Dodaj do ulubionych

Dziś koczkodan nadszedł...kto startuje ze mną??

    • monias3 Wiecie, ze nawet nie wiem kóry mam dziś dc ? 25.06.05, 11:07
      Po prostu opuściłam mój cudowny notatniczek z wykresikami !!
      Niech żyje wolność!!!!!!!!!!!!!

      Ale przytualmy się ostatnio intensywnie.
      A Wy jak tam?? Z notatkami w ręku czy z kieliszkiem szampana vel truskawką ?
      • feema-to-ja Re: Wiecie, ze nawet nie wiem kóry mam dziś dc ? 25.06.05, 13:40
        Dopinguje Ci Monia ,zeby tym razem przytulanko przynioslo efekty.smile Masz racje,
        najlepiej wyluzowac i po prostu czerpac radosc z seksu.
        • monias3 Re: Wiecie, ze nawet nie wiem kóry mam dziś dc ? 26.06.05, 12:21
          Ale wiem jedno, znam siebie i im blizej terminu @ tym bde więcej myslała
          (niestety to chyba silniejsze ode mnie), o "efekcie".
          Póki co do @ daleko, czuje się świetnie i olewam to czy się udało czy nie...
          ( a za 2 tyg. pewnie znowu poczuje ten znajomy niepokój).

          Dziś od rana pogoda u mnie pochmurna, deszcz wisi w powietrzu, no chyba
          siedzenie w domciu bedzie.

          Ps. Dziś drugi dzień duphastonu. Biore go drugi cykl, ciekawe czy coś "ruszy" w
          moich plamienaich...

          Niestety muszę za chwil wyciągnąc twardy dysk i pożegnać się z Wami , mam
          nadzieje że na krótko.
          Papatki !!
          życzę bardzo przyjemnych starań: czułych , namietnych,rozkosznych,
          ekscytujących...itd, itp.
          • jolinek77 Re: Wiecie, ze nawet nie wiem kóry mam dziś dc ? 26.06.05, 21:39
            a co to takiego ten duphastonu czy to ma jakis zwiazek z progesteronem czy
            mozna to brac na własna reke czy niebardzo???
          • aga5556 Re: Wiecie, ze nawet nie wiem kóry mam dziś dc ? 26.06.05, 22:37
            Ja rzeczywiscie wylozowałam.Paradoks - im dłuższe oczekiwania tym spokojniejsze
            starania.Dlaczego?Chcę mieć drugie dziecko ale boję się poprostu.Z pierwszymi
            staraniami jest zupełnie inaczej.Życzę wszyskim przyjemnych i owocnych
            starań.Monias chciałabym bardzo zeby Ci się w koncu udało.Powodzenia
    • kamilaiartur Re: Dziś koczkodan nadszedł...kto startuje ze mną 27.06.05, 13:44
      Tak wiec ja sie tez dołączam. @ byla od 10.06. To pierwszy cykl naszych starań
      o drugie dziecko. Jeśli to staraniami można nazwać - działaliśmy tylko raz...
      nasz kochany synek chodzi spac o 22-23, a my potem padnięci zasypiamy albo
      razem albo na zmianę smile. Także mam wielką nadzieje ze sie udało (działaliśmy w
      dzień ojca hehehe) bo przy pierwszym dziecku wystarczył 1 raz.. Życzę Wam
      cierpliwości bo ja jej nie mam w ogole i szukałam juz czy moze sa jakies testy
      co wcześniej powiedzą niż w dniu spodziewanej @ czy sie udało.. Chyba nie ma..
      No wiec trzymam kciuki za Was!!! Oby nam sie udało!!
      • aga5556 Re: Dziś koczkodan nadszedł...kto startuje ze mną 27.06.05, 22:34
        Witaj Kamilo.U mnie trzecie starania o drugie dziecko.Ale my o pierwsze dziecko
        staraliśmy się ponad rok więc może trochę to potrwa. W jakim wieku jest Twój
        synek?Wiesz ja mam różne obawy jak poradzę sobie z dwójką maluchów. A co do
        testów owszem na niektórych nawet pisze, że robione na podstawie rannego moczu
        potwierdzają ciążę już po tygodniu.Tyle tylko, że nawet ulotki z testów
        ostrzegają żeby taką wcześnie wykrytą ciążę potwierdzić kolejnym testem bo 50%
        ciąż kończy się przed @.Więc żeby się dodatkowo nie stresować,lepiej poczekać
        do czasu kiedy powinna być @.Czekajmy cierpliwie.
        • aga5556 Re: Do Monias 27.06.05, 22:39
          Mam nadzieję Monias że szybko wrócisz z dyskiem bo smutnawo bez twojego
          humorku.
          • agaaga19 strania o kolejne dziecko 27.06.05, 22:48
            dziewczyny ja też staram się o drugie szczęście, pierwsze będzie miało w
            sierpniu 2 latka - córeczka, myślę że bardzo potrzebuje rodzeństwa, ja chciałam
            nawet mniejszą różnicę wieku, ale jakoś się nie udało, może wakacje będą
            bardziej owocne dla nas wszystkich
            powodzenia
            aga
            • aga5556 Re: strania o kolejne dziecko 27.06.05, 22:56
              Witaj Aga-ciesze się, że ujawnia sie kolejna mama starająca sie o drugiego
              Malucha.Oczywiście ja tradycyjnie zapytam-nie masz obaw?Żadnych?Bo wychodzi na
              to ze ja dziwna jestem, i tylko ja martwię sie jak to będzie z dwójeczką
    • aga5556 Choróbska-nie boicie sie? 27.06.05, 23:03
      Mam jedną ciążę bez problemów za sobą ale nie przechodziłam różyczki-nic o tym
      nie wiem, nie robiłam badań. Cytomegalia-mam małe dziecko więc może coś
      przynieść ze żłobka. Toxsplazmoza-nie mam na szczęście styczności ze
      zwierzętami. Czasami jak czytam o przygotowaniach kobiet do ciąży-badania na te
      wszystkie choroby to myślę sobie że może źle robie że się tym nie
      zainteresowałam. A Wy jak do tego podchodzicie? Zrobiłyście badania?Czy tylko
      ja "bez badań"?
      • kamilaiartur starania 28.06.05, 08:09
        Dziękuję za miłe przyjęcie.
        Mój synek ma 1 rok i 7 miesięcy - w listopadzie skończy 2 lata.
        Owszem boje sie jak sobie poradzę z dwójka małych dzieci - tym bardziej, że
        jesteśmy całkiem sami z mężem - mamy tylko babcię która nie jest w stanie mi
        pomóc przy dzieciach. Reszta rodziny daleko.. Ale jakoś sie bardzo nie martwię.
        Myślę, że jak Artur bedzie miał ponad dwa latka to juz duzo bedzie mozna mu
        wytłumaczyć (pewnie sie łudzę.. hihi) i jakos damy radę. Wiem jedno - jak
        wyrosnę z tych pieluch to bedzie mi bardzo cieżko podjąć decyzje zeby do nich
        wracać, poza tym mała różnica wieku to rewelacja - dzieciaki świetnie sie
        umieją soba wzajemnie zając, przynajmniej na początku smile (podglądam dzieci
        koleżanek).
        Także nie martw sie - mamy na pewno podobne obawy, jest i bedzie ich sporo, ale
        czy daletego warto dokładac decyzje o dziecku? No pewnie że nie smile
        Co do testów - uspokoiłaś mnie na dobre. Matko nie chciałabym teraz dowiedziec
        się ze sie udało a za tydzien przeżywac dramat. Czekam!!! Powiedzmy cierpliwie..

        Choróbska...Różyczka, cytomegalia, toxoplazmoza... pewnie masz rację ze
        powinnyśmy o to zadbać, ale ja tez bez badań, zarówno w pierwszej ciązy jak i
        teraz przed kolejną.. I chyba nie chce o tym myślec bo zacznę sie martwić. Mam
        tylko ogromną nadzieje ze nic złego sie nam nie wdarzy, żadna choroba do nas
        nie dotrze. Ale jak juz zajdę to na toxoplazmozę badania zrobię. Co do
        cytomegalii - nie wiem czy bedac w ciązy zrobienie badania coś da, ale sie tym
        zainteresuje. Różyczka - nie zdarza sie często, szczepić sie teraz nie bede bo
        trzeba by długo czekać po szczepieniu.
        Tak wiec wytrwałości w oczekiwaniu na brak koczkodana.
        • kamilaiartur Re: starania 28.06.05, 08:12
          Ale napisałam, hoho.
          Oczywiście decyzję o dziecku nie dokładać tylko odkładać..
        • agajak2003 Re: starania 28.06.05, 08:25
          Witaj Kamila!! Fajnie, że na forum pojawia się kolejna osoba starająca się o
          drugiego maluszka. Ja mam synka, który we wrześniu skończy 2 latka i zgadzam
          się z Tobą w 100%, że to najwyższy czas na postaranie się o rodzeństwo dla
          niego. Kubuś bardzo lubi dzieci i już dużo rozumie więc myślę, że nie będzie
          problemu z tym, aby pokochał brata czy siostrę. Wszystko zależy od tego, czy ja
          będę potrafiła rozdzielić swój czas pomiędzy dwoje dzieci, tak, żeby Kuba nie
          poczuł się odtrącony. Wiesz jak to jest-pojawia się maleństwo,przychodzi cała
          rodzina, żeby je zobaczyć a starsze dziecko przestaje się liczyć. Zdaję sobie z
          tego sprawę więc może nie popełnię błędu. Jeszcze tydzień muszę czekać, żeby
          zobaczyć czy coś wyszło z naszych starań - nawet nie myślałam, żę będę się tak
          denerwować mimo tego, że to pierwszy cykl starań. Bardzo gorąco pozdrawiamy
          Ciebie i Arturka

          Agnieszka i Kubuś
        • feema-to-ja Re: starania 28.06.05, 08:36
          po sczczepieniu na rozyczke trzeba poczekac trzy miesiace, wiec nie tak dlugosmile
        • aga5556 Re: starania 28.06.05, 10:22
          Kamilo moja sytuacja jest podobna-również jesteśmy sami z mężem, moi i jego
          rodzice daleko.
      • feema-to-ja Re: Choróbska-nie boicie sie? 28.06.05, 08:34
        a nie bylas szczepiona w podstawowce na rozyczke (ok 13 roku zycia)? Sprawdz w
        ksiazeczce zdrowia dziecka (jesli jeszcze ja masz). Moja gina zrobila mi i tak
        badanie krwi mimo moich zapewnien, ze bylam szczepiona. Lepiej nie lekcewaz
        rozyczki.
        • kamilaiartur Re: Choróbska-nie boicie sie? 28.06.05, 08:57
          Czy byłam szczepiona sprawdzę. Nie chcę lekceważyć, ale jeśli juz zaszłam..to
          nie mam co mysleć o szczepieniu. Jeśli nie - 3 miesiące to chyba dla mnie za
          długo, ale przemyślę.

          Niesamowite, że tak wiele osób mając dzieci w podobnym wieku stara sie o
          dziecko.. Dziekuję za miłe słowa Agajak2003 wink. Całusy dla Kubusia.
        • aga5556 Re: Choróbska-nie boicie sie? 28.06.05, 10:05
          Niestety mój rocznik nie był jeszcze obowiązkowo szczepiony-sprawdziłam.Przed
          pierwszą ciążą próbowałam się zaszczepić ale -o ironio! nie mogłam nigdzie
          kupić wtedy przepisanej szczepionki-były tylko potrójne dla dzieci i jakoś mnie
          to zniecheciło.Zresztą przeczytałam, że z szczepionkami w szkole to jest tak że
          ich działanie z czasem znacznie się osłabia. Nie wiedziałam o tym.Mała różnica
          wieku też mnie przekonuje.
        • aga5556 Re: Choróbska-nie boicie sie? 28.06.05, 10:07
          Ja słyszałam, że po szczepieniu w zależności od szczepionki trzeba odczekać 3
          lub 6 miesięcy.
          • agaaga19 Re: Choróbska-nie boicie sie? 28.06.05, 10:58
            na różyczkę na szczęście chorowałam w dzieciństwie, na toxo chciałam się
            przebadać, ale lekarz oczywiście nie widział potrzeby, na żółtaczkę się nie
            szczepiłam, ale w pierwszej ciąży było wszystko ok więc mam nadzieję, że teraz
            też tak będzie, a ponadto teraz gdy mam córeczkę to chyba będę miała mniej
            czasu na wymyślanie sobie niebezpieczeństw,
            owaw wzgldem posiadania drugiego malucha raczej nie mam, ale otrzymuję naprawdę
            duąo pomocy ze strony całej rodziny, moja córeczka jest pierwszą wnuczką po
            jednej i drugiej stronie więc szaleństwo na jej punkcie jest czasami wręcz za
            duże i tak nawet dla równowagi chyba potrzebny jest drugi maluszek w rodzinie,
            gdzieś kiedyś przeczytałam, że zdrowie psychiczne rodziny rośnie wprost
            proporcjonalnie do iloście dzieci i tego się trzymam, większa rodzina więcej
            szczęścia
            owocnych starań
            aga
            • aga5556 Re: Choróbska-nie boicie sie? 28.06.05, 11:22
              Rozsądne zdanie.Moja córeczka też jest jedyną wnuczką po obu stronach i
              oczywiscie uwielbianą.Moja teściowa-"złota" zresztą kobieta - pozwala jej
              dosłownie na wszystko więc odległośc ma swoje plusy bo na codzień taka wolność
              byłaby za wielka.To pocieszające, że nie tylko ja nie zrobiłam serii badań bo
              jak czytam niektóre wątki to zastanawiam się nad tym.Co do różyczki to warto
              byłoby sprawdzić - wiem o tym ale jakoś myslę, ze może mnie ominie albo mam
              przeciwciała.I chyba nie sprawdzę.A pozostałymi to się właściwie nie
              przejmuję.Zresztą badania na badaniach to znak naszych czasów.Nie zrozumcie
              mnie źle-ja doceniam ich znaczenie. Tylko czasami widzę że nadużywa się
              tego.Poprostu pozostaje "zasada złotego środka". Czy nasze mamy uzywały kwasu
              foliowego?Nie.Też nie mówię, ze nie jest ważny.Ale spotkałam sie kiedyś z
              opinią, wręcz z zarzutem-jak można sie starać i nie używać.Ja biorę -ale
              szczerze mówiąc czasami zapominam. Właśnie sobie przypomniałam i idę łyknąć. A
              Wy?
              • kamilaiartur Re: Choróbska-nie boicie sie? 28.06.05, 11:50
                Kwas foliowy oczywiście łykam, ale w pierwszej ciąży zaczełam dopiero jak
                zaszłam - wcześniej sporadycznie, niestety zapominałam i tak do końca nie
                wiedziałam ze to ważne. Oczywiście dziękuje Bogu że mam zdrowe dziecko. Teraz
                łykałam od 2 miesięcy - przed zajściem, ale czasami zapominałam. Aktualnie
                staram sie łykac codziennie i niezapominać.
                To prawda, ze kiedyś profilaktyka niedoboru kwasu foliowego nie była tak
                rozpowszechniona, ale kiedys tez łatwiej kobiety znosiły i donosiły ciąże,
                zywność była zdrowsza, mniej konserwantów, wiecej naturalnych produktów,
                nieprzetworzonych.
                Poza tym trzeba by jeszcze sprawdzić czy czasem jednak nie rodziło sie wiecej
                chorych dzieci z uwagi na właśnie niedobory kwasu foliowego u matek, ale to juz
                osobny temat. Nie ma co sie rozwlekać. Jedno jest pewne - warto go brać i warto
                sie pilnować, bez paniki gdy sie zapomni oczywiscie. Mysle ze wszystkie kobiety
                świadomie starające sie o dziecko maja do tego zdrowe podejście.
                • kamilaiartur Re: Choróbska-nie boicie sie? 28.06.05, 11:52
                  Oczywiście 2 miesiące przed planowanym zajściem wink bo jeszcze niestety nic nie
                  wiadomo..
                • aga5556 Re: Choróbska-nie boicie sie? 28.06.05, 12:13
                  Oczywiście nie neguję, że trzeba brac. I nie zaprzeczam badaniom, które dowodza
                  jego wpływu na prawidłową ciążę. Ja przy długich poprzednich staraniach
                  przestałam po 4 miesiacach i zaczęłam znowu na polecenie lekarza miesiąc
                  przed.Inna sprawa, że i dzisiaj ciąże nieplanowane, szczęśliwie zakończone "nie
                  są na kwasie"-przynajmniej od początku.Tak jak napisałaś nie ma co sie nad tym
                  rozwodzić - trzeba brać ale nie panikować jak sie zapomnie.
                  • kamilaiartur Kto kiedy sprawdza 28.06.05, 12:36
                    No to może napiszmy teraz kto kiedy spodziwa sie niemile widzianego koczkodana??
                    Czyli do kiedy czekamy na, miejmy nadzieje, dobre wieści - że nie przyjdzie?
                    Ja 7 lipca, jeśli przyjąć 28 dniowy cykl, a bywaja 30-dniowe wiec 7 lub 9 lipca
                    • aga5556 Re: Kto kiedy sprawdza 28.06.05, 13:06
                      ten sam termin
                      • jolinek77 Re: Kto kiedy sprawdza 28.06.05, 14:29
                        u mnie rozregulowany cykl a koczkodan coraz częsciej ostatnio co 25 dzien jesli
                        miałoby byc i tak w tym miesiącu to wypadałoby na 10 lipca, a aktualnie u nas
                        gooorące dni których nie marnujemy zobaczymy z jakim skutkiem. Ja niestety
                        denerwuje sie ciagle tymi plamieniami przed @@@@ które nekaja mnie od porodu i
                        chyba nie wróża niczego dobrego za godzine ide do mojego gina po skierowanie na
                        badanie hormonów moze dowiem sie z nich czegos wiecej. Kamila i Agajka
                        dołączam do klubu mam starających sie a mających w domu niespełna 2latka ja
                        mama synka z września, i wcale nie uwazama ze to zaszybko wrecz jestem na
                        siebie zła ze tak póżno sie obudziłam bo to jednak bedzie około 2,5-3 lat
                        róznicy.
                        • agajak2003 Re: Kto kiedy sprawdza 28.06.05, 15:10
                          Mój synek też jest z września. Z którego jest Twój i jak ma na imię?
                          • jolinek77 Re: Kto kiedy sprawdza 28.06.05, 15:16
                            Moje szczęście -Filip 25.09
                            • agajak2003 Re: Kto kiedy sprawdza 28.06.05, 15:29
                              A mój Kubuś 22 września.
                              • jolinek77 Re: Kto kiedy sprawdza 28.06.05, 17:28
                                je juz po wizycie u gina, przepisał mi Luteinę i powiedział ze jak przez 3
                                miesiące nic w cyklu sie nie zmieni i nie zajde w ciąze to bedziemy kombinować
                                dalej, całe szczescie ten cykl jeszcze nie przepadł bo luteine mam brac od 16
                                dnia cyklu czyli od jutrasmile)))
                                • kamilaiartur Re: Kto kiedy sprawdza 29.06.05, 09:07
                                  Słabo sie orientuję, co znaczy brac luteinę.. ale cieszę sie że ten cykl
                                  jeszcze nie przepadł i trzymam kciuki!!

                                  A poza tym jakos tak mało nas zostało, aga5556 (7-9 lipca), jolinek77 (10
                                  lipca), agajak2003 (???) no i czekamy na reszte wpisów!!
                                  • jolinek77 Re: Kto kiedy sprawdza 29.06.05, 09:40
                                    brac luteinę to znaczy uzupełnic braki progesteronu hormonu bez którego zajcs w
                                    cize nie da radysmile
                                  • agajak2003 Re: Kto kiedy sprawdza 29.06.05, 09:52
                                    Jeśli 3 lipca koczkodan nie przyjdzie to kupię test. Ale coś czuję, że nic z
                                    tego nie wyszło. Poprzednim razem, jeszcze zanim dowiedziałam się, że jestem w
                                    ciąży, robiło mi się słabo, byłam ciągle zmęczona i śpiąca i niesamowicie
                                    głodna-a teraz nic. Tym razem chyba się nie udało-niestety!!!
                                    • kamilaiartur Re: Kto kiedy sprawdza 29.06.05, 11:11
                                      Każda ciąża jest całkowicie inna!!! Trzeba cierpliwie czekac.. choć ja nie wiem
                                      skąd brać tą cierpliwość.
                                      • agajak2003 Re: Kto kiedy sprawdza 29.06.05, 12:05
                                        Wiem, że każda ciąża jest inna, ale jestem bardzo niecierpliwa i dodatkowo się
                                        nakręcam, że to niemożliwe, żeby mi się udało za pierwszym razem. Głupia
                                        jestem! A dlaczego miałoby się nie udać?
                                        • kamilaiartur Re: Kto kiedy sprawdza 29.06.05, 12:20
                                          Ty czekasz na 3 lipca a ja na 7 ... to jeszcze 4 dni dłużej...wrrrr przeciez my
                                          powinnyśmy mieć cierpliwość - mamy małe dzieci hihihismile
                                          • agaaga19 Re: Kto kiedy sprawdza 29.06.05, 17:15
                                            a ja czekam na 8
                                            jakichkolwiek objawów brak
                                            pozdrawiam
                                            aga
                    • aga5556 Co tak cicho? 30.06.05, 10:24
                      Siadłam do pracy ze strasznymi oporami.Dla poprawy nastroju zaglądam-cisza.Mam
                      dziś chandrę.Pozatym to właściwie jestem pewna, że starania były bezowocne choć
                      brak jeszcze jakichkolwiek objawów.Wspominałam juz że poprzednio długo się
                      starałam i jakoś nie sądzę żeby teraz było szybko jeśli wogóle.Może
                      rzeczywiście trzeba by podejść z całym "naukowym warsztatem" czyli testy,
                      temperatura.Może nawet bym się do tego zmusiła ale szczerze mówiąc chciałam
                      sobie oszczędzić dodatkowych nerwów-namierzę, narobię testów, nakręcę się - jak
                      uda mi sie określić kiedy najlepiej to poprostu na zawołanie niekoniecznie coś
                      z tego wyjdzie a ja ze świadomością że już albo nigdy. Przesadzam?Jak Wy sobie
                      radzicie z tymi "przewidywaniami" i czy wogóle stosujcie testy o. itp. albo
                      myślicie o tym?
                      • agajak2003 Re: Co tak cicho? 30.06.05, 10:51
                        Ja też się ciągle denerwuję mimo tego, że to dopiero pierwszy cykl starań. Nie
                        mierzę temperatury, nie robię testów owu i zastanawiam się czy moje starania
                        mogły być mimo tego owocne. Wydaje mi się, że tym razem się nie udało. Poczekam
                        do niedzieli, jeśli koczkodan mnie nie odwiedzi(a łudzę się, że nie) to zrobię
                        test. Poprzednio kiedy byłam w ciąży, nim się dowiedziałam, że jestem, żle się
                        czułam, robiło mi się słabo, ciągle byłam śpiąca i głodna. Teraz nic. Już w
                        kwietniu miałam się starać o maluszka, ale ciągle coś mi przeszkadzało: a to
                        przeziębienie, a to chore zatoki, a to zapalenie jajników. Jestem złą, tak
                        bardzo chcę mieć drugie dziecko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                        • aga5556 Re: Co tak cicho? 30.06.05, 11:05
                          Czyli widzę troszkę podobny nastrój u Ciebie. Co do objawów pierszej ciąży to
                          one mi nie pomogą w namierzeniu drugiej.Czułam się wtedy podobnie jak przed
                          okresem:ból piersi i brzucha i nic pozatym.Czy za pierwszym razem długo się
                          starałaś?
                          • agajak2003 Re: Co tak cicho? 30.06.05, 11:53
                            Wcale się nie starałam. Chcieliśmy zacząć starać się o dziecko w wakacje
                            2003r. A tu w styczniu niespodzianka-dwie krechy na teście. Bardzo się
                            cieszyłam, ale wtedy problem starań mnie nie dotyczył. Po dziecku nie mam
                            żadnych objawów nadchodzącego koczkodana, nic mnie nie boli(nareszcie-przed
                            urodzeniem dziecka miałam takie bóle brzucha, że niewiele środków
                            farmakologicznych mi pomagało) więc nie wiem czy udało mi się zafasolkować
                            (raczej na to nie liczę).
                            • aga5556 Re: Co tak cicho? 30.06.05, 11:59
                              Zazdroszczę Ci braku objawów.Ja zawsze miałam.I bolało mnie w terminie owu.A po
                              ciąży boli mnie z przerwami właściwie przez cały cykl.Badania ok.Chyba taka
                              moja uroda. ALe wiesz trafia mnie bo czuję się jakbym miała ciągle okres i
                              ciagle muszę nad sobą panować żeby nie wybuchnąć.
                              • agajak2003 Re: Co tak cicho? 30.06.05, 12:57
                                To dobrze, że umiesz nad sobą panować. Ja jestem cholerykiem i ciągle wybucham
                                bez powodu(tak twierdzą inni, bo ja uważam, że mam powód). Ja tylko w połowie
                                cyklu odczuwam ból brzucha ale to można znieść.
    • monias3 Witam po przerwie!!!! 30.06.05, 18:17
      Dzień dobry, mam znów sprawny komputer !!!!!
      I bede się odzywać, ale na razie ide na truskawki
      • aga5556 Re: Witam po przerwie!!!! 30.06.05, 20:32
        Fajnie, że jesteś. Jak nastroje "postaraniowe"? Ja właśnie wróciłam z truskawek.
        • monias3 Re: Witam po przerwie!!!! 30.06.05, 21:17
          Własnie nadrobiłam zaległości i przeczytałam Wasze posty...o kurde...ale sie za
          Wami stęskniłam!!!
          I widzę, ze mamy nowego ludka - Wiam serdecznie Kamilkę !!!
          U mnie dziś 18 (chyba)dc, nie sprawdzam na razie za często, luzjeszcze trawa,
          ale tak koło 10 czerwca zacznę wariować, spać z termometrem zamiast z mężem,
          studiować z moim notatniczku każdy centymetr kwadrztowy zapisów, porównywać
          wykresiki i walić do Was z głupimi pyatniami typu:"czy takie kłucie to moze
          oznaczać ciążę"... Boże, uchowaj !!
          Ale i tak to nastapi.
          Niech nasza dyskusja nie zamiera, nadcodzi gorący okres, większość z nas jest
          już "po" staranich i teraz zapewne wpatruje się we wszystkie strzyknięcia i
          kłucia.

          Zmieniając temat:truskaweczki przerobiłam własnie na soczek...ach jakaz ja
          jestem uzdolniona...przezorna , zapobiegliwa i na dodatek
          gospodarna...och...ah...och...!
          • aga5556 Re: Witam po przerwie!!!! 30.06.05, 21:32
            A ty znowu jakiś dzemik robisz!Ja z dzemikami na bakier ale dla równowagi
            powiem, że polakierowałam szafkę. Mam nadzieję, ze "spanie z termometrem
            zamiast z mężem" (dobry tekst) tym razem obwieści dobrą nowinę.Coś mi sie
            wydaje, że moje starania sie nie skończą teraz i zaczynam się zastanawiać czy
            moje dziecko nie jest wyjątkiem-cudem się poprostu udała chyba.Wlasnie moj
            dobry maz ją usypia ale nie przeginam i konczę.
            • monias3 Re: Witam po przerwie!!!! 30.06.05, 22:51
              to bedziesz miala pewnie dwa "cuda" w domciu bo jakoś nie wierze żeby Ci się
              nie udało.
      • feema-to-ja Re: Witam po przerwie!!!! 01.07.05, 10:34
        fajnie, ze wrocilas!!! Ja niestety przenioslam sie juz na lipiec, bo koczkodan
        przylazl przedwczorajsad Mam jednak nadzieje, ze Ty do nas nie dolaczyszsmile
        • monias3 Re: Witam po przerwie!!!! 01.07.05, 17:48
          własnie wiem Femma...czytałam i na Twoim dawnym wątku też...Cóż koczkodany sa
          bezlitosne.
          Dobrze że nie słychac w Twoim głosie załamania.
          Będę zaglądać na Twój nowy watek coby pokibicować Ci.
          • kamilaiartur Re: Witam po przerwie!!!! 01.07.05, 21:30
            O Matko, 1 dnień mnie nie była a tu tyle miłego czytania.
            Słuchajcie, ale przeżyłam od środy popołudnia do dzisiejszego południa.
            Złapała mnie grypa żołądkowa. Wirus cholerny. Powalił mnie praktycznie w 3
            godziny. W środe wróciłam z pracy i zaczęłam przygotowywać na męża imieniy
            ciasto i sałatke - zaczęło mnie mdlić, ale tak fest. Myśle sobie ciąża?? Już
            mdłosci?? Nie.. za wcześnie. Ledwo skończyłam to żarcie, przyszli goście a ja
            tylko do łozka sie nadawałam. Długo nie czekałam, poszłam i sie położyłam bo
            inaczej sie wytrzymać nie dało. Oczywiście do kibla latałam non-stop.
            Inwazja "z dołu" a "z góry" tylko mi sie chciało, mdliło jak cholera. Noc jakoś
            przeżyłam, rano do pracy sie zwlokłam. Słaba byłam okrutnie. 20 minut
            posiedziałam i sie zwolnilam. W domu do łóżka pod dwie kołdry i zimno i zimno.
            39 stopni goraczki. Ból okrutny nog - mięśni i kości, aż płakałam, tak mnie
            dziadostwo bolało. Dopiero pod wieczór miałam siłe wstać. Dziś juz było lepiej.
            Ale do pracy nie poszlam, ledwo do ośrodka sie dowlokłam po zwolnienie. Pani
            doktor powiedziała ze taka grypa to 3-4 dni i po sprawie.. No chyba dlużej to
            by sie tego nie dało wytrzymać. Dlatego dopiero dziś tu jestem..
            Najgorsze w tym wszystkim jest to ze mialam ta goraczke i boje sie ze nawet
            jesli udalo sie nam " Kogoś ulepić" to ta temperatura mogla wiele zepsuć.. Tak
            wiec nadziei coraz mniej...
            Ale nic to przeniosę sie na lipiec i zaczne od nowa smile

            Monias3 dziękuję za powitanie wink

            Co do objawów - jak zaszłam w pierwszą ciąże, a miesiączki miałam wtedy bardzo
            bolesne - to czułam sie jak przed okresem, wszystko mnie bolało, brzuch jajniki
            cycki, wszsytko jak na okres. Teraz okres ani czas przed nim mnie nic nie boli -
            po ciąży tak sie cudownie odmieniło. Także nie wiem, jakieś tam kłucia
            jajników miewam, ale żeby to miało coś zwiastować?? Chyba nie..

            A "ciśnienie" mam okrutne żeby sie udało, zalezy mi tak, że nie wiem aż
            dlaczego. Nim podjęliśmy decyzje ze sie staramy jakoś tak spokojnie
            podchodziłam, ale jak juz sie teraz staramy, i ten pierwszy cykl starań za nami
            to sie tak nakręciłam, że aż nie wiem jak sie uspokoić. a szczęście nie ja
            jedna.. dobrze ze jesteście!!!!!!!!! Cmok, papa

            P.S. W niedziele piersza mam nadzieje dobra wiadomość od agajak2003!!! Trzymamy
            kciuki!!!!
            • monias3 Re: Witam po przerwie!!!! 02.07.05, 08:41
              No cóż...z tymi wirusami tak bywa, to nasz-przyszłych ciężarówek największy
              wróg.Przypomina mi się moja sytuacja sprzed roku -też w chwili zajścia
              choraowałm dość długo na jakieś paskudztwo, które siedziało w gardle mi 2
              tygodnie. Potem w 10 tyg usg i puste jajo płodowe, zarodek obumarł
              prawdopodobnie na bardzo wczesnym etapie rozwoju tylko ciąża bez dziecka już ,
              rozwijała się dalej - choć to dziwnie brzmi, prawdza? Do tej pory pamietam
              słowa gina patrzącego na monitor usg: "ciąża jest , tylko dziecka nie ma" a ja
              nie wiedzialam co on do mnie mówi, jak to- ciąża to przecież dziecko ???
              Leżałam na tej cudnej leżance i serce waliło mi jak oszalałe, nie słyszałam
              niczego wiecej co mi powiedział, tylko jakieś porwane strzępki zdań:"to się
              czasem zadrza", "ale przynajmniej wie pani, że może zajść"...No cóż dla mnie
              wtedy to nie było żadne pocieszenie. Ale dziś wiem ,ze to zdnaie jest bardzo
              ważne, ja naprzwdę doceniam fakt, że w ogóle zaszłam -i to jest połowa
              sukcesu..reszta jest ,że tak powiem "powtarzalna" -jeśli nawet jakiś dzaidowski
              wirus zadziała, na który i tak w większości naie ma się wpływu, to natura ma
              jeszcze kolejne szanse.
              I tego się trzymajmy.
              • aga5556 Re: Witam po przerwie!!!! 02.07.05, 09:12
                Monias-twoja historia przypomniala mi historię bliskiej kolezanki jeszcze ze
                studiow.Wspominalam juz o niej przy okazji rozmowy o podrozowaniu.3 poronienia-
                pierwsze bardzo wczesny etap(wyszło juz po poronieniu przy okazji
                komplikacji),drugie-identyczna historia jak twoja, trzecie-po wyjezdzie do
                rodzicow-po miesiacu.Wlasciwie wychodzilo co rok.Sugestia lekarzy, ze jakieś
                bakterie uniemożliwiają rozwój.Teraz jest w 34 tygodniu.Ciaza przebiega bez
                komplikacji.Lekarz nawet kilka razy sugerowal zemoze pracowac ale ona
                juz "dmuchała na zimne".Wprawdzie długa droga ale potwierdzająca puentę twojej
                opowieści.
                • aga5556 Re: Witam po przerwie!!!! 02.07.05, 09:27
                  Jednak co do wpływu chorowania we wczesnej ciąży - nie zawsze konczy się bardzo
                  źle.Znam też przypadek kiedy przyszła mama chorwała przez pierwsze miesiace i
                  nie wiedziała że jest w ciąży(miała "jakby"okres)brała nawet antybiotyki.
                  Dziecko jest ogólnie zdrowe, choć faktyczne ze skłonnością do łapania wszelkich
                  choróbsk.Ale to dowodzi, że kazdy przypadek jest jednak inny.Kamilo nie martw
                  się "na zapas".
                  • cytrusowa Re: Witam po przerwie!!!! 02.07.05, 13:25
                    ja was tez witm - dawno nie zaglądałam, ale to tak zawsze jest jak sie jedzie
                    do domu do rodzicow. tu w gdańsku mielismy mnostwo spraw do zalatwieniawiec i
                    czasu brak.
                    Rano zapakowalam męża do samolotu, a ja zostaje jeszcze 12 dni, wiec git!
                    oby pogoda byla, bo trzeba sie poopalacsmile

                    U mnie dzis 26dc przy 31dniowych, zadnego czucia na @ nie mam poza juz
                    tradycyjnymi drazliwymi cyckami, i powiększonymi oczywiscie.
                    No jest sporo sluzu, czuje taką wilgoć w sobie, spac mi się chce i zmeczona
                    jestem - tak na mnie jod dziala.

                    czy myslicie, ze moge sobie zrobic tescik jutro? wypadlby w 27dc...
                    Tak tylko - kontrolniesmile

                    a co u was, ktora jeszcze czaka na testowanie?
                    • monias3 Re: Witam po przerwie!!!! 02.07.05, 15:40
                      ja zatestuję prawdopodobnie ok. 10.06.
          • feema-to-ja Re: Witam po przerwie!!!! 01.07.05, 21:31

            dzieki, ja za Ciebie tez trzymam kciuki abys w koncu doczekala sie Twojej
            upragnionej i wyczekiwanej fasolkismile
            • kamilaiartur 3 lipca.. :-) 03.07.05, 11:07
              Agajak2003 czekamy na wieści!!!!

              Troche mnie wystraszylyscie tymi powiklaniami po wirusach, brrr.. oby nic nie
              bylo.
              • monias3 coście sie pospały ? 03.07.05, 21:56
                Nikt tu prrzez weekend nie zagląda czy co?

                Mąż popatrzył mi dziś głęboko w oczy:"ciekawe, czy jesteś w ciąży...?"
                No cóż, moze mój facet bardziej to przeżywa niż myślałam .
                • aga5556 Re: coście sie pospały ? 03.07.05, 23:36
                  Pogoda extra stąd chyba pustki.Ja plażuję i piję piwko.Zawsze po owu.myśle:może
                  jestem w ciaży,chyba nie powinnam pić ale jakoś mnie to nie odstrasza.Ilości
                  rozsądne w sumie. A Was odstrasza?
              • agajak2003 Re: 3 lipca.. :-) 04.07.05, 08:58
                Wczoraj miał przyjść koczkodan. Nie przyszedł. Czy to możliwe, żeby się udało?
                Za pierwszym razem? Nie będę się cieszyć zanim nie sprawdzę. Po pracy skoczę po
                test, czyba że koczkodan przyjdzie dzisiaj(oby nie). Ostatnio ciągle jestem
                przeziębiona więc może dlatego koczkodan się spóźnia??? Przecież nic nie czuję,
                a przy pierwszym dziecku ciagle byłam śpiąca, głodna i robiło mi się słabo
                (zanim dowiedziałam się że jestem w ciąży).
                • jolinek77 Re: 3 lipca.. :-) 04.07.05, 09:25
                  Agajka powodzenia z dzisiejszym tescikiem , u mnie dopiero 20 dc w tamtym
                  miesiacu w 20 dniu zaczeły sie plamienia przedmiesiaczkowe zobaczymy jak bedzie
                  w tym bo wkonu piaty dzień jestem na luteinie. Pozatym to piwko u mnie tez
                  prawie co dzien jakos lato i mysle ze moze juz nie długo nie bedzie można
                  powoduje ze jeszcze bardziej mi sie go chce zresztą zawsze byłam piwoszką.
                  Objawów u mnie nie ma żadnych niestety, przy pierwszym dziecku byłam bardzo
                  słaba i ciagle bolała mnie głowa ale ze to była wpadka i kapnęłam sie ze jestem
                  w ciązy w 33 dc to nie wiem jakie miałam objawy w 20dcsmile))
                  • agaaga19 czekanie 04.07.05, 10:27
                    ja czekam na 8 lipca, test planuję kupić tylko jeżeli @ nie przyjdzie, choć
                    chyba raczej na nic się nie zapowiada, nie mam żadnych objawów, od urodzenia
                    córeczki @ melduję się bólami pół godz. przed przyjściem i to wszystko, a w tym
                    cyklu nawet piersi nie bolą więc się nie nakręcam, nawet zrezygnowałam dziś z
                    mierzenia temperatury, bo jak zdążyłam stwierdzić, jest taka sama jak w
                    poprzednich cyklach, po owu wzrasta stopniowo do 37 i tak zostaje do końca
                    cyklu,
                    jeżeli chodzi o pierwszą ciążę to była raczej zaskoczeniem, nie wsłuchiwałam
                    się wtedy w mój organizm, ale pamiętam, że gdy zbliżył się termin @ budziłam
                    się rano cała mokra, jakby ktoś oblał mnie wiadrem wody, a po przejściu
                    kilkuset metrów czułam się jak po górskiej wspinaczce, nawet mówiłam do
                    koleżanek w pracy, że chyba jestem chora, w pracy dostałam @ bóli i plamienia i
                    byłam pewna, że to okres, a tu niespodzianka bo na tym sie skończyło, więc
                    następnego dnia rano zrobiłam teścik i nie mołam uwierzyć, po pracy
                    następny...a moje szczęście nie znało granic
                    pozdraiwam
                    aga
                    • cytrusowa Re: czekanie 04.07.05, 11:10
                      czesc dziewczynki
                      u mnie dzis 28dc, wczoraj zatestowalam i oczywiscie jednka kreskasad
                      nie bede juz robic wiecej testow, nawet nie kupie owulacyjnych - mam wku..
                      ogolnie!
                      wszystkie wokol mają dzieci lub zaciazyly, a tylko nie ja!!!
                      no i sie wku..lam!!!
                      a myslalam, ze juz moglam zaciazyc, bo tyle bylo przytulania i dokladnie tedy,
                      kiedy trzeba bylo...a tu gucio!
                      • kamilaiartur Re: czekanie 04.07.05, 13:20
                        U mnie 25 dc...
                        Objawów żadnych..

                        Agajak!!! Oby trafiony cel!!!! Trzymam kciuki i szybko napisz jak juz bedziesz
                        po tescie!!

                        Cytrusko, pamietaj że nasze dzieci przychodzą wtedy kiedy jest dla nich
                        najbardziej odpowiedni czas. Nie wiem ile sie starasz, ale myśle ze lada moment
                        bedziesz chodziła z olbrzymim brzuszkiem smile. Trzymam mocno kciuki, może @
                        jednak nie przyjdzie, a test sie okaże błedny wink. Bądź dzielna!!!
                        • monias3 Cytrusku !! 04.07.05, 14:28
                          Nie załamuj się jeszcze bo test moze Ci wyjść pozytywny za pare dni, tak bywa
                          przeciez ,ze poziom hcg rośnie niektórym wolniej.
                          No więc , nie przekreślaj wszystkiego po jednym teście.
                          A nuż?
                          Ja trzymam kciuki żeby twój koczkodan nie nadszedł.
                          • kamilaiartur Nie wytrzymałam 04.07.05, 15:00
                            Nie wytrzymałam... zrobiłam test. Hehehe, ale ja niecierpliwa jestem.
                            Niestety nie zobaczyłam dwóch kreseczek tylko jedną.. tak więc niedługo
                            przeniosę sie na lipcowy wątek, ale poczekam jeszcze na który.
                            Tak mi jakoś szkoda..ale smucić sie nie bede, gorzej bedzie zapewne jak sie
                            lipcowe starania okażą bezowocne.. oby nie. Papaa, trzymam cały czas za Was
                            kciuki kobietki!!!
                            • jolinek77 Re: Nie wytrzymałam 04.07.05, 17:18
                              Kamila przeciez termin@@ masz dopiero na 7 wiec jeszcze troche czasu ????
                              Cytrusek te wakacje sa twoje i napewno skończycie je jako troje zobaczysz,
                              powodzenia i cierpliwosci dla wszystkich wyczekujących
                              • cytrusowa Re: Nie wytrzymałam 04.07.05, 20:25
                                a myslicie ze moglby jeszcze wyjsc test?
                                mimo ze teraz jest negatywny?
                                • monias3 Oczywiście Cytrusku!! 05.07.05, 08:55
                                  Na forum jest mnóstwo takich przypadków! i to nie tylko przed terminem ale i w
                                  terminie @ robiły testy, którw były neg. a po paru dniach już byłł poz.
                                  Sama poszukaj na forum, aż się zdiowisz ile takich przypadków jest.
                      • feema-to-ja Re: czekanie 04.07.05, 20:56

                        ja tez tak mialam, bylam przekonana, ze owu byla, przytulanko intensywnie co
                        drugi dzien i gowno.... Dzisiaj zakupilam test owu i walcze dalej i nie
                        odpuszcze!
                        • kamilaiartur Testy 04.07.05, 21:10
                          Hmm.. pewnie tez sie w lipcu zdecyzduje na test owu.
                          Czy po teście negatywnym moze wyjść pozytywny? Nie wiem, myślę ze tak choć to
                          chyba mało prawdopodobne.
                          Wiem że nie wytrzymałam z tym testem do @, ale mam dość złożoną sytuację. Otóż
                          w pracy moja koleżanka również zaczyna sie starać. Musimy zrobic tak, żeby
                          nasze ciąże różniły sie przynajmniej o 4 miesiące, w innym wypadku rozwalamy
                          pracę załego wydziału i może nam sie przytrafić tzw. strata stanowiska lub coś
                          w tym rodzaju. Nie chcę sie zagłębiać w szczegóły. W każdym razie - myślałyśmy
                          że jej cykl jeszcze nie jest stracony i chcialam wiedzieć czy zaszłam, czy nie -
                          ona w tym wypadku moze sie jeszcze starać. Jeśli ona zajdzie to ja czekam 4
                          miesiące jesli ja to czeka ona smile. Nie wiem czy to zrozumiałe, ale strategia
                          nie zła. Mam nadzieje ze jej sie tylko cykl nie poprzesuwa (a ma
                          nieregularne..) bo wtedy cały plan w piz... ale co tam, zobaczymy co czas
                          przyniesie. Czekam na Wasze wieści. Buziaki
                        • aga5556 Re: czekanie 05.07.05, 07:50
                          @ przyszła dwa dni wcześniej.Więc nawet sie nie naczekałam.Czyli starań c.d.
                          • agajak2003 Test 05.07.05, 08:19
                            Wczoraj kupiłam test. Miałam zrobić go dziś rano, ale nie wytrzymałam.
                            Specjalnie kupiłam taki, który można zrobić w ciągu dnia a nie tylko rano.
                            I.......... po niecałej minutce pojawiły się dwie najpiękniejsze na świecie
                            kreseczki. Nie mogłam uwierzyć, sprawdzałam kilka razy, myślałam, że mam omamy,
                            ale nie -są dwie. Udało mi się!!!!!!!!!!!!!!!! Hurra!!!!!!!!!!!!!!!!
                            • feema-to-ja gratulacje!!! 05.07.05, 08:25

                              Bardzo sie ciesze i szczerze gratuluje!smile
                              • agajak2003 Re: gratulacje!!! 05.07.05, 08:31
                                Dzięki!!!
                                • monias3 Re: gratulacje!!! 05.07.05, 09:00
                                  i ja się dołączam!
                                  WIELKIE , WIELKIE, OLBRZYMIE GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!
                                  Ciesz się ze swojej fasoleczki i dbaj o siebie poczwórnie!

                                  Ty szcęściaro...!
                                  • agajak2003 Re: gratulacje!!! 05.07.05, 09:11
                                    Dzięki! W najbliższym czasie to ja będę Wam gratulować. Przyszedł dobry okres
                                    na fasolki. Po wakacjach wszystkie(bez wyjątku) będziemy oczekiwać maleńkich
                                    kruszynek. A swoją drogą-rzeczywiście jestem w tym względzie szczęściarą. Mam
                                    nadzieję, że wszystko będzie dobrze.
                                  • kamilaiartur Re: gratulacje!!! 05.07.05, 09:17
                                    WOW WOW WOW !!!! Jak sie cieszesmile Gratulacje !!!!
                                    Teraz pielęgnuj swój Skarb i ciesz się ile siły!! Powodzenia!!
                                    Na pewno będzie wszystko dobrze!

                                    aga5556 - na nas tez przyjdzie czassmile
                                    • cytrusowa Zajefajnie!!!!Aga-gratulacje 05.07.05, 09:26
                                      no i stalo sie - szczęściara jesteś!!!! i dobrzesmile
                                      trzymaj teraz za nas kciuki, buzka
                                      • agajak2003 Re: Zajefajnie!!!!Aga-gratulacje 05.07.05, 09:31
                                        Cały czas trzymam. Proszę mi się ładnie starać to otworzymy nowy wątek dla
                                        wszystkich zafasolkowanych.Gorąco pozdrawiam
                                        • ebbe Opisać wszystko proszę!!!!!!!! 05.07.05, 09:56
                                          Jak się czujesz, jakie masz objawy, jak starania, i popluj tutaj
                                          trochę!!!!!!!!!!!
                                          Wszystkiego naj naj naj!
                                          • agajak2003 Re: Opisać wszystko proszę!!!!!!!! 05.07.05, 10:02
                                            Czuję się świetnie. Mogłabym góry przenosić! Nie mam jeszcze żadnych objawów,
                                            pewnie niedługo to się zmieni. Jeśli chodzi o starania: od 8 dc do 22 dc na
                                            początku codziennie(przez 6 dni) potem co drugi dzień. no i się udało!!! A
                                            teraz Wy bierzcie się do roboty, koniec próżnowania, jeśli cykle są
                                            nieregularne to jajeczkowanie może być w każdym czasie. Trzymam kciuki i
                                            przesyłam dużo ciążowych fluidków!!!
                                            • aga5556 Re: Opisać wszystko proszę!!!!!!!! 05.07.05, 11:24
                                              I jeszcze ja się dołączę do gratulacji.Super że od razu Ci sie udało.Pierwsza z
                                              dobrymi wieściami - obyś rozwiązała na wakacje worek ( a przynajmniej woreczek)
                                              z dobrymi wiadomościami.
                                            • agaaga19 Re: Opisać wszystko proszę!!!!!!!! 05.07.05, 12:12
                                              no to odgoniłaś koczkodana,
                                              wszystkiego najlepszego dla Ciebie i fasolki,
                                              no a przy okazji moje nadzieje się ożywiły,
                                              @ ma przyjść w piątek,jakichkolwiek objawów brak,
                                              poczekamy zobaczymy
                                              trzymajcie się ciepło
                                              aga z córeczką
                                              • agajak2003 Re: Opisać wszystko proszę!!!!!!!! 05.07.05, 12:14
                                                Może teraz przyszedł czas na wszystkie Agnieszki?
                                                • agaaga19 Re: Opisać wszystko proszę!!!!!!!! 05.07.05, 12:19
                                                  oby!!!
                                                  • jolinek77 Agajka ty szczesciaro 05.07.05, 13:28
                                                    su8per!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!, który to twój cykl pierwszy????, mam nadzieje
                                                    ze wkrótce do ciebie dołącze i załaożymy watek "2 latek i fasolka", a w którym
                                                    dniu cyklu robiłas test? i przy jak dlugich cyklach
                                                  • agajak2003 Re: Agajka ty szczesciaro 05.07.05, 13:38
                                                    To był pierwszy cykl starań. Cykle miałam 28-dniowe a test robiłam dzień po
                                                    terminie koczkodana. Trzymam za Ciebie bardzo mocno kciuki!!!
    • aga5556 Co słychać? 06.07.05, 10:11
      Ale tu milczenie.Co słychać-Kamilo,Monias i inne?Ja juz w tym wątku mogę Wam
      tylko kibicować-co też robię.
      • kamilaiartur Re: Co słychać? 06.07.05, 10:26
        Aguś, wyciszyłam sie troche, bo wiem że @ wkrótce nadejdzie. Przeniosę sie
        wtedy na lipiec, choc nie wiem czy nie odłoże tej decyzji na troche. Kłopoty z
        mężem jakoś nie nastrajają do myśli o dzidzi..
        • monias3 Z objawów... 06.07.05, 14:00
          Ale mam "objawy": ani mnie co strzyknie, zakłuje ani nic.
          Tylko...od tygodnia mam ekstra erotyczne sny (na szczęście z moim mężem w roli
          głównej). Mówię wam, sa całkiem ,całkiem.
          No to cyba mam najoryginalniejsze "objawy", co nie ?

          A tak swoja drogą to nie pisze tego tylko żartem bo...wyczytałam ,ze erotyczne
          sny zdarzają się najczęsieciej podczas dni płodnych, co jest uwarunkowane
          hormonalnie. No i ja od kilku miesięcy obserwuję u siebie takowe ale tylko w
          okresie owulacji (cóż za zgranie!!!).
          A teraz mam te sny cały czas..i takie mi głupie myśli przyszły do głowy,że się
          jakoś inaczej mój organizm zachowuje.
          I tak sobie siedze i marzę, i dzielę włos na czworo, bo chciałabym ,zeby
          przyczyna owych sex-objawów była jedna...
          (no nie celibat oczywiście, che, che)
          • aga5556 Re: Z objawów... 06.07.05, 16:27
            Kamilo zycie samo decyduje o odpowiedniej chwili,choć czasami wydaje się
            inaczej. Monias oby to był oryginalny objaw ciąży-życzę ci tego z całego serca.
    • monias3 Spanikowałam i... 07.07.05, 10:12
      zrobiłam test. Oczywiście negatywny.A miałam wielkie nadzieje, cociaż
      obiecywałam sobie że będzie mi "wszystko jedno".
      Ale od poczatku:
      DZiś jest 26 dc (przy27-28) no i zawsze miałam przd okresem plamienia brązowe -
      ale to ZAWSZE. W tym cyklu aż do 25 dnia plamień nie było, co poczytywałam
      sobie za "dobry znak". Aż tu wieczorem wczoraj małe brązowe plamionko takie
      piekne i przymilne się zjawiło...Pomyslałam sobie:"Moze jestem w ciązy a te
      plamienia są zagrożeniem??" No i trza się wobec tego upewnić. A tu ranne
      sikanie niczego niestety nie wyjaśniło.
      Takie późne u mnie palmienia dalej jednak dawały mi do myslenia.
      Wiecie co zrobiłam, tak na "wszelki wypadek"?
      Otóz mój lekarz kazał mi brać duphaston , jak zajde w ciążę i przed też. Miałm
      brać od14- do 23 dc. i brałam a wczoraj wieczorem założyłam sobie ,że
      moze "jestem w" i ze względu na plamienia łyknęłam. Chyba to klasyczna panika.
      Ale myslałm tak :Zanim bym polazła nawet na test z krwi i zaczekała na wynik to
      by się z pięc razy mogło stać coś złego." Oczywiście zakładająz, ze jestem w
      ciązy.
      Muszę dlatego od jutra rana pomierzyć temp, jeśli przez 2-3 dni bedzie
      podwyzszona to zatestuje ponownie.
      Nie wiem czy postępuję odpowiednio? Lekarz też sam nie stwierdzi ciązy tylko
      moze mnie na tym etapie wysłać na test z krwi - a to oznacza czekanie przecież.
      Co wy na to, dać se spokój z duphastonem i czekac aż sie "samo nie wyjaśni"?
      Zgłupiałam czy nie do końca?
      • aga5556 Re: Spanikowałam i... 07.07.05, 14:30
        Skoro lekarz Ci kazał w przypadku zajścia w ciażę to chyba nie zaszkodzi jeśli
        weźmiesz nie będąc.Tym bardziej że jutro lub pojutrze wszystko się
        wyjasni.Chciałabym żeby Ci sie udało.Wierzę, ze w końcu Ci sie uda.
        • monias3 Re: Spanikowałam i... 07.07.05, 14:54
          Dzięki Aga !
          Najgorsze jest to ,że mam te cholerne plamienia zawsze . Przez to nigdy nie
          wiem czy nie zaszkodzą ewntualnej ciązy.
          Nie wiem też czy za każdym razem oznaczają to samo: okres a może zmiany
          hormonalne. Albo jeszcze co innego.
          No kołomyja!!
          Beznadziejne to moje podwozie...
          • agajak2003 Re: Spanikowałam i... 07.07.05, 15:04
            Ale za to jaka karoseria!!!!!!!!!!!!!!!
            • monias3 Re: Spanikowałam i... 07.07.05, 18:30
              co prawda to prawda, karosreia nie najgorsza...
          • aga5556 Re: Spanikowałam i... 07.07.05, 23:10
            Jeśli mogę zapytać - co lekarz mówi na te plamienia?
            • monias3 Re: Spanikowałam i... 08.07.05, 07:41
              mówi ,żę to plamienia czynnościowe,
              pewnie dlatego że porobił mi już wszystkie badania , wyniki sa ok i nie ma
              innego pomysłu na diagnozę...
              sama nie wiem,
              byłam u dwóch , postawili taka samą diagnozę, -w tym jeden prof. endokrynolog -
              ginekolog z kliniki...
    • monias3 Re: Dziś koczkodan nadszedł...kto startuje ze mną 07.07.05, 22:08
      zaniedbujecie sie dziewczyny, oj zaniebdujecie...
      Nie ma z kim pogadać.
      Śpita czy co ??
      • kamilaiartur Re: Dziś koczkodan nadszedł...kto startuje ze mną 08.07.05, 08:34
        Koczkodan nieubłagalnie mnie wczoraj przywitał... tego sie niestety
        spodziewałam, wiec bardzo rozaczarowana nie jestem, przenoszę sie na wątek
        lipcowy, nie wiem tylko na kótrym jesteście? Tu oczywiście bede zaglądac,
        dopóki nie umrze ten wątek śmiercią naturalną.. buźka, starajmy sie dalej!!
        • aga5556 Re: Dziś koczkodan nadszedł...kto startuje ze mną 08.07.05, 09:56
          Czyli staranka od nowa.Praca Cię nie powstrzymuje (wspominałaś o tym)?Ja
          zaglądam na oba lipcowe wątki ale jakoś najlepiej było mi tutaj.A co u Monias?
          • kamilaiartur Re: Dziś koczkodan nadszedł...kto startuje ze mną 08.07.05, 11:31
            Wspominałam o mężu, ale na szczęście juz doszliśmy do porozumienia i powoli o
            całym niemiłym zajściu zapominamy.. ja na jednym wątku juz sie przedstawiłam,
            widziałam ze tam jestes, wiec jakoś raźniej mi sie zrobilo, ale mam podobne
            odczucia - ten wątek choć nie byłam na nim długo bardzo polubiłam.. buźka
            • cytrusowa Re: Dziś koczkodan nadszedł...kto startuje ze mną 08.07.05, 11:36
              no dziewczynki, mnie tu nie bylo dlugo ale w koncu amm czas i udalo mi sie
              otworzyc to forumsmile
              bo tu u rodzicow komp wolniutki, oj wolniutki...a wlasciwie internet do dupy

              no wiec tak - dzis mam 31dc, @ powinna dzis nadejsc, ale jakos nie nadchodzisad
              • monias3 a u mnie moje Panie... 08.07.05, 13:07
                27dc, jutro ew.@ i raczej nadejdzie, mam znów te cholernr brazowe palmienia.
                Na wszelki wypadek biore jeszcze duphaston ale i tak poplamiam...więc marnie to
                widzę.
                Póki co wątek nasz jeszcze zyje...najwyżej załozymy nowy np :"metody zwalczania
                koczkodanów -lipiec", czy jakos tak...
                • cytrusowa Re: a u mnie moje Panie... 08.07.05, 13:18
                  monias, jestem za!

                  no ja dzis powinnam dostać @, nie ma wciaż.
                  Ale...podbrzusze boli, teraz zaczęło mnie mdlić i do tego spać mi sie chce. i
                  jakaś taka śnieta jestem...
                  norma niestety.

                  szkoda, ze ja nie mam takich zwiastunow jak plamienia - to by skrocilo moje
                  wyczekiwania o kilkanascie godzin, lub pare dni...bo wiedzialabym, ze jak są
                  plamienia, to i @ nadejdzie w krotkim czasie. a tak? - tak to nie wiem kiedy
                  dostane.
                  choc powinnam dzisiaj
                  • feema-to-ja Jak koczkodan do Was przyjdzie........ 08.07.05, 19:02

                    (a mam nadzieje, ze nie!) to zapraszam do nas na watek Bet.Fajnie byloby,
                    jakbysmy kolejny miesiac sie powspieraly. Ale oczywiscie zycze Wam
                    zafasolkowania, to chyba jasne, niesmile? i z drugiej strony wcale nie chce
                    zebyscie sie przylaczylysmile buzki dla Wassmile
                    • monias3 Re: Jak koczkodan do Was przyjdzie........ 08.07.05, 19:08
                      Dołączę do Ciebie Femma z przyjemnością.
                      Póki co jeszcze "zipię" i czekam na koczkodana, który wygląda na mnie zza rogu
                      szafy.
                      I jeszcze gad bezczelne chichocze :"mam cie, zjem cie, mam cie, zjem cie..."
                      • cytrusowa przyszedł koczkodan do mnie 08.07.05, 20:03
                        wiec dzis inicjuje 1dc
                        na jaki wątek mam sie przeniesc???
                        • monias3 Re: przyszedł koczkodan do mnie 08.07.05, 21:04
                          Możesz założyć sama jakiś watek z koczkodanem w tytule -żeby był rozpoznawalny
                          a my się podłączymy ,
                          a jak chcesz to goń na ten watek co femmma -Bet4.
                          Ja sama nie mam pojęxcia gdzie się podzieje za parę dni...
                          Trwam na razie wiernie tutaj. A rudzielec nadejdzie prawdopodobnie jutro...
                • aga5556 Re: a u mnie moje Panie... 09.07.05, 08:50
                  A tak właściwie to temat dla większości z nas jest aktualny - znów właściwie
                  startujemy w podobnym czasie.A Ty Monias?
    • aga5556 Trochę mnie nie będzie... 08.07.05, 22:50
      od poniedziałku i mam nadzieję, ze jak uda mi się Was znależć na różnych
      wątkach to będę czytać same dobre wieści.Powodzenia
      • cytrusowa czesc dziewczyny 09.07.05, 08:27
        witam sie z wami o poranku i zycze udanego weekendu.
        ja kibluje w domu, wiec bede zagladac - moze jakas duszyczka tez bedzie przy
        kompiesmile

        u mnie 2dc, zle sie czuje, ale gorzej bylo wczoraj, hehe. teraz to pikus!
        • aga5556 Re: czesc dziewczyny 09.07.05, 08:55
          U mnie 5 dc i już po dolegliwosciach.Właśnie ruszam w stronę Krynicy.Pewnie na
          Wyspie straszna kolejka do przeprawy.
          • monias3 Re: czesc dziewczyny 10.07.05, 08:50
            Koczkodana niet.Ale to pewnie pezz duphaston.
            Żadnych objawów.
            Czekanie mnie wykańcza, niech już przyjdzie co ma przyjść, kurde...
    • monias3 Re: Dziś koczkodan nadszedł...kto startuje ze mną 10.07.05, 19:03
      To znowu ja...
      Coś koczkodan nie nadchodzi, nie chciałabym się nastawiać na wiecie co ale to
      dosyć trudne. Samo nie myslenie o tym ,ze teraz siewszystko wyjaśni...
      Cóż zagryzam zęby i starm sie nie chodzić za często do WC.

      Temp. rano 36,8 , wczoraj taka sama,-chyba trochę nisko jak na "cuś", no nie?
      • agaaga19 Re: Dziś koczkodan nadszedł...kto startuje ze mną 10.07.05, 19:09
        melduję, że @ nie dała się wywieść w pole, dziś u mnie 2 dc, w piątek spadek
        tempki do 36,6 nie pozostawił mi żadnych złudzeń, no to teraz staranka o
        kwietniową dzidzię, powodzenia dziewczyny
        aga
        • monias3 Re: Dziś koczkodan nadszedł...kto startuje ze mną 10.07.05, 20:32
          Przykro mi Aga..,
          Twój meldunek uśwaidomił mi,że z naszego wątku dotąd tylko jednej się udało...
          Na szczęście ile cykli tyle szans, więc szkoda rozpaczać.
          • feema-to-ja Re: Dziś koczkodan nadszedł...kto startuje ze mną 10.07.05, 20:43

            Dwom sie udaslo: lalisi i adzejaksmile wiec srednia nie jest taka zla.
            Monia, trzymam kciuki, oby sie udalo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • agaaga19 Re: Dziś koczkodan nadszedł...kto startuje ze mną 11.07.05, 12:27
              jakoś się zaczęłam bać, czy się uda,a przecież mam 2-letnią córeczkę, chyba
              zrobię w tym miesiącu badanie progesteronu, 7 dni po owu, żeby potwierdzić czy
              do niej dochodzi, myślałam też o prolaktynie, ale jak progesteron wyjdzie ok to
              chyba nie będzie sensu, jak sądzicie?, nie karmię już rok, a cały czas utrzymują
              mi się pozostałości pokarmu, więc może coś jest nie tak?
              dziś 3 dc, a przy moich krótkich cyklach staranka tuż, tuż
              pozdrawiam aga
              • monias3 Re: Dziś koczkodan nadszedł...kto startuje ze mną 11.07.05, 16:18
                No tak agaaga, zeraz dopiero doceniam te krótkie cykle...
                A zawsze myślałam że lepiej mieć długie i długo potem spokój z koczkodanem,
                widać punkt widzenie zależy od punktu siedzenia.
                • feema-to-ja Monia 11.07.05, 16:21
                  Monia, i co, testowalas?
                  • monias3 Re: Monia 11.07.05, 16:36
                    własnie napisałam niżej co nieco..

                    Otóz czekam z testem bo się boję, ale durna jestem i chyba kupię na jutro rano.
                    Dziś jeszcze nie, nie nie.
                    Kurcze, może przezciez tak być , ze nie mam @ bo biore duphaston ...
                    Niezła kaszanka, jeszcze w żadnym cyklu tak zafajdanej i niejasnej sytaucji nie
                    miałam.
                    Byle , doczekać do jutra, byle do jutra, do jutra.

                    A objawów: napieprza mnie łeb i to trzecie dzień -musiałam wziąć apap bo już na
                    oczy nie widziałam. Ból piersi -taki umiarkowany. No i wszystko mnie wkurza -
                    ale to przez to oczekiwanie, które powoduje napięcie nie do zniesienia....bo w
                    końcu okres planowo to miał byc w sobotę a najpóźniej wczoraj.
                    A tu żadnych pobolewań w dole brzucha (znów przez duphaston może??).
                    Zgłupieję.
                    A jak zgłupieję za parę godzin to zrobię test i koniec!
                • monias3 Re: Dziś koczkodan nadszedł...kto startuje ze mną 11.07.05, 16:29
                  A co do hormonków, myślę ,ze skoro nie starasz sie długo ( jeśli pamiętam to
                  początki Twoich starań?), to nie ma co panikować i się doszukiwać, badać, tylko
                  do "roboty sie brać".
                  A robota "przyjemna i sie nie kurzy".

                  No chyba że należysz do osób, które jak nie sprawdzą to się nie uspokoją i cały
                  czas będziesz dopatrywac się objawów potwierdzających zaburzenia i myśleć żę
                  coś z toba nie tak. W takim przypadku już lepiej sie zbadać, tak myślę.

                  Mojego koczkodana nie ma, ale dziś rano wzięlam jeszcze jeden duphaston - już
                  ostatni, i to moze on tak działa. Wszak to progesteron.Może on opóźnia
                  miesiączkę?
                  Mimo ,ze brałam duphaston to plamienia cały czas są. Więc chyba domyślacie sie
                  w jakim teraz żyję stresie.
                  A co gorsza nie mam zamiaru iśc na test z krwi, jakoś sobie wyobrażam ,ze zanim
                  dostane wyniki to już się koczkodan zjawi... Ajak go nie będzie to szybciorem
                  polecę po "sikańca" do apteki i...się okaże w 3 min.
                  Najgorsze, że trudno mi sie zdecydować. A tu jeszcze te plamienia cholerne,
                  które o niczym dobrym nie świadczą.
                  Precz z palmieniami !, Przecz! Precz! Przecz!!!
    • monias3 Re: Dziś koczkodan nadszedł...kto startuje ze mną 11.07.05, 19:13
      Właśnie wróciłam z apteki.
      Test lezy na półce.
      Jutro wszystko się wyjaśni.Napiszę wam co by nie było ,oczywista.

      Stawaim na 99,9% że to nie ciąża, jeno duphaston opóźnia nadejście imć
      koczkodana...
      Do usłyszenia.
      • kamilaiartur Re: Dziś koczkodan nadszedł...kto startuje ze mną 11.07.05, 22:13
        Monia - ja oczywiscie czekam z niecierpliwości na Twój poranny test i denerwuje
        sie prawie tak jak Ty... trzymam kciuki za dwie krechy i podziwiam za stalowe
        nerwy - ja bym do rana nie wytrzymala wink. Buziaki
        • monias3 Re: Dziś koczkodan nadszedł...kto startuje ze mną 12.07.05, 07:18
          Tak jak myślałam,żadnych rewelacji...
          31 dc -test -neg.

          Pozdrawiam wszystkie kibicujące,
          może spotakamy się jeszcze kiedyś na jakimś watku.
          Papatki.
          • cytrusowa monias 12.07.05, 08:20
            glowka do gory!
            sciskam cie mocno i buziak w czolo!

            zostan tutaj, nie opuszczaj mnie, plizzzz.....
            • monias3 Re: monias 12.07.05, 08:50
              Myślałam ,ze już ostatnia jestem,
              a to bardzo przepraszam
              pewnie ,ze zostanę i będę Ci kobicować,
              a kiedy testujesz przypomnij mi...
              • cytrusowa Re: monias 12.07.05, 08:54
                eee, nie nie to nie tak - ja juz dostalam @ niestety, w piątek.
                ale sie tak przyzwyczailam,ze od czasu do czasu pisze tu.

                a skoro test masz neg, @ nadejdzie,t o przejdz na inny wątek - ja jestem na obu
                lipcowych staraniach

                chyba,z e zalozymym kolejny - np. starania od polowy lipcawink
              • feema-to-ja Re: monias 12.07.05, 09:29
                Moze poczekaj pare dni i zrob test jeszcze raz?
                • monias3 Re: monias 12.07.05, 10:31
                  pewnie ,ze chziałabym mieć jeszcze nadzieje, ale niestety oprócz negatywnego
                  testu spada mi temeperatura , co już bezwzględnie zapowiada okres:
                  dziś "zostało" już tylko 36,7. Wczoraj było jeszcze 36,8, a trzy dni temu 36,9.
                  Tak więż w test już nie zainwastuję.

                  Zastanawiam się tylko czy okres dużo mi się spóxni przez ten duphaston.

                  I jeszcze nad jednym -nad tytułem kolejnego watku, musi być jakiś durnowaty
                  temat w stylu :" przechytrzyc koczkodana" czy coś podobnego.
                  Także dziewczyny ! SZukajcie mnie w razie czego na takim wątku za pare dni.

                  A póki co pozostane to tu to tam.
                  papatki.
                  Ide do roboty.
    • monias3 koniec niepewności 13.07.05, 13:35
      nadszedł....

      KOCZKODANEK

      I ZNÓW MOGE POWIEDZIEĆ, tak jak na poczatku naszego wątku:
      Zaczymam...
      1dc, powolutku będę się rozkręcać.
      • feema-to-ja Re: koniec niepewności 14.07.05, 20:41

        a ja powtarzam do znudzenia: ZOBACZYSZ, JESZCZE SIE NAM UDA
        Monia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mam nadzieje, ze Twoj nastroj mimo wszystko nie jest
        najgorszy, co?
        • monias3 nastrój całkiem całkiem 14.07.05, 21:23
          Dzięki femmo,
          Czuje się cortaz lepiej, jak to zwykle po kolejnym rozczarowaniu pierwsze
          chwile są trochę dołujace, ale teraz już jest dobrze. Ba! Nawet dziś zaczęlam
          zasłużony urlop, więc moge poweidzić "rewelacja".
        • monias3 A moze zostać na tym wątku ? 14.07.05, 21:25
          A nie zakładać kolejnego?
          Co myslicie?
          Ja się troche przywiązałam do tego...
    • jolinek77 Witam po przerwie z II kreskami:) 14.07.05, 23:54
      Witam dziewczynki ja siedziałam prawie ponad tydzień się wczasowałam, wracam do
      was z super nowiną czyli dwie kreseczki które pojawiły sie na moim tescie w 26
      dc , po miesiącu brania luteiny i 2 miesiącu starań, wprawdzie ta jedna
      bladziuchna ale mam nadzieje ze to nie ma znaczenia. Słuchajcie strasznie
      dziwnie sie czuje bo kompletnie sie nie spodziewałam tego w tym cyklu bo czuje
      sie swietnie nic mi nie dokucza, a w poprzednim cyklu miałam tyle niby objawów
      i @@@ przylazła. Ale dzień przed zrobieniem testu czego wogóle nie planowałam
      siedziałam z synkiem na trawce i nagle nad naszymi głowami zobaczylismy cztery
      bociany które latały nienaturalnie nisko i juz wiedziałam ze to jest znak,
      zaczęłam śmiać sie sama do siebie i tłumaczyć Małemu jakie to szczescie
      zobaczyć takie bociany, zadzwoniłam do męzą i powiedziałam ze koniecznie musi
      kupic teścik, i taka to bociania historia.
      U lekarza jeszcze nie byłam bo to chyba za wczesnie pozatym mój gin bedzie
      dopiero we wtorek najgorzej ze nie wiem czy jak jestem w ciazy to dalej mam
      brac luteinę.
      Pozdrawiam was serdzenie i przesyłam teścikowe fluidy
      • monias3 Re: Witam po przerwie z II kreskami:) 15.07.05, 09:07
        SUUUUper!!!
        Nareszcie dobre wieści, gratulacje !!! To fanatastyczna wiadomość!
        Łykam fluidki jako pierwsza, mozę zadzaiłają i umnie...

        Powiedz który to dc?CZy testowałaś przed termonem koczkodana czy po ? Rano?
        I w ogóle napisz tu wszyściutko!!!
        A wswoja droga zaczynam wypatrywać boćiany...
      • feema-to-ja Re: Witam po przerwie z II kreskami:) 15.07.05, 09:41
        Fajnie z tymi bocianamismile Serdecznie gratuluje oczywiscie i zazdroszczesmile
        Eh.........sad
        Monia, moze zaloz koczkodana II, bo ten watek tak sie rozrosl, ze trudno na
        niego sie wchodzi.
        • monias3 Idziemy więc na "koczkodana II" 15.07.05, 10:18
          Zgodnie z życzeniem...

          Kobitki przedłużamy nasze plotki na następnym wątky z cyklu koczkodan.
          Zapraszam !!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka