asienka95 15.05.09, 10:30 Cztery dni po terminie i niewiele się dzieje. Jakieś dwa, trzy skurcze w ciągu dnia... Mam czas do poniedziałku, później - patologia. Ratunku Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
dorisw1978 Re: Jestem przeterminowana... 15.05.09, 10:34 przecież termin to 38-42 tydzień, jaka patologia? Odpowiedz Link Zgłoś
ahoff Re: Jestem przeterminowana... 15.05.09, 10:36 Nie przejmuj się, te terminy to rzecz umowna. Mój był wywołany po tygodniu po terminie. Na patologii nie jest tak zle. Jak nie urodzisz, sami wywołają poród. Nie denerwuj się. To już niedługo Odpowiedz Link Zgłoś
asienka95 Re: Jestem przeterminowana... 15.05.09, 10:58 Dzięki! Mój gin. kazał się stawić na patologii we wtorek. W sumie mnie też to zdziwiło, bo w końcu może być wahanie dwutygodniowe... Odpowiedz Link Zgłoś
efidorek Re: Jestem przeterminowana... 15.05.09, 10:41 szybko cie chca kłaść na patologię, mnie położyli dopiero 11 dnia po terminie, wywoływali poród 12. Lekarz na izbie przyjęć mówił mi, że zasadniczo jeśli wszystko jest ok, to przed upływem 10 dni po terminie nie kładą na patologię. Odpowiedz Link Zgłoś
fish79 Re: Jestem przeterminowana... 15.05.09, 10:42 Witaj Ja też na razie 3 dni ale dostaję już fioła, tym bardziej ze Młody od dwóch miesiecy obrócony i uciska wątrobę pupiną. Ból cały czas w prawym boku, zastanawiam się ile jeszcze wytrzymam, bo od czasu do czasu dostaję jeszcze porządnego kopa tak dla poprawy Zaczyna mnie to już złościć nawet. Pocieszam sie myślą ze we wtorek mam drugie ktg i zobaczymy co wtedy- może i mnie zatrzymają w szpitalu? Liczę na to bo jestem już naprawdę zniechęcona- radość oczekiwania pomału zamienia się w wielkie zwątpienie, no a do tego jest strach czy wszystko w porządku, i jakieś obawy jak dzidź się nie rusza przez dłuższy czas. A lekarze nie śpieszą się i mało przejmują bo to przeciez dopiero 3 dni.... Trzymaj się dzielnie i nie bój się tej patologii- poobserwują może zrobią test na oxy i a nuż Twoje dzieciątko zachęci sie do wyjścia? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
asienka95 Re: Jestem przeterminowana... 15.05.09, 11:12 Fish79 Dzięki! Mój Młody też się nie obija i porządnie daje we znaki (dla odmiany - głównie z lewej strony . fish79 napisała: > Witaj > Ja też na razie 3 dni ale dostaję już fioła, tym bardziej ze Młody > od dwóch miesiecy obrócony i uciska wątrobę pupiną. Ból cały czas w > prawym boku, zastanawiam się ile jeszcze wytrzymam, bo od czasu do > czasu dostaję jeszcze porządnego kopa tak dla poprawy > Zaczyna mnie to już złościć nawet. Pocieszam sie myślą ze we wtorek > mam drugie ktg i zobaczymy co wtedy- może i mnie zatrzymają w > szpitalu? Liczę na to bo jestem już naprawdę zniechęcona- radość > oczekiwania pomału zamienia się w wielkie zwątpienie, no a do tego > jest strach czy wszystko w porządku, i jakieś obawy jak dzidź się > nie rusza przez dłuższy czas. > A lekarze nie śpieszą się i mało przejmują bo to przeciez dopiero 3 > dni.... > Trzymaj się dzielnie i nie bój się tej patologii- poobserwują może > zrobią test na oxy i a nuż Twoje dzieciątko zachęci sie do wyjścia? > Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ann21ann Re: Jestem przeterminowana... 15.05.09, 10:45 Ja jestem 3 dni po terminie I wiem ze jak pojade do szpitala to już tam zostanę, właśnie na patologii Wiem, że lepiej być w szpitalu, bo jestem pod opieką lekarzy i w każdej porze dnia i nocy zostanie mi udzielona pomoc jakby sie coś działo, ale nie lubię szpitali Odpowiedz Link Zgłoś
ahoff Re: Jestem przeterminowana... 15.05.09, 10:56 Ja byłam caly tydzień w szpitalu przed porodem, bo miałam gestozę a byłam po terminie. Było w porządku. Tylko jedzenie ochydne. Rodzina przynosiła mi jedzonko. Robią dużo badań. Poza tym można się porządnie wyspać Odpowiedz Link Zgłoś
ann21ann Re: Jestem przeterminowana... 15.05.09, 13:12 No ja jak leżałam to nie moge powiedziec ze można sie wyspać Bo o 23 przychodzili badać tętno dziecka i gorączke ... i o 6 rano znowu A całą noc ktoś po korytarzu chodził ... Odpowiedz Link Zgłoś
asienka95 Re: Jestem przeterminowana... 15.05.09, 11:08 Ja nie cierpię szpitali, od razu robię się chora... Poza tym każdy ma jakąś "straszną" historię do opowiedzenia. Mimo wszystko wolę być w domu (tym bardziej, że do tej pory wszystko było ok). Odpowiedz Link Zgłoś
sialalka Re: Jestem przeterminowana... 15.05.09, 13:20 Ja też jestem przeterminowana Miałam już kontrolne KTG,zanotowano aż cały jeden skurcz I też w szpitalu powiedziano mi,że jak nie urodzę do tygodnia po terminie to biorą mnie na odział i robia test oksytocynowy...czy ten test oznacza wywoływanie porodu czy jeszcze nie? Odpowiedz Link Zgłoś
aszkerson Re: Jestem przeterminowana... 15.05.09, 13:27 No test oksytocynowy to właśnie próba wywołania porodu Odpowiedz Link Zgłoś
iwonagos Re: Jestem przeterminowana... 15.05.09, 13:30 e tam żadne to przeterminowanie. Mnie lekarz kazał iść do szpitala 12 dni po terminie, urodziłam 15 dni po, po wywoływaniu oksy, poód zakończył się cc. Odpowiedz Link Zgłoś
salice77 Re: Jestem przeterminowana... 15.05.09, 13:33 iwonagos napisała: > e tam żadne to przeterminowanie. Mnie lekarz kazał iść do szpitala 12 dni po te > rminie, urodziłam 15 dni po, po wywoływaniu oksy, poód zakończył się cc. hmmm... ja myślalam, że od razu wywołują, jak się idzie 12. dnia po terminie... Dlaczego urodzilas 15. dnia dopiero? Odpowiedz Link Zgłoś
aszkerson Re: Jestem przeterminowana... 15.05.09, 13:36 No to ja się dołączę.. Też miałam termin na wczoraj z USG. A na 4.05 z OM I lipa. Byłam na IP tydzień temu z okazji zbyt obfitych (tak myślałam) upławów, okazało się, że odchodzi czop. I są 2cm. I nawet mi KTG nie zrobili, bo po co? A do lekarza też się ledwo dostałam, położna na IP bez badania powiedziała, że to na bank czop i tyle i czy chcę się z lekarzem skonsultować..? Musiałam jej grzecznie i stanowczo powiedzieć, że nie przyjechałam sobie z nią poklechać o tym, że mam powódź w majtkach i niech tego lekarza zawoła.. Jak mówiłam lekarzowi mojemu o wizycie na IP to się mnie zapytał, czy mam zapis z badania. Myślał, że miałam KTG. Nie, doktorze, nie miałam. Już się wściekam. Chciałabym już urodzić, no! Poza tym.. Ledwo łażę, bo mi rwa kulszowa dokucza.. Nie chcę mieć wywoływanego grubo po terminie porodu.. To dla mnie nie będzie poród naturalny.. Odpowiedz Link Zgłoś
salice77 Re: Jestem przeterminowana... 15.05.09, 13:31 ja jestem 9 dni po terminie... w poniedziałek wywoływanie Odpowiedz Link Zgłoś
asienka95 Re: Jestem przeterminowana... 15.05.09, 13:41 U mnie na KTG też był cały jeden skurcz. Młody się wierci, akrobacje wyczynia i to wszystko. W sumie można byłoby zrobić jeszcze TYLE rzeczy (póki młody w brzuchu), tylko ta waga ciężka... Odpowiedz Link Zgłoś
gajmal Re: Jestem przeterminowana... 15.05.09, 13:54 Napiszę brutalnie - jak chcecie urodzić to...uprawiajcie seks i to z tzw. wytryskiem. Sperma skutecznie wywołuje skórcze macicy, a jak do tego dołożycie masaż sutków to efekt murowany. Odpowiedz Link Zgłoś
adwokatdiabla Re: Jestem przeterminowana... 15.05.09, 14:11 taaa... laski, seks działa jedynie wtedy, gdy się go uprawia rzadko... jak ktoś się seksi codziennie, lub co dwa-trzy dni całą ciążę, to nic z tego. sprawdzone na dwoch pokoleniach w mojej ordzinie plus koleżanki. my właśnie zarządziliśmy 5cio dniowy post, żeby potem wygonić ją za jednym razem ) miejmy nadzieje, że jutro się rozdwoję... Odpowiedz Link Zgłoś
anikleo86 Re: Jestem przeterminowana... 15.05.09, 14:14 Ja sie przeterminuje w ten poniedziałek jeśli nie urodze i pociesze Cie może, na patologie mam isc już we wtorek bo mam jakies problemy z łożyskiem i chca Małego miec w szpitalu,żeby nic sie nie stało powodzenia, ja mam wciaż nadzieje,że urodze do wtorku choc objawow brak Odpowiedz Link Zgłoś
alexandra74 Re: Jestem przeterminowana... 15.05.09, 14:27 drugiego syna urodziłam 13 dni po terminie. Do 12 dni po miałam zwolnienie lekarskie, regularne usg, ilośc wód w normie więc nie było paniki. Odpowiedz Link Zgłoś
montenerka_16 Re: Jestem przeterminowana... 16.05.09, 08:36 u mnie termin minął 13 maja, i gdyby nie dziwny kształt brzucha to pewnie niczym bym sie nie martwiła, a tak mam wrazenie ze maly w tej piłce siedzi i jest mu tam nieprzyjemnie,ja ide w poniedziałek do szpitala, bo to bedzie juz 5 dni po terminie, ale ostatnio byłam u gina 7 maja i nie kazał juz do siebie przychodzic tylko do szpitala, nigdy nie miałam zadnego badania ktg, sprawdzania stanu wód płodowych i troche to mnie martwi, dlatego zbawienne dla mnie bedzie jesli stawie sie w poniedziałek w szpitalu. Tak na marginesie podziwiam Te z was które faktycznie czekaja te 10 12 dni po terminie, ja to chyba był ze strachu umarła, zreszta to co teraz czuje to jest straszne, same leki i obawy, trzymam kciuki za szybkie rozwiązania no i szczesliwe Odpowiedz Link Zgłoś
asienka95 Re: Jestem przeterminowana... 16.05.09, 12:57 I jak dziewczęta? Akcja? Odpowiedz Link Zgłoś
aguniak821 Re: Jestem przeterminowana... 16.05.09, 13:07 Cześć wszystkim "przeterminowanym". Ja jestem już 4 dni po terminie i też nic Wczoraj zaczęłąm pić herbatę z liści malin, ale to chyba taki babciny sposób- może przynajmniej psychicznie mnie uspokoi, bo nerwowa jestem strasznie A jak wasze nastroje? Odpowiedz Link Zgłoś
anikleo86 Re: Jestem przeterminowana... 16.05.09, 13:58 Ja staram sie cos zrobic by urodzic do tego poniedzialku, nie uśmiecha mi sie isc we wtorek do szpitala. Przeszlam całe miasto z koleżanka, wylazłam kilka razy po schodach na 4 pietro i nic, kompletnie nic ani jednego skurczu ani bolu... Nastroj ok,ale gorzej z bezradnoscia Herbatke z malin to pije od 35 tc i to ponac tylko rozluźniac ma, nie wiem. Powodzenia Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
sialalka Re: Jestem przeterminowana... 17.05.09, 09:43 Mi lekarka na kontrolnym ktg zaleciła współzycie,spacery i chodzenie po schodach...ktg śliczne,aż cały jeden skurcz... kurcze ja tez jak się do poniedziałku nic nie zmieni to na oddział na oksy... tyle,że u mnie z nastrojem gorzej,bo zaczynam sie martwić i stresować... Odpowiedz Link Zgłoś
mamamartynki1 Re: Jestem przeterminowana... 17.05.09, 10:08 jestem jeszcze przed terminem ale chce juz urodzić. Brzuch non stop mi sie napina i skurcze to ja mam od połowy ciązy, szyjka nie skraca się we wtorek mija termin. U nas wywołuja po tygodniu. dzis seks zaliczony i to po długiej przerwie zobaczymy co z tego bedzie . wczoraj na KTG ładne skurcze ale nie bolące zreszta same zobaczcie images41.fotosik.pl/121/210aa90d38ef11dfm.jpg" border="0" alt="images41.fotosik.pl/121/210aa90d38ef11dfm.jpg"> Odpowiedz Link Zgłoś
mamamartynki1 Re: Jestem przeterminowana... 17.05.09, 10:10 images41.fotosik.pl/121/210aa90d38ef11dfmed.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
asienka95 Re: Jestem przeterminowana... 17.05.09, 10:26 U mnie też cisza... A wtorek (patologia) tuż, tuż... Odpowiedz Link Zgłoś
glanusia Re: Jestem przeterminowana... 18.05.09, 00:41 moj termin minal 15.05 i we wtorek mam sie zglosic juz nie do mojego lekarza, ale do punktu konsultacyjnego na KTG i tak mam popylac codziennie lub co 2 dni - czyli spacerowanie zagwarantowane. I tak az do dnia 12 po terminie, kiedy to mam przyjsc na wywolanie. Brzusio opuscil sie juz mocno, kilka skurczy w ciagu dnia, brak czopa, ale Młodemu dobrze, wiec sie nie spieszy, to przeciez dopiero 41tc ciazy Odpowiedz Link Zgłoś
tazjaa Re: Jestem przeterminowana... 18.05.09, 01:17 dziewczyny ja urodzilam 14 dni po terminie. Dzisiaj zaluje ze pozwolilam podlaczyc sie do oksytocyny. Wolalabym cc. Meczylam sie i tak krotko bo 6h ale jak sie okazalo dziecko bylo po prostu za duze a na usg wychodzilo 3800 a tak naprawde 4360... a usg dzien przed porodem mialam robione... i nie dajcie sie juz namawiac na chodzenie po schodach itp.. ja dalam sie namowic i cale szczescie ze sie nic dziecku nie stalo.. Odpowiedz Link Zgłoś
tazjaa Re: Jestem przeterminowana... 18.05.09, 01:19 acha i te 14 dni bylam w szpitalu.. masakra bo to i swieta i sylwester byl... a ktg to sciema ja mialam plaskie a lekarze i tak nic nie robili... achh noz sie otwiera.. Odpowiedz Link Zgłoś
sialalka Re: Jestem przeterminowana... 18.05.09, 09:52 U mnie też cisza...nawet seks nie pomógł... ale czekam jest dopiero ranek,więc może do wieczora się coś zmieni... Odpowiedz Link Zgłoś
fish79 Re: Jestem przeterminowana... 18.05.09, 12:49 No i nadal nic. Jak pisała wyżej adwokatdiabla przy regularnym współżyciu i akywnym trybie zycia w ciaży te wszystkie metody " sex i schody" nic nie dają. Post też nie pomógł- już się ucieszyłam kilka razy bo i skurcze się pojawiły i ból jaki znam z poprzedniego porodu i.... cisza po godzinie- plaża po prostu. Jutro ktg i nie dam sie już spławić zeby na kolejne czekać 5 dni. Moze lekarz podejmie jakąś decyzję- niestety nie jest to mój prowadzący tylko pierwszy lepszy z przychodni, do opisu ktg czyli tak naprawdę do postawienia pieczątki (Madalińskiego). Zniechęcenie przechodzi w niepokój o Młodego, chociaż ten akurat zdaje sie miewać dobrze- bryka sobie radośnie Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
alexandra74 Re: Jestem przeterminowana... 19.05.09, 12:31 Tazjaa - przestan straszyć. A co się może "stac dziecku" od chodzenia po schodach? Ja miałam robione usg 6 godzin przed porodem przy dających już sie odczuć regularnych skurczach i wychodziło, że urodze za...8 dni Odpowiedz Link Zgłoś
asienka95 Re: Jestem przeterminowana... 18.05.09, 15:06 U mnie też wielkie NIC. Jutro mam się stawić w szpitalu. Najprawdopodobniej na wywołanie. Czy wiecie, jak to wygląda? Odpowiedz Link Zgłoś
fish79 Re: Jestem przeterminowana... 18.05.09, 20:16 wszystkie metody są opisane w artykułach np tu www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/1,79332,2098885.html?as=2&ias=2&startsz=x Nie mam doświadczenia w temacie, bo pierwsza córa pojawiła sie na świecie idealnie w terminie ale 2 tygodnie temu urodziła moja koleżanka, która została przyjęta na oddział, badania krew, ktg, usg wyszły dobrze, więc po południu zastosowano chyba najłagodniejszą formę czyli zel z prostaglantyną i w nocy pojawiły sie skurcze a o 8 rano dzidzia była na świecie. Czego i Tobie życzę Odpowiedz Link Zgłoś
asienka95 Re: Jestem przeterminowana... 19.05.09, 11:06 Fish-dziękuję! Po KTG i USG (wszystko ok) odesłano mnie do domu. Okazało się, że młody jest młodszy niż się wydawało (wspomniano coś o 38 tygodniu, hm...), droga zamknięta , brak jakichkolwiek oznak zbliżającego się porodu. Jednak jutro znowu mam się stawić...i zapewne mnie zatrzymają (tak powiedzieli). Zastanawiam się, czy jednak nie powinnam jeszcze "pochodzić", skoro ciąża jest młodsza, ale pewnie trzeba zdać się na doświadczenie lekarzy... Odpowiedz Link Zgłoś
4joanna Re: Jestem przeterminowana... 19.05.09, 13:28 Ja też jestem po terminie i to już 11 dni jutro mam kolejne KTG , oczywiście co lekarz(Szpital Bielanski- izba przyjęć) to inna informacja na temat terminu przyjęcia do szpitala "prosze się przygotować bo tak 10 dni po TP zapewne Panią przyjmiemy , potem słyszę 11 dni. Teraz już nawet z walizą jezdzimy.Jutro jak się stawię i mnie nie przyjmą to poproszę o odmowę na piśmie. Bo wg tego jak cyklinie się stawiam na KTG to następne będzie w piatek a wtedy mnie nie położą bo w weekend pewnie mała obsada lekarzy i tym sposobem będę pewnie miała się stawić do szpitala w poniedziałek a to już dla mnie stanowczo za długo. Musiałam się wyżalić bo już przestałam się cieszyć teraz tylko się martwię , w tydzień po termnie pobiegłam do gino żeby sprawdzić jak miewa się łożysko i w jakim stopni dojrzałości jest i jak stan wód, bo przecież w szpitalu tylko KTG robią i raz przez 11 dni miałam 1 badanie ginekologiczne. Pozatym boję się indukcji porodu - bo zdaje się że krótka droga do CC i po drodze oxytocyna i jakiś przerwanie błon płodowych ... ... a miało być tak naturalnie .... a tu du** dziecko gotowe a mama najwyrażniej nie ah te hormony potrafią płatać figle Ależ się paskudnie rozpisłam Joanna&Karina Odpowiedz Link Zgłoś
asienka95 Re: Jestem przeterminowana... 19.05.09, 14:21 W "moim" szpitalu zrobili KTG, USG i badanie gin. (tydzień po terminie). Jutro - powtórka z rozrywki. Też się boję wywoływania...Wolałabym, żeby TO odbyło się naturalnie... Odpowiedz Link Zgłoś
paulinka_80 Re: Jestem przeterminowana... 19.05.09, 15:19 WItam, jestem 5 dni po terminie, wczoraj byłam na KTG, lekarz powiedział, że w czwartek na patologię, jutro idę znów, dyżur ma mój lekarz prowadzący. Wieczorami Mały fika, wydaje mi się, że już już, boję się iść spać a i tak nic z tego. Odpowiedz Link Zgłoś
fish79 Re: Jestem przeterminowana... 21.05.09, 10:23 Jak tam sytuacja? U mnie bz jutro kolejne ktg- 10 dni po terminie i będę sie kłócić o usg, a jak znowu mnie spuszczą na drzewo że mam przyjsć na następne ktg w poniedziałek, to i tak w sobote i niedzielę pojadę na IP, bo mnie zaczyna wkurzać ta spychologia. Nie pali mi się do indukcji bynajmniej bo to wątpliwa przyjemność, ale to nie znaczy ze mam kolejne 3 dni siedzieć jak na szpilkach i zastanawiać się co tam w środku sie dzieje Na szczęście młody nadal bryka, a i coś tam pobolewa od wczoraj wiec może, może kto wie? Odpowiedz Link Zgłoś
pani.szalonego.owczarka Re: Jestem przeterminowana... 19.05.09, 17:08 Moja córeczka też się nie spieszyła. Przeszłam przez procedurę wywoływania i następne dziecko to już tylko przez cc. Procedura jest taka, że 7 dni po terminie każą stawić się na patologii i oprócz ktg w tym dniu raczej nic nie robią, na drugi dzień robią badanie koloru wód płodowych i jak są czyste to robią test oksytocynowy. Ten test polega na podłączeniu kroplówki z oksytocyną na jakieś 40 min. Badają reakcję macicy i dzidziusia na oksytocynę. Podobno bywają przypadki, że sam test wywołał regularną akcję skurczową ale to jest rzadkie. Potem na drugi dzień wywołują poród. Mi podawali przez 8 godzin kroplówki, bolesne skurcze miałam, ale póki one nie będą regularne nie ma się co łudzić, bo tylko regularne skurcze po odstawieniu oksytocyny oznaczają, że macica "załapała". Po 12 godzinach na porodówce, w tym po 4 godzinach skurczów, wypuścili mnie z zerowym rozwarciem do pokoju, pocieszając, że może jednak w nocy dzidziuś się zdecyduje wyjść. Na drugi dzień nic nie robią - jest odpoczynek po oksytocynie. Ponieważ po tych wszystkich kroplówkach ciśnienie mi skoczyło potwornie , dosłownie wykłóciłam się o cesarkę. Ale według procedury po dniu przerwy mieli zamiar robić mi kolejne badanie koloru wód, kolejny test a na następny dzień znów kroplówka przez 8 godzin. Na szczęście dzidziuś urodził się cały i zdrowy przez cc. Powiedziałam sobie - następny dzidziuś - tylko i wyłącznie cc, najwyżej załatwię sobie wskazania od psychiatry. Tak to u mnie wyglądało, Wam życzę, żeby wasze dzieciaczki się opamiętały i wyszły zaraz po tym jak się przyjmiecie do szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś
asienka95 Re: Jestem przeterminowana... 19.05.09, 17:47 Ten pani (szalonego o.) opis nie nastraja optymistycznie. Tego właśnie się obawiam... Często przeterminowanie kończy się cc, ale najpierw trzeba kobitę wymęczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
kkkluska Re: Jestem przeterminowana... 19.05.09, 18:49 Otóż to wymeczą i to bardzo! Ja urodzilam po terminie 16 dni! # dni wczesniej meczyli mnie balonikiem i 2 x oxy podali dzien po dniu. Koszmar i na 3 dzien po kilkunastu godzinach lezenia pod oxy i skurczami nieziemskimi (ale brak rozwarcia) wreszcie cc i ulga. Ale meczyc to oni potrafia. Odpowiedz Link Zgłoś
tazjaa Re: Jestem przeterminowana... 20.05.09, 22:01 U mnie była oxytocyna przebijanie pęcherza skurcze non stop oczywiście na łóżku z podpiętym ktg i w końcu cesarka i późniejsze no takiego dziecka nie urodziłaby pani naturalnie... a jesli chodzi o straszenie to nie chcesz nie pytaj a forum jest po to aby sie dowiedziec a wiadomo u kazdego inaczej jest. Ja juz swoje nacierpialam i "tylko 6h" bo mialam obok lekarza ktory sie mna opiekowal i byl przygotowany na cc. Moja kolezanka po 24 h dostala cc laskawie... ja po 6 bylam tak wykonczona ze pani co mi podawala znieczulenie bala sie to zrobic....mialam juz drgawki bo bole byly bez przerwy a rozwarcie nie postepowało...a sa dziewczyny co rodza w moment i bez wiekszych problemow... Odpowiedz Link Zgłoś
tazjaa Re: Jestem przeterminowana... 20.05.09, 22:06 a do dzisiaj jak widze zdjecie po porodzie mojej coreczki to sie noz mi w kieszni otwiera .. miala rrece i nogo tak sine z przenoszenia a piepszony ordynator jeszcze chwila a wmawialby mi ze zaszlam w ciaze lezac na patologii.. i ze urodzic mam za dwa miesiace... a ja tak jak wy myslalam ze jak juz mnie wezma do szpitala to miodzio i bedzie po sprawie... a to tylko mnie uspokoilo ze przeciez jestem pod opieka lekarzy... powinnam ich podac do sądu za to Odpowiedz Link Zgłoś
aszkerson A ja urodziłam! :) 21.05.09, 11:06 No dziewczynki! Teraz czekamy na Wasze zdrowe pociechy! Buziaki, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
paulinka_80 Re: A ja urodziłam! :) 21.05.09, 17:46 A mi dzis powiedzieli na IP, że jest taki tłok, że może pani wytrzyma. WYtrzymam, ale się tylko poryczałam, bo inne się zmieściły. Lekarka, która mnie badała prawie przepraszała, że w normalnych warunkach to juz bym została, ale teraz już chyba nie ma normalnych warunków, wszędzie przeładowanie, prawda? Po USG powiedziała, że wody płodowe w dolnej granicy, więc się obawiam, na szczęście po południu tak się rozbrykał, że wiem, że się rusza. Nie wiem czy te wody to mi odchodzą a ja nie zauważam czy On je połyka. Najgorsze jest to, że jutro mam zgłosić się ponownie na IP i jeszcze raz poczekac w kolejce i polożna mnie podłączy pod KTG i wyjdzie, że nie muszą mnie jeszcze kłaść, więc w sobotę znów to samo, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
tazjaa Re: A ja urodziłam! :) 22.05.09, 11:03 Dobra rada nie pchajcie się do dużych miast nieraz warto 100 km przejechać tylko aby urodzić w godnych warunkach a w takim przepełnieniu nawet jak mają super sprzęt to nic to nie da.. Odpowiedz Link Zgłoś
fish79 Re: Hej paulinka_80 22.05.09, 13:03 Też byłam na IP wczoraj wieczorem i dzisiaj rano żeby sprawdzić czy mi sie wody nie sączą, i też bardzo miła i przepraszajaca p doktor powiedziała mi ze jestem do przyjęcia -10 dni po terminie- ale nie ma gdzie- mamy leża na korytarzach, dzieci są na noworodkach a nie z mamami, sajgon totalny, Dzisiaj zrobili mi wszystkie badania, i wyszło ze jest ok, jutro mam przyjechac. tak sie zastanawiam, z moze przed weekendem powypisują trochę mam do domu moze będzie szansa? Powiedzieli mi ze 14 dnia od TP na 100% będzie indukcja, czyli zostało mi 4 dni, i codziennie mam mieć ktg i badanie. Od tych badań to mam już rozwarcie na 2,5 cm, a skurczy żadnych uszy do góry, myślę że szybko Cię przyjmą tym bardziej ze mała ilość wód za tym przemawia. I chyba tez trafiłąś na normalnych lekarzy, tyle tylko ze szpitale nie są przygotowane na taką ilość pacjentek. Trzymam kciki Odpowiedz Link Zgłoś
paulinka_80 Re: Hej paulinka_80 27.05.09, 13:59 Dzieki wielkie za słowa otuchy, ale nie zdążyłam ich przeczytać, bo w sobotę rano znów pojechałam na KTG i znów to samo. Przesympatyczny lekarz stwierdził, że nasilające się bóle mogą być oznaką ciąży i czy z daleka przyjechałam (rodzę na inflanckiej a chwilowo mieszkamy na ursynowie), na szczęscie po drodze jest kilka szpitali. Jak wyjeżdżalismy to wiedziałam, że wrócę no i wróciłam za 4 godziny i już bez zbędnego gadania przyjęli mnie na blok porodowy. Mój synek urodził się w niedzielę nad ranem. Wypisaliby nas już w poniedziałek ale ostatecznie wyszliśmy wczoraj. Czytałam opinię o inflanckiej ale na dzień dzisiejszy porodówka super no i znieczulenie za darmo. Opieka późniejsza to trochę niższy standard ale do wytrzymania. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś