gosiaczek7772
01.10.09, 17:09
i już się zaczęło. ... przez miesiąć było "dobrze" a teraz znowu
skargi na mojego syna. "że bije, że popycha, że zastrasza inne
dzieci..." Dziś miałam nieprzyjemną rozmowę z jedna z mam oraz
p.dyrektor. A porzecież co dzień pytam się nauczycielek, jak on się
zachowuje. I skargi dotyczyły tylko niesubordynacji, nie było mowy o
agresji. A dziś się dowiaduję, że to nie pierwszy raz....od p.
dyrektor, że pani nauczycielka to potwierdza. To jest chore!!!
Dlaczego nie dowiedziałam się tego od nauczycielek?
Druga sprawa, ze jak mój syn był nieobecny przez dwa miesiące w
żłobku to i tak dzieci skarżyły się, że to ON je pogryzł, on
uszczypnął. I rodzice dzwonili do żłobka ze skargą.....Teraz poszedł
do przedszkola i znowu sajgon się zaczyna.... Wiem, ze jest trudnym
dzieckiem, jesteśmy pod opieką psychologa, dużo znim rozmawiam ,
tłumaczę, myślałam że jest poprawa, a tu taki szok!!!