tydzien. A zdarza sie, ze
zaczniemy i mu juz w trakcie przechodzi ochotasad Wiem, ze mnie kocha i
cieszy sie na dziecko, ale tak bardzo brakuje mi tego poczucia bycia
pozadana... Czy ktos tez ma takie problemy?
Gocha
Obserwuj wątek
    • edyta774 Re: mężowi się nie chce... 16.10.03, 18:22
      Gosiu,
      wielu mężczyzn nie przejawia zainteresowania sex-sem w okresie ciąży
      ukochanej. Powinnaś porozmawiać o tym z mężem. Może po prostu tak jak mój
      obawia się o wasze zdrowie?? Może spróbujecie innych form tak abyś ciągle
      czuła się porządana...?
      Powodzenia

    • malgosia89 Re: mężowi się nie chce... 18.10.03, 10:09
      Buu, jest coraz gorzej. Juz dwa tygodnie i nicsad Raczej nie chodzi o obawe o
      dziecko, bo w I trymestrze wszystko bylo ok! Pewnie mu sie po prostu nie
      podobam z tym brzuchem i w ogole... Nawet sie nie calujemy.
      No i jestem z tym sama sad
      • edyta774 Re: mężowi się nie chce... 18.10.03, 11:11
        Gosiu,
        porozmawiaj z mężem. Koniecznie!!! Wiesz, może do niego dopiero dociera, że
        będziecie mieć dziecko. Do mnie też w zasadzie dotarło, że jestem w ciąży jak
        zaczął rosnąć brzuch smileLepiej nie domyślaj się sama bo zazwyczaj nie ma to
        potwierdzenia w rzeczywistości.


    • biancia Re: mężowi się nie chce... 18.10.03, 12:00
      Witaj, ja jestem w 8 miesiącu ciąży a z meżem ostatni raz kochałam się 30.03
      kiedy to poczęło się nasze dziecko. Najpierw zabronił lekarz, ale próbowalismy
      innych technik poza samym współżyciem. Na początku mój mąż mówił, że mu tego
      brakuje przytulał mnie i wykazywał duże zainteresowanie moją osobą, ale odkąd
      pojawił się brzusio (a do 6 miesiąca w ogóle nie miałam brzucha) jego
      zainteresowanie zniknęło całkowicie i też zauważyłam, że nawet się nie
      całujemy. On mnie nawet zbytnio nie przytula, bo mówi, że się o nas boi. Jednak
      ja rozmawiam z nim o tym i kiedy mówi, że się boi to mu wierzę i czekam
      na "lepsze czasy"smile). Co prawda czuję się teraz o wiele mniej kobieca i
      atrakcyjna (mimo, ze nie przytyłam i nie zmieniłam się jakoś drastycznie) a
      myślę, że on mógłby to zmienić jednym słowem, no ale... przecież mu nie napisze
      na kartce w punktach co ma robić i jak się zachowywaćsmile))
      Pozdrawiam
      bianka + 32tyg brzucholek - wcale nie taki dużysmile))
    • eliza582 Re: mężowi się nie chce... 20.10.03, 10:03
      no czyli jest ktoś kto ma ten sam problem! Ale przede mną już tylko
      rozwiązanie, 6 tygodni (mam nadzieję, że wszysto będzie ok) połogu i do
      dzieła. A na poważnie, jestem w 39 tygodniu ciąży, a kochałam się ostatnio z
      meżem podczas urlopu w lipcu i to właściwie z mojej inicjatywy. Podczas całych
      pięknych dwóch tygodni, gdy marzyłam, że wreszcie damy czadu, mąż wymawiał się
      spalonymi, piekącymi plecami, jak wróciliśmy, że jutro do pracy i trzeba
      wcześnie wstać. A gdy zaczęłam Go gnębić i prosto w oczy się pytać kiedy się
      ze mną pokocha odpowiadał, że jutro -nazwałam Go kłamczuszkiem i mydlij
      oczkiem. I tak niestety zostało. Kilkakrotnie przestawałam odzywać się do
      Niego z tego powodu i obrażać, no i płakałam, czyniąć obietnicę, że po
      porodzie powrócę do formy i swoim powrotem do pracy (męskiego towarzystwa )
      przyspożę mu zazdrości. Na szczęście podczas abstynencki od łóżka zapewniał,
      że mnie kocha i przytulał, no i "niestety" częściej pytał o juniora. Mówił, że
      musimy o Niego dbać, że On malutki, że nie możemy Go pośpieszać na świat itp.
      Zrozumiałam, że w końcu o to mi chodziło, żeby mąż poczuł więź z dzidzią, żeby
      nie czuł się odtrącony i żeby dzidziulkę kochał. Stało się, musiałam to
      zaakceptować, że odsunięto mnie na drugi plan z miłości. Coś za coś. Zobaczymy
      jak będzie po porodzie. Nie jesteś sama, myślę, że Twój mąż podobnie jak to
      wzrokowcy dopiero teraz zobaczył na własne oczy, że zostanie Tatą. pozwól mu
      się tym cieszyć i dziel się brzuszkiem, nawet podczas kłótni.
      • malgosia89 Re: mężowi się nie chce... 20.10.03, 15:16
        Dzieki dziewczyny! Nawet troche mnie to wszystko rozsmiesza, bo stereotypowo,
        to ON chce, a JĄ boli glowa (na przyklad). Hehe, a moze to jest po prostu tak:
        funkcja biologiczna spelniona, geny przekazane, po co sie wysilac? wink
        Pozdrawiam i bądzmy dzielne. I tak jestesmy pieknesmile
    • malika5 Re: mężowi się nie chce... 20.10.03, 15:34
      Małgosia, mój mąż jak tylko dowiedział się że jestem w ciąży to zaczął unikać
      współżycia. Zaczęłam się dopytywać o co chodzi to udawał że o nic, że jest
      zmęczony itd. Pewnego dnia stwierdził, że odkąd jestem w ciąży to wydaję mu się
      taka delikatna że nawet boi się mnie głaskać po brzuchu!!! Pomimo moich
      tłumaczeń i przekonywań dalej nie jest chętny do tradycyjnego seksu
      (penetracji). Natomiast stał się zwolennikiem wszelkich innych pieszczot.
      Pewnie z twoim mężem jest to samo, tylko wiesz faceci zwykle udają twardzieli i
      nie chcą się przyznać że czegoś się boją, że coś jest dla nich niepojęte itd.
      Nie przejmuj się, ja też czekam na lepsze czasy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka