Dodaj do ulubionych

bardzo sie tego obawiam

12.01.11, 13:22
Hej,
bardzo chciałabym niedługo urodzić dziecko, marzę zeby byc mamąsmile. Jednak nie wyobrażam sobie porodu - tzn. nie samego porodu jako takiego ale całego pobytu w szpitalu. Jestem przewrażliwiona, raczej introwertyczka, jestem dosc nieśmiała. Czytam czasem te opowiesci na temat tego co się dzieje w szpitalach - jakies badania w obecności tłumów, otwarte drzwi w czasie badań, jakies masowe obchody ze studentami gdzie trzeba przed wszystkimi lezec bez majtek. No po prostu nie wyobrazam sobie czegos takiego. Nie chodzi o to, ze jestem jakas nadmiernie wstydliwa, nie mam problemu zeby isc do ginekologa ale nie wyobrazam sobie lezec w jakichs bólach i rodzić podczas gdy tłumy beda sie przewijaly przez sale. Czy naprawde jest tak zle z poszanowaniem intymności?
Obserwuj wątek
    • jantarowo Re: bardzo sie tego obawiam 12.01.11, 13:33
      Nie wiem i nie chce sie dowiedziecsmile
      Zanim zaszlam w ciaze juz wybralam prywatna klinike , w ktorej urodzilam.Bylo milo, czysto, prawie jak w domu tzn przytulne pokoje, zadnych tlumow.
      Przy drugim porodze wybor bedzie taki sam.Boje sie szpitali, boje sie, ze trafie na polozna lub lekarza, ktorzy maja akurat dzisiaj- wyjatkowo- zly dzien. itd.Nie dla mnie szpital i obym nigdy nie musiala sie tam znalezc.
      • cloverleaf Re: bardzo sie tego obawiam 12.01.11, 13:50
        No ja mam tak samo, a mogę wiedziec jaki prywatny szpital wybralas? Moze ja tez po prostu odloze sobie pieniedze, zaplace i nie bede stresowac sie po nocach. Zaczelam nawet myslec o porodzie w domu. Kiedys bylam w na izbie przyjec na ginekologii i bylo pelno ludzi, pani w okienku kazała mi przy wszystkich mowic co mi jest. Wtedy tak sie zle czulam, plakac mi sie chcialo i jak zobaczylam, ze mam tam krzyczec co mi jest przy wszystkich to zrezygnowalam i pojechalam wlasnie do prywatnego szpitala. No ale z drugiej strony przeciez placi sie te skladki, tyle sie mowi o rodzeniu po ludzku itd. ze mam jakas nadzieje, ze jednak nie jest tak zle w szpitalach.
    • musso4 Re: bardzo sie tego obawiam 12.01.11, 13:45
      takie sa realia w państwowych szpitalach, nie tylko na położnictwie ale na wszystkich oddziałach, w szpitalu nie jesteś człowiekiem tylko kolejnym przypadkiem, jak cię stać to radzę wybrać prywatną klinikę
    • krzysiowa_mama Re: bardzo sie tego obawiam 12.01.11, 14:00
      No to ja się nie zgodzę z przedmówczyniami. Ja rodziłam w państwowym szpitalu, nie dopłacałam nic za osobną salę i nie miałam opłaconej położnej.
      Wcześniej obejrzałam sobie salę porodową - ja jak raz byłam z moją szkołą rodzenia, ale podobno nie ma problemu, żeby się umówić indywidualnie. Porodówka podzielona była na "boksy" takie jakby małe pokoiki i to dawało poczucie prywatności. Przy porodzie tylko lekarz, położna ( u mnie co prawda było więcej osób, ale poród był ciężki - i były chyba 2 położne i pielęgniarka....ale niezabardzo pamiętam tongue_out) Nie było żadnych pochodów studentów, żadnych zbędnych osób i żadnego leżenia bez majtek przed wszystkimi smile. Na poporodowym tez nie było masowych obchodów ani badania na sali.
      Najważniejsze to podejść do tematu na spokojnie i bez zbędnych emocji: obejrzeć dostępne w Twoim mieście szpitale, wypytać znajome gdzie rodziły i jak było, sprawdzić na forach regionalnych jakie są opinie i nie stresować się - w końcu w szpitalu będziesz tylko parę dni, sam poród to parę godzin, a dzidziuś jest już na zawsze smile
      Nie pozwól, żeby jakieś bezpodstawne obawy powstrzymywały Cię w realizacji marzenia big_grin
      • kiri77 Re: bardzo sie tego obawiam 12.01.11, 16:25
        Ja porod w panstwowym szpitalu wspominam swietnie(lezalam 1/2doby na porodowce potem cesarka) tak jak mowi krzysiowa mama porodowka to boksy takie pokoiki i glownym korytarzem intymne zaslaniane parawanami, lazalam pod ktg przychodzila co jakis czas pielegniarka i zagladal lekarz czy wszytko ok. Lekarze przemili nawet zartowali zeby podniesc nas na duchu rzeczowi i kompetentni. Polozna nawet przyniosla nad ranem mojemu mezowi kawe bylismy w szoku. Po cesarce tez bylo super zmiany podkladow opieka, jan rodzilam wczensiaka i to co bardzo mi sie podobalo bylo ze lezalam na ginekologii a nie na poloznictwie razem z mamami i ich dziecmi trafilam do sali z 3 mamami innych wczesniaczkow nie widzialaysmy kobiet z dziecmi przy piersi bylo nam latwiej, wspieralysmy sie. Teraz wiem ze drugie bede rodzic w tym samym szpitalu i wiem ze w razie komplikacji zadbaja o mnie i dziecko.

        Obchody studentow sa w szpitalach uniwersyteckich -klinicznych, wybierz taka porrodowke ktora nie ma studentow.Bez majtek tez nie lezalam na obchodzie tylko musialam pokazac jak sie goi blizna ale to lekkie uchylenie majtek.

        Ja bylam przerazona pierwszym porodem nasluchalam sie "dobrych rad" jak to jest fatalnie ze nie milo ze brudno(wyobrazalam sobie myszy latajce po podlogach jak slyszlam opinie o panstwowych szpitalach hehehe ) a bylo bardzo milo czysto i przyjemnie. odwiedz porodowki popytaj sie jak jest smile
        I glowa do gory smile
    • decylia Re: bardzo sie tego obawiam 12.01.11, 16:45
      Nie we wszystkich szpitalach są studenci na praktykach. Wystarczy, że o to zapytasz. Są też szpitale, w których są pojedyncze sale porodowe w standardzie, nieduże oddziały, pokoje 2-3 osobowe z łazienką. W niektórych są też pojedyncze pokoje po porodowe za dodatkową opłatą.
      Do szpitala, na oddział położniczy możesz przyjść wcześniej, obejrzeć go sobie, porozmawiać z położną. W internecie są opinie na temat poszczególnych szpitali, więc możesz się wiele dowiedzieć. Niekoniecznie jesteś skazana na prywatną klinikę.
      • iwonagos Re: bardzo sie tego obawiam 12.01.11, 18:15
        Nie czytaj za dużo na forach. Spokojnie da się wytrzymać te kilka dni po porodzie. Rodziłam 2x w szpitalach państwowych i owszem, nie ma rewelacji, ale bez przesady...
    • jusiakr Re: bardzo sie tego obawiam 12.01.11, 18:15
      Zupełnie szczerze - też się tego bałam, wcześniej wstydziłam się iść do ginekologa faceta...

      Powiem Ci, że nie działo się nic takiego strasznego. Wybrałam szpital (państwowy), gdzie odwiedziny nie odbywają się w salach tylko w osobnym pokoju. Sale były 2 lub trzyosobowe, podczas badań zawsze drzwi były zamknięte. Może nie było parawanów, ale uwierz mi, żadna z osób (pacjentek) nie przyglada się innym.
      U mnie były studentki - tyle że ze szkoły pielęgniarstwa, nie chodziły na obchodach, ale były przemiłe i bardzo pomagały.
      W czasie porodu przez większość czasu była tylko położna, czasem wpadała lekarka. Gdy już Młody pojawiał się na świecie, było trochę więcej ludzi (pediatra, dodatkowa położna do dziecka, potem dodatkowa położna do mnie), ale wtedy działają hormony i o tym nie myślisz.
      Zwłaszcza, że to nie jest tak że wszyscy stoją i się gapią, tylko każdy ma konkretne zadanie do wykonania.

      Więc jak się zdecydujesz na bycie mamą to dowiedz się jak wyglądają zwyczaje w szpitalach w Twoim mieście, możesz zwiedzić porodówkę i wybierz ten, który stawia na ochronę prywatności.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka