aniasa1
04.03.09, 13:57
Juz jestem po - i Dzięki Bogu! Mam wspanialego synka. Ja po mału dochodze do
siebie.
NIESTETY moj poród nie był wspaniałym przeżyciem. Długo myślałam co powinam
zrobic i postanowiłam podjąć walkę! Całe szczęście wspierają mnie fantastyczni
ludzie.... Dołaczyłam do tych, którzy od dawna walczą o znieczulenia dla
rodzących. Opisałam swój poród w dzisiejszym wydaniu "Dziennika" - jesli ktos
ma ochote przeczytac...........
Uprzedzam te, ktore nie lubią czytać złych opowieści, nie czytajcie, i nie
bójcie sie - Wam nie musi sie nic takiego przydazyc......
Ja sama krytykowałam te ktore opisywały krwawe sceny, ale moj post ma służyc
temu zebyście nie dały sobie wmówic ze macie fanaberie, i temu zebyscie
DOKLADNIE , NA STO PROCENT sprawdziły czy w szpitalu podawane jest
znieczulenie na zyczenie pacjenta. Zadnej z Was nie zycze tego co ja
przeszłam......
Prosze te ktore sa zwoleniczkami porodu sn bez srokow p-bolowych zeby nie
odpowiadały na ten post. Uwazam ze kazda z nas ma inny prog bólu i jest na
tyle dojrzała ze potrafi go określic...........