Dodaj do ulubionych

trzydziestolatki w ciazy

    • pipi64 Re: trzydziestolatki w ciazy 04.06.06, 15:09
      Mamusie trzydziestoletnie - witam Was serdecznie! Czytam to Forum i widzę, że wszystkie jesteście szczęśliwe, ponieważ przyjdzie na świat Wasze Dzieciątko. Bardzo chciałabym dołączyć do Waszego grona (jestem w 6 t.c.), ale czuję obawy związane z wątpliwościami mojego męża. Mamy po 35 lat, 8-letniego synka, a mój mąż twierdzi, że nie jest przygotowany na wychowanie jeszcze jednego dziecka.Jestem zrozpaczona, nie mam w nim teraz żadnego oparcia... Jak reagują Wasi mężowie?
      • justysia30 Re: Do pipi64 04.06.06, 15:22
        Witaj serdecznie w naszym gronie
        Mam nadzieje ze twoj maz zmien zdanie i wszystko bedzie dobrze. W mojm
        przypadku jest to pierwsza ciaza i moj maz byl bardzo szczesliwy ale przeciez
        nie wszyscy mezczyzni tak reaguja jak moj maz. Jeszcze raz mam nadzieje ze sie
        u Ciebie wszystko ulozy Serdecznie pôzdrawiam
        Justysia
    • madzia3030 Re: trzydziestolatki w ciazy 05.06.06, 22:42
      22 maja skończyłam 30 lat i jestem w ciąży z pierwszym dzieckiem. Termin porodu
      był na 3 czerwca, ale jak do tej pory nic sie nie wydarzyło. Ciążę przeszłam
      super, nie miałam wymiotów itp. Tylko dużo spałam. Teraz mam duży brzuszek,
      który mi coraz bardziej przeszkadza, ale chyba już niedługo. Mam nadzieję, że
      mój synek w końcu się zdecyduje i zobaczymy się lada moment.
      Trzymajcie się wszystkie cieplutko
    • andevi Re: trzydziestolatki w ciazy 08.06.06, 22:42
      Zdaje sie, ze jestem tu najstarszasmile) 28 maja skonczylam 36 lat, jestem w 30
      tygodniu ciazy,nasze pierwsze dziecko.Zaszlam w ciaze w czwartym miesiacu
      malzenstwa, obserwowalismy cykle.Masze malenstwo poczelo sie 11 listopadasmile)
      Niestety nie wiemy jeszcze, jakiej jest plci, choc mialam juz trzy USG.
      Mieszkamy w Holandii, i na moje nieszczescie jestem zdana na tutejsza sluzbe
      zdrowia.Ile ja juz nerwow zjadlam! Sama ciaze przechodze wprost cudownie,
      jestem aktywna, nie mam problemow ani ze swoim cialem, ani z duchemsmile) No,
      czasem dopadaja mnie handry, zeby byc uczciwym!
      System opieki zdrowotnej jest tu zupelnie inny niz w Polsce.Ciezarnymi opiekuja
      sie polozne, nie lekarze.Polozna prowadzi ciaze i odbiera porod, standardowo w
      domu.Do opieki ginekologicznej maja prawo tylko wyjatkowe przypadki, a rodzi
      sie w szpitalu tylko wtedy, gdy sa do tego jakies specjalne wskazania. Tak wiec
      rodzi sie jak za krola Swieczka, "silami natury" i bez lekarza.Co nie powiem,
      by mnie nie przerazalo.Do tego mieszkamy u tesciowej, ktora jest ostro na
      bakier z higiena, wiec nie wyobrazam sobie, bym miala rodzic u niej, jedynie w
      obecnosci jakiejs pielegniarki-akuszerki! Nie moglam sie tez doprosic o
      podstawowe badania.Zadna polozna nie chciala mnie przyjac przed 16 tygodniem
      ciazy! Nie robi sie tu ani standardowych badan moczu czy krwi, o cytologii nie
      ma mowy.Nawet teraz, w ostatnim trymestrze, wizyty kontrolne mam co 4 tygodnie.
      A wizyta polega na tym, ze zmierza ci cisnienie, obmacaja brzuch, zmierza tetno
      dziecka, odpowiedza niekompetentnie na kilka twoich pytan - i tyle. Nie mialam
      zadnego badania ginekologicznego, badania piersi.Jedno badanie krwi. Do tego
      wprowadzili do komputera bledne dane, i w 29 tygodniu ciazy ja sie dowiaduje,
      ze mam konflikt serologiczny( na szczescie nie byla to prawda).
      W piatym miesiacu ciazy wzielam wolne i pojechalam do Polski zrobic podstawowe
      badania( zalosne).Okazalo sie, ze mam wysoka krzepliwosc krwi i grozi mi
      zakrzepica, musze brac leki i byc pod stala kontrola ginekologa.Gdy wrocilam do
      Holandii, zaczelismy batalie o to, bym mogla rodzic w szpitalu.Po pierwsze,
      problemow zylnych nie uznano za wystarczajacy powod do opieki ginekologicznej,
      lekow przeciwzakrzepowych tu sie podobno kobietom w ciazy nie przypisuje, wiec
      lekow tez nie dostalam.Na szczescie mam recepte z Polski, no i leki wykupuje mi
      mama, w Polsce.Wsciec sie mozna!
      Dostalam skierowanie od lekarza rodzinnego, ale w samym szpitalu robili
      problemy.Bylam zalamana, bo do szostego miesiaca nie wiedzialam, gdzie bede
      rodzic, kto bedzie odbieral porod, no i bylam bez opieki lekarskiej, tzn.moja
      ciaza nie byla prowadzona. Wiecie dziewczyny, czulam sie, jakbym byla w jakims
      Senegalu czy innym afrykanskim panstwie, gdzie nie ma lekarza.
      Pierwsza moja wizyta u poloznej tez byla jedna wielka porazka.Zadnych badan,
      natomiast naciskanie na to, by (w 8 tygodniu ciazy!)zrobic badania inwazyjne,
      grozace poronieniem.A po co? Bo do 3 miesiaca ciazy polozna ma jeszcze prawo
      zabic dziecko, aborcja jest tu przeciez legalna, no i przeciez musi miec
      medyczna podstawe.A jesli badania wykazalyby duze prawdopodobienstwo zespolu
      Dawna, to juz podstawe ma, no nie? Nigdy wiecej nie poszlam do tej baby, ale
      mialam problemy, by sie przepisac do innej!Ta nie chciala wydac mojej
      dokumentacji, ot co.
      Ostatecznie, bo wielu nerwach i bojach, bede rodzic w szpitalu.Bedzie nas to
      kosztowac ok.300 euro, choc maz wykupil mi najdrozszy pakiet ubezpieczenia.
      Kontrole mam tez w szpitalu. Odszedl wiec jeden stres, ale dopiero w siodmym
      miesiacu.Koszmar. Bogu dzieki dziecko rozwija sie zdrowo.
      Zapytacie, a czemu nie zdecydowalam sie w takim razie rodzic w Polsce? Tu jest
      jeszcze inny, biurokratyczny problem.A co wtedy z obywatelstwem dziecka?
      Dziecko mialoby prawo do ubiegania sie o obywatelstwo holenderskie dopiero w
      momencie ukonczenia 18 lat.No a to pociaga za soba inne konsekwencje: brak
      prawa do opieki zdrowotnej w kraju ojca, odplatne szkolnictwo, brak oslony
      socjalnej itp.itd..
      Tak wiec nie jest latwo byc matka emigrantka! Zwlaszcza w takim kraju, jak
      Holandia, gdzie rodzine skutecznie sie podkopuje. Cieszcie sie dziewczyny, ze
      macie wolny dostep do opieki specjalistycznej, ze mozecie bez problemu rodzic w
      szpitalu i dostac potrzebne leki, a jeszcze i becikowe wam dadza.To, czy moj
      maz dostanie cos na dziecko, jest pod duzym znakiem zapytania, choc niby
      teoretycznie mu sie nalezy.Ale ja, jako obcokrajowiec, fige z makiem dostane!
      Serdecznie pozdrawiam wszystkie dojrzale mamusie!
      • justysia30 Re: trzydziestolatki w ciazy 09.06.06, 10:53
        Wiatj bardzo serdecznie w naszym gronie
        Wydajem i sie ze may podobny termin porodu ja wlasnie dzisiaj zaczelam 30t.c i
        dzisiaj mam wlasnie 3usg. Ja mieszak w Francji i u nas jest tez zupelni inaczej
        niz w Polsce ale na kobuiety w ciazy bardzo sie uwaza i sa ono pod dobra opieka
        lekarska.No ale najwazniejsze ze maluszek sie zdrowo rozwija. Co do handry to
        ja tez miewam czasami no ale coz
        Mam nadzieje ze u Ciebie wszystko skonczy sie pomyslnie
        serdecznie pozdrawiam Justysia
        • sikorka.1 Re: trzydziestolatki w ciazy 09.06.06, 14:07
          Witamsmile ja w lipcu kończę 29lat, więc przed 30-stką będziemy we trójkę.Czekam
          na swoje pierwsze maleństwo, to już niedługo...kończę 36tc.Samopoczucie całkiem
          dobre, tylko chodzić dużo nie mogęsad, zmęczenie materiału. Pozdrawiam ciepło.
          • kropka1101 Re: trzydziestolatki w ciazy 09.06.06, 21:10
            witam serdeczniesmile))
            dziewczyny do którego tygodnia chodziłyście do pracy? ja planuję gdzieś do 31
            tc wtedy mam wizytę u gin i chyba już poproszę o zwolnienie
            • sikorka.1 Re: trzydziestolatki w ciazy 09.06.06, 22:29
              ja poszłam na zwolnienie w 29tc,źle się poczułam, miałam jakieś plamienie i
              poprosiłam o L4.okazało sie, że wszystko OK,ale wolałam już zostać w domu.Bez
              stresów, bardzo wczesnego wstawania.Odpoczywam, bo to już niedługo...Od Ciebie
              zależy, jak sie czujesz i czy potrzebujesz zostać w domu.Załatwić to
              cokonieczne, przyszykować wyprawkę, psychicznie odpocząćsmile Pozdrawiam
              • cura3 Re: trzydziestolatki w ciazy 10.06.06, 08:59
                kolejna 30 na forum smileto moj pierwszy aniołek. urodzi się w grudniu. 1 trymest
                nie należał do najprzyjemniejszych ale teraz samopoczucie zaczyna wracać do
                normy. jak na razie wyniki mam rewelacyjne i jem kwiaśne [mniam mniam] i nawet
                polubiłam nabiał. Wiem że to wcześnie, ale już zaczynam myśleć o szpitalu, czy
                mozecie mi polecić w Warszawie coś ludzkiego [rzeźnie nie wchodzą w rachubę]
                • justysia30 Re do Cura3 10.06.06, 09:39
                  Witaj serdecznie w naszym gronie ja niestey nie moge poleci Tobie szpital w
                  Warszawie ale mam nadziej ze ktos sie znaljdzie i poleci.Zapraszam do
                  poklikania z mnami
                  serdezcnie pozdrawiam
                  Justysia
              • papuga_5 Re: trzydziestolatki w ciazy 11.07.06, 03:17
                Wlasnie przeczytalam to co kolezanka napisala o opiece w ciazy w Holandii i jestem zaskoczona. Ja
                mieszkam w Australii i tez nie jestem zadowolona z opieki, mysle ze w Polsce kobiety w ciazy maja lepsza
                opieke. Tutaj kobieta jest sprawdzana przez lekarza pierwszego kontaktu, badaja krew, mocz, robia dwa
                USG, sprawdzaja cisnienie krwi. Nikt nie bada ginekologicznie, sprawdzaja najwyzej bicie serduszka w
                pozniejszej ciazy i to nie kazdy lekarz pierwszego kontaktu posiada to urzadzenie. Takze tez nie jestem z
                opieki specjalnie zadowolona.
        • andevi Re: justysia 10.06.06, 17:30
          Ja mam termin na 3 sierpnia.A napisz, jak jest we Francji z opieka nad
          ciezarna, czy tez promuje sie porody w domu, tylko z polozna, jaki jest poziom
          opieki itd..
          • justysia30 Re: andevi 10.06.06, 19:42
            jestem bardzo zadowolona z opieki na ciezarna fco misiac mam robione badania
            krwi i moczu no i oczywiscie co miesiac na toksoplazmoze. Co od ginekologo to
            mozesz sobie wybrac czy chcesz gin. polozna. Osobiscie na poczatku prowadzil
            mnie lekarz pierwszego kontaktu no ale tez robil mi badanie ginekologiczne, a
            teraz prowadzi mnie gin. Pozatym co do porodu to nie proponuja w domu tylko w
            szpitalu.Poziom opieki jest naprawde dobry oczywscie za znieczulenie przy
            porodzie nic nie placisz tak jest w moim przypadku bo mamy takie ubezpieczenie.
            W 7 miesiacu ciazy dostajesz oczywiscie zalezy do zarobkow becikowe.
            Jak masz jeszcze jakies pytania to chetnie odpowiem
            serdecznie pozdrawiam
            Justysia
            • andevi opieka w Holandii 12.06.06, 21:35
              W 3 tyg.ciazy poszlam do lekarza domowego.Moj akurat byl na urlopie, a
              zastepujaca babka nawet nie wiedziala, jak czytac wykres pomiaru temperatury,
              wiec nie bardzo mi dowierzala, ze rzeczywiscie jestem w ciazy.
              Poniewaz to lekarz domowy musi cie skierowac do gina, wiec poszlam najpierw do
              domowegosad( Myslalam, od razu zrobia badania, przynajmniej podstawowe, jak
              oznaczenie grupy krwi itp..A skad! Ani skierowania do gina nie dostalam, ani do
              labolatorium, ani nawet adresow praktyk polozniczych w moim miescie! Wszystko
              to musialam sama sobie zalatwic, poszukac w ksiazce telefonicznej, obdzwonic i
              lamanym holenderskim umowic sie na pierwsze spotkanie.
              Udalo mi sie znalezc jedna przychodnie pare kilometrow od nas, w sasiednim
              miasteczku, bo ta mogla mnie przyjac najwczesniej, tzn. w 8 tygodniu.Wizyta
              wygladala tak, ze musialam sie wdrapac po kreconych schodach na szczyt jakiejs
              wiezyczki, gdzie miescil sie gabinet, jesli to wogole gabinetem mozna nazwac.Od
              razu uderzyl mnie w nozdrza zapach dymu z papierosow.No coz! A tu kobitki z
              brzuszkami czy malutkimi dziecmi w poczekalni...
              Gdy sie w koncu doczekalam swojej kolejki- choc bylam umowiona na godzine -
              weszlam do pokoiku, ktory bardziej wygladal jak biuro niz jak gabinet.Stolik,
              komputer, dwa fotele, a kobieta nie miala fartucha. No i oczywiscie znow
              zadnych badan.Kobieta wpisala moje dane do komputera, zrobila wywiad, gdzie
              polowy nazw chorob nie rozumialam, a gdy sie dowiedziala, ze mam juz powyzej 30-
              stki, naciskala na badania inwazyjne pod katem zespolu Dawna, odplatne
              zreszta.Lekko juz poirytowana poprosilam o skierowanie na badanie krwi i moczu,
              i poinformowalam sarkastycznie, ze istnieje cos takiego jak test potrojny
              (Triple Test), ktory tez wykaze zagrozenie zespolem Dawna,a pobieranie plynu
              owodniowego w 8 tygodniu ciazy moze sie zakonczyc poronieniem, wiec sie na to
              nie godze.Kobieta odpowiedziala, ze w cywilizowanej Holandii badan moczu juz
              dawno sie nie robi.Ale skierowanie na badanie krwi dala.Oczywiscie formularz
              byl zapisany jakimis dziwnymi symbolami, na ktorych sie nie znam, wiec nie
              wiem, jakie badania mi zrobiono.A wyniki zostaly bezposrednio z labolatorium
              przeslane do poloznej, wiec tez nie wiedzialam, czy wszystko w porzadku, czy
              nie.Nastepna wizyte mialam wyznaczona dopiero za dwa miesiace, wiec gdyby
              badania cos wykazaly, nawet nie bylabym leczona!
              Moj wuj, ktory jest lekarzem, uczulil mnie szczegolnie na badanie pod katem
              toksoplazmozy, tym bardziej, ze mielismy w domu kota.Chcialam sie bestii
              pozbyc, nie tylko ze wzgledu na zagrozenie toksoplazmoza, ale kot naprawde
              traktowany byl lepiej niz domownicy i na wszystko mu sie pozwalalo.No ale
              musialam miec podkladke, ze np nie mam odpornosci na toksoplazmoze i kot jest
              dla dziecka zagrozeniem.Bzdziagwa polozna nie dala mi skierowania na to
              badanie! Dzwonie do labolatorium, czy sa juz wyniki, no bo chce nagrywac sprawe
              z kotem.Swoja droga moja tesciowa rozpoczela istna batalie propagandowa, ze cos
              takiego jak toksoplazmoza wogole nie istnieje, ze znow sobie cos ubzduralam. W
              labolatorium powiedziano mi, ze nie robili tego badania, bo w formularzu
              skierowania nie bylo wymienione! No coz!!!
              Polozna mi porzadnie podpadla, raz, ze te badania inwazyjne, dwa, ze ta
              toksoplazmoza, trzy, ze zadnych badan ginekologicznych.Skierowanie na badanie
              krwi wzielam wiec od lekarza domowego, a podstawowe badania ginekologiczne
              zrobilam w Polsce, juz w 18 tygodniu. Tu poszlam prywatnie do gina, przeciez
              nie jestem ubezpieczona.Zrobiono mi USG, KTG, cytologie, badanie piersi,
              wszystkie badania krwi i moczu, no po prostu standard, czlowiek zalozyl mi
              karte ciazy, dostalam rozne preparaty witaminowe.No a przy okazji okazalo sie,
              ze mam zbyt duza krzepliwosc krwi i problemy z zylakami, wiec musze brac leki
              przeciwzakrzepowe.
              Gdy wrocilam do Holandii, od razu chcialam sie przepisac do innej poloznej, a
              ze gin w Polsce powiedzial mi, ze musze byc pod opieka specjalistyczna, wiec
              walczylam o to, by mnie jednak ginekolog prowadzil, a nie jakas niedouczona
              polozna.No i tu sie wylozylam na systemie biurokracji holenderskiej. Niby
              lekarz domowy nie robil problemow, dal mi skierowanie do szpitala.Ale w samym
              szpitalu zostalam potraktowana okropnie, jakby to bylo tylko moje widzimisie,
              ze chce rodzic po ludzku, a nie jak za krola Swieczka. Powiedziano mi, ze skoro
              chce rodzic w szpitalu, to musze to sobie sama oplacic, a poza tym jestem juz
              przypisana do jednej poloznej, i jesli okaze sie, ze nie ma zadnych medycznych
              podstaw bym nie rodzila w domu, to i tak szpital mnie odesle do niej.A problemy
              zylne? Nie ja pierwsza, i nie ja ostatnia, i to nie jest zadna podstawa
              medyczna do opieki ginekologicznej, lekow przeciwzakrzepowych tez nie dostane,
              bo tu z zasady takich lekow kobietom w ciazy sie nie przypisuje.
              No wyobrazcie sobie dziewczyny, 5 miesiac ciazy, zero badan, zero prowadzenia,
              i jeszcze nie wiesz, gdzie bedziesz rodzic! Najpredzej jak ta krowka na
              pastwisku, bo u tesciowej tez nie ma warunkow! Ryczalam i mialam depresje
              dlugo, rozne glupie mysli mi przychodzily do glowy, no i znikad
              wsparcia.Szwagierka, ktora rodzila pol roku wczesniej, probowala mnie
              przekonac, ze porod w domu to najlepsze co moze byc.No coz, ona mieszka u
              siebie, moze sobie wysprzatac i urzadzic jak chce, a my nawet porzadnego lozka
              wtedy nie mielismy, a higiena w domu tesciowej byla wiecej niz na bakier.
              Panikowalam, bylam gotowa w rozpaczy popelnic aborcje, nie wiedzialam, do kogo
              isc, kogo prosic. A Holendrzy tylko sie dziwili, dlaczego tak bardzo upieram
              sie na ten szpital i dlaczego lykam proszki, skoro genialne holenderskie
              polozne takich lekow nie przypisuja. Mialam swoja droga przerwe w braniu lekow,
              malo nie stacilam stopy, bo zrobil mi sie zakrzep, juz nie moglam chodzic.Leki
              wykupuje mi mama w Polsce i przysyla paczka.
              Poszlismy znow do lekarza domowego, mowimy, jaka sytuacja.No i on zaczal
              walczyc w moim imieniu. Dopiero w 6 miesiacu odetchnelam z ulga: bede rodzic w
              szpitalu.Ale opieki ginekologicznej nie mam, kontrole owszem w szpitalu,ale za
              kazdym razem kto inny mnie przyjmuje. Badania krwi robi sie zazwyczaj raz na
              trymestr.Przy ostatniej wizycie skarzylam sie na zawroty glowy, no to zrobili
              mi badanie na poziom cukru, ale moczu czy posiewu nie robia wogole.Wizyta
              wyglada tak, ze obmacuja ci brzuch, sluchaja tetna dziecka, mierza cisnienie,
              czasem waza.Niechetnie odpowiadaja na pytania.15 minut i nastepna pacjentka.
              Jestem w 30 tygodniu.Kolejna wizyta za tydzien.
              • justysia30 Re: opieka w Holandii 13.06.06, 17:26
                Witam
                To rzeczywscie nie ciekawie z ta opieka w Holandii ja naprawde nie moge
                narzekac. Moj lekarz domowy dal odrazu badania na hormony i cala reszte a gin u
                nas nie musisz miec skierowania
                Serdecznie pozdrawiam i mam nadzieje ze bedziemy w kontakcie
                Justysia
    • 30mama Wpadeczka na 30:) 22.06.06, 12:21
      Hej. Za 1,5 miesiąca skończę 30 (niestetysmile) I po 2 planowanych ciążach
      zafundowaliśmy sobie z mężem wpadkę na moją 30smileZawsze mówiłam, że zmienię coś w
      swoim życiu po 30 ale nigdy nie sądziłam, że będzie to związane z pieluchami.
      Strasznie ubolewałam, że dobiegam trzydziestki i "robię się stara"smile więc chyba
      los postanowił mnie odmłodzićsmile
      Czy są ty jakieś "wpadkowe" trzydziestki??
      Pozdrawiam babeczki
      • justysia30 Re: Wpadeczka na 30:) 22.06.06, 12:41
        Hej witamy serdecznie w naszym gronie.-)
        Ja niestyn nie mialam wpadki to nasze pierwsze wyczekiwany maluszek ale chetnie
        z toba nawiazae kontakt
        Serdecznie pozdrawiam
        Justysia
        • kropka1101 Re: Wpadeczka na 30:) 22.06.06, 21:44
          Moja niunia też pierwsza i oczekiwanasmile))
          tak sobie myślę już ogólnie , że nawet jak dzidzia niezaplanowana to mając 30
          lat nie łamie to życia w końcu życie mamy jakoś ustabilizowane
          • justysia30 Re: Do Kropka1101 22.06.06, 21:54
            Ja tez tak uwazam.-)
            A jak tam samopoczucie u Ciebie w wszystko ok?
            serdeczne pozdrowienia
            Justysia
            • kropka1101 jakoś znoszę te upały:)) 23.06.06, 20:06
              tylko puchną nogisad(( w przyszłym tygodniu we wtorek idę na trzecie USG i zrobić badania kontrolne a w czwartek wizyta u gin więc jeszcze zobaczymy jak to u mnie jest...
              w każdym bądź razie tęsknię już za dzieckiem żebym mogła już je widzieć
              et en France tout va bien?
              • justysia30 Re: jakoś znoszę te upały:)) 24.06.06, 18:28
                Czesc Kropka1101
                Mi niestey jest ciezko w upaly ciagle tylko bym spala no i tez nogi mi puchna
                ale staram sie nie podawac bo to juz nie dlugo. Daj zanc czy u ciebie wszystko
                dobrze. Juz nieddlugo i maluszki beda z nami
                serdecznie pozdrawiam
                Justysia
      • anna_iza Re: Wpadeczka na 30:) 28.06.06, 08:55
        hej - ja jestem taka wpadkowa trzydziestka wink ale ciesze sie bardzo bo to taki
        najwyzszy czas na pierwsze dziecko wink a ja sama jakos nie moglam podjac
        decyzji,roznie sie zycie ukladalo i tak jakos wyszlo ze na miesiac przed 30-tka
        zrobilam test i taki oto prezent wink no i sie cieszymy bardzo - obydwoje z
        mezem stwierdzilismy ze ciezko jednak byloby nam podjac decyzje o dziecku,
        zawsze sie wydawalo ze jeszcze nie teraz. no i los zdecydowal za nas wink super wink
        i jeszcze a propos 30-tki - nie mam jakiejs paranoi na tym punkcie, czuje sie (
        i wygladam) raczej jak 20-tka wink)))
        • justysia30 Re: Wpadeczka na 30:) 28.06.06, 12:25
          Hej
          Gratulacje i zycze spokojnych najblizszych 9 miesiecy.-)
          serdecznie witaj w naszym gronie mam nadzieje ze bedziesz do nas zagladac
          serdecznie pozdrawiam
          justysia
          • andevi no jak tam po 30 tygodniu? 28.06.06, 18:47
            Czesc dziewczyny! Dawno tu nie zagladalam, a przybylo nas troche.
            W Holandii deszczowo, ale dzieki temu chlodniej, duuuuuuzo chlodniej
            (ufffffff).Upaly mnie wykanczaja...
            Dzis wlasnie skonczylam szkole.Tak, tak, na "stare lata" zachcialo mi sie
            jeszcze uczyc! Po dwoch latach kursu jezykowego zdaje w piatek egzamin
            panstwowy z holenderskiego, dzis cale przedpoludnie pisalam testy z poziomu 4,
            no i ladnie pozaliczalam. Balam sie, ze moze dzidzius sie pospieszy, a stres
            egzaminacyjny tez moglby przyspieszyc porod, ale wszystko idzie poki co
            pomyslnie.
            Chodze na gimnastyke prenatalna.Tu nie ma szkol rodzenia, sa za to
            kilkutygodniowe kursy, prowadzone przez rozne organizacje zajmujace sie opieka
            czy to nad staruszkami, czy niepelnosprawnymi, czy malutkimi dziecmi.Bylam juz
            na dwoch zajeciach.Nie tylko babki cwicza, ale jest jeszcze troche takiej
            podstawowej teorii na temat porodu.Ostatnie dwa spotkania to tzw.wieczor
            partnerski, dopiero wtedy mozna przyjsc z mezem.Dodatkowo sa spotkania z
            polozna czy lekarzem, troche wykladow. No ale standard to porod w obecnosci
            najblizszych! Mozesz rodzic nie tylko z mezem, ale np i z mama, i z siostra, z
            kim chcesz. I bynajmniej za to sie dodatkowo nie placi.Mozesz sobie tez do
            szpitala wziac ulubione CD, na sali jest odtwarzacz.Sala przypomina bardziej
            maly pokoik, kameralnie, jedno lozko porodowe, kilka krzesel dla rodziny,
            aparatura zmyslnie ukryta w scianach, ze nie straszysmile))
            Znieczulenie tez dostaniesz bez problemu, chyba ze sobie wyraznie nie
            zyczysz.Podaja zzo w pierwszej fazie porodu.Mozesz rodzic w wannie.Do
            dyspozycji jest tez prysznic z bajerami do masazu. I tu nie ma dodatkowych
            oplat. Owszem, czesc kosztow porodu musisz pokryc sama, jest to kwota w
            granicach do 300 euro. Standardowa oplata, zalezna od typu ubezpieczenia, ktore
            masz, i od tego, czy lekarz okreslil koniecznosc rodzenia w szpitalu.Tu
            zazwyczaj rodzi sie w domu, i wtedy sie nic nie placi.Polozna dostaje od 600 do
            800 euro za porod.
            Ja jestem prowadzona w szpitalu, na wlasne zyczenie, i w szpitalu bede rodzic.
            Holenderki rodza zwykle w domach, jak juz sa przyzwyczajone, a my obcokrajowcy
            jednak ciagle mamy te fobiesmile) Tu jakos tak normalniej sie podchodzi i do
            ciazy, i do porodu, i do opieki nad noworodkiem - bez paniki, jak do czegos jak
            najbardziej normalnego i fizjologicznego. Np ostatnio na zajeciach kobieta
            mowila nam o miesniach, ktore sa odpowiedzialne za parcie w czasie porodu. No i
            wynikla sprawa np zanieczyszczenia sie podczas parcia.Tu nie robi sie ani
            lewatywy, ani nie goli lona, ani nie nacina krocza! Kobieta mowi, lepiej sie
            wyproznic przed i juz nic nie jesc, ale jak sie zdazy, no to coz wielkiego? Po
            to masz pieluche pod tylkiem, a w pakiecie dostajesz tych pieluch az
            piec.Polozna po prostu zwinie ja i wyrzuci - i nikt wydziwiac nie bedzie.
            Chyba jednak tu rodzi sie bardziej po ludzku niz w Polscesmile))
            • justysia30 Re: no jak tam po 30 tygodniu? 28.06.06, 18:54
              Czesc
              Co do porodu to sie z toba zgadzam we Francji tez nie placisz za znieczulenie i
              to jest wazne ja na kurs rodzenia jestem zapisana na lipiec no i tez mamy rozne
              spotkania z polazna i lekarzem odnosnie opieki nad maluszkiem i wyjasnieniem
              porodu.
              A jak sie czujesz no i gratulacje z powodu egzaminow
              serdecznie pozdrawiam
              Justysia
              • kropka1101 Re: no jak tam po 30 tygodniu? 29.06.06, 20:30
                cześć jestem dziś po wizycie u lekarza wszystko dobrze przestałam już pracować
                i zacznie się czas oczekiwaniasmile)) dzidziuś potwierdził że jest dziewczynką
                moja niunia jest duża teraz w 30 tc oceniają jej wagę na 1700 gr coś mi się
                wydaje że szybciej ją urodzę niż to wynika z obliczeńsmile))
                jak tam u was?
                • andevi kraamzorg 29.06.06, 22:53
                  Chce wam jeszcze napisac o czyms fajnym, co istnienie w Holandii, a co jest
                  bardzo praktyczne dla swiezych mamus.To cos nazywa sie kraamzorg, czyli luzno
                  tlumaczac "pomoc po porodzie".
                  Przez 8 do 10 dni przychodzi do ciebie do domu pielegniarka, specjalnie
                  wyszkolona w opiece nad noworodkiem.Ona uczy cie karmienia piersia, kontroluje
                  stan zdrowia twoj i maluszka, kapie, przewija, robi pranie, gotuje dla ciebie,
                  sprzata, wzywa lekarza jak sie cos dzieje.Kraamzorg objety jest ubezpieczeniem,
                  wiec nie placisz.Wazne jednak, by sobie duzo wczesniej zaklepac taka usluge, bo
                  jak w ostatniej chwili o tym pomyslisz, moga juz miec zajete terminysmile)
                  Do nas przychodzi pielegniarka juz w nastepny poniedzialek, na pierwsze
                  spotkanie.Wtedy omawia sie oczekiwania, kobieta zapoznaje sie z rodzina,
                  podpowiada, jak urzadzic mieszkanie, by bylo dziecku przyjazne, na co zwrocic
                  wieksza uwage itp..
                  A jak ja sie czuje? Dzis jeszcze pojechalam na rowerze do pracysmile))))
                  • kropka1101 Re: kraamzorg 30.06.06, 08:47
                    to rzeczywiście fajnie ten kraamzorg cieszę się że jesteś optymistycznie nastawiona ale uważaj na siebiesmile))) pozdrowionka!!
                    • justysia30 Re: 30.06.06, 10:52
                      Czesc Dziewczyny
                      Ja wczoraj wyladowalam na dyzuze ze skurczami no ale jest wszystko dobrze
                      tylko musze uwazac na siebie i dostalma lekarstwa takze wy tez uwazajcie bo to
                      nigdy nie wiadomo.
                      Poizatym dzisiaj czuje sie juz lepiej no a nasza corcia nich sobie jeszcze
                      posiedzi w brzuszku
                      Pozdrawiam bardzo serdecznie
                      Justysia
    • gosiaczek730 Re: trzydziestolatki w ciazy 09.07.06, 19:49
      witam wink ja mam 32 lata i na luty mam termin porodu dokladnie na 14 tak jest ok
      troche sie boje mimo to ze mam juz dwojke dzieci córke 13 i synka 10 lat .Myśle
      ze bedzie ok
      • kropka1101 do gosiaczek 730 10.07.06, 10:51
        witaj
        trzymam kciuki aby wszystko było ok. ale wiesz co ja bym chiała mieć trókę dzieci ale jak się rodzi pierwsze wieku 30 lat to w sercu gdzieś tam jest żal że to już się chyba nie uda.....na razie myślę tylko żeby to pierwsze dzieciątko bezpiecznie donosić i urodzić
        • andevi dzieki za zyczenia! 10.07.06, 21:35
          A mnie mecza juz skurcze przepowiadajace.W piatek bylam u lekarza domowego, bo
          strasznie puchne, nie mialam juz czucia w nogach, a i dlonie jak balony, to
          tego szum w uszach i wrazenie, jakby cisnienie bylo za wysokie. Cisnienie w
          normie, a na opuchlizne dostalam proszki moczopedne.Opuchlizna ladnie zeszla.
          W sobote wieczorem -a akurat bylismy poza domem, w innym miescie -zlapaly mnie
          skurcze, dosc regularne, co 10 minut, czulam tez rozwarcie.Denerwowalam sie, bo
          bylismy pociagiem, bez mozliwosci szybkiego dojazdu do szpitala, maz chodzil
          jak w ukropie, jeszcze jakas awaria na trasie. Ale nim dojechalismy do naszego
          miasta, skurcze ustapily.Dzwonilismy do szpitala, maz tez uczulil szwagra, by
          byl gotowy z samochodem, no ale falszywy alarm.
          W niedziele to samo.Te sobotnie skurcze trwaly trzy godziny, niedzielne juz
          tylko godzine, i byly nieregularne.Dzis rano mialam wizyte w szpitalu, zrobili
          badanie krwi i moczu, zmierzyli tetno dziecka, no i standardowe badanie
          kontrolne. Spakowalam juz torbe do szpitala, ale chyba jeszcze przyjdzie nam
          poczekac. Polozna wystraszyla sie tych proszkow moczopednych od lekarza
          domowego, kazala odstawic.Moze to one byly winne?

          Moj mezus stal sie taki bardziej "rozmilowany", jakos tak romantyczniej na mnie
          patrzysmile)Tez przezywa chlopina! Wczoraj obudzil mnie w srodku nocy. Akurat
          wczesniej rozmawialismy o imionach dla dziecka.Nie znamy plci, ale od zawsze
          dla chlopca chcialam Krystian.No wiec maz zgodzil sie, ze dla dziewczynki
          bedzie Krystyna, no i dla uczczenia jedynych dwoch zyjacych naszych rodzicow
          imiona babc.A teraz ten mnie budzi i z bardzo powazna mina mowi, zeby dac
          coreczce jeszcze i Regina, i Weronika, i na koniec Maria.Zaczelam sie chichrac
          i mowie, ze moze jeszcze tytul ksiazecy, albo co najmniej "udzielna ksiezna na
          Pipidowce i przyleglych wlosciach". Jakas go wena tworcza wzielasmile
          • kropka1101 Re: dzieki za zyczenia! 11.07.06, 08:57
            mi też nogi puchną bardzo to niestety taki urok ciąży jeżeli nie rośnie ci cisnienie, nie masz białka w moczu i opuchlizna po nocy ci schodzi to raczej nie musisz się martwić
            co do imion to ja mam dwa i nazwisko też podwójne w żadnych formularzach to się nie mieścismile)) dlatego postanowiliśmy jak najprościej jedno imię i nazwisko po mężu
            a jak po holendersku Krystyna?
            • kropka1101 do Justysi 11.07.06, 10:40
              Justysia jak się masz? dawno się nie odzywałaś daj znać co tam u ciebie
              pozdrowionka serdeczne
              • justysia30 Re: do Justysi 11.07.06, 12:07
                Czesc Dziewczyny
                Gosiu gratulacje i mam nadzieje ze wszystko bedzie u Ciebie ok.-)
                Kropka1101
                Fakt ze dawno sie nie odzywalam ale jest goraco albo cos trzeba zrobic i tak
                czas ucieka, chociaz stram sie duzo odpoczywac, pozatym u mnie nic nowego
                19.07 mam wizyte u gin zobaczymy co powie, pozatym u nas w pelni przygotowania
                pokoiku dla maluszka...
                Ja tez bym chciala miec trojke dzieci no ale co z tego wyjdzie zobaczymy....
                Kropka a co tam u Ciebie jak sampoczucie?
                Serdecznie pozdrawiam
                Justysia
                • capribb Re: do Justysi 11.07.06, 15:36
                  Czesc!
                  Ja mam 37 lat i jestem w 32 tygodniu. Mam tez coreczke dwuletnia.
                  Czy jestem najstarsza?
                • kropka1101 Re: do Justysi 13.07.06, 08:15
                  Cześć wam
                  dzisiaj jadę z mężem kupić niezbędne rzeczy dla naszej córci (wanienka, materacyk do łożeczka itp.) no i dla siebie do szpitala. chcę być już gotowa. czeka mnie jeszcze trochę badań na płytki krwi i boję się, że nie będzie czasu na szykowanie wyprawki. a tak poza tym ok
                  • justysia30 Re: do Justysi 13.07.06, 09:47
                    Czesc
                    Mam nadziej ze wszystko bedzie u Ciebie ok szczgolnie z badaniami daj znac jak
                    bedziesz po badanich. A na dzisiaj przyjemnych zakopow
                    serdecznie pozdrawiam
                    Justysia
    • kto_tam2 Re: trzydziestolatki w ciazy 19.07.06, 16:07
      hej dziewczyny, czy mozna sie dopisac do listy? to bedzie nasze drugie
      dziecko! smile chcialabym chlopca, ale wczoraj zaczely sie objawy ciazowe i
      zaczelo sie dokladnie jak w pierwszej ciazy naglym okropnym bolem glowy i
      wymiotami (wiec pewnie tez bedzie dziewczynkasmile. dzis juz z glowa lepiej,
      wymiotow brak ale wciaz dziwnie boli brzuch!
      a jak Wy sie czujecie???
      pozdrawiam serdecznie!
      • justysia30 Re: Do kto_tam2 19.07.06, 16:21
        Witaj bardzo serdecznie w naszym gronie.-)
        Gratulacje i spokojnych najblizszu=ych miesuiecy!!!!!!!!!!!!!!!
        Ja czuje sie dobrze chociaz osobiscie mam dosyc upalow no ale jeszcze troche
        musze sie pomeczyc no ale zeby tylko bylo dobrze wszystko z nasza corcia bo to
        najwazniejsze a reszte trzeba jakos przezyc.-)
        Serdecznie pozdrawiam
        Justysia
      • martusss1 Re: trzydziestolatki w ciazy 19.07.06, 19:02
        Ale trzydziestek dużo,zresztą też do nich należe i to moje pierwsze dziecko i
        jak narazie czuje sie o.k,ale myslalam,ze bedzie gorzej,ale pewnie wszystko
        jeszcze przedemna.Jeszcze nie wiem,czy chlopczyk,czy dziewczynka,ale na razie
        to mi wszystko jedno,bo kiedys zakladalam,ze chcem miec dwojke dzieci i mam
        nadzieje,ze po pierwszym mi sie nie odwidzi wink))
        • kropka1101 Re: trzydziestolatki w ciazy 21.07.06, 19:53
          cześć dziewczyny u mnie im bliżej końca tym gorzej spadają mi płytki krwi
          puchną nogi trzyma mnie myśl ,że niedługo zobaczę moją tajemniczą mieszkankę
          brzuszkawink)) no i szykuję wyprawkę tzn. prasuje teraz po praniusmile)
          justysia jak sobie radzisz w te upały? jak słyszę prognozę pogody u was to
          myślę o tobie
          • justysia30 Re: do kropka1101 21.07.06, 21:46
            Czesc
            No to rzeczywscie nie za ciekawie u Ciebie, ja tez mysle sobie ze to juz
            niedlugo,u mnie wlasnie lezy sterta prasowania ale musze sie jakos zbobilizowac
            bo upaly sa straszne u nas no i tez mi puchna nogi nie mowiac o nocach ktore sa
            okropnie gorace, no i na dodatek zlapalam chyba grzybice stop no ale trzeba to
            jakos przezyc nic koncze bo sie rozplywam
            Dzieki ze myslisz o mnie A u Was nie ma upalow?
            Serdecznie pozdrawiam
            Justysia
    • gloria30 Re: trzydziestolatki w ciazy 22.07.06, 20:34
      Skończyłam 30 lat w grudniu, to moja pierwsza ciąza. Strasznie ją przeżywam
      chociaż to dopiero początek - 12 tydzień. Wszystkie moje rówieśniczki-koleżanki
      mają już duże dzieci, więc potrzebuję kogoś do zwierzeń kto byłby na moim
      etapie. Odezwijcie się do mnie smile
      • justysia30 Re: Do gloria30 23.07.06, 08:46
        Czesc witaj bardzo serdecznie w naszym gronie i gratulacje!!!!!!!!!!!! bardzo
        chetnie z toba po pisze jak ch cesz to mozesz pisac na priva. U mnie tez to
        jest pierwsza ciaza chociaz u mnie dobiega koniec bo zostaly mi jeszcze ponad
        4tygodnie ale jak masz jakies pytania i watpliwosci to nie ma sprawy.-)
        serdecznie pozdrawiam
        Justysia
    • kasian00 Re: trzydziestolatki w ciazy 24.07.06, 13:39
      Witam!
      Jako trzydziestolatka też się dopisujęsmile
      Mam 34 lata i jest to moja pierwsza ciąża. Jakoś nie pałam się z radości że mam
      zostać mamą. Jest to "mała wpadka" wakacyjna, niestetysad
      Pozdrawiam wszystkie trzydziestki!
      Kasia
    • mamamada Re: trzydziestolatki w ciazy (trzecie dziecko :) 24.07.06, 16:11
      Witajcie Dziewczyny,

      ja też już po trzydziestce (rocznik 73), spodziewam sie trzeciego malucha
      (Michał ma 4,5 roku, Mateusz 2,5). Jutro idę na usg, może sie dowiemy, czy
      fasolka w moim brzuchu jest chłopcem czy dziewczynką!

      Ciesze sie z Fasolki, obawiam trochę porodu. Pierwszego synka rodziłam w domu -
      tak chciałam, i to było jedno z najpiekniejszych (acz nie najłatwiejszych)
      doświadczeń w moim zyciu; drugiego - w szpitalu po pobycie na patologii i,
      delikatnie mówiąc, nie wspominam tego dobrze sad
      Nie podjęliśmy jeszcze decyzji, gdzie urodzi się Fasolka.

      Pozdrawiam wszystkie mamy w okolicach 30-tki,
      trzymajcie się dziewczyny w te upały!

      Aha, termin mam na koniec listopada/początek grudnia (czy inne mamy z dwójką
      maluchów na świecie też "nie mają głowy" do liczenia tygodni?
      W pierwszej ciąży wiedziałam, który to dzień którego tygodnia...
      smile
      Magda
      • justysia30 Re: trzydziestolatki w ciazy (trzecie dziecko :) 24.07.06, 16:18
        Czesc Dziewczyny
        Serdecznie witam w naszym gronie ja jestem w pierwszej ciazy i czasami to juz
        sie gupie i niewiem w ktorym tygodniu jestem no ale najwazniejsze ze z
        maluszkiem jest wszystko ok
        Serdecznie pozdrawiam
        Justysia
        • taniuszka to i ja dołączę :) 25.07.06, 14:47
          witam smile
          w sobotę dowiedzieliśmy się z mężem że już w marcu bedzie nas więcej smiledopóki
          nie zrobiłam testu i ciąży nie potwierdził ginekolog miałam mdłości a teraz nic
          smile i nagle pojawiło się mnóstwo różnych babć, dziadków i cioć...

          a jak my się cieszymy...big_grin
          • justysia30 Re: to i ja dołączę :) 25.07.06, 19:42
            Witam bardzo serdecznie w naszym gronie
            Gratulacjie i spokojnych najblizszych miesiecy
            serdecznie pozdrawiam
            Justysi
    • bastian.zuza Re: trzydziestolatki w ciazy 27.07.06, 14:13
      cześć jestem pierwszy raz na forum. sorka ale płakać mi się chce. mam 31 lat, od
      13 lat jestem z moim facetem, od 6 lat jestem jego żoną, a on nadal nie chce
      słyszeć o dziecku.boję się że jestem już w takim wieku, że nie będę mogła mieć
      dziecka. wokół mnie same ciężarne, nawet moja najstarsza siostra została babcią.
      boże jakie ja mam doła. nie mam z kim pogadać bo zerwała wszelkie kontakty z
      koleżankami, bo o czym miałam z nimi gadać, jak one mają swoje tematy o
      dzieciach. a co ja mogę o tym powiedzieć. nic. czuję się taka pusta i do
      niczego. popłakałam się. siedzę sama i ryczę cały czas.
      • kropka1101 Re: trzydziestolatki w ciazy 27.07.06, 20:04
        hej zuza my tu wszystkie trochę te ciąże przeżywamy i nie chcę dawać jakiś głupkowatych pocieszeń bo wiem jak bardzo chce się dziecka... Ale każdego dnia upewniam się że mieć dziecko ma sens tylko wtedy gdy oboje tego chcą naprawdę wsparcie męża w tym czasie jest niezbędne. w ciąży też ma się doła, dużo niepokojów i najgorsze co by było to usłyszeć od najbliższej ci osoby obojetnym tonem że chciałaś to masz i radź sobie sama... potrzebna jest także akcpetacja męża dla twojego zmieniającego się ciała...
      • kropka1101 Re: trzydziestolatki w ciazy 27.07.06, 20:17
        zuza nie myśl tylko że jestem po stronie twojego męża bo teraz mi głupio chciałam powiedzieć jedynie że gdybyś była w ciąży a on tego nie chciał też nie byłoby łatwo
        jeszcze raz pozdrawiam
        • anna_iza Re do Zuza 28.07.06, 10:49
          hej,
          temat bardzo trudny, nie ma zlotego srodka. moj maz tez nie bardzo chcial
          dziecka, mowil ze mamy jeszcze czas (jest mlodszy ode mnie). ale nam sie
          przydarzylo. na poczatku moment przerazenia bo nie bylismy psychicznie
          przygotowani. teraz sie cieszymy (ja bardziej niz moj maz, tzn on sie cieszy ale
          nie jest takim ksiazkowym przykladem tatusia ktory mowi do brzucha, chodzi z ona
          do gina i chce wspolnego porodu). nie wiem jak Cie pocieszyc - u nas to sie po
          prostu stalo. nie namawiam do podstepow, moze odpusc na jakis czas? facet za
          bardzo naciskany zaczyna sie bronic i uzyskasz odwrotny skutek.
          a wczesniej nigdy nei rozmawialismcie o dziecku> on nie chce dziecka teraz czy
          wogole?
    • malebubu Re: trzydziestolatki w ciazy 27.07.06, 18:36
      Witam serdecznie,jestem w 18 tygodniu ciazy to moja 3 ciaza,ale druga
      dzidzia.Moj synek ma 12 lat,jestem b szczesliwa ze wkoncu sie udalo po 9-ciu
      latach staran(ciezkie 9 lat)a termin niesamowity 24 grudzien smile) pozdrawiam
      wszystkie mamusie.
    • justysia30 Re: trzydziestolatki w ciazy 02.08.06, 15:31
      Hej dziewczyny
      Co tam u Was nowego u mnie wszsytko ok brzuszek mi pomalu opada wie cpewnie
      jeszcze 2-3tygodnie i bede rodzic a u Was
      serdecznie pozdrawiam
      Justysia
      • 0306nusia 33 lata i planuję dzidzusia.... 02.08.06, 15:46
        Witajcie, skończyłam w czerwcu 33 lata, nie jestem jeszcze w ciąży, ale
        planuję. Zaczęłam brać folik. Troszkę boję się bo od zawsze walczę z nadwagą i
        to jest tak naprawdę mój problem, który hamuje mnie przed ciążą. Chudłam,
        tyłam.... Ale stwierdziłam, że chyba już dłużej nie powinnam czekać, ważę 114
        kg przy wzroście 176 cm, wiem, że to dużo, ale przecież różne kobiety
        rodzą...prawda? Pozdrawiam cieplutko!
        • agak76 Re: 33 lata i planuję dzidzusia.... 02.08.06, 18:25
          witam! ja w czerwcu skończyłam 30-stkę, a termin mam na wrezsień. jestem
          strasznie szczęśliwa. pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy te 30-letnie i te
          młodsze i starsze.
          • justysia30 Re: Do Agak76 02.08.06, 18:44
            Witaj bardzo serdecznie w naszym gronie chetnie z toba nawiaze kontakt.-)
            serdecznie pozdrawiam
            Justysia
            • 0306a do justysia30 02.08.06, 23:46
              Witaj,
              Przeprasam, chyba nie trafiłam na właściwie forum, Pozdrawiam.
        • justysia30 Re: 0306nusia 03.08.06, 18:43
          Witaj bardzo serdecznie w naszym gronie.
          Pozatym tak jak mowisz rozne kobiety rodza wiedz zycze powodzenia a jak chcesz
          to mozesz pisac na priva
          serdecznie pozdrawiam
          Justysia
      • anna_iza Re: do Justysia 30 03.08.06, 09:05
        hej Justysia! hej dziewczyny!
        a u mnie tez wszystko ok ale zostaly jeszcze trzy miesiace a ja bym chciala
        juz wink na szczescie upaly sie skonczyly wiec samopoczucie mam duzo lepsze.
        zreszta i tak 3/4 dnia spedzam w pracy (klima) Pozdrawiam,
        Ania
        • justysia30 Re: Do ana-Iza 03.08.06, 18:43
          • justysia30 Re: Do ana_iza 03.08.06, 18:45
            Hej
            ciesze sie ze u Ciebie wszystko ok zobaczysz jakto szybko zleci a mi sie wydaj
            tak jakbym wczoraj robila test
            buziaczki
            Justysia
      • becia1975 Re: trzydziestolatki w ciazy 03.08.06, 09:53
        cześć dziewczyny,
        to moja pierwsza ciąża i już albo dopiero 33 tydzień, w sumie jest ok malutka
        bardzo się wierci ale to super uczucie, chętnie poklikam z kimś w podobnej
        sytuacji ,poadrawiam pa
        • d-a-b-i-77 Re: trzydziestolatki w ciazy 03.08.06, 11:21
          Kończę 33tc i mam 29 lat. Czuję się jak hipopotamek. Poza tym w porządku tylko
          nie mogę się już doczekać maleństwa
          • becia1975 Re: trzydziestolatki w ciazy 03.08.06, 14:07
            ja też mam czasem poczucie jakbym była hipciem ale tylko czasem , na
            szczęście.. niedługo to minie smile)
            • justysia30 Re: Do Becia1975 03.08.06, 18:47
              Hej chetnie z toba nawiaze kontakt jak cos to mozesz pisac na priva
              serdecznie pozdrawiam
              Justysia
              • becia1975 Re: Do Becia1975 04.08.06, 07:59
                pewnie,super, dzięki a propozycję smile), ja ostatnio nie mogę spać rano ,też tak
                masz? to niestety ma skutki uboczne, śmigam po sieci i oczywiście po sklepikach
                z dzieckowymi ubrankami, są takie śliczne że trudno się oprzeć...Co myślisz o
                chustach do noszenia dzidzi? bo za mną strasznie to chodzi i chyba kupię,
                czytałam ze to jest bardzo dobre dla dziecka no i dla mamy, ciągła kontrola nad
                dzieckiem ,ręce wolne więc można robić inne rzeczy a dzidzia jest bezpieczna.
                pzdrawiam,pasmile)
                • justysia30 Re: Do Becia1975 04.08.06, 09:19
                  Hej
                  Co do spania rannego to roznie bywa czasami wstaje bardzo rano i juz nie moge
                  sapc a czasmi to spie do 9godziny.
                  Co do sklpow to ja tez tak mam tez nie moge sie oprzec roznych rzeczy no ale
                  mam nadzieje ze to wkrotce sie skonczy....
                  Pozatym co do chusty to ja mam nosidelko wiec nie bedziemy kupowac ale gdybsmy
                  nie miel to napewno bysmy kupili bo to fajna rzecz nawet na spacer czy po domu
                  no nic koncze
                  serde"cznie pozdrawiam
                  Justysia
    • gonzolina Re: trzydziestolatki w ciazy 03.08.06, 23:18
      Witam

      Jestem 35 latką ze Szczecina. Aktualnie jestem w 21 tygodniu ciazy (termin mam
      na grudzien). To moja druga ciąża.Mam 2 letnia córkę.
      • kropka1101 Re: trzydziestolatki w ciazy 04.08.06, 08:34
        hej dziewczyny
        u mnie już 36 tc trwa konczę już powoli przygotowywać wszystko dla mojej Olci jeszcze jakieś drobiazgi muszę dokupić. Wogóle to ciągle mi się wydaje że ciągle mi czegoś brakuje no ale muszę się postrzymywać z zakupami bo nie wyrobimy finansowo.
        nie ma już upałów dziś to nawet mocno pada deszcz i tylko 23 stopnie trochę więc moim nogom lżej nie puchną aż tak
        za dwa dokładnie tygodnie stuka mi 30 latsmile)) ciekawe czy Ola zrobi mi niespodziankę i się już pojawi?
        • justysia30 Re: Do kropka1101 04.08.06, 09:23
          Hej
          Ja tez mam tak samo zeciagle wydaje mie sie ze czegos brakuje.....
          U nas tez sie ochlodzilio i jest przyjemnie.-)
          a jak tam twoj brzuszek bo moj juz zaczol pomalu opadac?
          serdecznie pozdrawiam
          Justysia
      • justysia30 Re Do Gonzolina 04.08.06, 09:21
        Hej wir=taj bardzo serdecznie w naszym gronie i zapraszam do klikania z nami
        serdecznie pozdrawiamù
        Justysia
    • hoshi74 mam na dzis termin :) 04.08.06, 08:38
      i jutro chyba przez cc urodzi sie moj Dzidz smile
      z jednej strony bardzo sie ciesze, a z drugiej przerazliwie boje...
      pozdrawiam!
      • justysia30 Re: mam na dzis termin :) 04.08.06, 09:26
        Hej
        powodzenie i napewno wszystko bedzie dobrze
        serdecznie pozdrawiam
        Justysia
        • anna_iza Re: co taka cisza u 30-latek?? 07.08.06, 13:48
          hej, co slychac? wszystkie 30-tki na wakacjach? nie wierze wink co u Was slychac?
          pogoda sie zmienila, chyba na lepsze w sumie, te upaly byly straszne. Ja
          zaczelam 28 tc i czuje sie calkiem niezle. ale troche chyba zaczynam panikowac -
          takie typowe watpliwosci - czy sobie poradze, jak sie bedzie moj maz
          zachowywal, no i oczywiscie czy wszystko pojdzie dobrze. jutro mam spotkanie z
          polozna to mam nadzieje ze troche sie uspokoje jak zobacze " moj " szpital - do
          tej pory tam nie bylam bo moj lekarz przyjmuje prywatnie i jest na emeryturze
          wiec n9iepracuje w zadnym szpitalu. nawiazalamkontakt z bardzo mila polozna w
          szpitalu w ktorym chce rodzic i jutro jade na spotkanie wink
          • justysia30 Re: co taka cisza u 30-latek?? 07.08.06, 13:59
            Hej Anna_Iza
            U mnie nic nowego ja juz licze dni do porodu bo juz mi niewiele zostalo...
            Co do spotkania z polozna to naprawde fajna rzecz i napewno wyjasni Tobie
            wszystkie watpliwosc tak samo jak w szkole rodzenia.-)
            Pozatym ciesze sie ze czujesz sie dobrze bo to najwazniejsze i przede wszystkim
            trzeba myslec poztywnie
            no nic koncze serdecznie pozdrawiam
            Justysia
            • anna_iza Re: Justysia30 08.08.06, 08:55
              Hej Justysia! w takim razie powodzenia! jak juz bedziesz zasiadac znowu przed
              kompem to napisz jak było wink moj e-mail: anulka3@chello.pl.
              ja jeszcze czekam prawie trzy miesiace...pozdrawiam cieplo - Ania
    • justysia30 Re: trzydziestolatki w ciazy 13.08.06, 13:21
      Czesc Dziewczyny
      Co tam u Was nowego????????????????????
      serdecznie pozdrawiam
      Justysia
      • kropka1101 Re: trzydziestolatki w ciazy 13.08.06, 18:52
        36tc i 6 dzień. kończymy więc jutro 37 tc i do terminu z OM 3 trzy tygodniesmile) bardzo jednak prawdopodobny jest termin z pierwszego usg na koniec sierpnia dziecko duże jest no i już nisko leży główką do dołu z ostatniego usg to termin wyszedł nawet na 20 sierpnia! cokolwiek będzie ciąża już donoszona. chciałabym jak najszybciej urodzić bo mam dość chodzenia po lekarzach i ciągłego robienia badań zwłaszcza morfologii (muszę kontrolować cały czas poziom płytek że nie spadł poniżej poziomu krytycznego - mam małopłytkowość). torba już spakowana
        • justysia30 Re: Do kropk1101 14.08.06, 09:13
          Czesc Ja tez chcialambym juz urodzic tym bardzie ze od paru dni mam skurcze
          nieregularne caly czas chodze z zegarkiem w reku czy to nie juz....
          Trzymam za Ciebie kciuki i napewno wszystko bedzie dobrze i wrazie szego daj
          znac
          serdecznie pozdrawiam
          Justysia
        • philo77 Re: trzydziestolatki w ciazy 16.08.06, 13:16
          Cześć,
          to i ja się dołączę. Zaszłam w ciążę po skończeniu 29 lat, więc chyba się
          łapię wink. Teraz leci mi 11 t.c. Generalnie od mniej więcej 4 t.c. czuje się
          okropnie: mdlości, nudności, bóle brzucha i głowy, zaparcia i lekka gorączka,
          ale licze, że w końcu to minie. No i caly czas utrzymuje mi się białko w moczu -
          dajcie znać czy powinnam się tego obawiać?
          • anna_iza Re: Justysia30 16.08.06, 13:45
            hej Justysia - zadzroszcze Ci ze to juz prawie...
            ja wlasnie zaczelam 28 tydzien, rozpoczynam kompletowanie wyprawki (tzn juz
            kupilam jakies spioszki , kocyk ale teraz zaczynam juz tak z lista
            szukac).ogladam wozki, łóżeczka. i coraz bardziej sie niecierpliwie mimo ze
            jeszcze mam sporo czasu. za dwa tyg zaczynam szkole rodzenia.
            trzymam za Ciebie kciuki!
          • jaga9911 Philo77 odpisałam na priv. 16.08.06, 13:55
            • philo77 Re: Philo77 odpisałam na priv. 16.08.06, 19:49
              dzięki, już odebrałam
    • amagdacz Re: trzydziestolatki w ciazy 21.08.06, 00:04
      hej! we wrześniu kończe 31 lat i jestem w 23-cim tygodniu ciązy!to moja druga
      ciaża ale pierwszą prawie 4-ry lata temu poroniłam no i tak bardzo chciałam
      zajśc zaraz znowu że zaszłam dopiero teraz!!!SIEDZE SOBIE CZYTAM WASZE POSTY A
      DZIDZIUŚ POBRYKUJE SOBIE W BRZUSZKU!!!pozdrawiam serdecznie!!!
      • justysia30 Re: Do Amagdacz 21.08.06, 09:32
        Witaj bardzo serdecznie w naszm gronie, mam nadzieje ze bedziemy w kontkcie
        Serdecznie pozdrawiam
        Justysia
        • kropka1101 czy jakieś oznaki porodu 22.08.06, 19:21
          jak w temacie...
          u nie termin za dwa tygodnie ale ze względu na małą liczbę płytek krwi od przyszłego poniedziałku już w szpitalu będę czekać na rozwiązanie
          no chyba że moja córcia zadecyduje inaczej
          • justysia30 Re: czy jakieś oznaki porodu 22.08.06, 21:49
            Czesc
            Ja mam skurcze od 9.08 a tu nadal nic nawet ktorgos razu pojechalismy do
            szpitala no i sie okazalo ze nasza corcia odwrocila sie na pozycje posladkowom
            i w przyszly poniedzilek ma cesarke chyba ze sie cos zmien i nasza corcia tez
            zdecyduje wyjsc szybciej
            Pozatym to chyba nie mam zadnych oznak
            serdecznie pozdrawiam
            Justysia
            • anna_iza Re: do Justysia30 23.08.06, 15:11
              hej - Justysia no wlasnie zdziwilam sie ze Ty jeszcze tutaj. a na kiedy wypadal
              Twoj termin? przypomnij..
              • justysia30 Re: do Anna-Iza 23.08.06, 19:14
                Czesc ja mam termin na 28.08co prawd
                • justysia30 Re: do Anna-Iza 23.08.06, 19:18
                  Za szybko nacisnelam enter
                  wiec mam termin na 28.08 no i tak bedzie bo na ten dzien mam przewidziana
                  cesarke , chyba ze nasza corcia zdecyduje inaczej..
                  A jak Ty sie czujesz
                  serdecznie pozdrawiam
                  Justysia
                  • anna_iza Re: do Anna-Iza 25.08.06, 11:11
                    hej - no to fajnie bo za trzy dni bedziesz juz miala swojego dzieciaczka wink
                    super wink ja jeszcze dwa miesiace.. a czuje sie roznie ale ogolnie jest ok wink od
                    wrzesnia juz bede siedziala w domku bo moj gin powiedzial zeby sie lepiej nie
                    przemeczac bo za czesto mi brzuch twardnieje i pobolewa.
                    trzymam kciuki!!!! Jak bedziesz miala chwile zeby usiasc do komputera to daj
                    znac jako poszlo, jak sie czujesz itd. pozadrwiam cieplo,
                    ania
    • anna_iza Re: trzydziestolatki w ciazy 31.08.06, 10:56
      hej dziewczyny, co nowego? Nie ma juz Justysi (tzn na razie nie ma) to taka tu
      cisza wink
    • ania080 Re: trzydziestolatki w ciazy 31.08.06, 19:09
      Witam .Ja mam 36 lat i jestem w 15 tygodniu ciąży.Dzidziusia spodziewam się w
      lutym.To moja trzecia ciąża.Przeraża mnie różnica wieku. Bo maleństwo ma dwie
      siostry 17 i 15 letnią.
      • hainaut Re: trzydziestolatki w ciazy 31.08.06, 21:30
        No to jeszcze ja dopisze sie do klubu trzydziestek. Mam 32 lata i wlasnie dzis
        bylam z pierwsza wizyta i gina. Jestem w 6 tc. To juz druga ciaza, ale pierwsza
        niestey stracilismy dwa lata temu w 10 tc(mialy byc blizniaki...). Teraz musze
        przyznac, ze strasznie sie boje, zeby sytuacja sie nie powtorzyla...
        • anna_iza Re: trzydziestolatki w ciazy 01.09.06, 10:06
          witamy winkmysle ze wiekszosc trzydziestolatek ma jakies obawy ale musimy wierzyc
          ze wszystko bedzie dobrze! trzeba myslec pozytywnie to ponoc 80 % sukcesu wink
          ja jestem w 31 tc i juz sie nie moge mojego Mikołajka doczekac wink
          • olinek11 Re: trzydziestolatki w ciazy 01.09.06, 10:14
            Witam!! Mam 31 lat, coreczke 3latka i 9 miesiecy i drugiego 32 tygodniowego
            lokatorka w brzuszku (podobno tez dziewczynka) Pozdrawiam wszystkie mamy i ich
            brzuszk!! Kasia
          • dawid027 Re: trzydziestolatki w ciazy 01.09.06, 10:14
            czesc.mam 31l.i jestem 33tyg.ciąży.
            jest to moje 4 dzieciątko i okropnie się boje,
            bo moge urodzić wkarzdej chwili.
            • kropka1101 Re: trzydziestolatki w ciazy 04.09.06, 13:27
              urodziłamsmile) jesteśmy już w domu
              • justysia30 Re: trzydziestolatki w ciazy 04.09.06, 15:56
                Czesc Dziewczyny
                Kropka Gratulacjie!!!!!!! A jak sie czujesz po porodzie?
                Ja urodzilam 28.08 przez c.c i pomalu dochodze do siebie jak znajde chwile
                czasu to napisze cos wiecej
                serdecznie pozdrawiam
                Justysia
                • anna_iza Re: trzydziestolatki w ciazy 05.09.06, 10:48
                  Kropka, Justysia! gratulacje! jak bedziecie mialy chwile to napiszcie koniecznie
                  co i jak! ja jutro ide na usg (jestem w 31 tc wiec jeszcze troche mi zostalo wink
                  gdzie rodzilyscie? no i jak malenstwa? i mamusie oczywiscie wink
                  pzdr
                  Ania
                  • beatrice74 Re: trzydziestolatki w ciazy 05.09.06, 16:06
                    Hej dziewczyny!
                    Pozdrawiam wszystkie trzydziestolatki w ciąży i te które już urodziły. Ja mam
                    32 lata, to moja pierwsza ciąża, konkretnie 30 tydzień. Głowa do góry, mam
                    nadzieje że stereotyp mówiący, że trzydziestki są skazane ne niepowodzenie,
                    przeminie jak wiatr.
                    • kropka1101 Re: trzydziestolatki w ciazy 06.09.06, 12:42
                      Justysia gratulacje i pozdrowionka dla was
                      dziewczyny urodziłam 31.08. naturalnie z tym że akcja porodowa była wywołana ze względu na obawy że mogą mi spaść płytki krwi poniżej 50 tys.
                      poród był dla mnie przeżyciem esktramalnym jak dojdę bardziej do siebie to napiszę więcej
                      rodziłam w Wa-wie na czerniakowskiej szpital orłowskiego polecam
                      • komoroa1 Re: trzydziestolatki w ciazy 06.09.06, 12:52
                        Cześć dziewczyny,
                        postanowiłam napisać,bo chce dołączyć do was!w grudniu stuknie mi 35, mam
                        wspaniałego dorastającego syna, a dziś wybieram sie do lekarza bo...chcemy z
                        mężem zajść w ciążę!Jestem strasznie podniecona!!!Mam nadzieje ,że starania
                        zakończą sie sukcesem! Pozdrawiam
                        • kropka1101 Re: trzydziestolatki w ciazy 10.09.06, 11:42
                          dziewczyny już nie jestem "w oczekiwaniu" pewnie się przeniosę na forum niemowlę
                          chyba że któraś z was zna się na tyle by prowadzić forum "trzydziestoletnie mamy"...
                          pozdrawiam was serdecznie
                          • anna_iza Re: trzydziestolatki w ciazy 14.09.06, 12:23
                            a co u pozostalych dziewczyn? bo taka tu cisza ostatnio wink
                            ja jestem w 33 tc i czuje sie niezle - jak sie nei przemeczam wiec raczej
                            leniuchuje wink no i przymierzam sie do prania ubranek bo juz prawie wszystko mam.
    • aba1122 Re: trzydziestolatki w ciazy 14.09.06, 13:11
      To i ja idąć za przykładem komoroa1 się przyłanczam. Mam 34 lata 8 letnią córkę
      i od niedawna znów ochotę na dzidziusia. Swoim wiekiem jakos specjalnie sie nie
      przejmuję bo ,,trzymam się ,, dobrze, generalnie nic mi nie dolega więc może
      Bozia będzie dla Mnie łaskawa i nie będzie większych problemów z zajściem w
      ciąze. Moim głównym problemem w ciązy bedzie konflikt serologiczny ponieważ
      miałam go już w pierwszej ciąży(córka miała transfuzje ja w ciąży również ) ale
      myśle że pzry pomocy mojego cudownego ginka bedzie wszystko dobrze.Trochę długo
      myślałam (dwa lata) czy zdecydować się na drugie dziecko, właśnie przez ten
      konflik ale po wielu za i przeciw stwierdziałam że chyba jednak zaryzykuje żeby
      potem jak już będzie za pózno nie pluć sobie w brodę.Trochę mnie to wszystko
      przerasta znów od nowa pieluchy,wstawanie w nocy ale w porównaniu z tym że
      miałabym drugiego maluszka a moja córka rodzeństwo myślę że dam radę.
      Zaszczepiłam się na różyczkę bo nigdy nie chorowałam a wiadomo córka w wieku
      szkolnym więc lepiej uważać. Na razie jestem nastawiona optymistycznie(pomimo
      konfliktu)oby tylko życie nie zweryfikowała mojego optymizmu.
      Pozdrawiam.
    • goscha74 Re: trzydziestolatki w ciazy 14.09.06, 16:23
      witam wszystkie dziewczyny bardzo serdecznie!
      mam 32lata i wlasnie zaczynam swoja pierwsza ciaze. jestem w 8 tygodniu i bardzo
      sie ciesze. chetnie pogadam o tym co i jak w ciazy smile i mam pierwsze pytania:
      czy ktoras z forumowiczek miala mdlosci wieczorami (narastaja od wczesnego
      popoludnia), a nie rano? czy to jest normalne? i jak sobie z nimi radzic? bo
      zasypianie jest koszmarem - tylko w pozycji siedzacej... i co z piciem? na razie
      moj organizm akceptuje tylko sok pomaranczowy...mam ochote na herbate, ale jest
      mi po niej mdlo...tak samo po miecie, rumianku...
      pozdrawiam
      Goscha
      • justysia30 Re: trzydziestolatki w ciazy 15.09.06, 12:10
        Czesc Dziewczyny
        W koncu znalazlam troche czasu zeby do was napisac, ja jak kropka juz powinan
        sie przeniesc na forum niemowlaki no ale napewno bede tu zgladac.
        Witam wszystkie nowe dziewczyny i zycze powodzenia.
        Goscha74
        Co do mdlosci to ja mialam caly dzien takze to jest zupelnie normalne, a co do
        picia to trzeba duzo pic wody no i soki,no i herabte tez mozna pic ja osobiscie
        pilam herbate z mlekiem. A jak masz jeszcze jakies pytania to chetnie odpowiem
        Anna-Iza napisze do Ciebie na priva
        Serdecznie pozdrawiam
        Justysia
    • plochaczek Re: trzydziestolatki w ciazy 18.09.06, 13:15
      Witam! Mam 30 latek. Jestem w 36 tygoniu, to moja pierwsza ciaza, niestety od 5
      miesiaca samotna (maz sie nie popisal...) oczekuje na synka z niecierpliwoscia i
      mam nadzieje ze bedzie caly zdrowiutki i sliczniutki smile Porod mnie troszke
      przeraza, ale chyba dam rade nie?? nie ja pierwsza w koncu smile to nie moze byc az
      takie straszne! Pozdrawiam cieplo Was wszystkie!!!!
    • ola19733 Re: trzydziestolatki w ciazy 30.10.06, 09:12
      Witajcie,
      Mam 33 lata i jestem w 5t.c. mam juz córcię, która właśnie skończyła 6 lat. U
      mnie dopiero początki, nie robiłam jeszcze usg, czekam na 6 tydzień.
      I ogólnie czekam, na pewno będzie wszystko dobrze wink)Pozdrawiam Was wszystkie
      serdecznie
      • ciaraciara Re: trzydziestolatki w ciazy 31.10.06, 10:17
        Witam!
        Mam 30 latek i jestem w 10tc to moja 2 ciąża - pierwsza niestety zakończona
        poronieniem w 9tc. W związku z powyższym co jakis czas dopadaja mnie stresiki
        czy aby z moja fasolka wszystko good? Mimo to mam nadzieję, że tym razem się
        uda czego i wam zycze! Pozdrawiam wszystkie co maja 3 z przodu wink
        • inka076 Re: trzydziestolatki w ciazy 01.11.06, 19:38
          Witam,
          Mi tez stuknela 30tka. To jest moja pierwsza ciaza, 9-ty tydzien. Termin mam na
          koniec maja/poczatek czerwca.
          Gratulacje dla nas trzydziestek.
          • wronka32 Re: trzydziestolatki w ciazy 07.11.06, 14:45
            i ja juz 30 -stka z małym hakiem ... (32 smile)
            To moja pierwsza ciąza ..obecnie 29 t.c. !
            I jest super ... Dolegliwości prawie brak , choć brzucho zaczyna
            przeszkadzac ...a ja w końcu zaczęłam nosić bluzki ciążowe - i w nich to juz
            bardzo widać ... bez bluzek zresztą też smile
            Pozdrawiam
          • mariolka1976 Re: trzydziestolatki w ciazy 07.11.06, 16:04
            Witajcie,mam 30 lat i jestem w ciąży poraz drugi.W pierwszej byłam jako
            dwudziestolatka i nie wiem czy to ma jakieś znaczenie lub sens ale teraz jest
            mi dużo ciężej,jestem bardzo zmęczona i leniwa.W dodatku to dopiero trzeci
            miesiąc,a ja już przytyłam 7 kilo,poprostu nie wiem co się ze mną dzieje....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka