iwonag25
25.06.09, 21:26
czuję się zawiedziona. Nie dowiedziałam się kompletnie nic, oprócz
tego że faktycznie jestem w ciąży i że mam lekką nadżerkę. Nie
miałam ani usg, ani nie mam założonej książki ciąży, nie wiem który
to tydzień (tzn. wiem, ale sama sobie obliczyłam), kiedy rodzę, nie
zostałam zważona. Dostałam tylko skierowanie na badania i koniec.
Kurcze, w pierwszej ciąży już w 6 tygodniu miałam zrobione pierwsze
usg, widziałam i słyszałam serduszko mojego skarba, wszystko jakoś
tak czule, emocjonalnie. Dziś zostałam potraktowana przedmiotowo.
Tak się czuję.