Dodaj do ulubionych

fotelik samochodowy zaraz po wyjściu ze szpitala?

08.11.06, 13:32
Potrzebuję wizualizacji. Na dziś mam termin. Jak wygląda przewożenie
nowordoka w samochodzie? Da się takiego smyka wpakować jakoś po ludzku do
fotelika?Dziś chcemy isć kupić jakiś fotelik.Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • joanna.m.w Re: fotelik samochodowy zaraz po wyjściu ze szpit 08.11.06, 13:44
      Nie wyobrażam sobie noworodka w foteliku. Ja po prostu włożyłam moje trzydniowe
      maleństwo do gondoli. Siedziałam obok i patrzyłam jak mała słodko spi.
      Powodzeniasmile
      • malgosiek2 Re: fotelik samochodowy zaraz po wyjściu ze szpit 08.11.06, 14:07
        A ja NIE wyobrażam sobie przewoąenie dziecka BEZ fotelika.
        Foteliki mają specjalne wkładki dla noworodków,aby głowa nie "latała"i była
        bardziej stabilna.
        Gondolka tylko wtedy jeśli ma amontowane własne pasy wewn czyli jest do tego
        przystosowana.
        Gondolka bez swoich pasów nie spełnia żadnej funkcji i norm.
        Poczytajcie sobie
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=47106490&a=47106490
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=46282316&a=46282316
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=45647718&a=45647718
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=34566855&a=34566855
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=47222287&a=47222287
      • maja_sara Re: fotelik samochodowy zaraz po wyjściu ze szpit 08.11.06, 20:22
        A ja nie wyobrazam sobie przewozenia dziecka- tym bardziej noworodka- bez
        fotelika.
      • enno1 Re: fotelik samochodowy zaraz po wyjściu ze szpit 09.11.06, 09:43
        Podziwiam za "odwagę". Ja zapakuję do fotelika.
    • platoon11 Re: fotelik samochodowy zaraz po wyjściu ze szpit 08.11.06, 13:48
      Do tego służy nosidełko smilesmilesmilesmilesmile
    • atra1 Re: fotelik samochodowy zaraz po wyjściu ze szpit 08.11.06, 13:49
      Skorzystaj z wyszukiwarki na forum. BYlo muuuultum wątków, pewnie znajdziesz odzpowiedź i jeszcze kilka dodatkowych historii. Mnie przekonało.

      Jestem za fotelikiem, widzialam 3kg dziecko w fotelu i nie był to jakis obraz tortursmile

      Pozdrawiamsmile
      • atra1 Re: fotelik samochodowy zaraz po wyjściu ze szpit 08.11.06, 13:50
        Mam na myśli fotelik-nosidło 0-13kg.
    • cheetah_m Re: fotelik samochodowy zaraz po wyjściu ze szpit 08.11.06, 14:09
      Noworodka i w ogóle dziecka które samo nie siada (czyli do ok 9 mies) NIE
      POWINNO sie umieszczac w pozycji spionizowanej. Do przewozenia w samochodzie
      najlepiej użyć gondoli, która ma z boku dziurki umożliwiające przypiecie
      leżącego w niej dziecka pasami.
      • dotkak Re: fotelik samochodowy zaraz po wyjściu ze szpit 08.11.06, 14:21
        Ośmielam się z przedmówczynią nie zgodzić...Mój Młody jak miał 6 miesięcy to
        przesiadł się do kolejnego (większego) fotelika, no ale on już wtedy pewnie
        siedział, a w nosidełku sie poprostu nie mieścił...nie mówiąć już o gondoli smile.
        Chciałabym zauważyć, że dziecko w foteliku bynajmniej nie siedzi w pozycji
        pionowej jak dorosły tylko jest w pozycji półleżacej. Niegdy w życiu nie
        przewiozłabym dziecka w gondoli, nawet w takiej w której są wewnętrzne pasy...
        Nawet sobie nie wyobrażam, żeby Mati tak długo miał jeździć w pozycji leżącej i
        wiedzieć tylko ścianki gondoli i sufit samochodu - toż to jakieś
        barbarzyństwo smile
        Pozdrawiam
        • cheetah_m Re: fotelik samochodowy zaraz po wyjściu ze szpit 08.11.06, 14:24
          dotkak napisała:

          > Ośmielam się z przedmówczynią nie zgodzić...Mój Młody jak miał 6 miesięcy to
          > przesiadł się do kolejnego (większego) fotelika, no ale on już wtedy pewnie
          > siedział, a w nosidełku sie poprostu nie mieścił...nie mówiąć już o
          gondoli smile.
          >
          > Chciałabym zauważyć, że dziecko w foteliku bynajmniej nie siedzi w pozycji
          > pionowej jak dorosły tylko jest w pozycji półleżacej. Niegdy w życiu nie
          > przewiozłabym dziecka w gondoli, nawet w takiej w której są wewnętrzne
          pasy...
          > Nawet sobie nie wyobrażam, żeby Mati tak długo miał jeździć w pozycji leżącej
          i
          >
          > wiedzieć tylko ścianki gondoli i sufit samochodu - toż to jakieś
          > barbarzyństwo smile
          > Pozdrawiam


          Niestety są to zalecenia neurologów i rehabilitantów dziecięcych - upierdliwe
          dla rodzicow, to fakt, ale ich nieprzestrzeganie grozi skrzywieniem kregoslupa
          w przyszlości. Oczywiscie nic sie nie stanie jak przewieziesz od czasu do czasu
          dziecko w foteliku gdzies blisko, generalnie jednak nalezy tego unikac, nie
          tylko pionizacji pod katem prostym ale równiez sadzania w foteliku.
          • maja_sara Re: fotelik samochodowy zaraz po wyjściu ze szpit 08.11.06, 20:32
            cheetah_m - masz czesciowo rację. Zalecenia rehabiltentow sa sluszne, ale one
            odnosza sie do tego, zby nie wsadzac dzieci w takie nosidla/foteliki/bujaczki w
            domu. Co innego w samochodzie. Tu chodzi o bezpieczenstwo dziecka - o jego byc
            albo nie byc.
      • stypkaa Re: fotelik samochodowy zaraz po wyjściu ze szpit 08.11.06, 14:34
        Noworodka i w ogóle dziecka które samo nie siada (czyli do ok 9 mies) NIE
        > POWINNO sie umieszczac w pozycji spionizowanej

        Czyli do ok. 9 m-ca nie powinno się też dziecka brać na ręce w pozycji
        pionowej? big_grin
        Jakoś sobie tego nie wyobrażam.


        Do przewozenia w samochodzie
        > najlepiej użyć gondoli, która ma z boku dziurki umożliwiające przypiecie
        > leżącego w niej dziecka pasami.
        Nie wiem, może ja się nie znam, ale czy przypięcie gondoli pasami uniemożliwi
        wypadnięcie dziecka z niej?? Bo fotelik oprócz tego że się go przypina pasami
        samochodowymi ma jeszcze pasy do przypięcie dziecka. Takich gondoli nie
        widziałam...
        Z dwojga złego wolę skrzywienie kręgosłupa niż to, żeby moje dziecko rozbiło
        się o przednią szybę uncertain

        • cheetah_m Re: fotelik samochodowy zaraz po wyjściu ze szpit 08.11.06, 15:09
          ja mam gondole z dziurkami z boków na dole, dziecko przypina sie "szczelnie" co
          raczej uniemozliwia wypadniecie.
      • olensia Re: cheetah_m 08.11.06, 17:10
        przestan bredzic z tym pionizowaniem. moje dziecko ma 5 miesiecy i 3 tygodnie i
        wlasnie samo usiadlo i co mam ja przypiac pasami do podlogi zeby nie siadalo w
        pozycji pionowej??!?!?! a pozniej wszyscy sie dziwia ze dzieci maja opoznione bo
        nie siedzi, bo nie raczkuje itp.
        Poza tym widzialas kiedys fotelik na oczy? NIe jest w pozycji pionowej! Tylko
        odchylony do tylu zeby nie obciazac kregoslupa...
      • maja_sara Re: fotelik samochodowy zaraz po wyjściu ze szpit 08.11.06, 20:28
        halo, halo!! W foteliku dla najmlodszych dzieci-czyli tym od 0-9 (czasem 13)
        kilogramów, dziecko nie jest spionizowane. Fotelik to nie krzesło!! Dzieciak
        znajduje sie w nim w pozycji pół-leżącej, ponadto taki fotelik ma dodatkowe
        wkładki dla noworodow pod pupe i pod główke-zeby nie kiwala sie na boki podczas
        jazdy samochodem.
      • mariken Re: fotelik samochodowy zaraz po wyjściu ze szpit 09.11.06, 08:20
        ty chyba nigdy nie widziałaś fotelika do przewożenia dzieci...
        pozycja spionizowana?? dziecko nie siedzi w foteliku tylko znajduje się w
        pozycji półleżącej!
        a gondole, w których można przewozić dzieci to pomysł makabryczny - nie
        zabezpieczają w żadnym wypadku dziecka!! poczytaj trochę o testach fotelików i
        gondoli, np
        www.adac.de/Tests/Kindersicherung/Kindersitze/default.asp?ComponentID=147653&SourcePageID=130822#
        jest tam opisany test gondoli, która posiada homologację

        joaśka
    • martiks Re: fotelik samochodowy zaraz po wyjściu ze szpit 08.11.06, 15:19
      Oczywiście, ze przewozimy w foteliku!!!! Są foteliki dla takich maluszków, maja
      najczęściej wkładki stabilizujące główkę (później, jak dziecko trochę podrośnie,
      wyjmuje się je) Dziecko w foteliku jest w pozycji połlezacej, naprawdę, nie
      sadze,zeby cos sie mialo kregoslupowi stac w drodze ze szpitala do domu.
      Zakładam, ze autorka wątku nie zamierza odbywać z noworodkiem częstych,
      wielogodzinnych podroży!


      gondolek nie widziałam, czy są to specjalne gondole do przewożenia niemowląt,
      czy takie od wozka?
      • kasia191273 Re: fotelik samochodowy zaraz po wyjściu ze szpit 08.11.06, 15:22
        a co mówią polskie przepisy?

        bo tutaj w Holandii policja wlepia ogromne mandaty, jeśli dziecko przewozi się
        bez fotelika samochodowego, nawet tuż po porodzie
        • malgosiek2 Re: fotelik samochodowy zaraz po wyjściu ze szpit 08.11.06, 15:29
          Unas jest również nakaz przewożenia dzieci w fotelikach od urodzenia.
          Również policja daje mandaty jak złapie delikwentów na łamaniu przepisów.
          Pzdr.Gosia
        • martiks Re: fotelik samochodowy zaraz po wyjściu ze szpit 08.11.06, 15:30
          to samo, bez fotelika można jedynie taksówką
    • cheetah_m Re: fotelik samochodowy zaraz po wyjściu ze szpit 08.11.06, 15:51
      Acha, dodam jeszce ze takie przewozenie dzieci w gondolce (ale koniecznie
      dziecko musi byc przypiete w srodku pasami!!!!) spelnia oczywiscie wymogi dot.
      przewozenia dzieci.
      • julia78 Re: fotelik samochodowy zaraz po wyjściu ze szpit 08.11.06, 16:04
        W USA nie wypuszczą dziecka ze szpitala jesli osoba, która przyjeżdża je odebrać
        nie pokaże na oddziale fotelika.

        Większośc wózków 3 w 1 ma fotelik do przewożenia dziecka samochodem i jest na
        nim napisane 0-13 kg czyli od samego urodzenia. Na pewno jest to bezpieczniejsze
        niż przewożenie w gondoli-nawet porządnie przypiętej. Przeciez w większości
        gondoi nie ma w środku pasów do przypięcia dziecka. A co jesli bedziesz miała
        wypadek i samochód dachuje???
      • stypkaa Re: fotelik samochodowy zaraz po wyjściu ze szpit 08.11.06, 16:07
        (ale koniecznie
        > dziecko musi byc przypiete w srodku pasami!!!!)

        Poczekaj, bo ja nie bardzo rozumiem. Czy ta gondola którą masz, a o której
        pisałaś wyżej (jako odpowiedź na mojego posta) ma swoje własne pasy?? Jeśli nie
        to znaczy, że przypina się i dziecko i gondolę pasami od samochodu?
        Jakoś mi sie to bezpieczne nie wydaje...
      • kraxa cheetah, moze i gondolka "spelnia wymogi" 09.11.06, 10:23
        w swietle jakiegos durnego przepisu, ale technicznie...W UK NIE WYDADZA Ci
        dziecka ze szpitala jesli nie zglosisz sie po niego z odpowiednim fotelikiem, a
        Rumunii, czy moze innej Albanii mozna zapewne przewozic na kolanach, "w czulych
        objeciach mamy" ;-((( Ale czy my mamy rownac w dol??? I czego Ty sama bys
        chciala dla swojego dziecka? To jest pytanie jak to o pasy bezp. w ciazy- az
        sie wierzyc nie chce, ze sa ludzie, dla ktorych koniecznosc ich zapinania t
        jakis upierdliwy i bezsensowny wymog i tylko czekaja na sposobnosc, zeby sobie
        ulzyc...Mechanik, od ktorego odbieralam auto bedac juz w widocznej ciazy-
        zreszta znajomy- stwierdzil-"teraz masz fajnie, pasow nie musisz zapinac"-
        zjechalam go jak bura suke, bo nie trwaie jak ludzie takie glupoty plota
    • mamusia100 Re: fotelik samochodowy zaraz po wyjściu ze szpit 08.11.06, 16:05
      poszukaj poszukaj, jest ogromny wybór fotelików - nosidełek dla dzieci już od
      dnia narodzin. I są zdecydowanie bezpieczniejsze ptzy przewożeniu samochodem.
      W gazecie, która niedawno się ukazała - Olivia Baby jest nawet ranking - w razie
      gdybyś nie mogła się zdecydować, ale najlepiej rzucić temat na forum żeby
      wypowiedzieli się użytkownicy. Powodzenia! No i szybkiego i bezbolesnego porodu
      życzę!
      • setlersik Re: Mit o gondolce 08.11.06, 16:11
        dziewczyny - owszem są gondolki dedykowane do wpinania w pasy np. firmy Jane,
        ale w testach bezpieczeństwa niestety nie mogą się równać z fotelikami vel
        nosidełkami. Przy zderzeniu nie zapewniają dziecku bezpieczeństwa!
        A co do przewożenia Maluszka ze szpitala do domku to już teraz niektóre
        szpitale wymagają przy wypisie fotelika
        • kasia100-23 Re: Mit o gondolce 08.11.06, 16:27
          My specjalnie zdecydowalismy sie na gondole, ktora posiada pasy. W foteliku
          samochodowym maluszek moze przebywac tylko 1,5 godziny dziennie, jest to zbyt
          duze obciazenie dla kregoslupa.
          • marweg25 Re: Mit o gondolce 08.11.06, 17:11
            Pasy w gondoli na niewiele się zdadzą. Bo przy mocniejszym bocznym uderzeniu
            maluch nie będzie miał szans. Ta wymuszona i może trochę nie wygodna pozycja
            tyłem w kierunku jazdy w foteliku jest właśnie po to, żeby jak najbardziej
            sprawnie "zdjąć" obciążenie powstałe przy wypadku z ciała dziecka. To
            oczywiście powoduje ograniczony czas przbywania w niej dziecka. Gondola tego
            nigdy nie zapewni, nawet ta przystosowana do jazdy w samichodzie, bo nie
            zabezpiecza najbardziej kluczowych dla malucha główki i karku, które przy
            uderzeniu będą swobodnie "latać". Gondola z pasami spowoduje jedynie, że maluch
            nie wyleci przez szybę z samochodu w razie wypadku.
            Jakbyś poczytała na zagranicznych stronach dotyczących bezpieczeństwa na
            drogach dowiedziałabyś się, że gondole są zalecane jedynie dla dzieci, które z
            bardzo poważnych przyczyn medycznych kategorycznie nie mogą jeździć w
            fotelikach. Ale jes to w stylu lepsze takie zabezpieczenie niż żadne.
          • aintha do kasia100-23 08.11.06, 23:40
            W foteliku
            > samochodowym maluszek moze przebywac tylko 1,5 godziny dziennie, jest to zbyt
            > duze obciazenie dla kregoslupa.

            Co Ty piszesz?? 2h bez wyciągania. (3h tez nie bedzie zle) Wazniejsze ze
            wystarczy 20 min. przerwy i np. mozna jechac dalej!
            ------------------------------
            Nasza Fasolka
            Fasolkowo-Filmowo
    • dotkak Re: fotelik samochodowy zaraz po wyjściu ze szpit 08.11.06, 17:16
      Oczywiście, że nie należy za długo dziecka "pionizować" -logiczne - słaby
      kręgosłup (jak słusznie zauważyła jedna z dziewczyn - dziecko też nosimy w
      pozycji pionowej, chciałabym zobaczyć Malucha kilkumiesięcznego który tylko
      leży), ale dziecko to nie przedstawiciel handlowy, który spędza w samochodzie
      po kilka godzin dziennie, więc nic mu się ne stanie jak będzie jeździł w
      foteliku. Zresztą przy kolizji to dopiero może mieć problemy z kręgosłupem (i
      nie tylko - nie wspominając o najgorszym), gdy będzie przewożone w gondolce. Co
      lekarz to opinia, a do tego trzeba umieć wyłowić z całej masówki informacji nas
      zalewającej rzeczy istotne, a nie dać się omamić wszelkim wypowiedziom. Każdy
      robi jak uważa. Gondola w przypadku mojego dziecka była nie do pomyślenia.
    • misia0000 Re: fotelik samochodowy zaraz po wyjściu ze szpit 08.11.06, 18:21
      UWIELBIAM te dyskuje o fotelikach...Wciąż przecieram oczy ze zdumienia, że są
      jeszcze rodzice, którzy przedkładają gondole nad fotelikami (a mamy 21 wiek...)
      Noworodek czy niemowlę w foteliku nie jest w pozycji pionowej, tylko w
      pozycji ''fasolki''. Żadem NORMALNY lekarz i rehabilitant nie powie, że to
      złe...Oczywiście, nie powinno się jeździć z takim małym dzieckiem dłużej niż 2
      godziny - to jedyne zalecenie.
      Fotelik i tylko fotelik - ze specjalną wkładką noworodkową. Żadna gondola nie
      daje takiego bezpieczeństwa - chocby dlatego, że liczą się nie tylko pasy, ale
      i ochrona boczna. Ja mojego synka maluszka-wczesniaka mogłam zabrać ze szpitala
      po 2 miesiącach w inkubatorze - ważył wtedy już dwa kilogramy (już, bo
      startował z 1150 gramów). Fotelik i tylko fotelik, zgodnie z zaleceniami
      lekarzy i rehabilitanów.
      • lizzy9 Re: fotelik samochodowy zaraz po wyjściu ze szpit 08.11.06, 19:16
        Ja tez nie moge uwierzyc, ze niektore osoby chca przewozic dzieci w gondolach,
        na kolankach, bo tak wygodniej. Kiedy 11 lat temu razem z dzieckiem
        wychodzilismy ze szpitala w UK, polozna miala obowiazek sprawdzic czy dziecko
        jest przypiete w foteliku, bez tego nie wydano by nam dziecka. Moje dzieci
        NIGDY nie jezdzily bez fotelikow (sa modele dla maluchow, sa tez takie 'booster
        seats' czyli specjalne poduszki dla starszych dzieci. No i zawsze przypiete
        pasami. Moja przyjaciolka miala w UK wypadek samochodowy, bylo to 4 lata temu,
        jej dwojka chlopcow (2 i 3 i pol roku) jechala w fotelikach. Gdyby nie te
        foteliki dzieci moglby nie przezyc wypadku, wyladowac na przedniej szybie.
        Moja przyjaciolka przez miesiac chodzila w kolniezu ortopedycznym, na szczescie
        poduszka powietrzna otworzyla sie. Takie powypadkowe foteliki trzeba
        oczywiscie wyrzucic. No i uwazalabym skad kupujemy fotelik, jak uzywany, to
        tylo od znajomych, bo skad mamy wiedziec czy taki fotelik np. z allegro nie byl
        w wypadku. Te kilkaset zlotych na nowy fotelik moze wydawac sie zbednym
        wydatkiem, ale czy naprawde warto oszczedzac na bezpieczenstwie naszego dziecka?
    • sheer.chance Re: fotelik samochodowy zaraz po wyjściu ze szpit 08.11.06, 20:20
      Ilez mozna do ciezkiej cholery????
      WYLACZNIE w foteliku!!! Patrzenie sobie jak dziecko slodziutko spi w gondolce,
      mozna odlozyc na czas pozniejszych spacerow, do ktorych nie dojdzie, jak ktos
      Wam przy... wali w samochod, a dzieciak wyleci przez szybe!
      Do tych, co sobie 'nie wyobrazaja' noworodka w foteliku- moze wyobrazicie sobie
      w trumience?
    • tiuia Re: fotelik samochodowy zaraz po wyjściu ze szpit 08.11.06, 23:28
      Da się spokojnie wpakować malucha do nosidełka. My swojego zapakowaliśmy w
      kombinezon, opatuliliśmy kocykiem, wpakowaliśmy do nosidełka i do samochodu.
      Muszę dodać, że maluch od pierwszego razu pokochał jazdę samochodem.

    • matylda109 Re: fotelik samochodowy zaraz po wyjściu ze szpit 08.11.06, 23:30
      w dzien porodu pytasz jak fotelik wyglada i jak sie go uzywa???
    • monia19722 Re: fotelik samochodowy zaraz po wyjściu ze szpit 09.11.06, 00:05
      po to jest własnie fotelik samochodowy- do przewożenia w samochodzie, a rozmiar
      0-13 wskazuje na najmniejsze maluchy smile))
      • agnesa-72 Re: fotelik samochodowy zaraz po wyjściu ze szpit 09.11.06, 10:52
        Byłam ostatnio w szpitalu i widziałam jak rodzice wynosili noworodki.Wszyscy w
        fotelikach.O mało nie padłam na pysk z wrażenia jak zobaczyłam tatusia z
        bliżniakami.Super- niósł je w dwóch fotelikach i wcale nie wyglądały na
        cierpiące.Dodam,że w samochodzie czekało jeszcze jedno dziecko tak na oko
        trzyletnie.Był to przeuroczy moment.Całe szczęście nie zauważyli mojego
        bezczelnego spojrzenia.
        • antyka Re: fotelik samochodowy zaraz po wyjściu ze szpit 09.11.06, 12:18
          a Wy na biedna antysie nazrekacie!!!
          toz tu kaganek oswiaty trzeba niesc! CODZIENNIE
    • ulkaz fotelik samochodowy 09.11.06, 12:26
      a przepraszam za glupie pytanie do neurologow i ortopedow: a jak lezy dziecko w
      brzuchu podczas cizy - no nie powiedza mi chyba ze plasko na plecach. fotelik na
      prawde nie jest pomylany zeby katowac dziecko. podpiera kregoslup w calej
      rozciaglosci - w pozycji "fasolki" jak ktos tu to ladnie okreslil. pamietajcie
      ze zalecenia ortopedow i neurologow dotycza najczesciej dzieci z problemami. no
      i ze nie wyberamy sie z 2 - dniowym niemowlakiem w nie wiadomo jaka podroz na
      drugi koniec polski.
      Pozdrawiam Ula
      • doral2 Re: fotelik samochodowy 09.11.06, 13:48
        a po co dbać o bezpieczeństwo dzieciaka?? zawsze można sobie drugie
        zmajstrować, w razie jakby to pierwsze wyleciało przez przednią szybę w
        samochodzie podczas wypadku...
    • ania_sz77 Re: fotelik samochodowy zaraz po wyjściu ze szpit 09.11.06, 14:07
      Ja przewiozłam ze szpitala do domu w foteliku, ale było beznadziejnie, bo był supermroźny styczeń, zadymka śnieżna i ogólnie porażka. Żałowałam że mąż nie zabrał gondoli. Dlatego następne 3-4 przejażdżki do lekarza odbyliśmy już w gondoli, a potem już w foteliku.
      • kraxa tjaa, bo opatulenie malucha 09.11.06, 18:04
        To jest taki STRAAAAAASZNY problem, wiec jakby sie mialo przeziebic, to juz
        lepiej, zeby w ogole...Ech, "logika" niektorych nie jest na moje nerwy, wrrrr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka