tylna.szyba
26.04.09, 16:02
To moje drugie dziecko...a ja juz nie moge z tych brzuchem...i za
kazdym skurczem (ktore sie wlasnie zaczely) pytam sie siebie: czy to
moze juuuuuz? Mam juz dosc falszywych alarmow, jazd do szpitala po
to zeby zostac odeslanym do domu z poczuciem kleski. Chce, dl licha,
urodzic i to dzisiaj! Podjelam juz KROKI ku temu, ktore wywolaly te
obecne skurcze....ale chyba sie moge pozegnac z porodem, bo po
scianach z bolu nie chodze.
Hm....w lazience mam jeszcze olej rycynowy. Doprawic sie?
Pewnie niektorzy pomysla, ze padlo mi na glowe. Ci niektorzy beda
mieli zatem racje. Otoz padlo mi i to niezle.