wesolutka3
05.01.05, 14:50
Powiedzcie mi drogie Pani jak sobie z nim radzicie?? czy od razu cieszyłyście
się że jesteście w ciąży?? Mnie od samego poczęcia dziecka przesladuje pech.
Cały czas się o coś martwie, czyms się przejmuję i to przychodzi samo. To
babcia byłą w szpitalu poważnie chora, to nie mam pojęcia jaką będę miaął
przyszłoć, czy będzie mnie stać na utrzymanie rodziny, mam wątpliwości co do
ojca dziecka ( on się bardzo stara i wiem ze bedzie dobrym ojcem itd) ale
mimo tego martwię sie. nawet nie mam z kim o tym pogdać, powiedziałąm mamie (
chciałąm sie wygadać) to powiedziałą masz co chciałąś i tyle, chłopak
twierdzi że będzie dobrze( ale on jest takim optymistą). Poprostu są momenty
że żyć sie odechciewa. Już nie raz przez mamę, czy nawet faceta ( drażni mnie
każde jego słowo wypowiadane na temat naszej przyszłości)zapaliłąm papierosa
( mimo że nie pale w ciązy), płacze co chwile( na chwile to pomaga). I tak
przez całą ciąże jestem smutna, płacząca, zdenerwowana, nie potrafię spojżeć
na nic z dobrego punktu, nawet fakt ciąży mnie tak nie cieszy jak inne
kobiety 9 jestem w piątym miesiącu). Prosze bardzo o radę co mam zrobić aby
choc troche cieszyć się z bycia w ciązy. Dziekuję