30.05.07, 15:28
czy są tu mamy wegetarianki? Jeżeli tak to prosze o radę. Czy zmieniałyście
jakoś specjalnie dietę w ciąży? Wyniki krwi mam bardzo dobre ale zastanawiam
sie jak z kwasem foliowym i wit b. Czy dziecko miało prawidłową wage
urodzeniową? Jestem lakotowowegetarianką.Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • justek80 Re: wege mama 30.05.07, 17:27
      Witaj. W pierwzej ciąży do piątego miesiąca byłam lakto-ovo (dalej nie
      wytrzymałam, bo moją silną wolę przytłoczyły zachcianki ciążowe i jak
      zobaczyłam łososia w sklepie, to skapitulowałam). Mój lekarz prowadzący był
      wegetarianinem i nie zalecał mi żadnej specjalnej diety. Pytał tylko czy piję
      mleko i jem jajka i jak tak, to ok. Mówił też, że z wegetariańskimi ciążami nie
      ma problemu, gorzej z wegańskimi. Kwas foliowy brałam w normalnych dawkach. Z
      witaminami ostrożnie, te musi ci zalecić lekarz, w pierwszym trymestrze podobno
      nie trzeba ich brać, bo niektóre mogą zaszkodzić dziecku. Wystarczy zdrowo się
      odżywiać. Ja potem brałam feminatal (w tym jest wszystko, foliowy też). Dodam,
      że syn urodził się o czasie z niską masą ale w normie 2600, długi na 52cm. Nie
      twierdzę, że to przez moją dietę. W czasiej ciąży miałam stale problemy z
      gardłem, brałam antybiotyk w sprayu i laryngolog twierdziła, że mały może od
      tego tak dobrze nie przyrastać. No, to chyba by było wszystkosmile Pozdrawiam.
      • polpotworek Re: wege mama 30.05.07, 22:32
        Dieta laktoowowegetarianska nie jest niebezpieczna w ciązy w przeciwienstwie do
        wegańskiej i inych bardzo zaostrzonych diet wegetarianskich.
        Niepokoic mozesz sie gdy bedziesz miala zle wyniki krwi, porozmawiaj tez ze
        swoim lekarzem o obawach smile
    • heidiklum Re: wege mama 31.05.07, 11:48
      Ja jestem, a raczej byłam wegetarianką przez 10 lat.
      Od początku tego roku zaczęłam jeść ryby - nie za wiele - czasem łosoś, śledzie.

      Odkąd zaczęły sie lekkie ciążowe mdłości ochota na rybę przeszła całkowiciesmile
      Możliwe, że zmieni sie to , kiedy minie gorsze samopoczucie. Ochotę mam gł. na
      warzywa i owoce. Wydaje mi się, że właśnie w ciąży silniej przemawia do nas
      intuicja, mądrość organizmu.

      Moim zdaniem, w szczególności kiedy wyniki masz dobre, nie masz się czym
      przejmować. Kwas foliowy przyjmuje się teraz chyba standardowo.

      Ja poprzeglądałam trochę literatury fachowej dot. roślinnych żródeł białka,
      wapnia, żelaza, itp. Nabiał jem, ale staram się jeść osobno - nabiał zakłóca
      wchłanianie żelaza. Mleka nie piję w ogóle - tylko odrobinę do porannej kawy.
      Czasem, jako osobny posiłek jogurt ze świeżymi owocami, twarożek w warzywami,
      itp. - ale sporadycznie. Za rzadko mówi sie o tym, że mleko jest co prawda
      źródłem wapnia, ale obecność białka zwierzęcego zakłóca jego wchłanianie - więc
      im więcej mleka, tym mniej wapnia w organizmie...

      Najlepiej poczytaj na temat wegeciąży - to pomoże Ci wyjaśnić wątpliwości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka