aga_abc 21.11.03, 00:19 Dziewczyny które już rodziły doradźcie co byście zrobiły mając już swoje doświadczenie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: TwinMom Re: Poród z mężem czy bez IP: *.newark-15rh15rt.nj.dial-access.att.net 21.11.03, 03:40 Ja rodzilam z mezem. Nigdy chyba nie zdarzy nam sie nic cudowniejszego niz narodziny naszych coreczek (mialam blizniaczki) Odpowiedz Link Zgłoś
andzia001 Re: Nie wyobrażam sobie bez męża 21.11.03, 07:39 Poród miałam ciężki, długi i gdyby nie obecność męża nie wiem czy dałabym radę. Był dla mnie oparciem, pocieszycielem, rozśmieszaczem (w początkowej fazie porodu), jedyną osobą, której słowa się dla mnie liczyły na sali porodowej. No i przez cały czas był przy mnie. Na chwilę został wyproszony z sali gdy podawano mi znieczulenie zewnątrzoponowe ponieważ tętno maluszka słabło i konieczne było przyspieszenie porodu. No i jego łzy gdy w końcu Marcinek pojawił się na świecie - widok nie do opisania. Potem razem leżeliśmy sobie we trójkę zanim przewieziono mnie na oddział. Byłam najszczęśliwszą matką i żoną na świecie. Do chwili obecnej wspominamy te chwile choć dla nas obojga były one ciężkie (mąż cały czas nie mógł pogodzić się z faktem, że nie może mi ulżyć w bólu). W każdym bądź razie nie wyobrażam sobie by mogło być inaczej. Rodzinny poród to będzie wasza wspólna decyzja i musicie o tym porozmawiać. Wziąć pod uwagę wszystkie za i przeciw. pozdrawiam gorąco Anka Odpowiedz Link Zgłoś
agat1 Re: Nie wyobrażam sobie bez męża 21.11.03, 08:02 My też rodziliśmy razem i to już dwa razy - nie wyobrażam sobie, że męża mogło wtedy przy mnie nie być. Wspominamy obydwa porody z łeżką w oku, za drugim razem było bardzo szybko (1,5 godziny), ale za pierwszym nie aż tak szybko i mąż podtrzymywał mnie na duchu w chwilach zwątpienia. No i był jedyna chyba przytomną w miarę osobą, wszystkiego pilnował, przekazywał położnej informacje, kiedy ja nie mogłam już logicznie odpowiadać na pytania. Polecam gorąco porody rodzinne. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakuba Re: Poród z mężem czy bez 21.11.03, 08:56 Rodzic jak najbardziej z mężem. Po pierwsze kontroluje sytuacje , obserwuje lekarzy i czuwa nad tym. Po drugie wie co to poród i ile Cie to kosztuje, po trzecie od pierwszej chwili zycia dziecka ma mozliwośc bycia z nim . Ja rodziłam z mężem , były to najszczęśliwsze chwile mojego zycia a mój mąz choć z poczętku sie opierał to teraz wszystkim kolegom doradza byc przy narodzinach swojego dziecka. pozdrawiam Ania P.S. Na kiedy masz termin? Odpowiedz Link Zgłoś
dethy Re: Poród z mężem czy bez 21.11.03, 09:07 Aga,ja jedno rodzilam z mezem,a starsze bez niego.Maz powedzial,ze to byl wielki blad ,ze 12 lat temu zabranianiano wstepu mezom na porodowke.4 lata temu,gdy rodzilam drugie dziecko maz byl ze mna,"kontrolowal" sytuacje i wspieral duchowo.Dla niego to bylo niesamowite przezycie i nigdy tego nie zapomni.Przed samych porodem mial wahania czy ze mna isc.Jak sam mowi,poszedl tylko ze wzgledu na mnie,bo upieralam sie przy jego obecnosci.W rodzinie mezczyzni roznych bzdur mu naopowiadali i facet naprawde mial watpliwosci czy musi byc ze mna na tej porodowce ! Aga,bierz meza i rodzcie razem ! Odpowiedz Link Zgłoś
syll_a Re: Poród z mężem czy bez 21.11.03, 10:34 a moim zdaniem zależy to od tego, jaką osobą jest twój mąż i jakie są wasze wzajemne układy. ja rodziłam z mężem i całkowicie popieram moje przedmówczynie, nie wyobrażam sobie porodu bez jego obecności. ale słyszałam opinie bardzo podzielone. nie wszystkie kobiety też zachowują się poważnie - histeryzują, biją i wyzywają męża.... jak na filmach!!!! byłam świadkiem..... a i faceci różnie reagują, niektórzy mają podobno później wstręt do swoich kobiet, wpływa to na ich współżycie małżeńskie.... tak jak pisałam wcześniej - wszystko zależy od tego jakimi jesteście ludźmi, jak wam się układa.... ale jeśli jest wszystko ok to jak najbardziej polecam poród rodzinny. to są najpiękniejsze chwile w życiu... powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: Poród z mężem IP: *.introl.pl 21.11.03, 11:14 Też rodziliśmy razem naszą córeczkę. Na początku przed poczęciem tylko ja chciałam porodu rodzinnego, a mąż nie do końca. Już wtedy o tym rozmawialiśmy. Mąż słyszał jakieś straszne opowieści o mdleniu mężczyzn na sali porodowej, wstręcie do kobiety później, itd. wszystko na zasadzie "jedna baba drugiej babie". Myślę, że momentem przełomowym były wspólne wizyty u ginekologa. Wspólnie zadawaliśmy pytania, lekarz rozwiewał nasze wątpliwości. Pocieszył męża, że mniej więcej od 10 lat prowadzi porody rodzinne i jeszcze żaden tatuś mu nie zemdlał, a co do wstrętu, to większość par wraca do niego na kolejny poród rodzinny... Mniej więcej w połowie ciąży Mąż przekonał się zupełnie. Pomogły także zajęcia w szkole rodzenia, gdzie chodziliśmy razem. Gdy zobaczyliśmy film z porodu, po narodzeniu tamtego dziecięcia 5 tatusiów płakało wraz z 5 mamusiami ze wzruszenia. W czasie porodu Mąż był dla mnie wsparciem, łącznikiem w wyrażaniu moich potrzeb. To Jemu mogłam ponarzekać (żadna położna nie będzie z Tobą cały czas i się nad Tobą rozczulać, bo dla niej to chleb powszedni), to On mnie pocieszał, dodawał otuchy, ustawił położną, aby odnosiła się do mnie z szacunkiem, prowadził do ubikacji, nosił za mną statyw z kroplówką... To takie przyziemne, ale nieocenione. Gdy już córa rodziła się w III etapie porodu, podtrzymywał moją głowę, zwilżał usta i dopingował, że już widać główkę, że już niedługo... Nie wyobrażam sobie tego porodu bez niego. A łzy wzruszenia gdy już córa leżała na moim brzuchu, zrekompensowały cały trud mój i jego. Mąż ani nie zemdlał (choć mdleje na widok krwi, gdy się skaleczy, lub mu ją pobierają), ani nie ma żadnego wstrętu do kobiet. Jeśli będzie drugie dziecko to poród tylko razem. Odpowiedz Link Zgłoś
judytak Re: Poród z mężem czy bez 21.11.03, 12:07 Ja pierwsze dziecko rodziłam z mężem, bo był to mój pierwszy raz, nie wiedziałam, jak będzie, bałam się, że w szpitalu będę czymś niezadowolona i albo będę się bała powiedzieć/zapytać, albo zrobię to przesadnie agresywnie. Przy drugim porodzie już tak mnie nie zależało, skoro tak poszło, że rodziłam bez męża, było w porządku. A przy trzecim ważniejsze dla mnie było, żeby mąż zajął się starszą dwójką, poodprowadzał je do szkół i przedszkoli, a ja sobie spokojnie poradzę w szpitalu. Czyli: wszystko zależy od ciebie, od męża i od sytuacji. Pozdrawiam Judyta Odpowiedz Link Zgłoś
patyczako Re: Poród z mężem czy bez 21.11.03, 16:15 Jak najbardziej z mezem pod warunkiem, że on też tego chce. Najlepiej najpierw przygotowac się w szkole rodzenia. Bedzie ciut łatwiej. I pamiętaj (to własciwie do męza) inaczej ogląda się czyjś poród na filmie a zupełnie inaczej doświadcza się tego gdy rodzi się własne dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
evee1 Re: Poród z mężem czy bez 21.11.03, 17:09 Ja dwojke dzieciaczkow urodzilam razem z mezem. Jakbym mu powiedziala, zeby zostal sobie w domu, to pewnie by sie z wdziecznoscia zgodzil, ale jego niedoczekanie!!!! Musial rodzic ze mna i juz! Zreszta tam gdzie rodzilam (Australia) porod z partnerem (czy kims innym do pomocy, a w zaleznosci od szpitala, mozna miec chyba nawet trzy takie osoby ze soba) to standard. Jak ktoras chetna chce przechodzic przez to sama, to lekarze i polozne patrza na nia jak na wariata ))). Moj maz pomogl mi w porodach glownie towarzysko, ale widzialam, ze nie bardzo wiedzial co ma robic jak (jego cytat) "zone mu rozrywa". Ale to juz w bylo w ostatniej fazie porodu, kiedy syn bardzo pchal sie na swiat i bylo troche zamieszania. Ale byl widzial, na drugi porod szedl juz raczej chetnie, ale to ja musialam go namowic do przeciecia pepowiny, bo nie byl pewnien czy to wypada )). A, drugiego dzidziusia rodzilismy tez ze studencikiem, przemilym chlopakiem. To byl "jego" pierwszy porod i byl pod wielkim wrazeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamusia Re: Poród z mężem czy bez IP: *.proxy.aol.com 22.11.03, 21:01 z mezem, tylko zeby wiedzial po co tam jest ogolnie spelniac twoje prosby i ma byc wyszkolony jak moze pomoc - masowac krzyz np., przytrzymac nogi i glowe, poddawac rytm oddechu jesli sie z bolu zagmatwasz etc etc. wszystko na dobrym kursie rodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czeladnik Re: Poród z mężem czy bez IP: *.home.cgocable.net 22.11.03, 22:43 Droga Pani , przy porodzie powinien asystowac ojciec dziecka , maz bedzie potrzebny pozniej . Odpowiedz Link Zgłoś
zawirowana Re: Poród z mężem czy bez 24.11.03, 16:42 powiem tak. jesli masz meza który cię zabawi a nie będzie siedział jak słup soli to go bierz ze sobą jeśli jest milczkiem i przez cały czas będziesz słyszała tylko swoje jeki tak jak ja to wołaj siostrę koleżankę kogokolwiek ale idź z kimś. Ja na drugi raz, a wypada w lipcu 2004 poszłabym z siostrą niestety wiem że mężowi zależy i znowu będę przechodzić to sama z milczkiem pozdrowienia anka Odpowiedz Link Zgłoś
aga_abc Re: Poród z mężem czy bez 24.11.03, 22:34 Kobietki serdecznie dziękuję, że podzieliłyście się ze mną swoimi odczuciami utwierdzłyście mnie w tym że gdy nam też już sie uda to w szpitalu będziemy razem. Zwariowana - gratuluje i trzymam kciuki Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zawirowana Poród z mężem czy bez 25.11.03, 12:19 dzieki, bede sie trzymac mam nadzieje ze tym razem mezulek wykaze wiecej inwecji w przeciwnym wypadku zajecze go na cacy Odpowiedz Link Zgłoś