Dodaj do ulubionych

Poroniłam. Planuję ciążę.Kto jeszcze?

12.11.07, 17:42
2 listopada miałam zabieg. Planuję już kolejną ciążę. Chcę odczekać
tylko tyle ile jest niezbędne( nie pół roku, bo w tyle to po
porodzie można do siebie dojść).Mam już córeczkę i chcę dać jej
rodzeństwo, ja i mąż chcieliśmy by już pojawiło się drugie dziecko.
Nie chcę z tym długo czekać. Te plany i ta myśl pozwalają mi łatwiej
uporać się z wielką stratą.
A jak to jest u was?
Obserwuj wątek
    • kati792 Re: Poroniłam. Planuję ciążę.Kto jeszcze? 12.11.07, 18:01
      Wiem,co czujesz,bo sama przeżyłam poronienie,bez zabiegu,bo była to wczesna
      ciąża.Odczekałam 3m-ce,chociaż lekarz mówił,że trzeba 6.Po tych m-cach
      zaczeliśmy próbować.No i 2 m-ce póżniej zaszłam w ciążę!Wiem,że dziewczyny nie
      czekają aż 6 m-cy,niektóre tylko do pierwszej miesiączki,inne 3 m-ce...
      • km_kl3 Re: Poroniłam. Planuję ciążę.Kto jeszcze? 16.11.07, 16:13
        ja również poroniłam miesiąc temu 5 tydzień bez zabiegu na szczęście się odbyło
        i lekarz prowadzący kazał mi czekać 2 miesiące zanim podejmiemy kolejne próby
    • mia17 Re: Poroniłam. Planuję ciążę.Kto jeszcze? 12.11.07, 18:36
      witaj.
      ja rowniez poronilam - 17 wrzesnia mialam zabieg ;-(
      dwa tygodnie pozniej bylam na kontrolnej wizycie u gina i dostalam zalecenie,
      aby odczekac 1 cykl, a potem "zielone swiatlo" na wznowienie staran. tak wiec
      ani 3 ani 6 miesiecy nie musialam czekac, a 1.
      teraz, w listopadzie, sprobowalismy i niedlugo zobaczymy, czy sie udalo. nie
      nastawiam sie, aczkolwiek bardzo bym chciala.
      powodzenia Wam zycze i duzo sily! wink
      pozdrawiam !
    • agatade Re: Poroniłam. Planuję ciążę.Kto jeszcze? 12.11.07, 19:23
      Ja poroniłam pod koniec sierpnia - samoistnie, bez interwencji z
      zewnatrz. Jeden lekarz powiedział, ze powinnismy odczekać ze
      staraniami 2 miesiące inny 3.Moja lekarka wspominała że powinnam
      dojśc do siebie przede wszytskim psychicznie, a ja czuję, że
      najlepszym lekarstwem dla mnie byłoby znów poczuć mały Skarb pod
      sercem...Troche sie boję tego leku, że wszytsko się powtórzy, ale
      trzeba być dobrej mysli prawda?Trzeba mieć nadzieję...Trzymam za
      Was... za nas kciuki...

      "Cała mądrość życia to umieć czekać i mieć nadzieję..."
      • mia17 Re: Poroniłam. Planuję ciążę.Kto jeszcze? 12.11.07, 20:03
        j astaram sie nie myslec o leku.
        mam nadzieje, ze tym razem wszystko przebiegnie bez problemow i donosze zdrowa
        ciaze do samego porodu w 9tym miesiacu wink
        TRZEBA byc dobrej mysli! wink
        • kachna9535 Re: Poroniłam. Planuję ciążę.Kto jeszcze? 12.11.07, 20:20
          Ja rownież jestem po samoistnym poronieniu na początku września...
          Odczekałm jeden cykl i to tylko dlatego ze się owulacja przesuneła.
          Pewnie bym wiecej odczekała gdyby była interwencja w szpitalu.
          A teraz jestem w 4 tyg i 6 dniach. to byłby 34 dc więc ten w którym
          ostatnia ciąża się rozwiala sad a ta od samego początku jest całkiem
          inna nie ma bólu brzucha plamień... Generalnie to czasem zapominam
          że jestem w ciąży bo zupełnie nie mam objawów ciążowych oprocz
          bolących cyochów...smile
          ale 6 miesięcy chyba ja bym nie wytrzymała...
          • mia17 Re: Poroniłam. Planuję ciążę.Kto jeszcze? 12.11.07, 20:38
            z tym czekaniem to indywidualna sprawa. jedne kobiety szybciej do siebie
            dochodza po stracie ciazy, inne wolniej.
            glownie chodzi o psychike, tak wiec nie ma tu zadnych "norm".
            ja odczekalam 1 cykl i wznowilismy starania. wiem, ze dla mnie najlepsze byloby
            ponowne zajscie w ciaze i mam nadzieje, ze dlugo nie bede czekac wink
    • solcia.2 Re: Poroniłam. Planuję ciążę.Kto jeszcze? 13.11.07, 07:25
      Witam. MIałam podobny problem w połowie sierpnia, jednak skończył
      się dla mnie o wiele gorzej. Byłam w 6 tygodniu ciaży, kiedy lekarz
      stwierdziła poronienie zupełne, bez tzw. łyżeczkowania wypuścili
      mnie do domu po 4 dniach pobytu w szpitalu. Po 2 tygodniach wróciłam
      tam znowu i pczekał mnie zabieg łyżeczkowania, ale żeby tego było
      mało miesiąc temu stwierdzono w czasie zabiegu laparoskopii, że
      należy usunąć mi prawy jajowód bo tam zagnieździła się ciąża
      pozamaciczna. Na tę diagnozę czekałam od połowy sierpnia i skończyła
      się dla mnie tragicznie, bo jestem załamana, że musiałam tą
      bliźniaczą ciążę stracić. Kłębi mi się tyle pytań, a wszystkie
      zaczynaja się od słowa "dlaczego". Niestety nikt nie jest mi w
      stanie tego powiedzieć. Jednak nadal mam nadzieję, że w przyszłym
      roku będę mogła wykonać test beta-HCG (bo jest najbardziej
      wiarygodny i polecam)i cieszyć się razem z Wami, że zostanę matką -
      po raz pierwszy!!!
      P.S. Mój mąż też będzie wniebowzięty, bo bardzo przeżył te moje trzy
      pobyty w szpitalu i ostatni zabieg laparoskopii.
      • kajka271 Re: Poroniłam. Planuję ciążę.Kto jeszcze? 13.11.07, 09:52
        Ja poroniłam w styczniu... i tez chciałam się odrazu starać znowu...
        przkonali mnie, że zabieg to jednak mechaniczna ingerencja i lepiej
        dać troszkę się zregenerować macicy... odczekałam 2 miesiące...
        potem przestaliśmy się zabezpieczać... wyszło nam w 4tym cyklu po
        poronieniu. Termin mam na luty smile
    • grochalcia aleksa 13.11.07, 13:30
      i bardzo dobrze!!!!!
      ja mialam zabieg 23 sierpnia a teraz jestem w 9 tyg
      ciąży..odczekałam tylko do pierwszej miesiączki, bo byłam tak
      zdeterminowana jak Ty teraz.
      nie wiem skad sie biora te dlugie miesiace przerwy.moj lekarz
      powiedzial, ze mam sie starac kiedy bede gotowa psychicznie. bylam
      po miesiacu. i teraz bylam wczoraj na usg, dzidzius rosnie a
      serduszko bije...
      tego samego zycze Tobie !!!!
    • mamakacperka-pl rozumiem cie bo... 13.11.07, 17:41
      sama tak mialam.. mamy juz synka ktory w lipcu skonczyl 2 lata i
      chcielismy zeby wlasnie 2 lata roznicy bylo.. nasze dzieciatko mialo
      przyjsc na swiat we wrzesniu ale nie wyszlo.. poronilam w lutym tego
      rokusad od tamtej pory zylam tylko mysla o kolejnej probie..
      odliczalam niezbedne miesiace ( a czekalismy 6 jak lekarz radzil) no
      i pod koniec lipca zaszlam w ciazesmile w sobote zaczne 5 miesiacsmile
      czego i tobie zycze
      • aleksa51 Re: rozumiem cie bo... 13.11.07, 17:50
        Ja chcę wykorzystać to co wyczytałam w "W oczekiwaniu na dziecko".
        Podobno jakieś badania wykazały,że pierwsze trzy cykle po poronieniu
        są najbardziej płodne u większości kobiet. Moje dotychczasowe dwie
        ciąże były po stymulacji clostylbegytem i profilaktycznie musiałam
        brać na podtrzymanie ciąży. Wiem że po lekach ciąża jest traktowana
        jak zagrożona.
    • aniagor Re: Poroniłam. Planuję ciążę.Kto jeszcze? 13.11.07, 17:57
      Tez jestem po poronieniu, miałam zabieg. Podobno to ile trzeba czekać zalezy własnie od tego czy było poronienie samoistne czy łyzeczkowanie. Po samoistnym mozna sie starać od razu, po zabiegu lekarze doradzają zazwyczaj 2 albo 3 miesiące przerwy by błona w macicy sie odbudowała. Ja wytrzymałam tylko 2, choc lekarz kazał 3... smile Pół roku to długo, jesli będziesz gotowa to nie czekaj tylko działaj smile Powodzenia!!!!
    • mia17 Re: Poroniłam. Planuję ciążę.Kto jeszcze? 13.11.07, 19:13
      ja bardzo chcialabym, aby okazalo sie, ze jestem w ciazy...
      na razie jutro przewidywany termin @ i troche pobolewa brzuch, ale zobaczymy, co
      sie okaze. nie nastawiam sie, ale i nie trece nadziei. poki @ nie przyjdzie -
      nadzieja jest wink
      a jezeli nic sie nie pojawi to za tydzien zrobie test i wtedy zobaczymy.
      trzymajcie prosze kciuki!
      • biedronka1969 Re: Poroniłam. Planuję ciążę.Kto jeszcze? 13.11.07, 21:21
        Moje poronienie nastapilo w czerwcu,bylam juz w 11 tygodniu.Mozna powiedziec,ze
        "rodzilam",bo cala noc mialam skurcze (normalne jak przy porodzie) i nad ranem
        zabieg wyczyszczenia.Lekarz kazal nam odczekac 3 miesiace.Dal mi leki
        antykoncepcyjne.Teraz zaluje,ze czekalismy,bo od 3 miesiecy nie zachodze w ciaze
        sad Czyli razem minelo juz pol roku!!!!! Jestem zalamana bo tak bardzo chcemy
        miec malenstwo.Boje sie czy w ogole sie uda? A gotowa na dziecko psychicznie
        bylam od poczatku.Pragnienie jest silniejsze od wszystkiego a nawet ukoiloby moj
        bol.
        • jelonek72 Re: Poroniłam. Planuję ciążę.Kto jeszcze? 14.11.07, 21:28
          Witam , ja poroniłam w styczniu , po zabiegu czekaliśmy 5 miesięcy - już nie
          dotrwałam do tych zalecanych 6-ciu smilesmile jednak wcześniej tez nie chciałam
          próbowac ,chciałam by wszystko się zagoiło , żeby macica miała szanse na
          wyhodowanie odpowiedniej wyściółki , żeby broń boże nic nie mogło zagrozić
          kolejnemu dziecku ...
          obecnie jestem w 18 tc smilesmile udało się za " pierwszym strzałem " smilesmilesmile
          wszystko przebiega prawidłowo
    • ewa-krystyna Re: Poroniłam. Planuję ciążę.Kto jeszcze? 15.11.07, 01:40
      poronilam pod koniec sierpnia,ciaza obumarla w 6t4d,a dowiedzialam sie o tym
      dopiero w 8tc... szok i rozpacz,ale tez szybkie ochloniecie i nowa nadzieja...
      nie mialam robionego zadnego zabiegu,moj lekarz zalecil odczekac do pierwszej @
      po poronieniu i starac sie od nastepnego cyklu i tak zrobilismy... dzieki Bogu
      mam bardzo krotkie cykle i w trzecim cyklu po poronieniu zaszlam w ciaze smile
      jestem w bardzo mlodej ciazy,ale wierze,ze tym razem bedzie dobrze i w lipcu
      przytule slicznego zdrowego maluszka! czego wszystkim nam zycze smile
    • mia17 Re: Poroniłam. Planuję ciążę.Kto jeszcze? 15.11.07, 21:41
      witajcie.
      mnie sie niestety nie udalo w tym cyklu - dzis przyszla @...
      szkoda ;-(
      moze w grudniu sie uda - taka mam nadzieje. pozdrawiam Was serdecznie!
    • kosmosik Re: Poroniłam. Planuję ciążę.Kto jeszcze? 16.11.07, 20:25
      Ja chodzę sobie z pustym jajem i liczę na to, że namyśli się i
      pójdzie sobie samo, bo jak nie to pewnie czeka mnie zabieg.
      Chciałabym ponowić starania jak najszybciej- psychicznie gotowa
      jestem już teraz wink Fizycznie pewnie poczekamy do Nowego Roku...
    • gosiarom05 Re: Poroniłam. Planuję ciążę.Kto jeszcze? 19.11.07, 00:01
      Zaszłam w ciążę po czterech latach starań.Wkońcu udało się.Cieszyłam się 7 dni,do momentu gdy lekarz zrobił USG i stwierdził, że serduszko mego dziecka już nie bije.Przez 2 tygodnie nosiłam w sobie jeszcze martwy płód. Po naturalnym poronieniu, po 3 tygodniach byłam znowu w ciąży. Mam cudowną córeczke. Życzę Ci z całego serca powodzenia. Musi się udać.
    • arwena751 2 Córeczki i 3 Aniołki czy mam prawo chcieć więcej 19.11.07, 12:03
      Pierwsze dziecko urodziłam w 1998r i to była jedyna ciąża
      bezproblemowa.Potem w 1999 z powodu niewydolności szyjki straciłam
      córeczkę w 21 tc, w 2000 urodziłam drugiego malucha ale ciąża była
      wciąz zagrożona,w 2001 poroniłam w 6 tc.W tym roku po dwóch latach
      starań udało nam się ale nasze szczęscie żyło do ok.16-17 tc, w 19
      tc dowiedziałam się , że córeczka nie zyje od dwóch-trzech
      tygodni.Musiałam ją urodzićto było 11.07.Czy mam prawo chcieć
      trzeciego dziecka?Zawsze planowaliśmy z M że będzie minimum trójka
      dzieci ale po tym co przeszliśmy już sama nie wiem co robić.tak po
      prostu nie wiem....
      • filmonrob3 Re: 2 Córeczki i 3 Aniołki czy mam prawo chcieć w 20.11.07, 09:25
        arwena
        wiem ze to boli a ja moje pytanie spowoduje powrót do tych trudnych
        przeżyć , ja sam tez przeżyłam tragedie i nikomu ale to na prawdę
        nikomu jej nie życzę
        straciła synka w maju w 22tc z powodu niewydolności szyjki , czyli
        podobnie jak ty , teraz staram się już 4 cykl i jak na razie nic ,
        ale chce wiedzie bo piszesz ze w 2000 urodziłaś swoje drugie
        szczęście , zdaje sobie sprawę ze ciążą była zagrożona ale się
        udało, tak ja strasznie się boje ze po mimom tego ze będzie to ciążą
        kontrolowana to i jak mam małe szanse na donoszeni ( z powodu
        niewydolności szyjki ), czy udało Ci się donosi czy był to wcześniak
        i czy musiała leżeć( podszyta czy to wystarczyło ) w szpitalu
        oczywiście jak będziesz chciała ..
        a co do twojego pytania to każdy ma prawo spełniać swoje marzenia i
        jak tylko jesteś w stanie wytrzymać ten stres związany z ciąża to
        czemu nie ja myślała ze juz nigdy nie będę chciał mieć więcej dzieci
        ( mam juz synka 5 lat ) po tej stracie majowej ale jak na złość
        teraz pragnę tego bardziej , pragnę tego jak niczego innego na
        świec ...
        choć nie ukrywam ze się strasznie boje i nie wiem jak bym przeżyła
        następną stratę wiec ty sama musisz sobie odpowiedzieć na to twoje
        pytanie

        • arwena751 do filmonrob3 20.11.07, 12:35
          Od początku ciąży miałam co miesiąc usg żeby ocenić stan szyjki a na
          wizycie u lekarza byłam co 3 tygodnie.W 17 tc miałam załozony szew
          na szyjkę.Zakaz podnoszenia rzeczy o wadze powyżej 1 kg.Dużo leżenia
          ale nie plackiem.Jak najmniej chodzenia po schodach i pochyłych
          powierzchniach.Szyjka była bardzo króciutka ale szew wytrzymał.Szew
          zdjęli mi w 37 tc i dopiero tydzień później urodziłam. Moja pani
          doktor mówi, że tak często bywa, że szew bardzo wzmacia szyjkę i
          chociaz jest krótka to jednak twarda i zmaknieta.Chociaż bywa też
          tak że kobitki rodzą zaraz pozdjęciu szwu.
          Wciąży którą staciłam teraz w lipcu też pojawiły się cechy
          niewydolności i już w 14 tc miałam założone pessarium.Z tym, że tym
          razem to nie szyjka była powodem poronienia.
          Ja myślę, że z szyjką łatwiej sobie poradzić bo wiesz o co chodzi i
          jak zapobiec przedwczesnemu skracaniu i rozwarciu.Gorzej jak maluch
          umiera i nie masz pojęcia dlaczego tak się dzieje...
          Na pewno bedzie dobrze.Tylko zaciąż-czego serdecznie Ci życzęsmile
          • filmonrob3 Re: do arwen 20.11.07, 13:32
            bardzo Ci dziękuję za odpowiedz
            ja w tej ciąży co straciłam miała mieć założony szew ,ale niestety
            nie zdążyli
            mam nadzieje ze w następnej zdarza u mnie szyjka otworzyła się w
            ciągu 2 dni i juz nic nie dało się zrobić
            dzięki i tobie życzę wiary w siebie i swoje możliwość,
            jeśli tylko czego pragniemy to powinniśmy zrobić wszystko aby ten
            cel osiągnąć
            życzę samych sukcesów
            • filemonka79 Re: poroniłam... 26.11.07, 22:14
              ja straciłam swoje maleństwo 3 tyg. temu, pierwsza ciąża, w 6 tyg. diagnoza
              ciąża obumarła. Lekarz kazał odczekać 3 cykle i można próbować ponownie. Ponad 2
              lata nie mogłam zajść w ciążę, nie wiem ile czasu teraz to potrwa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka