Dodaj do ulubionych

wysokie ciśnienie

30.12.03, 09:54
Cześć, zastanawiam sie jakie ciśnienie czy raczej jego skoki powinny mnie
zaniepokoić, może wiecie, lekarz narazie nie kazał mi sie przejmować
ale ....., zawsze miałam niskie cisnienie i zazwyczaj mam ale coraz częściej
pojawia sie "dziwne pulsowanie w głowie",ból głowy itp. i ciśnienie
poskakuje ... czy należy się tym martwić czy nie przesadzać i czekać do
kolejnej wizyty ?
dzięki
Aga
Obserwuj wątek
    • kasia26n Re: wysokie ciśnienie 30.12.03, 12:29
      wiesz nie martw sie tylko stosuj do zalecen lekarza
      tak samo zaczelo sie u mnie niesamowity bol glowy pulsujacy taki ze nie moglam
      chodzic bo bardziej bolalo, nie wiedzialam dlaczego... myslalam ze moze jakas
      grypa i lezalam w lozku na witaminie csmile ale jak nie przechodzilo czasami
      dluzej to postanowilam jechac na izbe przyjec tam zmierzyli mi cisnienie bo
      wczesniej nie mialam mierzonego.... no i: boom 170/105 masakra!
      lekarz ogolny( bo taki pelnil dyzur) kazal mi sie polozyc na weekend do lozka a
      jak nie przejdzie to do ginekologa w poniedzialek. przeszlo ale znowu sie
      pojawilo, pojechalam na oddzial ginekologiczny do najblizszego szpitala i...
      ta,m juz zostalam.polezalam 4 dni a na czwarty mialam ślub...smile swojsmile wiec
      bardzo chcialam wyjsc bo wiesz wszystko zalatwionesmile))) okazalo sie ze to
      nadcisnienie indukowane ciaza co wiaze sie z prawdopodobienstwem gestozy czyli
      zatrucia ciazowegoi tak juz od dwuch miesiecy... tylko ze z cisnieniem lepiej
      ale puchne szczegolnie w nocy wiec chyba zatrucie nieuniknione...biore tabletki
      na obnizenie cisnienia i mam sprawdzane czy nie pojawia sie bialko w moczu bo
      to juz oznaka 100%-towa zatrucia.
      teraz powiem co czego dowiedzialam sie o zagrozeniach skaczacego i
      podwyzszonego cisnienia:
      skaczace cisnienie moze spowodowac niedotlenienie sie lozyska oraz jego
      odklejenie- tak dowiedzialam sie od gina co moze doprowadzic do wolniejszego
      rozwoju plodu albop nawet... nie bede mowic...
      nie spalam trzy noce po tej informacji i zasiegnelam opinii kogos innego kto
      mnie pocieszyl i powiedzial ze jesli choroba bedzie kontrolowana i leczona to
      nic sie nie stanie, bedzie wszystko ok, tylko masz wieksze prawdopodobienstwo
      cesarki.
      ja mam maly problem bo leki jakie zazywam przestaja dzalac... ale jestem dobrej
      mysli a od stycznia ide prywatnie do gina bo ten do ktorego chodze
      jest...kiepski
      pozdrawiam i nie martw sie a jesli masz jakies pytania to wal smialo!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka