kasi-ka79
15.04.09, 09:05
wczoraj spędziłam 4 godz. na IP , myslałam, że szkla mnie trafi a
poszłam tylko na KTG , coś strasznego , byłam tylko ja i jeszcze
jedna dziewczyna, Pan doktor bardzo bardzo miły i bardzo dokładny
nawet zrobił USG i dwa razy KTG ale samo to czekanie wykończyło mnie
nerowo w miare upływu czasu pojawiały sie kolejne pacjentki ,
nasłuchałam sie tyle, ze chej, dwie panie były po porodzie i nie
miały najlepszych opinii o tym szpitalu, zresztą zapytałam sie
położnej na IP jak to jest w IMiDZ wiec o godz. 19.00 nie było juz
wolnych miejsc i otwarcie powiedziała to co dziewczyny pisały w
innych watkach już wcześniej a mianowicie, ze teoretycznie są dwie
sale do porodu rodzinnego - podkreślam teoretycznie - a pratktycznie
to nie ma żadnej bo jest tyle pacientek, ze łózka stoją w tych
salach.
Było tez małżeństwo które przyjechało do IMiDZ z Żelaznej podobno
na żelaznej dopiero jest tłok oni na żelaznej byli przed 15 i było
ok 30 pacientek to dopiero szok !!!!
I gdzie tu rodzić jak szpitale pękają w szwach ???