Ploteczki IV

11.09.09, 11:21
Kochane Dzewczyny!
Pozwoliłam sobie założyć kolejną cześć Ploteczek, ponieważ ciężko
dokopac się już do ostatniego wpisu na starych ploteczkach.
Jest oprócz tego okazja szczególna, by wątek odświeżyć dobrą nowiną.
Bo oto właśnie o 8.45 urodził się Piotruś 3040g i 52 cm.Zatem BELL
ZOSTAŁA MAMUSIĄ smile
kiss
    • grochalcia Re: Ploteczki IV 11.09.09, 11:24
      o matko, co za njustongue_out


      gratulujemy bellsmile

      Monia, niedlugo bedziemy taki o twojej corci ogłaszacbig_grin
      • zabcia35 Re: Ploteczki IV 11.09.09, 11:48
        Gdyby Bóg chciał inaczej było by to lada dzień, miałyśmy z Bell
        dokładnie ten sam termin porodu...
        Już koniec wspomnień co by było gdyby, najwazniejsze ze Bell tuli
        Piotrusia a ja zaczełam wczoraj 22 tydzień smile
        Juz nie moge się doczekać stycznia, albo chociaż grudnia, jak
        wpadne w wir porzadków swiatecznych, moze uda się w grudniu smile
        • grochalcia Re: Ploteczki IV 11.09.09, 13:03
          nie mysl o tym co było..ja tez nie mysle...tak jest lepiej..
          styczen to piekny miesiac-wtedy sie Kajtus urodziłbig_grin

          siedze zasmarkana, kajtek mnie zalatwil, przyciagnal na dzien dobry wirusa ze zlobkasad
          za 10 dni wracam do pracy..o , matko...zapomnaialm już jak sie pracujesmile

          obiadu dzis nie gotuje, mam z wczoraj fasolke po bretonskusmile wyszla przepyszna, skromnie stwierdzamsmile

          jedziemy popoludniu po jakas ladna donice na moja juke a na plac zabaw z dzieciakami.
          milego dnia dziewczynki

          wklejam Kajtusiasmile

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/bj/za/rqbj/bzmhqe09YN8EhfeevB.jpg
          • malyduszek Re: Ploteczki IV 11.09.09, 13:25
            Witam,
            dobrze, że zajrzałam na listę wątków, bo dalej bym upatrywała nowego posta na naszych ploteczkach (zlinkowałam sobie zakładkę w przeglądarce).

            Izuś jeszcze raz z całego serca gratuluję !!!!!! Niech się maluch zdrowo chowa, a Tobie życzę szybkiego powrotu do siebie. Z dwójką maluchów będziesz miała co robić smile.

            Żabciu jak dobrze Cię widzieć. Zobaczysz teraz już z górki. Z każdym kopniakiem bliżej do porodu i utulenia malutkiej na ręku.

            Grochalciu ale Kajtek już duży. smile

            Dziewczyny kochane dobrze, że sie odzywacie, bo jakoś tak razem łatwiej i weselej smile. Co prawda ostatnio nie bardzo mam jak zajrzeć tutaj, a to dlatego, że Buba nie lubi spać sama w dzień. Koniecznie musi być albo na ręcach, albo na spacerze, albo w samochodzie. Cudem techniki okazała się chusta. Przynajmniej ręce mi nie odpadają, a przy okazaji mogę popisać sobie tutaj i zobaczyć co sie w świecie dzieje.
            Serdecznie pozdrawiam.
            • grochalcia Re: Ploteczki IV 11.09.09, 14:24
              ooo, kolejna fanka chustytongue_out

              teraz kupilam sobie MTbig_grin tez polecam,a le to jak BUBA wieksza bedzietongue_out
              kolezanka mi uszyla takie ponczo z polarku wiesz? specjalnie na mnie+dziecko w
              chuscie. ma osobny otwor na Kajtkowa glowe+kapturek doczepiany dla niegobig_grin fajny
              bajer kiedy jest chlodniejtongue_out

              moj maluch dzieki Bogu od poczatku zadsypia sam..a ja wyrodna matka na spacerki
              chodzic nie lubie, wiec wozek oddalismy do zlobka, bo stal nieuzywany w piwnicybig_grin
              • envy85 Re: Ploteczki IV 11.09.09, 17:39
                Bell gratulacje!
                Zabciu już bliżej niż dalej, jeszcze troszkę i Ty nam się rozpakujesz smile
                Co do chust... też kupiłam, ale nie umiem zawiązać sad Myślałam nawet o jakiś
                warsztatach, ale nie wiem gdzie takowe można znaleźć, a wujek google mi nie
                pomógł w tej sprawie sad A przydałoby się, bo czasami jak Zosia ma gorszy dzień i
                trzeba ją ponosić, to już mi łapki odpadają.
                Ale duży chłopak z tego Twojego Kajtusia Grochalciu smile
                Miłego wieczorku!
                • hopeee Re: Ploteczki IV 11.09.09, 18:21
                  Oj dawno mnie tu nie było, ale Belluś jeszcze raz gratuluje
                  Ci!!!!!!smile wracaj jak najszybciej do domu i chwal sie
                  Piotrusiem!!!!!!!!!
                  Pozdrowienia dla wszystkich ode mnie i Zozolkasmile
                  • zabcia35 Re: Ploteczki IV 11.09.09, 18:35
                    Dziewczyny! Jak mnie uszcześliwił widok Waszych postów dziś na
                    naszym wątku !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    Gdy usłyszałam dobrą nowinę o Bell, pomyslałam sobie: mój Boze...
                    Alez by było miło zobaczyć na Ploteczkach naszą starą ekipę.Moja
                    kolejna refleksja, ze jestem ostatnią z nas wszystkich forumowych
                    seniorek, która jeszcze nie doczekała się maleństwa.
                    Zagladam, a tu cała śMIETANKA kiss
                    Jak miło spotkać Was wszystkie!
                    Brakuje mi bardzo Adady, Krispii, Mai i reszty weteranek, które
                    zapomniały w ferworze walki z codziennością o plotkach wink
                    • malyduszek Wiązanie chusty 12.09.09, 11:17
                      Tekst linka - film - podwójny krzyż - bardzo fajne, ja w to chowam małą z główką smile i jest jej wygodnie, zaraz zasypia
                      Tekst linka - instrukcja wiązania w obrazkach różnymi sposobami
                      Mam nadzieję, że coś się przyda smile.
                      • grochalcia Re: Wiązanie chusty 12.09.09, 12:45
                        fajny ten filmik dalasbig_grin ja tez najbardziej lubie podwojny krzyżbig_grin bardzo lubie
                        tez kółkowa na krotkie wypadysmile zaluje, ze przy Szymku nie maialm czegos
                        takiego...ech...
                        wrocilam wlasnie z kawy na ktorej bylam z kajtkeim u jego mamy chrzestnej a
                        mojej psiapsiółki , polozylam dziecię teraz spac, wyciagne gary ze zmywarki i
                        zabieram sie za obiad. bo tu niedlugo mężulek ze starszakiem wroca od babci a ja
                        normalnie nic nie zrobilam jeszcze...
                        dziewczyny, zaszalalm i zamowilam sobie w Studiu dekoracji okien firanke do
                        duzego pokoju..chwalilam sie???? i patzre teraz na nia i patrze i normalnie nie
                        wiem czemu tyle ta przyjemnosc kosztowala...w sumie ladna, ale jak na moj gust
                        warta polowe kwoty, no naprawde...
                        • 1maja1 Re: Wiązanie chusty 13.09.09, 22:02
                          Kochana Bell, serdeczne gratulacje!!!! Tak sie ciesze, ze juz
                          Piotrus jest z Wami, musisz byc przeszczesliwasmile)
                          Zabciu droga, styczen lada chwila, a tymczasem ciesz sie rosnacym
                          brzuszkiemsmile Dziewczyny, u mnie wiele sie dzieje, MIchalek ma juz
                          prawie 9.5 m-ca, jest slicznym chlopczykiem, dwa zabki na dole tylko
                          jak na razie, siedzi juz ladnie, nie raczkuje, a pelza, mamy z nim
                          ubaw, bo smieszniutki jestsmile Przestalam go karmic piersia jak
                          skonczyl 7 m-cy i od tego momentu przesypia cale noce. Tydzien temu
                          wrocilismy z MOnachium, bylismy z wizyta u mojej siostry, ktora tez
                          ma syna (22 m-ce) i juz strasznie tesknie. Ciezko jest miec rodzine
                          rozsiana po swiecie. Dziecko moje przez te wyjazdy troche wypada mi
                          z rtymu, ale jakos dajemy rade, nawet lot samolotem juz mi nie
                          straszny. W pazdzierniku lecimy znowu do Polski, tym razem tatus do
                          nas dolaczy, takze juz sie nie moge doczekac, bo ja bardzo lubie
                          wracac do Polski, a pazdziernik to taki fajny miesiacsmile Dziewczyny,
                          POlacy sa mistrzami Europy, aaaaaaaaaaaa jak sie ciesze!!!!!!!!!
    • grochalcia wtorek:) 15.09.09, 13:25
      przywiozlam chlopcow z przedszkola iz e zlobka i polozylam spacsmile od rana nie ma
      u ans wody..no zesz...czemu nikt nie uprzedzi wczesniej???? zupelnie bez pojecia...
      dziewczyny, poszukuje motywacji do odchudzania..no naprawde..moja waga stanela w
      dniu wyjscia ze szpitala 7.5 miesiaca temusad(((( jakas masakra...

      od wczoraj chodze na 2-3 godzinki do nowej pracy, ktora zaczynam w przyszla
      srode..wdrażam sie powoli...ech....ale dobrze tez zostawic dzieci i wyjsc miedzy
      ludzi..choc jeszcze w czerwcu plakalam z tego powodutongue_out
      • ognista998 Re: wtorek:) 15.09.09, 21:12
        Odchudzasz się?? Nooo najlepsze są biegi. Ale dla młodej mamy, która ma sporo
        zajęć zw. z dziećmi to chyba nienajlepsza rada... Choć w moim przypadku biegu
        skutkowały. A może brzuszki? Albo jakieś jeszcze dodatkowe ćwiczenia. Jeżeli
        masz trochę więcej czasu to możesz zapisać się na aerobic albo na siłownię., To
        ma swoje zalety, bo można poznać kogoś kto cię zmotywuje. Życzę sukcesów i
        motywacji.
        A jak tam nowa praca? Podoba ci się?
        pzdr
    • ognista998 Re: Ploteczki IV 15.09.09, 21:08
      Witam Was!
      Byłam na ploteczkach 3, no więc jak jest i 4 to jestemwink Gratuluję bell narodzin
      synka. Zaraz sobie przysiądę to poczytam co u kogo słychać. U mnie..szkoła.
      Zabiegana jestem. A poza tym nic. Życzę miłego wieczorku wszystkim.
      • ognista998 bell 15.09.09, 21:14
        Bell otwieram szampana i piję za zdrowie maluchawink
        • malyduszek Re: bell 16.09.09, 07:21
          Ponoć najlepszą metodą na odchudzanie to MŻ - Mniej Żreć. To taki dowcip, ale coś w tym jest. Pomogło mi przejrzenie swojego jadłospisu i wyrzucenie kilku produktów, np sera żółtego, białego pieczywa i wprowadzenie ciemnego pieczywa i warzyw. Więcej posiłków ale mniejszych. I zrezygnowanie z kolacji. Ewentualnie na kolację jaKIES WARZYWKO LUB OWOC i to na 2 godziny przed snem. Niestety naleze do grona osób które łatwo tyją gorzej schudnąć. Jak dojdę do siebie to też przechodzę na dietę.
          pozdrawiam serdecznie.
          • zabcia35 :) 16.09.09, 12:24
            Och jakże Wam zazdroszcze ze jestescie na etapie powrotu do formy.
            A ja wczoraj po prostu umierałam. Od 13ej do 23 ej trzymał mnie
            koszmarny miesiaczkowy ból brzucha.Zaczął się nagle jak grom z
            jasnego nieba i nie odpuszczał.Nie pomagała żadna pozycja w łóżku,
            ani no spa forte. Wieczorem byłam bliska poddania sie i pojechania
            na izbę.Wypiłam lampkę czerwonego wina i udało mi sie zasnąć. Dziś
            jest lepiej, choc brzuch napiety. No i dziś popołudniu mam termin
            wizyty u mojej pani gin, jak po tym wczorajszym nie skróciła mi sie
            szyjka to bedzie cud !
            Buziaki smile
            • frania-2009 Re: :) 16.09.09, 20:53
              hello dziewczynysmile

              Zabciu wierzę że będzie ok, mi też się zdarzają takie bóle, jestem
              teraz w 17 tc i 3 tyg temu aż pojechałam do gina i dostałam leki
              rozkurczowe i asmag i mineło, napisz jak się czujesz
              ja dowiedziałam się że będzie prawdopodobnie dziewczynka, choć to
              jeszcze wszystko może się zmienić co do płci, synka już mamsmile

              Bell serdecznie gratuluję narodzin synka i tak sobie czasem
              poczytuję i widzę jak szybko rosną wasze bobasy, aż trudno
              uwierzyć...
              ja nadal w pracy, dziś moje koleżanki się dowiedziały o mojej ciąży
              i oprócz gratulacji usłyszałam że, mi współczują- chyba z powodu że
              muszę szefowi kiedyś powiedzieć, nawet nie pomyślały że ja mam to
              gdzieśsmile
              pozdrawiam wszytkie mamy i przyszłe mamysmile)papa
              • malyduszek Re: :) 17.09.09, 10:57
                Dziewczyny normalnie jestem wściekła. W szpitalu po porodzie zabronili mi karmić małą ze względu na gronkowca skórnego. Dodatkowo wcisneli, że jestem chora bo mam mało limfocytów. Zabronili szczepić dziecko przed konsultacją z immunologiem. Jak już pisałam limity państwowe się skończyły więc poszłam prywatnie. Wizyta jedyne 75zł. Dwa tygodnie temu pediatra zdziwiła się widząc zalecenie pójścia do immunologa dla małej, a mi powiedziała, że to normalne, że dorosły człowiek ma mało limfocytów. Poszłyśmy na wizytę tydzień temu i dostałyśmy karteczkę jakie badania mamy wykonać. W tym tygodniu byłyśmy znów i o dziwo obie jesteśmy zdrowe i nic nam nie jest. A jak się dowiedziałam wyniki (nawet te ze szpitala - nie dostałam wyników do ręki) są dobre i po ciązy takie wyniki są w NORMIE. To ja się pytam co mam zrobić z tym moim gronkowcem. Usłyszałam tylko, że jak będzie mi dokuczał i będę się źle czuła to mam przyjść, bo jak się dobrze czuję to nie ma problemu.
                Dwa - miałam i mam takie straszne wyrzuty sumienia, że nie karmię małej piersią. Fakt, że pierwsze 2 tygodnie nie byłabym w stanie - bo brałam antybiotyk na gronkowca (rana mi zaropiała). Ale z tym szybko sobie poradziłam. Potem dostałam leki na zanik laktacji po których mdlałam - laktacja nie zanikła do dziś.
                No to jak się dowiedziałam że jestem zdrowa i niczym małej nie zarażę to poszukałam sobie na temat karmienia z gronkowcem. I okazuje się, że można karmić, a mnie w balona zrobiono. Bakteria nie może przeniknąć do ciałka dziecka bo jest otoczona przeciwciałami. Co więcej w mleku jak są przeciwciała to tym bardziej się uodporni. No coś mnie trafiło. Zadzwoniłam do swojej położnej i powiedziała, że zaskoczona była tym zakazem, ale ona w decyzję lekarzy ingerować nie może. I że jak chcę to pomoże mi przystawić małą, bo mogę zacząć ją karmić. Co do mogę to oczywiście dzisiaj porozmawiam z pediatrą - idę małą zaszczepić.
                to teraz 3 - zaszczepić mogę bo byłam u immunologa - jak poprosiłam o zaświadczenie to pani dr powiedziała, że oni zaświadczeń nie wystawiają i że mam pokazać wyniki badań (oczywiście zapłaciłam za badania). Ja na to, że lekarka mi nie zaszczepi dziecka jak pani nie napisze, że może zaszczepić, bo taki wymóg mam w wypisie (żeby było śmieszniej to wypis dał pediatra - kolega pani immunolog).
                W końcu dostałam karteczkę, że brak przeciwskazań immunologicznych do szczepień.
                I teraz mam takie pytanie, czy ja mam hopla, bo czuję się nieźle wmanewrowana przez kolejnego lekarza. Tylko kłopotów 100. Grunt, że mała jest zdrowa, z resztą jakoś sobie poradzę.
                Przepraszam za taki długi list ale musiałam się wyżalić.
                • efii Re: :) 17.09.09, 21:10
                  No chyba bym zgrzeszyla,jakbym sie nie zgłosiła na PLOTECZKACH smile
                  ciesze sie ogromnie,ze taki ruch tu panuje smile
                  maly duszku-przykro mi,ze musisz sie tak meczyc.w wpelni rozumiem Twoje zdenerwowanie i naprawde niewiem co Ci moge doradzic...

                  droga Bell wielkie gratulacje z okazji narodzin Piotrusia smile mam nadzieje,ze szybko dojdziesz do siebie i podzielisz sie z nami wrazeniami smilei wstawisz fotki of kors tongue_out
                  grochalciu musze Ci powiedziec,ze Kajtus to naprawde przystoniak i rosnie w oka mgnieniu smile
                  MAJU!!!! bylas w Monachium i sie na kawe nie umowilas sadgniewam sie i juz! confused
                  u mnie wszystko dobrze smileLeon skonczyl 4 miesiace i zaczelismy zabawe ze sloiczkami smilejeszcze do konca nie lapie o co w tym chodzi ale z dnia na dzien jest coraz fajniej smilejedynym problemem jaki mamy to ciagle za duzo glowka Leonka sad martwie sie i mam nadzieje,ze wszystko sie jakos unormuje-29.09 mamy termin na usg glowki wiec zobaczymy...

                  cala reszte pozdrawiam smile
                  • malyduszek Re: :) 18.09.09, 10:05
                    Efi nie martw się, na pewno wszystko jest ok.
                    U nas problem jest odwrotny, mała ma mniejszą główkę niż obwód klatki piersiowej - a do końca 5 miesiąca to główka powinna być większa. Ponieważ główka rośnie i to sporo (4cm od urodzenia) to pani doktor stwierdziła, że to pewnie przez tkankę tłuszczową - mała waży już 5600g - przez 2 tygodnie 0.5kg przybrała. Więc póki co jest ok. za to martwi mnie ciemiączko - 2x3cm, a przy wypisie było 1x1. Oby witaminki pomogły.

                    Pozdrawiam serdecznie.
              • ognista998 Re: :) 19.09.09, 20:24
                yyy....a mnie bolą krzyże....chyba mam mega wrednego złośliwego PMScrying
                • krispii Witajcie! 19.09.09, 21:27
                  cześc kochane wink

                  nie mam pewności czy mnie pamiętacie...niektóre na pewno wink
                  Mam duże zaległości... niestety i nie sądzę abym była wstanie to

                  Bell ogromne gratulacje!!! strasznie się ucieszyłam, że masz synka wink
                  Coś chyba przewaga chłopców na forum co ?
                  No chociaż Małyduszek ma Małgosie i ja Lile, ciekawe co tam u Żabci w brzuszku?

                  Grochalciu, proszę napisz mi jak tam synek daje rade w żłobku, bo z tego co
                  wyczytałam dajesz go?
                  Ja swoją Lile też od 1 września daje...i jestem ciekawa jak inne dzieci reagują
                  na złobek?
                  Czy jestes zadowolona? Mały płakał bardzo? Napisz kochana jak możesz parę słówek wink

                  Gorąco pozdrawiam całą resztę!!
                  • grochalcia Re: Witajcie! 19.09.09, 21:52
                    Marcelkosmile)))) ale fajnie, ze zajrzałassmile

                    juz Ci pisze w skrociesmile maly w zlobek najgorzej pierwsze 3 dni. wiadomo, ze
                    plakal..ale powiem Ci cos-kobitki maja wiele sposobow,zeby przestawaly dzieci
                    plakacsmilewiadomo, na razie nie spi tam..uspia go, ale budzi sie po 20 minutach i
                    to mnie matrwi, bo odbieram go padnietego...mama nadzieje, ze w koncu nauczy sie
                    spac kiedy jest glosno..w domu ma zawsze cichutko, a tam o cisze trudnosadwiadomo...
                    ale jest nakarmiony, wypachniony, trzymany na kolanach, noszony, wozony w
                    wozkusmile dalismy ansz wozek, zeby czul sie pewniejsmile
                    no i choroby..wiesz, u mnie jest gorzej, bo mam Szymka w przedszkolu, wiec z
                    dwoch stron atak..i wlasciwie moi chlopcy chodza tacy lekko chorzy, ale nie
                    trzymam ich w domu, bo juz wyroslam z histerii, ze byle kaatr i juz zabieralam
                    do domku..chodza do zlobka, przedszkola, tam same zasmarkane i kaszlace dzieci,
                    wiec nikogo nie dziwi, ze ktos chory..sama lekarka powiedzial, zeby dawac, bo
                    musza sie nauczyc odpornosci a jak beda siedziec w domu to nigdzie jej nie
                    zdobedasmilezreszta w nowej pracy nie moge brac zwolnien tak od razu, wiec w sumie
                    musze dawac ich do zlobka i pzredszkola..
                    wiec nastaw sie, ze chorujacych dzieci tam masa...
                    w zasadzie najgorsze byly dla mnie dwa dni-chodzilam po domu i ryczalam...teraz
                    juz mi minelo, nawet nie mysle co on robi w zlobku, wiem, ze sie dobrze tam nim
                    zajmują
                    a gdzie macie złobek? jest jakis na Zabobrzu???

                    no i napisz wiecej co u Was!!!!!!!!!!!!

                    Kasia
          • ognista998 Re: bell 19.09.09, 20:20
            Heh....to ja teraz jestem na diecie ŻW...Żreć wszystko...a i tak ważę tylko 49kg...
            • grochalcia Re: bell 19.09.09, 21:54
              Boże..mnie nie doluj..ja Ci tam chetnie moge oddac 10 kilo, chcesz????? powiedz,
              ze TAKbig_grin
              drugi dzien na diecie..mam dosc juz owocow i warzyw..po 10 dniach przechodze na
              South Beach..matko, tam pierwsze 2 tyg to masakra jakaś....
              • malyduszek Jak to jest z dziecięcą rozmiarówką? 21.09.09, 08:06
                Moja mała wchodzi w 68 i ciuszki na ten rozmiar są akuratne, jeszcze troszkę i będą za małe. Ostatnio kupiłam więc na 74. Przymierzyłam i okazało się, że są ciut za duże, ale generalnie z nich nie wypadnie.
                Wczoraj za to mieliśmy gości i dostaliśmy pajacyk. Jakie było moje zdziwienie jak się okazało, że też na 74. Jakiś wielki w stosunku do tych które kupiłam. Dziś zmierzyłam mój pajacyk - długość od pięty do kołnierzyka 49cm. Jak od 74-49=26cm, no sory, ale tak wielkiej głowy to mała nie ma. Więc się pytam o co chodzi z tą rozmiarówką?, bo ja już wymiękłam.
              • ognista998 Re: bell 23.09.09, 21:28
                ...ale wiesz co ...ostatnio zaczęłam tyć...ale tylko w taliiwink choć wolałabym
                równomiernie...
                • grochalcia Re: bell 24.09.09, 15:11
                  ech...
                  siedze dziewczynki w pracy, ale jeszcze godzinka niecała i do domku!

                  nowa praca-fajnasmilekolezanka z biblioteki-super!
                  zupelnie inna mlodziez, bo zupelnie inna szkola..wczesniej
                  pracowalamw elitarnym liceum, wiec roznica piorunujaca..ale wole
                  chyba te dzieci, takie szczere, proste...i czlowiek sie nie czuje
                  zdolowany, bo uczennice normalnie sie ubieraja..a tam rewia mody
                  byla-coreczki lekarzy, prawnikow..ech...
                  zeby tylko jeszcze kjtus dluzej spal w żłobku! a on pol godziny i
                  koniec..a w domu nawet 3 godziny potrafi spac...
                  jutro mam urodziny mężasmileszlag wezmie diete, trzeba bedzie tort
                  zjesc i szampana wypićsmile
                  • krispii Grochalciu 24.09.09, 19:02
                    Tak, jest żlobek na Zabobrzu...jedyny w Jeleniej Górze.
                    Lila chodzi od 1 września...napoczątku tez spac nie chiała, zresztą ze spaniem u niej to do tej pory jest róznie.
                    Dzisiaj np. zasnęła na nocniku...dobre co? myślałam, że padnę ze smiechu jak mi to opiekunka w złobku powiedziała.
                    Lila niestety długo siedzi w złobku nie raz bywa ze od 8 do 16-40 ( bo ja koncze 16-30.
                    Wychodzi nie raz ostatnia, ale co zrobic? jakoś radzic sobie trzeba.
                    • malyduszek Re: Grochalciu 25.09.09, 07:41
                      Dziewczyny jakie te Wasze dzieciaki już duże. smile
                      Moja Małgosia za 3 dni skończy już 2 miesiące. Jak ten czas szybko leci. Wydawałoby się, że wczoraj jeszcze siedziała w brzuchu, a to już tyle czasu.
                      • envy85 piątkowo :) 25.09.09, 09:04
                        No pracujące mamy nareszcie piątek smile
                        Ja też się już na niego cieszę, bo jedziemy na Mazury na weekend. Nareszcie
                        jakaś odmiana. Już mnie dopada totalne zmęczenie siedzeniem w domu. Może wyrodna
                        matka ze mnie ale nie mogę się doczekać powrotu do pracy. Do tej pory tylko
                        kilka razy udało mi się samej wyjść z domu na parę godzin i widzę różnicę po
                        powrocie. Jestem wtedy spragniona kontaktu z Zosią i nawet marudzenie mnie już
                        tak nie wkurza wink No cóż nie każda z nas jest stworzona do bycia mamą
                        pełnoetatową. Ja to wiedziałam jeszcze przed ciążą, ale nie sądziłam, że już po
                        7 miesiącach w domu będzie mi tak ciężko...
                        Duszku dzieciaczki rosną w mgnieniu oka. Zosia ma już 4,5 miesiąca, a przecież
                        dokładnie rok temu dopiero się dowiedziałam, że zostanę mamą. Ani się obejrzę, a
                        Zośka będzie w przedszkolu, a my się zaczniemy starać o kolejnego brzdąca smile
                        Fajnie Krispi, że jesteś znowu z nami smile
    • bell1977 Witam wszystkich, tu mama Bell :) 25.09.09, 21:40
      Witajcie kochane, jak miło znowu być z Wami smile
      Żabciu, bardzo mnie wzruszyło to, że Ploteczki IV rozpoczęłaś
      wiadomością o narodzinach Piotrusia, dziękuję Ci kochana smile
      Jak już wiecie 11 września o 8:45 przyszedł na świat nasz drugi
      skarb smilePiotrus ważył 3040 gramów i mierzył 52 cm.
      Do szpitala pojechałam juz w środę 9 września bo czułam, że coś sie
      kroi... Pomyślałam sobie, że jak to jeszcze nie poród to najwyżej
      wygonia mnie z torbami do domu a tu sie okazało, że jak przekroczę
      progi szpitala to zostaję na obserwację... No i zostałam. Chociaż
      rozwarcie było jedynie na 2 cm. Wieczorem podłączyli mnie pod KTG,
      skurcze, jak powiedziała połozna były porodowe ale za chińskiego
      boga nie chciały nic z szyjką zrobić i ciągle miałam te 2 cm. Jeden
      skurcz był tak mocny i długi, że małemu zaczęło zanikać tentno, aż
      położna wezwała lekarza, a szyjka ciągle na 2 cm. Na noc dali mi
      dolargan, no nie powiem, super sie po nim czułam, jak po niezłej
      libacji, spałam jak niemowle smile Rano obchód, badanie, śluz juz
      krwisty i ciągle 2 cm.... Jednak ordynator stwierdził, że "Dzis
      rodzimy" Więc ja szczęśliwa ze łazmi w oczach z przejęcia pobiegłam
      na salę pakować swoje manatki na porodówkę. Zrobili mi lewatywę, nie
      dali nic jeść, znowu podłączyli pod KTG i znowu pomimo regularnych
      skurczów okazało się, że są ciągle, cholrne 2 cm. Cały czwartek
      spędziłam na porodówce, po południu znowu dostałam dolargan, położna
      śmiała się, że zanim urodzę to wpadnę w narkomanię smile Noc przespałam
      sobie spokojnie, miałam dwie koleżanki do towarzystwa więc było
      miło, skurcze mocniejsze ale zdecydowanie znośne.
      W piątek rano przed obchodem poszłam sobie pod prysznic,
      wykremowałam się umyłam zęby, porawiłam fryzurę i trafiłam z
      łazienki prosto na fotel. Mój lekarz miał akurat dyzur, zbadał mnie
      i ku mojej niezmiernej radości stwierdził, że coś się ruszyło i mamy
      prawie 4 cm więc przebijamy pęcherz. Nic nie bolało tylko czułam jak
      wody mi odpływają i znowu podłączyli mi KTG. No i zaczęły sie te
      prawdziwe skurcze... Powiem tylko, że faktycznie przy drugim
      porodzie są silniejsze, ale za to jakie skuteczne!!!
      Poród od chwili przebicia pęcherza płodowego trwał godzinę i
      piętnaście minut, chociaz tak naprawdę to w karcie zapisali, że I
      faza trwała 30-40 min. a II faza zaledwie 5 min. smile
      Dziewczyny, z mojego pierwszego porodu nie pamiętam nic, natomiast
      ten był tak świadomym przeżyciem, że pamiętam wszystko każdy
      centymetr jak Piotruś wychodził. Dokładnie wiedziałam na jakim
      etapie jestem, wiem kiedy mnie nacięli, to niesamowite... Dokładnie
      widziałam łożysko i pępowinę, wtedy nie widziałam nic, jak Artur
      pytał jak wygląda łożysko to nie potrafiłam mu odpowiedzieć bo go
      zwyczajnie nie widziałam smile
      Niestety, po wszystkim jeszcze miałam łyżeczkowanie macicy bo
      istniało ryzyko, że łożysko nie wyszło całe… Ale najważniejsze, że
      mały Misiaczek jest zdrowy i śliczny, wcale nie wymęczony porodem.
      No a duży Misiaczek przyjechał jeszcze w piątek zobaczyć braciszka.
      Bardzo bał się o mnie i o to co zobaczy po przyjeździe do szpitala,
      ale ja miałam wielki uśmiech na twarzy i przywitałam go uściskiem i
      zapewnieniem, że bardzo sie za nim stęskniłam. Natomiast Piotruś
      wywołał na buźce Michałka uśmiech w którym widziałam, że właśnie
      wytworzyła sie między nimi nierozerwalna więź. Nadziwić się nie
      mógł, że jest taki malutki i kazał rozwinąć z pieluszki bo nie
      wierzył nam, że to naprawdę chłopiec. Moja mama stwierdziła, że
      wcale mu sie nie dziwi, że nie uwierzył nam na słowo, bo na oko to
      Piotruś wygląda na dziewczynkę, nawet pani doktor od noworodków tak
      stwierdziła, że gdyby nie zobaczyła co jest w pieluszce to była
      pewna, że to dziewczynka smile
      Niestey nie udało mi się karmienie piersią. Bardzo ciężko przeżyłam
      tę porażkę. Za duzo przeciwności mi się nagromadziło, mały kiepsko
      ssał, ja nie mam brodawek, karmienie przez kapturki w ogólę nie
      wchodziło w grę bo Piotruś ssał słabo, pociągnął dwa razy i
      puszczał, kapturek odklejał sie , dostawało sie powietrze i pokarm
      nie leciał. Laktatory też nie dawały rady choć dzielnie co dwie,
      trzy godziny siedziałam po 40 minut i odciągałam to nic nie leciało.
      Nawet medela lactina uciągnęła jedynie łyżkę a piersi ciągle były
      twarde i obolałe. Wkońcu przyszła położna i zaczął się koszmar…
      Przez kilka godzin wyciskała mi pokarm z piersi, prawie wyłam z bólu
      a na piersiach porobiły się siniaki, ale wiedziałam, że nie mam
      wyjścia… Następnego dnia rano podjęłam decyzję, że rezygnuję no nie
      poradzę sobie w domu z odciąganiem pokarmu ręcznie, tym bardziej, że
      piersi miałam juz obolałe i posiniaczone. Więc przyszły dwie położne
      żeby odciągnąć resztę pokarmu i mnie obandażować. I obie znowu
      zaczęły maltretować, jedna wyciskała mi prawą pierś a druga lewą.
      Dostałam bromergon i antybiotyk, po antybiotyku boli mnie żołądek,
      po bromegonie mam zawroty głowy i ciśnienie 82/58 i koszmarny ból
      głowy, ale najważniejsze, że pokarm juz nie leci i mogę zapomnieć…
      Dziewczyny najstraszniejsze były te chwile kiedy stałam (już w domu)
      z pielucha przy piersiach i wyciskałam sama sobie pokarm, żeby nie
      zrobiły sie zatory i było go tak dużo i był prawie pomarańczowy, a
      ja nie mogłam dać go synkowi. Nie jestem w stanie wyrazić słowami co
      wtedy czułam… I za każdym razem kiedy karmiłam Piotrusia butelką to
      w piersiach czułam mrowienie. Cały mój organizm był nastawiony na
      karmienie, całą ciążę wmawiałam sobie, że dam radę, że nie skończy
      sie tak jak z Michałkiem, ale niestety skończyło się dokładnie tak
      samo.
      Ale teraz o moim nieudanym karmieniu chcę już zapomnieć.
      Piotruś jest wspaniały, tylko je i śpi. W nocy przesypia po 5-6
      godzin. Raz to spał prawie 7, aż wstałam sama, nie czekając az się
      obudzi i zrobiłam mu butlę, no bo ile może spać noworodek!!! Prawie
      nie płacze, no chyba, że jest głodny, wtedy potrafi upomnieć sie o
      swoje smile
      Ja czuję się nadzwyczjnie dobrze, szwy mam juz od kilku dni
      ściągnięte, normalnie to ja już siadałam jak byłam jeszcze w
      szpitalu, waga zaraz po powrocie do domu wróciła do poziomu sprzed
      ciąży, brzucha już też prawie nie mam, aż sama dziwię się, że tak
      błyskawicznie doszłam do formy. To chyba rekompensata za te cyrki z
      cyckami...

      Alez sie rozpisałam, gratuluję wszystkim które dobrna do końca
      mojego postu, ale musiałm się tym wszystkim z Wami podzielić smile
      A teraz już życzę wam miłej nocki.
      Krispinka, jak sie cieszę, że wróciłaś na ploteczki, mam nadzieję,
      że już zostaniesz smile
      • malyduszek Re: Witam wszystkich, tu mama Bell :) 26.09.09, 12:44
        Jak dobrze Cię tu widzieć. Miłej soboty dziewczyny.
        • glorcia Bell gratulacje! 26.09.09, 15:19
          Ale mnie tu dawno nie bylo! Witam, ktos mnie jeszcze pamieta? smile
          Czas leci, dzieci sie rodza i rosna jak na drozdzach!
          Moj Tomek ma juz ponad 10 miesiecy! 6 zebow, 75cm, robi pierwsze
          samodzielne kroczki... !!!
          A'propos diety - po odstawieniu cyca przestalam jest weglowodany:
          takze bez chlebka, ziemniakow, ryzu, makaronu itp. schudlam 10kg w 3
          miesiace smile Staralam sie jesc wiecej warzyw, nie jesc po 18tej i
          spacery... i nie powiem, jestem z siebie dumna smile
          A'propos zlobkow... moj zaczyna za tydzien, bo wracam do pracy... i
          przezywam, ale coz. takie zycie.
          Staramy sie o kolejne 2 krechy ale jak narazie bezskutecznie... ale
          nie stresuje sie zbytnio i mam nadzieje, ze wszystko dobrze pojdzie
          w najblizszej przyszlosci.
          Pozdrawiam wszystkich i milego weekendu!
          • ognista998 Re: Bell gratulacje! 28.09.09, 17:44
            cieszymy się bell, że już jesteś z namiwink trochę mnie tu nie było...u mnie...no
            trochę zmian...za rok wybieram się do drugiej szkoły, a po skończeniu obu chcę
            sobie wyrobić jeszcze jeden zawód...i to byłby już czwarty, bo w tej chwili
            robię dwa narazwink tak więc aktywna jestem....

            tylko coś jeszcze się zmieniło.... ja..yyy...obawiam się, że wpadłam....objawy
            już jakieś są....ale nie muszą świadczyć o wpadce....wiec się na nic nie
            nastawiam.....ale moje obawy są silne bo nie byłam na taką ewentualność
            przygotowana...

            pozdrawiam wszystkich
            • efii ognista!!!! 28.09.09, 19:32
              pisz cos wiecej o objawach... suspicious
              • ognista998 Re: ognista!!!! 28.09.09, 19:48
                mówisz i masz..... no zaczęło się od tego, że często sikam...próbowałam zwalać
                na to, że dużo piję...ale nie dało się...potem dołączył się ból piersi...więc
                zwalałam na PMSa, ale przy PMSie zawsze mi się powiększają, a teraz nie...tylko
                bolą i nic...sutki są ciemne i to co dookoła sutków też...a ja nie pamiętam
                żebym wcześnie miała takie kolory...pobolewa mnie brzuch...ale nie cały
                czas...zdarza się, że przy większym wysiłku fizycznym bardziej
                boli...krzyże....no to prawie cały czas, ale zwalam na kręgosłup...
                zważyłam się dziś...schudłam choć wcale nie jadłam mniej... a normalnie przy
                PMSie powinnam przytyć....no to skoro schudłam to zmierzyłam się w
                pasie....przybyło 4cm.....czyli w talii zgrubłam....ale zwalałam na wzdęcia...
                wystarczy?? to dość sporo...
                okres mam dostać 1.10.....albo dostanę albo nie...
                • efii Re: ognista!!!! 28.09.09, 22:00
                  no kurcze...poważnie mi to wyglada smile
                  trzymam kciuki aby @ nie przyszla smile
                  • malyduszek Re: ognista!!!! 29.09.09, 06:08
                    Kochana ognista, trzymam kciuki z całego serca. Ale uwierz mi nie przytyjesz w pasie przez ładnych kilka tygodni. Na krzyż na etapie 3 tygodniowej ciązy (liczymy skończone tygodnie) też nie ma co zwalać. Macica jest zamała, żeby na niego wpływać. Piersi mogą boleć i na okres i na ciążę. Nie nakręcaj się kochana tak strasznie. Jak staraliśmy się o maluszka miałam wszystkie możliwe i niemożliwe objawy, dopiero jak zaszłam nie miałam nic. Jeśli chcesz wiedzieć spróbuj zrobić test może już coś pokazać. Ale jeśli masz na tyle cierpliwości to poczekaj do 1. Trzymam mocno kciuki, żeby wynik był dla Ciebie pomyślny - nie ważne jaki, ale taki żebyś się cieszyła.
                    PS Przez całe życie nie wiedziałam kiedy mam owulację, do momentu rozpoczęcia starań, wtedy to ja czułam jajniki jak nie wiem - i tu pojawia się pytanie faktycznie bolał mnie brzuch, czy to tylko taki objaw starań, a może w końcu zaczełam się w siebie wsłuchiwać.

                    Owocnych starań wszystkim starającym się.
                    Cudnych maluchów dla mam czekających na narodziny swoich skarbów.
                    • ognista998 Re: ognista!!!! 29.09.09, 12:00
                      ...moje wątpliwości na szczęście się rozwiały..dziś dostałam okres...i bardzo
                      się z tego faktu cieszę...bałam się wpadki, bo w ostatnim czasie prowadziłam
                      bardzo niezdrowy tryb życia...miałam stresujące momenty i nadużywałam leków,
                      które są zabronione w czasie ciąży...a po za tym to chyba jeszcze nie jestem na
                      dziecko gotowa....wciąż zwlekam ze staraniami...

                      ...mnie się wydaje, że albo mam ograniczone zdolności do zajścia w ciążę,
                      zresztą całkiem niedawno badałam poziom prolaktyny i jest trochę powyżej normy -
                      więc myślę, że to jest to....

                      ....albo będę miała tak jak ty...że jak zajdę w ciążę to nie będę czuła żadnych
                      objawów...

                      ....a co do owulacji, to mimo e wsłuchuję się w siebie, to i tak nie wiem kiedy
                      ją mam...nigdy nie mam objawów...heh, nawet zdaje mi się że nie miewam owulacjiwink

                      no i wynik jest dla mnie pomyślny. cieszę się że nie jestem w ciąży. co ma być
                      to będzie...może kiedyś przyjdzie na mnie czas, a jak nie to też ok
                      • envy85 Re: ognista!!!! 29.09.09, 13:42
                        Ognista, cieszę się, że skończyło się dla Ciebie pomyślnie. Szczerze
                        powiedziawszy to ja za Tobą za bardzo nie nadążam. Z jednej strony nie chcesz
                        jeszcze być w ciąży, z drugiej trafiłaś na forum o takiej tematyce i nie bardzo
                        się chyba zabezpieczasz, świadoma tego jakie moga być konsekwencje... czy Ty po
                        prostu boisz się decydować i los ma to zrobić za Ciebie?
                        • ognista998 Re: ognista!!!! 29.09.09, 17:12
                          szczerze...to ja jestem rozdarta miedzy chęcią na dziecko a nie.....można
                          powiedzieć, że jestem w połowie drogi między chęcią a jej brakiem...

                          chcę...ale boję się że sobie nie dam rady i to jest wszystko...

                          ..no trudno zza mną nadążyć...ale starałam się to wytłumaczyć najprościej jak mogłam
                        • ognista998 Re: ognista!!!! 29.09.09, 17:15
                          ...chciałam jeszcze dodać, że jeżeli moje wahania nadal będą trwały i nie
                          podejmę żadnej konkretnej decyzji, zrezygnuję z tego forum.
                          • envy85 Re: ognista!!!! 30.09.09, 09:18
                            Ognista nikt Cię z tego forum przecież nie wygania smile
                            Powiem Ci tak... moim zdaniem tylko człowiek zupełnie nieodpowiedzialny i głupi
                            się wogóle nie boi zostać rodzicem. Ta mała istotka będzie od Ciebie w pełni
                            zależna przez wiele lat i to od Ciebie w dużej mierze zależy jak potoczy się jej
                            życie, przynajmnie na początku. do tego w Twoim własnym wiele się zmieni. Ale
                            pragnienie zostania mamą potrafi przezwyciężyć wszystkie lęki smile
                            Powodzenia!
                            • ognista998 Re: ognista!!!! 01.10.09, 15:42
                              dzięki!
                              ..ale wciąż się waham... są takie dni, że chcę i są takie że nie...jestem
                              zmienna jak wiatrwink
                              ...ale na razie to wolę się jeszcze wahać, bo to jest decyzja na całe życie a
                              nie piesek na kilka czy kilkanaście lat...
                              ...może na razie przez jakiś czas nie będę się wypowiadać, dam sobie czas do
                              namysłu...
                              pozdrawiam
                              • malyduszek Re: ognista!!!! 01.10.09, 15:56
                                Ognista998, dlaczego chcesz zniknąć? to czy się starasz czy nie, nie ma znaczenia, grunt, żebyś się dobrze tu czuła.
                                Envy to chyba nie do końca jest tak, że trzeba wiedzieć, czy się chce starać czy nie. Ważne jest natomiast uświadomienie sobie, czy ja wogólę chce mieć dziecko, czy jeśli pojawi się w moim życiu będę je kochać i czy dam sobie radę z wychowaniem takiego szkraba.
                                Bardzo chcieliśmy mieć z mężem 3 dzieci, ale po 2 poronieniu tak strasznie się bałam, że obawiam się, że świadomie bym się nie zdecydowała. Zaszłam w ciążę w 8 dniu cyklu, przy cyklach ponad 40-sto dniowych. W życiu nie myślałam, że to może się zdarzyć. Zdarzyło się i dzięki temu mam najukochańszą córcię i za żadne skarby bym jej nie oddała. Gdyby nie przypadek podejrzewam, że długo bym się jeszcze zastanawiała, czy dam sobie radę z kolejną ciążą - w końcu nikt mi nie mógł dać gwarancji, że tym razem zakończy się szczęśliwie. Los zadecydował za mnie i bardzo się cieszę.
                                • envy85 Re: ognista!!!! 02.10.09, 19:44
                                  Duszku masz rację, trzeba sobie pewne sprawy najpierw uświadomić. Moje pytanie
                                  do Ognistej wynika z czystej ciekawości, z tego że chciałabym zrozumieć. Wiesz
                                  ja trafiłam na to forum kiedy podjęliśmy decyzję, że chcemy być rodzicami i
                                  zaczynamy starania za parę miesięcy. Wcześniej nie szukałam takich miejsc,
                                  chociaż odkąd pamiętam wiedziałam, że chcę być kiedyś mamą.
                                  Wiesz mam znajomych, którzy nie mogli się zdecydować, czy to już pora czy nie na
                                  rodzicielstwo. Raz się nie zabezpieczyli, świadomi co się może wydarzyć... no i
                                  się zdarzyło, a teraz się cieszą, że właśnie los za nich podjął ostatecznie
                                  decyzję smile Będą mieli synka.
                                  • malyduszek Re: ognista!!!! 02.10.09, 21:41
                                    Envy, z tego co pamiętam to jak się pojawiła Ognista (jeśli się mylę to mnie popraw), zaznaczyła, że zanim podejmie decyzję chce się dowiedzieć z czym wiąże się ciąża i macierzyństwo. Jak dla mnie Ognista trafiłaś w bardzo dobre miejsce. Tylko tych pytań to jakoś mało smile. W sumie to super sprawa dowiedzieć się jak najwięcej z różnych źródeł (a grono mam i przyszłych mam to chyba najlepsze źródło) żeby mieć jakieś rozeznanie w sprawie. Mam nadzieję, że nie uciekniesz stąd i będziesz aktywną uczestniczką forum. No i oczywiście, że wyciągniesz stąd wiedzę, o której mówiłaś.
                                    • envy85 Re: ognista!!!! 06.10.09, 17:10
                                      Ognista, mam nadzieję, że Cię nie uraziłam. Jeśli tak to przepraszam, bo nie
                                      było to moja intencją smile Duszek ma rację. Pytaj a my chętnie odpowiemy.
                                      Przepraszam, bo mogłaś się poczuć zaatakowana, a ja naprawdę tego nie chciałam.
                                      Zdobywanie wiedzy przed podjęciem decyzji jest bardzo rozsądne, mnie po prostu
                                      trochę zdziwiło to, że bez decyzji się nie zabezpieczasz (wnioskuję to po tym,
                                      że miałaś podstawy do podejrzewania, że mogłaś byc w ciąży). Jeszcze raz
                                      przepraszam. Nie znikaj! wink
                                      Dziewczyny ile może trwać wyrzynanie się jednego ząbka? Ja juz momentami nie
                                      wytrzymuję tego marudzenia... Smaruję dziąsełka, daję gryzaki, jak widzę, że
                                      bardzo boli daję czopek... i tak od tygodnia. Oj teraz to ja bez sensu marudzę.
                                      Miłego wieczoru!
                                      • ognista998 Re: ognista!!!! 09.10.09, 19:07
                                        nooo jestem.....

                                        namyśliłam się, chcę tego dzidziusia;P

                                        musiałam dać sobie trochę czasu, a poza tym czekałam na moje wyniki z
                                        histopatologii czy.....jest rak czy nie ma.....(miałam, guza, na szyi,
                                        chirurgiczna sprawa).

                                        ten czas, co mnie nie było myślałam. stałam właściwie na progu śmierci. i teraz
                                        zrozumiałam, że nie chcę umrzeć nie zostawiając nic po sobie, chcę patrzeć na
                                        młodszą swoją wersję i żeby jeszcze 1 człowiek więcej mnie kochał. narazie
                                        traktuję to bardzo emocjonalnie, w ten sposób jak opisałam. Potem będę myśleć o
                                        opiece, i tak dalej. dziecko to jest coś do kochania jak dla mnie. dlatego chcę
                                        je mieć i w końcu się namyśliłam. by mieć coś do kochania.

                                        envy85 nie uraziłaś mnie i nie maż żadnego żalu. zostanę tu i chętnie będę sie
                                        udzielać i pytać. moje początki tu były CIEŻKIE, bo albo ja nie umiałam
                                        odpowiednio ubrać w słowa tego co chciałam przekazać, albo zostałam źle
                                        zrozumiana i źle zostały odczytane moje intencje.

                                        dziękuję wam, że wy mnie zrozumiałyście i bardzo się cieszę, że w końcu mnie tu
                                        ktoś na tym forum zaakceptował.
                                        • envy85 Re: ognista!!!! 09.10.09, 21:35
                                          oj groźnie to zabrzmiało z tym guzem... dobrze, że się "tylko" strachu najadłaś.
                                          Trzymam kciuki za powodzenie w staraniach i odzywaj się często. Ja niestety będę
                                          juz niedługo tu coraz rzadziej... za tydzień wracam do pracy. Cieszę się, ale
                                          troszkę mnie to jednak przeraża.
                                          Miłego weekendu!!
                                          • ognista998 Re: ognista!!!! 10.10.09, 17:44
                                            ja w tej chwili nie pracuję...kariera w straży mi się trochę odwlecze, ze
                                            względu na brak funduszy na szkoleniacrying więc na razie tylko uczę się, a za rok
                                            idę do drugiej szkoły i przez rok będę robić obie naraz, tak że to wszystko się
                                            zsumuje i będę wyrabiała 3 zawody jednocześnie...nie marnuję czasu...

                                            ....na razie w tym miesiącu jeszcze się nie staram, bo leczę ciężką infekcję,
                                            wiec za miesiąc;P jak się wystaram no to trochę plany szkolno-zawodowe mi się
                                            pozmieniają, ale co się odwlecze to nie ucieczewink

                                            moim marzeniem jest jeszcze 4 papierek, zgodnie z moimi zainteresowaniami -
                                            pirotechnik, w czasach kryzysu, wolę mieć jak najwięcej możliwościwink

                                            pozdrawiam wszystkie mamusie. chciałam zapytać jak godzicie obowiązki
                                            macierzyńskie z pracą zawodową lub nauką? może ktoś mi podsunie jakieś ciekawe
                                            wskazówki...

                                            envy mam nadzieję, że przyzwyczaisz się do pracy...myślę że dasz sobie radęwink ja
                                            najbardziej nie lubię rano wstawać;/
                                            • malyduszek Re: ognista!!!! 11.10.09, 17:19
                                              Kochana jak nie lubisz rano wstawać, to się lepiej wyśpij na zapas. Moja mała budzi się między 5 a 6 i to koniec spania. Dziś w dzień przesała 2 godziny, z czego godzinę w samochodzie w drodze powrotnej od teściów. smile
                                              Planuję wrócić do pracy od września. Mam zamiar pracować popołudniami, a mój mąż rano. Mama również obiecała pomóc, więc mam nadzieję, że jakoś się uda. Nie chcę małej oddawać do żłobka (tym bardziej, że ciężko się dostać), z przedszkolem nie wiem czy się uda - pierwszeństwo mają osoby samotnie wychowujące i samotne matki. Czas pokaże jak wyjdzie.
                                              Dziewczyny jutro wielki dzień - odbieramy klucze do naszego M. Normalnie nie mogę się doczekać smile.
                                              • ognista998 Re: ognista!!!! 12.10.09, 10:51
                                                ja chodziłam to żłobka.....choć podobno miał kto sie mną zajmować...u mnie jest
                                                sytuacja, że mieszkam z rodzicami i oni obiecali że mi pomogą..

                                                gratuluję mieszkanka. a parapetówka jakaś będziewink??
                                                • malyduszek Re: ognista!!!! 12.10.09, 18:57
                                                  Kluczy nie odebraliśmy, jeszcze nie usunęli usterek. Nie wiem czy parapetówka będzie, raz, że mała jest mała, a dwa większość naszych znajomych albo ma dzieci kilka miesięcy starsze od Buby, albo lada dzień maluszki pojawią się na świecie. Wysyp normalnie w tym roku jakiś - i bardzo dobrze, że taki urodzaj na maluszki. smile
                                                  • envy85 Re: ognista!!!! 12.10.09, 20:32
                                                    oj Duszku to Ci tego maluszkowego urodzaju zazdroszczę. Nasi znajomi to się
                                                    powoli zabierają do dzieła, więc jeszcze parę lat Zośka sama będzie wink
                                                  • ognista998 Re: ognista!!!! 12.10.09, 21:04
                                                    heh u mnie w szkole też urodzaj na maluszki. jedna koleżanka rodzi w tym
                                                    miesiącu, albo już urodziła a druga jest w 8 tygodniu
                                                  • malyduszek Re: ognista!!!! 13.10.09, 06:50
                                                    Z urodzajem na dzieci jest w sumie fajnie, bo będą dzieci w podobnym wieku i będą mogły się razem bawić. Gorzej, że będzie więcej chętnych do przedszkola smile. Wiosną przeprowadzamy się na duże osiedle, więc może być ciekawie.
                                                  • malyduszek Rozszerzanie diety? Kiedy i jak? 13.10.09, 10:31
                                                    Dziewczyny przeglądałam nowe schematy rozszerzania diety dzieci butelkowych i prawdę mówiąc jakoś późno mi się wydaje, że wprowadza się nowe produkty. Z tego co wiem, ja nie lubiłam mleka i je plułam, dlatego mama wcześnie zaczeła gotować zupki. Buba też szuka już czegoś innego niż mleko. Ma prawie 3 miesiące i 180ml mleka to jej mało. Nie sposób ciągle ją karmić. Jest duża ma 64cm i 6500g. Głośno i donośnie domaga się jedzenia. Może jeśli dostałaby np odrobinę kleiku do mleka to jadłaby mniej i żadziej. Co prawda w nocy śpi 8 godzin i za żadne skarby nie weźmie smoczka do buzi jak nie chce.

                                                    PYTANIE: Kiedy i co dawałyście swoim maluchom. Z góry dzięki za odpowiedź.
                                                  • adada30 BELL 13.10.09, 16:40
                                                    dziś już 13.10 a ja dopiero doczytuję się, ż etu już SWOJEGO
                                                    CHŁOPULKA urodziłaś......Ależ się cieszę!!!!
                                                    Gratulacje z całego serducha kochana.
                                                    Poryczałam się po Twoim wpisie .....
                                                    Super - najważniejsze, że zdrów......

                                                    Tak mam wciąż maaaaało czasu - a Ty pewnie jeszcze mniej....
                                                    Buziole - uściskaj Małego ode mnie.....
                                                    Ależ mi się morda uśmiała.....
                                                  • glorcia allo 14.10.09, 15:00
                                                    cisza na forum, malo kto, kogo pamietam...
                                                    a u mnie.... smile 2 krechy!!!
                                                    Tomek bedzie mial brata lub siostre w czerwcu smile
                                                  • zabcia35 Re: allo 14.10.09, 15:11
                                                    O raju,Glorcia big_grin
                                                    Ale super nowina !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    Gratuluje i sciskam serdecznie kiss
                                                  • hopeee Re: allo 14.10.09, 16:08
                                                    Glorciu ode mnie tez najserdeczniejsze
                                                    gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!smilesmilesmilesmilesmile
                                                  • malyduszek Re: allo 14.10.09, 19:13
                                                    Glorciu serdeczne gratulacje. Super, że tak szybko się udało. Niech maluch rośnie zdrowo. Spokojnej ciąży i szczęśliwego rozwiązania.
                                                  • 1maja1 Re: allo 14.10.09, 19:25
                                                    Witam z deszczowej Polski, brrr jak zimnoo!! Glorciu serdeczne gratulacje
                                                    kochana, ja wlasnie tez wchodze, zeby sie pochwalic moimi kreseczkamismile
                                                    Dowiedzialam sie w poniedzialek, okres mial byc w czwartek, takze juz cos
                                                    przeczuwalam. NIe powiem, jestem troche przerazona, nie spodziewalam sie, ze uda
                                                    sie za pierwszym razem, Michalek ma dopiero 10 m-cy, ale zaczynam sie juz
                                                    oswajac z mysla, ze bede po raz kolejny mamasmile
                                                  • hopeee Re: allo 14.10.09, 19:27
                                                    O ludzie Maju nie wiedzialam ze sie starasz!!!!!!!! no to mamy
                                                    wysypsmilesmilesmilesmile najserdeczniejsze gratulacje!!!!!!!!!!!!!!smilesmilesmilesmilesmilesmile
                                                  • 1maja1 Re: allo 14.10.09, 19:59
                                                    Dzieki Hopeee, decyzja o kolejnym dziecku przyszla nagle (tak samo bylo z
                                                    Michalem). Chcielismy, aby roznica wieku nie byla wieksza niz 2 lata. Poniewaz o
                                                    Michalka staralismy sie pol roku, pomyslelismy, ze jesli zaczniemy we wrzesniu,
                                                    to pewnie zajde gdzies na wiosne przyszlego roku i zupelnie na luzie podeszlismy
                                                    do sprawywink I tu chyba wlasnie tkwi tajemnica expresowego poczeciawink
                                                  • bell1977 Re: allo 14.10.09, 22:50
                                                    Maju, Glorciu, co za cudowne wieści!!! smile Rety ploteczki znowu są
                                                    ciążowe smile Aż mi ciarki po plecach przeszły czuje się jakby miała
                                                    déjà vu... wink
                                                    Adzia jak się cieszę, że wróciłaś, mam nadzieję kochana, że
                                                    zostaniesz tu na dłużej... Strasznie mi Ciebie brakowało, może teraz
                                                    nasz stary skład znowu sie odliczy... smile
                                                    A ja moje drogie walcze od 2 tyg. O co? O mleko... Bo własnie dwa
                                                    tyg, temu, kilka dni po odstawieniu bromergonu wróciła mi
                                                    lakatacja.... Sama, bez żadnej stymulacji z mojej strony... Tak
                                                    bardzo chciałam karmić, tak mocno sie nakręcałam przez całą ciążę,
                                                    że nawet hormony nie dały rady odebrac mi karmienia smile Teraz
                                                    odciągam pokarm i podaje Piotrusiowi z butelki. Strasznie to męczące
                                                    odciągac sie co 3 godziny, tym bardziej że pokarm bardzo słabo mi
                                                    leci i potrzebuję sporo czasu żeby uciągnąc 50 ml. - to mój rekord!
                                                    jak na razie... Ale to taka radość móc dać mu jedną a od czasu do
                                                    czasu nawet dwie butelki mojego mleka dziennie. Nie pisałam
                                                    wcześniej bo nie wiedziałam co z tego będzie, ale teraz wydaje się,
                                                    że laktacja mi sie powolutku rozkręca. Na razie męczę sie laktatorem
                                                    ręcznym (taką strzykawką), ściągam nim i ręką na zmianę, ale noszę
                                                    sie z zamiarem kupna elektrycznego Swinga Medeli, jeśli któraś ma
                                                    jakieś doświadczenia w tej materii to będę wdzięczna za każdą radę
                                                    czy podpowiedź.
                                                    Spokojnej nocy dziewczynki smile
                                                  • malyduszek Re: allo 15.10.09, 08:35
                                                    Maju serdeczne gratulacje smile. Normalnie urodzaj na dzieci jak nic smile.

                                                    Bell u nas w szkole rodzenia właśnie Medelę polecali.

                                                    Dziewczyny jak to u Was było z rozszerzaniem diecy maluszka? Poradźcie coś proszę.
                                                  • zabcia35 Re: allo 15.10.09, 09:08
                                                    Rewelacja! Majeczko ściskam Cię serdecznie i bardzo się
                                                    cieszę.Naprawde mnie zaskoczyłaś smile
                                                  • envy85 Re: allo 15.10.09, 11:26
                                                    Maju, Glorciu aż mi się gardło zacisnęło jak przeczytałam o Waszych krechach!
                                                    Gratulacje. Trzymam za Was mocno kciuki!!

                                                    Duszku moja Zosia co prawda piersiowa a nie butlowa jest, ale w sumie to nie
                                                    wiem skąd róznice w rozszerzaniu diety. No więc jak m iała 3,5 miesiąca dostała
                                                    pierwszą zupę. Od tamtej pory je ją codziennie, a od tygodnia powoli wprowadzamy
                                                    też mięsko. Najlepszy jest podobno królik i to chyba prawda, bo po kurczaku mi
                                                    zwymiotowała (wbrew pozorom podobno jest uczulający), a królik jej bardzo
                                                    smakuje i wszystko jest ok. Poza tym wcina kaszę (wprowadziłam ją jakieś 1,5tyg
                                                    po zupie). Najbardziej jej smakuje Zdrowy Brzuszek Nestle- marchewkowa. No i na
                                                    deserek dostaje owoce z rozmoczonym ciastkiem Hippa. Wiem już na przykład, że
                                                    nie lubi banana... cóż takie prawo, sami musimy zjeść kaszkę bananową wink
                                                    Nie patrzyłam za mocno na schematy tylko rozszerzałam dietę, tak żebym mogła
                                                    wrócić do pracy. Zosia jest zdrowa i dobrze się rozwija, więc krzywdy jej nie
                                                    zrobiłam.

                                                    A co do pracy... wczoraj się dowiedziałam, że zostałam zdegradowana. Pensji mi
                                                    co prawda nie zmienili, ale pracę tak. Wogóle potraktowali mnie jak gó...arę. Ja
                                                    rozumiem, że czasami trzeba wprwadzic pewne zmiany organizacyjne, szczególnie po
                                                    to żeby przetrwać trudne chwile, ale zrobili to w taki sposób, że az mi sie
                                                    niedobrze robi jak pomyslę, że mam tam w poniedziałek iść. Już chyba wolałabym
                                                    wypowiedzenie i odprawę... przepłakałam pół dnia, a teraz muszę się wziąć do
                                                    szukania pracy. sad
                                                  • grochalcia Re: allo 23.10.09, 12:13
                                                    dziewczyny, ale numer!!!! Tylko prosze nas nie pozarażaćbig_grin
                                                  • ognista998 Re: allo 15.10.09, 19:37
                                                    moje gratulacjewink
                                                  • glorcia Do Maji!!! 15.10.09, 21:04
                                                    Maju, ja tez w poniedzialek robilam test! Moj Tomek ma 11 miesiecy,
                                                    wiec bedziemy mialy dzieci z bardzo podobna roznica wieku! smile
                                                    Ciekawe co tym razem - chlopaki, czy dziewczyny w nas rosna!!!

                                                    Dzieki wszystkim za gratulacje! smile
                                                  • 1maja1 Re: Do Maji!!! 16.10.09, 20:58
                                                    Glorcia, ja tez jestem ciekawa co do plci, nie ukrywam, ze chcialabym miec
                                                    corke, no ale jesli bedzie drugi chlopczyk to sie przeciez nie obrazesmile
                                                    Bell, jestes super mama!! Podziwiam Twoj opor, no ale co sie nie zrobi dla
                                                    swojego maluszka. Pamietam poczatki mojego karmienia, jak ciezko bylo, mam
                                                    nadzieje, ze przy drugim dziecku bedzie mi juz latwiej.
                                                    Malyduszku, ja zaczelam karmic MIchala krotko po skonczeniu 5 m-ca, powoli
                                                    sloiczkami dla 4 m-cznych maluchow. Od poczatku jadl ladnie. Wg pediatrow
                                                    najwczesniej mozna zaczac karmic dziecko po ukonczeniu 4 m-ca; podobno najlepiej
                                                    dla dziecka jest poczekac do ukonczenia 6 m-ca, no ale jesli dziecko juz
                                                    wczesniej wyraznie domaga sie wiekszej ilosci jedzenia, to mozna zaczac karmic
                                                    wczesniej, zapytac dla swietego spokoju pediatre?
                                                    Zabciu, a jak tam u Ciebie, wszystko ok?
                                                    POzdrawiam was wszystkie i milego weekendu zycze.
                                                  • 1maja1 Re: Do Maji!!! 16.10.09, 20:58
                                                    oj chyba mialo byc uporwink
                                                  • grochalcia Re: allo 23.10.09, 12:11
                                                    glorcia!pchełko!!!! gratulacje moja dawna współstaraczkotongue_out
    • bell1977 Cisza..... 21.10.09, 10:46
      Witam wszystkich, choć to pewnie nie będzie zbyt wiele osób sądząc
      po tym jak nisko spadłyśmy na forumsad

      Co słychac? U mnie w Centralnej pada i zimno, nawet na spacer nie
      można wyjść. Wczoraj siedzieliśmy z Piotrusiem w domu i dziś jak nie
      przestanie padac to tez nie wyjdziemy. Pozostaje nam balkon... sad

      Dziewczynki nici z karmienia piersią... Musiałam przestac odciągać
      pokarm i podawac Piotrusiowi bo zaczął krzywic sie na Nuitramigen.
      Niestety musi byc na mieszance bo ja miałam wciąż za mało pokarmu,
      bardzo ciężko sie ta moja laktacja rozkręcała - przybywało, ale w
      żółwim tempie - a mały je coraz więcej. Inna mieszanka - powiedzmy
      smaczniejsza - też nie wchodzi w grę bo zbyt duże jest ryzyko skazy
      białkowej a jak nie udałoby sie przejść tylko i wyłącznie na moje
      mleko bo byłoby go za mało to jak wyszłaby alergia to później już w
      ogóle ciężko byłoby przestawic go na Nutamigen.

      Tak więc teraz walczę, ale w druga stronę. Strasznie mi ciężko, z
      piersi wciąż cieknie mleko, jak karmię Piotrusia to czuję, że chce
      mi rozsadzić piersi tak pokarm napływa sad Piję szałwię i miętę
      (wyczytałam, że też pomaga "zgubić" pokarm) i jest juz lepiej,
      piersi są bardziej miękkie i mniej z nich wycieka, ale to uczucie
      kiedy mleko napływa do piersi, które dotąd napawało mnie wielką
      radością teraz doprowadza mnie do rozpaczy sad
      Nie chce brać bromergonu bo raz, że wtedy mi niewiele pomógł a dwa
      to bardzo źle sie po nim czułam, miałam strasznie niskie ciśnienie,
      raz to spadło mi do poziomu 84/52 - myślałam, że zejdę...

      No a Piotruś zaczął mi robić takie cyrki przy butli z mieszanką, że
      sie przeraziłam. Zaczynał ciągnąć i puszczał smoczka, przestawał
      oddychać i siniał, zanosił się, łykał tyle powietrza, że później tą
      odrobinę którą wypił to ulewał jak mu się odbijało. Ciągle był
      niespokojny bo oczywiście część połkniętego powietrza zostawała w
      brzuszku i później go bolał... Koszmar... A przy butli z moim
      mlekiem w ciągu 10-15 minut wyciągał 120-130 ml. i wsztstko było
      cacy. Jak dałam Nutramigen to od nowa Polska Ludowa... Próbowałam
      mieszać, ale nic to nie dało, patrzył na mnie z wyrzutem jakby
      chciał powiedzieć - Nie rób ze mnie głupiego! I robił buzie w
      podkówkę... W zyciu nie widziałam czegoś podobnego. Michała
      przestawialiśmy na Nutramigen jak miał około 2 - 2,5 miesiaca i nie
      było żadnych problemów, a ten ma dopiero miesiąc i jakie delikatne
      podniebienie... Na szczęście powoli wszystko wraca do normy i juz
      znacznie lepiej pije mieszanke jak nie dostaje mojego mleczka. Tylko
      te cycki... sad
      My, kobiety to zawsze mamy pod górkę sad
      Kończę bo strasznie dużo w tym poście smutnych mordek, ale tak się
      czuję. Mam nadzieję, że wreszcie pokarm zaniknie i wtedy będę mogła
      zamknąć ten rozdział i odzyskać dawny wigor.
      Miłego dnia...
      • ognista998 Re: Cisza..... 21.10.09, 22:04
        przykro mi że masz takie problemy....mam nadzieję że że będzie lepiej...
        u mnie pogoda ładna, ale zimno
        mam masę nauki i mało czasu, w weekend dwa egzaminy, a temat trudny -
        prawo...boję się że mi nie pójdzie...
        • bell1977 Powodzenia!!! 22.10.09, 12:17
          Ognista, trzymam kciuki za egzamin, z pewnością dasz radę smile

          A u mnie jest powolutku coraz lepiej, Piotruś przyzwyczaił sie
          spowrotem do Nutramigenu, zapomniał juz smak maminego mleczka i
          pięnknie zjada, nawet muszę mu chyba zwiększyć porcję bo wypije 130
          ml. i chyba mu mało smile

          Z piersiami tez coraz lepiej, juz nie odciągam pokarmu, są miękkie
          chociaz ciągle mleko płynie i muszę nosić wkładki laktacyjne, ale
          jest już lepiej. Może za parę dni już całkiem wróci do normy. Nie
          moge się doczekać bo to strasznie przykre jak pokarm napływa.
          Zrozumie to tylko mama, która chce a nie może karmić bo psychika
          jednak robi swoje i myślę, że takie kobiety znacznie wolniej "gubią"
          pokarm. Dlatego wolałabym niechcieć karmić smile
          Miłego dnia no i gdzie są wszyscy???
          Dziewczyny dajcie znak życia smile
          • malyduszek Kochana Bell 22.10.09, 12:54
            Dokładnie wiem co czujesz. Powiem tylko jedno, mocno przytulam i zobaczysz któregoś dnia będzie lepiej.
          • ognista998 Re: Powodzenia!!! 23.10.09, 12:58
            dzięki! ale nie wiem jak ja w tej szkole wysiedzę.....złapało mnie straszne
            grypsko..ledwie żyję...znowu muszę brać antybiotyki i ten fant w związku z moimi
            staraniami bardzo mi nie pasuję....zastanawiam się nad tym, że jeżeli kobieta
            dajmy na to się stara i uda jej się...jeszcze nie wie o ciąży, ale przytrafi się
            jej jakaś paskudna choroba i musi brać leki, większość nie można brać w
            ciąży...to co z tym jej maluchem.....jak nie zakładam, że mi się udało, ale
            przecież każdemu może coś takiego się zdarzyć...czy jest tu taka osoba, na
            forum, co była w takiej sytuacji jak opisałam?? I jak sobie z tym poradziła??
            • bell1977 Re: Powodzenia!!! 23.10.09, 13:08
              Ognista, na tym etapie nie musisz się martwić, jak nie ma łożyska to
              leki nie przenikaja do maleństwa, ale kiedy się tworzy łożysko to
              nie pamiętam, musiałabyć sobie sprawdzić w necie. Tak więc nie martw
              się.
              Oczywiście są leki, które sa niebezpieczne od momentu poczęcia i juz
              w II fazie cyklu nie należy ich przyjmować jeśli jest podejrzenie
              ciąży, ale większość antybiotyków do nich nie należy.
              Pozdrawiam smile
      • grochalcia Re: Cisza..... 23.10.09, 12:15
        Iza, z dodawalasglukoze do mleka??? albo na pocztak mieszaj z innym mlekiem?
        wiesz sama jak ohydny w smaku jest Nutramigen..albo najpierw sprobuj bebilon
        pepti, ciut smaczniejszy
        szkoda, ze tez Ci nie wyszlo..ale plusy karmienia butelka tez sabig_grin
        • bell1977 Re: Cisza..... 23.10.09, 13:04
          Grochalciu, glukozy nie dodawałam a inne mleko, nie dla alergików
          nie wchodzi w grę. Z bebilonem pepti to jest tak, że on ma te
          cząsteczki białka większe niz nutramigen i jest dobry przy mniejszej
          alergii. Niestety Piotrus po skazie jaka miał Michał nie ma innej
          alternatywy i jest skazany na Nutramigen. Gdybys zobaczyła Miśka te
          prawie 10 lat temu... Nawet nasza pediatra mówiła, że rzadko widuje
          sie tak silne uczulenie, bo u niego połączone było z AZS. Rok
          męczarni, stopniowe wprowadzanie do diety po jednym produkcie przez
          kilka dni, dlatego jestem tak wyczulona na kwestie alergii.

          A karmienie butelką, jak sama powiedziałaś ma swoje plusy smile Np.
          Piotruś przespał mi już kilka całych nocy (tak po 9-10 godzin), po
          Nutramigenie nie mamy problemów z kolkami. I tak sobie powtarzam...
          tylko żeby juz ten pokarm wreszcie zanikł.

          Dzis zauważyłam na wkładce takie białe kawałki, jakby serek... Czy
          to może oznacza, że koniec jest blisko???
          Plissssss.... powiedzcie, że tak.....
          • malyduszek Re: Cisza..... 23.10.09, 17:01
            Izuś ja nigdy nie miałam grudek na wkładkach laktacyjnych. Pokarm zanika mi dopiero teraz, po 1 @.

            Ognista ja zachorowałam dość ostro zaraz po staraniach, na dodatek wiedziałam, że akurat miałam owu - monitoring przez bolące jajniki jak nie wiem. Na wizycie u lekarza zaznaczyłam, że możliwe jest, że jestem w ciąży i za 10 dni się dowiem. Lekarka powiedziała, żebym najpierw spróbowała domowymi sposobami. Miałam anginę - piłam mleko z miodem, jadłam chleb z masłem i czosnkiem, wapno, rutinoskorbin, herbata z miodem i cytryną i tak w kółko. W ciągu tygodnia byłam na nogach.
            Łożysko formuje się od chwili zagnieżdzenia co następuje od 6 do 10 dni po owulacji. Jeśli mnie pamięć nie myli.
            Zawsze jak będziesz u lekarza powiedz, że się starasz. Na pewno da Ci takie antybiotyki, które nie zaszkodzą maluszkowi.
            • ognista998 Re: Cisza..... 25.10.09, 17:54
              no to jeśli zakładając hipotetycznie że mi się udało to już dawno minęło 10 dni.....
          • ognista998 Re: Cisza..... 25.10.09, 17:49
            uspokoiłaś mnie...bo staram się i ma dla mnie znaczenie zdrowie tego malucha.....

            zdałam obawink ale zasłabłam w szkole.....nagle zrobiło mi się gorąco i oblały
            mnie poty...i musiałam w takim stanie wytrzymać do końca, żeby mieć materiał na
            następne zaliczenie...
    • bell1977 Re: Ploteczki IV 29.10.09, 21:13
      Strasznie pusto. Gdzie jestescie dziewczynki?
      My bylismy dzis na pierwszym szczepieniu Piotrusia. Płakał bardzo i
      az się boję nocy... Na razie śpi i mam nadzieje, że pośpi do rana.
      Miłej nocki.
      • ognista998 Re: Ploteczki IV 29.10.09, 21:39
        no pusto...ja siedzę jak na szpilkach....oczekuję okresu lub jego braku...heh
        bardziej jego braku.....teraz to będę tu przesiadywać byle się czymś zająć....
        • malyduszek Re: Ploteczki IV 30.10.09, 08:04
          Wczoraj byliśmy na bioderkach po raz 2 i wszystko ok. Nie musimy już tam chodzić. Potem pojechaliśmy na szczepienie. Mała była całkiem dzielna. Popłakała tylko przez chwilkę po szczepieniu w nóżkę. W sumie to było o niebo lepiej niż poprzednim razem.
          Za to mi siada kręgosłup. Nie wiem co będzie dalej. Zwłaszcza, że remontuję mieszkanie. Maluję małej na ścianie obrazek z kubusiem puchatkiem i przyjaciółmi. Na szczęście pomaga mi brat - on maluje sufity smile Mi brakuje trochę centymetrów i nawet gazeta pod piętami nie pomaga smile.
          Miłego dnia
          • ognista998 Re: Ploteczki IV 31.10.09, 21:30
            a co tu tak cicho?? heh u mnie w domu nie jest cichowink słucham se Marylina
            Mansona na poprawę humoru;P

            miłego;*
            • zabcia35 Re: Ploteczki IV 02.11.09, 17:18
              Witajcie smile
              Za oknami szaleje grypsko aż starch się bać.
              Najgorsze ze nie zanosi sie na mróz, który byłby nadzieją ze troche
              ucichnie.Trzeba sie modlic by sie udało uchować.
              A dzis poszłam do laborat zrobić morfol i analize moczu na wizyte
              srodową.Przede mną weszła dziewczyna ze skierowaniem na hcg.
              I wiecie co, poczułam straszne motyle w brzuchu na wspomnienie o tym
              jak ganiałam na hcg przez 2 lata i z nieprzecietną zazdrością
              patrzyłam na brzuszki czekajace w poczekalni na zwykłaą ciazowa
              morfologie.Pamietam dokładnie co wtedy czułam.Jak bardzo im
              zazdrosciłam!!!
              Jak nigdy wczesniej pokochałam mój wielki brzuch i choc chwilami
              mysle ze mam juz troche dość i chce juz rodzic teraz poczułam
              potrzebe nacieszenia sie tym stanem i tym okragłym żywym brzuszkiem
              jak najdłuzej.
              Boze jaki to cud, ze jestem w tej ciąży!
              Jakim cudem jest kazde dziecko, które przychodzi na świat...To
              niesamowite!
              • ognista998 Re: Ploteczki IV 02.11.09, 17:57
                ...a ja dziś też mam taki humor jak ty zabcia....zrobiłam se rano test....i
                wyszły 2 kreskiwink

                • malyduszek Re: Ploteczki IV 03.11.09, 07:58
                  Ognista gratuluję !!!!. Oj urodzaj na dzieci urodzaj.
                  Żabciu jak dobrze Cię widzieć. Napisz jak się czujesz.

                  Dziewczyny ja normalnie padam na nos. Za nic się wyspać nie mogę. Wieczorami staram się choć na trochę pojechać do nowego mieszkania i coś zrobić. A tu wszystko pod górkę. Tato układał kafelki i się rozchorował - niestety póki co nie będzie dał rady dokończyć. Wczoraj był pan, który ma nam robić kuchnię i też jakoś opornie z nim idzie. Czyżby wszystko się sprzysięgło, żebyśmy się szybko nie przeprowadzili??
                  • bell1977 Re: Ploteczki IV 03.11.09, 08:16
                    Ognista! Gratulacje!!!
                    Martusiu, jak się długo na coś czeka to później lepiej smakuje smile
                    Moniś, ja też miałam takie refleksje w ciąży smile W pierwszej,
                    marzyłam tylko o tym żeby urodzić, już, teraz, natychmiast chciałam
                    przytulić swoje maleństwo. Później bardzo mi sie tęskniło za tym
                    odmiennym stanem, przez wiele lat marzyałm żeby znowu być w ciąży...
                    Pamiętacie jak było, byłam jedną z najdłużej starających się na
                    ploteczkach... Jak zaszłam w drugą ciążę to powiedziałam sobie, że
                    będę celebrować każdy dzień i zapamiętam każdą chwilę wszystkie
                    swoje emocje bo wiem jak cenne są te wspomnienia smile I jak pod koniec
                    ciąży miałam już jej dosyć to szybciutko przypominałam sobie, że ten
                    cudowny stan szybko mnie i muszę sie nacieszyć bo wiem napewno, że
                    jeszcze do niego zatęsknię smile
                    Apropo brzucha to ktos mi miał wysłać nowe zdjęcia... crying
                    Buziaczki dla wszystkich w ten słoneczny mroźny poranek smile
                    • zabcia35 Re: Ploteczki IV 03.11.09, 11:15
                      Ognista gratuluje smile
                      Malyduszku, trzymam kciuki za szybką przeprowadzkę, wiem, jak czas
                      się dłuzy w takiej sytuacji, bo sama jestem niemal chwile po długim
                      remoncie i tymczasowym mnieszkaniu w wynajętym.
                      Bell, wiem, ze czujesz te klimaty, wczoraj od razu o Tobie
                      pomyslałam, ze Ty napewno wiesz o czym mówię wink
                      Obiecuje ze zrobie zdjecie brzuszka specjalnie dla Ciebie smile
                      A gdzie nasze ciężarówki Glorcia i Maja ?
                      Kurcze, ale to niewiarygodne ze one są na etapie porannych nudności
                      a ja jutro zaczynam 30 tydzień big_grin, ja najstarsza najdłuzej czekająca
                      na forum ropucha smileOne już zdązyły postarać sie o kolejnego
                      maluszka, a Wasze szkraby już są sporymi dziećmi smile
                      Ostatnio mój mężuś powiedział, ze jak urodzi się dzidzia, to nie
                      bedziemy się zabezpieczać tylko szybko postaramy się o drugą big_grin
                      Grochalcia nasza rozłozona przez grypę świętowała wczoraj swoje
                      urodziny smile Buziaki dla niej wielkie
                      • efii pamieta mnie jeszcze ktos??? 03.11.09, 16:22
                        witam smile
                        ognista gratuluje!!!
                        grochalciu wszystkiego co Najlepsze!!!
                        teskno mi bylo do Was smileale jakos zalatana jestem-tak jak to z półrocznym (!!!)
                        dzieckiem bywa smile
                        • ognista998 Re: pamieta mnie jeszcze ktos??? 03.11.09, 16:54
                          witam! heh teraz prawie tu nie bywam....bo cały czas przesiaduję w ubikacjiwink
                          tyle sikam, że straż pożarna miałaby ze mnie pożytek...można mnie podłączyć do
                          węża;P

                          zastanawiam się jak wytrzymam w szkole....żaden normalny wykładowca nie
                          stoleruje chodzenia do ubikacji co 5 minut.....nawet się wyspać nie mogę przez
                          to sikanie

                          życzę wszystkim miłego dniawink pokaże się jak się wysikam;P
                          • malyduszek Re: pamieta mnie jeszcze ktos??? 04.11.09, 10:00
                            Ognista może przejdź się do lekarza z pęcherzem, bo tak wczesna ciąża takich objawów raczej nie daje. Za to sprzyja infekcjom układu moczowego.
                            Dużo zdrowia smile
                            • ognista998 Re: pamieta mnie jeszcze ktos??? 04.11.09, 19:04
                              wybieram się w piątek i z pęcherzem i z nieustającym kaszlem i
                              katarem.....zrobiłam badania krwi i moczu...może coś w tym moczu wyjdzie....i
                              dlatego tak sikam
                        • grochalcia Re: pamieta mnie jeszcze ktos??? 04.11.09, 19:45
                          efii????

                          musialo Cie dawno nie byc tu na forum, bo ja jakos Cie nie pamietam....hmmmmm



                          big_grin

                          to przez grype-czarny humor mnie sie trzymatongue_out

                          juz sie balam, ze i ty wpadasz z nowina o II kreseczkachsmile to ostatnio plaga na
                          naszym watkusmile normalnie starch tu wchodzic, bo jesli to zaraźliwe nie daj Boze...big_grin

                          poszlam na zwolnienie, wczoraj by;am tak slaba, ze spalam caly dzien..i chyba do
                          tego zarazilam kajtusia, bo ma kaszelek i oczka szklistesad ale co zrobic, nie
                          mam gdzie ewakuować dzieci w razie mojej chorobysad

                          trzymajcie się babki!
                          Monisia-Twoja ciąża mi jakos błyskawicznie lecismile
                • grochalcia Re: Ploteczki IV 04.11.09, 19:39
                  gratuluje ognista!!!!!!!!
                  • zabcia35 Odetchnełam 06.11.09, 14:16
                    Kasiu mi tez szybko leci ta ciąża.
                    Właśnie wróciła z usg.Kosci udowe, które spędzały mi sen z powiek
                    dogoniły resztę i już nie ma żadnych dysproporcji w wymiarach u
                    dzidzi.Wszystkie parametry wskazują na ciążę starszą o tydzień w
                    dalszym ciągu czyli 30,6 tyg.Wazy półtora kg.
                    No i dziś jak na dłoni było widac płeć.Bez watpienia jest
                    dziewuszka smile
                    Dobrze, bo pokoik dzis rano mężuś wymalował na różowo smile
                    Sciskam Was serdecznie
                    • grochalcia Re: Odetchnełam 06.11.09, 16:44
                      no i dobrze chlopina zrobiłsmile
                      4 dziewuchy w domu..hi, hismile

                      fajne wiesci przynosisz po usg!
                      to ostatnie tygodnie juz nie schizuj tylko sie wysypiaj!!!!

                      po antybiotyku u mnie o niebo lepiejsmile w pracy polowa nauczycieli chorujesad
                      • ognista998 Re: Odetchnełam 06.11.09, 18:34
                        a u mnie źle....choruję nadal, nie przechodzi mi...byłam u lekarza przepisał mi
                        antybiotyk...ale ten kaszel mnie tak męczy....
                        • grochalcia Re: Odetchnełam 06.11.09, 19:56
                          ja na poczatku ciąży z Kajtusiem tez chorowalam, bralam 2 tyg antybiotyksad i na
                          koncu znow bardzo chorowalam i tez mnie meczyl okropny kaszel, nawet sie balam,
                          ze mi przez to za wczesnie wody odejda...

                          ognista, oprocz tego, ze teraz sezon na przeziebienia, to jeszcze ciąża sprzyja
                          infekcjom poprzez spadek odpornościsad lykaj kwas omega 3 forte, moze uchroni
                          przed kolejnymi wirusami przebrzydlymi. i trzymaj sie jakos. i nie martwsmile
                          • zabcia35 Poniedziałek 09.11.09, 10:05
                            Jak się czujecie Kasiu i Ognista?
                            Lezycie pod ciepłą kołderką jeszcze?
                            Ognista powinnaś pójść do dobrego specjalisty, bo Twoja odporność
                            faktycznie jest kiepska.Moze masz alergie?Wtedy łapie sie infekcje
                            jedna za drugą?
                            Jak objawy ciązowe?Coś już Ci dokucza?
                            Kiedy odezwą sie pozostałe Kobitki?No i Ciezarówki Glorcia i Maja?
                            Myslałam ze ostatnie tygodnie spedze W Waszym towarzystwie, ale
                            domyslam sie ile teraz macie spraw na głowie przy WASZYCH maluszkach.
                            Dobrego tygodnia Dziewczyny kiss
                            • bell1977 Re: Poniedziałek 09.11.09, 10:25
                              Moniczko, lepiej napisz jak Ty sie czujesz smile
                              Ja wpadłam tu tylko na chwilkę, przywitać sie i zmykam gotować
                              spaghetti, Michał je uwielbia smile Piotruś śpi, do karmienia mam
                              jeszcze dobra godzinę więc jak się przez ten czas nie obudzi to
                              powinnam sie wyrobić.
                              Czy u Was też taka paskudna pogoda? U mnie okropnie jest od trzech
                              dni. W sobotę i niedzielę, okropna mgła, wiatr i deszcz siąpił sobie
                              od czasu do czasu, no a dziś to juz zwyczajnie pada, strasznie
                              pochmurno jest i martwie się, że znowu z Piotrkiem na spacer nie
                              pójdę sad A do tego temperatura prawie 10 stopni, znowu będą sie
                              infekcje sypały. Marzy mi sie zima z takim lekkim mrozikiem -4,-5
                              stopni, to jest dopiero pogoda na spacery smile smile smile
                              Miłego dnia życzę, pomimo tej butelkowej pogody smile
                              • malyduszek Re: Poniedziałek 09.11.09, 10:46
                                Witam,
                                u mnie weekend pracowity, w sobotę kładłam deskę w salonie (kurcze jeszcze dziś klej czuję), a w niedzielę mieliśmy gości. Kuchnia niedługo zacznie się robić i miejmy nadzieję remont ruszy z kopyta.

                                Małgosi zaczynają wyżynać się ząbki. Strasznie marudzi, kiepsko śpi. Mam nadzieję, że szybko wyjdą pierwsze ząbki, bo niby potem ma być lepiej.

                                Dziewczyny co u Was? Monisiu jak się czujesz i znosisz ostatnie tygodnie? Ognista trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia

                                pozdrawiam wszystkich
                                • zabcia35 Re: Poniedziałek 09.11.09, 10:55
                                  Duszku najgorszy jest chyba ten pierwszy ząbek.Moje dzieci były
                                  najtrudniejsze własnie wtedy, potem kazdy kolejny już był
                                  łatwiejszy, po prostu maluszek przyzwyczaja się chyba tez do tego
                                  bólu i lepiej go znosi.Na szczescie mamy na rynku do wyboru trochę
                                  żeli znieczulających.Ja pamietam ze dawałam jeszcze Viburcol w
                                  czopkach dla niemowlat.
                                  Dziewczyny szczepicie dzieci p/rotawirusom?
                                  Jak ja sie ciesze ze jest juz taka szczepionka! Najgorsza zmora
                                  wczesnego dziecinstwa u moich dziewczynek.Iza 2 razy lezała w
                                  szpitalu odwodniona i łapała srednio raz na półroku.
                                  Dlatego nawet nie bede się wahac przez sekundę
                              • zabcia35 Re: Poniedziałek 09.11.09, 10:48
                                Izunia ale fajnie ze Ty tu zagladasz ciągle mimo natłoku
                                obowiązków smile
                                Ostatnio myslałam o tym, ze jak zaczał się u Ciebie 30 tydz ciązy ,
                                to myslałam ze jessteś już tak daleko, no i faktycznie to strasznie
                                szybko zleciało i juz był Piotruś.
                                U mnie pojutrze zacznie się 31tydz.
                                Niestety męczą mnie skurcze, mała usadowiona bardzo nisko główka do
                                dołu gotowa na świat.Nawet jak się myję czuję tą małą głowinkę jak
                                napiera i jest mi jakoś tak dziwnie.
                                Mam duzo lezeć, brac no spe i dotrzymac najlepiej do 37 tyg, który u
                                mnie zacznie się w wigilę.
                                Staram sie jak mogę, aby tak własnie było
                                POgoda pod zdechłym azorkiem sad
                                • bell1977 Re: Poniedziałek 09.11.09, 11:27
                                  Monisiu, to tak jak u mnie! Piotrus też był baaardzo nisko, czasami
                                  miałam wrażenie, że zaraz mi wypadnie smile Pamiętasz, nawet kiedys
                                  rozmawiałyśmy na ten temat, w prehistorycznych czasach, kiedy byłam
                                  jeszcze w ciąży smile Bo ja naprawdę czuję się jakby to było wieki
                                  temu, a nie minęły przecież jeszcze dwa miesiące od porodu smile
                                  Na rotawirusy oczywiscie zaszczepiłam Piotrka, mało tego, moja
                                  pediatra bardzo chwali tę czszepionkę, powiedziała, że odkąd
                                  szczepi "swoje" dzieci rotariksem to duzo mniej chorują i lżej
                                  przechodza infekcje. I to narazie jedyna szczepionka poza
                                  kalendarzem szczepień, którą dostał Piotruś.
                                  Monia, leż, wypoczywaj, i trzymaj maleńką przynajmniej do Wigilii,
                                  potem możesz juz rodzić, czego sie po prostu nie mogę doczekac smile
                                  Martusiu, to wcześnie Małgosi te ząbki wychodzą. Michałowi pierwsze
                                  dwa wyszły jak miał 8,5 m-ca. Dwie dolne jedynki wyrżnęły się mu
                                  jednocześnie a ja dowiedziałam sie o tym fakcie jak przy karmieniu
                                  kaszką zadzwoniły o łyżeczkę smile Mam to szczęście, że każdy ząbek
                                  wychodził bez żadnych sensacji, bez gorączki, bez marudzenia, bez
                                  biegunki (bo słyszałam, że może być jak wychodzą ząbki) teraz modlę
                                  się, żeby Piotruś też tak ząbkował...
                                  No i pochwale sie jeszcze, że dzis Piotrulinka przespał mi kolejną
                                  całą noc, poszedł spac o 19:45 i obudził sie tuz przed 6 rano smile W
                                  ogóle, rzadko budzi sie wcześniej niz około 5, no ale 6 to juz jest
                                  super, akurat skończę z małym i budzę Miśka do szkoły, chociaz dzis
                                  złapałam jeszcze pół godziny drzemki bo zaraz po butli usnął znowu smile
                                  • czerwcowka2010 Re: Poniedziałek 09.11.09, 13:15
                                    witam na tej stronce jestem pierwszy raz do tej pory pisałam tylko
                                    do czerwcowych mamusi ale jakoś nudno sie tam zrobilo a u was widze
                                    ze ruch niezly jednak czytajac wasze wypowiedzi troche mi smutno
                                    jedne juz maja dzieciaczki innym zostalo jeszcze kilka tygodni a ja
                                    dopiero jestem w 11 gdzie tam jeszcze do konca a juz bym chciala
                                    miec dzidzie w ramionach i nie bac sie ze cos sie moze stac ze nie
                                    donosze tej ciazy...
                                    https://www.suwaczki.com/tickers/nzjdcsqvixnrlw87.png
                                    • zabcia35 Re: Poniedziałek 09.11.09, 13:22
                                      Witaj czerwcówka smile
                                      Zapraszamy do nas.Nasz wątek ma już ponad 2 lata smile
                                      Startowałysmy jako starajace sie,ale nasze losy były różne.Jak
                                      widzisz wiekszosc już ma ząbkujące i starsze dzieci, inne doczekały
                                      sie w tym czasie na kolejną ciąze ,a ja jako ostatnia z weteranek
                                      naszego watku doczekałam sie po wileu przejsciach na ciążę.
                                      Jednym słowem znamy sie jak stare łyse konie big_grin
                                      Napisz coś o sobie
                                      • czerwcowka2010 Re: Poniedziałek 09.11.09, 14:18
                                        co ja moge napisac jestem z małopolski 40km od krakowa mam 26lat to
                                        jest moja pierwsza ciaza ciagle mam jakies dolegliwosci zazdroszcze
                                        strasznie kobieta które nawet nie odczuwaja ze pod serduszkiem maja
                                        malenka iskiereczke w 8tyg mialam plamienia i na tydzień wylądowałam
                                        w szpitalu moze dlatego moje obawy i strach zebym donosiła ta
                                        dziecinkesmile
                                        • bell1977 Re: Poniedziałek 09.11.09, 14:35
                                          Witaj w naszych skromnych progach, Czerwcóweczko smile
                                          I najważniejsza, pierwsza zasada: pozytywne myślenie - prawda
                                          Żabciu... wink
                                          Ono potrafi zdziałac cuda, nie ma co zamartwiać sie na zapas bo to
                                          nic nie daje a jedynie może pogorszyć sytuacje bo stres nie wskazany
                                          ani w ciązy, ani w czasie starań o nią, ani - co tu duzo ukrywać -
                                          po porodzie, bo maluszek to detektor nastroju mamy i atmosfery w
                                          domu... Jak mama szczęśliwa to dziecię lepiej śpi, lepiej je, nie
                                          płacze, jestem tego najlepszym dowodem, a raczej moi chłopcy.
                                          Pediatra moich dzieci zawsze powtarza, że jak rodzice żalą się, że
                                          dziecko jest płaczliwe, niespokojne, nie chce spać to pyta sie ich o
                                          to jaka atmosfera panuje w rodzinie. Zazwyczaj okazuje sie, że
                                          między rodzicami sie nie układa, albo mama ma kłopoty z emocjami.
                                          Tak wiec spokój, spokój i jeszcze raz spokój. Co było to było,
                                          jestes pod kontrola lekarską dbasz o siebie więc nic złego sie nie
                                          stanie smile
                                          • czerwcowka2010 Re: Poniedziałek 09.11.09, 15:08
                                            dzięki za dobre rady i ciepła słowasmile doszukałam się waszych
                                            ploteczek3 żeczywiście tylko pozazdrościc taka sympatja sie darzycie
                                            juz tyle lat tylko pozazdrościc no i pogratulowac oczywiscie tak
                                            trzymacsmile))
                                            • grochalcia Re: Poniedziałek 09.11.09, 19:59

                                              witaj czerwcoweczkosmile

                                              ja plamilam do 11tcsmile nalezalam sie troche w szpitalu, oj nalezałamsmile

                                              wcale sie nie lubimy, to tak dla zmyły udajemytongue_out

                                              a ja wcale nie szczepilam kajtka na zadne dodatkowe szczepienia, ja akurat nie
                                              do konca jestem przekonana i boje sie, ze za wielke akcje reklamowe koncernow
                                              farmaceutycznych sa prowadzone..grubymi nicmi szyte jak dla mniesad dzis w TERAZ
                                              MY ma byc wlasnie o szczepieniach, jak nie zasne wczesniej to ogladnesmile

                                              ja juz lepiej, ale ejstem jeszcze na zwolnieniu, bo Kajtus chorysad poszlo na
                                              oskrzela..wiec daje leki, inhaluje i nosze na rekach. Nauczyl sie wolac MAMA i
                                              juz teraz nie ma, ze boli-trzeba nosic, bo dziecko wola...tylko raczkowac nie
                                              chce, leniuch do potęgi!ma 4 zeby, pierwsze 2 mu wyszly jak mial 5 miesiecy,
                                              wiec malgosia calkiem mozliwe moze juz teraz ich dostacsmile
                                              co wam jeszcze napisać?
                                              ciemno za oknem, czekam na chłopa, dzieci spią od ponad godziny już...
                                              ściskam was wszystkie!
                                              • malyduszek Re: Poniedziałek 10.11.09, 07:57
                                                Małgosię szczepimy tylko standardowymi szczepionkami.
                                                Rozmawiałam na temat szczepień z immunologiem, do którego wysłał nas pediatra ze szpitala - i pani powiedziała, że jeżeli zostanę z małą w domu to nie muszę jej dodatkowo szczepić. Prawdę powiedziawszy nie bardzo mam inne wyjście, na opiekunkę nas nie stać, a do żłobka mała się nie dostanie bez znajomości, a takich nie mamy. Więc na pewno rok z nią będę w domu, a potem może uda mi się znaleźć coś na pół etatu i najlepiej na popołudnie, żebyśmy mogli się wymieniać z mężem. Zaszczepimy ją na pneumokoki, jeśli uda nam się posłać ją do przedszkola, ale to jeszcze za 2.5 roku.
                                                pozdrawiam
                                                • czerwcowka2010 Re: środa 11.11.09, 17:11
                                                  ej dziewczynki co tu taka cisza wiem ze za oknem paskudnie i nikt
                                                  nie ma na nic ochoty ale żeby zadna się nie oddzywała no uszy do
                                                  góry jest ktoś po 2 stronie

                                                  https://www.suwaczki.com/tickers/nzjdcsqvixnrlw87.png
                                        • ognista998 Re: Poniedziałek 11.11.09, 19:02
                                          witaj czerwcowka ja też jestem z małopolski i mam dokładnie tyle samo lat ile ty
                                          i taż jestem w pierwszej ciążywink przykro mi z powodu twoich plamień, rozumiem
                                          skąd twoje obawy, mam nadzieję że wszystko będzie w porządku
                            • ognista998 Re: Poniedziałek 11.11.09, 18:48
                              witajcie wszystkie....trochę mnie nie było, bo się kurowałam i leżałam w
                              łóżku....w pewnym momencie to już sie zastanawiałam, czy się nie zgłosić do
                              szpitala, ale mi przeszło....żabcia z objawów to ja nie za dużo mam, nawet
                              dobrze to znoszę....najgorszym jest ból piersi i one już BARDZO się powiększyły
                              jutro ide po nowy stanik, no a mdłości prawie nie mam, śpię dużo i cały czas
                              jest mi gorąco, gusta pokarmowe mi się zmieniły, no i by było na tylko tych
                              objawów....aha jeszcze czasem mnie coś tam zakłuje, zaboli, ale zaraz
                              przechodziwink czyli jak widać lekko mamwink zaraz będę czytać dalej bo mam spore
                              zaległości
                              • czerwcowka2010 Re: Poniedziałek 11.11.09, 20:05
                                ognista998 tylko pozazdrościc mnie juz powoli to co najgorsze
                                przechodzi a jak skończymy pierwszy trymestr to nie powinno byc
                                gorzej tylko lepiej choć szczerze powiedziawszy końcówki się troche
                                boje ale wczesniej o wiele bardziej balam sie porodu jednak ten
                                pobyt w szpitalu dal mi troche do myslenia i teraz mysle ze skoro
                                dotrwam do konca to jakos ten maluch musi sie na swiecie pojawic i
                                nie ja pierwsza ani nie ostatniawink
                                • frania-2009 Re: Poniedziałek 11.11.09, 21:16
                                  WITAM dziewczyny, długo tu nie zaglądałam, ale się pozmieniałosmile
                                  same ciążesmile serdecznie gratuluję przyszłym mamom,
                                  Ognista, bardzo się cieszę, że już masz dzidzię pod sercem, ale
                                  szybkosmile

                                  a ja jestem w 25 tc i od 5 tygodn na zwolnieniu bo w 20 tc dostałam
                                  plamień, pierwszy raz w tej ciążysad, już jest ok, ale gin powiedziaL
                                  że ciąża w każdym momencie może się okazać zagrożona (tak ogólnie-
                                  każda), więc trochę mi jeszcze zostało i dlatego się boję o nią,
                                  na usg okazało sie, że dziewczynka będziesmile jestem bardzo ciekawa
                                  jak to jest mieć córcięsmile i szczęśliwasmile

                                  pozdrawiam wszystkie kobietki, Czerwcówka a wiesz już czy chłopiec
                                  czy dziewczynka?papa
                                  • malyduszek Re: Poniedziałek 12.11.09, 08:19
                                    Franiu nie martw się, plamienia się zdarzają, ale póki wszystko na usg jest ok nie ma się czym martwić.
                                    Ognista i czerwcowa, poród nie jest taki straszny na jaki wygląda i na prawdę da się go lepiej lub gorzej ale przejść i szybko się o nim zapomina smile. Taki cudowny zabieg natury. Jedno jest pewne jak wam położą na brzuchu taką małą istotkę to wszystko idzie w niepamięć i liczy się tylko to, że maluszek wreszcie jest smile.
                                    serdecznie pozdrawiam
                                    • adada30 Szaro-buro... 15.11.09, 13:42
                                      Witam Was kochane dziewczynki....
                                      U mnie szaro-buro na dworze.
                                      Dziecię zasnęło drzemką poobiednią więc mknę do was
                                      zajrzeć.....Nigdy juz nie nadrobię zaleglosci na PLOTECZKACH....

                                      Cóż....śpieszę się pokciuczyć za zrowe rozwązaie ŻABCI - ojej
                                      too już pnd 30 tgodni twej ciąży- ciesze się moocno!!!! Gratuluję 2
                                      grubych krech Glorci!!!!

                                      Bell czytałam o twoich zmaganiach z karmieniem piersią....współczuję
                                      mocno......Najważniejsze abyś doszła do równowagi
                                      wewnętrznej.....Nieraz tak bywa.....Jedną chca karmić i nie mogą -
                                      inne moga a nie chcą. Najważniejsze aby malec był zdrów a Ty
                                      szczęsliwa.....

                                      U mnie wszystko po staremu....
                                      Młody rośnie i rośnie....
                                      Póki co kaszle i inhalujemy sie (jak Grochalcia).....
                                      Mam nadzieję że to pomoze i damy radę bez antybiotyku.....

                                      Pozdrawiam wszystkie dziewuszki...
                                      A co do dziewcząt które plamiły na początku ciąży: Ja też plamiła
                                      kochane - to się zdaża z różnych przyczyn - nie należy jednak tego
                                      bagateleizować-ja byłam w stałym kontakcie z moim ginekologiem -
                                      brałam Duphastonon - i udało mi się donosić zdrowego Syna!!!
                                      Główki do góry!!!!

                                      • ognista998 Re: Szaro-buro... 15.11.09, 20:16
                                        witam was poszkolnie.....ledwie żyję...jestemv wykończona....poranne i
                                        popołudniowe nudności, które przeciągają się do terazcrying do tej pory to prawie
                                        ich nie miałam.....a dziś się brutalnie przekonałam, że to tak dokuczliwecrying a
                                        krzyże......nie mogę ustać nawet 5 minut.....

                                        czerwcowka mam nadzieję że te plamienia już minęły i będzie wszystko ok, ja też
                                        się boję o Małego....bo nie jestem okazem zdrowia i na samiutkim początki
                                        zachorowałam i brałam leki nie wiedząc że jestem w ciążycrying
                                        • ognista998 Re: Szaro-buro... 15.11.09, 20:18
                                          aha frania....widzisz....zapomniałam o tobie....już nie funkcjonuję....gratuluję
                                          dziewczynki...ja bym też chciała dziewczynkę, ale będę kochać co będziewink

                                          zmykam do łóżka
                                          • bell1977 Re: Szaro-buro... 15.11.09, 22:21
                                            Oj Adzia, żebys wiedziała, przeszłam droge przez mękę z tym
                                            karmieniem. No ale na szczęście temat jest już poza mną i juz dwie
                                            noce śpię bez stanika i wkładek laktacyjnych smile a od porodu minęło
                                            juz 9 tyg.
                                            Adzia czy ja dobrze pamietam, że Twój szkrab to już skończył
                                            roczek??? Boże, i pomyśleć, że zaczynałyśmy się starać wszystkie w
                                            tym samym mniej więcej czasie... Podczas kiedy najstarsze maluchy
                                            już biegaja to to najmłodsze jest jeszcze w brzuszku smile Myślę tu o
                                            Żabci, ale najważniejsze, że wszystkie się doczekałyśmy no a teraz
                                            nasze grono powiekszyło sie o kilka nowych staraczek smile
                                            Kto by pomyślał że nasze ploteczki wytrwają tyle czasu, już zaraz 2
                                            lata nam stukną... smile
                                            • malgosiek2 Re: Bell proszę o zmniejszenie sygnaturki do 15.11.09, 22:23
                                              przepisowych 4 linijek.
                                              Dziękuję za zrozumieniesmile)
                                              • bell1977 Re: Bell proszę o zmniejszenie sygnaturki do 15.11.09, 22:35
                                                Małgosiek, zmniejszyłam, ale skoro jeszcze jest za duża to usunę
                                                całkiem...
                                                Przepisy sa po to, żeby ich przestrzegać, więc oczywiscie, że
                                                rozumiem sad
                                                --
                                                • malgosiek2 Re: Bell proszę o zmniejszenie sygnaturki do 16.11.09, 08:32
                                                  Bell słonko nie musisz usuwać całkiem.
                                                  Wystarczy jedna,bo akurat spełni"normy"wink
                                                  • bell1977 Re: Bell proszę o zmniejszenie sygnaturki do 16.11.09, 08:49
                                                    Małgosiek, ale ja mam dwóch synków więc jak wybrac jeden suwaczek????
                                                    Nie da rady... To juz wole całkiem usunąć, tak będzie
                                                    sprawiedliwie wink
                                                    Pozdrawiam serdecznie smile
                                                  • malgosiek2 Re: Bell proszę o zmniejszenie sygnaturki do 16.11.09, 08:56
                                                    Hehe ja też mam dwóch synówsmile))
                                                    I mam 2 zdjęcia akurat hihi.
                                                  • bell1977 Re: Bell proszę o zmniejszenie sygnaturki do 16.11.09, 09:12
                                                    Fajne chłopaki smile
                                                    Moi tez sa super, ale mamy dużą różnicę wieku, Michaś za tydzień
                                                    skończy 10 lat a Piotruś ma 9 tygodni.
                                                    Na szczęście Michał jest w małego wpatrzony jak w obrazek, wczoraj
                                                    mąż zauważył jak po kryjomu całował go w główkę, bo przy nas to niby
                                                    taki twardziel wink
                                                  • malgosiek2 Re: Bell proszę o zmniejszenie sygnaturki do 16.11.09, 09:49
                                                    U nas też róznica spora, bo prawie 8 lat.
                                                    Wy macie ciut większą jak widzę.
                                                    Olaf nieraz Maksia podkręca na różne rzeczywtedy Maskio drze się ile
                                                    wlezie i kłótnia gotowa,a Maksioz kolei
                                                    zaczyna "rozkazywać"Olafowi,np.że ma gasić światło jak obaj idą spać
                                                    (mają swoje pokoje)
                                                    Ale jak nie widział Maksio Olafa ok.3 tyg.,bo był na obozie i jak
                                                    wrócił to stęskniony przykleił się do niego i nie chciał go puścić.
                                                    Jeden i drugi ma swoje "za uszami"
                                                    Czyli braterska więź działa jak trzebasmile)))
                                                  • bell1977 Re: Bell proszę o zmniejszenie sygnaturki do 16.11.09, 09:59
                                                    Jak będzie u nas to jeszcze czas pokaże, Michał to tez niezły
                                                    gagatek, no... Michały maja tak z natury smile Ale myślę, że jeden za
                                                    drugim w ogień skoczy smile
                                                    Fajnie mieć synków, nigdy nie miałam jakiegoś wielkiego "parcia" na
                                                    dziewczynkę i wkurza mnie jak jestem na spacerze i sąsiadki pytają -
                                                    No i jak, udało sie? Ja pytam - Co się udało? - No, ma pani
                                                    córeczkę? A ja na to, że nie, mam drugiego sykna i jak słyszę takie
                                                    zawiedzione - Uuuuu... szkoda.... to mam ochote walnąc taką
                                                    sąsiadeczkę w łeb wink
                                                    Bo nie oddałabym moich chłopaczków za żadną, najcudowniejszą nawet
                                                    dziewuszkę na świecie smile
                                                  • malgosiek2 Re: Bell proszę o zmniejszenie sygnaturki do 16.11.09, 10:11
                                                    Hehe co do dziewczynek mamy takie samo zdanie.
                                                    Nie bardzo widziałam te różowe(brrrrr..........:/)
                                                    kolory,lalki,kitki,kokardy etc.U znajomych gdzie są dwie dziewczyny
                                                    dostaję oczopląsu od różowości i słodkich lalek.
                                                    Olaf lubi samochody,formułę,sam wymyśla konstrukcję aut typu Hot
                                                    Welles na rysunku(ma zdolności plastyczne)
                                                    Maksio na razie na etapie Tomka-ciuchci,kubusia puchatka,ale i
                                                    autami też się bawi(ma "trasę"taką z małego dywanika),uwielbia
                                                    zabawy w piaskusmile
                                                    Jak byłam w ciąży jednej ,a potem drugiej to nigdy nie miałam
                                                    wybranych imion dla córek.
                                                    Olaf "zrodził" się w czasie ciąży,a Maksio na długo przed następną
                                                    ciążą-teściowa opowiadała o dziadku Maksiu ciekawe historie i już
                                                    wiedziałam,że innego imienia nie będziewink
                                                  • czerwcowka2010 Re: zakupy 16.11.09, 12:12
                                                    cześć dziewczynki mam takie pytanie do was szczególnie do tych które
                                                    juz maja dzieciaczki jak długo przed planowanym porodem kupowałuscie
                                                    wyprawke dla maluszków i tak wogóle co potrzeba dla takiego
                                                    maleństwa wiem ze jest mnóstwo róznych stron na których piszą ile
                                                    czego trzeba ale wole zasiągnac rady kogos doswiadczonego niz czytac
                                                    tylko poradniki jesli któras znajdzie chwilke to prosze odpiszciesmile

                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/nzjdcsqvixnrlw87.png
                                                  • malyduszek Re: zakupy 16.11.09, 13:34
                                                    U nas zakupy zaczeły się gdzieś koło 3 miesiąca, po każdym usg na którym mała fikała jak wlezie coś kupowałam. Każdy dzieć jest inny u nas sprawdziły się tylko bodziaki rozpinane po całej długości i pajace takie z rękawkami i stópkami. Najmniejszy rozmiar jaki kupiłam to 62 wcale z niego nie wypadła. Teraz ma 3 miesiące i nosi 74 z którego wyrasta. Oprócz tego potrzebne okazały się rękawiczki niedrapki sztuk 3, skarpetki - tyle samo i czapeczki - niestety tych ostatnich nienawidzi więc nakładam po kąpieli chusteczkę. Ciuszków mam po około 6 kompletów. Za to pralka chodzi codziennie.
                                                    Kupiłam 40 sztuk tetrówek - najpierw były do buzi, kąpieli etc, a teraz nosi zamiast pampersa bo ma na nie uczulenie. Pieluszki flanelowe - około 5 sztuk - do wózka, lekarza, etc, prześcieradełko bawełniane - 3, wanienka - duża, bo z naszej już wyrosła smile, przewijak, łóżeczko, wózek gondola, oilatum, nożyczki, pieluszki, chusteczki nawilżane, duże płatki kosmetyczne. Tyle się przydało.
                                                    pozdrawiam
                                                  • envy85 Re: zakupy 16.11.09, 16:31
                                                    Duszku, to wysoka kobita Ci rośnie wink nasza Zośka dopiero od niedawna nosi 74 a
                                                    ma już pół roczku skończone.
                                                    Gratuluję wszystkim zaciążonym i witam nową koleżanke na forum smile

                                                    U mnie niestety nieciekawie. Nie ma dla mnie miejsca w firmie po powrocie z
                                                    macierzyńskiego, więc najdalej w przyszłym miesiącu dostanę wymówienie. Mam
                                                    tylko nadzieję, że chociaż się na tyle mój szef zachowa i mnie zwolni z
                                                    obowiązku świadczenia pracy. Ech nic tylko dzieci rodzić... Do tego jeszcze te
                                                    cholerne żłobki. W mojej okolicy prywatne są ze dwa, a do państwowych po 300
                                                    dzieci na listach oczekujących.
                                                    Najważniejsze, że Zośka zdrowa. Muszę już jej kupić krzesełko, bo rwie się do
                                                    siadania i leżaczek nie jest już bezpieczny.
                                                    Czerwcówka do listy Duszka dołóż jeszcze kocyki różnej grubości. pokrowce na
                                                    przewijak- 2szt, miękką szczoteczkę do włosów. My jeszcze używalismy śpiochów,
                                                    też wszystko na 62cm. Początkowo rękawy zawijaliśmy, ale dziecko tak szybko
                                                    rośnie, że nawet nie zauważysz jak wypełni całe ubranko, a potem będzie mu
                                                    sięgało do kolan wink O
                                                    czywiście jak macie samochód, to jeszcze koniecznie porządny fotelik.
                                                  • czerwcowka2010 Re: zakupy 16.11.09, 19:25
                                                    dzieki wielkie za porady chyba po usg wybiore sie i cos kupie juz
                                                    mnie korcą takie maleńkie ciuszki ale bałam się zeby nie zapeszyc
                                                    jednak sadzę ze dłuzej nie wytrzymam a malyduszek ma racje co
                                                    miesiac troszke i do porodu bedzi komplet a nie obciazą te zakupy
                                                    portwela na raz i jaka frajdawink
                                                  • malyduszek Re: zakupy 17.11.09, 09:06
                                                    Na przewijak kładłam pieluszkę flanelową. Na początek miałam też 2 ręczniki z kapturkiem, trzeba tylko dobrze macać, bo tylko jednej firmy znalazłam mięciutki, pozostałe były strasznie szorstkie. Z kocyków mało korzystam, chyba że na spacer do wózka. Zamiast pościeli ubieram małą w śpiworek lub ciepły kombinezonik z mięciutkiego materiału ( nie wiem co to za materiał) odprułam tylko kaptur i przyszyłam buciki do nogawek żeby nie spadały. Sprawdza się super, bo mała się nie rozkopuje, a ja nie martwię się, że naciągnie coś sobie na głowę.
                                                    Dziewczyny jestem normalnie w szoku. Mała dzisiaj po raz pierwszy sama usiadła i nie potrzebowała żadnego podparcia i tak sobie z 5 minut siedziała i gapiła się na psa. Nie jestem w stanie utrzymać jej na leżąco bo wyje, a nosić jej cały dzień po prostu nie wyrabiam. Ona chce siedzieć i nie ma na nią siły. Nawet mama, która była zagorzałą przeciwniczką siadania skapitulowała smile.

                                                    Envy nie martw się jakoś się ułoży. Mieszkam w sporym mieście ale szans na posłanie małej do państwowego żłobka/przedszkola raczej nie mam. Na prywatny niestety nas niestać. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Zobaczysz.
                                                  • malyduszek Re: Bell proszę o zmniejszenie sygnaturki do 17.11.09, 13:43
                                                    Małgosiu ja mam córeczkę, ale różowych rzeczy to ona za dużo nie ma. Pokój będzie miała pomalowany na biało z dużym obrazkiem kubusia, tygryska, prosiaczka i kłapouszka na całą ścianę. Równie dobrze taki obrazem mógłby się znaleźć w pokoju chłopca. Z tego co wiem dziecko do 3 roku życia nie rozumie co to płeć. Jak byłam mała wogóle nie bawiłam się lalkami wolałam samochody. Skończyłam studia techniczne, 90% studentów to faceci. Wydaje mi się, że to my dorośli ustawiamy dzieci w schematach dziewczynka = lalki i różowy, chłopak - samochody i niebieski. Najważniejsze dla mnie, że mała zdrowo rośnie. Niech się bawi czym chce, póki co najlepsza jest mama smile i fruwanie, podskakiwanie. Potem woda, pluskać może się bez końca.
                                                  • bell1977 Re: Bell proszę o zmniejszenie sygnaturki do 17.11.09, 15:27
                                                    Ze mna to było tak, że na samym początku to myślałam sobie - Fajnie
                                                    jak będzie dziewczynka, no bo parkę będę miała. A później było mi
                                                    coraz bardziej obojętne kto siedzi w brzuszku, byle było zdrowe. A
                                                    jak się dowiedziałam, że chłopiec to sie bardzo ucieszyłam i doszłam
                                                    do wniosku, że z dziewczynka to nawet nie wiedziałabym chyba za
                                                    bardzo jak sie do mycia zabrać smile No a jak sie Piotrus urodził to
                                                    już w ogóle sie w nim zakochałam bez pamięci, od pierwszego
                                                    wejrzenia tych przecudownych czarnych ślepeczków smile
                                                  • ognista998 Re: Bell proszę o zmniejszenie sygnaturki do 17.11.09, 18:07
                                                    a ja bym chciała dziewczynkę.....ale bo będzie to i tak będę kochać...ale jak
                                                    będę miała dziewczynkę to NAPEWNO nie będę jej ubierać na różowo...sama nie
                                                    cierpię tego koloru

                                                    ja jeszcze nie myślę o zakupach, wydaje mi się że jeszcze trochę za wcześnie na to
                                                  • malgosiek2 Re: Bell proszę o zmniejszenie sygnaturki do 17.11.09, 18:32
                                                    Mały duszku ja to wiemsmile
                                                    Maksia swojego czasu,aby zachęcić do chodzenia,a nie siedzenia w
                                                    wózku,kupiłam śliczny czerwony wózek dla lalek i z nim tylko ganiał
                                                    jak oszalały wożąc samovhody i kamienie.
                                                    Ludziska się pytali dlaczego ta dziewczynka wozi kamienie.
                                                    Na co ja"A kto powiedział,że to dziewczynka?"Ubrany był po
                                                    chłopięcemu czyli brązowo-pomarańczowa kurtka z autem. czy łódką.
                                                    Kubusia i całą jego watahę uwielbia łącznie z tubisiami.
                                                    Obserwuję jedyni to co serwują znajomi czy w przedszkolu sa ubrane
                                                    dziewczynki.
                                                  • bell1977 Re: Bell proszę o zmniejszenie sygnaturki do 17.11.09, 22:45
                                                    Dziewczyny, mnie tez odrzuca na widok przesytu różowości, chociaż
                                                    Piotrus ma kilka ubranek w tej kolorystyce. Nie są wściekle różowe,
                                                    ale w połączeniu z bielą i błękitem a i ten róż jest taki
                                                    bledziutki. Michał natomiast miał przewage różowych rzeczy: różowa
                                                    pościel do łóżeczka, różowa wanienka i sporo różowych ciuszków (te
                                                    co ma Piotruś to oczywiście po Michałku są) a to dlatego, że moja
                                                    mama (jest naprawdę kochana i cudowna smile ) jak kompletowała wyprawke
                                                    z moim mężem to wymyśliła, że różowy jest kolorem dla chłopca a
                                                    niebieski dla dziewczynki smile I faktycznie kiedys tak było, bo
                                                    niebieski to kolor Maryjny a czerwoną szatę miał Jezus, odwrotna
                                                    moda przyszła z Zachodu. Ale ja uważam, że nie ma kolorów ściśle
                                                    przypisanych płci. Osobiście najbardziej lubię Piotrka w pasiastych
                                                    kolorowych pajacykach, albo połączeniu różnych kolorów np. żółte
                                                    półśpiochy i zielony kaftanik a pod spód bodziaczek w pomarańczowo
                                                    żółte paseczki smile U mnie w ogóle jest przewaga zielonego bo Michał
                                                    ma kompletnego fioła na punkcie tego koloru więc jak cokolwiek
                                                    zamawiałam dla małego i pytałam go o zdanie to zawsze wybór padał na
                                                    zielone smile
                                                  • efii Re: Bell proszę o zmniejszenie sygnaturki do 17.11.09, 23:18
                                                    Witam smile
                                                    prosze bardzo jak sie "rozgadalyscie"
                                                    moja mam tez sie upierala,ze niebieski dla dziewczynek a rozowy dla chlopca...
                                                    co do plci to ja chcialam miec dziewczynke-no bo mozna stroic i w ogóle,później
                                                    jakos przestalam o tym myslec.wiedzialam,ze chce DZIECKO i modlilam sie aby bylo
                                                    zdrowe smilejak sie dowiedzialam,ze to chlopiec to sie ucieszylam smilei teraz po pol
                                                    roku moge powiedziec,ze dla mnie to nie jest wazne czy to chlopiec czy
                                                    dziewczynka-wiem,ze jest moj i kocham Go nad zycie smilektora z mam sie ze mna nie
                                                    zgodzi??? suspicious
                                                    pozdrawiam smile
                                                  • frania-2009 na różowo 17.11.09, 23:33
                                                    witam kobietkismileale fajna debata o tych kolorach, ja będę miała
                                                    dziewczynkę i już się cieszę, że kupię coś różowego bo jak synuś się
                                                    urodził to kupiłam takie fajne welurowe śpioszki we wściekłym różu,
                                                    śliczne naprawdę, potem pajaca jasnoróżowego i na tym koniec bo
                                                    rodzinka się sprzeciwiała, ale przesytu różu też nie lubię,wolę biel
                                                    i zieleń

                                                    a dzisiaj byłam zła bo mąż kupił parówki naszemu synkowi, które ja
                                                    już dawno zakazałam bo mają za dużo tłuszczu i soli, a mój synek je
                                                    uwielbiasad, chyba jak każde dziecko, nawet ostatnio moja teściowa mi
                                                    doniosła, żebym w żadnym wypadku nie kupowała ich małemu- bo
                                                    dowiedziała się od lekarza że są bleeee, ale mnie rozbawiła tym bo
                                                    jak jej rok temu mówiłam o tym to nie dotarło....
                                                    na szczęście mieszkamy sami, z dala od rodzinkismilepapa

                                                  • czerwcowka2010 Re: kolorowo 18.11.09, 13:31
                                                    tez tak słyszałam ze rózowy jest dla chłopca a niebieski dla
                                                    dziewczynki i wzieło się to z czasów biblijnych od Maryi i Jezusa
                                                    kto kiedy i dlaczego to zmienił to niewiem myśle jednak ze dla
                                                    noworodków i do chrztu przestrzega sie tych kolorów a teraz jest
                                                    kolorystyka tak zróżnicowana ze kazdy ubiera dziecko w co chce ja
                                                    osobiście ponieważ jestem tradycjonalistka wróce do starej mody i
                                                    dla maluszka kupie cos różowego dla syna a niebieskiego dla córki
                                                    albo cos w zupełnie innym kolorze zeby nikt się nie czepiałwink
                                                  • bell1977 Re: kolorowo 18.11.09, 13:49
                                                    Czerwcówka, kupuj w jakich chesz kolorach i sie nie przejmuj, w
                                                    końcu dla Ciebie to i tak będzie najpiękniejsze dziecko na świecie,
                                                    choćby i w samym pampersie wink
                                                    Ja osobiście jestem za wszystkim kolorami tęczy i przy wyborze
                                                    ubranek dla małego kierowałam sie tylko gustem i smakiem mojego
                                                    starszaczka, stąd przewaga zieleni w szafie Piotrusia... smile
                                                    A'propos Piotrusia to dziś obudził sie dopiero o 7:40, jeszcze tak
                                                    długo to nigdy nie spał, maks był 7:20 smile No a spać poszedł
                                                    oczywiscie przed 20:00
                                                    Pozdrowienia i buziaki dla wszystkich...
                                                  • ognista998 Re: czerwony? 18.11.09, 17:12
                                                    a ja myślałam, że jest na odwrót tzn. niebieski dla chlopca, a różowy dla
                                                    dziewczynki.....nawet widuję tyle matek z dziewczynkami poubieranymi na różowo
                                                    na ulicy....ja osobiście nie znoszę tego koloru...ale jak się będzie podobał
                                                    mojemu dziecku to będę mu kupować takie ciuszki...ja jeżeli chodzi o kolory dla
                                                    dziecka to nie mam jakiegoś konkretnego zwykle patrzę na siebie i na swoje
                                                    kolory...no ale nie będę przecież dziecka ubierać na czarno....jak już coś z
                                                    moich kolorów, to czerwony....na pewno dużo będzie miało takich ciuszków
                                                  • malgosiek2 Re: czerwony? 18.11.09, 19:05
                                                    Polecam zaś z Tesco body-3 i 5 paki oraz pajace-rozpinane na całą
                                                    długość.
                                                    Są dobrej jakości i nie rozciągają się i w dobrej,przystepnej cenie.
                                                    Nie kupujcie pod wpływem reklam dużo dziwnych rzeczy/gadżetów moim
                                                    zdaniem np.profilowane wanienki,wkłady z gąbki do wanienki(trudno
                                                    utrzymać w czystości),sterylizatory do
                                                    butelek,rożki,baldachimy,kołdry do łóżeczka,duzo kosmetyków-całe
                                                    serie,zwykłe nożyczki do obcinania(nie te zaokrąglone czubki).
                                                    Z moich oberwacji jako położnej środowiskowej,no i oczywiście
                                                    własnego doświadczenia,te rzeczy idą w szybkim czasie w kąt,bo są
                                                    mało przydatne,albo nie sprawdziły pokładań rodziców.
                                                  • bell1977 Re: czerwony? 18.11.09, 20:41
                                                    Ja od początku obcinam paznokietki specjalnymi cążkami. Było na nich
                                                    napisane, że sa od 2 roku życia, ale ja od początku obcinałam nimi
                                                    pazurki zarówno Misiowi jak i Piotrusiowi, jeszcze przed ukończeniem
                                                    pierwszego miesiąca i nigdy żadnego nie skaleczyłam. Miśkowi do tej
                                                    pory nimi obcinam, no nie potrafie za Boga obciąć nożyczkami,
                                                    zwyczajnie sie boję smile
                                                    Popieram Małgosię, wszelkie wkłady do wanienek sa: mało tego że
                                                    nieprzydatne to cięzko utrzymac je w czystości, sterylizatora nie
                                                    kupiłam, butalki i smoczki przed pierwszym użyciem wygotowuję przez
                                                    10 min. później juz tylko wyparzam po każdym użyciu, rożek kupiłam
                                                    bo myślałam, że ten po Michale wydałam a okazało sie że leżał
                                                    spakowany z innymi rzeczami u mamy na strychu, oczywiscie do
                                                    szpitala wzięłam stary (w naszym szpitalu musi być rożek dla
                                                    noworodka w domu oczywiscie poszedł w kąt) a nowego nawet raz nie
                                                    użyłam... Nie mogłam sie natomiast oprzeć cudownemu baldachimowi z
                                                    szyfonu, który był w komplecie z pościelą... smile Zawadza mi jak
                                                    wkładam małego do łóżeczka, ale za to jak słodko wygląda smile
                                                    Z całą pewnością trafnym zakupem była wanienka ze stojakiem, wydatek
                                                    około 80 zł. Bardzo przydaje się tez przewijak, mój kręgosłup z
                                                    pewnością jest mi za to wdzięczny smile
                                                    Warto miec więcej butelek i smoczków najlepiej na każde karmienie
                                                    (to do mam butelkowych) wystarczy je wtedy wyparzyc raz dziennie
                                                    wszystkie za jednym zamachem.
                                                    Nie kupujcie drogich proszków do prania, ja kupiłam zwykłego
                                                    Dzidziusia, stwierdziłam, że jak bedzie pasował to zaoszczędzę, a
                                                    jak małego uczuli to wtedy wypróbuje droższe. Używajcie detergentów
                                                    i kosmetyków jednej serii, w razie jak coś sie na skórze pojawi to
                                                    łatwiej będzie zmienić na inne. Nie zmieniajcie bez potrzeby marki,
                                                    jak Huggisy sa dobre to nie kombinujcie już z pampersami czy inną
                                                    marką. W dobie alergii nie ma co eksperymentować.
                                                    Brudne pieluchy tetrowe trzymam w plastikowym wiaderku z wodą z
                                                    dodatkiem octu (3/4 wiadra wody + najmniej 1/2 butelki octu), nie
                                                    śmierdzą, zawsze sa bielusieńkie (mam jeszcze tetrę po Michale) i
                                                    mogę spokojnie poczekac kilka dni żeby uzbierało sie na pranie w
                                                    pralce, bo mały jest w jednorazowych pieluszkach a tetrę używamy do
                                                    buźki (strasznie ulewa).
                                                    Jak sobie cos jeszcze przypomnę to dopisze smile
                                                  • malyduszek Re: czerwony? 19.11.09, 11:49
                                                    Wanienkę stawiam na stole, a obok leży przewijak. Jak dla mnie jest to na odpowiedniej wysokości, a stół i tak stał smile. Jeśli zaś chodzi o rożek to okazał się zakupem trafionym w 10. Buba jest naszym pierwszym dzieckiem i jakoś mężowi strasznie ciężko było się przyzwyczaić, że krzywdy jej nie zrobi. Rożek był usztywniony wkładem gryczanym. Mama zaś była zadowolona, ze względu na to, że mała po prostu spokojniej w nim spała. Odkładając do łóżeczka nie budziła się. Po prostu było nam łatwiej. Fakt faktem, że służył przez miesiąc. Potem wykorzystałam go jako materacyk do wózka.
                                                    Z kosmetyków używam tylko oilatum emulsję i szampon - moja ma strasznie bujną czuprynę. Nigdy jej nie oliwkowałam i całe szczęście, nie lubię jej konsystencji. Mam jeszcze linomag krem do całego ciała. Ale używam go sporadycznie, po prostu nie ma takiej potrzeby.
                                                    Na pampersach się zawiodłam. Nie wiem czy to taki mikroklimat czy jak, ale mi ciągle wydawały się wilgotne, choć nie były ciężkie od moczu i nie było widać, żeby mała siuśneła. Teraz używam na zmianę hugisów - na początku miała po nich uczulenie, ale potem przeszło; oraz bella happy - moim zdaniem te są najlepsze. Fajne szerokie, nie było potrzeby podwójnego pieluszkowania. Ładnie rozkładały nóżki. Niestety wszystko co dobre szybko się kończy i teraz jestem na tetrze. A to dlatego, że małej coś się odmieniło i sika na raty. Przy czym po 5 minutach od zmiany pieluszki już ma wilgotno i się wierci i płacze. Nie wiem co się działo. Ale po przejściu na tetrę jak ręką odjął. A że pralka i tak chodzi często więc finansowo mam troszkę taniej. Tyle, że zamiast pół pralki idzie cała smile. Rozpisałam się strasznie a chciałam tylko powiedzieć, że każda pupa jest inna.
                                                    Odnośnie kolorów u nas króluje niebieski, a to tylko dlatego, że ciuszki w tym kolorze były najładniejsze smile.
                                                  • envy85 Re: czerwony? 19.11.09, 18:02
                                                    no właśnie każdy maluszek jest inny, a i rodzice mają różne opinie na temat
                                                    produktów. Co do wanienek się zgadzam, zwykłe, nieprofilowane specjalnie itp.
                                                    Takie też poleca Paweł Zawistowski, bo są najwygodniejsze do obracania dziecka.
                                                    Jeśli chodzi o pieluszki to nam najbardziej pasuje własnie Pampers. Moim zdaniem
                                                    są najbardziej miękkie i co ważne nie przeciekają.
                                                    Jeśli chodzi o kolory ubranek, to my na początku też się bardzo broniliśmy przed
                                                    różem, ale ona tak ślicznie w nim wygląda...
                                                  • czerwcowka2010 Re: hello 24.11.09, 10:56
                                                    gdzie sie wszyscy podzieli juz prawie tydzień nikt tu nie zagladał
                                                  • malyduszek Re: hello 25.11.09, 10:22
                                                    Ostatnimi czasy u nas tak skokowo przybywają wiadomości. Cisza, cisza, a potem szał smile.
                                                    Poniżej zamieszczam linki do zdjęć. Są to obrazki które zrobiłam w pokoju małej.
                                                    Kubuś Puchatek i Przyjaciele
                                                    Część 1
                                                    Część 2
                                                    część 3
                                                  • czerwcowka2010 Re: hello 25.11.09, 13:03
                                                    maly duszku śliczniutko maleństwo napewno jest zadowolone z takich
                                                    przyjaciól SUPER
    • glorcia ale cisza...!!! 25.11.09, 13:19
      witam po dlugiej przerwie... w piatek mam pierwsze usg (12tydz) i
      troche sie denerwuje, ale staram sie nie myslec, bedzie dobrze smile
      Poza tym nie odzywalam sie, bo ostatnie tygodnie spedzalam w
      toalecie... takie wymioty jak nigdy... ale od wczoraj juz
      lepiej... smile mam nadzieje, ze bedzie ok juz za kilka dni smile
      Pozdrawiam wszystkich!
      PS Moj Tomek skonczyl roczek i usmiecha sie non-stop smile Aby ten etap
      jak najdluzej trwal! smile
      • envy85 mamy ząb! 25.11.09, 16:27
        Zosia od soboty jest dumną posiadaczką lewej dolnej jedynki smile
        Było kilka dni spokoju, a od dzisiaj znowu polka... idzie drugi wink

        Glorciu Ty się kobieto nie denerwuj, zobaczysz wszystko będzie dobrze. Trzymamy
        kciuki za Was smile No i buziaki urodzinowe dla starszego brata!
        • malyduszek Re: mamy ząb! 25.11.09, 17:31
          Glorciu, jak ten czas szybo leci. Nie martw się wymioty są dobrym znakiem. Będzie dobrze.
          Envy gratulacje. Moja Buba przechodzi właśnie ten sam okres - ząbkowanie. Na razie nic nie widać, ale polki galopki są codziennie.
          W sobotę Buba kończy 4 miesiące.
          pozdrawiam.
    • bell1977 Coś nas mało :( 27.11.09, 20:23
      Czy to pogoda, obowiazki czy grypa spowodowała, że nas tak mało
      ostatnio?
      U mnie jak dotąd ok, Misiak złapał jakiegoś wirusa, ale jak to Misiu
      przechodzi go na syropie z cebuli, cerutinie i alitolu smile
      Mały jak narazie się trzyma, i oby tak dalej...
      Co słychać u ciężarówek?
      Buziaki dla wszystkich smile
      • ognista998 Re: Coś nas mało :( 27.11.09, 20:42
        ano u mnie dobrze.....nie mam wymiotów i bardzo współczuję tym co wymiotują, bo
        dla mnie już same mdłości (które raz u mnie ciągnęły sie całą dobę) są juz mega
        nieprzyjemne i niejedną noc przez nie zarwałam.....jestem już w 9 tyg, tydzień
        temu miałam pierwsze usgwink Mały miał wtedy 15 mmwink z innych dolegliwości to z
        każdym dniem jestem coraz bardziej zmęczona. nie wiem czy będę w stanie
        przygotować się do tego egzaminu.....jak tak będzie to chyba zdam w innym
        terminie, bo nie wyrabiam...jutro szykuję się na andrzejkiwink mam nadzieję, że
        trochę się zrelaksuję i będę się dobrze czuła.
        pzdr dla wszystkich;*
        • bell1977 Re: Coś nas mało :( 27.11.09, 21:34
          No to trzymamy kciuki za egzamin smile
          Na mdłości pomagaja częste ale małe przekąski. Ja ciągle pogryzałam
          chrupki kukurydziane, suchą bułkę albo herbatniki.
          A mnie od wczoraj boli brzuch, jakieś takie dziwne skurcze, które
          mijaja dopiero po nospie. Czuję, jakby bolał żołądek bo wysoko,
          własnie na wysokości żołądka boli, tylko, że to właśnie takie
          skurcze są sad Ostatnio bardzo nieregularnie jem, najpierw sie
          głodzę, tak, że aż mnie głowa czaczyna boleć a później napycham sie
          jak głupia i chyba sie organizm zbuntował. Musze trochę popracować
          nad swoim planem dnia.
          • malgosiek2 Re: Coś nas mało :( 27.11.09, 21:49
            U mnie nic na wymioty nie pomagało nawet małe przekąski.
            W objęciach z porcelanką spędziłam duuużo czasu.
            Z Olafem nie miałam tak intensywnych wymiotów.
            Za to z Maksiem dosłownie wszystko co zjadłam,nawet bułka z nutellą
            czy actimel,wystarczył nawet sam zapach mięsauncertain
            A ja już biegłam do łazienki.
            Byłam tak osłabiona tymi wymiotami,że leżałam w łóżku i prawie na
            czworaka zasuwałam do łazienki,która na szczęście była blisko
            sypialni.
            Sąsiadka się martwiła czy przypadkiem w anoreksję nie wpadłamwink
            A ja odpowiadałam,że nie to tylko ciążatongue_out
            Potem było już lepiej ma się rozumiećsmile
            • bell1977 Re: Coś nas mało :( 27.11.09, 22:05
              Małgosia, chylę czoła... Ja miałam tylko nudnosci, ale tak mi dały w
              kość, że głowa mała. Z Michałem lekarz przepisał mi jakies czopki i
              pomogło błyskawicznie, z Piotrusiem to była inna historia bo miałam
              zatrucie pokarmowe i później przez miesiąc nie mogłam dojść do ładu
              z żołądkiem. Byłam na ostrej diecie, nic surowego, nic smażonego,
              żyłam na krupniku i duszonych jabłuszkach, dobrze, że uwielbiam i
              jedno i drugie smile
              • czerwcowka2010 Re: Coś nas mało :( 28.11.09, 11:10
                mnie od kilku tygodni głowa daje sie we znaki praktycznie co dzień
                mnie boli moja położna stwierdziła ze mam słabe cisnienie i kazala
                mi pic kawe ale wczoraj nawet kawa nie była w stanie mi pomóc
                • grochalcia Re: Coś nas mało :( 28.11.09, 13:15
                  oj, te ciążowe dolegliwoscibig_grin oj, daly się we znaki, dałysad

                  dziewczynki, potrzymacie kciuki za jedna kreske na tescie???? błagam was....
                  • malyduszek Re: Coś nas mało :( 29.11.09, 09:31
                    No to trzymamy mocno razem z Bubą.
                    • ognista998 Re: Coś nas mało :( 29.11.09, 19:05
                      grochalcia ale czemu za jedną kreskę a nie za dwie??
                      • malyduszek Re: Coś nas mało :( 29.11.09, 19:17
                        Prawdę powiedziawszy Grochalciu z całego serca Cię rozumiem. W najbliższym czasie również wolałabym widzieć jedną kreskę. smile
                        Miłej niedzieli
                        • grochalcia Re: Coś nas mało :( 30.11.09, 13:21
                          !!!uff

                          jednabig_grin

                          dziekowac, zwlaszcza bubie, pewnie to dzieki Jej kciukombig_grin

                          ognista, dwoje dzieci mi starczy, przynamniej na raziesmile ja akurat sobie nie
                          wyobrazam roznicy mniejszej niz 2 latasmile
                          sie najdalam strachu!uffffff

                          Kajtek znow zapalenie oskrzeli, trzeci raz z rzedusad siedze na zwolnieniu. i w
                          koncu mnie wywala z robotysad
                          • zabcia35 Re: Coś nas mało :( 30.11.09, 14:13
                            A to byś GRochalciu narozrabiała tymi 2 kreskami big_grin
                            A co do nudności, własnie znów zaczeły mi troche dokuczać.Własciwie,
                            to mam wrazenie ze zołądek przemiescił mi się gdzieś w okolice
                            obojczyków,a płuca w okolice ślinianek.
                            Nie moge znalezc sobie pozycji do spania i do oddychania.Licze na
                            mądrośc natury, ze nie zejdę zanim się rozwiążę big_grin
                            W piątek byłam w sklepie mięsnym w którym nie tylko było goraco i
                            długa kolejka znieczulicowatych klientów, najgorsze było to, ze
                            przede mną w misce leżały.....O rety, niewiem czy dam radę to
                            opowiedzieć....wieprzowe mózgi za 3,30zł za kg.Niewiem czy wiecie
                            jakie są urodziwe,ale wszsytko to do kupy sprawiło iż wypadłam z
                            tego sklepu po kilku minutach z twarzą w kolorze wiśni i bez zakupów!

                            Strasznie dłuzą mi się ostatnie tygodnie.Mam zamiar urodzić w 38
                            tygodniu winkdłuzej nie dam rady czekać.
                            • czerwcowka2010 Re: pomocy 30.11.09, 14:41
                              drogie dziewczynki nie wiem czy wy tez tak miałyscie ale od pewnego
                              czasu ciagle mecza mnie ... wzdecia a dzis to juz wysiadam totalnie
                              z malymi przerwami prawie cały czas mam kolke bralam juz espumisan
                              ale nie wiele mi pomógł znacie moze jakies domowe sposoby na
                              pozbycie sie tej niemiłej dolegliwosci
                              • ognista998 Re: pomocy 30.11.09, 18:03
                                żabciu...ale mi smaka narobiłaś na tego mózga;P ja uwielbiam takie
                                rzeczy.....podroby podstawa...pewnie bym sie w tym sklepie oblizywała....mi
                                zapach ani wygląd mięsa nie przeskadza.....ale przeszkadzają mi zapachy z
                                lodówki zmywarki i mikrofali...no po prostu przy tych zapachach wysiadam....mąż
                                mi wyciąga i wkłada jedzenie do lodówki, bo ja nie jestem w stanie nawet do niej
                                podejść....przeszkadza mi zapach perfunmowanego papieru toaletowego.....i wizyty
                                w toalecie są dla mnie mega kłopotliwe....a poza tym wszystko mogę
                                wąchać.....ślinotok mam tylko, wtedy kiedy złapią mnie nudności tak to
                                nie....ale spanie to mam za trzech....wczoraj cały boży dzień przespałam....mile
                                zaskakuje mnie zachowanie męża....jest dla mnie bardzo czuły i coraz częściej
                                mówi o Małymwink a dnia na dzień coraz więcejwink jak to jest z waszymi mężami-
                                przyszłymi tatusiami??
                                grochalcia ja cię doskonale rozumiem...przy dwójce dzieci jest masa
                                roboty.....lepiej poczekać jeszcze troszkę.....a ten najmniejszy będzie takim
                                oczkiem w głowie całej rodziny....
                                czerwcowka nie wiem co ci poradzić....może jakieś łagodne zioła np. rumianek??
                                ja nie mam wzdęć...ale brzydko mówiąc gazy są dla mnie bolesne...

                                pozdrawiam wszystkich
                                • marryberry Re: czerwcówka2010 01.12.09, 09:32
                                  to ja poprostu zaczełam kombinowac i usunełam sobie konto... ale za
                                  to teraz mam bardziej uniwersalną nazwesmile
                                  • marryberry Re: pomocy 01.12.09, 09:34
                                    dzieki ognista ten rumianek bardzo mi pomógł myslałam nawet o tym
                                    ale ciezarnym to nic nie wolno wiec sie troche balam ale wkoncu
                                    zarezykowalam i pomoglo dzieki
                                  • grochalcia Re: czerwcówka2010 01.12.09, 14:56
                                    nowy nick jest zajefajnytongue_out
                                    • ognista998 Re: czerwcówka2010 01.12.09, 19:47
                                      heh teraz dopiero się skapłam;P ale mam spóźniony zapłon;P też ładny nick, nawet
                                      ładniejszy niż czerwcówka. cieszę się że rumianek pomógł...myślałam że nie
                                      trafię z tą radą.....bo jeszcze nigdy nikomu w ciąży nie radziłamwink
                                      • bell1977 Re: czerwcówka2010 02.12.09, 16:30
                                        Marrybarry, super nick, bardzo mi sie podoba smile

                                        Grochalciu i pomyśleć, że jak powstawały ploteczki to dałybyśmy sie
                                        pokroić za dwie kreski, a teraz proszę - Trzymajcie kciuki za jedną
                                        kreskę smile Ja tam tez nie chcę już dwóch kreseczek. Mam dwoje dzieci
                                        tak jak zawsze chciałam i na tym koniec smile

                                        Żabciu, a Ty to nie żabcia tylko świnka jesteś sad żeby tyle się do
                                        mnie nie odzywać... wstyd... wink
                                        A 38 tydzień jest super na rodzenie dzieci, obaj moi chłopcy sie w
                                        urodzili w 38. Kiedy to przypadnie? W okolicach gwiazdki? Super
                                        prezent byłby dla dziewczynek smile
                                        Trzymam kciuki Moniś. A z ta świnka to żartowałam oczywiscie, ale
                                        odezwij się do mnie od czasu do czasu, napisz jak się czujesz, wiem
                                        jakie długie i irytujące potrafia byc te ostatnie tygodnie smile

                                        Ciężarówki, jak tam mdłości? smile
                                        • grochalcia Re: czerwcówka2010 02.12.09, 19:17
                                          hi, hismile moze dozyjemy takich czasow, ze załozymy kolejna czesc ploteczek i znow
                                          bedziemy testy robicbig_grin ale na razie zapomnij!!!!
                                          moj kajtus ma gdzies, szkoda mu czasu i nie chce spac w dzien. no kurcze!
                                          starszak w jego wieku spal 2 razy po 2 godziny! a ten najwyzej pol godziny. a
                                          dokucza jak nikt! kiedy bede mogla ich wyslac na kolonie i sie porzadnie
                                          wyspać??????big_grin

                                          mi na mdlosci pomagaly suche bulkismile moglam zjesc 10 dzienniesmile a teraz sa
                                          efekty i dietka, dietka.....
                                          • krispii Witajcie 02.12.09, 19:43
                                            podnisłam się z leżakowania....bo chora jestem...i postanowiłam się odezwać.
                                            Nie pisałam bo Lilka chorowała, w domu zamieszanie, w pracy też nie najlepiej...ale co tam...jestem smile

                                            Grochalciu...ja też Cię rozumiem....czekam na @ i narazie cisza....mąż by na pewno świętował jakby nie było, ale ja? no już sama nie wiem,tzn. chcę bardzo drugiego dzidziusia, ale jakby w pracy zareagowali, że ja znowu w ciąży?, ale z drugiej strony jak mam tak na to z tej strony patrzeć to zawsze tak mogą powiedzieć, no wiecie szef z takich nowinek nigdy się nie cieszy co tu dużo gadać.
                                            Chcieli byśmy aby miedzy Liką a drugim dzieckiem była róznica 2-3 lata nie wiecej.
                                            • malgosiek2 Witaj Krispii i proszę o zmniejszenie sygnaturki 02.12.09, 22:12
                                              do przepisowych 4 linijek.
                                              Dziękuję za zrozumieniesmile
                                              P.S.
                                              Wiem,upierdliwa jestem w tym temaciewink
                                              • bell1977 Re: Witaj Krispii i proszę o zmniejszenie sygnatu 03.12.09, 08:41
                                                Małgosia, przepisy to przepisy smile Ale wiem, że nie wszyscy
                                                rozumieją, widziałam, że na czerwcówkach nie było przyjemnie... smile
                                                Pozdrawiam czwartkowo i mroźnie, no przynajmniej u mnie w centralnej
                                                troszke pomroziło smile
                                                • grochalcia Re: Witaj Krispii i proszę o zmniejszenie sygnatu 03.12.09, 09:44
                                                  Malgosia, Ty TYRANIE nasz forumowy tongue_out

                                                  pozdrawiamy oczywiściesmile

                                                  Iza, u ans też mroźnie rano było, musze dzis w koncu zrobic porzadek na
                                                  balkonie..z kwiatami..ale mi sie nie chcesad

                                                  Marcelka, moze bysmy sie w koncu spotkaly w świeta????tak, wiem, latwo sie mowi,
                                                  potem jade na 5 dni i szkoda mi sie wyrywac od nich nawet na godzinkęsmileale
                                                  zawsze jestem tak blisko i jak jade do Dawnej Hypernovej to mysle o Tobiesmile
                                                  no, to dawaj znac jak z tymi kreseczkami! ja juz dawno pisalam, ze trzeba ten
                                                  watek omijac z daleka, bo tu sie podejrzanie za bardzo ciążowo robibig_grin

                                                  ja siedze z kajtkiem w domu, ale od poniedzialku do pracy! i to z przyjamnoscia.
                                                  Bo moje dziecie marudne, wzraskliwe, kłótliwe i ja chce do pracy!!!! odpocząć!!!
                                                  • bell1977 Re: Witaj Krispii i proszę o zmniejszenie sygnatu 03.12.09, 10:47
                                                    Kasiu, a ja za chwilke lece z małym na spacer. Pościel wyrzuciłam na
                                                    balkon, zupę wstawiłam, jeszcze tylko pralke włączę.
                                                    A dzis jadę na zakupy. Piter pierwszy raz na tak długo z babcią
                                                    zostanie, trochę sie boję jak sobie poradzą bo nie będzie mnie
                                                    pewnie ze 2-3 godziny, ale musze się wyrwać choć na moment. No i nie
                                                    ma to jak sobie sama zakupy zrobię smile
                                                    Miłego dzionka smile
                                                  • krispii witam w słoneczy mroźny czwarteczek :) 03.12.09, 13:31
                                                    Grochalciu jestem jak najbardziej ZA! jak już będziesz u rodziców to daj znać...podaje nr tel. bo nie wiem czy masz nowy 510 158 557.

                                                    Moje autko dzisiaj odmówiło posłuszeństwa i zamarzły mi zamki sad a to pech...a Lilcie do żłobka chciałam zawieść, na szczęście miałam w kieszeni klucze do wózkarni więc małą cyk do wózia i jazda....daleko nie mam...jakieś 7 minut...noski nam lekko przymroziło, ale było przyjemnie.

                                                    Teraz siedzę i kończę obiadek gotować....i tu uwaga!....moje ulubione danie jak byłam w ciązy....wątróbka wink nawet moja mama jak dzisiaj do mnie zadzwoniła i kiedy zapytała co robię na obiad?,zapowietrzyła się i mówi do mnie: może Ty znowu w ciązy jesteś?
                                                    No i to samo sobie dzisiaj pomyślałam....chyba jednak kupię test smile przynajmniej będę wiedziała na czym stoje.
                                                  • grochalcia Re: witam w słoneczy mroźny czwarteczek :) 03.12.09, 13:49
                                                    a widzisz, mialam stary(501), juz zmieniłamsmile

                                                    nieee, dasz znac jak wynik testu?? nie bralas tabletek?
                                                    ta watróbka faktycznie podejrzana, hi, hi

                                                    ja wózek dalam do zlobka, zeby kajtka w nim usypiano, wiec jak by mi klamki
                                                    zamarzly musialabym taksówke wzywac

                                                    padla mi wczoraj zmywarka, wieczorem przychodzi fachowiec i mam nadzieje, ze
                                                    powie, ze lepiej kupic nowa niz ta naprawiac..droga byla jk licho, ale
                                                    beznadziejna od poczatku!

                                                    belcia, jak zakupy? kupilas cos sobie?
                                                    bo normalnie ja wydaje ostatnio tyle pieniedzy na ciuchy, ze mam wyrzuty
                                                    sumeiniasmile ale to dlatego, ze nareszczie wrocilam do swojego rozmiaru 40smile)) i
                                                    szalejesmile bo ostatnio to w mojej szafie byly ciuchy ciążowe, po ciąży 44, potem
                                                    42 a teraz 40. od wrzesnia schudlam 8 kilo a chcialabym jeszcze 5-6.


                                                    Moja rodzinka
                                                    Kajtek
                                                  • malyduszek Re: witam w słoneczy mroźny czwarteczek :) 03.12.09, 20:00
                                                    Też myślę o omijaniu szeroko tego ciążowego wątku. Mała w sobotę skończyła 4 miesiące. I bardzo bym chciała, żeby potencjalne rodzeństwo było przynajmniej 2 lata młodsze. Niestety jak ktoś to powiedział facet strzela a Pan Bóg plemniki nosi. Testy już kupione i mam nadzieję na 1 kreskę, ale z testowaniem wstrzymam się jeszcze tydzień.
                                                    Z góry odpowiadam tabletek nie biorę, bo źle się po nich czuję. Owszem zabezpieczamy się, ale jedyna pewna metoda to szklanka zimnej wody. Także też bym prosiła o kciuki. W sumie bym się cieszyła, bo dziecko to szczęście, ale strasznie się boję. Kolejna ciąża to kolejny stres, zastrzyki (jedynie 240) - a jeszcze zrosty mi się nie pogoiły, inne leki.
                                                    Połamało mi tatę, który wykańczał mi mieszkanie (kręgosłup) i sama je wykańczam. Nauczyłam się już kłaść gres. Podłogi skończone oprócz łazienki. Chciałabym skończyć ten remont. A jeśli przydarzą się 2 kreski nici z tego i nici z noszenia Małgosi. Szkoda by mi jej było. Także kochane 2 kreski poczekajcie jeszcze z rok smile.
                                                  • grochalcia Re: witam w słoneczy mroźny czwarteczek :) 04.12.09, 10:08
                                                    oj, trzymamy kciuki za jedna kreskesmile
                                                    i za remont! remonty sa okropne, ale jak potem wszystko ładnie wygladasmile
                                                  • glorcia Witam... 04.12.09, 11:08
                                                    Mamy sie dobrze, pierwsze usg bylo, narazie wszystko ok smile Kolejne
                                                    za 6 dni, to te w 12tyg.
                                                    Czuje sie lepiej, ale wciaz niedobrze... mdli mnie, wymiotuje, musze
                                                    wysiadac z metra, bo mi slabo... ale coz, chcialam byc w ciazy, to
                                                    mam smile Mam jednak nadzieje, ze juz wkrotce poczuje sie lepiej smile
                                                    Co tam u wszystkich? Dzieci rosna, swieta za pasem smile Ja pieke jutro
                                                    pierniczki smile
                                                  • 1maja1 Re: Witam... 04.12.09, 12:48
                                                    Hej, witajcie po dlugasnej przerwie i przepraszam za nieobecnosc.
                                                    Widze nowe dziewczyny z tym samym terminem porodu, czyli czerwiec,
                                                    swietniesmile Ja mam pierwsze usg w poniedzialek, dzis zaczelam 13tc.
                                                    Ciaza przebiega bez jakichkolwiek sensacji, wiec mam sie dobrzesmile
                                                    MOj Michal wczoraj skonczyl rok, po prostu szok jak ten czas
                                                    zlecial, niby poczatki sie ciagnely, ale teraz ten czas wydaje mi
                                                    sie taki odlegly i swiat byl jakis taki inny. Duzo rzeczy w ciagu
                                                    tego roku sie wydarzylo, na szczescie wszystko dobrze sie uklada.
                                                    Sprzedajemy nasze mieszkanie, na razie sprzedaz idzie do przodu, oby
                                                    tak dalej. Bedziemy wynajmowac przez klejny rok, bo byc moze na
                                                    poczatku 2011 mojego meza przetransferuja za granice i wtedy goodbye
                                                    England. Zazdroszcze wam, ze mozecie swoje dzieci wyslac do zlobkow,
                                                    tutaj nie ma panstwowych zlobkow, same prywatne i jesli chcialabym
                                                    wyslac dwojke dzieci do zlobka, bo do pracy tez chce kiedys wrocic,
                                                    to nie tylko moja pensja by na to poszla, jeszcze czesc pensji meza,
                                                    wiec to jest chore. Trzeba wyrwac sie z tego kraju i zaczac zycie
                                                    gdzies indziej. Dziewczyny, a jak tam przygotowania do Swiat? Do nas
                                                    przyjezdzaja rodzice meza, tesciowa bedzie szalec w kuchni, wiec
                                                    przynajmniej to mam z glowywink Prezenty trzeba pokupowac, tylko ze z
                                                    MIskiem nie jest to takie proste, no ale trzeba sie jakos
                                                    zorganizowac. Moj lobuz jeszcze nie chodzi, moze do konca roku sie
                                                    postara, zobaczymy, a poza tym jest niemozliwa gadula, ja nie wiem
                                                    co to bedzie jak juz sie nauczy mowic.
                                                    Pozdrawiam was weekendowo!
                                                  • grochalcia Re: Witam... 04.12.09, 13:22
                                                    noo, nasze emigrantki sie pokazalysmile jej, dziewczyny..12, 13 tydzien!!! jak ten
                                                    czas juz leci...tak, do tego czasu z Kajtkiem to ja juz mialam z 8 usgbig_grin a Wy
                                                    piersze i drugie!!!! hi, hi..gdzie ja bym tydzien bez usg wytrzymała/???tongue_out

                                                    tez bym chetnie sprzedala mieszkaniesmile ale budowa domku idzie powoli i bede
                                                    sprzedawac za conajmniej 2 lata. a juz mam dosc mieszkania w bloku.

                                                    o, i tak...
                                                    zjadlam juz obiad, maluch sie obudzil i dokucza..nie raczkuje, bo jesl leniuch,
                                                    tylko sie tak smiesznie tylkiem przesuwa po podlodzesmile
                                                  • glorcia Re: Witam... 04.12.09, 13:49
                                                    smile Ja wrocilam do pracy maju i faktycznie drogi zlobek. Placimy
                                                    niemalo funtow miesiecznie... ale cos mi jeszcze zostaje z pensji,
                                                    nagadam sie z kolezankami, no i z premedytacja wrocilam tylko na te
                                                    kilka miesiecy bo znow dostane od nich maciezynski... nie za duzo
                                                    placa, ale zawsze cos.
                                                    PS. Mozna dostac pomoc tzn doninansowanie do oplat do zlobka, jesli
                                                    razem z mezem nie zarabiasz wiecej niz 58k na rok.
                                                    Grochalciu - ja przy pierwszej ciazy na pierwszym usg uslyszalam, ze
                                                    wszystko jest super, na drugim, ze jest duzy problem (ktory sie
                                                    pojawil w 12tyg). Takze dla mnie kazde usg to stres... Na pierwszym
                                                    tym razem tez ryczalam tydzien temu, bo pani spojrzala w moja karte
                                                    i pyta: "To pani 3-cia ciaza?" Ja "Tak". Ona "To ile maja lat pani
                                                    dzieci?" Ja "Jeden syn roczek, drugi jest w niebie" I ryczalam dobre
                                                    10 min jak bobr... I choc uwazam, ze jak ma byc cos nie tak, to
                                                    lepiej wiedziec predzej, to chodze tylko na te moje wyznaczone
                                                    wizyty i nie staram sie o zadne extra... Bo przed kazda mam
                                                    stresa...
                                                  • grochalcia Re: Witam... 04.12.09, 15:29
                                                    nio....to jest najgorsze..ten stres przed usgsad wczesniej chodzilam na usg z
                                                    radoscia..czlowiek nawet nie bral pod uwage, ze cos moze byc nie tak..ale ja
                                                    mialam to samo w ciąży z Kajtusiem..wyłam juz dzien wczesniej i mowilam, ze na
                                                    pewno jest źlesad no, i tak 8 razy do 12tcsad

                                                    nie wiem jak Ci pomoc, zebys teraz sie mniej bałasad
    • kubulinka1977 Re: Ploteczki IV 05.12.09, 14:49
      Witam, pozwole sie wprosić na ploteczki smile
      Jestem mamą 2 letniego Kubusia, no i w 8 tyg. ciąży.
      Termin porodu 19 lipiec. Jestem po usg, które wykazało obecność
      zarodka no i malutkiego serduszka...Czekałam na to usg z wielkim
      stresem, bo pierwsze wykazało pusty pecherzyk ciążowy...
      Powoli wiec moge się oswajać z myślą ze jestem w ciąży i jestem
      gotowa na pogaduszki o niej wink
      Pozdrawiam przyszłe mamy smile
    • malyduszek Re: Ploteczki IV 06.12.09, 14:09
      Witam nową koleżankę.
      Bell zostawiłam Ci wiadomość na gg. Przepraszam, że tak późno.
      Miłej niedzieli.
      • krispii Re: Ploteczki IV 06.12.09, 20:49
        W piątek zrobiłam test....jedna kreseczka...tak więc czekam do nastepnego razu smile
        A dzisiaj, nawet przed chwila zaczęłam plamić...to chyba @
        Chyba znowu zacznę to gdzieś zapisywać, bo właściwie @ mam od kilku miesięcy może ze 4-5...i nawet nie wiem co ile...przestałam na to zwracać uwagę kiedy postanowiliśmy z M. że chcemy drugiego dzidziusia...więc pomyślałam sobie będziemy mieli niespodziankę...no ale coś jej nie widać a to już 6 miesiąc....


        Jutro do pracy...wrrr
        • grochalcia Re: Ploteczki IV 07.12.09, 09:07
          ja w pracy po tygodniowej przerwiesad
          Kajtek dzis zostal z tesciowa, ale jutro juz idzie do zlobka, bo ja
          sie psychicznie z ta baba wykoncze. szkoda gadac, ale musialam przez
          nia o 1 w nocy relanium łykac, zeby wogole zasnąćsad
          czemu moja mama mieszka tak daleko???sad
        • kubulinka1977 Re: Ploteczki IV 07.12.09, 14:00
          A u nas jakoś tak szybko poszło, za pierwszym razem sie udało.
          Tak szybko że w sumie to jestem w szoku i jakoś tak jeszcze nie
          dowierzam. O pierwszą ciąże staraliśmy się ok. 1,5 roku...mam dość
          duze problemy hormonalne i różne takie problemy fizjonomiczne...A tu
          teraz tak od razu....Kurde życie to wielka niespodzianka...
          • marryberry Re: twardniejaca macica 07.12.09, 14:47
            bylam dzis u doktorka i troche sie zmartwilam powiedzial mi ze mam
            twardawa macice i dal mi tone leków w tym dopochwowe których nie
            cierpie do tej pory mialam caly czas mieka a teraz takie rzeczy nie
            wiem tylko czy sama sobie nie dogodzilam bo kiedys troche sie za
            bardzo dorwalam do pracy az dostalam zakwasów tylko nie pomyslalamo
            tym w gabinecie i teraz nie wiem czy jest sens szpikowac sie tymi
            lekami moze to samo minie
            https://www.suwaczki.com/tickers/nzjdcsqvkle2m4zv.png
            • malyduszek Re: twardniejaca macica 07.12.09, 19:45
              Słuchaj się swojego lekarza. A jeśli nie jesteś pewna zadzwoń do niego, od tego on jest. Podejmowanie decyzji na własną rękę jest bardzo ryzykowne. Lepiej się 2 razy upewnić, niż potem żałować.
              • malyduszek Re: twardniejaca macica 08.12.09, 11:12
                Czerwcowa mam nadzieję, że Cię nie nastraszyłam. Po prostu pamiętam jak było ze mną. Po 2 poronieniach człowiek dmucha na zimne. Od 4 tygodnia byłam na lekach rozkurczowych. Potem po odstawieniu w 16 tygodniu było dobrze 2 tygodnie i zaczął mi twardnieć brzuch. Znów wylądowałam na lekach. Może obeszło by się i bez nich. Bardzo się oszczędzałam. Całą ciążę miałam podwyższone napięcie macicy. To że brałam leki to trudno, mała jest zdrowa i to jest najważniejsze.
                • zabcia35 Dzien dobry bardzo :) 08.12.09, 12:20
                  Boze jak tu miło.Przezyłam regresje czasu ujrzawszy wpisy Krispi,
                  Glorci oczekujących jak 2 lata temu.Cudnie, jest po prostu cudnie smile
                  Los dał mi szanse, przezywac radość ciąży wspólnie z Wami, choć
                  wygladało na to ze nigdy sie to nie zdarzy!
                  Witam się z nowymi kobitkami smile
                  A ja przezywam kryzys 9 msca.
                  Czas strasznie zaczał sie dłuzyć, dość mam już nieprzespanych nocy z
                  powodu braku wygodnej pozycji i sikania co godzinę, znów męcza mnie
                  mdłości, skurcze zmieniły juz charakter na dość bolesne Jednym
                  słowem czuje się jak słoń ciagle senny, humorzasty i znuzony.
                  Pogoda za oknem na szczescie nastraja radośnie, słonko pieknie
                  swieci i jest 9 stopni smile
                • marryberry Re: twardniejaca macica 08.12.09, 12:43
                  dzieki malyduszku za porade kupilam jednak te leki poprostu wczoraj
                  wszystko mi sie nie skladalo i wpadlam chyba w jakis dolek
                  emocjonalny juz sama nie wiedzialam co powinnam a co nie naszczescie
                  NARAZIE mi przeszlo i mam nadzieje ze juz chandra mnie nie dopadniesmile
                  • ognista998 Re: twardniejaca macica 08.12.09, 19:34
                    witam po oprzerwie.....nie było mnie....zdawałam egzamin potem mi odcieli
                    neta.....to dopiero teraz jestem....u mnie nieciekawie.....przyszły
                    wymioty.....zamiast z kolejnym miesiącem (to już 3 miesiąc) słabnąć to mi się te
                    objawy ciążowe nasilają...śpię jeszcze więcej.....nudności jeszcze
                    większe...czekam już na 2 trymestr....bo mi może trochę odpuści....byłam u gina
                    i wszystko okwink narazie przytyłam tylko 1.5 kg. ale czuję że przez te wymioty
                    jeszcze schudnę. dobra zmykam, teraz jak mam już tego neta to będę zaglądać
                    cześciej pozdrawiam wszystkich i witam nową koleżankę
                    pa;*;*
                    • marryberry :-////// 09.12.09, 13:26
                      jak sie dzis wkurzylam na mojego szefa to chyba moje cisnienie z
                      ktorym od poczatku mialam za niskie dzis wzroslo ponad normeuncertain
                      dzwonilam do kretyna kiedy bede miec kase za chorobowe bo zwykle
                      wyplaty dawal do 5-go <w tym miesiacu tez tak dziewczyny dostaly> a
                      on mi mowi ze nie ma listy plac i nie wie kiedy ja bedzie mial nie
                      wiem co on sobie mysli ze jak czlowiek siedzi w domu to mu kasa na
                      nic nie jest potrzebna nie zdaje sobie sprawy ze ja biore mase lekow
                      ktore tez nie malo kosztuja ale znajac go to mysli ze siedze w domu
                      bo mi sie nie chce pracowac... i jak tu byc spokojna w ciazy...
                      • malyduszek Re: :-////// 09.12.09, 19:53
                        Prosto, najważniejsze jest zdrowie maluszka a nie kretyni, nie ważne gdzie ich spotykasz. A wysokie ciśnienie oraz skoki ciśnienia są dla niego niebezpieczne, dlatego musisz być oazą spokoju i opanowania. Uwierz mi wszystko da się sobie wmówić dla zdrowia maluszka smile Już to przebrabiałam. Nikt i nic nie było w stanie wyprowadzić mnie z równowagi.
    • marryberry Re: USG 10.12.09, 11:10
      czesc dziewczynki musze sie wam pochwalic mialam dzis usg i
      widzialam moje sloneczko ... do tej pory wydaje mi sie ze to nie
      mozliwe aby we mnie bylo takie malenstwo SZOK
      • 1maja1 Re: USG 10.12.09, 13:13
        Hej, ja rowniez juz po usg, ciaza rozwija sie o 6 dni do przodu wiec
        jutro zaczynam 15tc, termin mam na 11 czerwca. Koljene usg pod
        koniec stycznia, mam nadzieje, ze maluszek ujawni swoja plec. I
        rowniez nadal trudno mi uwierzyc, ze bede miala drugie dziecko,
        pomijajac fakt, ze pewnie bedzie mi ciezko, ale mam nadzieje, ze
        moja mama przyjedzie chociaz na pierwszy miesiac. Musze wam napisac,
        ze jakis czas temu zaszczepilam sie przeciw swinskiej grypie, tutaj
        w Anglii szczepionka ta jest dostepna bezplatnie, a kobiety w ciazy
        sa szczegolnie namawiane do zaszczepienia sie. Mialam pewne obawy,
        ale mysle, ze balabym sie jeszcze bardziej wychodzic do ludzi,
        gdybym sie nie zaszczepila, bo tutaj z ta swinska grypa nie ma
        zartow. No nic, mam nadzieje, ze dobrze zrobilam.
        MIsiek moj spi, zaraz lece farbowac wlosy, no i do fryzjera tez
        trzeba sie wybrac, jakas modna fryzurka poprawilaby mi samopoczuciesmile
        A co u was, nie oddzywacie sie ostatnio.
        Pa!!
        • glorcia Re: USG 10.12.09, 16:34
          Ja tez po usg, drugim w tej ciazy. Wszystko ok... smile ja dzis
          zaczelam 13ty tydzien, termin na 23-go czerwca... smile
          Malenstwo uroslo 24mm w ciagu 13 dni! Obkrecalo sie, machalo,
          krzyzowalo nogi! I to wszystko sie dzialo w moim brzuchu! Szok!!! smile
          Pozdrawiam!
          • grochalcia Re: USG 11.12.09, 10:58
            glorciu!!!! cudnie! wiem jak sie boisz dlatego ciesze sie, ze tak pieknie
            wszystko sie układa!
            ja siedze w pracy. zaraz sobie zrobie kawe, bo mi sie spac chce niemilosierniesad

            mam juz wiekszosc gwiazdkowych prezentów, zostalo raptem kilka drobiazgów.
            • ognista998 Re: USG 11.12.09, 19:25
              a ja miałam na razie tylko 1 usg w 8 tygodniu. Maleństwo miało wtedy 15mm...
    • envy85 witam po przerwie :) 15.12.09, 15:03
      jak miło patrzeć, że ploteczki znowu życiem tętnią! Na początek witam nowe
      koleżanki i gratuluję zaciążonym!
      u nas czas leci migiem. Kolejny miesiąc właśnie przemknął...
      Niestety Zosia się trochę krzywi, więc czeka nas wizyta u rehabilitanta. Do
      neurologa poszłyśmy prywatnie, to może chociaż za rehabilitacje NFZ zapłaci.
      Chyba, że mi cierpliwości na czekanie na wizytę nie starczy... ehhh
      Zaczynam też intensywnie pracy szukać, bo tu tylko do końca lutego. Powtarzam
      sobie, żeby się nie przejmować, że jeszcze nikt nie oddzwonił, bo w grudniu to
      przecież wszyscy o świętach myślą, ale powoli zaczynam się martwić jak to będzie
      dalej.
      No nic ale trzeba się cieszyć, a nie martwić skoro się święta zbliżają. Na
      szczęście w tym roku nie mieliśmy problemu z prezentami. Zosia jest pierwszą i
      jedyną jak dotąd wnuczką, to się na pewno każdy z kalendarza z jej zdjęciami
      ucieszy smile A jak tam u Was przedświąteczne szaleństwo?
      • malyduszek Re: witam po przerwie :) 15.12.09, 19:37
        Envy nie martw się, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Dzisiaj skończył mi się zasiłek macierzyński, ale się nie martwię. Przynajmniej mogę wykończyć spokojnie mieszkanie. A na opiekunkę i tak nas nie stać. Myślę, że do nowego roku z pracą ciężko będzie, ale od stycznia - lutego pewnie coś się ruszy.
        Z prezentami dla rodziny nie mieliśmy problemów, gorzej z prezentem dla małej. Może macie jakieś pomysły.
        • grochalcia Re: witam po przerwie :) 16.12.09, 13:50
          a masz fontanne z piłeczek Playskoola??? u nas byl to hit przy Szymku i teraz
          jest hit przy Kajtusiusmilejest tez tanszy odpowiednik polski, ale wygląda
          dokladnie tak samo.
          na lalkach niestety sie nie znamtongue_out

          o, jeszcze jedno...a masz taka hustawke-skoczek???? do sufitu sie mocuje, na
          pasach i dzieci fajnie podskakuja..tylko nie wiem czy coreczka juz nie za
          duza..nie wiem jak to wyglada wagowo, Kajtewk ma 11 kilo i smiga w niej az milo.
          Potrafi godzine w niej skakac i ja mam swiety spokojsmile
          • ognista998 Re: witam po przerwie :) 18.12.09, 19:29
            witam was, rówmież po przerwie, długo tu nie byłam...

            u mnie spoko z Małym dobrze, samopoczucie też coraz lepsze (to już 12 tydzień),
            przygotowania do świat pełną parą....zastanawiam się nad zrobieniem jakichś
            fajerwerek na sylwestra.....przecież jestem pirotechnik-amator i bardzo lubię
            wybuchowe sylwestry....ale na razie tylko się zastanawiam....bo nie chcę mrozić
            się w mojej jeszcze za dawnych przedciążowych czasów naszpikowanej materiałami
            pirotechnicznymi piwnicy....i biorę pod uwagę, Małego i pracę nad środkami które
            są wybuchowe.....jak sie rozmyślę to kupię gotowe i mąż odpaliwink) oprócz tego
            porządki, zaległe spotkania z koleżankami i prezenty juz kupiłamwink
            pozdrawiam ;*;*
    • bell1977 Witam przedświątecznie :) 21.12.09, 08:50
      Jak przygotowania? U mnie nic szczególnego, własnie wrzuciłam
      pościel do pralki, Piotrus usnął a ja mam zamiar wdrapać sie na
      krzesło i umyć szafki w kuchni. Zobaczymy ile zdążę dziś zrobić, w
      każdym razie, dostałam powera! smile

      Żabcu, toczysz sie jeszcze? Nie ma dnia żebym o Tobie nie myślała
      mam nadzieje, że maluszek juz niedługo zdecyduje sie wyjść smile
      Dziewczyny nie moge uwierzyć, że jeszcze rok temu tak bardzo
      czekałam na dwie kreseczki, później dostałam @ w sama Wigilię i
      nawet już mi wszystko jedno było, bo stwierdziłam, że są Święta i
      trzeba sie cieszyć. Nigdy nie pomyślałabym, że ten cykl wigilijny
      będzie taki szczęśliwy smile A dzis Piotrus śpi sobie w wózeczku i
      czeka na swoje pierwsze Święta, na swoja pierwszą choinke i pierwsze
      gwiazdkowe prezenty smile

      Grochalciu, nic sobie nie kupiłam bo w nic nie wchodzę sad Cholera,
      gdybyście zobaczyły jak wbijam się w spodnie sprzed ciąży...
      uwierzcie, wbijam to bardzo trafne i bardzo obrazowe określenie
      procesu zakładania przez mnie starych dzinsów. A waga niby taka jak
      przed ciążą...
      Ale, później byłam jeszcze raz na zakupach i kupiłam sobie fajny
      szal. A poza tym duzo zakupów prozaicznych do bólu: mleko, mąka,
      proszek do prania, pieluchy itp.
      Trzymajcie się kobitki i napiszcie co tam pichcicie na święta smile
      Może tradycyjnie powymieniamy sie przepisami... smile
      • marryberry Re: wesołych swiat 21.12.09, 09:25
        Z DŹWIĘKIEM DZWONKÓW MELODYJNYCH
        WRAZ Z OPŁATKIEM WIGILIJNYM
        W DZIEŃ BOŻEGO NARODZENIA
        ŚLĘ SERDECZNE WAM ŻYCZENIA
        moze troche za wczesnie ale to na wypadek gdybym później nie miała
        czasu usiasc do komputera WESOŁYCH ŚWIAT
        • grochalcia Re: wesołych swiat 21.12.09, 10:00
          Izuś, nic nie pichce, bo jade do mamysmile

          mam ciagle problem z Kajtsuiemsad co wyzdrowieje -od nowa chory..ciagle te
          oskrzela..nie ma goraczki..nie..tylko go dusi..i slysze-alergik...taaaaa,
          najlatwiej tak powiedziec..no nic, jutro sami idziemy zrobic badanie mu na
          obecnosc pasozytow, potem wymaz z gardla i ucha, w styczniu do alergologa...nie
          pozwole, zeby mi sie dziecko dusilo..jest ciagle na sterydach, masazach i
          antybiotykach..przechodzi na 4 dni i wraca z powrotem...jutro ide z nim na
          kontrole-zadnej popray nie ma od piatku i jak znowu wlepia mu antybiotyk to sie
          wnerwie na maksa, mowie wam!dla mnie to jego dusznosc to wcale nie nadaje sie na
          leczenia antybiotykami, bo guzik to daje!!!!!

          no....

          jak nic nie bedzie lepiej, to od marca bedziemy musieli poszukac nianisad nie
          usmiecha mi sie to finansowo..ale mam nadzieje, ze w koncu sie Kajtus uspokoi i
          znajdziemy odpowiedni spsosb radzenia sobie z tym problememsad

          musze sie dzis pakowac, w srode rano jedziemy a jutro ide do pracy, potem
          fryzjer-wiec nie bede miec czasusad

          tez wam wszystkim zycze Wesolych Swiat!!!!
          Marcelka-mam nadzieje, ze tym razem sie spotkamy! no chyba, ze Kajtek mi sie
          rozłozy zupelnie, wtedy nici znowusad
          ale to normalnie grzech, zeby byc tak blisko i sie nie spotkac na kawiesmile
          • malyduszek Re: wesołych swiat 21.12.09, 10:33
            Grochalciu może to być alergia. Ja miałam dokładnie tak samo jak opowiadasz jak byłam mała. W końcu trafiłam do świetnej lekarki. Kazała odstawić mleko, zapytała się czy w domu nie było ostatnio remontów (a jak były), więc kazała się wynieść, dużo wietrzyć, nawilżać powietrze i dała zwykły syrop na kaszel. Pomogło. Ostatnimi laty przestaję chorować jak a)pojadę do wieliczki b) pojadę nad morze. Może to śmieszne, ale mi lepiej pomaga niż najlepsze leki. Nie wiem co jest w tym klimacie, że tak mnie wzmacnia.

            Dziewczyny padam na nos. Nic nie robię przed Świętami. Mam w nosie, że przyjedzie brat męża i jego rodzice. Nic nie piekę, nie sprzątam. Ogarnę z grubsza. Powodem jest wykańczania naszego mieszkania. Nie stać nas na fachowca, nie znamy nikogo kto jest fachowcem, a po relacjach znajomych i tak bym się bała. Miał nam pomóc tato, niestety ma kontuzję kręgosłupa - więcej ma chory kręgosłup i nie wiadomo czy nie czeka go operacja. Więc muszę sama wszystko zrobić. Zaczęłam od prostych rzeczy - tapety położone, ściany pomalowane. Położyłam gres na korytarzu (ale miałam pietra), jakoś wyszło, położyłam terakotę w łazience i dostałam alergii na klej. No jak nie urok to sraczka, a raczej alergia. Nos mam zatkany, mówić nie mogę, ale tak po prawdzie to nic mi nie jest, tylko spać się chce. A że małej idą boleśnie ząbki to i z tym kiepsko. Dlatego w Święta odpoczywam, bo normalnie wyciągnę nogi smile.

            Ciasta przyjadą z piekarni od teścia. Mięso kupiłam, mama piecze. A ja idę na minimalizm. Robię jedynie za dostawcę towarów.

            Także Zdrowych i Pogodnych Świąt. A potem do pracy smile. Dużo odpocznijcie, żebyście miały siły na cały przyszły rok.
            • bell1977 Re: wesołych swiat 21.12.09, 11:25
              Kasiu, ja też stawiam na alergię... Nie daj faszerować dziecka
              antybiotykami bo tonic nie da. Miałam to z Michałem jak miał niecałe
              3 latka, dzieciak zdrowy jak koń a tu nagle zaczął bardzo chorować,
              ciągle katar i ten przeraźliwy kaszel... płakać mi sie chiało bo
              wszystko go już od tego kaszlu bolało. Diagnozowanie trwało jakies 3-
              4 miesiące. Najpierw nasza pediatra z wywiadu stwierdziła astmę
              oskrzelową i zaczęła leczyć go pod tym kątem. Wziewy plus
              antyhistaminy. Przeszło. Po jakimś roku czy półtora, spirometria
              potwierdziła diagnozę, Michał miał astmę...
              Jeśli Kajtuś dostaje juz wziewne sterydy to z własnego doświadczenia
              moge polecić Ci jeszcze właśnie podawanie antyhistaminów (są takie w
              kropelkach albo syropie) no i przede wszystkim zaopatrzcie się w
              dobry nawilżacz powietrza, u nas on zdziałał cuda... Pilnuj żeby
              temperatura w pokoju nie była zbyt wysoka, dobrze wietrz mieszkanie,
              szczególnie pokój Kajtusia. I hartuj!!! Tego nie sposób przecenić,
              tylko dzieki temu, że Misiek jest taki zahartowany (codziennie
              przynajmniej godzina na dworze, praktycznie niezależnie od pogody,
              no chyba, że ulewa albo wichura taka, że wózek by porwało) nigdy nie
              miał zapalenia oskrzeli ani zapalenia płuc. Jak udało nam sie
              wyciszyć kaszel to po 2-3 latach po astmie niewielki ślad pozostał.
              Dzis Misiu kaszle jak zbytnio przesuszy się powietrze w mieszkaniu,
              jak pyli cos co go uczula lub gdy jest chory - to ostatnie to bardzo
              rzadko się zdarza.
              Acha... jeśli chodzi o leki wziewne to bardzo ważne jest regularne
              ich stosowanie i pilnowanie aby dziecko dobrze "wciągnęło" całą
              porcje leku. Kajtuś ma tubę czy zwykły inhalatorek? U takiego maluch
              to tuba jest zdecydowanie lepsza, łatwiej i dokładniej sie leki
              podaje. Polecam tez nebulizatory, jak zaostrzały sie objawy to
              podawałam leki przez nebulizator. On rozdrabnia cząsteczki leku na
              drobniejsze i sa lepiej wchłaniane a co za tym idzie szybciej i
              lepiej działają.
              • grochalcia Re: wesołych swiat 21.12.09, 12:27
                dzieki dziewczynki! mi tez tak sie wydaje.

                mam Izuś nebulizator, leki podajemy przez maseczkesmile wiesz, takiemu maluszkowi
                jest trudno , buntuje sie, popłakujesad ale damy rade!
                jak wrocimy od rodzicow poszukamy dobrego alergologa.niech mysli, zeby mi sie
                dziecko nie dusiło! dobrze, ze w zlobku wiedza, ze alergik, wiec nie odsylaja do
                domu. inaczej nie wiem co bym robiłasad
                • 1maja1 Re: wesołych swiat 22.12.09, 14:48
                  Wszystkim zycze szczesliwych swiat Bozegonarodzenia i udanego Nowego
                  Rokusmile My czekamy tesciow, ktorzy mieli wyleciec dzis z samego rana,
                  niestety lot odwolany z powodu warunkow atmosferycznych, jak zwykle
                  w Anglii panika, bo kilka cm sniegu spadlo. Wczoraj moj maz wracal z
                  pracy ponad 2 godz, gdzie zwykle w porze szczytu zajmuje mu max 40
                  min. A wyjechal przed 8, bo myslal, ze korka juz nie bedzie, ech. Ja
                  mam tylko nadzieje, ze tescie jednak do nas dzis doleca, tesciowa
                  zamartwia sie na smierc.
                  Wiecie, moj Michal tez nie ma sie najlepiej, gile leca mu z nosa bez
                  przerwy, juz troche mniej pokaszluje, a wczoraj najgorsze ze w tym
                  cholernym sniegu musialam z nim isc na szczepienie, ostatnio czyli 3
                  tyg temu szlismy na szczepienie MMRI, to tak sie rozpadalo przed
                  naszym wyjsciem, ze zanim doszlam do przychodni bylam cala mokra.
                  NIestety wozek ma dwie raczki i nie da sie go pchac i trzymac
                  parasola w tym samym czasie, juz nigdy takiego wozka nie kupie.
                  No nic kobity, ide podloge potraktowac mopem, bo nie pamietam kiedy
                  ostatni raz scieralam, hehe, a jakis porzadek musi byc na przyjazd
                  rodzinkiwink
                  Pa!
                  • ognista998 Re: wesołych swiat 22.12.09, 18:51
                    ...a ja jestem z tymi przygotowaniami totalnie w lesie i sił brakcryingcrying
                    • malyduszek Re: wesołych swiat 24.12.09, 12:38
                      Wesołych Świąt!
                      Bez zmartwień,
                      Z barszczem, grzybami, karpiem,
                      Z gościem co niesie szczęście
                      - czeka nań przecież miejsce
                      Wesołych Świąt!
                      A w Święta
                      Niechaj się snuje Kolenda!
                      I gałązki świerkowe
                      Niech Ci pachną na zdrowie
                      Wesołych Świąt
                      A z gwiazdką,
                      Pod świeczek łuną jasną,
                      Życzcie sobie najwięcej
                      Zwykłego, ludzkiego szczęścia
                      Wszystkiego, co najlepsze

                      • bell1977 Re: wesołych swiat 27.12.09, 10:00
                        Dziewczynki ja witam poświątecznie. Niestety przez święta nie miała
                        czasu żeby tu wejść, w rozjazdach byliśmy, tradycyjnie. No a
                        pozostały czas chciałam spędzić z moimi chłopaczkami smile Wiadomo,
                        Internet wciąga i zazwyczaj jak juz usiądę to trudno sie oderwać smile
                        Jak u Was po Świętach?
                        Pa pa smile
                        • efii Re: wesołych swiat 27.12.09, 17:57
                          i ja sie witam poswiątecznie smilepierwsze Swieta Leonka za nami smilea ze byl
                          grzeczny to i Mikolaj paxczki pod choinke podrzucilsmile
                          dawno sie nie odzywalam do Was bo jakos tak czasu brakowalo smilechodze z Leonkiem
                          na gimnastyke rehabilitacyjna-bo Leon nie staje na calych stopach tylko na
                          palcach i w dodatku caly czas laczy stopy-takze,ze nie ma szans aby sam
                          stanal.mam nadzieje,ze cwiczenia pomoga.
                          pozdrawia wszystkich przeżarta tongue_out efii

                          ps.kto jeszcze sie tak obżerał jak ja?? suspicious przyznac sie tongue_out
                          • ognista998 Re: wesołych swiat 27.12.09, 21:10
                            a ja niestety nie jadłam potraw świątecznych i nie nażarłam się. nie miałam
                            jak.....nasiliły mi się mega wielkie mdłościcrying( i całe święta leżałam w łożku
                            popłakująccryingcryingcrying
                            • zabcia35 Re: wesołych swiat 28.12.09, 11:11
                              Kochane, wpadam poswiatecznie z zyczeniami Noworocznymi.
                              W tym roku podjełam nie lada wyzwanie i zrobiłam wigilie u siebie na
                              14 osób.Wpadłam w wir przygotowań i pochłonelo mnie to bez reszty.
                              Jak na złość niemal na finał dopadł mnie wirus, w nocy zaczełam brac
                              antybiotyk, bo zdaje się nie przejdzie zbyt szybko samo ( a choruje
                              od wtorku czyli juz tydzień)
                              Mam zamiar urodzić 2-3stycznia wink Dzieci pojechały do babci na ferie
                              wiec nie ma na co czekać, trzeba urodzić w tym czasie. Zaraz
                              zabieram się za porzadkowanie pokoiku dla dzidzi.
                              A skurcze trafiają się juz bardzo bolesne, ale bardzo nieregularne smile
                              Mam nadzieje ze jak zaczne rodzić zachowam zimną krew by wpasc do
                              Was i Wam o tym powiedzieć.
                              Sciskam Was serdecznie kiss
                              PS A u mnie wróciła zima na całego. Wolałam ją w świeta, teraz burzy
                              mój spokój ze wzgledu na trudne warunki na drodze smile
                              • ognista998 Re: wesołych swiat 28.12.09, 17:37
                                no to żabcia....spokojnego i szczęśliwego rozwiązania......będę ci
                                kibicować....równiez ze szpitala....idę jutrocrying i wyjdę po nowym
                                roku....niestety moje zdrowie jest w nienajlepszym stanie

                                pozdrwaiwam wszystkich i dosiego roku;*;*
                                • zabcia35 Re: wesołych swiat 28.12.09, 18:07
                                  Ognista, główka do góry, bedzie dobrze.A szpitalu bez grzechu się
                                  wylenisz wink Korzystaj z tego ile wlezie.Zobaczysz jak szybko zleci i
                                  Tobie smile
                                  • zabcia35 po ostatnim usg 30.12.09, 11:50
                                    Wielkimi krokami zbliza się finał, az sama w to nie wierzę.
                                    Moja Buba ( Duszku tak bardzo spodobało mi się jak nazywasz swoją
                                    córcię, ze przykleiło się to do mnie od kilku mscy smile Jak trzeba
                                    policz sobie za prawa autorskie winkrazem z moim Tomkiem tak na nią
                                    mówimy) wazy już ok 3182g.
                                    Niestety dzidzia choruje razem ze mną jak to zwykle bywa z wirusami
                                    i ma trochę za szybka akcję serca.Wczoraj po usg pojechałam do
                                    szpitala na ktg z tegoż powodu.Na szczescie nie jest aż tak źle smile
                                    Póki co biore antybiotyk zdaje sie niezbyt trafiony, ale jestem
                                    pełna nadziei, ze stanę na nogi
                                    Trzymajcie kciuki proszę, by w najblizszą sobotę była gotowa się
                                    urodzić, bardzo bardzo bardzo mi na tym zalezy !
                                    Sciskam Was zimowo i śnieznie smile
                                    • malyduszek Re: po ostatnim usg 30.12.09, 12:04
                                      Żabciu chętnie się z Tobą podzielę prawami autorskimi, choć prawdę powiedziawszy już wcześniej się spotkałam z tym określeniem.
                                      Mój mąż również ma na imię Tomek smile. Więc i Bubę, każda z nas będzie miała własną smile.
                                      Żabciu bardzo bardzo mocno trzymam kciuki.
                                      pozdrawiam serdecznie i życzę lekkiego porodu
                                      • grochalcia Re: po ostatnim usg 30.12.09, 12:29
                                        Monia! kciuki zacisniete!

                                        wrocilam wypoczeta i przepita od rodzicowsmile

                                        krispinka-mis jest cudny! mama do konca nie wyszla z pytaniem o feriesad przykro,
                                        ale trudnosad
                                        rozpakowalam juz torby i obmyslam menu na Sylwestra-przychodzi brat Arka z zona.

                                        pije kawe i dochodze do siebie. Kajtek dzis budzil sie 4 razy w nocy na
                                        kasze..oszalal, czy co?
                                        • envy85 Re: po ostatnim usg 30.12.09, 16:52
                                          Witajcie kochane! Przed świętami nie zdążyłam, więc chociaż na Nowy Rok Wam
                                          złożę życzenia smile Niech się Wam wszystkim spełnią najskrytsze marzenia, a Wasze
                                          dzieciaczki będą miały najszczęśliwsze mamusie na świecie big_grin
    • malgosiek2 Re: Maksio ma szkarlatynę wrrr..... 30.12.09, 17:27
      Od ok.tygodnia taki niewyraźny z katarem i kaszlem.
      Kaszel przeszedł prawie całkiem,katar gęsty bakteryjny.
      Wczoraj zaś płacz,bo boli gardło,zajrzałam do dzioba i zcerwone z
      nalotami,a wieczorem przy kąpieli drobnoplamista wysypka na tułowiu
      i plecach.
      Już wiedziałam,że to szkarlatyna i lekarka potwierdziła.
      Dostał antybiotyk Ospam.
      Na szczęście niania zaklepnana już wcześniej na sylwestra,bo idziemy
      z mężem do lokalu.
      Bilety już wcześniej mieliśmy zarezerowowane.
      Dzwoniłam,ze Maksio chory i czy go nadal weźmie,na szczęście nie
      robiła problemów(pilnuje inne dziecko w tygodniu)
      Ech.....
      • malyduszek Re: Maksio ma szkarlatynę wrrr..... 30.12.09, 19:50
        A czy szkarlatyna nie jest przypadkiem zakaźną chorobą? Nie zarazisz nikogo podczas zabawy? Albo niania nie przekaże jej drugiemu dziecku?
        Jak byłam w ciąży kuzynka zapomniała nas poinformować, że jej córka jest chora na rumień zakaźny - niegroźny dla dorosłego człowieka, ale dla małych dzieci i dzieci nienarodzonych owszem. Przeżyłyśmy z drugą kuzynką (wówczas również w ciąży) niezłego stresa.
      • grochalcia Re: Maksio ma szkarlatynę wrrr..... 30.12.09, 19:52
        Gosia, moj Szymek mial szkarlatyne w pazdzierniku. niestety lekarka poznala sie
        zbyt poznosad najpierw goraczka, lekarz-ok. za kilka dni wymioty-znow lekarz-mowi
        zatrucie. za kilka dni-gardlo-lekarz mowi, ze na razie ok..a potem wysypka i
        zaczela schodzic skora z rak..ale okropny widok-i dopiero wtedy diagnoza, ze
        szkralatyna. dostal tez ospen na 10 dni. zrobilismy jakis test z krwi,
        faktycznie potwierdzila sie szkarlatyna. najgorsze jest to, ze maly caly czas
        chodzil do przedszkola i mogl pozarazac inne dziecisad ale co zrobic skoro
        lekarka ciagle mowila, ze jest ok..a ptzy diagnozie ZATRUCIE kazala go tylko
        dzien zostawic w domusad

        teraz mam gorzej. odebralam dzis wyniku obu synkow-maja glistesad najgorsze ejst
        to, ze zrobilam im badania, bo poszperaalm w necie. Moj 11 miesieczny synek od
        kilku meisiecy ma ciagle problemy z oskrzelami, ma inhalacje, sterydy-zadnej
        poprawy. poczytalam o alergii i astmie i sugerowano zrobic takie badania..i
        popatrz..martwei sie o tego malutkiego.
        czemu lekarze nie sugeruja takich badan tylko szprycuja antybiotykami i
        sterydami????
        odkad mam dzieci caly czas sie martwiesadnie ma dnia beztroskiego. juz teraz
        rozumiem jak trudno byc mamą..jak wiele trzeba wycierpiec kochając drugiego
        czlowieka.

        ech..

        do tego mialam klotnie z tesciowa, rzucila sluchawka. potem rzucila sluchawka
        jak moj maz zadzwonil..no bo jak on smie mnie bronic..wiec juz wogole nastroj do
        niczego/ zajadam smutki ptasim mleczkiemtongue_out
        • malgosiek2 Re: Maksio ma szkarlatynę wrrr..... 30.12.09, 20:19
          Ech tak to jest z tymi lekarzami.
          Ja niemal od razu wiedziałam jak już go wysypało,że to szkarlatyna.
          Lekarka też to samo.
          Tak jest to choroba bakteryjna zakaźna.
          Maksio od poniedziałku nie chodzi do przedszkola.
          Pójdzie dopiero po nowym roku czyli w poniedziałek 4.01.
          Jutro u niani będzie już dobę przyjmował antybiotyk wiec mam cichą
          nadzieję,że już nie będzie w stanie zarażać.
          Grochalcia to u Ciebie jeszcze mniej wesołouncertain
          Przypuszczam,że dostaniecie całą rodziną leki na odrobaczenie.
          Sama coraz bardziej dojrzewam do zrobienia na własną ręke bad.na
          lamblie,candica i inne pasożyty.
          MAksio jest mały jak na niespełna 4 latka i mało też waży,apetyt
          taki sobie raczej mierny choć nie należy do niejadków.
          Sęk w tym,że w większości szczecińskich laboratorii wyniki wychodzą
          ujemne.
          Jest jedna lekarka co bada inaczej kały i wychodzą po jakimś czasie
          lamblie i inne "cudeńka"
          Więc chyba się skuszę,tylko muszę sie w końcu zebrać.
          A jakim ptasim mleczkeimwink
          b o ja bardzo lubię cytrynowe i te z "galaretką"truskawkową.
          Mąż dba o te ptsaie mleczko dla mnie hehe,a apotem 2x w tyg.biegam a
          to na bieżnię,a to na ćwiczenia brzucha.
          • grochalcia Re: Maksio ma szkarlatynę wrrr..... 30.12.09, 20:35

            noooo

            maz jedzie jutro do naszego Internisty po leki a ja na 9 do pediatry po leki dla
            dziecisad zaopatrzylam sie tez w balsam kapucynski i juz sobie zapodalismy
            pierwsza dawkesad okropne w smaku!

            ja od wrzesnia bylam na diecie Montignac, ale sobie przed swiatmi zrobilam
            odpoczynek na 2 tyg i 1 stycznia do disty wracam, dlatego teraz obżeram sie czym
            tylko mogeL) polecam Montignaca, schudlam na nim 8 kilo a jeszcze chce kolejne 8smile
            ja tylko waniliowesmile ptasie mleczko rzecz jasna!

            i Kasia jestemsmile
            • malyduszek Re: Maksio ma szkarlatynę wrrr..... 30.12.09, 21:29
              Z tego co wiem lamblie są dość powszechnym pasożytem. Ma je około 90% populacji - przynajmniej takie badania widziałam. W większości wypadków nie przynoszą nam żadnej szkody i leczy się je jak są jakieś "skutki uboczne" ich posiadania. Z doświadczenia wiem, że ciężko je wybić. Z ciekawostek - ponoć bardzo dobre na nie są pestki dyni. Badanie należy powtórzyć 3-krotnie w odstępie 1 tygodnia.
              • zabcia35 Wspaniałego Sylwestra ! 31.12.09, 09:52
                Grochalcia no to masz odpowiedz na pytanie dlaczego nie pomagały
                zadne leki i był stały problem z oskrzelami.
                Niestety mnóstwo dzieci zostaje późno zdiagnozowanych poprawnie w
                kierunku robaczycy, a glista jest tutaj wybitnie sprawcą problemów
                oskrzelowych!
                Pamietaj ze terapie odrobaczająca powinno się przeprowadzac wg
                schematu, ze powtórka leczenia po 2 tyg, potem jeszcze po mscu.
                Niestety po kilku mscach moze sie zdarzyć, ze inwazja sobie
                nawróci.Moze tak być do czasu aż dzieci urosną i nabeda juz
                odporności zblizonej do dorosłej osoby.

                Małgosiek, dobrze ze szybko zadziałaliście z antybiotykiem.Sporo
                jest szkarlatyny niestety,ale Maksio napewno szybko wróci do formy smile
                Zycze Ci zebyś na balu sylwestrowym umiała się odciąc na chwilę
                myslami i emocjami od szkarlatyny Maksia i bawiła się szampansko wink

                A ja wczoraj idąc za głosem syndromu gniazda zaczełam szykować Bubie
                pokoik.
                Zwykle 0 21 juz chrapię w najlepsze, wczoraj o północy zobaczyłam,
                ze czas biegnie inaczej, a ja wcale nie czuje zmęczenia.
                Ubranka poukładane rozmiarami,poprasowane pieluszki itd itp.
                Dziś na deser zostawiłąm sobie umycie i poscielenie łóżeczka smile
                Boze jakie to jest ekscytujące.
                Dziś mężunia wysłałam na narty, bo widziałam ze ma wielką
                ochotę.Niech się wyszaleje na stoku i wraca z nową energią, której
                odrobinę od niego chetnie uszczknę wink
                Zycze WAM wspaniałego Sylwestra, gdziekolwiek będziecie go spedzać i
                samych cudów w Nowym Roku kiss
                • marryberry Re: Wspaniałego Sylwestra ! 31.12.09, 10:26
                  nie powiedziala bym ze lamblje tak trudno zwalczyc sama mialam
                  paskudztwo jakies 4 lata temu dostalam 3 takie bycze tabletki do
                  polkniecia na raz i do dzis mam spokuj nie pamietam tylko jak one
                  sie nazywalysad
                  • zabcia35 Re: Wspaniałego Sylwestra ! 31.12.09, 10:28
                    lamblie łatwo,ale ja pisałam wyłacznie o gliście ludzkiej
                    • malyduszek Re: Wspaniałego Sylwestra ! 31.12.09, 11:07
                      Jak widać na załączonym obrazku niekoniecznie. Lamblie trudno się wykrywa w badaniach. Niestety mają one tendencje do okokoniania się i wówczas są niewykrywalne nawet w najlepszym laboratorium. Próbowano na mnie różne leki, nawet takie po których chodzić nie mogłam. Pomogła dopiero kilkumiesięczna kuracja ziołowa. I to ciekawe czy nie wróciły, bo dawno nie robiłam badań.
                      • bell1977 Re: Wspaniałego Sylwestra ! 31.12.09, 12:50
                        Małgosiek, współczuje serdecznie, straszne paskudztwo ta
                        szkarlatyna...

                        Żabciu, wiesz co chcę napisac smile Jestem z Tobą kochana smile

                        Kasiu, więc jednak robaczki? No to najważniejsze, ze wreszcie
                        diagnoza postawiona, teraz już pójdzie z górki smile

                        Kurcze, Michał nigdy nie miał robaków... z resztą nigdy go w tym
                        kierunku nie badałam... Ale chyba gdyby miał to nie dałoby się tego
                        przeoczyć, prawda? A skoro jest zdrowy, rośnie i rozwija sie
                        prawidłowo, to chyba znaczy, że wszystko jest w porządku... Troche
                        mnie wystraszyłyście tą dyskusją smile Co powinno mnie zaniepokoić i
                        skłonić do zrobienia badań?

                        Kochane moje, życzę Wam wszystkim udanej zabawy Sylwestrowej i
                        szczęśliwego, lepszego od poprzedniego Nowego Roku smile Kurcze 2010...
                        a co się stało z 2005 i 2000... przeciez to tak niedawno było...
                        Nowy Rok w 2000 to był pierwszy z Michałkiem... A teraz Misiek ma 10
                        lat!!!!
                        Ech jak ten czas płynie...
                        Buziaczki Sylwestrowo - Noworoczne zostawiam smile
                        • zabcia35 Re: Wspaniałego Sylwestra ! 31.12.09, 13:07
                          Bell, z robalkami to tak jest ,ze objawy moga być tak bardzo mylace
                          i zupełnie nie związane z przewodem pokarmowym, ze czesto nawet nie
                          mamy pojecia ze ktoś towarzyszy naszym dzieciom na codzień sad
                          Mozna je przeoczyć niestety. Mogą to być objawy ze strony układu
                          oddechowego, nerwowego, pokarmowego.Mogą to być np tiki
                          typu ,,mruganie", chrzakanie,pokasływanie, nerwowość,płaczliwosc,
                          złe spanie,nie poddajacy się leczeniu kaszel,po objawy bardziej
                          klasyczne typu bóle brzucha, nudności, wymioty, zaparcia , biegunki,
                          brak apetytu, bladość, pęd niepohamowany do jedzenia słodyczy.
                          Moja znajoma pediatra zawsze mówi ze dzieci powinno się odobaczac
                          jak małe szczeniaczki cyklicznie, bo wiekszość przechodzi zakazenie
                          pasozytami.Dośc drastycznie to brzmi, ale osobiscie zgadzam się z
                          jej teorią.
                          W wiekszości przypadków w morfologii widać zmainy które mogą nasuwac
                          podejrzenie inwazji pasozytów. NIESTETY w kupie za przeproszeniem
                          nie zawsze udaje się znależź pasozyta.W przypadku glisty trzeba
                          trafic na konkretny etap rozwoju robala,a to moze nie być łatwe.
                          • grochalcia Re: Wspaniałego Sylwestra ! 01.01.10, 16:11
                            Iza-jak ja 3 lata temu nabylam to paskudztwo to objawilo sie starsznymi
                            wymiotami, i potwornym bolem brzucha

                            u Szymka klasycznie-jak pisala Monia-kaszel w nocy, zgrzytanie zebami,
                            podkrążone oczy i niska waga

                            a u kajtka-problem z oskrzelami ciagly od 3 miesiecy

                            dosatlismy i tak wszyscy leki. do tego ja i mezus pijemy balsam kapucyńskismile


                            Monia,dzwonilam do Ciebie wczoraj. ale nie chcialas ze mna gadacsad
                            • ognista998 Re: Wspaniałego Sylwestra ! 01.01.10, 17:37
                              a ja w domku jużwink i jest okwink zyczę wszystkim dużo zdrowia w nowym rokuwink))
                              • efii Re: Wspaniałego Sylwestra ! 01.01.10, 21:41
                                HEPINIUJER
                                smile
    • bell1977 Mała Żabcia jest na świecie :) 02.01.10, 18:06
      Niezmiernie miło jest mi poinformować wszystkich, że mała
      Żabcia jest na świecie!!!
      smile

      Tak więc urodziło sie najdłużej wyczekiwane dziecko na naszych
      Ploteczkach.
      Nie wiem jak sie czują obie nasze Żabcie, nie znam narazie żadnych
      szczegółów, ale o 15:44 dostałam MMS-em zdjęcie maleństwa smile
      Powiem tylko, ze jest śliczna smile Moniczka narazie nie odbiera
      telefonów, musi odpocząć. Jak tylko będę wiedziała coś więcej to
      natychmiast dam Wam znać smile
      A teraz spijam whisky za zdrowie Moniczki i jej córeczki smile
      • grochalcia Re: Mała Żabcia jest na świecie :) 02.01.10, 18:49
        gratulujemy młodej mamusi!!!!!!
        • marryberry Re: Mała Żabcia jest na świecie :) 02.01.10, 18:53
          no zabeczka gratulacje super że już jest po wszystkim napisz
          koniecznie jak tylko bedzieszmiała taką mozliwość jeszcze raz
          najszczersze gratulacje
          • malyduszek Re: Mała Żabcia jest na świecie :) 02.01.10, 19:59
            Żabciu kochana tak się cieszę, że malutka jest już po drugiej stronie brzuszka. Wszystkiego najlepszego Tobie i Bubie. serdecznie pozdrawiam
            • adada30 hurrrrraaa 03.01.10, 10:49
              Ależ się cieszę!!!!!!!!!
              Gratuluję żabciu!!!!!!!!!
              Wyczekany i najbardziej wymarzony prezent noworoczny!!!!!!!!!!!!!!
              • malgosiek2 Hurrrrraaa!!!! Cudowna wiadomość!!!Gratulacje!! 03.01.10, 14:28
                Żabciu kochana duuuużo zdrówka dla Was wszystkich.
                Oby maleńka była w miarę "grzeczna"dla mamusi,nie miała kolek i
                ładnie jadła mamine mleko,no i dała pospać w nocysmile
                No i prosimy więcej szczegółów.
                A dopiero co się dziwiłam,że to już 38 tc u zabci i końcówka ciąży.
                Zleciało jak z bicza trzasnąłwink
                • efii Re: Hurrrrraaa!!!! Cudowna wiadomość!!!Gratulacje 03.01.10, 19:39
                  https://www.ekartki.pl/cards_files/2/2964_Bukiet%20kwiat%C3%B3w.jpg

                  gratulacje dla Mamusi smile

                  https://blog.doctissimo.fr/php/blog/lesjolieschoses/images/me_to_you_met_bloem.jpg
                  i dla Maleństwa smile
                  • ognista998 Re: Hurrrrraaa!!!! Cudowna wiadomość!!!Gratulacje 05.01.10, 13:51
                    noooo w końcu żabcia...ide wypić za Twoje zdrowie i Małej herbatki;*;*;*;*;*kiss;*
                    • zabcia35 Dziekuje :) 06.01.10, 12:54
                      Kochane moje Kobietki smile
                      Mała Bubka śpi wiec szybciutko do Was pisze.
                      Jestesmy razem od soboty 15.25.
                      Do szpitala pojechałam rano na umowione spotkanie z moja
                      połozną.Zbadała mnie i okazało sie ze nie najlepiej to wyglada, bo
                      szyjka twarda, zamknieta i skierowana ku tyłowi.
                      Moja połozna jest magikiem i nie chce wiedziec jak to uczyniła, ale
                      ustawiła szyjke w gotowosci.Bolało jak jasna aniela, ale odniosło
                      skutek
                      Niestety z racji wywiadu lekarz nie podjal sie podania oxytocyny.
                      Połozna przebiła pecherz i odpłyneły wody.
                      Po ok 2 godz pojawiły sie pierwsze skurcze co 10 minut.Było ich 6,
                      po czym pojawiły sie co 5 minut, było ich 4, po nich kilka skurczów
                      co 3 minuty , co minuta i finał.
                      Urodziłam bez naciecia.Cały poród od pierwszego skurczu trwął 3
                      godz , parcie 10 minut.
                      Mąż był ze mną smile Moja połozna miała dla nas sale porodów rodzinnych
                      i po cichutku nas tam zamknęła wink
                      Jak już malutka się urodziła, połozna znając cała historie z moim
                      testem potrójnym obejrzała dokładnie dzidzie, po czym przyszła
                      razemz pediatra, który potwierdził, ze dzidziuś jest zdrowy i
                      piękny smile

                      Trzymam teraz kciuki za narodziny naszych kolejnych ploteczkowych
                      bobasków smile

                      Och jak marzy mi się drzemka winkSkorzystam z okazji i chwilkę pośpię
                      z Bubcia smile

                      Jestesmy bardzo bardzo bardzo szczesliwi , ze juz jesteśmy razem smile
                      • bell1977 Re: Dziekuje :) 06.01.10, 13:35
                        Łezka mi się w oku zakręciła... smile
                        Warto było czekać, prawda Monisiu... smile
                        • marryberry Re: Dziekuje :) 06.01.10, 14:34
                          super zabciu ze tak fajnie wszystko poszlo i spelnilo sie twoje
                          marzenie o porodzie rodzinnym jeszcze raz wielkie GRATULACJE usciski
                          dla malenstwa
                          • glorcia Re: Dziekuje :) 09.01.10, 16:20
                            Super Zabciu! Ciesze sie razem z Toba!
                            To kto nastepny? Marryberry, czy Maja? Bo ja mam termin na 23-go
                            czerwca smile
                            • marryberry Re: Dziekuje :) 09.01.10, 18:33
                              wychodzi na to ze jawink ale jak to bedzie to sie okaze...
                              • 1maja1 Re: Dziekuje :) 10.01.10, 20:48
                                Zabciu, jeszcze raz gratulacje, a malutka piekna, widzialam zdjecia
                                na nksmile
                                Ja mam termin na 11 czerwca, dzis 18t2d, 27 stycznia mam usg
                                polowkowe, juz sie nie moge doczekac.
                                • envy85 Re: Dziekuje :) 10.01.10, 21:58
                                  No Żabciu gratulacje, tak sobie właśnie ostatnio myślałam, czy Twoja córcia już
                                  na świecie jest smile Bardzo się cieszę, że już ją masz w ramionach i że jest
                                  zdrowiutka jak rybka! big_grin
                                  Dziewczyny trzymajcie kciuki, bo jutro mam rozmowę o pracę.
                                  • grochalcia Re: Dziekuje :) 11.01.10, 14:24
                                    envy,bedziemy trzymac!

                                    a ja siedze na lewym zwolnieniusmilenałozylo sie kilka spraw i potzebowalam
                                    posiedziec w domku. szukam niani dla kajtusia, musimy go na jakis czas zabrac ze
                                    zlobka ze wzgledow zdrowotnych.
                                    jestem umowiona w tym tygodniu z 3 dziewczynami.
                                    trzymajcie kciuki

                                    ech, jedyny minus niani to taki, ze trzeba bedzie miec czysto w domu..a tak
                                    zamykalam caly bajzel i odwozilam malego do żłobkabig_grin
                                    • frania-2009 Re: Dziekuje :) 11.01.10, 14:58
                                      Żabciu serdecznie gratuluję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!ależ miałaś szybki
                                      poródsmile a ile maleńka ważyła i mierzyła? bo chyba niedoczytałam,
                                      życzę Wam duuuuużżżżo radości przytulania i miłoścismile))))))))
                                      wspaniała wiadomość!!!!!!!!!!

                                      ja jeszcze czekam na cudsmile)
                                      • ognista998 Re: Dziekuje :) 11.01.10, 19:18
                                        żabciu gratuluję jeszcze raz....i cieszę się

                                        u mnie okwink
    • bell1977 Re: Ploteczki IV 15.01.10, 22:12
      Hej. No odkopuję nas z samego dna prawie sad
      Co jest dziewczynki? Brak inwencji twórczej w nowym roku smile
      Buziaki zostawiam smile
      • marryberry Re: Ploteczki IV 18.01.10, 13:22
        o matko jaka tu cisza dziewczynki mam do was putanko szczególnie
        tych które są od początku na ploteczkach jak sie nazywała 1czesc
        tego wątku bo 2 i 3 znalazłam a 1 nie moge nie wiem czy to tez
        były "ploteczki" czy moze jakis inny tytul teraz strasznie sie
        nudze i chetnie bym poczytała wasze wpisy sprzed 2 lat jesli któras
        pamieta to prosze niech napisze
        • grochalcia Re: Ploteczki IV 18.01.10, 14:29
          hejsmile

          mam nianie dla Kajtusia..na 3 miesiace zabieramy go ze zlobkasad zobaczymy czy
          bedzie poprawa z dusznosciami i zaleganiami jak bedzie siedzial w domku.

          marry, my wogole poznalysmy sie na jakims moim watku o starniach...nie
          pamietam...kiedy mysmy zaczely sie starac???? we wrzesniu???? pazdzierniku 2007
          roku???? pisa mac, moj wiek usprawiedliwia trochę skleroze ale nie az taką!!!!

          od dzis mamy feriesmile)))))
          dzieci rano zawiozlam do zlobka i przedszkola a ja nadganialam zaleglosci w
          prasowaniusmile
          teraz kajtek spi, Szymek oglada bajki a ja mam czas na nicnierobieniesmile
          • bell1977 Re: Ploteczki IV 18.01.10, 19:03
            To były chyba - Ploteczki...
            • bell1977 link... 18.01.10, 19:07
              forum.gazeta.pl/forum/w,586,73859629,,Ploteczki_.html?s=0
              Ech... kiedy to było... smile
              • marryberry Re: bell1977 18.01.10, 20:07
                dzięki wielkie bez Twojej pomocy cięęęężko by mi się było doszukać a
                tak mam co poczytać smile
                • malgosiek2 Re: Mam nowe autko:)) 19.01.10, 23:08
                  Mój mężuś w ramach moich narzekań na co miesięczne wpłaty do US(mam
                  działalność gosp.)po cichu oglądał modele z ub.roku na wyprzedaży w
                  salonach.
                  Stanęło na Citroenie C3 1,4 z bogatym wyposażeniem(pogrzewane
                  lusterka,elekrycznie ster.i składane i wiele innych)
                  Juz papierzyska załatwione,braliśmy na moją firmę w leasing.
                  I raty tez małż będzie płaciłsmile
                  Także pod koniec tyg.wyjadę autem prosto z salonusmile))
                  Maksio po szkarlatynie był jednak znacznie osłabiony i po
                  tyg.chodzenia do przedszkola załapał wirusówkę i oddał też mnie.
                  Od wtorku razem słanialiśmy się po domu i przesypialiśmy większość
                  dnia.
                  Ponoć niezła była z nas "orkiestra"bo jedna przez drugie chrapało
                  niczym stado dinozaurów.
                  A AMksio nie chce wychodzić wcale na dwór i muszę nieźle się
                  nagimnastykować,aby go wyciągnąć choćby na godzinkę.
                  Pytam się czemu nie chce iść,odpowiada,że zimnowink
                  Mówię,ale dlatego,że jest zima.
                  No,ale juz od niedzieli wróciły mi zwłaszcza siły witalne.
                  Jutro zaś czeka mnie w pracy-po pracy zebranie z lekarzami,bo ponoć
                  hmm..."źle się dzieje"z naszą pracą.
                  A jak zwykle pretekst aby nie dać podwyżki co się nam z NFZ należy.
                  No i to z reguły"dół"nawala ,a nie my na "piętrze"
                  Tak sobie same organizujemy dyżury,aby nam było wygodnie,a robota
                  zrobiona na czas,s "dół"przegina i chyba zostało to zauważone.
                  Ponadto i tak odwalamy za lekarzy sporo roboty-drukujemy
                  recepty,wypisujemy skierowania,dzwonimy do moprów i innych
                  instytucji,załatwiamy przewozy etc-opócz tego wykonujemy swoją pracę
                  czyli rejestracja,przyjmowanie zleceń,zabiegi w gab.zab.,praca w
                  terenie.
                  Mam bardzo świetne dziewczyny w średnim wieku(po 50 i 40) i
                  dogadujemy się super,potrafimy stworzyć normalną atmosferę.
                  • bell1977 Re: Mam nowe autko:)) 20.01.10, 08:58
                    Małgosia gratuluję autka smile Mój ukochany samochód mąż sprzedał - aż
                    się popłakałam jak nowi właściciele spod bloku odjeżdzali sad A tak
                    na poważnie to oczywiście wspólnie podjęliśmy decyzję o sprzedaży
                    samochodu bo odkąd możemy razem dojeżdżać do pracy to bez sensu było
                    utrzymywać dwa samochody. A miałam Nissana Micrę, nie nową nie z
                    salonu i bez klimy nawet, ale strasznie byłam do mojej mikruski
                    przywiązana. Była cała srebrna i miała taka fajną małą antenkę ze
                    stali nierdzewnej na dachu smile Radio prawie przez nia nie odbierałao,
                    ale co tam... ślicznie wyglądała smile No i nigdy mnie nie zawiodła. W
                    2006 roku jak były takie straszne mrozy nawet i po -30 stopni to ja
                    zawsze wsiadłam do niej, przekręciłam kluczyk i jechałam, nigdy się
                    nie zdarzyło żeby mi nie odpaliła chociaż stała całą noc pod
                    blokiem...

                    U mnie też szpital w domu, ale tym razem ja i mój mąż... A teraz
                    gimnastykujemy sie żeby dzieci nie zarazić. Powiem szczerze, że
                    wczoraj nieźle się wystraszyłam bo Piotruś tak dziwnie oddychał,
                    nosek miał jakis taki zapchany i próbował oddychac buźką... Już
                    myślałam, że zachorował, ale dzis rano obudził się uśmiechnięty od
                    ucha do ucha, wytrąbił butlę a teraz bawi się na macie... Więc chyba
                    tym razem jeszcze się udało...

                    Ja też mam świetną atmosferę w pracy, bardzo fajne dziewczyny, nawet
                    prywatnie sobie gdzies czasami wychodzimy.

                    Merryberry, jak lektura Poteczek...? smile Jest tego trochę... Powiem
                    Ci, że tak mnie jakoś nastroiłaś na wspomnienia, że sama odkopałam
                    nasz grudniowy i listopadowy wątek smile No i siedziałam do późna przy
                    komputerze a dziś gdyby nie mój tata to Misiu zaspałby przeze mnie
                    do szkoły. Oczywiście wyłączyłąm budzik i poszłam spać dalej...
                    Dobrze, że dziadek odwozi Michała do szkoły i przychodzi tak około
                    20-25 po siódmej to jakos sie wyrobiliśmy smile

                    Miłego dnia wszystkim smile
                    • marryberry Re: Mam nowe autko:)) 20.01.10, 09:42
                      oj oczytałam się tego oczytałam ale wart bylo załuje tylko ze wtedy
                      Was nie znałam i jestem pełna podziwu że tyle lat to trwa szkoda
                      tylko że niektóre dziewczyny sie wykruszyły jestem tez pełna podziwu
                      dla żabci niewiem czy bym sie nie załamała na jej miejscu a ona tak
                      zielnie walczyła i wreszcie ma swojego skarba mam nadzieje że
                      ploteczki beda jeszcze trwac wiele wiele lat moze doczekaja sie
                      nawet naszych wnukówwink
                      • bell1977 Re: Mam nowe autko:)) 20.01.10, 09:59
                        A to czy Ploteczki będą trwać to juz tylko od nas zależy smile
                        Jak na razie dzielnie sie trzymamy już ponad 2 lata smile
                        • malgosiek2 Re: Mam nowe autko:)) 20.01.10, 10:26
                          Oj po cichutku bardzo byłam pełna podziwu dla żabci,o jej walkę i
                          żal o smutki jakie się pojawiały na horyzoncie.
                          Ma kobita duuużo w sobie samozaparcia i ducha walki.
                          Ja chyba bym tyle tego w sobie nie miała,niestety dość często i
                          łatwo się poddaję w bardzo trudnych sytuacjach.
                          Ale i tak mniej w tej chwili niż jak byłam młodszawink
                          życie uczy nas pokory,hartuje na większość nieprzewidzianych
                          sytuacji i jakoś zawsze widzi się potem iskierkę w tunelu.
                          Bell,to moje pierwsze nowe autko.
                          Od początku miałam używane,ale w dobrym stanie.
                          Do mojego ulubionego auta należał opel omega kombi automat(miał
                          klimatronik,tempomat etc.)niestety jakiś niemiec mnie nie zauważył
                          na skrzyżowaniu i centralnie w bok (mój)się wpakował.
                          Były poprzestawiane progi,słupki i inne elementy,a na koniec w
                          warsztacie siadła elektronika co przy automacie niewesoło się kończy
                          i trza było sprzedać.Oj też mi żal tego auta do dziś i w ciemno bym
                          nabyła taki sam,jakby sie znalazł.
                          • malgosiek2 Re: No w końcu słońce zaświeciło!! 20.01.10, 10:39
                            w tym moim Szczecinie.
                            Bo od ponad tygodnia szaruga i ciemnica straszna,bo zwisały nam
                            grube śnieżne chmury nad nami.
                            A dziś właśnie zaświeciło słońce.
                            I od razu człek ma radość i miło się robi pomimo -8 za oknemsmile
                            • bell1977 Re: No w końcu słońce zaświeciło!! 20.01.10, 11:05
                              U mnie w centrum też słonecznie chociaż mroźno... smile
                              Ja, niestety znowu walczę dziś z katarem... chyba się wykończę sad
                              Poprosiłam mamę i już mi dostarczyła tabletki akatar zatoki, właśnie
                              łyknęłam jedna i mam nadzieję, że tak jak reklamują, szybko mi nocha
                              osuszy wink
                              A jak pogoda w innych regionach? Dziewczyny piszcie jak u Was za
                              oknem!
                              smile
                              • zabcia35 Re: No w końcu słońce zaświeciło!! 20.01.10, 13:37
                                Dzien dobry Kobitki kochane !
                                Malgosiek rozumiem Twoja radosc z nowego autka.Ja do tej pory od 10
                                lat mialam auto słuzbowe,teraz gdy musiałam pójsc na wielomiesieczne
                                L4 zostałam bez samochodu i byłam zmuszona kupić na czas siedzenia w
                                domu i wiem jak to raduje gdy ma się poczucie posiadania czegoś na
                                własność smile
                                Dziewczyny, dziekuje za słowa uznania dla mojej wytrwałosci i
                                samozaparcia,ale wierzcie mi, ze napewno kazda z Was znajac Wasz
                                silny instynkt macierzynski, równie wytrwale walczyła by o
                                szczescie.Zresztą w walce o szczescie jestem zaprawiona, udało mi
                                się mimo trudów,przeciwności i braku przychylności ze strony
                                otoczenia walczyć do konca o szczesliwy związek,przezyć porazkę i
                                koszmar rozwodu,ale dzięki temu stworzyłam związek który jest dla
                                mnie siła i sensem zycia tak jak dzieci.Teraz wszystko jest inaczej,
                                wszystko jest tak jak powinno być.
                                A oczekiwanie na cud narodzin, gdy wydawać się mogło na pewnym
                                etapie starań i ciągłych niepowodzeń, ze to abstrakcja wzmocniło we
                                mnie przekonanie ze nie ma rzeczy niemozliwych. No i sprawa
                                zasadnicza: musicie zdać sobie sprawe, ze bez Waszego wsparcia
                                niewiem czy dałabym radę!
                                Tymczasem Bubuś rośnie w oczach i kocham go do granic
                                mozliwości.Zapomniałam już o bólu porodowym i lękach ciążowych, ba!
                                zdarza mi się chwilami mysleć o ponownym złożeniu skrzeku i małym
                                różowym synusiubig_grin

                                Grochalciu!
                                Jak bedziesz w Lublinie KONIECZNIE wpadaj do mnie na kawkę !!!!

                                A u mnie mróz -7 stopni, wiec siedzimy w gniazdeczku i czekamy na
                                odwilż smile
                                Miłego dnia!
                                • marryberry Re: No w końcu słońce zaświeciło!! 20.01.10, 13:58
                                  dziewczynki drogie jeśli moge wam cos polecic na stany grypowe czy
                                  jakies przeziebienia to niezawodny jest gripex w saszetkach
                                  powtarzam SASZETKI nie tabletki ja lubie łapac wszystkie
                                  przeziebienia i nic mi nie przechodziło bez antybiotyku a gripex
                                  jest w stanie mi pomóc teraz naszczęscie jestem zdrowa choc nie wiem
                                  czy cięzarówka wolno go brac
                                • grochalcia Re: No w końcu słońce zaświeciło!! 20.01.10, 14:37
                                  Moniasmile

                                  jesli moj maz bedzie jechal tylko na krotko do Lublina(bo sesja) to sie zabiore
                                  i chetnie sie z Toba zobaczesmile

                                  a ja dzis bylam u przyjaciolki na kawie i wracajac od niej wpadlam w poslizg i
                                  wyladowalam w zaspiesmile no....wiec za telefon, ona przyjechala z lopata i
                                  popiolem i pomogla mi wyjechacbig_grin

                                  a jesli chodzi o samochody to w piatek moj Arek leci do Dortmundu. kupujemy tam
                                  vectre combismile 4-letnia. nigdy nie mielismy nowego samochodu. strasznie drogie sasad

                                  kupcie w lutym dziewczynki marcowa Oliwie, bardzo was proszesmile bedzie tam
                                  artykul o ciąży po poronieniu..moze przeczytacie znajoma historie????big_grinDDDD

                                  mam ferie! dzieci zawoze do zlobka i przedszkola na troszke i borykam sie z
                                  aleglym prasowaniem..oj, sporo tego..

                                  a chwalilam sie, ze od lutego bedziemy meic nianie dla Kajtusia???
    • bell1977 Witam mroźnie :) 21.01.10, 11:22
      Ale moje pozdrowionka dla Was cieplutkie oczywiście smile
      Wpadam tylko na chwilkę żeby sie przywitać bo wpadłam dziś w wir
      pracy, będę zmieniac pościel, która do 8 rano mrozi sie na balkonie,
      poodkurzałąm, ugotowałam zupkę i mam zamiar jeszcze pościerać kurze
      i umyć podłogi zanim Michał wróci ze szkoły. Tylko nie wiem na ile
      Piotruś zgadza się z tymi moimi porządkowymi planami smile Jak na razie
      leży na macie i gadaaaaa.... Buzia mu się nie zamyka smile To tak jak
      mamusi... smile
      Trzymajcie się cieplutko w to mroźne przedpołudnie smile
      • grochalcia Re: Witam mroźnie :) 21.01.10, 12:14
        Iza, ja tez sprzątamsmile

        ale ja mam jutro gosci, przyjezdza moja forumowa kumpela z innego forumbig_grin z
        forum po poronieniachsadwidzialysmy sie jzu na zlocie w maju, teraz przyjezdza
        ponownie i bardzo sie ciesze..jakos tak dziwnie sie porobilo, ze jakos wiekszosc
        moich najblizszych znajomych to osoby poznane przez forum....

        maz w nocy lecisadboje sie latania i nie ebde mogla zasnac z nerwow.

        żabcia, jesli zagladniesz-mam pytanko, czy ewentualnie moglabym wpasc do Ciebie
        na godzinke w poniedzialek dopoludnia???? czy masz inne plany?? bo jesli
        mialabyc sile sie ze man spotkac to ja bym wpadla chetnie poznac mala Kruszynkęsmile

        i czy od Ciebie jezdza trolejbusy do centrum???? nigdy nie wiem jak sie nazywa
        ta ulica w centrum.ale to tam gdzie galeria Centrumsmile)))

        zreszta jeszcze zadzwonięsmile

        dobra, wypastuje p[odloge i lece smazyć mielonesmile
        • malyduszek Re: Witam mroźnie :) 21.01.10, 13:13
          A ja mam lenia. I to takiego, że nic się nie chce. Buba śpi więc mam chwilę. Remont wielkimi krokami zbliża się do końca. A do końca przyszłego tygodnia powinno być już po sprawie smile NARESZCIE!!!!
          U nas dziś pieczony kurczak. Właśnie marynuje się w lodówce.
          Bell fajnie, że Piotruś tak gada. Moją małą słyszałam jak byłyśmy u mojej nowej sąsiadki. Ona ma synka w wieku Buby(2 tygodnie różnicy). Normalnie tak się nam dzieć rozgadał, że aż się popłakałam z radości. W domu rzadko kiedy dane jest nam słyszeć jej głos. Jeśli już to z dziadziem gaworzy. Z mamą jakoś nie chcesmile.
          Miłego dzionka
          pa
          • bell1977 Re: Witam mroźnie :) 22.01.10, 13:09
            Cześć wszystkim.
            Jak mnie dziś koszmarnie boli głowa... sad
            Z moich wczorajszych postanowień porządkowych nie umyłam jedynie
            podłóg, ale to dlatego, że pojechałam jednak z Piotrkiem do
            pediatry. Okazało sie, że jednak mam nosa a nie urojenia (jak już
            zaczęłam podejrzewać) Piotruś co prawda osłuchowo jest czyściutki,
            ale jednak gardło ma troszkę zainfekowane. Na szczęście wystarczy
            haskosept, cebion, tetrisal do noska i syrop Pulneo i powinno
            wystarczyć. Teraz cieszę się, że pojechałam z nim jednak bo kto wie
            co by sie z tego rozwinęło dalej...
            Miłego dnia smile
            • ognista998 Re: Witam mroźnie :) 22.01.10, 20:52
              witajcie! u mnie wszytko okwink mam trochę mało czasu i doba za krótka ale
              zadowolona jestemwinkwink pozdrawiam
        • zabcia35 Re: Witam mroźnie :) 23.01.10, 16:34
          Grochalcia czekam na Ciebie w poniedziałek dopołudnia.
          Jutro zadzwonie to się umówimy i wytłumacze Ci jak do mnie
          dojechać.Pragnę na forum mimo wszystko pozostać choć trochę
          anonimowa wink
          Bardzo się cieszę na to spotkanie smilesmilesmile

          W ogóle myslałam ostatnio że mogłybyśmy zorganizować jakiś nasz
          ploteczkowy ,,zlot" letnią porą. Co o tym myslicie?
          • ognista998 Re: Witam mroźnie :) 23.01.10, 17:17
            zabcia miło by było się spotkać ale w moim przypadku to niemożliwe, na lato mam
            termin poroduwink
            • malgosiek2 Re: Witam mroźnie :) Oj bardzo mroźnie.. 23.01.10, 17:36
              u nas temp.o 9-10 rano ponad -15 st.W tej chwili jest -12,5 st.
              A Maksio od środy znowu chorysad
              Tym razem ucho i temp.mimo zakraplania ucha kroplami p/zapalnymi
              wczoraj miał nadal temp i ból.W końcu na tel.od lekarki wdrożyłam
              antybiotyk.A w aptece ma dobre układy i sprzedały Klacid od razu,a w
              poniedziałek doniosę receptę.
              Jednak szkarlatyna "wykańcza"ukł.odpornosciowy w dosć mocny sposób.
              Po wyzdrowieniu był tydzień w przedszkolu,potem tydzień w domu,a
              teraz 3 dni w przedszkolu(pon.,wt.,śr.)i znowu w domu chory.
              Na szczęście z przyjaciółą-sąsiadką sie dogadałam n/t opieki nad
              Maksiem,bo mąż i ja już za bardzo nie mozemy z wolnym szaleć.
              Autkiem już jechałam wczoraj do pracy i no cuudo.
              Kierownicę jednym paluszkiem się prowadzi,sprzęgło tylko lekko w
              sumie wcisnąć i biegi to samo.
              Wreszcie mam CD w wyposażeniu i mogę słuchać swoich płytsmile
              • marryberry Re: ciężarówki 24.01.10, 10:27
                pogubiłam sie chyba troche czy oprócz mnie i mai któras jest jeszcze
                w ciazy czy tyllko my zostałysmy acha no i chyba ognista prawda..
                • glorcia Re: ciężarówki 25.01.10, 11:11
                  Jeszcze ja 2 w 1! Termin na 23-go czerwca mam! smile
                  • marryberry Re: glorcia 25.01.10, 18:13
                    o kurcze zapomnialam o tobie upsss.... a tu na dodatek czerwcówka
                    tak jak ja ale wtopa...
                    • 1maja1 Re: po usg 27.01.10, 14:53
                      Dziewczyny, juz jestem po polowkowym usg, wszystko jest w najlepszym
                      porzadku, takze bardzo sie ciesze. Oczywiscie chcielismy znac plec,
                      maz to nawet sam sie spytal, czy jest szansa sie dowiedziec. Dziecko
                      nie za bardzo chcialo sie ujawnic, ale po paru zaczetach okazalo
                      sie, ze bedziemy miec coreczke, alez jestem szczesliwa!! Maz cos
                      wczesniej przebakiwal o drugim synie, ale usmiech mu z twarzy nie
                      znikal, jak sie dowiedzial, ze bedzie tatusiowa coreczka.
                      Pa!!!
                      • 1maja1 Re: po usg 27.01.10, 14:54
                        mialo byc zachetachsmile
                        • bell1977 Re: po usg 27.01.10, 18:04
                          Majeczka, gratuluje!!! No pewno, że tatusina córcia będzie, a Misiu
                          maminy synuś smile Super, że wszystko w porządku. A co u innych naszych
                          przyszłych mamusiek? Juz po USG połówkowym czy jeszcze przed?
                          Pozdrowionka i buziaczki zostawiam.
                          • frania-2009 Re: po usg 27.01.10, 21:09
                            dziewczynki jeszcze ja się melduję w dwupaku, mój dzidziuś bardzo
                            wyczekany niedługo pojawi się na świecie, oby nie w ten mróż,jestem
                            już w 36 tyg.ciąży i myślę, że na przełomie lutego/marca będzie z
                            nami maleństwo, już się nie mogę doczekać, tym bardziej że nie wiem
                            jak to jest mieć córeczkę, mamy już synka 20 mscy masmile)))))
                            pozdrawiam wszystkie mamuśki i przyszłesmile)))
                            • ognista998 Re: po usg 27.01.10, 21:26
                              a ja mam termin na 3 lipcawink 1maja1, a jakie to były zachęty?? bo mój dzidziuś
                              nie chciał się nawet ruszyć podczas usg...
                              • bell1977 Re: po usg 28.01.10, 08:33
                                Ja chyba jakaś chora jestem, ale jak czytam te Wasze wypowiedzi,
                                kochane ciężarówki, o USG, o tym, że wiecie juz jaka płeć, że
                                kopie... to czuję zazdrość... Nie chce już więcej dzieci a
                                jednocześnie tak bardzo chciałabym poczuć sie przez chwilę w
                                ciąży... Mam nadzieje, że nie pomyslicie sobie, że postradałam
                                zmysły...
                                Czy ktoś tez tak ma?!?! Czy to tylko ja oszalałam?!?!
                                Miłego śnieżnego, choć juz nie tak mroźnego (u mnie -3) dzionka,
                                kochane kobitki smile
                                • zabcia35 Re: po usg 28.01.10, 11:44
                                  Cudne wieści Majciu smile
                                  Bell A propos Twojego ,,problemu", na pocieszenie przypomnę, ze
                                  przecież znasz taka jedną z podobnym ,,zaburzeniem "wink
                                  Dziś w Dzien dobry TVN było o standardach w połoznictwie i prawach
                                  kobiet w ciąży.
                                  Poczułam takie znajome ukłucie w okolicy serca i lekki żal, ze mnie
                                  to już nie dotyczy.No i codziennie jest okazja, by żartowac, ze za
                                  rok będzie nasz synuś nosił ubranka po Bubie itp.
                                  Wiem, ze było by to totalne szalenstwo kolejne dziecko, ale nie
                                  zarzekam się jak żaba błota na wszelki wypadekbig_grin
                                  • bell1977 Re: po usg 28.01.10, 12:20
                                    Wiem, Monisiu smile Nawet rozmawiałysmy ostatnio na ten temat
                                    przeciez smile
                                    Co to jest z nami, że najpierw bardzo chcemy ciąży, płaczemy z
                                    początkiem każdego kolejnego cyklu, robimy tony testów ciążowych,
                                    biegamy na betę... później jestesmy w ciąży, czujemy radość,
                                    cudowyny dreszczyk emocji, czy to będzie chłopczyk czy dziewczynka,
                                    celebrujemy każdy dzień... A później mija 30 tydzień i coraz
                                    bardziej mamy tej ciąży dosyć, najlepiej żeby juz można było urodzic
                                    przytulić maleństwo, znowu wskoczyc w ulubione dżinsy... No a jak
                                    juz wreszcie urodzimy, mija kilkanaście dni - w cięższych
                                    przypadkach wystarczy kilka wink - słyszymy o ciąży koleżanki i znowu
                                    chcemy to poczuć!!!
                                    Ja juz raczej dzieci nie planuję więcej - chociaz jakby się trafiło
                                    to nie będzie przeciez żadnej tragedii - ale to ukłucie w okolicy
                                    serca, o którym napisałas Moniczko chyba juz zawsze będe czuła...
                                    • glorcia Re: po usg 28.01.10, 13:27
                                      Ja mam polowkowe 9-go lutego... ale chyba nie chce znac plci, niech
                                      bedzie niespodzianka smile
                                      Za 4 tyg. koncze prace... juz sie doczekac nie moge!!! smile
                                      Pozdrawiam wszystkich z deszczowego Londynu! smile
                                      • ognista998 Re: po usg 28.01.10, 18:15
                                        wiecie co?? jak już piszecie o ciąży....heh to ja jeszcze w jednej jestem....a
                                        już myślę o drugim Małym;P;P;P
                                        • 1maja1 Re: po usg 28.01.10, 20:11
                                          Dzieki dziewczynysmile Ognista, zachety polegaly na tym, ze pani
                                          przesuwala mi bardzo silnie po brzuchu tym przyrzadem, aby pobudzic
                                          mala do ruchu. Troche to mnie bolalo, bo mocno naciskala tym czyms,
                                          juz myslalam, ze mi dziecko przygniecie, ale w koncu powiedziala, ze
                                          definitywnie dziewczynka. Cieszymy sie bardzo, bo jesli kiedys
                                          zdecydujemy sie na trzecie dziecko, to juz nie bedzie takiego stresu
                                          co do plciwink
                                          MIlej nocki!
                                          • ognista998 Re: po usg 28.01.10, 20:22
                                            rozumiem...na pewno to musiało być nie przyjemne, ale w zasadzie działa...ja
                                            jestem w 18 tyg i już i od dość dawna czuję delikatne ruchy, zwłaszcza w
                                            nocy...i czasem jak sobie lekko nacisnę brzuch, to poczuję Małegowink) fajnie ze
                                            będziesz miała dziewczynkę, u mnie niestety jeszcze nie wiadomo, a bardzo jestem
                                            ciekawa, muszę się uzbroić w cierpliwość
                                            • frania-2009 Re: po usg 28.01.10, 20:55
                                              oj dziewczyny jak ja Was dobrze rozumiem, z tym pragnieniem
                                              ciąży.....ja mam dokładnie to samo, po pierwszym porodzie już za
                                              parę dni tęskniłam do tego stanu ciężarnej, super to ujeła Bellsmile

                                              jak byłam w ciąży z synkiem to już myślałam o następnym dziecku, i
                                              wyczekałam wkońcu do pierwszej owulacji i mam dzidzię z tego w
                                              brzuchu, a teraz wiem, że będę z mężem starać się o trzecie dziecko,
                                              ale za jakiś czas dopiero, bo praca czeka.........i najbardziej
                                              nielubię w sobie tej zazdrości jak słyszę, że koleżanka jest w
                                              ciąży, bo wtedy myślę sobie że ja też chce....
                                              i gdybym teraz wiedziała na 100 procent że już nie będę w ciąży, a
                                              wszystko możliwe, to chyba se smutku bym co dzień płakała...a tak,
                                              jest nadzieja jeszczesmile)pozdrawiam was
                                              • malyduszek Re: po usg 31.01.10, 21:47
                                                No to chyba ja upadłam na głowę. Nie chcę być w ciąży, choć przyznam, że dobrze by było gdyby Buba miała rodzeństwo. Ciąża była jednym z gorszych chwil w moim życiu - ten ciągły strach o małą, koszmary o tym, że ona umiera, że na usg nie zobaczę jak fika, jak jej bije serduszko. Wszystko troszkę ucichło dopiero jak zaczęła kopać (16tygodni 5 dni). Poród był trudnym przeżyciem psychicznym - brak postępu i zero reakcji (choć był mój lekarz, do którego chodziłam prywatnie), zakaz karmienia piersią (jak się okazało bezpodstawny) i trudny połóg. To wszystko sprawia, że jakoś nie tęsknię. Nie wiem, może to są oznaki depresji poporodowej. Jedno jest pewne za nic bym Buby nie oddała, choć nie raz mi ciężko. Mam tylko nadzieję, że uda mi się stanąć na wysokości zadania i ona będzie ze mnie dumna. Będzie wiedziała, że kocham ją nad życie.
                                                • envy85 Re: po usg 03.02.10, 22:34
                                                  Witajcie kochane!
                                                  oj Bell jak ja wiem o czym Ty piszesz... mam w pracy dwie koleżanki, które
                                                  właśnie są w ciąży i tak strasznie im tego stanu zazdroszczę. Uwielbiałam być w
                                                  ciąży, choć faktycznie już pod koniec było naprawdę ciężko. Myśl, że za kilka
                                                  lat będę w niej znowu pozwala jest cudowna i już nie mogę się tego doczekać smile
                                                  A póki co cieszę się z każdego dnia z Zosią. Czas biegnie, a moja mała córeczka
                                                  już stoi. Dzisiaj nawet puściła się jedną ręką. A jakie to małe stworzenie jest
                                                  kumate... normalne nadziwić się nie mogę, że takie maluszki już tyle rozumieją i
                                                  kombinują.
                                                  Trzymajcie się kobitki!
                                                  PS. a co do spotkania letnią porą, to ja jestem jak najbardziej za big_grin
                                                  • grochalcia Re: po usg 04.02.10, 11:05
                                                    mi też sie chce trzeciego dziecka...ale cichooooo, nie powiecie
                                                    nikomu?????planuje za rokbig_grin ale wszystkim powiem,z e wpadkabig_grinDDDD

                                                    żabcia, mozemy wpadac razem, chcesz???
                                                  • malyduszek Re: po usg 04.02.10, 20:21
                                                    Byłyśmy dziś z Bubą na szczepieniu WZW. Lekarka powiedziała, że mała wygląda na roczek a rozwojowo jest na etapie między rokiem a półtora roku. Powiedziała też, że się nie zdziwi jak w tym miesiącu pójdzie.
                                                    Cieszę się, że tak fajnie się rozwija, a jeszcze rok temu tak się o nią bałam.
                                                    Miłego wieczorku.
                                                  • 1maja1 Re: po usg 04.02.10, 21:10
                                                    Dziewczyny, na weekend sie przeprowadzamy (sprzedalismy w koncu
                                                    nasze mieszkanie, ufff...), wiec nie wiem, kiedy na nowym miejscu
                                                    bedzie podlaczony internet. Mam nadzieje, ze nie potrwa to dlugo.
                                                    Strasznie sie ciesze, ze zmienilismy miejsce zamieszkania (ale w tym
                                                    samym miescie), z tym, ze bede teraz miala daleko do znajomych no i
                                                    do sklepowsad No ale sama chcialam mieszkac z daleka od centrum, wiec
                                                    nie powinnam marudzic, jakos sobie poradze. Pa!!
                                                  • zabcia35 baby blues?... 05.02.10, 10:55
                                                    Grochalciu ja odpadam z tym wpadaniemsad
                                                    Od tygodnia przezywam trudne chwile, paniczny lek który towarzyszy
                                                    mi kazdego dnia meczy mnie bardziej niż ciezka fizyczna praca.

                                                    W ubiegły piatek, gdy połozyłam Bube do zmiany pieluszki moja Buba
                                                    nagle przerazliwie zapłakała.W ciagu kilku sekund zrobiła sie sina i
                                                    przestała oddychać.Lezała nieruchomo z szeroko otwartymi oczkami,
                                                    zacisnietą buźka...Nie pomagało dmuchanie w buźke, ani klaps.Wpadłam
                                                    w panike.To był najokropniejszy widok jakiego doswiadczyłam w zyciu.
                                                    Był moment ze myslałam, ze ją straciłam.Zadzwoniłam na pogotowie gdy
                                                    rozmawiałam z lekarzem odzyskała oddech i głosno zapłakała.Ale od
                                                    tego momentu nie potrafię na sekunde zostawic jej poza zasiegiem
                                                    wzroku.

                                                    Byłysmy u kardiologa na echo serca.Wszystko dobrze.Czeka nas jeszcze
                                                    neurolog 11 marca.

                                                    Od pierwszych tygodni ciązy towarzyszył mi lęk, ze mogę ją stracić,
                                                    gdy pojawiły sie plamienia i skurcze, potem ten test...

                                                    Teraz gdy mam ją już blisko i tulę mocno w ramionach ten lęk jest
                                                    jeszcze większy...
                                                    Nocami budze sie czesto i zagladam do łózeczka.Uwielbiam, kiedy w
                                                    nocy budzi mnie jej płacz bo jest głodna i wiem, ze wszystko jest
                                                    dobrze.
                                                    I licze tygodnie z nadzieją ze szybko minie przynajmniej pół roku sad
                                                    Ale ma na imię Wiktoria.Wiec wiem, ze to wszystko przetrwamy, ze
                                                    szybko z tego wyrośnie...

                                                    Sciskam Was serdecznie.
                                                  • malyduszek Re: baby blues?... 05.02.10, 19:09
                                                    Żabciu ściskam Cię mocno. Wiem co czujesz i wiem, że wszystko będzie dobrze smile. Musi być dobrze.
                                                    Kochana zobaczysz z malutką będzie wszystko dobrze. Może po prostu tak się zapłakała, że nie umiała się uspokoić. Małe dzieci oddychają znacznie wolniej niż dorośli, może po prostu to była ta dłuższa chwila.
                                                    Dobrze wiem co czułaś bojąc się czy donosisz małą. Miałam dokładnie to samo. Ale zobaczysz z każdym dniem będzie lepiej. A każdy jej uśmiech wynagrodzi wszelkie smutki. Trzymam za Was mocno kciuki.
                                                    dużo zdrówka
                                                    papa
                                                  • zabcia35 Re: baby blues?... 06.02.10, 09:06
                                                    Dziekuje Duszku, wiem ze mnie rozumiesz, bo pamietam ile sama
                                                    przeszłaś...
                                                    Moja Bubcia juz przesyła usmiechy świadome od tygodnia.Rozpływam sie
                                                    jak odpowiada na mój, swoim pieknym bezzebnym usmiechem.

                                                    P.S.
                                                    A zeby stresów nie było za mało to moja starsza corcia
                                                    zagoraczkowała do 39st i płakała do 3 nad ranem.
                                                    Ech ta zima, czy wreszcie kiedys sie skonczy?!
                                                    Buziaki i miłego weekendu
                                                  • marryberry Re: baby blues?... 06.02.10, 13:00
                                                    wreszcie dzis poznalam plec bedzie córciasmile tylko teraz trzeba
                                                    myslec nad imieniem wink
                                                  • ognista998 Re: baby blues?... 08.02.10, 17:08
                                                    gratuluję córciwink) ja jeszcze nie znam płci dziecka
                                                  • zabcia35 Kiedy wróciła u Was @ po porodzie? 09.02.10, 12:02
                                                    Dziewczynki wpadam na sekunde bo Buba zasneła.
                                                    Super wiadomosc, ze bedzie córcia smile

                                                    Kochane, kiedy dostałyście @ po porodzie?
                                                    Karmie Bube tylko piersią ( choć raz dziennie podaje Plantex, no i
                                                    doi smoczka uspokajacza), obecnie zaczał się 6 tydz po porodzie a ja
                                                    od 4 dni bardzo mocno krwawie.Brzuch boli jak przy @,ale leje się ze
                                                    mnie tak jak w 1 dobie po prodzie i żywoczerwono, nie moge wstać, bo
                                                    czuje ze ze mnie cieknie.Przepraszam za dosłowność,ale niewiem co
                                                    jest grane?
                                                    Charakter wydzieliny zmieniał sie już na żoltawo-brazowy,a tu nagle
                                                    w piątek po południu się zaczeło, a dziś jest najbardziej nasilone(
                                                    mam nadzieje, ze już gorzej nie bedzie).
                                                    Co o tym myslicie? Ratunku!
                                                  • bell1977 Re: Kiedy wróciła u Was @ po porodzie? 09.02.10, 14:25
                                                    Monisiu, ja tak jak Ci pisałam w sms-sie, urodziłam 11 września a @
                                                    dostałam 28 grudnia, czyli około 3,5 miesiąca po porodzie. Karmiłam
                                                    krótko i w dodatku przecież odciągałam pokarm a nie przystawiałam do
                                                    piersi.
                                                    Ale...
                                                    w 3 tygodniu po porodzie dostałam krwawienia i to dosyc obfitego,
                                                    było to wtedy jak zaczęłam odciągac pokarm. Na @ zdecydowanie za
                                                    wcześnie było, nawet jak na nie karmiącą mamę więc pojechałam do
                                                    gina. Okazało się, że to nie @ tylko macica zaczęła sie intensywnie
                                                    kurczyć a szyjka sie otworzyła i stąd krwawienie. Powiedział
                                                    równiez, że najprawdopodobniej macica niezupełnie się oczysciła po
                                                    porodzie bo szyjka szybko się zamknęła (po porodzie krótko krwawiłam
                                                    i małoobficie) i stąd jak zaczęłam odciągać powrót krwawienia.
                                                    Myślę, że powinnaś zgłosić sie do lekarza. Zrobi usg i powie jaka
                                                    jest przyczyna krwawienia.
                                                  • malyduszek Re: Kiedy wróciła u Was @ po porodzie? 09.02.10, 18:53
                                                    Ponoć z @ to kwestia indywidualna. Ja dostałam @ po 12 tygodniach choć nie karmiłam. Mama zaś mi mówiła, że pamięta jak dziś, że to było po 4 tygodniach, choć jeszcze wtedy mnie karmiła.
                                                    Jeśli Cię to martwi to zadzwoń do gina.
                                                    Mogę tylko dodać, że ja około 30 dni plamiłam i to dość mocno.
                                                  • glorcia Re: Kiedy wróciła u Was @ po porodzie? 11.02.10, 11:02
                                                    jakies 6-8 tyg po skonczeniu karmienia dostalam @. Ale jak pisza
                                                    dziewczyny - lepiej to sprawdzic u ciebie bo dziwnie wyglada z opisu
                                                    (w ramach lepiej zapobiegac niz leczyc).
                                                    Ja po usg polowkowym, wszystko ok... ulga... Plci postanowilismy nie
                                                    znac, takze bedzie niespodzianka znow (przy Tomku tez nie
                                                    wiedzielismy).
                                                    Pozdrawiam!
                                                  • marryberry glorcia 11.02.10, 11:52
                                                    wy to jestescie wytrzymali tylko pozazdroscicsmile ja bym chyba umarla
                                                    z ciekawosci do czerwca choc licze sie z tym ze na usg zdarzaja sie
                                                    pomyllki (niby u nas wszystko bylo widac jak na dloni) przynajmniej
                                                    teraz rozmawiajac o dziecku mozna ja nazwac po imieniu a tak to sie
                                                    mówilo raz jak o nim drugi raz jak o niej
    • bell1977 Witam powalentynkowo ;) 15.02.10, 10:09
      Jak minęły Walentynki?
      U mnie było tak szaro, nawet żadnej kolacji sobie nie zjedliśmy sad
      Poszliśmy z dziećmi na długi spacer, później obiad, później cały dom
      ludzi az do wieczora. A później byłam juz tak zmęczona, że marzyłam
      tylko żeby iść spać...
      Wczoraj cały dzień byłam jakaś taka przemęczona. Nie wiem czy to
      pogoda, czy po prostu kiepsko spałam w nocy a spałam naprawdę bardzo
      nerwowo, jakieś bzdury ciężkie takie mi się śniły... No a dzis jak
      Michał ma ferie i mogłam pospac to Piter obudził sie o 7:00 chociaz
      potrafi pospać do 8:00... Ledwo zwlekłam się z łóżka...
      Miłego poniedziałku...
      • malyduszek Re: Witam powalentynkowo ;) 15.02.10, 12:43
        Izuś i tak masz złote dziecko. Moja mała wstaje po 5 i nic na to nie pomaga. Wczoraj zasnęła koło 20 i budziła się co chwila. Niestety takie mamy uroki ząbkowania.
        pozdrawiam
        • bell1977 Re: Witam powalentynkowo ;) 15.02.10, 13:19
          Wiem Martusiu... Juz opeery dostałam od mojego taty wink
          Ale jakaś byłam wczoraj taka przemęczona, jednak dobry sen to
          podstawa, a ja co z tego, że spałam od 23:00 do 7:30 jak upociłam
          sie w tych moich pokręconych snach jak mops sad
          No ale nie ma co narzekać, wiem, wiem... i tak mam z Piterem
          Amerykę, że przesypia całą noc.
          A co u ciężarówek?
          • frania-2009 Re: Witam powalentynkowo ;) 15.02.10, 18:45
            witam Was kobietki, u mnie zaczął się 39 tydzień ciąży i już
            odliczam dni do porodu, tym bardziej się niecierpliwię, że moje 2
            koleżanki też czekają na poród teraz i obie będą mieć dziewczynki,
            czyżby wysyp panienek był?smile))
            no i imię, hmm ciągle myślimy jakie, chciałabym Wiktoria, Marysia,
            Róża..oj wiele jest ładnych, a mąż też ma swoje koncepcje....trudny
            wybór życiowysmile pozdrawiam Mamy i dzieciaczki oraz ciężarówki,
            piszcie jak się czujecie- bo ja jak czołg,hehe
            • bell1977 Re: Witam powalentynkowo ;) 15.02.10, 20:22
              Jejku Frania jak to zleciało, już 39 tydzień... To Ty nam tu zaraz
              urodzisz smile Ja nie donosiłam żadnej ciązy do 39 tyg smile Oba
              rozwiązania w 38 tyg.
              No to trzymam kciuki... Daj nam jakoś znac jak urodzisz smile
              • zabcia35 Natura wie najlepiej kiedy pora rodzić 16.02.10, 08:33
                Franiu czekamy na Twoją dzidzię smile
                , może kolejną Wiktorynkę wink
                A moja Buba daje mi w kość!
                Strasznie mi jej szkoda, bo bidulka cierpi z powodu kolki i
                własciwie cały dzien ma wzdety obolały brzuszek.Nie pomaga
                Esputicon, ani Plantex.Płacze dzien i noc z małymi przerwami.
                I wiecie co, zaczynam myslec o tym czy przypadkiem poród wywołany
                wbrew naturze wczesniej, nie jest tutaj sprawcą wszystkich
                nieszczesc.
                Moje dzieci rodziły sie tydzien po terminie, a Buba zostala wywołana
                na swiat na niemal miesiac wczesniej.
                Niewiem czy mam racje, ale natury nie nalezy popedzac i nigdy wiecej
                nie zdecydowałabym sie na takie rozwiazanie.
                Obserwuje niedojrzałość układu nerwowego i pokarmowego u BUbki,
                której nie miały moje dzieci urodzone wtedy gdy były na to gotowe i
                dały sygnał mojej macicy, ze juz czas...
                Marze o tym , by juz miała choc skonczone 3 msce.
                Grochalciu, juz nie uda m i sie zrobic fotki bez cieni pod oczami.No
                i słaniam sie jak cien ważąc już tylko 49 kg sad
                • marryberry Re: Natura wie najlepiej kiedy pora rodzić 16.02.10, 09:02
                  chyba zabciu masz racje z tym wywolywaniem ja tez podobno dalam
                  rodzica niezle w kosc swoimi kolkami a tez lekarka porod
                  przyspieszyla niby tylko o 10 dni ale zawsze to cos a probowalas
                  wikusi dawac espumisan teraz podobno jest w kropelkach i wdaje mi
                  sie ze jest to jeden z najskuteczniejszych leków na tego typu
                  dolegliwosci nie wiem tylko czu takim malenstwom mozna go podawac
                  • bell1977 Re: Natura wie najlepiej kiedy pora rodzić 16.02.10, 09:44
                    A zobaczcie u mnie, poród też wywołany, bo przeciez przebicie
                    pęcherza to wywołanie - prawda? A Piotrus wcale kolek nie miał...
                    Czasami nie ma wyjścia, mojej kuzynce w pierwszej ciąży nie chcieli
                    wywołać porodu chociaż była juz po terminie, kazali przyjść za dwa
                    dni... niestety wtedy jej córeczka już nie zyła, najprwdopodobniej
                    umarła rano w dniu, w którym kuzynka miała jechac do szpitala, bo
                    czuła, że coś się stalo w brzuchu i dziecko przestało sie ruszać...
                    Byłyśmy wtedy obie w ciąży, Ona ze swoją córcią martwourodzoną a ja
                    z Misiem. Nigdy nie zapomne tego strachu, byle nie przenosić, byle
                    urodzić jak najszybciej, jak już tylko maleństwo będzie bezpieczne...
                    Na szczęście teraz jest mamą super chłopaczka 9-letniego i ślicznej,
                    4-leniej dziewczyneczki.
                    A swoją droga to zobaczcie jak to jest, mówią, że na piersi dzieci
                    nie mają kolek, że to domena butelki, a moje dzieci butelkowe wcale
                    kolek nie miały, a Twoja Wiktorynka, Monisiu ma - jak piszesz
                    straszne problemy z brzuszkiem a pamietam, że siostra mojej mamy,
                    która karmiła piersią swojego synka a mojego chrześniaka męczyła się
                    z kolkami u małego do 5 czy 6 miesiąca!
                    Chyba jednak nie ma reguły... co ma być to będzie...
                    Monia a jak te problemy z bezdechami Wikuni? Polepszyło się coś?
                    Byłyście u neurologa?
                    • malyduszek Re: Natura wie najlepiej kiedy pora rodzić 16.02.10, 16:07
                      Żabciu kochana moja mała miała kolki po mleku które ją uczulało. Tak samo miała moja kuzynka karmiąca piersią. Odstawiła owoce, ziemniaki i czekoladę i jak ręką odjął. Może Twoja malutka też jest na coś uczulona co Ty jesz?
                • grochalcia Re: Natura wie najlepiej kiedy pora rodzić 16.02.10, 20:59
                  49??????????

                  rany!!!!!!!

                  ja tak 20 wiecejbig_grin

                  Kajtek tez mial kolki. musialam przejsc z piersi na sztuczny bebilon pepti i
                  przeszlo jak reka odjąłsad a rodzil sie dzien po terminie..wiec to nie ma chyba
                  znaczenia. ale zal patzrec jak dziecko cierpi i ja sie poddalamsad
                  • efii Re: Natura wie najlepiej kiedy pora rodzić 16.02.10, 21:55
                    ja osobiscie na kolki polecam sab simplex.wiem,ze ciezko dostac w Polsce ale
                    warto poszukac.najlepszy jest podobno ten z niemiec.nawet moglabym ci kupic i
                    wyslac jakbys w Polsce nie znalazla.
                    u mnie tez czas jakos szybko leci-Leon ma juz 9 miesiecy i tydzien.zaczyna
                    raczkowac,chociaz juz i tak go wszedzie pelno odkad zaczal pelzac.
                    pozdrawiam Was wszystkie smile kiss
                    • zabcia35 Efii 20.02.10, 16:46
                      Kochana Efii, jeśli nie sprawi Ci to kłopotu, bardzo Cię poprosze o
                      sab simplex.Słyszałam o tym preparacie i wiem ze jest niedostępny w
                      polsce szukałam na allegro sad
                      Sciagnij prosze pocztę na gazeta.pl
                      • zabcia35 Re: Efii 23.02.10, 14:45
                        Efii, nie dostałam od Ciebie maila z kontem.
                        • zabcia35 Re: Efii 23.02.10, 17:37
                          Efii, prosze odezwij się, bo chyba zbzikuje z ta kolką. Kolezanka
                          dała mi namiary na apteke internetową czeską, gdzie mozna to
                          zamówic, jesli to dla Ciebie kłopot, a wiem jak to jest z maluszkiem
                          i zupełnie rozumiem, to nie zawracaj sobie głowy, a ja zamówie w tej
                          aptece.Tylko daj prosze znac bo niewiem co robić, anie chce już
                          dłuzej czekac
                          • efii Re: Efii 23.02.10, 20:45
                            PRZEPRASZAM!!!!!
                            sab simplex wysłałam dziś z rana,wiec uważam,ze w ciągu 2-3 dni dojdą.
                            przepraszam,ze się nie odzywałam,ale wczoraj miałam z Leonkiem kontrole u
                            okulisty, bo jak miał 3 miesiące,to odkryli u niego różnice w źrenicach sadi niby
                            wszystko jest ok ale jutro jedziemy do szpitala na dalsze badania bo jedna
                            zrenica, w ciemnosciach,nie jest do konca zadowalajaca sad
                            i w sumie wczoraj kupiłam już sab simplex, ale prawie cały dzień u tego lekarza
                            i później już nie miałam siły iść wysłać uncertain strasznie mi głupio ,ale nie
                            zapomnialam o Tobie.a email z kontem dopiero ci wysle.pozdrawiam....
                            • zabcia35 Re: Efii PILNE! 24.02.10, 11:30
                              Efii zajrzyj proszę do poczty jak znajdziesz chwilkę.Pilne!
                              • efii Re: Efii PILNE! 28.02.10, 23:02
                                witam wszystkich smile
                                Dochodzę do siebie po tym szpitalu.spędziliśmy z Leonem tam 3 dni i chyba
                                wymęczyli go(i mnie)za wszystkie czasy.
                                okazuje się,ze ta różnica w źrenicach może być spowodowana wada jakiegoś
                                nerwu-nie koniecznie w oku.no i teraz szukanie igły w stogu siana.Leon przez te
                                3 dni miał robione-EEG,usg głowy i brzucha,rentgen klatki piersiowej i
                                boku,pobierana 2 razy krew,przez 24 godziny miał założone coś podobnego do
                                cewnika-miał przyklejony woreczek foliowy-a dalej jak cewnik.dodam tylko,ze
                                ciągle mu się to odklejało bo szalał w łóżeczku i ciągle zakładali mu nowe,wiec
                                miał mega czerwona skore! sadno i miał badanie światłem ultrafioletowym,i okazało
                                się,ze ma jakaś biała plamę na pół policzka -widoczną tylko w tym świetle sadsami
                                niewiedza co to sadbyła u niego pani neurolog i okulista.wszyscy mówią,ze jest
                                OK-ale nadal muszą szukać sadi tak na serio to ja już nic nie rozumiem sadnarazie
                                co nam zostało to uzbroić się w cierpliwość i czekać na wyniki krwi,moczu i EEG.
                                dostaliśmy tez skierowanie na zabieg CMR tylko ja na polskich stronach nic nie
                                mogę znaleźć sadbędę musiała gdzieś poszukać sadmartwi mnie to,ze to CMR robione
                                jest w narkozie sadmacie jakieś doświadczenie z narkozami u dzieci???miały wasze
                                dzieci kiedykolwiek narkozę???
                                nie mam siły....
                                ciężko mi...
                                pozdrawiam
                                • efii Re: Efii PILNE! 28.02.10, 23:02
                                  PS.mam nadzieje,ze Sab Simlex dotarł do Zabci smile
                                  i ze pomaga... smile
                                  • bell1977 Re: Efii PILNE! 01.03.10, 08:03
                                    Efii, strasznie mi przykro, że małego tak wymęczyli sad
                                    Mam nadzieję, że już więcej nie będzie musiał przechodzić takich
                                    stresujących pobytów w szpitalach. Co do narkozy u dzieci to nie mam
                                    doświadczenia, zapytaj może swojego pediatrę... A w ogólę to skąd te
                                    wszystkie badania? Coś przegapiłam? Pisałas wcześniej co sie stało
                                    Leosiowi? Współczuje Ci bardzo tych wszystkich problemów, wiem jak
                                    musisz to przeżywać.
                                    Ściskam...
                                    • zabcia35 Effi! 01.03.10, 15:49
                                      Efii przed minutą odebrałam przsyłkę smile Jestem Ci ogromnie wdzięczna!
                                      Wysłałam Ci przed chwilą maila na temat danych.

                                      Kochana wyobrazam sobie ile musiało Cie kosztowac emocji to wszystko
                                      co przeszłas z malutkim, ale zobaczysz ze wszystko bedzie dobrze !
                                      Masz to szczescie, ze mieszkasz w miejscu, gdzie są dobrzy
                                      specjalisci i diagnostyka na wysokim poziomie, wiec nie obawiaj się
                                      narkozy. Sa to malutkie dawki i bezpieczne.
                                      Zycze Ci zebyscie jak najszybciej mieli juz to wszystko za soba!
                                      Sciskam smile

                                      • blanka_1982 Re: Effi! 18.03.10, 20:01
                                        Mój synek miał przeokropne kolki. Początki to był istny koszmar. Nie pomagało noszenie, kąpiele, herbatki, zmiana mojej diety(karmiłam piersią)...nic! Życie mni uratowały krople Esputicon, poprawa była natychmiastowa. Podobno nie na każde dziecko to działa, ale w razie problemów, to próbuje się wszystkiego, nie? Podawałam też wywar z kopru włoskiego, ale taki z apteki, sama zaparzałam, kupowane herbatki nie działały.
                                • malyduszek Re: Efii PILNE! 03.03.10, 08:12
                                  Droga Efi, badanie CMR to rezonans magnetyczny. Jest on dokładniejszy niż tomografia komputerowa. Badanie będzie dokładne jeśli leży się nieruchomo na takim łóżku. U małych dzieci może być z tym kłopot, pewnie dlatego narkoza. Zapytaj się o szczegóły lekarza rodzinnego czy prowadzącego w szpitalu.
                                  Znalazłam coś takiego zdrowie.med.pl/bad_obraz/rezonans.html
                                  Mam nadzieję, że wszystko szybko i pomyślnie się zakończy.

                                  Dziewczyny mam pytanko odnośnie żłobka. Miałyście jakieś doświadczenia w tym temacie? Jak wygląda dzień maluszka i opieka nad nim. Ile osób było w grupie i ile opiekunek. Nie wiem może jestem przewrażliwiona, ale wydaje mi się, że w tej chwili Buba potrzebuje ciągłej opieki. Nie umie się bawić sama, a jeśli czymś się zajmie to na chwilę i koniecznie ktoś musi być obok.
                                  • glorcia Allo! Jest tu kto??? 15.03.10, 12:26
                                    watek spada!
                                    nie bylo mnie troche, wakacje itp. brzucho rosnie, 14 tyg mi zostalo!
                                    Mam nadzieje, ze Leonek ma sie lepiej, pobyt z malym w szpitalu
                                    musial byc wyczerpujacy psychicznie... miejmy nadzieje, ze znajda to
                                    cos, jesli to w ogole jest tam gdzies i wszystko sie szybko wyjasni!
                                    Jesli chodzi i zlobek, moj maly byl od 10-go miesiaca i uwielbial.
                                    Teraz ze mna w domu, bo ja juz nie pracuje do konca ciazy, a koszta
                                    zlobka tu nie male... sad
                                    Nie wiem, czy kazdy ma taki sam program dnia, ale zapewne podobne.
                                    Najlepiej skontaktuj sie z kilkoma i zapytaj.
                                    Pozdrawiam wszystkich!
                                    • zabcia35 :( 20.03.10, 18:00
                                      Jestesmy po wizycie u neurologa.Pani dr bardzo dokładnie i długo
                                      badała Bubkę,zadawała mnóstwo pytan.
                                      Niestety okazało się, ze moje obawy sie potwierdziły.
                                      Trochę ugieły się pode mną nogi gdy powiedziała :Musze być z panią
                                      szczera... Dalej to już byłam gotowa na wszystko.
                                      We wtorek mamy usg główki i bedziemy umawaiac się na EEG.
                                      Mimo wszystko mysle pozytwnie bo juz wiele razy wazyły się nasze
                                      losy i udawało się i wszystko było dobrze...Teraz tez musi! Teraz
                                      szczególnie bardzo musi...
                                      Ostatnio tak bardzo brakuje mi sił jak wtedy gdy czekałam na cud ze
                                      zajde w ciąże, potem na zdrowe dziecko po nieudanym tescie
                                      potórjnym.Pęka mi dziś głowa.
                                      Sciskam Was.
                                      Effi napisz prosze co z Leosiem ?
                                      • malyduszek Re: :( 20.03.10, 20:11
                                        Żabciu kochana uszy do góry. Wszystko będzie dobrze. Piszesz nieudany test potrójny. Ale nie miałaś wyniku 1:1. To oznacza, że u Ciebie wcale nie musi być źle. To tylko statystyka. Najlepiej obrazuje to np skuteczność prezerwatyw 98%, czyli 2 kobiety na sto zachodz ą w ciążę używając tej metody to znaczy, że prawdopodobieństwo jest jak 1:50. A mimo to miliony osób z tej metody korzysta. Czyli wcale źle nie jest.
                                        Tobie NIE WOLNO, powtarzam, NIE WOLNO myśleć, że jesteś tą jedną, wśród grupy statystycznej u której coś będzie nie tak. Wszystko będzie dobrze. Dzieci czasem chorują i często z wielu rzeczy wyrastają. A Buba jest dzielna i silna i da sobie radę.
                                      • efii Re: :( 25.03.10, 21:21
                                        Zabciu wiem co czujesz...
                                        ale musisz byc pelna dobrych mysli smileLeon tez mial usg glowki i EEG uncertain mila tez
                                        rentgen i rozne kontrole i ciagle chodzimy na rehabilitacje bo mial spiczaste
                                        stopy-znaczy ciagle trzymal "obciagniete"stopy i stawal tylko na paluszkach uncertain
                                        teraz juz coraz lepiej jest.w poniedzialek za to idziemy na ten rezonans
                                        magnetyczny sadstresa mam i narkozy sie boje.mam nadzieje,ze znajda to czego
                                        szukaja uncertain albo nie znajda-juz sama niewiem co lepsze sadtez czasami brak mi
                                        sil...ale musi byc dobrze-i u was i u nas smile
                                        leon zaczal raczkowac a teraz wstaje przy wszystkim...chyba zaczela sie
                                        najlepsza "zabawa"... smile
                                        • ognista998 Re: witajcie po długiej przerwie 26.03.10, 18:40
                                          no fakt, rzadko zaglądałam...zaraz nadrobię zaległościwink

                                          u mnie w porządku, jestem po usg ale nadal nie znam płci Maluszka. odwrócił sie
                                          tyłkiem i nie chciał pokazać co tam ma. ale zdrowy jest i tym się cieszę. u mnie
                                          masa zajęć szkoła, problemy zdrowotne miałam, ale teraz jest lepiej. pzdr
                                          wszystkich i postaram się cześciej zaglądać.
                                          ;*
                                          • envy85 Re: witajcie po długiej przerwie 09.04.10, 13:59
                                            Witajcie kochane!

                                            Wątek powoli zamiera sad Sama się też do tego przykładam, więc dziś biję się w
                                            pierś i nas odkopuję!

                                            Żabciu napisz jak badania córci, Efi Ty też mów szybciutko co z Leonkiem!

                                            U nas jakoś leci. Od marca siedzę z Zośką w domu i intensywnie pracy szukam, ale
                                            póki co nic nie wiem sad Kurcze, szczerze powiedziawszy to myślałam, że ciut
                                            lepiej mi z tym pójdzie. Najważniejsze, że Zosia się dobrze rozwija, zaczyna
                                            powoli stawiać swoje samodzielne kroki smile

                                            Tak wogóle, to czy nie powinny się już kolejne dzieciaczki "posypać" na ploteczkach?

                                            Pozdr,
                                            Ania
                                            • bell1977 Re: witajcie po długiej przerwie 09.04.10, 17:05
                                              Envy wypluj te słowa w tej chwili!!! Ja przed małpą jestem i nie
                                              dopuszczam do siebie innej myśli niż ta, że przyjdzie w terminie...
                                              A tak w ogóle to pozdrawiam wszystkich smile
                                              Buziole.
    • bell1977 (*) 10.04.10, 21:22
      To nie wiarygodne, że mogła zdarzyć się taka tragedia, że tylu
      wspaniałych i mądrych ludzi zginęło… i nasza para prezydencka… Można
      nie lubić polityki Lecha Kaczyńskiego, ale oboje z Marią Kaczyńską
      byli takimi ciepłymi i zawsze uśmiechniętymi ludźmi… co za strata…
      (*)
      … tylko tyle… brak mi słów…. sad
      • glorcia (*) 11.04.10, 09:03
        Brak slow... az wciaz nie moge uwierzyc...
        Poza tym ok, 10 tyg do terminu...
        • envy85 Re: (*) 12.04.10, 21:53
          (*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)...
          dla wszystkich
          • malyduszek Nowy dzień... 21.04.10, 20:21
            teraz to już raczej wieczór.
            Mała rośnie jak na drożdżach. Stawia pierwsze kroki. Teraz wszędzie jej pełno.
            Żabciu jak wyniki badań? Nic nie piszesz. Daj proszę znać.
            pozdrawiam serdecznie
            • envy85 Re: Nowy dzień... 27.04.10, 09:40
              Witam drogie Panie!

              ale ten czas zleciał... Zosia za chwilę skończy roczek smile Coraz więcej chodzi
              już sama i się taka kumata zrobiła big_grin

              A ja dostaję świra, bo już dwa miesiące w domu siedzę. Oby wypaliła nowa praca i
              udało mi się ją zacząć od maja.

              Pozdrawiam wszystkich!
    • glorcia oj cisza na ploteczkach... 04.05.10, 16:01
      Mi zostalo 50 dni do terminu, co oznacza, ze za 29 malenstwo juz nie
      bedzie wczesniakiem...
      czas leci, ja juz sie doczekac nie moge... wzielo mnie na
      przygotowywanie gniazda... pranie malych ubranek dzis popoludniu smile
      Co u wszystkich!? Ciezarowek i nie tylko?! Skrobnijcie cosik...
      • elutka24 Re: oj cisza na ploteczkach... 04.05.10, 16:08
        czesc glorciawink Ja do terminu mam jeszcze troche czasu...smile ale juz
        tak bardzo nie moge sie doczekac!!! Chcialabym,zeby byl juz
        lipiec,wtedy liczylabym juz tylko dni a nie ciagle miesiace!!wink jak
        przeszlas ciaze?? buziakismile
        • bell1977 Re: oj cisza na ploteczkach... 05.05.10, 09:11
          Wiaj Elutka smile
          Glorcia, ja wprost uwierzyć nie mogę, że to już... za chwilkę
          zostaniesz mamą po raz drugi... a tak niedawno starałyśmy sie
          wszystkie o maluszki, kurcze, trzeci wspólny rok nam leci...
          Ciekawe co słychac u innych naszych plotkareczek, Adady, Krispii,
          Mai i innych... Kiedyś kwitło tu życie towarzyskie a teraz strasznie
          cicho się zrobiło sad
          A kiedy pierwsze rozwiązania będą? Glori, Ty będziesz pierwsza, czy
          jest ktoś przed Tobą?
          Tak czy siak, ściskam wszystkich cieplutko i wiosennie smile
          Acha... Piotruś ma już cztery ząbki, 11 maja skończy 8 miesięcy i
          waży klucha prawie 10 kg!!!
          Jest słodki i kochany, pięknie je zupki, mleko i w ogóle wszystko,
          apetyt ma wilczy... Prawie nie płacze, możemy przy nim się wyspać i
          wszystko zrobić. W kwietniu, w Wielkanoc chrzciliśmy go, wszystko
          udało się znakomicie, bałam się, że będzie płakał, marudził, bo cały
          dom ludzi był, ale on tylko leżał w wózeczku i sobie wszystkich
          obserwował smile
          Buziole smile
          • elutka24 Re: oj cisza na ploteczkach... 05.05.10, 09:50
            Witaj bellwink ja tu widze,ze jestem nowabig_grin kto by pomyslal,ze sa tu
            forumowiczki z trzyletnim stazembig_grin To jest moje pierwsze dziecko i
            strasznie sie nie moge jej doczekacsmile A jak Twoj Piotrus ma juz 4
            zabki to bardzo szybko mu sie pojawilysmile moja siostra tez ma
            synka,tylko poltorarocznego;u jej malucha,z tego co pamietam,
            uzebienie pojawilo sie troszke pozniejsmile Ehh ciekawa jestem jaka ta
            moje malutka swineczka bedzie... do kogo podobnawink Ehh pocieszajacy
            jest fakt,ze te 6 miesiecy bardzo szybko zlecialy) pozostaly jedynie
            3smile I swiat stanie do gory nogamibig_grin
            • bell1977 Re: oj cisza na ploteczkach... 05.05.10, 10:41
              Nawet nie wiesz jak to szybko zleci smile Nie wiadomo kiedy i maleństwo
              będzie po tej stronie brzucha smile
              No fakt Ploteczki mają dosyć długi staż, ale my mamy dłuższy bo już
              wcześniej pisałysmy tylko na innych wątkach a później założyłyśmy
              sobie Ploteczki żeby w jednym miejscu zebrać nas wszystkie.
              Mam ndzieję, że kiedyś znowu nasz wątek odżyje i będzie w nim tyle
              wpisów co kiedyś, bywało że po kilkudniowej nieobecności na wątku
              trudno było nadrobić zaległości smile
              Dziewczyny wracajcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • marryberry [...] 05.05.10, 12:22
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • glorcia :) cos sie ruszylo :) 05.05.10, 17:52
                witam!
                ciaza przeleciala... ja juz nie raz wspominalam, ze w ciazy to ja
                byc nie lubie... lubie jej koncowy efekt, takze juz sie porodu
                doczekac nie moge!!!!
                Moj synek za kilka dni skonczy poltora roku... szok! 14 zebow, 11kg,
                niespozyta energia... !!!
                Merryberry rodzi przede mna, maja tez o ile dobrze pamietam smile oj
                pojawia sie nowe malenstwa niedlugo na watku!
                Ja juz tez powoli kompletuje torbe do szpitala... i mam nadzieje, ze
                malenstwo wyjdzie przed terminem smile
                • zabcia35 Re: :) cos sie ruszylo :) 05.05.10, 18:53
                  O tak! Dawno nie było tu tak tłoczno wink
                  Buba rośnie jak na drożdżach, waży już ponad 7 kg, ubranka nosi w
                  rozmiarze 80 cm big_grin
                  Ale nic nie dzieje się bez powodu, wisi przy cycu non stop !
                  Niestety noce nie wygladaja wesoło, budzi mnie 2-3 razy choc
                  ostatnio zdarzyło sie jej spac 6 godzin.
                  Jesteśmy po usg przezciemiączkowym. Wszystko ok smile Eeg nie udało nam
                  się zrobić bo mała nie chciała zasnąc, a badanie moze być wykonane
                  tylko podczs snu. Po 2 nieudanych probach poddałam się i pocieszam
                  się dobrym wynikiem usg.
                  Zresztą uspokaja mnie jej tempo rozwoju, które wreszcie jest
                  zadowalajace smile
                  Glorciu, niesamowicie zleciało ! Fajnie ze już masz z górki :0)
                  Ciekawe jak synio zareaguje na maluszka w domu ?
                  Czy ktos wie co u Effi i Malegoduszka ?
                  • malyduszek Re: :) cos sie ruszylo :) 05.05.10, 19:53
                    Żabciu jak byśmy chcieli mieć w nocy tylko 2-3 pobudki. Mała wstaje i co 20 minut. Różnie bywa. Poszłam z nią do prywatnie alergologa (pediatra twierdziła, że tak dzieci mają, że nie śpią i nie jedzą bo to ząbki, bo to kolka) i okazało się, że mała ma atopowe zapalenia skóry, alergię pokarmową a nie żadne ząbki i na dokładkę nietolerancję laktozy. Dzwonię do pediatry z wynikiem, czy dostanę skierowanie do alergologa bo tak i tak. Nie, mała dobrze przybiera na wadze więc nic jej nie jest, a wyniki są w tym wielku nieważne. Normalnie jak się nie wkurzyłam. Poszłam dziś do innej lekarki i nie dość że dała bez łaski to jeszcze zapytała się czemu tak późno skoro problemy są od 5 tygodnia życia. Wysłałam ją do koleżanki z popołudnia smile.
                    Oprócz kłopotów z alergią jest super. Mała ma 80cm. Waży 11kg. Ma 6 zębów. Idą kolejne 2. Sama stoi od 2 dni, a wczoraj zrobiła pierwsze 3 kroczki bez trzymania się kanapy.
                    Wiem wiem zachwyty tu wprowadzam, a Wy wszystkie macie to samo w domu na co dzień.
                    pozdrawiam serdecznie
                    PS. Żabciu strasznie się cieszę, że malutka tak fajnie się rozwija. Trzymam kciuki, żeby dalej tak było smile.
                    • glorcia Re: :) cos sie ruszylo :) 06.05.10, 08:52
                      Same pozytywne wiesci, jak milo smile
                      Ja tez jestem ciekawa jak Maly zareaguje na rodzenstwo. ostatnio
                      kilka razy spotkalam sie z kolezanka, ktora ma kilku tygodniowe
                      dziecko. Trzymalam je na rekach, synek podszedl, usiadl mi na
                      kolanie, pokazal palcem na malenstwo, powiedzial: "baby", poglaskal,
                      wstal, powiedzial: "Bye, bye baby" i poszedl smile Dobry znak, miejsmy
                      nadzieje, ze tak mu zostanie smile
                      • marryberry Re: :) cos sie ruszylo :) 06.05.10, 11:48

                        a mnie "przemiłe" panie moderatorki wygryzły z forum czerwcowego
                        teraz też z ploteczek usuwaja moje wpisy przeszkadzalo im ze nad
                        suwaczkiem mialam napisane imie dziecka teraz tego nie mam tylko sam
                        suwak i tez im cos nie pasi jedynie na forum rówiesnicy można mieć
                        tylke suwaków ile się chce i nikomu to nie przeszkadza dlatego nie
                        pozostaje mi nic innego jak się z wami pożegnać wpadne może czasem
                        tylko sobie poczytać bo teraz niby suwaczka nie wstawiam ale kto wie
                        czy też nie usuną...
                        • bell1977 Re: :) cos sie ruszylo :) 06.05.10, 12:27
                          Marryberry, spokojnie, przeciez bez suwaczka tez możesz pisać...
                          prawda? A wpisy usuwają jak ktoś ma zbyt duży suwaczek, a nie
                          dlatego żeby nie pisal na forum, co zrobić, przepisy... Dlatego nie
                          bierz tego do siebie, tylko pisz tu dalej, bo jak się dowiemy kiedy
                          maluszek pojawi sie na świecie??? Nawet nie próbuj znikać!!!
                          Jak cudownie, że znowu tu tak tłoczno, aż chce się pisać smile
                          Żabciu, jak jeszcze raz usłysze, że z Wiktorcią jest cos nie tak to
                          będę gryzła przez telefon!!! A co ja powtarzałam przez cały czas? I
                          widzisz, miałam rację, wiedziałam, że wszystko jest dobrze smile
                          Małyduszku, mocno trzymam kciuki żeby te wszystkie problemy minęły,
                          żeby Buba szybko wyrosła z AZS... Wiem co to znaczy, Michał to miał
                          (jak juz Ci wcześniej pisałam) i niestety Piotruś też bedzie miał
                          chyba takie atopowe skłonności. Ostatnio jak dostał wysypki na
                          szyjce i karku (nie dokońca wiadomo czy to potówki, czy alergia na
                          morele, chociaż pediatra stawia na potówki) to miesiąc się nie
                          mogliśmy z tym uporać, skóra robiła sie szorstka i wyglądała jak
                          poparzona, na szczęście kupiłam płyn Emolium P i juz po 5 czy 6
                          dniach praktycznie śladu nie ma po wysypce. Michał w życiu potówek
                          nie miał, Piotrusia też przecież nie przegrzewam, już raczej w druga
                          stronę... więc to chyba jednak kwestia wyjątkowo wrażliwej skóry...
                          i tłuściutkiej szyjki również wink
                          Glorcia pisz koniecznie jak sytuacja... już nie możemy się doczekać
                          rozwiązania - a tak w ogóle to bedzie chłopczyk czy dziewczynka?
                          Wiesz już?
                          Miłego dzionka smile
                        • frania-2009 Re: :) cos sie ruszylo :) 06.05.10, 12:31
                          i ja się dopisuje po długiej przerwie, nawet nie wiem czy mnie
                          pamiętacie...ja już po porodziesmile córeczka śliczna i ku mojemu
                          zdziwieniu miała prawie 4 kg,58 cm,a ja jestem szczupłą osobą, i
                          spodziewałam się drobniutkiej dzidzi,
                          dostała 10 punktów, a poród był ekspresowy 1 godzinasmile moja Niunia
                          ma teraz 10 tygodni i szybko rośnie, a synek za 3 tyg. kończy 2
                          latka,
                          jedyne co mnie martwi to drobne czerwone krosteczki na twarzy
                          malutkiej, myślę że to skaza białkowa a moja pediatra powiedziała że
                          raczej nie, i że już odchodzi się od rygorystycznych diet u mam
                          karmiących no ale ja mimo to nie jem nabiału,
                          Glorcia trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązaniesmile
                          Ognista a co u Ciebie i jak się czujesz?
                          miło poczytać co u Wassmile żabciu cieszę się że malutka zdrowo
                          rośniesmile)
                          pozdrawiam serdecznie was!
                          • bell1977 Re: :) cos sie ruszylo :) 06.05.10, 13:21
                            Franiu gratulacje!!! Kiedy urodziłaś? Pisz tu szybko wszystko, jak
                            poród, jak mały zareagował na siostrzyczkę, jak mała ma na imię? No
                            kawał kobity urodziłaś... cztery kilo i prawie 60 cm... Fiu, fiu...
                            Mój Piotruś urodził sie malutki, ale za to teraz szybciutko
                            nadrabia, waży juz prawie 10 kg i ma 72 cm długości a za niecały
                            tydzień skończy 8 miesięcy.
                            No własnie, wie ktos co u Ognistej? Kiedy Ona miała rodzić? Jakoś
                            chyba latem...?
                            Jesli chodzi o skazę i diety, to niestety, ale jak chce sie aby
                            dziecko wyrosło z alergii to bez rygorystycznej diety sie nie da...
                            ale faktycznie dieta "na wszelki wypadek" tez nie ma sensu, dlatego
                            nie ma wyjścia, najpierw diagnoza a później leczenie. I tu o wiele
                            łatwiejsze życia mają mamy karmiące butelką. No ale może to
                            faktycznie nie skaza tylko cos innego, może proszek do prania? Może
                            krem lub oliwka... Trzymam kciuki żeby to nie była skaza...
                            • zabcia35 Re: :) cos sie ruszylo :) 06.05.10, 13:41
                              Franiu gratulacje !!!!!!!
                              Malyduszku Buba powinna wyrosnac,miałam ten problem z Iza.Dobrze ze
                              poszlas do innego lekarza,tamtego najlepiej usun z kontaktów na
                              zawsze!
                              Grochalciu,brakuje Ciebie zbyt długo!!!!
                              • zabcia35 usmiech Buby :) 06.05.10, 13:50
                                Kochane Kobitki jesli macie ochote zagłosowac na nasz usmieszek
                                konkursowy bedzie nam miło.Wysyłam Wam na poczte link. Dla Bell i
                                Dziewczyn. które sa moimi znajomymi na NK wkleiłam na sledziku.
                                Z góry dziekujemy smile
                                • bell1977 Re: usmiech Buby :) 06.05.10, 17:04
                                  Monia, nie mogę się zarejestrować sad Ale jak tylko sie uda to oddam
                                  głos na ten cudowny uśmiech big_grin
                                  • efii Re: usmiech Buby :) 07.05.10, 00:09
                                    Witam witam i o zdrowko Panie pytam smile
                                    u nas wszystko dobrze-po tomografii komputerowej mamy dobre wyniki-pozostaly
                                    jedynie częstsze wizyty u okulisty.w maju mamy jeszcze tez zaliczyc
                                    neurologa.Leon rosnie jak na drozdzach i dzis bedzie mial swoje pierwsze
                                    urodziny smiledokladnie o 8:22 rano smilejest wlasnie po polnocy i rowny rok temu
                                    mialam wlasnie podawane znieczulenie smileale to zlecialo....ciesze sie,ze znow
                                    mozemy plotkowac smile
                                    pozdraiwam wszystkie i caluski sle kiss
                                    • glorcia Re: usmiech Buby :) 07.05.10, 10:13
                                      jak milo znow czytac wszystkich!
                                      Nie znamy plci malenstwa, bedzie niespodzianka smile
                                      niestety moj zoladek ma sie srednio od paru dni i zamiast lepiej,
                                      jest gorzej... dzis prawie wymiotowalam... oj juz nie moge sie
                                      doczekac porodu!!! smile
                                      Pozdrawiam wszystkich smile
                                      • bell1977 Re: usmiech Buby :) 07.05.10, 10:51
                                        Efii, sto lat dla Leonka smile I buziaków moc od ciotek z Internetu big_grin
                                        Glorcia, jak czytam co piszesz to od razu przypomina mi się jak
                                        czekałam 8 miesięcy temu na Piotrusia (a 10 lat temu z kawałkiem na
                                        Michaśka) i wtedy też nie mogłam sie już doczekać kiedy będzie poród
                                        i wiecie co... jak jestem chora na głowę bo niby zarzekam sie, że
                                        już więcej dzieci nie będzie, ale tak mi brakuje tego wszystkiego co
                                        towarzyszy oczekiwaniu na maluszka... Tego dreszczyka kiedy to
                                        będzie, tego szykowania małych ciuszków pierwszych dni w domu
                                        razem... Ale to chyba dlatego, że moi chłopcy nie dali mi popalić,
                                        jakbym tak nie przespała żadnej nocy prze pół roku to pewnie by mi
                                        sie odechciało wink
                                        Buziaki big_grin
                                        • envy85 urodziny :) 14.05.10, 10:00
                                          No to i moja Zosia już roczek skończyła! Dokładnie wczoraj o 21:45 smile
                                          Aż mi się łza w oku zakręciła jak jej "sto lat" śpiewaliśmy. Taka była malutka,
                                          a teraz już prawie biega i po schodach chce sama schodzić big_grin
                                          Efi najlepsze życzenia też dla Twojego Leonka!
                                          Franiu gratuluję!!
                                          Buziaki dla wszystkich mamusiek smile
                                          • efii Re: urodziny :) 16.05.10, 15:42
                                            dziekuje za zyczenia dla Leonka
                                            smile
                                            dla Zosi tez WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO smile
                                            dziewczyny gdzie sie podziewacie???
    • bell1977 Ło matko, ale spadłyśmy :( 25.05.10, 22:01
      Fajnie było ale sie skończyło sad
      Ploteczki ruszyły sie i znowu zastopowały. Dziewczyny gdzie
      Wy!!!!!!!!
      A tak w ogóle to buziole i spokojnej nocy wink
      • glorcia Re: Ło matko, ale spadłyśmy :( 28.05.10, 21:40
        widze, ze faktycznie ploteczki ledwo zipia... szkoda...
        polozna powiedziala, ze moje dziecko juz duze, jeszcze nie wpasowalo
        sie w kanal rodny, ale poniewaz duze, wszystko sie moze zdarzyc...
        Takze trzymajcie kciuki za moje szybkie i wkrotce rozpakowanie smile
        Pozdrawiam!
        • malyduszek Re: Ło matko, ale spadłyśmy :( 30.05.10, 07:53
          Glorciu szybkiego i sprawnego porodu. Zdrowego maluszka i wiele wiele szczęścia z bycia mamą.
          • bell1977 Re: Ło matko, ale spadłyśmy :( 30.05.10, 18:53
            Dziewczynki a co u Was słychać tak poza tym? U mnie leje, wode nam
            wyłączyli więc nie wykluczone, że Piotrek pierwszy raz w życiu
            pójdzie dziś spac niewykąpany smile Tak na prawde to mam nadzieję, że
            włącza bo sama marze o gorącej kąpieli... Jakieś wiosenne fanaberie
            mam. Humorek zmienny jak pogoda w marcu... Jeszcze trochę a chłopaki
            zaczną mieć mnie dosyć wink
            Buziaczki dla każdej z Was z osobna zostawiam kiss)
            • glorcia Re: Ło matko, ale spadłyśmy :( 31.05.10, 09:31
              Och... dzieki, mam nadzieje, ze wkrotce urodze smile
              Od kilku dni mam lekkie skurcze... pamietam, przy Tomku tez tak
              mialam kilka tygodni przed porodem... macica cwiczy... popijam
              herbatke z lisci malin i czekam smile
              W Londynie dzis pochmurnie, ale cieplo, dla mnie super, bo nie za
              cieplo. Dzis mamy wolne (glugi weekend na wyspie), jutro Tomek do
              przedszkola, a ja sprzatam i koncze pakowac torbe smile I w tygodniu
              dowioza lozeczko dla Tomka, tzw Junior smile A jego bedzie dla
              malenstwa smile Oj, dzieci rosna smile
              Milego dzionka! smile
              • 1maja1 Re: Ło matko, ale spadłyśmy :( 02.06.10, 15:35
                Witajcie dziewczyny, wieki mnie tu nie bylo, za co ogromnie
                przepraszam. Pokrotce napisze co u mnie slychac, otoz w lutym
                zmienilismy mieszkanie (teraz wynajmujemy) i jestem z tego powodu
                bardzo szczesliwa, poniewaz i mieszkanie i okolica to niebo a ziemia
                w porownaniu z poprzednim miejscem. No i od razu zycie nabralo
                nowych kolorowsmile W kwietniu zdazylam jeszcze odwiedzic rodzine w
                Polsce, a wracalam juz kilka dni po dozwolonym terminie, ale mialam
                zaswiadczenie od ginekologa, ze jestem w o tydzien mlodszej ciazy
                (policzyl wg OM, nie wg usg), takze udalo sie mala przemycicwink. I
                tak do terminu pozostalo mi juz tylko 9 dni, Michala mialam juz na
                swiecie 10 dni, a corce jakos nie spieszy sie na ten swiat. I
                wiecie, ze jeszcze nie mamy wybranego imienia? Normalnie nic nie
                mozemy wymyslic, ech, z imieniem dla Miska tez byl problem, w koncu
                padlo na Michala, ale juz po porodzie, ciekawe jak teraz bedzie,
                przynajmniej byl przez dlugi czas MarJankiem, a malutka nie ma nawet
                pseudo-imienia. W ogole traktuje to ciaze lightowo, nie to co przy
                Misku, kazdy dzien byl przezywany, tak mi sie wydaje i dluzyla sie
                tamta ciaza strasznie. A tu prosze, juz koniec i corcia lada moment
                bedzie z nami. MOja mama przylatuje w piatek na niecale 2 tyg,
                niestety dluzej nie moze, potem moj maz ma 2 tyg urlopu ojcowskiego,
                a 1 lipca przylatuje tesciowa na 3 tyg, takze sam poczatek mam
                zaplanowany, a potem to juz bedzie powazna jazda. Chodzi mi gl o
                opieke nad MIchalem, do zlobka ze wzgledu na koszty nie moge go
                poslac, wiec bedzie ze mna w domu mi pomagal przy siostrzewink A tak
                powaznie to naprawde mam obawy jak to bedzie, MIchal jest dosyc
                ruchliwym dzieckiem I wymaga duzo uwagi, wiec modle sie, zeby mala
                okazala sie bezproblemowym dzieckiem, bez kolek i takich innych
                kwiatkow. Ale wiadomo, co bedzie to bedzie i trzeba sie bedzie
                dostosowac, kazdy z osobna, hehe. No nic dziewczyny, nie bede was
                zanudzac, obiecuje pisac wiecej, a na pewno dam znac jesli cos sie
                zacznie dziac, a jesli nie zdaze (roznie to bywa przy drugim
                porodzie) to juz posmile Trzymajcie sie, pa!!
                • bell1977 Re: Ło matko, ale spadłyśmy :( 02.06.10, 16:14
                  Maju kochana, aż mi się łezka w oku zakręciła smile
                  Buziaczki dla Was kiss
                  • glorcia Re: Ło matko, ale spadłyśmy :( 02.06.10, 16:33
                    Hej Maju!
                    A ja mam termin za 21 dni... ale kto wie, malenstwo moze postanowic
                    wyjsc w kazdej chwili, mam szczera nadzieje, ze predzej niz pozniej,
                    bo mi ciezko!!!
                    My tez jakos imion nie mamy... kilka pomyslow, ale zobaczymy jak sie
                    urodzi, co bedzie pasowalo, szczegolnie, ze nie wiemy, czy to
                    chlopak, czy dziewczyna smile
                    Poza tym dzis upal w Londynie i ciezko mi... pije wode z lodem
                    litrami i sie trzymam jakos...
                    Pozdrawiam wszystkich!
                    • marryberry Re: Ło matko, ale spadłyśmy :( 03.06.10, 17:42

                      widze ze się ciezarówki pojawiły wiec i ja wpadłam na chwile termin
                      mam na jutro pierwsze odłamki czopa pojawiły sie 2tyg temu i tak co
                      kilka dni cos tam sie objawia brzuch czasem mnie pobolewa ale
                      skurczy brak więc chyba sie przeterminujesad boje się tylko cesarki
                      tym bardziej ze juz raz mi groziła miałam nawet ustalony termin na
                      23maja bo moje dzieko jakieś leniwe i nie chciało się obrucic na
                      szczescie fiknela ale dopiero w 38tyg no to chyba tyle jak urodze to
                      dam znac pozdrawiam
                      • malyduszek Re: Ło matko, ale spadłyśmy :( 03.06.10, 22:25
                        Dziewczyny trzymamy mocno kciuki z Bubą.
                        Z tego co pamiętam Buba też się przefikneła dopiero przed ostatnim usg. Lekarz mówił nawet, że to małoprawdopodobne, że fiknie, bo leży w poprzek. Widać maluchy fikają jak już przychodzi ich czas.
                        Im więcej czasu mija od porodu tym bardziej przekonujemy się, że Buba raczej zostanie jedynaczką o ile nie zostanie wetknięty palec Boży. Mi jakoś nie śpieszno do ciąży a mojemu M do nocnego wstawania do 2 dzieci. Buba jeszcze nie przespała nocy ciurkiem, choć nie je w nocy. Sukcesem były 3 noce z 1 wstawaniem, niestety ostro ząbkuje i nici ze spania. Dzisiaj mój M. powiedział, że ma jedno marzenie wreszcie porządnie się wyspać. Nawet jak śpię z Bubą w 2 pokoju budzi się jak mała płacza, więc oboje jesteśmy na czuwaniu.
                        Kolorowych snów.
                        • zabcia35 Re: Ło matko, ale spadłyśmy :( 11.06.10, 10:08
                          Witajcie!
                          Ciąże naszych kolezanek mijają błyskawicznie szybko, inaczej gdy my
                          same chodzimy z brzuszkiem i lękami o zdrowe maleństwo smile
                          U nas sielanka.Siedzimy z Bubą w cieniu świerka i czeresni i
                          chwytamy kazda chwilę smile
                          Na mysl o powrocie do pracy włos jezy mi się na głowie sad
                          Teraz to chyba jest najfajniejszy czas, gdy niunia jest juz taka
                          kontaktowa i słodka.Jak tu ją zostawic i iśc do pracy??? Nie
                          wyobrazam sobie tego póki co, a właśnie skonczył mi sie macierzyński
                          i jestem na wypoczynkowym
                          Musze się Wam przyznać, ze juz z zazdroscią spogladam na okragłe
                          brzuszki mam w letnich sukienkach, czekajacych na poród,
                          wypatrujacych pierwszych symptomów ze cos się zaczyna dziać.
                          Boże drogi, chyba zwariowałam, ale strasznie chciełabym jeszcze raz
                          być w ciąży, jeszcze raz czekać na druga kreseczkę, potem na usg aż
                          wreszcie na pierwsze skurcze!!!!!!
                          To jest jakaś wielka TAJEMNICA, MAGIA, trudna dla mnie do
                          zrozumienia, wobec której jestem bezsilna smile
                          Pozdrawiam Was upalnie smile
                          • 1maja1 Re: piatek, 11 czerwiec 11.06.10, 14:44
                            czesc dziewczyny, jak w tytule dzis data mojego terminu i nic sie
                            nie dzieje niestety. MOja mama jest juz tydzien i odlatuje w srode
                            no i mozliwe, ze nie zobaczy sie z wnuczkasad Mam jakies tam
                            sporadyczne skurcze jak np wczoraj wieczor juz myslalam, ze cos sie
                            zaczyna dziac no i niestety na paru lekkich skurczach sie skonczylo.
                            A taka bylam pewna, ze urodze w maju, hehe. Z jeden strony chce aby
                            cora sie juz urodzila, bo mi ciezko i jestem taka niezdarna, a z
                            drugiej to jak sobie wyobraze ile bedzie roboty przy dwojce dzieci
                            to mi sie wlos na glowie jezy. Chyba nie bedzie wyjscia i trzeba
                            bedzie poslac MIchala chociaz na 2 dni do zlobka. Caly czas sie
                            rowniez zastanawiam jak MIsiek przyjmie swoja siostre, myslalam, ze
                            nie jest zazdrosny, ale w miniona niedziele byl u nas moj brat z
                            roczna corka i kiedy ja wzielam na rece, MIsiek sie rozplakal no i
                            plakal rzewnymi lzami dopoki ja nie oddalam. No niezle.
                            Pozdrawiam Was weekendowo, pa!!
                            • marryberry [...] 12.06.10, 16:59
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • glorcia Re: piatek, 11 czerwiec 13.06.10, 12:14
                                no to jakos sie tym naszym dzieciom nie spieszy. ja mam 10 dni do
                                terminu, czyli dzis 38 + 4 i nic... a cierpliwosci brak... ciezko
                                mi, boli w pachwinie, poczucia humoru brak... wiem, ze bedzie nam
                                ciezko maju, w sensie, ze 2 dzieci do opieki, ale juz wole to niz
                                uczucie bycia wielorybem... ach...
                                pozdrawiam wszystkich!
                                • efii Re: piatek, 11 czerwiec 14.06.10, 22:53
                                  witam wszystkie Panie smileale sie ciezarowek narobilo smilemoze wlasnie ktoras sie
                                  "rozpakowuje" smile

                                  buziaki dla Was kiss
                                  • glorcia Re: piatek, 11 czerwiec 15.06.10, 09:59
                                    Ja wciaz 2 w 1, synek w przedszkolu, zjadlam lody na sniadanie i sie
                                    relaksuje smile A co smile Im mniej mysle o porodzie, tym milej dni
                                    mijaja smile
                                    Pozdrawiam wszystkich!
    • glorcia znow cisza na ploteczkach... 17.06.10, 09:48
      zastanawiam sie powoli, czy jest sens je ciagnac dalej???
      poza tym wciaz w 2-paku, 6 dni do terminu... mam dosyc!!!
      • 1maja1 Re: znow cisza na ploteczkach... 17.06.10, 12:19
        Glorcia, ja tez nadal czekam, jutro tydzien po terminie. W
        poniedzialek na spotkaniu z polozna proponowala mi masaz szyjki, ale
        odmowilam, z tego co slyszalam to niezle boli, wiec ludze sie, ze
        skurcze same przyjda, a tu nic sie nie dzieje cholera jasna! MOja
        mama wczoraj poleciala juz spowrotem, a ja mialam dzien wyjacego
        kojota, he he, normalnie lzy mi same lecialy i jakas taka
        poddenerwowana bylam. Dzis juz mi przeszlo, pogoda piekna, maly
        oglada in the night garden, no coz mamuska musi czasem sobie usiascwink
      • bell1977 Re: znow cisza na ploteczkach... 17.06.10, 12:20
        Glori, no co Ty!!!!! Oczywiście, że jest, póki ktokolwiek tu jeszcze
        zagląda... Czasu mało, dzieci absorbujące są, ciąże daja w kość,
        szczególnie latem... Do tego jeszcze nasza szara codzienność, ale to
        jest taki nasz azyl, miejsce gdzie my, stare staraczki zawsze możemy
        sie znaleźć. Jak nie będzie ploteczek, to gdzie się odnajdziemy??? sad
        Nie martw sie kochana, już niedługo... Jeszcze chwilkę wytrzymasz w
        dwupaku smile Całuję smile
        • glorcia Re: znow cisza na ploteczkach... 18.06.10, 16:22
          maju - ja 5 dni do terminu, wczoraj polozna wymacala, ze malenstwo
          juz wstawione w kanal rodny, gotowe do wyjscia, ale nic sie nie
          dzieje...
          Moj tez uwielbia in the night garden, i tez czasem (a szczegolnie
          ostatnio) wykorzystuje ten fakt, jak chce miec chwile dla
          siebie... smile po porodzie tez sie przyda smile

          Bell - ja to lubie sie pojawiac na ploteczkach, ale tak tu pusto
          ostatnio... gdzie sie wszyscy podziali???!!!
          Wiem, ze tu juz blisko, ale te ostatnie dni/tygodnie... ciagna sie
          niesamowicie...!!!

          Mam nadzieje, ze moze w ten weekend cos sie rozkreci... Maju, to co,
          rodzimy jutro razem???!!! smile
          • bell1977 Re: znow cisza na ploteczkach... 19.06.10, 11:07
            Maju, Glorciu, trzymam kciuki i czekam na dwa posty:
            Glorcia urodziła!!!
            oraz:
            Maja urodziła!!!
            Całus smile
            • glorcia u mnie cisza... 20.06.10, 16:46
              och... te ostatnie dni sa okropne... ile mozna czekac???!!!
              • bell1977 Re: u mnie cisza... 21.06.10, 15:03
                Ściskam Glorciu, wytrzymasz... smile
    • marryberry Re: Ploteczki IV 22.06.10, 14:37
      wpadłam tylko żeby się pochwalic ze jestem rozpakowana urodziłam 14-
      06 o 19:50 dzidzius 3750/56 teraz to juz nie mam czasu na nic nie
      dziwie sie wcale ze teraz na ploteczkach taka cisza skoro wszystkie
      mają małe dzieci mnie karolinka zabiera cały czas którego w ciazy
      miałam pod dostatkiem
      • bell1977 Re: Ploteczki IV 22.06.10, 21:06
        GRATULACJE!!! smile
        No jaka dorodna panna smile Może Maja z Glorcią też sie juz
        rozpakowują, czekamy na wiadomości o kolejnych ploteczkowych
        dzieciaczkach smile
        • glorcia gratulacje 22.06.10, 22:09
          ja wciaz w dwupaku... coz, czekam dalej, nie mam wyboru smile
          • 1maja1 Re: Mamusia po raz drugi:) 23.06.10, 14:42
            21/06 o 19:38 urodzila sie nasza coreczka, porod naturalny, bardzo
            szybki, bolesny owszem, ale to juz nie jest wazne. Malutka wazy 4010
            i ma 54cm, obie czujemy sie doskonale, od wczoraj w domu i jak na
            razie wszystko jest w porzadku. Postaram sie wpasc pozniej, aby
            troche wiecej napisac. Na razie ogarnelo mnie szalenstwo porzadkow.
            Ps. Gratulacje Maryberry; Glorcia, trzymam kciuki, abys nie musiala
            juz dluzej czekac!
            • bell1977 Re: Mamusia po raz drugi:) 23.06.10, 17:33
              Łaaaaaa!!!!! Super Majeczka big_grin Strasznie się cieszę, maleńka wielka
              kobitka! A jak Misiek zareagował na Twoją nieobecność w domu i
              powrót z takim pędraczkiem malutkim?
              Ściskam wszystkich, Glori czekamy na wieści o Twoim rozpakowaniu wink
              • glorcia gratulacje maju! 25.06.10, 10:21
                ja wciaz w dwupaku i cisza... ach, ale predzej czy pozniej sie
                rozpakuje, co nie?! smile
                • malyduszek Re: gratulacje maju! 25.06.10, 16:45
                  Dziewczyny GRATULUJĘ!!! Najważniejsze, że maluchy całe i zdrowe, cała reszta przyjdzie z czasem smile.
                  U nas sukces pierwsze przespane noce za nami. Jak się okazało wszystko przez laktozę, ale już mamy to pod kontrolą. Ściskam mocno i biegnę do maluszka - już niedługo buba skończy roczek.
                  • frania-2009 Re: gratulacje maju! 26.06.10, 23:33
                    i ja serdecznie gratuluję nowo upieczonym Mamom!!!!!
                    najważniejsze, że maleństwa są już na świecie, a Mamy mają poród za
                    sobąsmile, teraz tylko się upajać każdą chwilą z dzidziusiem, życzę aby
                    się zdrowo chowały!
                    moja córeczka ma już 3,5 miesiąca, ale to zleciało, codziennie
                    patrzę na moją Niunię i podziwiam ją, że jest taka kochana, spokojna
                    i słodziutka, chciałabym zatrzymać każdą sekundę z nią, malutkie
                    dzieci są takie kochane, ja mam coś takiego jak Żabcia, już teraz
                    patrzę z zazdrością na ciężarówki bo wiem, że narodziny dziecka to
                    coś magicznego, pięknego..po prostu CUD, no i bardzo bym chciała
                    mieć trzecie dzieciątko, ale narazie muszę wrócić do pracy i nawet
                    nie mogę pomarzyć o ciąży, niestety

                    pozdrawiam Was i miłych chwil z dziećmismile)
                    Ognista, a co u ciebie? jak się czujesz i co porabiasz?napisz coś
                    namsmile
                    • glorcia allo 28.06.10, 16:17
                      a ja wciaz w ciazy smile
                      mialam dzis masaz szyjki, nic przyjemnego, ale ok. Zobaczymy czy cos
                      zdziala smile
                      jak nie, w sobote rano ide na wywolanie... juz sie doczekac nie
                      moge... wiem iz to bardziej bolesne niz porod samoczynny, ale juz
                      mam dosc bycia w ciazy, szczegolnie ze za oknem +29c...
                      pozdrawiam!
                      • 1maja1 Re: allo 28.06.10, 20:00
                        Hej Glorcia, trzymaj sie! MI masaz szyjki pomogl, mialam robiony o
                        godz. 15, rozwarcie wtedy bylo juz na 3cm, a o 18 juz na 9cm. Dla
                        mnie sam masaz nie byl bolesny, ale tez nic przyjemnego, hehe. W
                        ogole u mnie zaczelo sie tak, ze z niedzieli na poniedzialek zaczely
                        sie skurcze, trwaly cala noc, ale nad ranem gdzies sie ulotnilywink
                        Wiec dzwonie natychmiast do poloznej, ona mnie umawia na masaz. W
                        samo poludnie skurcze pojawily sie na nowo, jeszcze poszlam z
                        MIskiem na spacer, bo czekalam, az maz wroci z pracy, a tu skurcz za
                        skurczem, no ale nie bylo tak zle.
                        MOj P. to nawet nie chcial jechac do poloznej, tylko od razu do
                        szpitala, jak widzial co sie dzieje, a ja po masazu to jeszcze
                        chcialam na zakupy jechac, haha. No wiec po tym masazu skurcze byly
                        juz co 5 min, a ja nadal nie wierzylam, ze to juz, wiec maz prawie
                        sila mnie wyciagnal z domu, bo to juz byla 17ta, godz. szczytu, wiec
                        malo brakowalo a urodzilabym w aucie. Ja sobie nie wyobrazalam
                        porodu bez znieczulenia, pamietajac co sie dzialo ostatnim razem, no
                        ale fakt, ze wywolywane sztucznie skurcze sa strasznie bolesne. NIe
                        mialabym juz szans na znieczulenie ze wzgledu na rozwarcie no i poza
                        tym nie bylo miejsc na porodowce, wiec poszlam do centrum porodow
                        naturalnych i nie zaluje, bo bardzo fajne warunki tam mieli. Malutka
                        urodzila sie z raczka przy buzi, wiec troche peklam, ale zszyto mnie
                        profesjonalnie, takze od poczatku czulam sie komfortowo. A jesli
                        chodzi o coreczke to ona w ogole nie plakala, tylko patrzyla sie na
                        mnie szeroko otwartymi oczami i bacznie obserwowala, wygladalo to
                        komiczniesmile Dzis skonczyla tydzien, caly czas wlasnie rozmyslam co
                        to sie dzialo tydzien temu, ciesze sie ze mam to juz za soba.
                        Bell, Misiek dobrze zareagowal na siostrzyczke, usmiecha sie do
                        niej, glaszcze ja, oczywiscie przy mojej asyscie. Ja za nim przez
                        ten jeden dzien ogromnie tesknilam. Ale oznaki zazdrosci jednak sa,
                        no ale coz, przyzwyczai sie. Wysylamy go tez do zlobka, ale tylko na
                        pol dnia, mam nadzieje, ze to mu wyjdzie na dobre. Maz jeszcze ze
                        mna bedzie ten tydzien, a w czwartek przylatuje tesciowa. Mam chwile
                        czasu, aby sie zorganizowac do bycia mama dla dwojki wymagajacych
                        maluchow. No to sie rozpisalamsmile
                        Ps. W koncu mamy imie dla dziecka - Milena.
                        • bell1977 Re: allo 28.06.10, 21:51
                          Maju, aż mi ciarki po plecach przeszły jak czytałam Twó post smile
                          Ech... tak niedawno przeciez był wrzesień a ja miotałam się po domu
                          żeby tylko zacząć rodzić. Wieszałam firanki, myłam podłogi... No i
                          gdyby nie przebity pęcherz płodowy to pewnie bym jeszcze poleżała...
                          Z łezką w oku wspominam ten wrzesień i patrzę w kalendarz, że do
                          kolejnego już tak niedaleko... Piotrus bedzie miał roczek, jutro ma
                          pierwsze w życiu imieniny, raczkuje, pije z kubeczka waży ponad 10
                          kg i ma około 80 cm a taką małą pchełką był...
                          Uściskaj Milenkę, sliczne imię wybraliście, chociaż Michał i tak
                          najpiękniejsze smile No i Miśka - starszego braciszka też oczywiście
                          uściskaj i wycałuj od e-ciotki smile
                          Glorciu, jeszcze troszkę, kochana, wytrzymasz na pewno, może męża
                          zbierz do galopu, jakiś seks... podobno pomaga wink
                          • glorcia juz po! 01.07.10, 11:15
                            we wtorek urodzila nam sie dziweczyna smile 55cm, 4.27kg... latwiej ale
                            nielatwo... najwazniejsze, ze juz po i w domciu smile
                            Pozdrawiam!
                            • bell1977 Re: juz po! 01.07.10, 13:09
                              Glorcia, kochana gratulacje!!! Odpoczywajcie sobie kobitki teraz...
                              Buziolki smile
                              • efii Re: juz po! 01.07.10, 23:09
                                GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!
                                • 1maja1 Re: juz po! 03.07.10, 11:46
                                  Glorcia, gratuluje coreczkismile Jak znajdziesz chwilke to napisz jakie
                                  wrazenia z drugiego porodu, no i jak zycie z drugim bablem w domu?

                                  href="tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20748;29/st/20081223/d
                                  t/5/k/add1/preg.png[/img]">Moj Grudniowy Skarb</a>
                                  • malyduszek Gratulacje 05.07.10, 13:55
                                    Dziewczyny odpoczywajcie. Niech maluszek zdrowo rośnie. Wszystkiego naj...
                                    • zabcia35 Re: Gratulacje 05.07.10, 22:04
                                      Kochane moje !
                                      Gratulacje wielkie i uściski kiss kiss kiss
                                      • zabcia35 Piątek 09.07.10, 13:27
                                        Chyba trzeba będzie nam się przyzwyczaić do tego że panuje u nas
                                        cisza, potem nagle wpadamy wszystkie na pogaduszki i znów znikamy smile
                                        Piszcie co u Was?
                                        Malyduszku jak nocki Buby? Jakich sposobów uzywasz na przesypianie
                                        nocy?
                                        Ja od kilku dni z mniejszym lub wiekszym skutkiem testuje metodę na
                                        wypłakanie się. Owszem, jest skuteczna, ale nie na moje siły.Staram
                                        się wytrzymać jej płacz i żalenie się jak najdłuzej,ale nie zawsze
                                        mi się to udaje. Coraz czesciej udaje jej się zasnąc po krótkim
                                        marudzeniu i spac kilka godzinsmile Jestem dobrej myśli.
                                        Wróciliśmy wlasnie z wczasów nad morzem. BUBA miała kłopot z
                                        przyzwyczajeniem się do łózeczka turystycznego, do nadmiaru bodzców
                                        wzrokowo- słuchowych i dawała niezłe koncerty. Podróż zniosła nawet
                                        dobrze ( 9 godzin), ale warto było sie przemeczyć chocby ze wzgledu
                                        na cudna pogode i widok morza smile
                                        Jak tam świezo upieczone mamy?
                                        Jak mijaja Wam upalne wakacyjne dni ?
                                        sciskam Was serdecznie kiss
                                        • glorcia alo 11.07.10, 15:52
                                          Maju - latwo z dwojgiem nie jest, ale nie tak zle jak myslalam...
                                          trzeba sie dobrze organizowac i planowac... i jest ok smile zawsze tak
                                          mialam w zyciu, ze im wiecej rzeczy na glowie, tym lepiej sobie
                                          ukladam sprawy (bo jak wiem, ze musze cos zrobic i czas mam tylko
                                          teraz, to robie, nie odkladam na pozniej) smile
                                          jestem zaskoczona, bo tym razem karmie piersia w 100% (przy synku
                                          nigdy mi sie nie udalo, mysle ze dlatego, ze byl na intensywnej
                                          terapii przez kilka dni i tam butle dostawal...). Mala pieknie spi i
                                          przybiera smile
                                          Tylko te upaly mecza... ale aby do przodu smile
                                          • zabcia35 poniedziałek 12.07.10, 12:08
                                            Glorciu, gratuluję samodyscypliny.Masz rację, to podstawa zeby
                                            wszystko grało smile
                                            A ja jakoś mocno zatęskniłam za naszym forum i zagladam tu teraz
                                            codziennie.Bardzo brakuje mi Waszej obecności.Pamietacie jak
                                            siedziałysmy tutaj non stop, jak pisałysmy tyle postów, ze trzeba
                                            było otwierac kolejne czesci Ploteczek ? big_grin
                                            Tymczasem upałyspędzamy głównie w domu, wieczorem wychodzimy na
                                            spacerek. Ja uwielbiam takie lato smile Niech trwa jak najdłużej,
                                            pozwala mi na naładowanie akumulatorów smile
                                            Jak tylko czuje się zmęczona gorącem przypominam sobie ponura jesień
                                            i obrzydliwą zimę i szybko wracam do formy.
                                            Dzis Buba przespała do 6ej rano w swoim pokoju smile
                                            Piszcie !
                                            Sciskam.
                                            • glorcia hej zabciu 13.07.10, 17:28
                                              mi tez brak tych czasow, gdy nas tu pelno bylo... juz ponad dwa lata
                                              na ploteczkach... pamietam jak napisalam, ze mam 2 krechy na
                                              tescie... jak bylam w ciazy z synkiem... a teraz juz cora na
                                              zewnatrz smile
                                              czy ktos sie jeszcze stara o 2 krechy?
                                              Jak juz nieraz wspominalam: ja w ciazy byc nie lubie... stres
                                              psychiczny... i fizycznie tez mi nielatwo... ale uwielbiam miec
                                              malenstwo w rekach... porod tez spoko, bo trwa krotko... och...
                                              ale mysle, ze juz koniec, dwoje dzieci, chlopak i dziewczynka...
                                              warunkow finansowo-mieszkaniowych na wiecej obecnie nie mamy...
                                              • 1maja1 Re: hej zabciu 14.07.10, 16:18
                                                Ja jednak bede wchodzic na ploteczki zeby jakiegos posta rzucic od
                                                czasu do czasu, nawet jak nikt juz ich nie bedzie czytalwink Moja mala
                                                ma juz 23 dni i odliczam czas do konca 3 m-ca. Dla mnie ten
                                                poczatkowy etap jest trudny, nie lubie go, niecierpliwie sie szybko
                                                jak dziecko jest marudne, zadna pozycja mu nie pasuje i nie chce
                                                spac w srodku nocy. MIalam wlasnie jazde od 3 do 5 nad ranem, no ale
                                                coz, chcialam to mamwink Obecnie obydwa aniolki slodko spia a ja
                                                upajam sie chwila spokoju. Michal bardzo ciezko przezywa pobyt w
                                                zlobku, na razie jest po 2.5 godz, ale od poniedzialku idzie na
                                                ponad 5, strasznie sie o niego martwie, bo nie jest chwilami soba,
                                                wscieka sie o wszystko, jest zly itd. Milenka natomiast bardzo
                                                pieknie nam rosnie, ale niestety sporo ulewa, wczoraj to nawet tak
                                                chlusnela na przewijaku, ze mialam podejrzenia o refluks. Na razie
                                                sie to nie powtorzylo, ale i tak co zje to polowa przynajmniej jej
                                                wyplynie i od nowa karmienie, przebieranie i tak w kolko. Acha, i
                                                nie lubi robic kup do pieluch, za to czesto sie czai na przewijaku,
                                                aby w mamuske strzelic kupskiem. Misiek we mnie kupa strzelil raz,
                                                nie ulewal wcale, ale za to mial kolki i okropna zoltaczke, Milenka
                                                na razie kolek nie ma, wiec odpukac ominie ja przynajmniej to zlo.
                                                • malyduszek Re: hej zabciu 15.07.10, 17:42
                                                  Maju u nas ulewanie było skutkiem alergi pokarmowej. Może i u Ciebie coś w tym jest.
                                                  Żabciu mała przespała 5 nocy ciurkiem. Niestety zafundowaliśmy jej kilka koniecznych zmian. 1) mąż musiał wyjechać na 3 dni i dzieć się wystraszył i strasznie to przeżył; 2) pojechaliśmy na wesele jakieś 100km od domu i znów pogorszenie się spania - boi się zasnąć, płacze, zanosi się płaczem 3). zostawiliśmy ją na noc u dziadków - choć z dziadkiem spędza prawie cały dzień i to bardzo często - kilka razy w tygodniu jestem z nią u rodziców nie dała się im uśpić i wpadła w histerię - sama ją uśpiłam, ale znów jej się pogorszyło. Chcieliśmy ją zostawić u rodziców, żeby pojechać na ślub szwagra - niestety drugi raz już nie próbowaliśmy. Mam nadzieję, że niedługo jej się unormuje. W tej chwili śpi tylko z którymś z nas, o łóżeczku wogóle nie ma mowy. Na szczęście nocne pobudki są coraz żadsze, mam nadzieję, że niedługo łóżeczko wróci do łask.
                                                  serdecznie pozdrawiam
                                                  • malyduszek Re: hej zabciu 15.07.10, 17:44
                                                    A popo jeszcze sposobu na wypłakanie się u nas jest niemożliwy - mała ma szmery w serduszku i przy płaczu zanosi się i nawet zdarzyło jej się zachłysnąć płaczem(czy jakoś tak), w każdym bądź razie nie mogła złapać powietrza.
                                                    Wcześniej gdy usypiałam ją w łóżeczku siedziałam przy niej i opowiadałam jej bajki i śpiewałam kołysanki. I czekałam aż sama zaśnie. Troszkę marudziła, ale obyło się bez płaczu. Czasami też włączałam jej ulubioną płytę z piosenkami i głaskałam po głowie aż się uspokoi.
                                                  • bell1977 Re: hej zabciu 18.07.10, 17:04
                                                    Hej, hej!!! Ja tylko na moment przywitać się i pędze do Piterka.
                                                    Dzis wróciliśmy znad morza. Było cudnie, pogoda taka jakiej chyba
                                                    nigdy dotąd nie mieliśmy. Niestety Piotrus wrócił z ospą wietrzną.
                                                    Ma sporo krostek, które podchodza płynem i czerwone plamki, które
                                                    pewnie wkrótce podejdą... Na szczęście już sie znacznie ochłodziło
                                                    więc mam nadzieję, że szybko mu przejdzie.
                                                    Buziole dla naszych młodszych i starszych ploteczkowych milusińskich
                                                    i ich mam smile
    • bell1977 Hop, hop!!! 27.07.10, 21:59
      Ledwo nas odkopałam... Naprawdę! Tak "nisko" to chyba jeszcze nie
      upadłyśmy ;D
      Co słychać? U nas z dziećmi przynajmniej jest ok, Piotruś wyszedł z
      ospy dosyć szybko i bez większych problemów, jak tak popatrzeć z
      perspektywy czasu.
      Teraz mamy większe zmartwienie bo Artur stracił pracę sad W czwartek
      jedzie na spotkanie w sprawie nowej pracy więc jak ktos tu zajrzy i
      przeczyta to prosze, trzymajcie kciuki...
      Buziole smile (usmiechnięte mimo wszystko...)
      • malyduszek Re: Hop, hop!!! 30.07.10, 20:06
        Trzymałyśmy z Bubą kciuki mocno. Mam nadzieję, że pomogły.
        Pozdrawiam i życzę miłego dnia
        • bell1977 Re: Hop, hop!!! 31.07.10, 20:22
          Dziękuję... smile Na razie jest ok, mam nadzieję, że dalej tak będzie smile
          buziole smile
          • 1maja1 Re: Hop, hop!!! 10.08.10, 12:23
            Dziewczyny, gdzie wszystkie jestescie?? u mnie wszystko dobrze,
            dzien leci za dniem, Milenka wczoraj skonczyla 7 tyg, jest naprawde
            grzecznym dzieckiem, zadnych kolek, placzow po nocach, spi ladnie i
            w nocy i w dzien, na karmienie w nocy budzi sie srednio 2 razy, a
            chodzi spac pomiedzy 20-21, i sama zasypia, siedze chwilke przy
            niej, ale jak widze, ze zaraz bedzie odlatywac, to wychodze. Ladnie
            przybiera na wadze, tydzien temu wazyla 5400, niestety nadal ulewa,
            ale lekarz wykluczyl alergie na bialko krowie, takze odetchnelam.
            Ogolnie w porownaniu z MIskiem szybciej sie rozwija, ale ponoc tak
            jest u dziewczynek, moj MIsiek byl takim leniuszkiem, pamietam np.
            jak sie nie moglam doczekac kiedy w koncu bedzie samodzielnie
            siedzial, no i stalo sie to dopiero jak skonczyl 9 mcy, takze dosyc
            pozno. Do 13tej mam luzy, bo MIsiek jest w zlobku, maz go zawozi, ja
            go odbieram, po drodze najczesciej zasypia, wstaje najczesciej tak
            ok. 2h zanim wroci maz z pracy, takze jakos przez ten czas musze sie
            dwojka zajac co czasami nie jest latwe. Najczesciej jest to w
            momencie kiedy karmie MIchala, a mala sie budzi i rowniez domaga sie
            jedzenia. Misiek potrafi juz sam jesc, no ale np z zupa raczej nie
            da rady, wiec sie musze wtedy niezle nagminastykowac, zeby dogodzic
            i jednemu i drugiemu. NO i tak to po krotce wyglada. Myslelismy,
            zeby we wrzesniu jechac gdzies na wakacje, ale stwierdzilismy, ze z
            tak malenkim dzieckiem nie da rady, takze w tym roku bedziemy
            musieli sie zadowolic okolicami.
            Bell, a jak tam maz, udalo sie z ta praca? ja czytalam Twoj post,
            nie zdazylam nic napisac, ale myslalam o Wassmile Twoj Piotrus juz
            niedlugo skonczy roczek, zlecialo prawda? ja sie nie moge doczekac,
            az Milenka skonczy 6 m-cy.
            Glorcia, a ja Ty sobie radzisz? No nic lece, mala sie budzi, pa!!
            • bell1977 Re: Hop, hop!!! 10.08.10, 12:37
              Dzięki Majeczko smile Praca raczej będzie, pisze raczej bo jeszcze
              umowy w ręku nie mamy więc nie chcę zapeszyć. Teraz czekamy na
              telefon z kadr, maja wyznaczyć termin rozmowy i może wtedy podpisza
              umowę... tego nie wiem... Na razie wygląda to optymistycznie smile
              Piotruś jutro kończy 11 miesięcy, sama nie wiem kiedy to zleciało smile
              Cieszę się, że u Was ok, że dajecie radę smile
              Ściskam wszystkich i zmykam bo Piter sie obudził smile
              • malyduszek Re: Hop, hop!!! 19.08.10, 09:58
                Cześć,
                dziewczyny jak ten czas szybko leci. Małgosia ma już roczek, a tylko co po raz pierwszy ją zobaczyłam i przytuliłam. Rozwija się super, biega, zaczęła normalnie jeść. Od półtora tygodnia chodzi do żłobka. Jakiś czas temu lekarka stwierdziła u niej szmary w serduszku, ale najprawdopodobniej nie jest to żadna groźna wada serca i jest duża szansa, że szybko z tego wyrośnie. Na bilansie mała ważyła 11kg i miała 81cm wzrostu. Pozdrawiam serdecznie. Miłej końcówki wakacji
Pełna wersja