froobek
19.06.09, 10:54
Słuchajcie, wrzucam ku refleksji.
Nie jestem zwariowana na punkcie tego, żeby dziecko osiągało jakieś
tam kamienie milowe koniecnie w czasie wyznaczonym przez książki,
ale wkurzyłam się, jak się okazało, ze chłopiec o cztery tygodnie
(!) młodszy jest pod względem dużej motoryki dalej niż nasz syn.
Otóż nasz dzieć (11 tygodni) świetnie trzyma głowę w górze, kiedy
jest w lekkim skosie (tj. na ramieniu, podparty jakąś poduszką
itp.), natomiast bardzo kiepsko na płaskim. Zaczęłam dokładniej go
obserwować i zobaczyłam, że do podniesienia głowy wystarcza mu
zupełnie minimalne uniesienie z przodu (z 5 stopni?), ale na
płaskim - nic z tego. Moim zdaniem przeszkadza mu to, że ma
uniesioną miednicę. Potrzebuje mieć ją jednak minimalnie niżej niż
ramiona, a ma na tym samym poziomie... Na czas zabawy, aktywności
będę mu teraz zakładać cieńsze pieluchy - cienką tetrę albo nawet
jednorazowki. Po co taka prosta rzecz ma mu przeszkadzać?
Macie takie obserwacje?