Muszę się wygadać ...
Wróciłam po wychowawczym w październiku do pracy na 1 dzień, bo
córka dostała zapalenia oskrzeli i 2 tygodnie byłam na zwolnieniu.
Potem wróciłam na tydzień do pracy a ona do przedszkola. Pochodziła
tydzień, w piątek katar, kaszel, temperatura, w sobotę "mama boli
uszko". Od poniedziałku siedzę znowu na zwolnieniu a moje dziecko
bierze 2 antybiotyk w ciągu miesiąca. W pracy już po 1-szym
zwolnieniu atmosfera mroźna. Teraz jak zadzwoniłam, że mam
zwolnienie wręcz lodowata. Nie wiem jak powiem o kolejnym tygodniu,
bo przecież nie powinna iść od razu po antybiotyku. Nie mamy jej z
kim zostawić. Wiem, że mój pracodawca ma prawo być wściekły ale
przecież to same kobiety również mające dzieci, które chorowały. Nie
wiem jak to powiedzieć, nie wiem co zrobić

Jak jest u Was ?