Dodaj do ulubionych

leżąca ciąża.

11.06.09, 18:34
Witam! Piszę bo chyba mam doła... Jestem w 24 tygodniu ciąży i
powoli zaczyna mi sie rozwarcie. Na razie jeszcze nie mam
bezwzglednego nakazu leżenia, ale powinnam jak najmniej się
ruszać... Pierwszą ciążę też miałam zagrozoną tylko ze leżec mialam
miesiąc, a tu jeszcze tyle przede mną. NAjgorsze jest to że cały
czas musi mi ktoś pomagać albo mąż albo mama bo mam dwuletnią
córeczkę, która świata poza mną nie widzi. Cały czas skazana na
czyjąs łaskę... Wymiękam....
Obserwuj wątek
    • agacia1981 Re: leżąca ciąża. 11.06.09, 18:40
      ojej to naprawde...;/ ja jestem w 30 tc i mam malutkie rozwarcie ale
      lekarka mi powiedziala zebym poprostu nie szalala,ale moja kolezanka
      musiala lezec caale 9miesiecy wiec potrafie sobie wyobrazic jakie to
      meczace;/ pocieszajace jest to ze mozna odpoczac przed przyszlymi
      obowiazkamiwink
    • katharinasolo Re: leżąca ciąża. 11.06.09, 18:45
      Moge sie tylko domyslac jak sie czujesz Sama nienawidze byc od kogos
      zalezna. Wieze ze wszystko bedzie dobrze Byle do kazdego nastepnego
      tygodnia Na pocieszenie moge Ci tylko powiedziec ze mojego meza
      kuzynka trafila do szpitala z peknietym lozyskiem w 26 tygodniu
      ciazy Jonas urodzil sie wazac zaledwie 600 gram dzis jest wesolym
      poltorarocznym lobuziakiem Dlatego zasze jest nadzieje Najwyzej
      niestety bedziesz musiala polezec ale pomysl ze to tez ma swoje
      dobre strony bedziesz miec czas na czytanie dla siebie poczytasz
      bajki swojej kochanej coreczce a Twoje malenstwo bedzie spokojnie
      dojzewac u mamusi w brzuszku Trzymaj sie trzymam kciuki
    • aphoper1 Re: leżąca ciąża. 12.06.09, 09:06
      Hejsmile
      Trzymaj sie. Trzeba to zniesc.
      Ja leze od ponad 6 tygodni, teraz jestem w 25/26. Wiekszosc czasu w szpitalu
      (dzis tam znow wracam po parunastu dniach w domu). Trudno. Musze to zniesc dla
      Malej, zeby nie musiala sie nacierpiec w inkubatorach etc.
      Powodzenia!smile
    • mamaady Re: leżąca ciąża. 12.06.09, 14:42
      Ja też mam strasznego doła z tego powodu. Mam prowadzić leżący tryb
      życia, nie powinnam wychodzić z domu, nawet jak czuje się świetnie a
      pójdę na mały spacer, to potem muszę to dwa dni plackiem odleżeć....
      Pomagają mi rodzice, dużo czasu spędzają z moją starszą córką, ale
      tak mi jej jest szkoda... Ona tak lubi się ze mną bawić, i nie może
      zrozumieć, że mamę drugi miesiąc brzuch boli i nie może nawet z nia
      klocków układać...
      Piwrwsza ciąże też leżałam, ale wtedy było łatwiej. Nie miałam
      dziecka, mogłam sobie czytać i spać. A teraz jak tylko dziecko mnie
      widzi w domu, to coś przynosi do zabawy i jak ja mam z nią
      rozmawiać?
      • blenusia Re: leżąca ciąża. 12.06.09, 14:57
        FAjnie ze wszyscy pocieszają, ale Ty mamaady to mnie chyba najlepiej
        rozumiesz. Właśnie przy pierwszej ciąży, można bezkarnie leniuchowac
        a jak jest starsze dziecko to straszna męka. Też bardzo przeżywam,
        chociaż już moja Hania rozumie ze nie mogę jej nosić na rękach, ale
        jak woła "mama chodź".....smutno. A ile jeszcze leżenia przed Tobą??
        Albo przed innymi skazanymi na leżenie
        • gabi683 Re: leżąca ciąża. 14.06.09, 10:02
          Ja w poprzedniej ciązy miałam rozwarcie od 24 tc na 2,5 przenosiłam
          ciaze o tydzień .Teraz w tej ciazy rozwarcie od 33 tc na 2 i jestem
          juz 36 tcsmile.Pozatym w tej ciazy mamdwa pobyty za soba w szpitalu i
          walke o zycie mojego maleństwa ,raz dwa tygodnie z
          krwotokoiem .lezalam dwa tygonie w szpitalu nie wolno bylo mi
          wstawac czyli w łózku jadłam, spałam ,myłam sie oraz ząlatwiałam sie
          na basen sadDrugi pobyt w szpitalu tydzien czasu z krwotokiem 24 tc i
          tak samo bezgledne lezenie.Dziewczyny cieszcie sie ze jestescie w
          domu oszczędzajcie się a bedzie dobrze .ja mam nadzieje ze do 38 tc
          donosze ciąze ,i zaskocze lekarza który nie dawal mi szans ze ta
          ciaza jest do uratowaniasmileI tak jest juz moj sukcesz ze to 36 tcsmile
          Pozdrawim i nosy do górysmile
          • blenusia Re: leżąca ciąża. 14.06.09, 10:52
            Przykro mi ze tak ciężko to przechodzisz. Doceniam to że mogę być
            w domu, a przede wszystkim jestm w miarę spokojna o maleństwo bo
            jeszcze nic strasznego się nie nie dzieje. Za Ciebie trzymam kciuki
            i daj gabi znac jak już sie uda dotrzymać i będzie ok. Pozdrawiam
            • gabi683 Re: leżąca ciąża. 14.06.09, 13:24
              Jeszcze troszke mam cel do 38 tc winkAle jak urodze to wsztko powiem smile
              I za Ciebie trzymam kciuki,wypoczwaj bo na rozwrcie nie ma innego
              lekarstwa jak lezenie i pessarek lub szew .Mi sie akurat udąlo i
              dosżlam bez tych rzeczy ale nie jest to moje pirwsze dziecko więc u
              wieloródek tak moze bycsmile
            • mamaady Re: leżąca ciąża. 14.06.09, 17:42
              U mnie dopiero 5 miesiąc, a zapowiada sie , że takie polegiwanie
              będzie do końca. Kiedy leżę, to jest w miarę dobrze z ciążą, ale
              chodzić nawet po domu prawie nie mogę, czasem tylko mogę posiedzieć.
              Jak jestem na komputerze, to w drugim oknie córka oglada bajki, jak
              leżę plackiem, to robię jej ludziki z plasteliny albo czytam bajki.
              Ale to wszystko to za mało, i nie potrafię znaleźć rozwiązania w
              takiej sytuacji.
              • 3.mamuska Re: leżąca ciąża. 14.06.09, 20:28
                Doskonale Cię rozumiem, ja jestem w trzeciej ciąży, mam 4,5 latka i 3,5 latka.
                Tamte ciąże to dosłownie przebiegałam do ostatnich dni, a teraz ... Od 7 tyg.
                jestem na zwolnieniu i w zasadzie od tego momentu do końca 18 tyg. leżałam
                plackiem w tym dwa razy po prawie dwa tyg. w szpitalu, bo były krwotoki. W 24
                tyg. zaczęły się skurcze, ale na szczęści sytuacja się trochę uspokoiła. Teraz
                kończę 33 tydz. i jak się już śmieje mój lekarz do 8 lipca, zacznę wtedy 37
                tydz. muszę wytrzymać i chyba wytrzymam. Ta ciąża jest bardzo trudna, ale myśl o
                maleństwie pomaga mi przetrwać wszystko. Po za tym mam oparcie w mężu,
                rodzicach, znajomych, a dzieci to już nie mogą doczekać się braciszka. Życzę
                więc i Tobie duuuuuuużo sił, wiary i nadziei, pozdrawiam
                • gabi683 3.mamuska 15.06.09, 11:59
                  Trzymaj sie zacisnij nogi tak Jak Ja i dotrwamy,ja w sobote zaczłam
                  36 tc jak dotrwam do 37 tc to będzie pieknie ale jak dotrawm do 38
                  tc to bedzie cudownie smile
                  • 3.mamuska Re: 3.mamuska 17.06.09, 17:17
                    Dzięki gabi za słowa otuchy, ja też trzymam kciuki za Ciebie, teraz to już
                    przecież chyba nawet wisząc za nogi do góry damy radę smile Kiedy pół roku temu z
                    plamieniami wylądowałam w szpitalu, nie wierzyłam, że dotrwał do takiego czasu.
                    Dzisiaj wiem, że mogę wszystko smile
    • mak-111 Re: leżąca ciąża. 15.06.09, 13:16
      doskonale cie rozumiem-u mnie w 8 tc lekarz stwierdzil, ze szyjka
      sie skraca i rozwiera. na razie (15tc) moge chodzic, ale mam przykaz
      oszczedzac sie i jak najwiecej lezec.najgorsze jest to, ze nie moge
      wziac mojej corki na rece i popodrzucac, poprzytulac...jest mi o
      tyle latwiej, ze chodzi juz do przedszkola wiec do jej powrotu moge
      odpoczywac.ale to okropne uczucie jak nic nie mozena zrobic.lodowka
      pusta-na zakupy nie pojde-zakaz dzwigania,w domu balagan-przeciez
      nie moge sprzatac, na rowerek tez nie wyjde z
      dzieckiem...eeeechhh...oby dotrzymac do grudnia.
    • 3.monika Re: leżąca ciąża. 15.06.09, 17:20
      Leżałam od 18 tc na zmianę w szpitalu i w domu. Nieraz tynk ze ściany chciałam zrywać i wyć, bo jednak nie dość, że bóle prawie cały czas, fura leków to jeszcze przede wszystkim obawa o dziecko. Urodziłam 2 tygodnie temu córeczkę - w 40 tc. Za każdy przeleżany tydzień jestem wdzięczna, bo ciąże donosiłam, choć nieraz się załamywałam.

      Życzę wytrwałoścismile
      • gabi683 Re: leżąca ciąża. 16.06.09, 08:00
        Dobrze ze juz jestes po gratuluje wytrwalaości i tego ze juz mam
        maleństwo przy sobie ,my jeszcze troszke ale wim ze dam radesmileI tego
        trzeba sie trzymacsmile
        • gabi683 Re: leżąca ciąża. 18.06.09, 13:49
          A ja sie tak cieszłam ze juz wszystko bedzie dobrze odebrałm wyniki
          z posiewu,i lipa musze barc antybiotyk sad
    • agnrek Re: leżąca ciąża. 17.06.09, 10:32
      Ja leżałam plackiem od 27. tygodnia, nosiłam bliźnięta, miałam
      skurcze. Nie mam starszego dziecka, więc nie było tak źle, w
      szpitalu nawet miałam fajne towarzystwo. Urodziłam w 34 tc.
    • asik.33 Re: leżąca ciąża. 17.06.09, 13:13
      Wiem co to znaczy leżenie w ciąży. Na początku, bo były plamienia,
      dwa ostatnie miesiące wychodziłam z domu tylko do lekarza, bo
      twardniał brzuch i szyjka miękka. Też mam starsze dziecko, ale 6
      letnie więc mogłam jej sporo wytłumaczyć. Jestem osobą dość
      energiczną, więc łapałam strasznego doła, zwłaszcza, że miałam plan
      być aktywną mamą z brzuszkiem, a tu nawet ze szkoły rodzenia
      musiałam zrezygnować. Cały czas powtarzałam sobie, że MUSZĘ
      wytrzymać !!! Mój gin twierdził, że po 32 tc robi się już
      bezpieczniej, więc odznaczałam dni w kalendarzu! W 35 tc odstawiłam
      leki, a po skończonym 36 tc dałam sobie na luz: spacery, zakupy.
      Urodziłam 11 dni przed terminem, śliczą, pulchną córcię, dostała 10
      punktów.
    • nastusiaa Re: leżąca ciąża. 17.06.09, 20:04
      Witaj kochana,
      Doskonale cię rozumiem, bo również mam etap leżący podczas tej mojej drugiej
      ciąży i 2,5 letnią córeczkęsmile Teraz mam pełne 30 tygodni, ale za mna już i
      leżenie i szpital... Teraz to już całkowicie mam leżec i niestety polegac ciągle
      na pomocy innych, męża, rodziców. najgorzej to wytłumaczyc malutkiej, że nie
      mogę nosic, a nawet za wiele chodzicsad
      Jednak, gdy sobie myślę, że każdy dzień w brzuszku daje większe szanse mojej
      drugiej córci, to jakoś lżej, cho bywa cięzko...
      Pozdrawiam i życzę nam wytrwałoścismile
    • angela10086 Re: leżąca ciąża. 22.06.09, 11:57
      Na pocieszenie, ja pierwsza ciaze od 6 tygodnia lezałam na przemian raz w domu
      raz w szpitalu na okragło. Nie raz chcciało mi sie ryczec, a strach był tak
      sliny ze po nochach nie spałam, urodziłam w prawie 43 tygodniu 3 tygodnie po
      terminie przez cesarke bo było zero skurczy.Teraz mam wspaniałego 2 latka było
      warto. Nie poddawaj sie, nie mysl o dziwganiu bo ja zrobiłam ten bład w drugiej
      ciazy i niestety dziecko zmarło. Teraz staramy sie o nastpna ciaze oby ta była
      lepszasmile
    • kaka8811 Re: leżąca ciąża. 26.06.09, 10:12
      wspolczuje CI srasznie;/;/
      ja jestem w 7 tyg. ciazy i na mojej pierwszej wizycie u ginekologa
      dowiedzialam sie , ze mam krwiaka w macicy i tez lezenie lezenie
      lezenie;/;/
      mam nadzieje , ze za niedlugo sie wchlonie bo nie wyobrazam sobie
      tak na dluzsza mete.
      ale dla maluszka wszytskosmile
    • blenusia Re: leżąca ciąża. 26.06.09, 18:53
      No i dupa......... Wczoraj byłam u lekarza i rozwarcie dalej
      postępuje.... no przecież leżę, oszczędzam się!!! ....i nic. Chba
      nie jestem stworzona do ciążsmile myśle ze z Wami jakos dam radę te 10
      tygodni

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka