Dodaj do ulubionych

Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ?

27.10.09, 16:35
Muszę się wygadać ...
Wróciłam po wychowawczym w październiku do pracy na 1 dzień, bo
córka dostała zapalenia oskrzeli i 2 tygodnie byłam na zwolnieniu.
Potem wróciłam na tydzień do pracy a ona do przedszkola. Pochodziła
tydzień, w piątek katar, kaszel, temperatura, w sobotę "mama boli
uszko". Od poniedziałku siedzę znowu na zwolnieniu a moje dziecko
bierze 2 antybiotyk w ciągu miesiąca. W pracy już po 1-szym
zwolnieniu atmosfera mroźna. Teraz jak zadzwoniłam, że mam
zwolnienie wręcz lodowata. Nie wiem jak powiem o kolejnym tygodniu,
bo przecież nie powinna iść od razu po antybiotyku. Nie mamy jej z
kim zostawić. Wiem, że mój pracodawca ma prawo być wściekły ale
przecież to same kobiety również mające dzieci, które chorowały. Nie
wiem jak to powiedzieć, nie wiem co zrobić sad
Jak jest u Was ?
Obserwuj wątek
    • carmita80 Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 27.10.09, 19:24
      Tu gdzie mieszkam nie funkcjonuje cos takiego ja zwolnienie
      lekarskie na chore dziecko. Jesli dziecko jest chore mozesz wziac
      urlop lub poprostu wolne ile ci potrzeba, ale jest nieplatne,
      atmosfera wtedy jest normalna. Moje dzieci od 10 m-ca zycia chodzily
      do przedszkola, prawie nie chorowaly, corka (6 lat)chodzi do szkoly,
      a synek 2 lata jest w przedszkolu infekcje zdarzaja sie bardzo
      rzadko i najczesciej nie musza zostawac w domu. Ostatnio zostalam z
      malym w domu kilka tygodni temu gdyz mial goraczeke (piatki sie
      wybijaly)moglam go wyslac co prawda do przedszkola z paracetamolem,
      ale bylo mi na reke zostac w domu. Corka gdy miala bol gardla
      chodzila normalnie do szkoly, samo przeszlo. Nie jestem wyjatkiem,
      wiekszosc moich znajomych ma podobnie.
      • malikowna Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 27.10.09, 20:06
        Ja biorę urlop- synek ma 4,5 roku chodzi do przedszkola i jeszcze
        nigdy nie brałam zwolnienia. Uważam, że to nie jest dobre wyjście
        ale innego nie mam. Pracuję z samymi facetami, którzy dzieci nie
        mają i nie rozumieją tego problemu. Ale dziecka z chorym gardłem bym
        do szkoły czy przedszkola nie posłała, to już kwestia sumienia.
        Poprostu urlop mam na choroby zero czasu dla siebie. Ale dla mnie
        dobro mojego dziecka jest najważniejsze.Pracować jednak też muszę.
        Coś za coś.
        • carmita80 Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 28.10.09, 11:54
          ,,Ale dziecka z chorym gardłem bym do szkoły czy przedszkola nie posłała, to już
          kwestia sumienia'' - a ja myslalam, ze kwestia samopoczucia dziecka
      • mama_anuszy Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 28.10.09, 08:38
        carmita80 napisała:

        > Tu gdzie mieszkam nie funkcjonuje cos takiego ja zwolnienie
        > lekarskie na chore dziecko

        to znaczy gdzie ?? Na księżycu ??
        • carmita80 Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 28.10.09, 11:40
          Nie Na Marsie!
      • dorek3 Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 28.10.09, 10:30
        Twoje rady dla matki dziecka które choruje są naprawdę nie ma miejscu. Ma ja z tą angina czy zapaleniem oskrzeli posłać do przedszkola???

        Ja nie mam problemów z opieką nad chorymi dziećmi (dziadkowie) więc zwolnienia nie biorę, ale wiem że dopóki moja nieobecność nie rzutuje na jakość pracy to nikt by nosem nie kręcił. Ale ja mogę przynajmniej częściowo pracować z domu (nie cierpię tego). Inna rzecz, że taki stan rzeczy jest możliwy raz na kilka miesięcy a nie co chwila. Gdyby więc nie pomoc dziadków musiałabym zatrudnić opiekunkę.
    • aga_sama Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 27.10.09, 20:04
      A przepraszam, czy jesteś samotną mamą? Dlaczego ojciec dziecka nie może na zmianę z Tobą brać zwolnień?

      U mnie niekiedy się krzywią. Młody chodzi do przedszkola od sierpnia, w sumie chory był ponad 6 tygodni. Uprzedziłam bezpośredniego przełożonego, że tak może być, odpuściłam dłuższe urlopy. Teraz jak syn jest chory, zostajemy z nim na zmianę. Jak jest moja kolej, to i tak monsz zostaje pierwszy dzień, a ja jadę, ogarniam wszystko, siedzę kilkanaście godzin przygotowując materiały, aby człowiek, z którym pracuję mógł funkcjonować beze mnie kilka dni. Część spraw załatwiam z domu, przez majla i komórkę, więc generalnie moje obowiązki nie cierpią.
      Mąż, też "wolny zawód" stara się cześć projektów zrobić w domu.
    • majkowamama Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 28.10.09, 08:40
      We wrześniu pochodziłam do pracy tydzień. Potem zapalenie zatok, temp i zdechłe samopoczucie - byłam 4 dni na l4.
      Pech chciał że jak wróciłam to popracowałam tydzień bo potem rozłożyła się mała. Kosztem zaangażowania całej rodziny udało się skończyć na 3 dniach l4 w pierwszym okresie choroby. Mała pochorowała 2 tygodnie, potem poszła do przedszkola na 6 dni (słownie na sześć dni!!!). Weekend z gorączką a w poniedziałek pediatra stwierdził anginę - ropną oczywiście.
      W pracy powiedziałam że mała ma anginę - powiało chłodem. Przy wsparciu rodziny udało się (kosztem urlopu męża między innymi) nie iść na l4 w poprzednim tygodniu. Niestety w tym już ten numer nie wyszedł a mała do przedszkola jeszcze się nie nadaje.
      Powiedziałam. Podkreśliłam zaangażowanie całej rodziny w tygodniu ubiegłym. Powiedzmy że część dyrekcji zrozumiała. Ta bardziej ludzka część. A główna - cóż i tak mnie nie lubi i czeka aż umowa wygaśnie. Więc trudno. Możemy się nie lubić i witać lodowatym "dzień dobry".
      Koleżanki z kolei dzielą się na 2 grupy - te co narzekają i te co jeszcze swoje przejścia pamiętają. Też trudno.
      Decydując się na dziecko przewartościowałam priorytety. Praca spadła na dalsze miejsce stając się chwilowo konieczną dla dostarczenia dochodu. To tylko praca. A mała teraz mnie potrzebuje - jeszcze trochę. Potem będzie "mama no co ty" ale teraz mnie potrzebuje.
      A zatem jakoś to będzie. Byle do przodu. I kiedyś będzie lepiej.
      Pozdrawiam cieplutko. Trzymaj się.
      Kaśka
    • justi54 Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 28.10.09, 09:05
      Nigdy się nie przejmowałam pracodawcą. Kodeks pracy gwarantuje mi 60
      dni płatnej opieki nad chorym dzieckiem do lat 14. Kodeks obowiązuje
      obie strony. W przypadku gdyby pracodawca chciał mnie zwolnić
      oddałabym sprawę do sądu pracy.
      • kubek0802 Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 28.10.09, 10:57
        Pracodawca to nie jest wirtualny twór. To są najczęściej
        współpracownicy, którzy odwalają pracę za kogoś nieobecnego, czyjaś
        nieobecność dezorganizuje ich pracę itd itp. Średnio kumaty
        pracodawca nie napisze chyba w przyczynie rozwiązania umowy, o ile
        wogóle przyczynę musi podawać - zwolnienie lekarskie.
        Ale jeżeli nie należy przejmować się pracodwcą to i pracownicą też
        nie.
        Opieka jest i można z niej korzystać, ale nie na zasadzie nie mam z
        kim dziecka zostawić. To moje zdanie.
        • asinek68 Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 28.10.09, 11:00
          kubek0802 napisała:

          > Pracodawca to nie jest wirtualny twór. To są najczęściej
          > współpracownicy, którzy odwalają pracę za kogoś nieobecnego,
          czyjaś nieobecność dezorganizuje ich pracę itd itp.

          Jestem pracownikiem w tej firmie od 13 lat i do tej pory to ja
          pracowałam za koleżanki, które miały małe, chorujące dzieci. Tylko
          dzieci wyrosły a one szybko o tym zapomniały.


          > Opieka jest i można z niej korzystać, ale nie na zasadzie nie mam
          z kim dziecka zostawić. To moje zdanie.

          A na jakiej zasadzie ? Z kim mam zostawić chore dziecko ?!
          • lilka69 asinek- no coz...bylas jeleniem. 30.10.09, 11:54
        • justi54 Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 28.10.09, 17:07
          Tak jak za mnie odwalają współpracownicy robotę jak mam chore
          dziecko, tak ja za nich w podobnym przypadku.

          kubek0802 napisała:

          > Pracodawca to nie jest wirtualny twór. To są najczęściej
          > współpracownicy, którzy odwalają pracę za kogoś nieobecnego,
          czyjaś
          > nieobecność dezorganizuje ich pracę itd itp. Średnio kumaty
          > pracodawca nie napisze chyba w przyczynie rozwiązania umowy, o ile
          > wogóle przyczynę musi podawać - zwolnienie lekarskie.
          > Ale jeżeli nie należy przejmować się pracodwcą to i pracownicą też
          > nie.
          > Opieka jest i można z niej korzystać, ale nie na zasadzie nie mam
          z
          > kim dziecka zostawić. To moje zdanie.
      • asinek68 Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 28.10.09, 10:57
        Dziękuję za wsparcie - szczególnie majkowejmamie. U nas jest tak, że
        mąż nie może iść na zwolnienie z bardzo prozaicznej sprawy. Po
        pierwsze znacznie mniej otrzymałby wynagrodzenia (a zarabia kilka
        razy więcej ode mnie), po za tym jeśli mnie zwolnią to on utrzyma
        rodzinę a jeśli jego by zwolnili to byłoby tragicznie.
        Mała napewno nie pójdzie do przedszkola jeszcze kolejny tydzień, bo
        wczoraj dostała dodatkowo biegunki. Więc szykuję się psychicznie na
        telefon do pracy...
        • aga_sama Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 28.10.09, 11:57
          Przepraszam, ale skoro Twój mąż dobrze zarabia, to może zastanówcie się nad jakąś opiekunką dorywczo? Moim zdaniem rodzic absolutnie powinien być z dzieckiem w szpitalu oraz w apogeum choroby, czyli przez pierwsze 2-3 dni, kiedy leczenie dopiero zaczyna działać. Jak samopoczucie lepsze, dziecko spokojnie może być z nianią.
          Mam alergie na sformułowania, których używasz: on więcej zarabia, mnie mogą zwolnić, on nie może wziąć zwolnienia... Wychodzenie z założenia, że choroba dziecka obciąża tylko Ciebie, jest błędem. Sprawdźcie, jak jest w Kodeksie Pracy, wydaje mi się, że 2-3 dni zwolnienia nie wpływają na wysokość pensji, ale tu mogę się mylić.
          U mnie było tak. Syn rozchorował się w środku tygodnia, do piątku siedział z nim mąż. W następny poniedziałek zostałam ja, potem odwieźliśmy go do dziadków. Wrócił po tygodniu, przez 2 dni był z nim mąż, a potem przez ponad 2 tygodnie wynajęta opiekunka (znajoma, którą młody bardzo lubi). Syn poszedł na 2 dni do przedszkola, wrócił z wirusem coaxie, siedziałam ja. Czyli prawie 30 dni zwolnienia, z których mnie w pracy nie było przez 5.
          Ma to swoje minusy, ponieważ ta długa choroba i rekonwalescencja po niej kosztowały nas jakieś 1500 - 1800 zł (lekarze, leki, opiekunka, podróż do dziadków).
          Zastanówcie się nad opiekunką, popytajcie wśród rodziny i znajomych, kto może Wam pomóc w sytuacjach awaryjnych, a Ty może zacznij rozglądać się za nową pracą (jak już zabezpieczysz kwestie opieki), skoro w obecnej choroba dziecka ma być pretekstem do rozwiązania umowy. Opiekunki to drogie wyjście, ale w końcu dzieci przestaną chorować, więc może warto zacisnąć zęby, odmówić sobie czegoś lub przesunąć plany na przyszłość, ale zachować pracę...
          • asinek68 Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 28.10.09, 12:16
            Kwestia mniejszych zarobków męża (zwolnienie jest płatne 80%) jest
            dla nas rzeczą bardzo istotną, ponieważ spłacamy kredyt hipoteczny i
            liczy się każda złotówka. Więc z tego samego powodu odpada
            opiekunka. Po rodzinie rozglądałam się już dawno ale nie ma nikogo
            takiego. To nie jest tak, że mój mąż uchyla się od siedzenia w domu.
            Po prostu wybraliśmy mniejsze zło. Najbardziej jest mi przykro z
            powodu potraktowania mnie w pracy. Przez 13 lat byłam sumiennym,
            dyspozycyjnym pracownikiem. Teraz z powodu chorującego dziecka
            jestem już be.
          • joanna_poz Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 28.10.09, 12:24
            > Sprawdźcie, jak jest w Kodeksie Pracy, wy
            > daje mi się, że 2-3 dni zwolnienia nie wpływają na wysokość
            pensji, ale tu mogę
            > się mylić.

            oczywiście, że wpływają.
            za opiekę nad dzieckiem otrzymuje się zasiłek opiekuńczy w wysokości
            80% wynagrodzenia. za 2-3 dni zwolnienia rzecz jasna strata
            finansowa jest mniejsza niż za 2 tygodnie.

            problem z opiekunkami na czas choroby przedszkolaka jest taki, że
            rzadko która jest 100% dyspozycyjna i za tę dyspozycyjność nie żąda
            wynagrodzenia (tylko za same godziny faktycznej pracy). często płaci
            się jej normalnie jak za miesiąc pracy nawet jeśli korzysta się z
            jej usług kilka/kilkanaście dni w miesiącu.
        • zocha16 Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 28.10.09, 16:23
          skoro mąż tak dobrze zarabia, to dlaczego nie zatrudnicie opiekunki.
          Wtedy sprawa będzie bezproblemowa
      • freepolyanna Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 28.10.09, 14:38

        > Nigdy się nie przejmowałam pracodawcą.
        > Kodeks obowiązuje obie strony. W przypadku gdyby pracodawca chciał
        >mnie zwolnić oddałabym sprawę do sądu pracy.


        www.monitorprawapracy.pl/index.php?cid=37&id=123&mod=m_aktualnosci

        " Należy bowiem uznać, że częste lub długotrwałe nieobecności
        pracownika w pracy nie pozwalają mu na realizowanie celu, który legł
        u podstaw zawieranej umowy o pracę, to znaczy na świadczenie pracy w
        taki sposób, którego oczekiwał pracodawca prowadzący określoną
        działalność i mający do wykonania określone zadania i zobowiązania
        (zob. wyrok SN z 29.9.1998 r., I PKN 335/98, MoP Nr 12/1999)."

        http://www.prawo.egospodarka.pl/6633,Wypowiedzenie-umowy-o-prace-na-
        czas-nieokreslony,4,34,3.html

        "•w wyroku z dnia 04.12.1997 r. (sygn. akt I PKN 422/97, OSNP
        1998/20/600) Sąd Najwyższy wskazał, że nieprzewidziane, długotrwałe
        i powtarzające się nieobecności pracownika w pracy, wymagające
        podejmowania przez pracodawcę działań natury organizacyjnej
        (wyznaczenia zastępstw) i pociągające za sobą wydatki na
        zatrudnienie pracowników w godzinach nadliczbowych lub innych osób
        na podstawie umów zlecenia, są uzasadnioną przyczyną wypowiedzenia
        umowy o pracę, chociażby były niezawinione przez pracownika i
        formalnie usprawiedliwione."
        • justi54 Re: Free 28.10.09, 17:04
          Sądy są niezawisłe, ale ja mam prawo oddać pracodawcę do sądu. Sąd
          oceni czy 60 dni, które mi gwarantuje kodeks pracy to obecność
          długotrwała.
          • freepolyanna Re: Free 28.10.09, 17:52
            justi54 napisała:
            >Sąd oceni czy 60 dni, które mi gwarantuje kodeks pracy to obecność
            > długotrwała.

            Justi.
            Kodeks pracy gwarantuje Ci 60 dni prawa do zasiłku
            opiekuńczego w przypadku sprawowania opieki nad chorym dzieckiem, a
            nie zmusza obligatoryjnie pracodawcę do uznawania 60 dni
            nieobecności pracownika za nic nie znaczący, w życiu zakładu pracy,
            epizod.

            Biada pracodawcy (miejscom pracy, które tworzy), który zakładałby,
            że wszyscy zatrudnieni przez niego pracownicy wykorzystają co rok:
            - 60 dni opieki nad chorym dzieckiem,
            - 2 dni robocze opieki nad zdrowym dzieckiem,
            - 26 dni roboczych urlopu wypoczynkowego,
            - 33 dni własnego zwolnienia lekarskiego

            To 121 wolnych dni. Głównie roboczych. Miesiąc ma ich zwykle 20-22...


            www.e-podatnik.pl/artykul/doradca_podatnika/8919/Zwolnienie_lekarskie_na_op
            ieke_nad_chorym_dzieckiem.html

            www.gofin.pl/17,1,2,112402.html
            Niewątpliwie są takie zakłady pracy i takie stanowiska, na których
            (przy pełnym szacunku dla potrzeb pracownika i jego praw
            pracowniczych) nie może być zatrudniony ktoś, kogo przez pół roku
            nie ma w pracy. I sądy to rozumieją. Choć oczywiście każdą sprawę
            rozpatrują indywidualnie.
            • arras-k Re: Free 28.10.09, 21:45
              A czemu 33 dni własnego zwolnienia lekarskiego?To w ciagu roku nie
              można być łącznie dłużej chorym niz 33 dni?
              • mariwu Re: Free 28.10.09, 22:28
                > A czemu 33 dni własnego zwolnienia lekarskiego?To w ciagu roku nie
                > można być łącznie dłużej chorym niz 33 dni?

                Można smile
                Ale za tyle dni choroby pracownika płaci mały pracodawca. Dopiero po
                33 dniach oddaje chorobę pracownika w ręce ZUS.

                msp.money.pl/wiadomosci/zarzadzanie/artykul/jak;placic;za;chorobowe,250,0,244218.html

                Nieprzewidziane, częste i długotrwałe nieobecności pracownika mogą
                nie tylko dezorganizować pracę firmy, ale także pociągać za sobą
                wysokie, zwykle nieprzewidziane, koszty (kary umowne w przypadku
                niedotrzymania terminów zobowiązań firmy, spowodowanych
                nieobecnością pracownika lub/i konieczność dublowania wynagrodzeń
                dla pracownika chorego i osoby go zastępującej).
            • joanna_poz Re: Free 29.10.09, 10:37
              freepolyanna napisała:

              > justi54 napisała:
              > >Sąd oceni czy 60 dni, które mi gwarantuje kodeks pracy to obecność
              > > długotrwała.
              >
              > Justi.
              > Kodeks pracy gwarantuje Ci 60 dni prawa do zasiłku
              > opiekuńczego w przypadku sprawowania opieki nad chorym dzieckiem, a
              > nie zmusza obligatoryjnie pracodawcę do uznawania 60 dni
              > nieobecności pracownika za nic nie znaczący, w życiu zakładu pracy,
              > epizod.

              gwoli formalności to kodeks pracy w ogole tu niczego nie gwarantuje
              i odsyła do odrębnych przepisów. to przepisy zusu o wypłacie
              zasiłkow gwarantują wypłatę zasiłku opiekuńczego na chore dziecko
              przez 60 dni w roku.
              • justi54 Re: Ok jak zwał tak zwał 29.10.09, 11:32
                i jak mój syn był chory to brałam zwolnienie lekarskie. Jak wracałam
                do pracy to odrabiałam zaległości jak wół roboczy. Gdyby patrzeć na
                potrzeby pracodawcy to można popaść w paranoję i nie zachodzić w
                ciążę, nie iść na urlop macierzyński o wychowawczym nie wspomnę.

                joanna_poz napisała:

                > gwoli formalności to kodeks pracy w ogole tu niczego nie
                gwarantuje
                > i odsyła do odrębnych przepisów. to przepisy zusu o wypłacie
                > zasiłkow gwarantują wypłatę zasiłku opiekuńczego na chore dziecko
                > przez 60 dni w roku.
    • kanna Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 28.10.09, 12:24
      Mój pracodawca przyjmuje je naturalnie - a ja nie naduzywam ich.
      Zwykle moja Mama zostaje z dziećmi, jak sa chore, ja czesto tylko
      jestem dzień, dwa (te najtrudniejsze, do zadziałania antybiotyku) -
      bywa, że kosztem urlopu.
      Teraz moja Mama wyjechała na 3 miesiące - powiedziałam szefowej, ze
      będe zmuszona brać zwolnienia jak cos.
      Nie było problemu.

      Pracuje w specyficznym miejscu, nie mam więc poczucia, że obciążam
      współpracowników moja robotą. Osoby do mnie zapisane sa odwoływanie
      i jezeli wobec kogos jestem nie ok, to wobec nich sad
    • joanna_poz Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 28.10.09, 12:30
      mój przedszkolak na szczęscie choruje w cyklu: miesiąc zdrowy, w
      następnym miesiącu chory, ale choruje 3-5 dni max, żadnych chorób
      ciągnących się tygodniami nie mieliśmy.
      czasem biorę ja zwolnienie, czasem zostaje z nim jego tata.
      moj pracodawca znosi to w miarę nienajgorzejsmile

      dziadków, babci nie mamy w pobliżu.
      mieszkamy za miastem, na osiedli, gdzie są same młode rodziny, więc
      żadna pani sąsiadka rencistka/ emerytka nie wchodzi w rachubę, jeśli
      chodzi o opiekę.
      • kasia440 Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 28.10.09, 19:17
        Jako właścicielka przedszkola, ostrzegam wszystkie mamy, które boją się wziąc
        zwolnienie i prowadzą chore dziecko (po podaniu mu środków przeciwgorączkowych
        rano) do przedszkola/żłobka.
        W Warszawie był znany nam przynajmniej jeden przypadek, w którym dziecko zmarło,
        ponieważ chore (o czym nie wiedziały opiekunki) dostało drgawek gorączkowych w
        trakcie dnia. Nie zdążyło przyjechac pogotowie. Mały dostał b. wysokiej
        temperatury w ciągu kilku minut. A jak wiadomo placówki oświatowe - jako nie
        ZOZy - nie mogą podawac żadnych leków. Nie pomogła nawet pielęgniarka obecna na
        miejscu.
        Lepiej stracic pracę niż swój największy skarb!
        A z drugiej strony jeśli Rodzice będą dbali, aby nie przyprowadzac chorych
        dzieci do przedszkola, będzie mniej zarazków/zakażeń i chorób. Czasami ciężko
        byc asertywnym i tłumaczyc, że dziecko jest chore, a nie ma alergii jak twierdzą
        Rodzice.

        Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia dla pociech. Chorowanie rzeczywiście się kiedyś
        kończysmile
        • grzalka Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 28.10.09, 20:01
          jak do tej pory pracodawca reagował pozytywnie, aczkolwiek zwolnień było mało,
          współpracownicy również nie mieli pretensji
          • madzialu Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 29.10.09, 11:20
            Jak młody jest chory to pracuję w domu. Wiosną, kiedy z zapaleniem
            płuc musiał być w szpitalu (a ja razem z nim), laptopa zabralam ze
            sobą i pracowalam kiedy spał. Kiedy jest chory czekam na powrót męża
            i wieczorem jadę do biura zabrać robotę do domu. Wiem że nie w
            każdej pracy się tak da, ale warto pogadać z pracodawcą.
        • lilka69 kasiak440-brawo! racja! 30.10.09, 11:59
          i dlatego biore na moje dziecko w roku cale 60 dni zwolnienia. nawet z powodu
          "niewinnego" katarku.

          nic i nikt nie jest wazniejszy od mojego dziecka. firma tez nie jest!

          poza tym mam szacunek do inncch dzieci i rodzicow. wiekszosc nie ma.
          • justi54 Re: BRAWO Lilka 31.10.09, 17:03
            popieram Cię. Nie ma nic gorszego niż przyzwyczajać pracowadców do
            tego, że będziemy tyrać jak osły w czasie jak nasze dzieci będą
            chore. Te 60 dni to żaden przywilej to konieczność. Na nic teksty
            niektórych z Was zarzucające mi, że jestem zdania "wykorzystam, bo
            mi sie należy", ja powiem wykorzystam bo moje dziecko jest CHORE
            rozumiecie CHORE.

            Nadużyciem jest wykorzystywać to w celu innym niż opieka nad chorym
            dzieckiem, ale nie o tym jest ta dyskusja.


            lilka69 napisała:

            > i dlatego biore na moje dziecko w roku cale 60 dni zwolnienia.
            nawet z powodu
            > "niewinnego" katarku.
            >
            > nic i nikt nie jest wazniejszy od mojego dziecka. firma tez nie
            jest!
            >
            > poza tym mam szacunek do inncch dzieci i rodzicow. wiekszosc nie
            ma.
    • mjak-mama Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 29.10.09, 13:10
      Myślę, że jak dziecko choruje często trzeba pomyśleć o innym rozwiązaniu niż L4
      nawet jeśli "nam się należy". Nie każdą pracę mozna wykonywać w domu, a brak
      pracownika to ogromny problem. Pomyslcie, co byłoby, gdyby w przedszkolach panie
      były na zwolnieniu przez trzy tygodnie w miesiącu. Trzeba porozmawiać z szefem i
      otwarcie powiedzieć jak wygląda sytuacja. Może uda się znaleźć jakieś
      rozwiązanie przynajmniej do czasu kiedy minie okres wirusów. A podejście "mi się
      należy" jest kiepskie, bo jak wylądujemy na bezrobociu to niewiele się nam już
      wtedy należy niestety. Pozdrawiam!
    • kajak75 Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 29.10.09, 15:07
      Asinek,
      telefonami, ze jestes na zwolnieniu z powodu choroby dziecka tylko pogorszysz
      sprawe.
      Na twoim miejscu umowilabym sie z szefem i porozmawiala. Inicjatywa lezy po
      twojej stronie. ON/ona oczekuje, ze po powrocie z wychowawczego bedzie mial
      dyspozycyjnego pracownika. Od tego, ze porozmawiasz zszefem twoje dziecko nie
      przestanie chorowacsmile. Wykazanie jednak, ze rozumiesz problemy jakie tworzy
      twoja nieobecnosc
      • kajak75 Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 29.10.09, 15:23
        za szybko poszlo

        Wykazanie, ze rozumiesz jakie problemy tworzy twoja nieobecnosc moze przerwac
        nakrecajaca sie spirale niecheci.
        Piszesz, ze pracujesz od 13 lat. Przypomnij, ze zawsze bylas dyspozycyjna.
        Podkresl, ze te choroby dziecka, zwykle towarzysza poczatkom przedszkola - nie
        trwaja przeciez wiecznosc.

        Wiem, ze 80% pensji to wiecej niz zero, ale brak pracy tez oznacza 0.
        Trzeba tez troche pomyslec globalniesmileJezeli pracodawca wyrobi sobie sluszne
        lub nie przekonanie, ze olewasz prace i bedzie chcial Cie zwolnic, to
        znalezienie innej pracy moze byc trudne. Bo w innej firmie, z dokladnie takich
        samych powodow nie beda chcieli zatrudnic matki przedszkolaka.

        Same tez krecimy sobie bat przyjmujac z zalozenia, ze skoro maz zarabia wiecej,
        to on nie bierze zwolnien na dziecko. Dobrowolnie zgadzamy sie na bycie
        pracownikiem 2. kategorii - gorzej oplacanym ale pierwszym w kolejce do zwolnien.

        Kiedys wspolpracowalam z Finami. Pamietam pierwszy szok, kiedy pewien pan na
        tzw. stanowisku odwolal umowione spotkania z powodu choroby dziecka - nie nie
        byl samotnym ojcemsmile
        • marcia74 Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 29.10.09, 16:12
          W zeszlym roku, kiedy moj synek byl pierwszoroczniakiem w
          przedszkolu, pomagala nam niania, ktora zajmowala sie nim wczesniej.
          Ale bardzo czesto nie mogla, wiec i ja i maz mielismy sporo zwolnien
          (po rowno). Chcac uniknac podobnej sytuacji w tym roku zatrudnilismy
          od wrzesnia nianie, placimy jej za dyspozycyjnosc i za
          przyprowadzanie Malego z przedszkola oraz dodatkowo doplacamy jak
          zostaje z chorym synkiem w domu. Jest to kolosalny wydatek, nie
          powiem, ale za to jaki komfort psychiczny. Pamietam stres z zeszlego
          roku... to byl koszmar, w tym jest bajka - biorę dzien lub dwa
          zwolnienia w pierwszym etapie choroby synka (gorączka) a potem
          spokojnie pracuje. W tym roku cale szczescie zdarzylo sie to dopiero
          raz. Jesli ktos moze sobie na taki uklad pozwolic, gorąco polecam.
          • ruiza Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 29.10.09, 16:51
            Marciu74, a czy możesz określić w przybliżeniu ten "kolosalny wydatek"?
            Interesuje mnie głównie ta kwota za dyspozycyjność, bo właśnie sama jestem na
            etapie rozważania takiego rozwiązania na okoliczność chorób mojego dziecka....
            • ruiza Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 29.10.09, 16:55
              a propos - dopiero niedawno był tu wątek "kataralny", w którym wypowiedziało się
              zaskakująco dużo mam, twierdzących, że dostają i biorą zwolnienie z pracy nawet
              na sam katar dziecka...
            • marcia74 Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 30.10.09, 11:15
              Ruiza - mniej więcej 70% wynagrodzenia niani za caly etat (w
              Warszawie).
    • lilka69 Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 30.10.09, 11:54
      my z mezem wykorzystalismy cale 60 dni z tym, ze ja 50.

      a jak ma reagowac pracodawca? dostosowuje sie.
      • leonidas100 Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 30.10.09, 13:18
        "Dostosowuje się" - tzn. przestaje inwestować w Ciebie jako
        pracownika, liczy się z koniecznością zastąpienia Ciebie inną,
        odpowiedzialniejszą osobą lub przestrukturyzowaniem działu. To
        wszystko kosztuje i odbija się na innych pracownikach. Niestety, po
        takich przejściach pracodawca dwa razy się zastanowi, czy
        zaryzykować i ponownie zatrudnić kobietę z małym dzieckiem, czy
        lepiej od razu brać faceta. Ja raczej nie zatrudniłabym pani, która
        w świadectwie pracy ma 50 dni opieki nad chorym dzieckiem. Ale to
        wszystko zależy od rodzaju pracy. Może jesteś takim
        fachowcem/specjalistą z zadaniowym czasem pracy, który może sobie
        pozwolić na tego typu działania.
        • lilka69 leonidas 30.10.09, 15:22
          praodawca jest kobieta, ktorej syn wiecznie choruje i wobec tego jej czesto nie
          ma w pracy.ona glownie z dzieckiem nie maz. problem sie pojawia jak nasze dzieci
          razem choruja.

          zgadza sie- jestem specjalista i nie ma nikogo (na razie), kto moglby mnie
          zastapic. dlatego wlasnie pozwalam sobie na tego typu dzialania. w poprzednej
          pracy poszlam na zwolnienie od 5 tyg ciazy. mialam to napisalne w swiadectwie
          pracy. potencjalnym pracodawcom to nie przeszkadzalo. JA wybralam miejse gdzie
          chce pracowac. i tu pracuje.

          na razie sytuacja jest komfortowa dla mnie. mysle, ze gorzej nie bedzie poniwaz
          mimo, iz rzekomo nie ma ludzi niezastapionych to dziecko im starsze mniej bedzie
          chorowac wiec szanse na ewentualne utrzymanie sie w ewentualnej nowej pracy beda
          wzrstac.
        • takajatysia Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 03.11.09, 16:49
          liczy się z koniecznością zastąpienia Ciebie inną,
          > odpowiedzialniejszą osobą

          BARDZIEJ ODPOWIEDZIALNĄ ??? a co rodzic zaostający z dzieckiem w domu w czasie
          choroby to nieodpowiedzialny jest?

          I takie postawy mnie szokują.
    • ona_arkona Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 04.11.09, 21:04
      Postanowiłam zabrać głos ponieważ jako matka 5 latki i jednoczesnie osoba pracująca na kierowniczych stanowiskach, mam dość obiektywny pogląd na sprawę.

      Zacznę od siebie. Moja córka jest przewlekle chora. Ma orzeczenie o niepełnosprawności. Wolne na nią biorę raz na kwartał kiedy mamy wizyty w szpitalu. Podczas 8 letniego stażu pracy na zwolnieniu lekarskim byłam 33 dni, z czego 30 w 9 miesiącu ciąży.

      Jestem osobą odpowiedzialną. Pracowałam w róznych firmach, ale nigdy nie dopuściłam do tego aby sytuacja w firmie była trudna z powodu moich nieobecności. Moje dziecko na czas choroby, a chorowała sporo w pierwszych 2 latach przedszkola, miało zapewnioną opiekę (babcie lub opiekunki). Dlatego nie nigdy nie będę wyrozumiała dla kogoś kto nieodpowiedzialnie podchodzi do swoich obowiązków zawodowych, a tym są notoryczne nieobecnosci w pracy. A potem mamy się dziwią czemu nikt nie chce ich zatrudniać- właśnie dlatego- bo chcą mieć pracownika na stałe, a nie "z doskoku". To normalne że raz na jakiś czas ktos zachoruje, raz na jakiś czas weźmie zwolnienie na dziecko. Jednak żaden pracodawca nie będzie tolerował notorycznych nieobecności w pracy. Uprzedzając zapiekłe mamuśki: w domu jestem dużo i dziecku poświęcam dużo czasu, bywam na wszystkich zebraniach i przedstawieniach w przedszkolu. Jednocześnie jestem odpowiedzialnym pracownikiem, co naprawdę procentuje.
      • asinek68 Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 04.11.09, 22:06
        ona_arkona napisała:

        Nie masz obiektywnego spojrzenia na sprawę. A wiesz dlaczego ?
        Dlatego:

        > Moje dziecko na czas choroby, a chorowała sporo w pierwszych 2
        latach przedszkola, miało zapewnioną opiekę (babcie lub opiekunki).

        A gdybyś nie miała zapewnionej opieki ? Punkt widzenia zależy od
        miejsca siedzenia.
        • asinek68 Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 04.11.09, 22:22
          Źle mi się skopiowało.

          Nie masz obiektywnego spojrzenia na sprawę. A wiesz dlaczego ?
          Dlatego:

          ona_arkona napisała:

          > Moje dziecko na czas choroby, a chorowała sporo w pierwszych 2
          > latach przedszkola, miało zapewnioną opiekę (babcie lub
          opiekunki).

          A gdybyś nie miała zapewnionej opieki ? Punkt widzenia zależy od
          miejsca siedzenia.
          • ona_arkona Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 05.11.09, 18:11
            Gdybym nie miała zapewnionej opieki nie decydowałabym się na podjęcie pracy zawodowej, bo to oznacza ODPOWIEDZIALNOŚĆ, której niektórym mamom niestety brakuje. Jak chcecie zarabiać dobrze aby było was stać na opiekunkę, to najpierw należy się wykazać, pokazać, że jest się odowiedzialnym pracownikiem. Tymczasem możemy zaobserwować migracje na zwolnienia lekarskie bez wyraźnych przyczyn w 3-4 miesiącu ciąży oraz pół roku na zwolnieniach. Przykro mi, ale nikt nie będzie tego tolerował, nawet w budżetówce.
            • asinek68 Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 05.11.09, 22:16
              ona_arkona napisała:

              > Gdybym nie miała zapewnionej opieki nie decydowałabym się na
              podjęcie pracy zawodowej, bo to oznacza ODPOWIEDZIALNOŚĆ, której
              niektórym mamom niestety brakuje


              No nie! Coraz bardziej się rozkręcasz smile Odpowiedzialna mama to taka
              co nie podejmuje pracy, siedzi w domu i czeka. Bo może dziecko
              zachoruje ... A jak przed ciążą pracowała to ma się zwolnić ???
              A jak dziecko nie choruje - bo tego nikt nie wcześniej nie wywróży z
              fusów - to i tak siedzi w domu, pije kawkę i czeka ... bo może
              zachoruje. Ciśnie mi się coś napisać mniej żartobliwie ale cenzura
              nie przepuści ...
              • ona_arkona Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 07.11.09, 21:30
                Wybacz, ale to że dziecko będzie dużo chorowało na początku przedszkola, jest chyba rzeczą oczywistą, więc takie rzeczy można chyba przewidzieć i odpowiednio zaplanować pewne rzeczy. Wkurza mnie takie podejście do obowiązków zawodowych, bo przez to kobiety mają gorzej na rynku pracy. Pracodawcy mający zatrudnić młodą matkę reagują coraz częściej wysypką alergiczną, szczególnie w małych firmach, gdzie każde zwolnienie stanowi problem.
                • asinek68 Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 07.11.09, 22:01
                  Wiesz co ona_arkona ? W tym momencie już mi szkoda czasu na dyskusję
                  z Tobą, bo argumenty odbijają się od Ciebie jak piłeczka. Co można
                  przewidzieć ? Że dziecko będzie chorowało ? No może i można ale ile
                  i kiedy już nie nie można. Co można odpowiednio zaplanować ? Nic !
                  Dziadków nie ma i dodatkowej kasy na opiekunkę też nie ma. Ma taka
                  matka pracę rzucić, bo dziecko poszło do przedszkola i może trochę
                  chorować ?!
                  A tak na marginesie - Twój nick pojawił się po raz pierwszy w tym
                  wątku. Więc albo trolujesz albo nie masz odwagi pisać tych
                  dyrdymałów pod swoim własnym ...
                  Miłego wieczoru. Moje dziecko idzie w poniedziałek do przedszkola.
                  Ciekawe na jak długo wink
              • mim288 Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 10.11.09, 09:50
                Nie koniecznie odpowiedzialna mam to taka co nie pracuje, ale po prostu
                taka, która zdaje sobie sprawę, że pracownik którego de facto w pracy ciągle
                nie ma to żaden pracownik.
                Nigdy nie byłam na zwolnieniu z powodu choroby dzieci, w moim zawodzie
                zresztą taka jest norma - pracodawcy płacą i nie interesują sie moim życiem
                rodzinnym (mogę mieć jedno dziecko, albo wcale, albo i pięcioro i sopecjalnie
                nikogo to nie obchodzi) ale też nie chcą zwolnień "na dziecko". Swoją drogą
                jesli pracodawca zatrudni panią, która obecna w pracy jest kilka dni w
                miesiącu (częściej jej nie ma niz jest), bo jej dziecko choruje i "jej sie
                należy", to nie sposób sie dziwić, że potem raczej nawet potencjalnej matki
                małego dziecka nie zatrudni chocby była i noblistą. Nie da się zjeść ciasta i
                mieć - chceć by pracodawcy z zerokim usmiechem i otwartymi ramionami witali i
                zatrudniali młode matki i jednocześnie noorycznie byc nieobecnym w pracy "bo
                mam dziecko, które ..."
      • asia_i_p Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 05.11.09, 14:39
        I, jak rozumiem, swoim pracowniczkom płacisz tyle, że jeśli nie mają babć stać
        je i na przedszkole i na opiekunki?
        Czy też wymagasz, żeby wyciągnęły na to pieniądze jakoś spod ziemi, a
        wyznaczając pensję kierujesz się sławetnymi "prawami rynku"?

        Wkurza mnie takie podejście, bo przez nie kobiety coraz mniej chętnie decydują
        się na dzieci. I jak za 30-40 lat będzie przypadało po 2 osoby w wieku
        nieprodukcyjnym na jedną pracującą, to skutki odczujemy wszyscy - ci, którzy ten
        mechanizm rozumieją i go nie nakręcali na równi z tymi, którzy z pełnym
        poczuciem słuszności olewali prawa matek małych dzieci.

        Przywileje matek nie wynikają z tego, że ktoś uznał, że tak byłoby miło, tylko z
        tego, że społeczeństwo potrzebuje dzieci. I jak będziemy z tymi przywilejami
        gorliwie walczyć, to się doczekamy sporych problemów.
    • cathy1976 Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 05.11.09, 07:23
      Pracuję w firmie, gdzie panuje ogromne zrozumienie dla zwolnień dla
      dzieci. A to z tej prostej przyczyny, że szefowie i szefowe od samej
      góry poczynając, mają małe dzieci. To jest duża prywatna firma-
      gwoli jasności.
      Jest też pełne zrozumienie dla zwalaniania się z pracy z powodu
      pasowania na przedszkolaka.
      Możemy dostosowac swoje grafiki tak żeby było jak najwygodniej
      odbierać nasze Potwory z przedszkoli.

      Staramy się tych zwolnień nie nadużywać, a jeśli się zdarzą to
      pracowac z domu, jeśli jest taka możliwość. Ale fakt jest taki,że sa
      osoby, którym dzieci chorują bardzo. I nie mają ich z kim zostawić.
      Takie osoby rzeczywiście często są na zwolnieniach szczególnie w
      okresie grypowym. Jakoś sobie nie wyobrażam, żeby ktoś zwolnił
      wybitnego specjalistę tylko dlatego, że przez kilka lat będzie nieco
      mniej dyspozycyjny zimą..

      Wnioski są takie: jest możliwe porozumienie z pracodawcą o ile obie
      strony są fair.
    • dziub_dziubasek Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 05.11.09, 09:58
      Pracuję w niedużej prywatnej firmie, mam dwoje dzieci (jedno żłobkowe, drugie
      przedszkolne), zwykle raz na dwa trzy tygodnie któreś z nich jest chore.
      Zwolnienia bierzemy na zmianę z mężem, czasem przy końcówce choroby prosimy o
      pomoc dziadków. W pracy problemów nie mam, zresztą u nas większość osób ma
      dzieci. A poza tym mam taką pracę, ze spokojnie mogę pracować wieczorem w domu i
      tym samym nie zawalam swoich obowiązków.
      • alfa36 Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 05.11.09, 11:24
        Mój pracodawca niebyt wyrozumiały (budżetówka). Ja wlasciwie nie
        chodzę na zwolnienia, bo mam do pomocy dziadkow (tyle, że wymaga to
        ode mnie wożenia dziecka kilkadziesiąt km, ewentualnie życia na dwa
        domy). podejrzewam, ze gdybym pomocy nie miala to musialabym
        zatrudnić opiekunkę, bo częstotliwośc chorob mojego dziecka,
        przynajmniej w zeszlym roku (pierwszy rok przedszkola) byla
        olbrzymia. Dzis zostalam w domu z dzieckiem (jeden z dwoch dni
        opieki), bo kaszlał poł nocy. Tyle, że moje dziecko kaszle tak od
        wielu dni a osluchowo jest czyste, więc wygląda to na alergię (w
        dzien nie kaszle, ale w przedszkolu owszem, jak się zmęczy to ma
        napad kaszlu).
    • babyboom_net Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 05.11.09, 11:33
      Ostatnio moje dziecko chorowało 2 tygodnie, wróciło do przedszkola i
      po 10 dniach znowu siedzimy w domu. Temperatura, kaszel. U mnie w
      pracy w wypadku zwolnienia dezorganicja kompletna, więc wiadomo
      atmosfera niemiła. Niestety nie mam wyjścia musze siedzieć z chorym
      dzieckiem bo na rodzine nie mogę liczyć. opiekunka też nie wchodzi w
      grę. Jak to przyjmie pracodawca trudno przewidzieć. W firmie pracuję
      ponad 10 lat, ale wiadomo jakie teraz czasy więc wszystkiego można
      się spodziewać. Ale nie jestem w stanie chorego dziecka posłać do
      przedszkola, choc znam takie przypadki.
    • mara_jade73 Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 05.11.09, 16:47
      Pracuje na pół etatu w państwowej instytucji. Nigdy nie miałam
      żadnych kłopotów ze zwolnieniami. A gdy synek jest chory to zawsze
      biorę. Poza tym uważam, że zwolnienie (opieka) nad dzieckiem jest po
      to by się nim opiekować w czasie choroby a urlop jest po to by
      wypocząć i gdzieś wyjechać.
      • rybalon1 Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 10.11.09, 10:06
        mam 5-latka w przedszkolu , strasznie duzo nie choruje ale jak
        zachoruje to zwykle biore urlop na zmianę z mężem ( pracujemy w
        prywatnych firmach średniej wielkości). Babcie mamy 25 km od naszego
        miejsca zamieszkania i pomaga nam sporadycznie jak już naprawdę nie
        da się inaczej to syn jedzie sie kurowac do niej ( zwykle końcowka
        choroby) - na zwolnieniu jestm góra 2 x w roku po max 3-4 dni . Za
        to urlopu mam na wypoczynek niewiele sad . Pracowadawca jest OK ale
        tez ja staram się nie przeginac ze zwolnieniami ( pracuję u niego
        juz 13 lat )
        • kaja2002 Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 10.11.09, 13:55
          Branie urlopu na czas choroby - to głupota. Na chorobę jest zwolnienie, na
          chorobę dziecka - opieka, na wypoczynek i regenerację sił do dalszej pracy - urlop.
          • rybalon1 Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 10.11.09, 14:53
            matko , jak to sięmozna wyedukować na forum smile))
            kaja2002 - biore urlop bo na 1 tyg zwolnienia jestem ponad 300 zł
            stratna więc biorę je w ostateczności....jak juz krucho z urlopem .
            Normalnie 3 tyg urlopu latem reszta okazjonalnie lub własnie na ew.
            chorowanie syna ....wątpie aby szef patrzał przyjażnie gdybym często
            chodziła na zwolnienia,niestety taka jest prawda.
          • mara_jade73 Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 12.11.09, 17:35
            Zgadzam się w 100 procentach.
            • mara_jade73 Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 12.11.09, 17:38
              Moja odpowiedź dotyczy postu Kai, tylko jakoś mi się źle klinknęło
    • agus-ka Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 11.11.09, 23:48
      U mnie w dziale jakoś dzieci jest mało. Córka mało choruje, trzeci
      miesiąc w przedszkolu i dopiero pierwszy raz jest przeziębiona. Na
      szczescie mamy babcię która nam pomaga, ale do lekarza i tak ja
      zawsze jeżdżę z małą. Szef jest wyrozumiały i jesli musze wczesniej
      wyjsć bądź później przyjść nie robi żadnego problemu. Jest to u nas
      ogólnie przyjęte. Na zwolnieniu na córkę w ciągu ostatnich 3 lat
      byłam 3 dni, bo to były dni kiedy jeżdziłyśmy do szpitala. W czasie
      przeziębień mala jest z babcią, ale jakby co nie mam problemu z
      wyjściem z pracy nawet w trakcie. Bylo tez tak, ze przez kilka dni z
      rzedu musiałam się zwalniac, bo jeździłyśmy na zmiany opatrunków.
      Szef bez problemu pozwolił mi podzielić jeden dzień wolnego na te
      wszystkie dni (niestety wtedy w pracy było multum roboty i zwonienie
      odpadało). Pewnie, ze moge powiedzieć, ze co mnie to obchodzi,
      kodeks mi gwaratnuje itd, tylko czy to tak naprawde na dobre mi
      wyjdzie? Nie sądzę, firma przy redukcjach też może powiedziec, co
      nas to obchodzi, kodeks nam gwarantuje taką możliwość.
      Szanuje układ jaki mam, uważam, ze jest on bardzo fair i że warto
      dbac o taką pracę, która pozwala mi być nie tylko sumiennym
      pracownikiem, ale i mamą. Dlatego nie krzywię się jak ktoś dzwoni do
      mnie jak jestem w domu i prosi o kilka szybkich informacji.
    • kruszyna75 Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 12.11.09, 14:49
      Niech Twój Mąż się dowie jak to wygląda u niego z zasiłkiem
      opiekuńczym i jak obliczają podstawę do niego. Bo u mnie jest tak,
      że do podstawy wlicza się też premię roczną (bo od niej jest
      odprowadzana składka ZUS) i wtedy tak naprawdę wychodzi na to samo
      netto, mimo, że za okres opieki/choroby jest płatne 80%.
      • k.driada Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 20.11.09, 19:57
        Czytam i tak się zastanawiam - jak kobieta posiadająca dziecko może
        być tak krytycznie nastawiona do innych mam (patrz np. arkona).

        Ja akurat mam bardzo wyrozumiałego pracodawcę (dodam że niedawno
        zmieniłam pracę), mój mąż też - więc nie mamy jakiś większych
        zmartwień.
        Ale mam koleżankę samotną mamę, która nie ma tu nikogo - ojca
        dziecka, dziadków itp. Nie jest też pracownikiem kierowniczego
        szczebla, a co zatym idzie nie zarabia tyle by stać ją było na
        nianię (czasem zastanawiam jak ona w ogóle daje sobie radę) - i co
        ona ma zrobić jak dziecko jej choruje?
        Może według niektórych powinna w ogóle podejmować pracy zarobkowej
        bo przecież wie, że dziecko najprawdopodobniej będzie chorować, a
        ona nie ma z kim zostawić dziecka. Tylko co wtedy - żyć z zasiłków -
        to jest opowiedzialność? Żerowanie na kasie państwa?

        Bzdury tu, co poniektóre, panie wypisujecie, i jesteście czasem
        oderwane od szarej rzeczywistości.

        Ponadto zgadzam się w całej rozciągłości z asia_i_p :
        "Przywileje matek nie wynikają z tego, że ktoś uznał, że tak byłoby
        miło, tylko z tego, że społeczeństwo potrzebuje dzieci. I jak
        będziemy z tymi przywilejami gorliwie walczyć, to się doczekamy
        sporych problemów"

        "
        • ola Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 20.11.09, 21:23
          z tym braniem zwolnień po równo z ojcem też nie jest tak różowo.
          Jeśli ojciec ma własna działalność gospodarcza lub pracuje na
          kontrakt a nie umowę o pracę, ale zarabia za to powyżej 10 tys.
          miesięcznie, a matka jest na etacie za, powiedzmy, 2 tysiace, to
          wiadomo, że to ona idzie na zwolnienie.
          I nie ma się co tu unosić, że to niesprawiedliwe czy ciemnogród. Po
          prostu u niektórych tak jest i jest to kwestia racjonalnego wyboru a
          nie ciemiężenia kobiety.
          • ida.lipcowa Re: Jak Wasi pracodawcy reagują na zwolnienia ? 03.10.10, 10:18
            ola napisała:

            > z tym
            > Jeśli ojciec ma własna działalność gospodarcza lub pracuje na
            > kontrakt a nie umowę o pracę, ale zarabia za to powyżej 10 tys.
            Ciekawa jestem ilu ojcow zarabia powyzej 10 tys....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka