brzdac22
12.04.13, 17:15
Dziewczyny - jak wiecie, nie wytrzymałam i poszłam w 23 dc (11 dpo) na betę.
Wyszła < 0,10 mlU/ml.
Załamałam się, ale trudno...
Następnego dnia - 24 dc (12 dpo- w sumie to po pozytywnym teście owulacyjnym) pojawił się brązowy śluz - jest do teraz...
Miałam tak tylko raz - w cyklu w którym byłam bardzo chora - miałam anginę. Wtedy 4 dni przed @ miałam brązowy śluz...
Teraz byłam zdrowa, wszystko się ładnie toczyło... aż do negatywnej bety...?
Czy po tym jednym nieudanym cyklu powinnam pędzić do gin?
Dociekać co z tym śluzem?
Czy to początek krwawienia (taki długi?)?
Sama nie wiem co mam myśleć...?
Wiem, że się jeszcze łudzę...