veevaa
31.05.06, 18:41
Wg mnie jedyną receptą na wyzbycie się schizy jest po prostu nie współżyć.
Część z was zachowuje się jak dwunastolatki, które panikują, jakby ze strachu
przed tym, że mamusia się dowie, że to robię z chłopakiem.
Bądźcie na tyle dorosłe (skoro już zaczęłyście współżycie), aby z pokorą
przyjąć ewentualną ciążę. Ewentualnie - zapewnijcie sobie doskonałą ochronę.
Wizyta u ginekologa nie boli, a tabletki przepisze każdej, która o to poprosi.
I problem z głowy.
Nie rozumiem was zupełnie. Przecież jesteścoe dorosłe i dziecko nie powinno
wielu rzeczy zniszczyć. No, chyba, że obawiacie się, że zostaniecie samotnymi
matkami - w takim razie, wypada pogratulowac faceta i zaufania do niego.
Nie bójcie się tak tej ciąży. Da się ją przeżyć. A żeby się nie bać - idźcie
do ginekologa, bardzo zachęcam. Będziecie spokojne.