Dziewczyny,
nadchodzi powoli pora przeprania pieluszek, jak również wyprawki
ubrankowej dla mojego wrześniowego malucha.
Oglądam proszki dla niemowląt w sklepach, studiuję etykiety - ku
mojemu oburzeniu większość producentów nie podaje dokładnego
składu...
Stąd moje pytanie - w czym pierzecie? Chodzi mi owczywiście o
ekologię, ale na pierwszym miejscu o bezpieczeństwo skóry mojego
dziecka: poszukuję jak najmniej chemii, bez fosforanów, EDTA,
wybielaczy optycznych i chlorowych, enzymów, zmiękczaczy, barwników,
zapachów itd. Zamówiłam same pieluszki organiczne, nie chcę ich
teraz podrasować syntetycznym proszkiem i ryzykować uczuleń u dzidzi
Do odplamiania będzie mydło galasowe.