kaamilka
21.07.08, 00:41
wiem, że jestem leń śmierdzący ale co tam... mogłabym prowadzić
porządne obserwację i wiedzieć wszystko dokładnie sama, ale może Wy
coś mi rozjaśnicie już teraz. otóż: nigdy w sposób rzetelny nie
prowadziłam obserwacji swojego cyklu, tzn. ani nie badałam śluzu,
ani nie mierzyłam temperatury, a swoje dni płodne określam w bardzo
infantylny sposób (cylk na dwa i potem +/- 2 dni i już), bo nigdy
nie miałam potrzeby zająć się tym na poważnie - wiem, wiem, mówię
jakbym miała 15 lat... Teraz jestem w 12 dniu cyklu (cykl ma 26 dni)
i nie mam praktycznie żadnego śluzu... jestem praktycznie sucha.
można stwierdzić w którym miejscu jestem... co to znaczy mniej
więcej...?
zdaje sobię sprawę, że post i jego treść woła o pomstę do nieba, ale
może znajdzie się ktoś życzliwy...