Dodaj do ulubionych

czego nie wolno??

12.07.08, 23:11
Dziewczyny tak na pierwsze tygodnie, dla niepewnych, jeszcze nie wiem na pewno ale okres spóżniony, test z sikania pozytywny, boli brzuch i piersi,i głowa też i spać mi sie chce bez przerwy. Mam nadzieję że to objawy ciążowe (chociaż może troche w tym też autosugestii). smile
Czego nie wolno w ciąży?
Szczególnie na początku. Oczywiśćie alkohol papierosy itd,
ale czy np. moge potańczyć w klubie? wziąć kąpiel? zrobić depilacje bikini?
Może troche głupie pytania ale na razie nie spytam mamy ani koleżanek z pracy bo nie jestem pewna zafasolkowania i nie chcę zapeszać...
Obserwuj wątek
    • alicja0000 Re: czego nie wolno?? 12.07.08, 23:22
      wolno wszystko tylko z umiarem
      • gos85 Re: czego nie wolno?? 12.07.08, 23:29
        ale czy nie jest tak ze przez pierwsze tygodnie trzeba uważać jakoś bardziej? Zeby fasolka nie uznała że słaba będzie ze mnie mama i żeby nie uciekła... tak sobie żartuje ale po prostu sie martwiesmile
    • bubcia75 Re: czego nie wolno?? 13.07.08, 00:18
      Moim zdaniem zero alkoholu i zero papierosów. O narkotykach nie
      wspominam wink depilacja nie zaszkodzi, chyba, że robisz to woskiem i
      Cię to stresuje, bo wiadomo, boli...a stres dla maluszka nie jest
      dobry. No i przede wszystkim wyluzuj! Aha, nie bierz goroących
      kąpieli, raczej weź prysznic.
    • artdesign84 boszzzzzzzzzz 13.07.08, 01:36
      jest tyle książek, lekarzy, poradników
      przerobionych postów....
      dziewczyno - żyj z głową i nie schizuj!!!! schizy są
      najgorsze!!!!!!!!!
    • artdesign84 ps - depilować nie wolno 13.07.08, 01:37
      bo później urodzisz łyse dziecko
      • gosias301 do artdesign84 13.07.08, 08:35
        Ale jestes dziewczyno zlosliwa , czesto czytam fora , ale juz nie
        moge wytrzymac zeby cos napisac , do kazdego prawie postu masz
        zlosliwe odpowiedzi, jak denerwuja ciebie pytania to po co wogole
        odpisywac , daj sobie na luz, bedziesz zdrowsza
        • artdesign84 gosias301 13.07.08, 11:50
          tak jestem złośliwa bo denerwuje mnie ciemnogród panujący na forach
          nie wiem skąd ludzie biorą takie pomyły że nie wolno się depilować
          albo używać samoopalacza - idąc takim tokiem myślenia to nie powinno
          się na ulice wychodzić bo tak jeżdżą samochodu a spaliny przecież
          takie nie zdrowe - więc powinno się nawet oddychać przez maskę
          tlenową
          • meggie28 PO to sie człowiek pyta by wiedzieć 13.07.08, 16:20
            Jeśli uwazasz, ze pytanie jest głupie- nie odpowiadaj, nie komentuj, wyłącz kompa i idź na spacer

            W ciaży nie wolno robić wszystkiego co można robic przed. Czasem nic sie nie dzieje, a czasem jednak może mieć to jakiś wpływ. Np. ja nie miałam pojęcia że płatki które używam do peelingu powinnam odstawić w ciąży. Lekarka mi powiedziała, że zawierają silny kwas i wchłaniają sie az do skóry właściwej- czyli do organizmu.
            A założę się że jakbym o nie zapytała na forum- też byś mnie pojechała...
            • malwes Re: PO to sie człowiek pyta by wiedzieć 13.07.08, 17:38
              Co do kosmetyków to należy unikać tych z kwasami owocowymi/AHA oraz
              witaminą A (jej wysokimi stężeniami czyli retinol czy retinoaldehyd
              szczególnie). Na kosmetykach "drogich" firm (Dior, Chanel, czasem
              aptecznych) zauważyłam często wzmiankę o tym na obcojęzycznych
              wersjach ulotki a na polskim tłumaczeniu tego nie ma. Warto na to
              zwrócić uwagę.
              Jak ktoś użył bo nie wiedział to się nie stanie ale lepiej odstawić.

              Jeśli chodzi o jedzenie to trzeba mieć na uwadzę potencjalne
              zarażenie się toksoplazmozą i listeriozą. Unikamy:
              - surowego mięsa (tatar, próbowanie mieszanki na kotlety itp).
              Najlepiej mięso obrabiać w rękawiczkach albo dokładnie myć potem
              ręce. Wyparzamy wszystko co miało kontakt z surowym mięsem.
              - surowych jajek (kogle mogle, niektóre majonezy itp)
              - niepasteryzowanego mleka i przetworów
              - serów pleśniowych
              - wędlin tylko wędzonych
              - wędzonych ryb
              - surowych nasion (np. soja), kiełków itp
              - dokladnie myjemy warzywa

              Depilacja woskiem też może być. Nie polecają cieplym woskiem ze
              względu na ryzyko popękania naczyń. Depilator czy krem depilacyjny
              może być (sprawdzić na próbce czy nie uczula - nawet ten, którego
              już używaliśmy).
              Farbować włosy można ale tylko farbami bez dodatku amoniaku (u
              fryzjera np. Wella Colour Touch jest zupełnie bezpieczna).
              To ogólnie wszystko co mam w pamięci.
              • artdesign84 zazdroszczę Wam 14.07.08, 00:35
                że nie macie większych problemów niż płatki do zmywania makijażu i
                co do robienia depilacji...
                taka ciąża i problemy to marzenie, więc cieszcie się tym i nie
                depilujcie, bo to szkodzi ;P suspicious
                • adzia2780 jacy ludzie sa prosci! 13.08.08, 21:01
                  odnosze sie do jednej osoby z tego posty do... artesign84 na moje ty dziewczyno
                  mialas trudne dziecinstwo i teraz wyzywasz sie na innych wez te dobre swoje rady
                  w buty wsac bo sa zlosliwe a ty meczaca jestes!a pozatym smiesza ci pytania
                  jakie ludzie zadaja a ja tu widze ze sama w ciazy niestaralas sie a bardziej bym
                  powiedziala nieoczytalas sie skoro sory dziecko urodzilas z tak niska waga 2500
                  moglas rozpoczac post,, co zrobic zeby dziecko szybciej przybieralo na wadze w
                  lonie matki ,, moze bys tez trafila na taka zlosliwa osobe jaka jestes ty!! juz
                  nierz natknelam sie z twoimi bezczelnymi odpowiedziami na moje zachowujesz sie
                  jak rozkaprysiona malolata!! albo pani wszystko wiedzaca ! dobre rady lepiej
                  zostaw dla siebie moze ci sie przydadza !!! a jak masz byc taka mila jak
                  dotychczas to niepisz bo my tu takich pustych dziewczyn niepotrzebujemy
                  • memphis90 Re: jacy ludzie sa prosci! 19.08.08, 14:30
                    a ja tu widze ze sama w ciazy niestaralas sie a bardziej by
                    > m
                    > powiedziala nieoczytalas sie skoro sory dziecko urodzilas z tak niska waga 2500

                    Waga urodzeniowa 2500g jest jak najbardziej prawidłowa. Ciąża to nie konkurs
                    "kto urodzi większego pulpeta", nie każdy maluch musi mieć 4kg, żeby być zdrowym
                    i ślicznym. Wytykasz złosliwość, a sama jesteś nie lepsza... A już pisząc takie
                    głupoty jak powyżej- tylko się ośmieszasz.
              • memphis90 Re: PO to sie człowiek pyta by wiedzieć 15.07.08, 19:34
                Przecież witamina A w kremie nie wchłania się właściwie do krwioobiegu i NIE
                DZIAŁA na płód... Nie wolno przyjmować aktywnych pochodnych witaminy A
                (tretynoina, izotretynoina) doustnie, ta w kremie nic złego nie zrobi... W
                Polsce jest jakaś mania odstawiania wszystkiego "na wszelki wypadek, bo a nuż
                zaszkodzi.."
            • artdesign84 meggie28 14.07.08, 00:38
              a dlaczego jeżeli uważam że pytanie jest głupie to mam na nie nie
              odpowiadać??
              i dlaczego mam nie komentować??
              /tak na spacer wychodze na kilka godz ze swoim dzieckiem, które jest
              zdrowe mimoże że używałam Domestosa, czytałam książki, używałam
              samoopalacza, piłam i colę i kilka razy mi się zdarzyło wziąść kilka
              łyków piwa smile)/
              • meggie28 Re: meggie28 14.07.08, 17:56
                artdesign84 napisała:

                > a dlaczego jeżeli uważam że pytanie jest głupie to mam na nie nie
                > odpowiadać??
                > i dlaczego mam nie komentować??

                Jasne, każdy moze pisać co mu sie żywnie podoba...tylko jaki jest cel złośliwych komentarzy, kiedy pytanie nie było złośliwe? A głupie też nie, bo nie każdy musi być obcykany w temacie ciaży, szczególnie kiedy nadal panują różne zabobony i przesady. Lepiej chyba kogoś uświadomić...?

                > /tak na spacer wychodze na kilka godz ze swoim dzieckiem, które jest
                > zdrowe mimoże że używałam Domestosa, czytałam książki, używałam
                > samoopalacza, piłam i colę i kilka razy mi się zdarzyło wziąść kilka
                > łyków piwa smile)/

                Czy ja pisałam cokolwiek że niczego nie wolno jeśc ani robić w ciazy?? UMIAR- taka jest moja zasada- szczególnie jeśli chodzi o rzeczy NIEZDROWE- A COLA DO TAKICH NALEŻY- WIE TO NAWET DZIECKO...
                • artdesign84 Re: meggie28 15.07.08, 00:38
                  meggie28 napisała:

                  > artdesign84 napisała:
                  >
                  > > a dlaczego jeżeli uważam że pytanie jest głupie to mam na nie
                  nie
                  > > odpowiadać??
                  > > i dlaczego mam nie komentować??
                  >
                  > Jasne, każdy moze pisać co mu sie żywnie podoba...tylko jaki jest
                  cel złośliwyc
                  > h komentarzy, kiedy pytanie nie było złośliwe? A głupie też nie,
                  bo nie każdy m
                  > usi być obcykany w temacie ciaży, szczególnie kiedy nadal panują
                  różne zabobony
                  > i przesady. Lepiej chyba kogoś uświadomić...?

                  A czy nie powinien tego robić lekarz??

                  >
                  > > /tak na spacer wychodze na kilka godz ze swoim dzieckiem, które
                  jest
                  > > zdrowe mimoże że używałam Domestosa, czytałam książki, używałam
                  > > samoopalacza, piłam i colę i kilka razy mi się zdarzyło wziąść
                  kilka
                  > > łyków piwa smile)/
                  >
                  > Czy ja pisałam cokolwiek że niczego nie wolno jeśc ani robić w
                  ciazy?? UMIAR- t
                  > aka jest moja zasada- szczególnie jeśli chodzi o rzeczy NIEZDROWE-
                  A COLA DO TA
                  > KICH NALEŻY- WIE TO NAWET DZIECKO...


                  a co w dzisiejszych czasach jest zdrowe??/ NIC - NAWET POWIETRZE
    • memphis90 Re: czego nie wolno?? 13.07.08, 08:47
      Unikaj: alkoholu, papierosów i zadymionych pomieszczeń (np. pubów, bierne
      palenie jest b. szkodliwe niż czynne), surowego mięsa, niepasteryzowanego mleka,
      rtg, sauny i gorących kąpieli w wannie, w lecie też wylegiwania się plackiem na
      słońcu (przez pierwszy trymestr, wysoka temperatura może spowodować wady płodu
      i poronienia). Potem już możesz, ale ostrożnie- np.od słońca lubią w ciąży
      powychodzić przebarwienia, które trudno usunąć. Nie możesz pracować w pozycji
      wymuszonej tzn. w kucki, na klęcząco, stale pochylona albo z podniesionymi długo
      rękami. Wieszać pranie i suszyć włosy możesz. Pracować też- nauczona
      doświadczeniem z forum zaznaczam od razu, że praca przed komputerem nie jest
      pracą w pozycji wymuszonej. Myć kibelek domestosem też możesz, pod warunkiem, że
      go nie wypijesz. Farbować włosy, malować paznokcie, używać samoopalacza, leczyć
      zęby, depilować się też można (uwaga tylko na naczynka i podrażnienia, skóra
      może być b. wrażliwa). Uprawiać sport (ale nie urazowy), jeździć na rowerze,
      tańczyć- możesz. Mam nadzieję, że żadnej z tych rad nie odbierzesz jako jakiegoś
      przytyku- starałam się zebrać pytania, jakie najczęściej padają na forum.
      • natalia7891 Re: czego nie wolno?? 13.07.08, 12:16
        w pełni zgadzam się z memphis90.
        nie schizuj przede wszystkim, ciąża to nie choroba
        można robić wszystko ale w granicach rozsądku <a jeśli przegniesz to na pewno
        dzidziuś da Ci o tym znać>

        czasem sama jestem zadziwiona jakie totalne głupoty wmawiamy sobie w ciąży,
        zamiast logicznie myśleć. to pewnie przez to, że boimy się o fasolki bo na pewno
        byśmy na to nie wpadły nie będąc w ciąży... smile))
        • patysia00 Re: czego nie wolno?? 13.07.08, 12:56
          Moim zdaniem, nie powinno się chodzić do żadnych klubów (pełno dymu
          z papierosów) i uważam, że na rowerze jeździć się nie powinno, bo to
          grozi upadkiem a to może być przyczyną poronienia. Można sobie
          pospacerować czy pobiegać zamias jeździć na rowerze. A reszta jak
          kto uważa, tylko z umiarem, w końcu to Ty powinnaś czuć i wiedzieć
          co możesz, co powinnaś, a co raczej odpada.
          • marica79 Re: czego nie wolno?? 13.07.08, 15:46
            i nie powinnas brać żadnych leków bez konsultacji z lekarzem (nawet
            z umiarem!!!!).
            • gos85 dzięki dzieczyny 13.07.08, 22:21
              dziękuje za wszystkie odpowiedzi dziewczyny!
              Pytam moze o głupie rzeczy ale myślę że lepiej zadać głupie pytanie niż nie wiedzieć. Kto pyta nie błądzismile
              A na kąpiel jakoś mi przechodzi ochota jak odkręcam kran.... chyba fasolka wysyła sygnałysmile
              Pozdrawiam Was!!
      • uccellino Re: czego nie wolno?? 13.08.08, 22:04
        > praca przed komputerem nie jest
        > pracą w pozycji wymuszonej.

        Wg przepisów BHP jest...
        Właśnie dlatego w ciąży nie można powyżej 4 godzin.
        • memphis90 Re: czego nie wolno?? 19.08.08, 14:34
          Praca przed komputerem NIE jest pracą w pozycji wymuszonej- ciężarnej w ogóle
          nie wolno wykonywać takich prac, nawet przez 4h dziennie. Przepisy BHP pochodzą
          z czasów, kiedy monitory promieniowały różnym świństwem i nie było wiadomo jak
          wpływają na płód- więc na wszelki wypadek ograniczono czas pracy do 4h. Dziś już
          wiadomo, że nie wpływają, ale stare przepisy zostały- i tyle.

          Pisałam o tym specjalnie dlatego, że na tym forum spotkałam się z argumentem, że
          praca przed kompem jest pracą w pozycji wymuszonej "bo nie można się położyć,
          kiedy ma się na to ochotę"...
    • aga430 Re: czego nie wolno?? 14.07.08, 09:27
      Witam, ja w pierwszej ciąży jadłam tylko polskie owoce, nie farbowałam włosów,
      nie malowałam się prawie wogóle(dużo kobiet nie wie że nawet lakier do paznokci
      bardzo szkodzi na wątrobę) , nie chodziłam na basen (w którym są bakterie) nie
      opalałam się, unikałam stresu - bardzo dużo byłam na powietrzu (spacery itp).
      Zero gazowanych napojów, unikałam sztucznych dodatków w pożywieniu - efekt
      dziecko bardzo zdrowe, bez alergii, uczuleń itp. bardzo odporne. Myślę że to
      jest moja zasługa....
      • aicrod5 Re: czego nie wolno?? 14.07.08, 10:04
        "nie farbowałam włosów,
        > nie malowałam się prawie wogóle(dużo kobiet nie wie że nawet lakier do paznokci
        > bardzo szkodzi na wątrobę)"
        Masz jakieś poważne źródło takich informacji, czy to guślarstwo ludowe? Jak
        czytam takie bzdury, to wybacz, ale już nawet mnie to nie śmieszy.
        • aga430 Re: czego nie wolno?? 14.07.08, 10:10
          Zajmuję się tym zawodowo i po prostu wiem. Ale każdy przecież żyje według
          swoich zasad. Proszę nie ośmieszać i potępiać poglądów innych bo to świadczy
          tylko o poziomie i kulturze autora.
          • aicrod5 Re: czego nie wolno?? 14.07.08, 10:26
            Właśnie, o to chodzi, że prezentujesz swoje poglądy, a piszesz jakby to był
            fakt. Tak się składa, że jestem wyuedukowanym chemikiem, a ostatnio robię
            specjalizację z toksykologii i proszę Cię sama sie ośmieszasz pisząc takie
            posty. Stężenia toksyczne są szkodliwe, ale takie osiąga się na liniach
            technologicznych - ewentualnie, lub w laboratoriach, gdzie pracuje się przez
            cały dzień z rozpuszczalnikami, ale nie w trakcie paru minut malowania
            paznokci!!!! Nie strasz swoimi fobiami innych przyszłych mam.
            • aga430 Re: czego nie wolno?? 14.07.08, 10:30
              Ile naukowców, tyle poglądów smile ( Też jestem naukowcem w Akademii Medycznej) Mi
              świat się na zawalił jak przez kilka miesięcy nie farbowałam włosów i nie piłam
              napojów gazowanych - po prostu...
              • aicrod5 Re: czego nie wolno?? 14.07.08, 10:42
                Jasne, że świat się od tego nie zawali, ale jak wypisujesz, że malowanie
                paznokci "szkodzi wątrobie", to co powiesz o tankowaniu benzyny na stacjach
                paliwowych? albo spacerze chodnikiem przy ulicy? wiesz jakie są stężenia
                dopuszczalne? czy też dla bezpieczeństwa wcale nie wychodzisz z domu? Zdrowy
                rozsądek jest najważniejszy, bo że nie wolno alkoholu, papierosów, surowego
                mięsa i niemytych owoców to każda kobieta wie.
              • uccellino Re: czego nie wolno?? 13.08.08, 22:07
                > Mi
                > świat się na zawalił jak przez kilka miesięcy nie farbowałam
                włosów i nie piłam
                > napojów gazowanych - po prostu...

                I to jest w tym wszystkim najważniejsze - to są takie drobne zmiany,
                a tyle wokół nich krzyku...
      • aga-agata Re: czego nie wolno?? 14.07.08, 10:37
        a ja farbowaam włosy, robiłam makijaż, pływałam w basenie i
        jeziorze, piłam i jadłam w zasadzie to samo co przed ciążą (unikałam
        rzeczy surowych, ale etykiet w poszukiwaniu dodatków nie
        studiowałam) - dziecko urodziłam duże, zdrowe - w tej chwili ma 5
        lat i prawie nie choruje, większość chorób przechodzi dużo łagodniej
        niż rówieśnicy. jak myślisz czyja to zasługa?
        oczywiście, że należy o siebie dbać i żyć jak najbardziej zdrowo,
        ale jeśli dziecko odziedziczy po rodzicach skłonności do alergii, to
        nawet jak matka spędzi 9 mcy pod namiotem tlenowym niewiele pomoże
      • uccellino Hurrra!!! 13.08.08, 22:03
        > Witam, ja w pierwszej ciąży jadłam tylko polskie owoce, nie
        farbowałam włosów,
        > nie malowałam się prawie wogóle(dużo kobiet nie wie że nawet
        lakier do paznokci
        > bardzo szkodzi na wątrobę) , nie chodziłam na basen (w którym są
        bakterie) nie
        > opalałam się, unikałam stresu - bardzo dużo byłam na powietrzu
        (spacery itp).
        > Zero gazowanych napojów, unikałam sztucznych dodatków w
        pożywieniu - efekt
        > dziecko bardzo zdrowe, bez alergii, uczuleń itp. bardzo odporne.
        Myślę że to
        > jest moja zasługa....

        Nareszcie ktoś podziela moje podejście smile))
        Aga, przybij piątkę!
        Ale nie pisz tu za dużo o tym, jak chronisz dziecko, bo zostaniesz
        zakrzyczana - już próbowałam.

        Ze wszystkim się zgadzam. Nie będe pisać, co jeszcze robię dla
        Mrówy, bo mi sie pomyje na głowę wyleją ;-(((
        Tylko basenem mnie zdziwiłaś - nie kupuję tego. Korzyść z ruchu jest
        tu dla mnie większa niż jakiekolwiek ryzyko.

        Słuchaj, a co Ty czytasz? Aviva Jill Romm? Dr Northrup? Preeti?
    • patysia00 Re: czego nie wolno?? 14.07.08, 21:09
      ja przez pierwszy trymestr nie farbowałam włosów, byłam bardzo
      ostrożna, nie wdychałam żadnych smrodów (oczywiście nie zawsze się
      dało) i ogólnie wierzyłam chyba we wszystkie "zabobony". Ale to
      tylko dlatego, że pierwszy trymestr jest najważniejszy i bardzo się
      bałam poronienia. Teraz w 4 miesiącu w końcu zafarbowałam włosy (nie
      mogłam już patrzeć na siebie) i nawet wypiłam puszkę colitongue_out Ale
      jakoś mi to dbanie chyba weszło w krew i dalej staram się nie robić
      rzeczy, które według mnie mogą zaszkodzić dziecku.

      Moim zdaniem nie ma co się kłucić o to co wolno a czego nie. Nie
      ważne czy jest się naukowcem czy chemikiem czy kimkolwiek. Każda
      mama prędzej czy później sama zrozumie co powinna a czego nie.
      Ja radzę kupić sobie dobrą książkę o ciąży, tam są (moim zdaniem)
      najlepsze rady.
      • aicrod5 Re: czego nie wolno?? 14.07.08, 23:52
        Tak, masz rację - dobre i sprawdzone źródło wiedzy to podstawa, bo z braku
        wiedzy tworzą się zabobony, przesądy i co najgorsze, w XXI wieku wciąż mają
        swoich zwolenników.
        • benit14 Re: czego nie wolno?? 15.07.08, 07:43
          Witam. Mam 6 letniego syna, teraz jestem ponownie w ciąży. W
          pierwszej ciąży miałam schizę na maxa, jadłam tylko zdrowo, zero
          uzywek, nie farbowałam włosów, zero samoopalaczy, folik od 6
          miesięcy przed ciążą, witaminki, tony warzyw i owoców,nie chorowałam
          w ciąży, lekarz co dwa tygodnie, karmienie piersią dwa lata,
          wszystko książkowo.

          zaszłam w ciążę razem z koleżanką która była 3 raz w ciąży.
          Koleżanka (żadna patologia) kopciła ile wlazło, jak miała ochcote
          piła piwko (w granicach rozsądku), jadła to na co miała ochote
          (łącznie z tatarem),farbowała włowy, opalała się, smarowała
          samoopalaczami poprostu zyła jak przed ciążą. dziecko karmiła
          miesiąc, potem szybko podała mleko łaciate (tak 3,2 mleko łaciate,
          zwykłą kasze manne). Jak patrzyłam na nią sądziłam, że jest
          nienormalna, a dziecko będzie kaleką.


          A teraz opisze wam jakie sią nasze dzieci:

          - mój alergik, (choć w rodzinie nie ma alergików), chorowity, był
          okres kiedy nie wychodziłam od lekarza, niejadek, wątły, na siatkach
          centylowych nie wchodzi powyżej 10pkt.

          - jej dziecko prawie wogóle nie choruje, lekarza odwiedzają głównie
          na bilansach, jest zdrowe, zywe, inteligentne (razem z moim chodza
          do przedszkola), niczego mu nie brakuje


          Tak więc dziewczyny, czy my mamy tak naprawdę wpływ na to jakie będą
          nasze dzieci? Kiedyś myślałam, że tak teraz mam powazne wątpliwości.
          Myślę, że 99 % to geny a reszta przypadek? sama nie wiem. Teraz
          jestem w drugiej ciąży i już tak nie szaleje
          • malwes Mało ananasa i papai.... 15.07.08, 19:29
            Lepiej ograniczyć papaję (nie jeść pestek) i ananasa - zawiera
            bromelinę, enzym który może mieć działanie poronne. Wprawdzie w
            dużym, groźnym stężeniu występuje w niedojrzałych owocach i liściach
            ananasa ale lepiej nie przesadzać z tymi owocami. W Polsce liści
            ananasa (soku, który ma działanie przeciwbakteryjne
            i "przeciwrobaczne") raczej się nie kupi ale lepiej nie jeść
            surowych owoców. Te z puszki są bezpieczniejsze, bo mają mało tego
            enzymu - także trochę można ale lepiej nie przesadzać (jesli ktoś ma
            akurat fazę na ananasy smile
            • memphis90 Re: Mało ananasa i papai.... 15.07.08, 19:45
              Oho, tak narodziła się nowa schiza forumowa- poronny ananas...
              www.luskiewnik.pl/blog/?p=113 "Organizm nie ma możliwości docelowego i
              kontrolowanego transportu bromeliny z przewodu pokarmowego".

              Ja się dziwię, że kobiety zabijają się u jakichś rzeźników podczas nielegalnych
              aborcji, skoro mogłyby po prostu zjeść ananasa z truskawkami (bromelina jest
              także w truskawkach) i popić herbatką z szałwii i maliny- i mieć niechcianą
              ciążę z głowy...
              • marrea11 kobiety! czy wy chcecie sie dobic? 13.08.08, 21:37
                przeciez ten caly watek to jakas totalna schiza, stek bzdur ( z
                malymi wyjatkami, brawo dla madrych mam), doslownie guslarstwo z
                piewrszej reki, uwazam, ze zadna kobieta w ciazy nie powinna tego
                czytac, bo nie dosc, ze sie zestresuje, ze zjadla ananasa ( ja mam
                na niego wsciekla ochote i jem) to strzeli sobie w twarz, ze
                pomalowal paznokiec, zjadla rybe wedzona.. nie, nawet juz brak mi
                sil na przytaczanie tych wszystkich pierd, a jak juz wypije puszke
                coli, to co..moze byc dumna, ze jednak taka madra jest i nie
                schizowa, dziewczyny, przeciez organizm sam wysyla sygnaly co wolno
                i co nie, dlaczego slepo wierzycie wypisanym stertom przedadzonych
                rad dla kobiet w ciazy? Takie watki jak te, powinny miec znak
                ostrezgawczy: nie czytac, jesli nie chcesz zeschizowac i zestresowac
                sie, a przy okazji dziecka, bo na pewno zeschizowana i
                przewrazliwiona odzywianiem mamusia wiecej szkody uczyni malenstwu
                niz ananas z cola, wedlina, napojem innym gazowanym do kupy wzietym.
        • memphis90 Re: czego nie wolno?? 19.08.08, 14:39
          To ja polecam "Co się tam dzieje" L.Elliot- książka o rozwoju mózgu dziecka od
          poczęcia do 5 rż. M.in. zawiera cały rozdział dotyczący czynników zagrażających
          ciąży- konkretne, naukowe badania i opracowania, nie żadne gusła i zabobony o
          toksycznym działaniu farby do włosów czy puszki coli. Fantastyczna lekturasmile
    • uccellino Re: czego nie wolno?? 13.08.08, 22:18
      Pewnie nigdy bym Ci nie odpowiedziała w zgodzie z moim sumieniem,
      gdyby nie ośmieliła mnie obecność Agi430. Ale odpowiem:

      > moge potańczyć w klubie?

      Potańczyć tak, ale nie w klubie, bo z pewnościa będzie tam dym
      papierosowy.


      > wziąć kąpiel?

      Tak, skarbie smile)


      > zrobić depilacje bikini?

      Tak, ale nie kremem do depilacji. Woskiem, a najlepiej pastą cukrową.


      Resztę Ci napisze na priva, bo mi jeszcze życie miłe - a tu
      chronienie dziecka przed toksynami to grzech... ;-///
    • uccellino Refleksje po nocy :-))) 14.08.08, 07:32
      Dla niektórych z Was, moje miłe, istnieje tylko nauka.
      Ale nauka popełnia błędy.
      Nauka też jest światopoglądem.
      Miałyście do czynienia z jakąś epistemologią, z jakąś socjologią
      nauki, czymkolwiek? "Struktura rewolucji naukowych" Thomasa Kuhna?
      Pojęcie paradygmatu?

      Gdyby ślepo trzymać się nauki, gdyby jej nie kwestionować, to, żeby
      pozostać w ciązowym klimacie, nadal miłybysmy nacinane krocza, zakaz
      picia przy porodzie, a nakaz rodzenia w szpitalu.

      Szczęśliwie hiperracjonalistyczny wiek XX skończył się!
      Teraz do głosu dopuszczane są też zdrowy rozsądek, wiedza setek
      pokoleń, intuicja i ekologiczny, holistyczny sposób myślenia.

      Skoro mamy konkurujące podejścia, a chodzi tu o moje Dziecko, to ja
      nie będę na nim sprawdzać, czy nauka akurat w tym przypadku zabrnęła
      w ślepą uliczkę, czy nie. Nie farbowanie włosów czy nie malowanie
      paznokci jest takim drobiazgiem, że nie widzę problemu w nie
      robieniu tego przez parę miesięcy. Nie farbowanie włosów jest wręcz
      rozsądne i praktyczne, bo przez okres ciąży odrosną i nie trzeba
      bedzie regularnie zasuwać do fryzjera po porodzie, kiedy jest to
      naprawdę niedogodnością smile)))

      Każdy robi, co chce, ale przyjmijcie, że są już w Polsce ludzie
      żyjący ekologicznie. Bo to tylko o to chodzi.
      • ania_kr Re: Refleksje po nocy :-))) 19.08.08, 12:16
        A jak to jest z surowym mięsem? Kilka razy czytałam, że trzeba
        uważać, bo toksoplazmoza... Niestety nie znoszę pracować w
        rękawiczkach, więc kroję i przyprawiam tak jak przed ciążą, co z
        tego że umyję dokladnie ręce po wszystkim kiedy mogę
        np.niezauważalnie podrapać się po twarzy wcześniej? Mnie to z tych
        wszystkich "schiz" ciążowych martwi najbardziej bo zakażenie
        pierwotniakiem wydaje się groźniejsze od zmywacza...
        Jakie Wy macie do tego podejście?
        • memphis90 Re: Refleksje po nocy :-))) 19.08.08, 14:57
          Ja mam dwie deseczki do krojenia, ale nie wyparzam ich i nie są ściśle
          przypisane do produktów żywnościowych (mięso/jarzyny). Nie jem surowego mięsa,
          surowych wędlin ani tych wędzonych (bo dziś kiełbasy wędzi się nie w dymie, ale
          w płynnym koncentracie dymu- więc ewentualne pasożyty przeżyją). Nie jem nie
          umytych owoców (a przynajmniej staram się, czasem o tym zapominamwink). Myję ręce
          po zabawie z kotami, z psami w zasadzie też... I to chyba wszystko.
      • memphis90 Re: Refleksje po nocy :-))) 19.08.08, 14:52
        Mój zdrowy rozsądek i intuicja podpowiada mi, że gdyby ananas powodował
        poronienia, to na świecie nie byłoby Brazylijczyków... Ludzkość przetrwała kilka
        milionów lat, zmagała się z katastrofami, zanieczyszczeniami środowiska,
        wybuchami wulkanów, zepsutym jedzeniem, infekcjami, pracą fizyczną, głodem- więc
        skoro ma się świetnie, to znaczy, że nie tak łatwo o zabić zdrowy ludzki zarodek...

        > Dla niektórych z Was, moje miłe, istnieje tylko nauka.
        > Ale nauka popełnia błędy.
        Ale nauka- w przeciwieństwie do osobistych przekonań- ma konkretne argumenty,
        rzetelnie przeprowadzone badania. Więc ryzyko błędu w porównaniu do nie
        potwierdzonych niczym przekonań ma mniejsze. Ja wybieram naukę, Ty możesz
        wierzyć w co tylko zechcesz, ale nie strasz innych ciężarnych nie potwierdzonymi
        w żaden sposób osobistymi przekonaniami!
        • nglka Re: Refleksje po nocy :-))) 19.08.08, 14:55
          Jedną z pierwszych moich zachcianek w ciąży był ananas. była więc chińszczyzna z
          ananasem. Potem była pizza z ananasem. i dużo jem z ananasem, bo mnie ciągnie.
          Na zdrowy rozsądek - każdy robi ze swoim "zarodkiem" co uważa ale popadanie w
          skrajność w żadną tronę nie jest dobre.
          Ktoś, kto ma w głębokim poważaniu nowinki typu farbowanie włosów, ananasa i colę
          nie musi od razu NIE DBAĆ o własne potomstwo, jak to zostało zarzucone.
          odwrotnie. Uważam, że niedbalstwo objawia się w ignorowaniu DOWODÓW - a nie
          domniemanych i niekoniecznie prawdziwych poglądów, wg których należałoby zamknąć
          się w bańce tlenowej i żywić powietrzem.
          • labretta Re: Refleksje po nocy :-))) 19.08.08, 15:12
            Hej! Ale tu gorąca dyskusja się rozwinęła. Też dodam swoje 3
            groszewink Myśle, że jak zachowamy UMIAR we wszystkim i ze wszystkim
            to będzie dobrze i pewnie wystarczy, nie ma co się nakrecać i
            panikowaćsmile)) Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka