Juz po! Opis w prasie

04.03.09, 13:57
Juz jestem po - i Dzięki Bogu! Mam wspanialego synka. Ja po mału dochodze do
siebie.
NIESTETY moj poród nie był wspaniałym przeżyciem. Długo myślałam co powinam
zrobic i postanowiłam podjąć walkę! Całe szczęście wspierają mnie fantastyczni
ludzie.... Dołaczyłam do tych, którzy od dawna walczą o znieczulenia dla
rodzących. Opisałam swój poród w dzisiejszym wydaniu "Dziennika" - jesli ktos
ma ochote przeczytac...........
Uprzedzam te, ktore nie lubią czytać złych opowieści, nie czytajcie, i nie
bójcie sie - Wam nie musi sie nic takiego przydazyc......
Ja sama krytykowałam te ktore opisywały krwawe sceny, ale moj post ma służyc
temu zebyście nie dały sobie wmówic ze macie fanaberie, i temu zebyscie
DOKLADNIE , NA STO PROCENT sprawdziły czy w szpitalu podawane jest
znieczulenie na zyczenie pacjenta. Zadnej z Was nie zycze tego co ja
przeszłam......
Prosze te ktore sa zwoleniczkami porodu sn bez srokow p-bolowych zeby nie
odpowiadały na ten post. Uwazam ze kazda z nas ma inny prog bólu i jest na
tyle dojrzała ze potrafi go określic...........
    • aniasa1 Re: Juz po! Opis w prasie 04.03.09, 14:15
      dorzucam linka do strony:

      www.dziennik.pl/wydarzenia/article333023.ece?token=1106348275
      • kasia.46 Re: Juz po! Opis w prasie 04.03.09, 18:46
        Bardzo mi przykro, to co cie spotkało to skandal i znieczulica!!!
        Czytałam strone, koszmar. Rodziłam bez zzo, ale nigdy nie
        potępiłabym kobiety dla której ten ból jest nie do znieśienia, nie
        rozumiem niektórych kometarzy i kobiet które kpią z problemu, to nie
        sprawiedliwe! Jedne znoszą ból lepiej inne gorzej. pozdrawiam i
        życzę mimo wszystko szybkiego powrotu do zdrowia i mimo złych
        wspomnień pociechy z synka.
    • deela Re: Juz po! Opis w prasie 04.03.09, 14:18
      o jesu
      wspolczuje
      a czemu nie podali ci znieczulenia? obstawiam ze nie bylo anestezjologa indifferent
    • hoop_cola [...] 04.03.09, 14:33
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • marleneo Re: Juz po! Opis w prasie 04.03.09, 14:34
      Współczuję Ci, ja miałam to szczęście, że dostałam zzo, bez żadnych
      opłat. Ale to było 3 lata temu.
      Mam nadzieję, że teraz również przejdę przez poród ze znieczuleniem.

      Teraz myśl o wspaniałym Synku i swoim powrocie do formy.
      Pozdrawiamsmilesmile
    • anik0987 Re: Juz po! Opis w prasie 04.03.09, 14:36
      To skandal i najwyższy czas, żeby wreszcie zaczęto o tym krzyczeć, i to jak
      najwięcej. Niestety jest tak, że zaczyna się dyskusja, szybko kończy i nic z
      niej nie wynika.
      Podobne przeżycia miała moja koleżanka, też na Solcu. Również odmówiono jej
      znieczulenia. I nikt się jej z tego nie tłumaczył. Zastanawiałam się nad tym
      szpitalem w pierwszej ciąży. Po relacji koleżanki cieszyłam się, że wybrałam
      inny szpital.
      • marta.kin Re: Juz po! Opis w prasie 04.03.09, 14:43
        Na Solcu wlasnie podobno tak jest, ze w pewne dni nie ma
        anestozjologa i wtedy dupa! nie ma szans na znieczulenie. Moja
        kolezanka rodzila tam, ale udalo jej sie "zaplacic pod stolem" i
        anestezjolog znalazl sie. Niezle co. Moja noga tam na 100% nie
        postanie!
        Wspolczuje takich przezyc i bardzo sie ciesze, ze opisalas to w
        Dzienniku. Brawo!
        • aniasa1 Re: Juz po! Opis w prasie 04.03.09, 14:54
          Marta, to ile Ona dała?
      • skarb2009 Re: Juz po! Opis w prasie 04.03.09, 15:15
        Zawsze słyszam że lekarz jest z powołania a nie dla pieniędzy.

        Jestem w Tobą i życze Ci dużo siły i wytrwałości do walki o godność.
        • dragica Re: Juz po! Opis w prasie 04.03.09, 16:01
          Powolanie moze miec duchowny.Lekarz to zawod,tak jak
          prawnik,spawacz,nauczyciel...Prawnik,robotnik pracuja dla
          pieniedzy,lekarz tez.
          • elkam80 Re: Juz po! Opis w prasie 04.03.09, 18:11
            Nie zgodzę się. Do każdego zawodu trzeba mieć powołanie. Jeśli nie "czujesz"
            tego co robisz, to z reguły będzie to do d...
            • katia.seitz Re: Juz po! Opis w prasie 05.03.09, 09:31
              >Do każdego zawodu trzeba mieć powołanie.

              Zwłaszcza do zawodów typu kasjer w supermarkecie albo osoba pracująca na taśmie
              w fabryce... Ciekawe, ilu takich pracowników czuje powołanie.

              Moim zdaniem całkowicie wystarczy uczciwość, rzetelność i profesjonalizm, a nie
              żadne wydumane "powołanie" do zawodu.
          • agatracz1978 Re: Juz po! Opis w prasie 04.03.09, 18:25
            Bzdura. Lekarz ma przede wszystkim nie szkodzić i ratować życie i zdrowie
            pacjenta. Ja jestem prawnikiem i myślę, że nie ma co porównywać mojego zawodu do
            profesji lekarza!
            • dragica Re: Juz po! Opis w prasie 04.03.09, 19:02
              Ratowac zycie mozna profesjonalnie i swiadomie.Z powolaniem to
              zwiazku nie ma. Zauwazylyscie,ze po jakims czasie pracy w zawodzie
              wiekszosc lekarzy staje sie nieczula,obojetna?
              • nglka Re: Juz po! Opis w prasie 04.03.09, 19:04
                dragica napisała:

                > Ratowac zycie mozna profesjonalnie i swiadomie.Z powolaniem to
                > zwiazku nie ma. Zauwazylyscie,ze po jakims czasie pracy w zawodzie
                > wiekszosc lekarzy staje sie nieczula,obojetna?

                Piszesz o wypaleniu zawodowym - co dotyczy KAŹDEGO zawodu. To samo z
                nauczycielami, prawnikami. Niestety ale dziewczyny mają rację, każdy zawód
                wymaga powołania - a to, że niektóre osoby wykonują go po części przez pomyłkę
                albo z braku laku - to inna historia.
                istnieje takie pojęcie jak intuicja zawodowa. Nie zastąpi jej żadne
                wykształcenie czy przygotowanie do konkretnego zawodu.
                • dragica Re: Juz po! Opis w prasie 04.03.09, 19:09
                  Nie spotkalam jeszcze lekarza z powolanie-profesjonaliste
                  tak,wyjatkowego specjaliste-tak,lekazrem z powolanie jest,wg
                  mnie,ksiazkowy dr Judym.
                  • elkam80 Re: Juz po! Opis w prasie 04.03.09, 19:16
                    No widzisz, a ja takiego lekarza spotkałam i to powołanie skończyło się u niego
                    brakiem własnej rodziny. Dzięki temu lekarzowi mój brat wyszedł z choroby (dość
                    długo się toczącej) i uwaga - nie wziął grosza!

                    A powołanie to coś takiego co sprawia że swój zawód wykonujesz z pasją nie
                    patrząc na korzyści finansowe (choć wiadomo i to jest ważne, bo sama pasja nas
                    nie wyżywi). I tak zdaża się w każdym zawodzie!!! Niestety można spotkać wielu
                    lekarzy, prawników, którzy są "z dziada pradziada". I tu w wielu przypadkach
                    główną rolę odgrywają finanse (nie uogólniając i nie obrażając niektórych) i
                    łatwe dostanie się na studia. Tu już o powałaniu mówić nie można.
                    • muszka.m Re: Juz po! Opis w prasie 07.03.09, 19:07
                      Wniosek nasuwa się jeden - chcesz być lekarzem z powołania (tzw Judymem) nie miej rodziny. Szkoda, że mój mąż lekarz mi o tym wcześniej nie powiedział. Chciałabym doczekać chwili, kiedy polski lekarz będzie traktowany jak normalny człowiek, który przede wszystkim ma rodzinę,a dopiero potem pracę. Ale chyba potrzeba kilku pokoleń, żeby zmienić to socjalistyczne podejście - SŁUŻBĘ zdrowia.
            • wro-tka Re: Juz po! Opis w prasie 05.03.09, 08:50
              zawód lekarza, tak samo jak prawnika, duchownego i temu podobnych wymaga
              umiejętności pracy z drugim człowiekiem.
              jeśli tej umiejętności nie posiada powinien swój zawód zamienić np na szewca,
              taśmę na produkcji, pisarza, malarza, zbieracza złomu.
        • memphis90 Re: Juz po! Opis w prasie 05.03.09, 09:26
          I co- powołaniem mam się najeść? Ubrać się w to powołanie?
          • dragica Re: Memphis 05.03.09, 10:17
            Dokladnie-wszak,jak jedna z forumek pisze,lekarz z powolania,ktorego
            poznaje,nie ma rodziny-pewnie powolaniem sie karmi i ubiera.
            • memphis90 Re: Memphis 05.03.09, 21:13
              Ech, jakby tak brać codziennie dyżury nocne, to nawet mieszkania mieć nie trzeba big_grin
              • dragica Re: Memphis 05.03.09, 21:26
                Dokladniesmile))
        • luxure Re: Juz po! Opis w prasie 07.03.09, 17:57
          > Zawsze słyszam że lekarz jest z powołania a nie dla pieniędzy.
          >

          Łaaał. Widzisz fajnie. Ty też pracujesz wyłącznie dla powołania?
          Jakoś od księgowej, sprzątaczki czy handlowca nikt powołania nie oczekuje a od
          nas tak i to wyłącznie....
          Bo ja oprócz powołania jeszcze mam rodzinę i rachunki do opłacenia wyobraź to sobie.
    • zebroid_dziki Re: Juz po! Opis w prasie 04.03.09, 15:17
      dla mnie porod tez byl koszmarem. nie sprawdzilam wczesniej jak jest
      ze znieczuleniem w szpitalu, w ktorym rodzilam, bo myslalam, ze
      obejde sie bez tego. po kilku bolesnych godzinach poprosilam o
      znieczulenie (bylam gotowa zaplacic kazda cene), ale odpowiedz
      brzmiala- "u nas sie tego nie praktykuje".
      to byl ciezki wielogodzinny porod z oksytocyna, masazami szyjki
      macicy i cieciem, ktore nie uchronilo mnie przed rozerwaniem.
      na szczescie mam to juz za soba i najwazniejsze, ze moja coreczka
      jest zdrowa.
    • pacynka27 Re: Juz po! Opis w prasie 04.03.09, 15:44
      Poród boli, kobiety jęczą czasem wyją i to jest normalne. Ty napisałaś jakby w
      tym szpitalu działy się jakieś wyjątkowe rzeczy.
      IMO nie fair było to że szpital oferuje znieczulenie i nagle w trakcie okazuje
      się, że go nie ma!!! I to jest karygodne!! I tu trzeba zadziałać!!
      Ale robienie sensacji z wyjących podczas porodu kobiet. Bez przesady. Nie wierzę
      że te wszystkie "wyjące" chciały znieczulenia.
      • ophelia78 Re: Juz po! Opis w prasie 04.03.09, 16:49
        Oczywiście, ze nie każda chce. Byłam dziś na IP w szpitalu, w którym zzo dostaje
        się na życzenie bez problemu (płatne, oczywiście) i przez przypadek słyszałam
        jak pielęgniarka zdawała nocny dyżur: rodzących 12, znieczuleń 5.

        Nie wiem, skąd to durne przekonanie, że każda kobieta chce rodzić w zzo. Za to
        myślę, ze każda chce mieć wybór, a to już zupełnie coś innego...
      • kamelia04.08.2007 w cywilizowanych krajach taie jatki nie odchodzą 04.03.09, 16:54
        pacynka27 napisała:

        > Poród boli, kobiety jęczą czasem wyją i to jest normalne.

        moze do XIX to było normalne, ale teraz juz nie jest normalne, by
        kobiety wyły i jęczały z bólu przy porodzie (pomijam PL i kraje o
        takiej mentalności albo biedne kraje).

        rodziłam we FR - nie w Paryzu, a w 40 tys. miescie poza regionem Ile
        de France. Abstrahując od tego, że miałam do porodu salę jedynkę, to
        nie słyszałam krzyków żadnej rodzącej z sal obok, najwyżej głos
        położnej, która kazała przeć.
        Zzo dostaje się bez łaski i bez opłat, nikt nie ma takiego
        sadystycznego podejścia do rodzącej, jak to ma miejsce w PL (czyli
        niby w Europie)


        > Ty napisałaś jakby w
        > tym szpitalu działy się jakieś wyjątkowe rzeczy.

        tak jatka i rzeźnia, a w dodatku narażanie rodzącej i dziecka na
        niebezpieczeństwo. Anestezjolog, dla którego natychmiastowe wezwanie
        oznacza, że może sobie przyjsc po 15 min. powinien miec co najmniej
        dyscyplinarkę.


        • nglka Re: w cywilizowanych krajach taie jatki nie odcho 04.03.09, 17:18
          kamelia04.08.2007 napisała:

          > pacynka27 napisała:
          >
          > > Poród boli, kobiety jęczą czasem wyją i to jest normalne.
          >
          > moze do XIX to było normalne, ale teraz juz nie jest normalne, by
          > kobiety wyły i jęczały z bólu przy porodzie (pomijam PL i kraje o
          > takiej mentalności albo biedne kraje).

          Zgadza się. Ludzie ze złamaniem otwartym jęczą z bólu, wręcz mdleją - a jakoś
          nikt nie krzyczy, że to jest normalne i znieczulenie się nie należy.

          Swoją drogą w Sz-inie nie ma znieczuleń na żądanie (czyli odpłatnie), bo brak
          Anestezjologów. Paranoja - nie poradzisz. O tyle dobrze, że w szpitalu, w którym
          rodziłam, nie żałowano innych, silnych środków przeciwbólowych. Tylko co z tego,
          jak niektórym i tak g..no to daje?
          • a.bc Re:tu nie chodzi o to ze nie chcieli .... 04.03.09, 17:28
            tylko nie mieli anestezjologa pod reką.
            I problem tkwi nie w checiach tylko w organizacji pracy!!!
            Zatem to nie jest do końca wina lekarzy, tylko systemu w którym
            pracują. Czas najwyzszy aby system dostosowac do potrzeb pacjetów i
            oby rozgrywki miedzypersonalne nie miały miejsca w czasie np porodu!
            • melixsa Re:tu nie chodzi o to ze nie chcieli .... 04.03.09, 18:31
              Że kobieta krzyczy, to nie znaczy, że ją torturują. Na szkole rodzenia położna
              sama radzi, że krzyk to dobry sposób na rozładowanie napięcia i rozluźnienie
              mięśni. I znowu nie każda chce znieczulenie, bo u niektórych kobiet próg bólu
              porodowego jest do przyjęcia- mam nadzieję, że u mnie tak będzie.

              Autorce wątku bardzo współczuję. Dziś z partnerem czytaliśmy ten artykuł i on
              skwitował go słowami- że jak mnie spotka coś podobnego, to synek tatę zobaczy za
              25 lat ;/

              Na (nie)szczęście u nas we Wrocławiu nie ma nawet płatnego znieczulenia, więc
              można liczyć tylko na to, że poród szybki i łatwy.

              A propos anestezjologa z artykułu powinien odpowiadać za narażenie życia, nie
              mówiąc już o stracie pozwolenia na wykonywanie zawodu. I gdyby podać jego dane i
              adres publicznie- dopiero by zobaczył co to znaczy się nacierpieć.
      • aniasa1 Re: Juz po! Opis w prasie 04.03.09, 18:32
        > Poród boli, kobiety jęczą czasem wyją i to jest normalne. Ty napisałaś jakby w
        > tym szpitalu działy się jakieś wyjątkowe rzeczy.


        > Ale robienie sensacji z wyjących podczas porodu kobiet. Bez przesady. Nie wierz
        > ę
        > że te wszystkie "wyjące" chciały znieczulenia.

        NIe dosyc jasno sie wyrazilam? Ze nie potrzebuje komentarzy od masochistek....
        Ja nie wiem czy wszystkie CHCIAŁY ale jestem PEWNA ZE WSZYSTKIE NIE MIAŁY
        WYBORU!!!!!!!!!!!! A jednak wyły. Moze były wsród nich takie twardzielki jak Ty,
        moze, A moze po prostu nie mialy kasy na tą usługę, a mozę miały p-wskazania, a
        moze błagały i tez tak jak ja nie dostały. Przynajmiej o 4 jestem pewna!!!!!!!!!!!!
        • pacynka27 Re: Juz po! Opis w prasie 07.03.09, 10:50
          aniasa1 napisała:
          NIe dosyc jasno sie wyrazilam? Ze nie potrzebuje komentarzy od masochistek....

          Ta.... co rok zachodzę w ciążę bo podczas porodów przezywam mega orgazmy!
          Dziewczyno jak wiedziałaś, że jesteś słabo odporna na ból to trzeba było
          staranniej wybierać szpital. Nie wierzę, że takie cuda zdarzyły się pierwszy raz
          podczas Twojego porodu. Czyta się, pyta ludzi szuka informacji a nie polega na
          notatce własnej szpitala.

          Mam mnóstwo znajomych z malutkimi dziećmi i wśród mam są tylko dwie, które
          chciały znieczulenie. Nie mierz wszystkich swoja miarą, jak ty chciałaś zzo to
          nie znaczy że 100% kobiet chce.
      • szampanna Re: Juz po! Opis w prasie 04.03.09, 20:26
        > Ale robienie sensacji z wyjących podczas porodu kobiet. Bez
        przesady. Nie wierzę
        > że te wszystkie "wyjące" chciały znieczulenia.
        Pewnie nie, ale chodzi o to, żeby była ta możliwość- i jeśli ktoś
        wie, ze ma niski próg bólu, wybiera szpital, który oferuje zzo, ma
        na to pieniądze (co samo w sobie jest już zresztą nieporozumieniem),
        to nie może później usłyszeć, że nie bo nie!
        Ja jestem bardzo wytrzymała na ból, a oba porody przeżyłam wyjąc jak
        syrena (strażacka, nie ta śpiewająca morska wink)- bez znieczulenia
        (za późno było na podanie). Na szczęście poszło bardzo szybko, ale
        nie wyobrażam sobie rodzić w takim bólu kilkanaście godzin.
        Autorce wątku współczuję i radzę powalczyć ze szpitalem na drodze
        sądowej.
      • wro-tka Re: Juz po! Opis w prasie 05.03.09, 08:47
        > Poród boli, kobiety jęczą czasem wyją i to jest normalne.

        ucięcie nogi też boli i idąc tym tropem nie ma co usypiać pacjenta, kijek w zęby
        i niech wyje, przecież to normalne.

        medycyna idzie do przodu, a społeczeństwo się cofa.
    • kasia.46 Re: Juz po! Opis w prasie 04.03.09, 18:16
      Gratuluje synka, Pozdrawiam...
    • zazuc Re: Juz po! Opis w prasie 04.03.09, 18:17
      W naszym szpitalu nie ma znieczulenia na życzenie, nie ma takiej możliwości, bo
      brakuje anestezjologów, znieczulają tylko do cc. To co dla innych jest normą,
      dla mnie jest nieosiągalnym luksusem.
      • agatracz1978 Re: Juz po! Opis w prasie 04.03.09, 18:36
        W moim mieście też nie ma znieczulenia w szpitalu. Dlatego od początku
        rozmawiałam z lekarzem i pytałam jak sprawa wygląda i który szpital oferuje
        znieczulenie. Znalazłam jeden. Bezpłatne znieczulenia podają. Są przypadki kiedy
        go nie dostaniesz (np za późno przyjedziesz do do szpitala). Jako dorosła osoba
        wiem jednak, że chcę mieć możliwość otrzymania znieczulenia, bo mam do tego
        prawo. Poród ma być bezpieczny dla dziecka i nie musi być dla matki przeżyciem
        zakończonym traumą lub powikłaniem. Ja też słyszałam że dziewczyny z bólu nie
        mają odruchu parcia i dzieciaczki są wyciskane itp. Mamy prawo do wyboru
        szpitala i mamy prawo do godnego porodu. To ma być nasz wybór.
        • inia33 Re: Juz po! Opis w prasie 07.03.09, 10:45
          agatracz1978 napisała:

          Ja też słyszałam że dziewczyny z bólu nie
          > mają odruchu parcia i dzieciaczki są wyciskane itp.

          ja jestem tego najlepszym przykładem-pierwszy poród książkowy, ból był,
          ale naprawdę bez problemu sobie z nim poradziłam, po prostu wszystko
          poszło idealniesmile

          ale drugi poród-koszmar, akcja błyskawiczna, nawet jakbym mogła
          dostać znieczulenie-zabrakłoby czasu, ale ból był taki, że nie
          dałam rady przeć, lekarz mi dziecko z brzucha "wycisnął"...sad
    • elkam80 Re: Juz po! Opis w prasie 04.03.09, 19:21
      Serdecznie współczuję przeżyć! I masz prawo dochodzić swego - po to wybierałaś
      ten szpital.
      A teksty, że przez lata kobiety rodziły bez znieczulenia - przez lata rodziły
      też w domach, a wieki na polach, więc nie rozumiem też tego przepełnienia w
      szpitalach jeśli jest takie podejście.
      Jeśli szpital podał, że jest możliwość otrzymania ZZO (nawet jeśli za opłatą) to
      taka możliwość powinna być bezwzględna i nie na zasadzie "bo komuś się nie chciało".

      No ale najważniejsze, że maleństwo jest całe i zdrowe, i tym się należy cieszyć.
      3maj się i życzę zdrowia i spokoju.
    • deodyma Re: Juz po! Opis w prasie 04.03.09, 19:23
      o ja pierdziele...
      po przeczytaniu takiego artykulu czlowiekowi odchodzi ochota na kolejne dziecko.
      slyszalam tez juz nie raz i czytalam o tym, ze sa szpitale, gdzie faktycznie nie
      chca podawac znieczulenia rodzacej.
      • moni-c30 Re: Juz po! Opis w prasie 04.03.09, 20:18
        Gratuluję synkasmile a współczuję traumysadjestem przerażona bo chodż
        mam jeszcze 3 miesiące do porodu juz obawiam się bardzo....pierwszy
        poród 6 lat temu wspominam własnie traumatycznie i nie chcę żeby coś
        takiego miało miejsce znów,szukam,czytam i z tego co widze wszędzie
        może się zdarzyć że anestezjologa akurat nie masadchodż w większości
        szpitali opisują na stronach pieknie że za opłatą
        wszystko.....bardzo dobrze że opisali to w gazecie ,trzymam za
        Ciebie kciuki dochodż swoich praw a wszystkie konowały w szpitalach
        niech się wstydzą!!!!!!
    • liwilla1 Re: Juz po! Opis w prasie 04.03.09, 20:37
      w szpitalu gdzie rodzilam tez w praktyce nie ma opcji zzo, chociaz na stronie
      Rodzic po Ludzku jak byk stoi, ze jest odplatna mozliwosc.
      ja nastepnym razem bez autentycznej mozliwosci zzo nie rodze!
      • nglka Re: Juz po! Opis w prasie 04.03.09, 21:16
        liwilla1 napisała:

        > w szpitalu gdzie rodzilam tez w praktyce nie ma opcji zzo, chociaz na stronie
        > Rodzic po Ludzku jak byk stoi, ze jest odplatna mozliwosc.
        > ja nastepnym razem bez autentycznej mozliwosci zzo nie rodze!

        Napisz do admina strony i sprostuj.
    • wilma.flintstone Re: Juz po! Opis w prasie 04.03.09, 21:49

      Oto Polska wlasnie. Przed porodem, u prywatnych ginekologow, USG 3d,
      4d, leki, badania, chuchanie, dmuchanie, podtrzymywanie, a potem jak
      przyjdzie do rodzenia to okazuje sie, ze w niektorych szpitalach nie
      ma nawet takiej opcji jak znieczulenie. Eh...
      • green_naranja Re: Juz po! Opis w prasie 04.03.09, 22:24
        A najbardziej drazniace sa teksty w stylu""porod boli, to naturalne, od tysiecy
        lat kobiety rodza w bolach"

        No tak, gwoli scislosci, gatunek ludzki istnieje nieco dluzej, wiec te poorody w
        cierpieniu trwaja juz od milionow raczej, niz tysiecy lat.

        Tylko co z tego? Kiedys, przed owymi przyslowiowymi tysiacami lat operacje na
        mozgu (minn tzw trepanacje) takze wykonywano bez znieczulenia...czyli z tego
        wynika, ze znieczulenie podawane pacjentom, ktorym otwiera sie kosci czaszki, to
        takze zbytek luksusu, bo przeciez, na litosc boska, JUZ OD TYSIECY LAT SIE TAKIE
        OPERACJE WYKONUJE...podobnie amputacje konczyn.
        No bo czy w takim 18 wieku na przyklad, podczas amputacji nogi zakazonej
        gangrena, znieczulano pacjenta?

        No skandal po prostu, te wszystkie rozbestwione kobiety zadajace prawa do
        znieczulenia podczas powodu...

        ech.
        • sanciasancia Re: Juz po! Opis w prasie 04.03.09, 22:39
          > A najbardziej drazniace sa teksty w stylu""porod boli, to naturalne, od tysiecy
          > lat kobiety rodza w bolach"
          >
          Paskudne, wstrętne baby.
          Niby matki, niby Polki, a cierpieć nie chcą.
          • ana-74 Re: Juz po! Opis w prasie 05.03.09, 00:55
            Tiaa rodza od tysiecy lat tyle tylko ze te dzieci rodza sie coraz
            wieksze, a o tym juz nikt nie pomysli.
            Ja obecnie przebywam w Islandii, zascianek Europy, w dodatku
            zbankrutowana i wierzcie mi , ze nikt tu rodzacej nie odmawia
            znieczulenia, jest onoo podwane bezplatnie, w dodatku kazda sala do
            porodu to jedynka (bezplatnie), mozna rodzic z cala rodzina czyli w
            kilka osob (bezplatnie), w pozycji dogodnej dla kobiety oczywiscie.
            Pelna intymnosc, muzyczka ktora proponuje polozna, pilki i inne
            przyzady do ulatwienia porodu (bezplatnie).
            I nikt z tego nie robi halo, kazdy rozumie ze to ciezki czas dla
            kobiety i trzeba jej pomoc go przezyc.
            Wiec niby ta Polska w Europie, ale podejscie do kobiet jak z
            afrykanskiego buszu sad
        • wilma.flintstone Wlos sie jezy.... 05.03.09, 10:15
          green_naranja napisała:

          > A najbardziej drazniace sa teksty w stylu""porod boli, to
          naturalne, od tysiecy
          > lat kobiety rodza w bolach"


          He, he, nie tylko przed tysiacami lat...Mnie 16 lat temu polozyli na
          lozeczku i kazali rodzic i juz. Urodzilam, ale nie powiem zebym
          miala mile wspomnienia....wink

          No ale chcialam o czyms innym:

          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6340669,Bo_we_Wroclawiu_porod_musi_bolec_i_juz.html


          I pomyslec, ze to duze miasto w srodku Europy...Tak sie zastanawiam
          czemu u nas jest tak ogromna roznica miedzy standardem opieki
          polozniczej, za ktory wiekszosc kobiet placi pieniadze przeciez nie
          nieosiagalne i dostaje co chce albo wrecz i wiecej, a standardem
          porodowym? Czy moze dlatego,ze jest w PL kult zygoty, embrionu u
          plodu, a przy porodzie to juz jest kobieta i NARODZONE dziecko,
          czyli mozna olac?
    • malamufka Do aniasa1 - pytanie 05.03.09, 09:03
      A ja mam pytanie: rodziłaś z oxy czy bez? Bo to też ma wpływ na odczuwalność
      skurczy, pytam bo w moim szpitalu nie stosuje się ZZO i świadomie się na to
      godzę - zobaczymy jak będzie. Dlatego też nie dam sobie podłączyć oxy rutynowo i
      robić rzeźnickich masaży szyjki i innych cudów. Napisz jak to było u Ciebie, czy
      była przeprowadzona jakakolwiek ingerencja.
      • aniasa1 Re: Do aniasa1 - pytanie 05.03.09, 13:22
        NIC mi o tym nie wiadomo zebym miala oxy. Moj maz tez nie pamieta zeby ktos o
        tym mowil. Podawali mi caly czas jakies leki, ale nawet do glowy mi nie przyszlo
        pytac...... Bylam zreszta w takim stanie ze nawet gdyby mi to ktos wykrzyczal
        obok uch to mogloby do mnie nie dotrezc bo byly momenty kiedy omdlewalam z
        bólu........
        Ale sprawdzilam w wypisie. Nie ma tam wzmianki o oxy tylko ze brak postepu
        porodu w II okresie i wtorna adynamia macicy........ Ale ksiazeczce Zdrowia
        Dziecka jak wół stoi ze dostałam 5 jednostek oxytocyny........
        Jesli tak bylo to nie wiem kiedy............
    • memphis90 Re: Juz po! Opis w prasie 05.03.09, 09:39
      Przykre, że musiałaś tak bardzo się nacierpieć... Jeśli anestezjolodzy byli
      dostępni i mimo zagwarantowania możliwości wykupienia zzo tego znieczulenia nie
      dostałaś- walcz o swoje. Natomiast mogło (zaznaczam - mogło) się tak zdarzyć, że
      anestezjolodzy byli zajęci na bloku operacyjnym, wtedy siłą rzeczy znieczulenia
      podać nie mogli. Ja miałam zzo, ale później właśnie anestezjolog musiał
      asystować przy cesarkach- i końcówka porodu przeszła u mnie z oxy, za to bez
      znieczulenia... Można walczyć o dostęp do zzo, ale do tego trzeba zatrudnić
      więcej lekarzy, inaczej się nie da. A anestezjologów brakuje- gigantyczna grupa
      wyjechała, a ministerstwo blokuje specjalizacje dla nowych... Więc pewnie przez
      jeszcze ładnych parę lat NIC się nie zmieni sad
      • aniasa1 Re: Juz po! Opis w prasie 05.03.09, 13:09
        Hm. Nikomu nie mialabym za złe gdyby powiedziano mi ze jest jakas inna operacja
        lub na OIOM-ie ktos jest w tragicznym stanie i potrzebuje stałej obecności
        anestezjologa. Ja to rozumiem. Uznałabym ze mam pecha i zyła nadzieja ze jesli
        tylko znajdzie czas a ja jeszcze bede mogla dostac to znieczulenie to tak
        własnie sie stanie. Natomiast gwozdziem do trumny bylo to ze lekarz ktory
        tamował moje krwawienie musiał z nimi dyskutowac o koniecznosci
        przyjscia........ No i czas po jakim przyszli........ Co prawda wtedy juz mnie
        nic nie bolało, i bylo mi wszystko jedno, ale jak troche oprzytomiałam zdałam
        sobie sprawe ze to bylo zagrozenie mojego zycia........
        A to juz bylo poludnie - czyli pełna obstawa lekarzy na oddziałach........
        I jeszcze jedno bo w sumie nigdzie nie napisałam tego wyraznie, na dyzurze bylo
        2 anestezjologow, niby nic ale o ile mniejsze ryzyko ze obaj jednoczesnie byli
        potrzebni gdzie indziej.........
    • joana.mz Re: Juz po! Opis w prasie 05.03.09, 10:42
      okropne! współczuję bardzo!
    • qwerty3.5 Re: Nic nowego.... 05.03.09, 15:37
      Przeciez to nic nowego że na Solcu nie dają znieczulenia albo dają
      wybiórczo.
      Jak szukałam szpitala do urodzenia dziecka (sierpień 2008) min.
      zadzwoniłam na Solec. Połozna miłym głosem poinformowała mnie ,ze są
      miejsca w szpitalu,ze mnie zaprasza,ze poród z mężem jest
      bezpłatny,ze to nieprawda co piszą w gazetach o złej kondycji
      finansowej szpitala i brakach personalnych. Oczywiście spytałam o
      koszt znieczulenia, na co połozna odpowiedziała ze nie mam gwarancji
      wogóle skorzystania z niego sad. Włos mi się zjerzył na głowie, jak
      sobie pomyślałam, ze mogą mi odmówić w silnych bólach podania
      znieczulenia.Postanowiłam,ze absolutnie tam nie urodzę.
      Mam koleżankę, która na początku 2008 roku tam rodziła i bardzo
      sobie szpital jak i poród chwaliła.No ale nie każdy rodzi dziecko w
      2 godziny, nie kazdy jest tak wytrzymały na ból i nie każdą kobitę
      tak bardzo boli poród.
      Po prostu trzeba wczesniej dowiedzieć się wszystkiego o warunkach
      porodu w danym szpitalu.
    • gonia28b Re: Juz po! Opis w prasie 05.03.09, 18:37
      znam równie paskudny i beznadziejny szpital, jeśli nie jeszcze
      gorszy...
      i chyba napiszę o tym co tam przeżyłam na ten adres mailowy, który
      tam gdzieś przy artykule jest podany.
      nóż w kieszeni mi się otwiera kiedy czytam o profesjonym,
      wykwalifikowanym personelu, który posługuje się wiedzą ze
      średniowiecza, bo miałam okazję trafić na taką "fantastyczną" panią
      doktor...
    • alicja0000 Re: Juz po! Opis w prasie 05.03.09, 21:05
      Każda kobieta, która rodziła bez znieczulenia opisze poród jako koszmar, bo tak
      on przebiega. Boleśnie, długo i w męczarniach.Każda kobieta decydując się na
      dziecko wie, że czeka ją poród i nie jest to łatwe zadanie. Ja też rodziłam bez
      znieczulenia, bez żadnej tabletki przeciwbólowej. Nawet na 5 minut nie mogłam
      odetchnąć od bólu ale z takim nastawieniem trafiłam do szpitala. W szpitalu, w
      którym rodziłam nie podają w ogóle znieczulenia i ja o tym wiedziałam. Wierzyłam
      po prostu w swoją siłę, byłam nastawiona dość optymistycznie. Kiedyś trenując
      kilka lat sztuki walki nauczyłam się nawet nad bólem panować ale moje nauki
      poszły w las, kiedy zaczął się poród. A mimo to i tak urodziłam siłami natury
      bez kropli znieczulenia. Wszystko zależy od nastawienia i wiary w siebie. Od
      psychiki, bo ból pewnie u każdej kobiety jest podobny- rozdzierający i wydawać
      by się mogło-nie do zniesienia, tylko nie każda kobieta umie sobie z nim
      poradzić. Ty akurat spanikowałaś bo liczyłaś na znieczulenie, którego nie
      dostałaś. I zdziwienie mało Cię nie zabiło. Gdybyś poszła rodzić wiedząc, że nie
      dostaniesz nawet pół tabletki, bylo by pewnie inaczej...
      • aleks2539 Re: Juz po! Opis w prasie 05.03.09, 21:24
        Współczuję Ci. Naprawdę. Aż mi łzy w oczach stanęły jak to czytałam. Popier.....a polska rzeczywistość. Dziękuję Bogu że miałam CC.
        • alicja1017 Re: Juz po! Opis w prasie 05.03.09, 21:47
          Ja Dziekuje Bogu ze nie rodzilam w Polsce. Bo jak bym mial taka
          sytuacje to bym ich tam wszystkich powystrzelala. Rodzilam w Angli i
          tu nie ma zadnych problemow ze znieczuleniem wszystko jest za darmo.
          Chyba tylko w Polsce trzeba za wszystko placic. Jednym slowem
          MASAKRA!!!
      • qwerty3.5 Re: do alicji0000 06.03.09, 09:27
        >>>Ja też rodziłam bez
        > znieczulenia, bez żadnej tabletki przeciwbólowej.<<

        rodziłaś w Mozambiku????

        >>>Wszystko zależy od nastawienia i wiary w siebie.<<

        o jakiej ty rzeczywistości piszesz??? obecnie to zalezy od
        zasobności portfela.
        aha..i myślisz że nastawienie i wiara w siebie podobnie zadziała
        przy wyrywaniu zębów.???

        >>Ty akurat spanikowałaś bo liczyłaś na znieczulenie, którego nie
        > dostałaś. I zdziwienie mało Cię nie zabiło. Gdybyś poszła rodzić
        wiedząc, że ni
        > e
        > dostaniesz nawet pół tabletki, bylo by pewnie inaczej...<<

        W 21 wieku niewyobrażalne jest aby w szpitalu zabrakło znieczulenia
        dla kobiety rodzącej.

        >>, tylko nie każda kobieta umie sobie z nim
        > poradzić. ...<<
        nie każda kobieta cwiczy jogę czy inne podobne...ale kazda ma prawo
        do skorzystania ze znieczulenia podczas porodu.

        odnoszę dziwne wrażenie , że Twój post jest w opozycji do
        wczesniejszych wypowiedzi potępiających rzeczywistość w jakiej
        znalazła się autorka wątku.
        • alicja0000 Re: do alicji0000 06.03.09, 11:22
          > odnoszę dziwne wrażenie , że Twój post jest w opozycji do
          > wczesniejszych wypowiedzi potępiających rzeczywistość w jakiej
          > znalazła się autorka wątku.

          a co nie może być? to moje zdanie, które mam prawo wypowiedzieć na forum.
          Autorka wątku zwyczajnie wyolbrzymia to, co miliony kobiet ma za sobą i nie robi
          z tego tragedii.
          • nglka Re: do alicji0000 06.03.09, 11:28
            alicja0000 napisała:


            > a co nie może być? to moje zdanie, które mam prawo wypowiedzieć na forum.
            > Autorka wątku zwyczajnie wyolbrzymia to, co miliony kobiet ma za sobą i nie rob
            > i
            > z tego tragedii.

            Zapomniałaś dodaĆ - nie robią z tego tragedii PUBLICZNIE. I to akurat jest złe,
            bo gdyby więcej dziewczyn mówiło o tym głośno - to dziś nie bylibyśmy w tak
            głębokim buszu?
            Wiele kobiet po porodzie milczy o przebiegu ale za nic w świecie nie chce
            drugiego dziecka. Jeśli TO nazywasz nie robieniem z tego tragedii - to gratuluję.
            • nglka Re: do alicji0000 06.03.09, 11:31
              i owszem, mnie przed kolejnym dzieckiem powstrzymuje głównie trauma związna z
              porodem i opieką poporodową. Znajoma po 10 latach zdecydowała się na drugie, bo
              - jak powiedziała - udało Jej się zapomnieć o pierwszym porodzie.
              Więc nie bądź taka hej do przodu, pewnie miałaś poród lekki, wysoki próg bólu i
              zakładasz dumnie, że wszystkie tak mają. A guzik - niektóre mają parte 72
              godziny (jak ja) i musiały przejść swoje przez 3 oksytocyny, 2 masaże szyjki,
              potworne bóle a potem i tak mnie pocięli.
              Więc jeśli masz problem pojmowaniem RÓŻNIC w porodach kobiet, to siedź cicho i
              rozkoszuj się własnym, cudownym porodem a innym daj prawo do wyboru.
          • qwerty3.5 Re: do alicji0000 06.03.09, 13:23
            Autorka wątku nie wyolbrzymia , tylko nagłaśnia problem łamania
            norm, zasad w szpitalu podczas porodu.Ta sprawa nie dotyczy tylko
            jej tylko pewnie wielu innych ciężarnych , którym odmówiono
            znieczulenia.
            Słuchaj, swiat ruszył dużo do przodu, kobiety nie rodzą pod
            drzewami, w polu.Mam wrażenie,ze twój swiatopoglad zatrzymał się na
            etapie Polski przed 1989 rokiem, kiedy to wiadomo było ,ze są
            problemy , są tragedie ludzkie ale partia zakazywała nagłasniania w
            obawie przed buntem, psuciem wizerunku państwa i jego obywateli.
            Dla kobiet w Polsce zawsze mało się robiło ale tylko dzięki takiej
            postawie jak autorka wątku, dzieki własnie mówieniu głosno o łamaniu
            praw, norm jest nadzieja ze bedzie pozytywny odzew, reakcja i ze
            wreszcie coś się zmieni.Siedzenie cicho pozostawiam Tobie....smile
          • franczii Re: do alicji0000 06.03.09, 14:37
            Mozesz miec swoje zdanie ale nie powinnas odmawiac innym kobietom prawa do
            stawiania wymagan i z pogarda wyrazac sie o ich potrzebach i probowac jeszcze
            wzbudzic poczucia winy przez porownania do siebie czy innych. Ale coz, to czesta
            praktyka na forum, niejednokrotnie bylam swiadkiem, jak osoby lizace rany i
            dzielace sie doswiadczeniem dla nich traumatycznym spotykaja sie z podobnymi
            reakcjami i jeszcze musza sie tlumaczyc z tego, ze czuja sie tak,a nie inaczej.
            A poza tym, co jest takiego zlego w nastawieniu sie na porod z zzo w 21 wieku i
            w szpitalu, ktory ma zzo normalnie w ofercie?
          • lady.deidre Re: do alicji0000 06.03.09, 15:55
            autorka wątku mdlała z bólu i miała wyciągane dziecko próżnociągiem (co może
            skutkować różnymi powikłaniami u dziecka i matki), nie wydaje mi się żeby to
            była norma. naprawdę tak ciężko zrozumieć, że stopień odczuwania bólu może być
            różny i jeżeli ból jest tak silny, że przeszkadza w prawidłowym przebiegu porodu
            to znieczulenie powinno być podane, inaczej po prostu naraża się zdrowie
            dziecka, a to jest niedopuszczalne.
      • aniasa1 Re: Juz po! Opis w prasie 06.03.09, 14:01
        Droga Alicjo. NIe, nie spanikowałam. Wiedziałam ze będzie bolało. MOje
        dzieciątko jest duze (prawie 4 kg) a ja mam tylko 158 cm wzrostu, moja anatomia
        byla na pograniczu skierowania na cesarke. A jednak chciałam podjąć walkę.....
        DZiecko bardzo długo bylo wysoko, rozwarcie po mału postępowało, ostre bóle
        trwały ponad 9 godzin...... Wybacz moja droga, moje nastawienie nie mialo tu nic
        do rzeczy, ja po prostu nie miałam już siły..... Ale wiesz nie pomyslałam
        wczesniej i nie ćwiczyłam sztuk walki, nie pogłębiałam granicy bólu i własnej
        odporności od kilku lat wiec sama sobie jestem winna....
        Jak pomysle o nastepnym dziecku to profilaktycznie wczesniej zaczne sie
        biczowac......... zeby uodpornic sie na ból.............
      • drosophila.melanogaster Alicja0000 06.03.09, 14:07
        Oczywiscie,ze masz prawo do swojej opinii ale nie oczekuj,ze zostanie on zrozumiana...
        Kazdy porod jest inny i kazda kobieta ma inny prog bolu,wiec jezeli mozna sobie ulzyc w cierpieniu,to dlaczego nie?Jesli masz rozdzierajacy bol glowy lub zeba,to tez cierpisz na wlasne zyczenie,czy raczej bierzesz tabletke?Kobiety kiedys rodzily w bolach bo nie mialy wyboru.Dzis go maja,wiec dlaczego nie skorzystac?Owszem,nastawienie duzo daje.Ja rowniez nastawialam sie,ze moj porod bedzie szybki i bezbolesny...smileTrwal 24h i dzielnie wytrzymalam 18-scie...Ale potem nie dalam rady,w ciagu 10 minut podano mi epidural i swiat znow stal sie piekny.Nie wyobrazam sobie nie dostac tego znieczulenia.Przypuszczalnie nie chcialabym miec wiecej dzieci.Dodam tylko,ze na szczescie nie rodzilam w Polsce.To co czytam w wypowiedziach niektorych kobiet jest zwyczajnie smutne i przerazajace.W zadnym kraju na swiecie kobiety nie powinny byc tak traktowane!Uwazam,ze porod to nie jakies zawody kto wiecej wytrzyma i nie jest wstydem,ze kobieta nie dajac rady prosi o znieczulenie.
        • alicja0000 Re: Alicja0000 06.03.09, 16:06
          Bossshe jakie wy żałosne jesteście. Czepiły się jedna z drugą bo mam odmienne
          zdanie i nie tańczę jak mi grają...
          Pisząc na forum swoją opinię, nie oczekuję zrozumienia jak to któraś napisała.
          Mam gdzieś czy mnie ktoś zrozumie. Piszę co uważam i tyle. NIe ma w tym żadnego
          ukrytego sensu. Oraz nie zamierzam się z nikim licytować kto miał cięższy poród,
          kto ile rodził itp. bo to by było jeszcze bardziej żałosne niż jest.
          Każda kobieta musi przez to przejść i koniec. Jeśli ktoś z tego tytułu ma jakieś
          traumy to jego problem ale po grzyba pisać o tym w gazecie? NIe dostałaś
          znieczulenia? Miałaś pecha! wiele kobiet tak urodziło i urodzi z powodu
          ułomności polskiej służby zdrowia. Nie chcesz więcej dzieci? nie rób sobie! kogo
          to tak naprawdę obchodzi??? jaki "koń" jest ? - każdy widzi.
          Adios. A i wyluzujcie gumkę w majtkach bo was się za bardzo spięła... hahaha. Pozdr.
          • sanciasancia wręcz przeciwnie, właśnie tańczysz, jak Ci grają 06.03.09, 16:25
            I nie podoba Ci się próba zmiany muzyki.
            > Adios. A i wyluzujcie gumkę w majtkach bo was się za bardzo spięła... hahaha. P
            Majteczki sprzed ciąży za małe, czy założyłaś je na głowę i blokują dopływ tlenu?
          • drosophila.melanogaster Re: Alicja0000 06.03.09, 16:31

            ,,Czepiły się jedna z drugą bo mam odmienne zdanie i nie tańczę jak mi grają..."


            <<,,Nie czepiamy'' sie tylko dyskutujemy.Poza tym my rowniez mamy prawo wyrazic swoja opinie.Patrzac na Twoja wypowiedz to raczej ty masz problem z zaakceptowaniem opinii innych...

            ,,Jeśli ktoś z tego tytułu ma jakieś
            traumy to jego problem ale po grzyba pisać o tym w gazecie?''


            <<To po co o tym czytasz?


            ,,Miałaś pecha! wiele kobiet tak urodziło i urodzi z powodu ułomności polskiej służby zdrowia''


            <<No i wlasnie po to autorka zalozyla ten watek i opisala swoj porod w gazecie!Zeby o tym mowic glosno,dzialac i zmienic ta ,,ulomna sluzbe zdrowia''.Jesli kobiety beda milczec tzn,ze godza sie na takie traktowanie.
          • wilma.flintstone Re: Alicja0000 07.03.09, 13:19
            alicja0000 napisała:

            >Jeśli ktoś z tego tytułu ma jakieś traumy to jego problem ale po
            >grzyba pisać o tym w gazecie?



            Zeby sie to zmienilo. Tak trudno to pojac? W koncu dziewczyna nie
            opisuje w gazecie traumy z powodu znalezienia w swoich majtkach
            wielkiego pajaka, a Ty te sytuacje do takiego poziomu sprowadzasz.


            NIe dostałaś
            > znieczulenia? Miałaś pecha! wiele kobiet tak urodziło i urodzi z
            >powodu ułomności polskiej służby zdrowia.



            Myslac tym tokiem, jak Ci kiedys utna nie te noge co trzeba, lub
            zostawia w brzuchu nozyczki, tez powinnas siedziec cicho. No w koncu
            byly juz takie przypadki, wcale nie takie znowu odosobnione, wlasnie
            z powodu nieudolnosci polskiej sluzby zdrowia...Eh, powialo
            mentalnoscia malego miasteczka. Na wybory tez pewnie nie chadzasz,
            bo i tak sie nic nie zmieni, prawda?
      • anja0123 Re: Juz po! Opis w prasie 06.03.09, 21:41
        Wybacz, ale to bzdura. nie kazda kobieta, ktora rodzila bez
        znieczulenia, opisze porod jako koszmar. Ja mialam tak szybki porod,
        ze nawet czasu nie byloby na znieczulenie. owszem, bolalo, ale do
        zniesienia. I wspomnienia z porodu mam super. A do bohaterek nie
        naleze - wrecz przeciwnie, jadac do szpitala wcale nie bylam
        nastawiona pozytywnie, wrecz bylam bylam maksymalnie spanikowana.
        Czasami zadne, nawet najlepsze nastawienie nie pomoze, czasami po
        prostu ma sie pecha i porod trwajacy 40 godzin. I wtedy nawet
        trening sztuk walki nie pomoze...
    • marcowa_mama Do aniasa1 - Rodzić NIE po ludzku 06.03.09, 17:24

      aniasa1, czyżby Twój opis porodu w "Dzienniku" przyczynił się do
      apelu Grażyny Szapołowskiej

      www.dziennik.pl/wydarzenia/article334192/Szapolowska_Znieczulenie_to_nie_fanaberia.html


      i wątkowi w DD TVN ??

      dziendobrytvn.plejada.pl/24,16772,news,,1,czy_znieczulenie_podczas_porodu_to_fanaberia_kobiet,aktualnosci_detal.html

      Współczuję Ci ogromu bólu, przez który przeszłaś i cieszę się, że
      mimo to znalazłaś siłę, aby o tym opowiedzieć. Życzę dużo zdrówka
      dla synka i radości dla Ciebie płynącej z macierzyństwa.

      Dziewczyny!!!! Im więcej nagłośnionych akcji "Rodzić NIE po ludzku"
      tym więcej dyskusji na ten temat i miejmy nadzieję w przyszłości
      korzystniejszych decyzji podejmowanych przez DOSKONALE ZNIECZULONYCH
      polityków.

      Pozdrawiam wszystkie przyszłe i obecne mamy!

      • marcowa_mama Re: Do aniasa1 - Rodzić NIE po ludzku 06.03.09, 19:17
        I jeszcze Justyna Pochanke:

        www.dziennik.pl/wydarzenia/article335043/Pochanke_Kobieta_nie_musi_cierpiec.html

        Pozdrawiam!

    • heljo Re: Juz po! Opis w prasie 06.03.09, 21:00
      A ja powiem tak - urodziłam dwójkę dzieci - pierwsze bez
      znieczulenia (nie było tego dnia anestezjologa kóry potrafiłby to
      zrobić na dyżurze) - bolało jak cholera. Drugie rodziłam ze
      znieczuleniem opłaconym wcześniej - bolało jak cholera, nie widzę
      róznicy. Teraz trzecie w kolejce - sama nie wiem co zrobię, ale na
      pewno za skarby świata nie pozwolę sobie podać oksytocyny, która
      dwukrotnie spowodowała że z bólu chodziałam po ścianach. Natomiast
      już się nie łudzę że poród może być lajtowy i nie boleć...
    • dzika41 Re: Juz po! Opis w prasie 06.03.09, 22:17
      To co Ciebie spotkało to jedno wielkie squr.....stwo!!!!

      Poród miałam lekki (oby kolejne kiedyś tam takie były Panie Boże) jednakże
      uważam że każda kobieta powinna mieć prawo do tego żeby dostać znieczulenie! Jak
      nie stać służby zdrowia na bezpłatne to niech nam dadzą taką możliwość za
      pieniądze!!!!
      Dlaczego u dentysty mogę zapłacić za znieczulenie a w trakcie porodu nie?!
      Nóż mi się w kieszeni otwiera jak słyszę takie historie.
      Kazałabym tym debilom przeciskać kulę bilardową przez penisa jako lekcję
      poglądową nt 'ból w trakcie porodu'
      Kuźwa, gdyby to faceci rodzili to nie byłoby porodów sn tylko 100% cc!!!!
      • wilma.flintstone Re: Juz po! Opis w prasie 07.03.09, 13:25
        dzika41 napisała:


        > Kuźwa, gdyby to faceci rodzili to nie byłoby porodów sn tylko 100%
        >cc!!!!

        Mylisz sie. Gdyby faceci mieli rodzic, to osobniki czlowiekowate
        nigdy nie mialyby szans wyewoluowac w Homo sapiens, bo do rodzenia
        nie byloby chetnych big_grin
        • dzika41 Wilam 07.03.09, 16:06
          ja już założyłam że cudownym zrządzeniem losu samce postanowiłyby się poświęcić
          i jednak rodzić dzieci. wink tongue_out
    • maj16 Re: Juz po! Opis w prasie 07.03.09, 20:22
      "aniasa1", pisałaś, że w książeczce zdrowia jest wpis o podaniu oksytocyny.
      Jestem pewna, że to właśnie ten hormon spowodował u Ciebie silne, rozrywające
      bóle. Mnie też ją podano przy pierwszym porodzie. Skurcze zrobiły się
      piramidalnie silne, bez wahania zgodziłabym się wtedy na znieczulenie, gdyby
      było dostępne. Dodatkowo kazano mi leżeć na plecach, bo w innej pozycji KTG nie
      działało prawidłowo... Koszmar. Byłam tak wykończona, że również nie miałam sił
      przeć. W efekcie dziecko zostało wyciśnięte z brzucha.
      Ciekawi mnie czy zanim lekarze użyli próżnociągu, zaproponowali Ci pozycję
      wertykalną, czy był ktoś, kto mógł Cię przytrzymać? Pytam, bo technika parcia
      stosowana w naszych szpitalach to kolejny absurd: wymęczonej kobiecie każe się
      przeć z całej siły, najczęściej w pozycji leżącej. Jak prawidłowo powinna
      wyglądać II faza porodu, dokładnie opisuje położna Katarzyna Oleś:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=548&w=78536509&a=78566703
      Myślę, że gdyby w naszych szpitalach nie unieruchomiano kobiet, nie podawano im
      rutynowo oksytocyny, II faza porodu wyglądałaby tak jak w opisie wyżej, o
      znieczulenie byłoby znacznie łatwiej. Po prostu mniej kobiet potrzebowałoby go,
      a więc i anestezjolog byłby łatwiej dostępny.
      Szkoda, że panie Szapołowska i Pochanke w apelu o powszechny dostęp do
      farmakologicznych znieczuleń, nie zaapelowały przy okazji do Ministerstwa
      Zdrowia o utworzenie ludzkich, normalnych, nie psujących porodów procedur
      porodowych. Bo w tej chwili poród w polskich szpitalach jest traktowany jak
      choroba i bardzo często zakłócany niepotrzebnymi interwencjami, które z kolei
      prowokują kolejne interwencje.
Pełna wersja