dziweczyny mam kolejne pytanie. Wczoraj byłam na ktg (mam już rozwarcie na "dobre 2 cm") - wszystko w porządku. Dziś rozmawiałam z moim lekarzem, który znowu jutro kazał mi przyjść do szpitala na ktg. Zastanawiam się czemu blisko rozwiązania to badanie (takie częste) służy? sprawdzanie tętna dziecka - ale skoro wszystko jest w porządku? czy przed porodem dziecko jest jakoś bardzej zagrożone niż wcześniej że trzeba jego tętno tak monitorować? albo skurcze - przecież te prawdziwe skurcze porodowe są podobno nie do przeoczenia - w takim razie po co "pod lupą" doszukiwac się ich na aparaturze, nawet tych niewyczuwalnych?
nie mam nic przeciwko i chętnie pójde na badanie - pytam z ciekawości

pozdrawiam