Dodaj do ulubionych

cc bez cewnikowania i pytanie "techniczne" o cc

21.10.08, 10:56
Dziewczyny, może wiecie jak to wygląda po cc od strony "technicznej"
sama operacja to wiadomo, ale co potem? samemu przechodzi się ze
stołu operacyjnego na łózko? chyba nie, bo po znieczuleniu nogi
niesprawne...więc przekładają?
podkładają juz na sali operacyjnej podkład na łóżko? i te wielkie
podpaski?? i co dalej przez te kilka godzin bez wstawania? jak
zmienić taki podkład? położne to robia? ale jak bez podnoszenia??
może ja mam za kiepską wyobraźnię, ale jakoś nie umiem sobie tego
wyobrazić...
nastepna sprawa, gdy się nie ma cewnika przy cc, to co potem? sika
się na ten podkład? mocz sam wycieka? /teoretycznie te podkłady to
dla osób z nietrzymanim moczu, więc powinny ileś tam wytrzymać/
ma się kontrole nad pęcherzem? daja basen?
i ile tak naprawdę nie wolno się ruszać po cc? że głowa nie wolno
ruszać to wiem, ale czy np. można unieść pośladki podpierając się
nogami? bo jak ta pielęgniarka zmieniając podkład ma go wyciągnąć??
Obserwuj wątek
    • cota Re: cc bez cewnikowania i pytanie "techniczne" o 21.10.08, 11:19
      to zalezy czy są normalne połozne, czy wredne babsztyle - ja miałam
      te drugie. I - po operacji przenoszą cię na łózko, wiozą na sale
      położnic ( u mnie nie leży się na pooperacyjnej - co spzital to
      obyczaj), na sali jeszcze masz cewnik przez kilka godzin dopóki nie
      ruszasz nogami (po znieczuleniu podpajęczynówkowym). Potem chodzisz
      do łazienki sikać, czasem są łazienki w pokojach albo położna pomoże
      dojsć pierwszym razem. U mnie łazienka była na korytarzu - dlaeko, a
      na prośbę o pomoc - położna wzruszyła ramionami "albo dojdziesz albo
      sie zeszczasz w łóżko". Jakoś doszłam bez łaski z ich strony. Niby
      nie można ruszać głową przez ok.4 -8 h (zaleznie od pszitala), ale
      ja np. gdzieś po godzinie dostałam dziecko i nie ma że nie wolno
      głową ruszać..dużó zalezy od dobrej woli o pomocy personelu.
      Podkłądy raz mi zmienilła, jak nie mogłam jeszcze ruszać nogami,
      potem już sama
    • poranna_zorza Re: cc bez cewnikowania i pytanie "techniczne" o 21.10.08, 11:21
      Mnie przekładali ze stołu operacyjnego na łóżko, którym mnie zawieźli na
      oddział. Podkłady były już na łóżku jak mnie przekładali. Położne cię myją i
      zmieniają podkład a ty podnosisz tyłek do górysmile Miałam 2 razy cc i 2 razy
      cewnik nie wiem jak miałoby to wyglądać bez cewnika. Nie mogłam podnosic głowy
      ale rękami nogami pupą mogłam sobie ruszaćsmile
      • roleska1 Re: cc bez cewnikowania i pytanie "techniczne" o 21.10.08, 11:24
        dzięki za odpowiedzi smile właśnie też nie wiem jak ma to wyglądać bez
        cewnika, bo wszędzie są opisy z cewnikiem...
        • asiaiwona_1 Re: cc bez cewnikowania i pytanie "techniczne" o 21.10.08, 11:34
          A dlaczego nie możan ruszać głową po cc? Ja miałam cc i nikt mi
          czegoś takiego nigdy nie powiedział. Głową ruszałam, unosiłam ją. I
          powiem szczerz, że nie słyszałam o cc bez cewnika. Mi cewnik wyjęli
          na drugi dzień po cc, tzn w piątek o 13 była cesarka, a cewnik
          wyjęto w sobotę w godzinach porannych. Podkłady zmieniała mi
          położna, ona też mnie podmywała. Po wyjęciu cewnika pomogła mi wstać
          i pójśc do łazienki.
          • roleska1 Re: cc bez cewnikowania i pytanie "techniczne" o 21.10.08, 11:50
            nie można ruszać głową po znieczuleniu w kręgosłup, przymajmniej jak
            moja siostra miała z takim znieczuleniem operację to nie mogła - nie
            wiem czy cos sie zmieniło...
          • klubgogo Re: cc bez cewnikowania i pytanie "techniczne" o 21.10.08, 15:41
            Nie można podnosić głowy przez kilka godzin, bo może to spowodowac jej straszny ból, tyle usłyszałam od lekarza.
        • bweiher Re: cc bez cewnikowania i pytanie "techniczne" o 21.10.08, 11:38
          Musisz mieć cewnik z tego względu,że cc to operacja na jamie brzusznej.Pęcherz
          musi być pusty a cewnik właśnie opróżnia pęcherz.Ja miałam cc w znieczuleniu
          ogólnym i nie wiem jak mnie przewozili,dopiero gdy się wybudziłam to przyszła
          położna zobaczyć jak się czuję,zmieniła podkład(jeden raz) i powiedziała że mam
          zacząć ruszać nogami a gdy będę już chciała wstać mam zawołać(tzn wezwać tym
          dzwonkiem).Cewnik miałam przez 2 dni dlatego że nie wolno mi było jeść ani pić i
          byłam podłączona do kroplówki cały czas.
          I to było najśmieszniejsze,że kazali mi się ruszać,chodzić ale z drugiej strony
          miałam leżeć pod kroplówką.To poprosiłam zeby zaraz mnie nie podłaczali do
          następnej tylko pozwolili wstać.
    • bluntcik Re: cc bez cewnikowania i pytanie "techniczne" o 21.10.08, 11:31
      mnie przenieśli ze stołu na łóżko (najpierw takie rucjhome, a potem
      w mojej sali na to właściwe), podkałdy zmieniały położne (nie
      pamietam czy podnosiłam tyłek, ale mam wrażenie, że byłąm tak
      obolała, że sme musiały to robić). cewnik wyjęły mi dopiero na drugi
      dzień i pomogły mi dojść do toalety (w tym samym pokoju, ale i tak
      myślałam, że to biegun północny). głową mogłam ruszać normalnie.
      ja rodziłam w prywatnej klinice i panie były bardzo miłe.
      • roleska1 Re: cc bez cewnikowania i pytanie "techniczne" o 21.10.08, 11:54
        a gdzie rodziłaś? bo ja sie ciągle zastanawiam szpital państwowy czy
        Iatros...
        • bluntcik Re: cc bez cewnikowania i pytanie "techniczne" o 21.10.08, 15:13
          rodziłam w Białymstoku, w klinice na Parkowej. polecam.
    • misia0000 Re: cc bez cewnikowania i pytanie "techniczne" o 21.10.08, 11:53
      Ze stołu operacyjnego zostałam przeniesiona na łóżko, którym
      zawieziono mnie do sali pooperacyjnej i tam znów przeniesiono na
      łóżko. Sama bym się nie ruszyłasmile O cc bez cewnika pierwszy raz
      słyszę i nawet trudno mi to sobie wyobrazić... Podejrzewam, że
      podkład poporodowy by tego nie wytrzymałsmile Mnie cewnik założono po
      znieczuleniu do cc i byłam tym urządzeniem zachwycona. Tym bardziej,
      że w moim przypadku powrót "do pionu" nastąpił dopiero po 4 dniach
      (z tego dwie doby z cewnikiem, dwie - koszmarny basen). Wcześniejsze
      próby pionizacji i próby chodzenia zakończyły się porażką - ale w
      moim przypadku w grę wchodziło osłabienie po dwóch tygodniach
      całkowitego leżenia na patologii ciąży i dramatyczne okoliczności
      przyjącia na świat Kubusia). Myta byłam przez pielęgniarki i salową -
      strasznie mnie to krępowało, ale skarciły mnie, że od tego sąsmile))
      Z wyjątkiem jednej, surowej i nieprzyjemnej, zachowywały się bardzo
      ok. Krwawienie było nieduże, choć mi wydawało się że leże w
      zabrudzonej pościeli i wzywałam na pomoc. Zajmowały się mną
      delikatnie i dyskretnie. tuż po operacji gdy prosiły żebym uniosła
      pośladki (w trakcie wymiany podkładu) okazało się, że nie dam rady -
      to znaczy chciałam, ale pupa lezała nieruchomo - same dały sobie
      radę.
      • lady_sphinx Re: cc bez cewnikowania i pytanie "techniczne" o 21.10.08, 12:55
        Nie ma możliwości zrobienia cc bez cewnikowania.

        Przy przecianiu powłok brzusznych lekarz, który Cię operuje (cc to operacja) musi uważać na pęcherz moczowy aby go nie przeciąć - w takim wypadku pozostajesz kaleką do końca życia. Po to zakłada się cewnik aby mieć pewność, że pęcherz jest pusty, a co za tym idzie obkurczoy do minimum i lekarz prowadzący operację może być spokojy, że pęcherza nie przetnie.

        Mnie cewnik zakładali po znieczuleniu ZOP - ic nie czułam. Po cc przełożono mie na łóżko, na którym już był podkład i przewieziono na sale pooperacyjną. Nikt nie zakazał mi ruszania głową. Czucie w nogach miało wrócić za 4-5 godzin, a wróciło po dwóch. Pielęgniarka raz zmieniała podkład i mnie umyła (miałam już czucie w nogach więc mogłam lekko uieść się na łóżku).
        Co szpital to obyczaj. W moim poinformowano mnie, że muszę wstać po 10-12 godzinach od operacji, ale jakaś nadgorliwa pielęgniarka pionizowała mie po 8 godzinach. Najpierw wyjęła cewnik, potem kazała wstać i przejść do sali do położnic. Niestety nie dałam rady (prawie zemdlałam) i do sali przewieziono mnie na fotelu. Po dwóch godzinach zachciało mi się do toalety, więc wyboru nie miałam - wstałam i poszłam. Do czasu przejścia do sali położnic dziecko było przystawiane do piersi dzięki pielęgniarkom - przynosiły, przystawiały, przewijały - czyli jakieś 8 godzin. Potem już byłam zdana sama na siebie. Do dziecka musiałam wstawać, karmić, przewijać - w dzień i w nocy - w sumie to dobrze bo nie miałam czasu myśleć o swojej kondycji, byłam zbyt na to zajęta.

        Pozdrawiam
        • roleska1 Re: cc bez cewnikowania i pytanie "techniczne" o 21.10.08, 13:31
          musi być jakas możliwość zrobienia cc bez cewnika, nawet kosztem
          cięcia w innym miejscu, blizny czy czego tam jeszcze...bo mnie nie
          można zacewnikować do żadnej operacji decyzją urologa, juz dawno
          temu dostałam na to zaświadczenie
          • travka1 Re: cc bez cewnikowania i pytanie "techniczne" o 21.10.08, 16:55
            jezeli myslisz o iatrosie to pewnie bylas tam juz na rozmowie,nie
            mowilas o swoim przeciwskazaniu do cewnikowania? A moze "od dawno
            temu" cos sie zmienilo w kwestii cewnika?
            W sumie to przeciez chyba mozna sie obejsc bez cewnika, ja mialam go
            tylko przez noc,czyli nie tak dlugo , najwyzej bedzie Ci polozna
            podstawiala kaczke co pol godzinysmile Ze zzo jest tak,przynajmniej ja
            mialam,ze w ogole nie czulam potrzeby siusiania bo i pecherz
            byl 'znieczulony',dopiero jak zaczely mi puchnac nogi dostalam
            polecenie odwiedzania lazienki co godzina i faktycznie niby mi sie
            nie chcialo a cos tam lecialosmile
            Tez mialam cc w iatrosie.
            • roleska1 Re: cc bez cewnikowania i pytanie "techniczne" o 21.10.08, 17:28
              w Iatrosie jeszcze na takiej prawdziwej rozmowie nie byłam - bo za
              wczesnie na ustalenie terminu - a juz bym chciała baaardzo iść smile
              w kwestii niecewnikowania to niestety szans na poprawe nie ma -
              raczej oby nie było gorzej.
              w kwestii kaczek/basenów to krępujące to napewno, ale w moim
              przypadku lepsze jak cewnik.
              nie było jakichś problemów z opieką ze strony położnych? i serio tam
              nie trzeba nic zabierać? podkładów, mokrych chusteczek i innych
              gadżetów?
              rzeczywiście zostawiają cewnik do zoo w kręgosłupie i dopuszczają?
              jak ogólnie wrażenia?
              • travka1 Re: cc bez cewnikowania i pytanie "techniczne" o 21.10.08, 17:43
                polozne byly mile,zmieniaja podklady w nocy to i kaczke moga dac
                jednoczesnie...A skrepownie to cos co trzeba zostawic za drzwiami
                podczas porodu-jaki by nie bylsmile
                Zabierac ze soba nic nie musisz-dokladnie nicsmile
                Cewnik do zoo zostaje ile masz zyczenie , bol jest praktycznie
                zniwelowany do zerasmile
                powodzenia!
        • wij-drewniak Re: cc bez cewnikowania i pytanie "techniczne" o 21.10.08, 15:30
          > Nie ma możliwości zrobienia cc bez cewnikowania.
          >
          > Przy przecianiu powłok brzusznych lekarz, który Cię operuje (cc to
          operacja) mu
          > si uważać na pęcherz moczowy aby go nie przeciąć - w takim wypadku
          pozostajesz
          > kaleką do końca życia. Po to zakłada się cewnik aby mieć pewność,
          że pęcherz je
          > st pusty, a co za tym idzie obkurczoy do minimum i lekarz
          prowadzący operację m
          > oże być spokojy, że pęcherza nie przetnie

          Dodam jeszcze, że mając cewnik jesteś nawadniana przez kroplówki, a
          prace nerek kontroluje się sprawdzając, jaka ilość moczu jest w
          worku w stosunku do tego ile ci płynów podano. U mnie worki
          opróżniała salowa, ale zapisywała w karcie ile moczu wylała.
          • usia-1984 Re: cc bez cewnikowania i pytanie "techniczne" o 21.10.08, 17:49
            Witaj ja równiez miałm cc cewnik zakładano mi na szybkiego i to
            przed znieczuleniem byłlo z łóżka operacyjnego takiego samego jak do
            porodu normalnego przełożono mnie na łóżko na kółkach(było śmiesznie
            wtedy czułam sie po znieczuleniu jak mnie juz przekładali jak słoń
            jakbym tone ważyłasmile a śmieszne było to jak się rozeszli z sali i
            nie miał mnie kto przenieś na to łóżko i dopiero wołali bo we trójke
            nie dali sobie ze mną radysmilesmilesmile noi przewieziono mnie na sale po cc
            czyli po jednej stronie kortarza były dziewczyny po cc a po drugiej
            po snsmilePoddkład założyła mi i umyła mnie taka miła położna wspaniała
            kobieta i co było najśmieszniejsze powiedziała mojemu meżusiowi że
            ma patrzec jak to robi bo następny on bedzie zmieniał i musiał
            biedak patrzec jak to robi ale nie zmieniałsmilesmilesmile Póżniej dostałam
            zastzryk w pupe z morfiną przeciwbólowo po którym miałam odleciec
            ale byłam strasznie podniecona i oporna tym wszystkim że nic z tego
            połozna tylko chodziła i kukała czy juz śpie i kazała mi zasypiac
            powiedziała ze zawsze wszystkie zaraz usinały po tym zastrzyku a ja
            nie pierwszy raz się z tym spotkała na tym oddziale było smiesznie
            poprostu. Mała przynosiły i pierwsze karmienie to tatuś przystawiał
            małą a ja tylko patrzyłam bo głowy przez 12 godzin miałam nie
            podnosi zeby właśnie okropnych bóli nie dostac. Następnego dnia
            wstałam z pomocą męża oczywiście i wtedy zdjeto mi cewnik ale
            zawroty głowy były potworne ale zato można było iśc pod prysznic co
            za luksussmilepo tylu godzinachsmile
            • usia-1984 Re: cc bez cewnikowania i pytanie "techniczne" o 21.10.08, 17:54
              Aha zabierac nic nie musisz ze sobą przynajmniej u nas tak było w
              szpitalu że na sali były podkłady i się bralo i zmieniało albo na
              kortarzu bo łazienki na kortarzu ito baaaaaardzo daleko były także
              pierwsze kroki do łazienki to był poprostu maratonsmile szłam w pół
              zgięta bo rana ciągła i bolała a ldziewczyny po porodach sn tylo
              patrzyły i mówiły jak nam wsółczują jak widzą jak biedne łazimy taki
              kawał do głupiego kibelka...
    • anna-maria3 Re: cc bez cewnikowania i pytanie "techniczne" o 21.10.08, 17:50
      Ja miałam cc w południe - synek urodził się o 12:14. Ze stołu operacyjnego
      zostałam przeniesiona na łóżko szpitalne i na tym łóżku zawieziona do sali
      poporodowej - specjalnej dla kobiet po cc - leżałam sama więc miałam ciszę i
      spokój i mogłam odpoczywać. Położne zmieniały mi podkłady, podmyły chyba ze 2
      razy w dniu po cc, co jakiś czas sprawdzały samopoczucie i pytały czy podać
      znieczulenie. O zakazie ruszania głową nic nie usłyszałam mimo, że miałam
      znieczulenie w kręgosłup... Cewnik wyjęto mi następnego dnia około 6 rano -
      wtedy też dostałam kroplówkę z ketonalem żebym mogła wstać i pójść pod prysznic.
      Poszła ze mną połóżna. Do kolan umyłam się sama, ale o umycie i wytarcie stóp
      poprosiłam położną, co zrobiła z uśmiechem na twarzy. pomogła mi też założyć
      bieliznę, bo ciężko mi było się zgiąć i odprowadziła do łóżka. Od tamtej pory do
      toalety musiałam już chodzić sama. Rodziłam w Trzebnicy.
      • agar2208 Re: cc bez cewnikowania i pytanie "techniczne" o 22.10.08, 18:09
        Po cc przełożyli mnie na łózko, na którym przyjechałam na salę operacyjną.
        Poleżałam troszkę na sali pooperacyjnej, która była zaraz obok tej operacyjnej.
        Na górę (bo sala operacyjna była na samym dole) przywieźli mnie windą. Miałam
        pokój jednoosobowy , przekładały mnie na łózko położne razem z moim mężem. Na
        prześcieradle miałam rozłożony duzy podkład jednorazowy ( coś takiego jak ceratka).
        Leżałam jeszcze w koszuli takiej do cc.
        Za chwilę przyszła położna, przebrała mnie w moją koszulę, założyła podkład
        poporodowy ( tą wielką podpaskę) i majtki jednorazowe ( musiałam je zakupić sama).
        Nie wyobrażałam sobie, jak to będzie jak połozna będzie przychodzić mnie
        podmywać i zmieniac podkłady. Jednak jak juz tam się tam leży, to jest Ci
        wszystko obojętne i wydaje się takie normalne. Tak więc nie myś o tym.
        Ja nawet mówiłam pielegniarką, że podkłady może mi zmieniać moja mama, lub mąż,
        jednak one powiedziały że są od tego.
        Ja miałam cc o 8.00 rano i cewnik ściągneli mi dopiero na drugi dzień rano jak
        juz mogłam wstać i sama iść do toalety.
        Co do głowy, to ja lekko ją podnosiłam i obkręcałam na boki. Nie można było
        tylko siadać przez 24 godz. Zreszta i tak nie miałam na to chęcismile.
        Co do cewnika, to miałam go ściągniętego na 2 dzień jak juz sama mogłam wstawać.
        Nie wiem jak to jest jak się nie ma cewnika. Mi nie dawali jeść i pić przez
        ponad 24 godz. Dostawalam płyny przez kroplówkę.
        Ale jak nie możesz mieć cewnika, to pewnie jakoś to rozwiążą, więc się nie martw
        na zapas. Pewnie położne bedą ci często podawać basen.
        A co do samej cc i jak ktoś wspominał obawy o przecięcie pęcherza, to też jakoś
        to rozwiążą. Ja już około 12 godzin przed cc nie mogłam pić.
        Nie martw sie na zapas. Jak już będziesz w szpitalu to lekarz Ci wszystko wyjaśni.
        Dodam, że cewnika nie czułam a było to wygodne, bo nie musiałam korzystać z basenu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka