Dodaj do ulubionych

Coś dla pan przedszkolanek?

21.12.09, 11:42
Czy dajecie coś "od Mikołaja" paniom przedszkolankom?
Bo nie wiem, czy to nie przegięcie, ale chciałabym tak jakby
podziękować paniom za naprawdę kawał dobrej roboty, który odwalają -
autentycznie widzę postępy, a wiem, że skoro ja czasem mam dość
mojego synka, to one pewnie czasem też wink
A rodzice u nas nie są zbyt zgrani, raczej nie udałoby się
zorganizować czegoś "od wszystkich". Z drugiej strony wolałabym,
żeby to było anonimowe, po prostu chcę, żeby wiedziały, że są bardzo
doceniane.
Czy coś takiego w ogóle jest przyjęte, robi się tak?
Moze głupio pytam, jestem młodą stażem mamą big_grin
Obserwuj wątek
    • jagodasoft2 Re: Coś dla pan przedszkolanek? 21.12.09, 12:47
      Nie
    • joanna_poz Re: Coś dla pan przedszkolanek? 21.12.09, 12:54
      Nie.
      myslę że dużo lepsza okazją do podziękowania paniom za dobrą pracę
      jest dzień nauczyciela czy koniec roku.
      ewentualnie dzien kobiet nawet byłby lepszy od świątsmile
    • kugorki Re: Coś dla pan przedszkolanek? 21.12.09, 13:02
      a ja jestem na tak. nawet była próba zorganizowania czegoś od RR, ale upadło ze
      względów finansowych. chciałam więc upiec choćby po pierniku dla każdej z pań,
      ale akurat dzieci mi się rozchorowały i nie miałam ku temu warunków.
      ale tak, ja jestem na tak.
    • reges Re: Coś dla pan przedszkolanek? 21.12.09, 13:37
      Raczej nie jest to praktykowane. Raz dostałam od dziecka aniołka z
      masy solnej (zrobionego wspólnie z mamą), był ładnie zapakowany w
      celofan i fajnie się prezentował a nie był to jakiś zobowiązujący
      prezent.
      Od RR dostałyśmy kiedyś kubki z bałwankiem czy mikołajem.
      Z kolei ja robię z dziecmi potpourri z pomarańczy i goździków, dla
      rodziców. Prosta rzecz, ładnie wygląda ozdobiona wstążką i
      zapakowana w celofan. Jak mi się uda (jak dzieci przyniosą) dołożę
      pod spód jakąś gałązkę choinkową i napis "Wesołych Świąt". Możesz
      wykorzystać ten pomysł, prawa autorskie nie należą do mnie wink
      Innym pomysłem jest ładna bombka kupiona albo zrobiona wspólnie z
      dzieckiem (można kupić pustą przeźroczystą kulę i wypełnić ją czymś
      albo ponaklejać np. gwiazdeczki).
      Generalnie... jeśli prezent to niezobowiązujący i z włączeniem
      dziecka do przygotowania albo chociaż pakowania podarunku.
      WESOŁYCH ŚWIĄTsmile

      • ola Re: Coś dla pan przedszkolanek? 21.12.09, 15:28
        budzi we mnie jakiś wewnętrzny bunt wynagradzanie prezentami ludzi
        za to, co leży w zakresie ich obowiązków słuzbowych.
        Przedszkolanek, pielęgniarek, lekarzy, urzędniczek, nauczycieli...
        Te wszystkie bombonierki, flaszki, podkrakowskie...
        Strasznie mi się to nie podoba.

        Życzenia i podziękowanie w mojej opinii zupełnie wystarczy...

        • batutka Re: Coś dla pan przedszkolanek? 21.12.09, 15:40
          pracuję w przedszkolu i powiem szczerze, ze wprawiłoby mnie w zakłopotanie gdyby
          rodzice obdarowywali mnie prezentami na Mikołaja
          czułabym sie niezręcznie: za swoją pracę biorę wynagrodzenie i to wystarczy
          to, że dzieci mnie lubią i sprawia im przyjemność przebywanie w moim
          towarzystwie jest dla mnie wstarczającą nagrodą
          ja prezentom mówię NIE
          wystarczy podziękowanie za prace smile
        • reges Re: Coś dla pan przedszkolanek? 21.12.09, 16:03
          Jakie wynagradzanie? To juz nie można zrobić komuś przyjemności ot
          tak sobie, z czystej życzliwości i serdeczności? Myślisz, że czekam
          na takie prezenty? Otóż nie. Ale miło mi jak dziecko w drodze do
          przedszkola zerwie kilka stokrotek "dla pani", bo to dla mnie dowód,
          że o mnie myslało, że może tęskniło, że mnie po prostu lubi.
          Czy kwiaty od męża, bez żadnej okazji, tez traktujesz jak zapłatę za
          coś? Czy jak dziecko wręczy laurkę pediatrze (a jest to dośc
          powszechny zwyczaj sądząc po wystawie w poczekalni przed gabinetem)
          to lekarz się obrazi? Poczuje się korumpowany?
          Nie popadajmy w paranoję.
          • batutka Re: Coś dla pan przedszkolanek? 21.12.09, 23:58
            reges napisała:

            > Jakie wynagradzanie? To juz nie można zrobić komuś przyjemności ot
            > tak sobie, z czystej życzliwości i serdeczności? Myślisz, że czekam
            > na takie prezenty? Otóż nie. Ale miło mi jak dziecko w drodze do
            > przedszkola zerwie kilka stokrotek "dla pani", bo to dla mnie dowód,
            > że o mnie myslało, że może tęskniło, że mnie po prostu lubi.
            > Czy kwiaty od męża, bez żadnej okazji, tez traktujesz jak zapłatę za
            > coś? Czy jak dziecko wręczy laurkę pediatrze (a jest to dośc
            > powszechny zwyczaj sądząc po wystawie w poczekalni przed gabinetem)
            > to lekarz się obrazi? Poczuje się korumpowany?
            > Nie popadajmy w paranoję.

            po pierwsze przestań się ekscytowac
            po drugie napisałam jakie osobiście mam zdanie na ten temat, jak ja bym się
            czuła dostając prezenty od dzieci z okazji gwiazdki i tyle
            oczywiście laurka czy kwiatki od dziecka to miły podarunek, natomiast nie lubię
            prezentów za które płacą rodzice
            tyle w temacie
            Ty masz prawo do innego zdania
            • reges Re: Coś dla pan przedszkolanek? 22.12.09, 16:08
              Po pierwsze to było do oli, bo ona pisała o wynagradzaniu.
              Po drugie- na jakiej podstawie twierdzisz, że mam inne zdanie niż
              Ty? Czy ja gdzieś zachęcam do kupowania prezentów nauczycielom?
              Założycielce wątku odpowiedziałam, że takiego zwyczaju nie ma, ale
              jeśli bardzo chce to jej wola. Podsunęłam kilka pomysłów, jeśli
              będzie chciała- skorzysta, jeśli nie to nie. Czym się różni
              pochwalony przez Ciebie pomysł pieczenia pierniczków od mojego
              pomysłu z potpourri?
              • batutka Re: Coś dla pan przedszkolanek? 22.12.09, 16:20
                reges napisała:

                > Po pierwsze to było do oli, bo ona pisała o wynagradzaniu.
                > Po drugie- na jakiej podstawie twierdzisz, że mam inne zdanie niż
                > Ty? Czy ja gdzieś zachęcam do kupowania prezentów nauczycielom?
                > Założycielce wątku odpowiedziałam, że takiego zwyczaju nie ma, ale
                > jeśli bardzo chce to jej wola. Podsunęłam kilka pomysłów, jeśli
                > będzie chciała- skorzysta, jeśli nie to nie. Czym się różni
                > pochwalony przez Ciebie pomysł pieczenia pierniczków od mojego
                > pomysłu z potpourri?

                poniewaz wczesniej napisalam, ze zle bym sie czula, gdybym dostawala prezenty od
                dzieci na mikolaja (te kupione w sklepie), a Ty napisalas, co napisalas, wiec
                myslalam, ze to bylo do mnie
                w kazdym razie - jak sie okazuje mamy podobne zdanie: jesli prezenty, to te
                robione przez dzieci, wtedy to mila niespodzianka smile
        • ariana1 Re: Coś dla pan przedszkolanek? 22.12.09, 18:35
          ola napisała:
          > budzi we mnie jakiś wewnętrzny bunt wynagradzanie prezentami ludzi
          > za to, co leży w zakresie ich obowiązków słuzbowych.
          > Przedszkolanek, pielęgniarek, lekarzy, urzędniczek, nauczycieli...
          > Te wszystkie bombonierki, flaszki, podkrakowskie...


          Jak to wstrętnie opisałaś! Dla ciebie istneją tylko bombonierki,
          flaszki i podkrakowskie? I są synonimem łapówki? Żenada.
    • hakdil Re: Coś dla pan przedszkolanek? 21.12.09, 15:46
      Tak,zawsze daje cos drobnego,uważam,że nic mnie to nie kosztuje,a na
      pewno miło jest paniom.Nie chodzi o to,że one dostaja wypłatę,chodzi
      o gest,prezencik daje moje dziecko z życzeniami i nie widzę w tym
      nic nadzwyczajnego.
      • mak-111 Re: Coś dla pan przedszkolanek? 21.12.09, 19:27
        my w tym roku podarowalysmy po kilka pierniczkow do powieszenia na
        choinke, ktore pieklysmy i ozdobilysmy same z corka.
        • batutka Re: Coś dla pan przedszkolanek? 21.12.09, 23:59
          mak-111 napisała:

          > my w tym roku podarowalysmy po kilka pierniczkow do powieszenia na
          > choinke, ktore pieklysmy i ozdobilysmy same z corka.

          o - i taki prezent jest ok, fajny, bo osobiście zrobiony, włożone jest w to
          serce, dużo fajniejszy niż kupiony w sklepie
    • ariana1 Re: Coś dla pan przedszkolanek? 22.12.09, 18:31
      Owszem. Trójka klasowa wręczyła paniom po występie dzieci upominki w
      postaci aniołków, z zyczeniami świątecznymi od nas rodziców oraz z
      podziękowaniem za przygotowanie dzieci. Uważam, że to był miły gest
      a nie żadna łapówka.
      • barakudaa Re: Coś dla pan przedszkolanek? 22.12.09, 22:12
        Tak.Trojka grupowa zakupila i podarowala sliczne kubeczki z
        aniolkami w pieknych,swiatecznych opakowaniach.
        • beatiness Re: Coś dla pan przedszkolanek? 22.12.09, 22:21
          my na Święta zrobiłyśmy z córka kartki świąteczne dla Pań z życzeniami od córki i od nas - rodziców i kupiłam paniom po czekoladkach. czy to coś złego? ja się cieszę, Panie są bardzo miłe, obie z córką bardzo je lubimy i ten drobny prezent dajemy, bo sprawia nam przyjemność obdarowywanie przyjaznych nam osób prezentami.
    • kajka04 Re: Coś dla pan przedszkolanek? 22.12.09, 22:18
      u nas praktykowane są drobne symboliczne podarki na mikołaja, od
      wszystkich rodziców danej grupy
    • sew.klu Re: Coś dla pan przedszkolanek? 27.04.17, 10:50
      Szukacie odpowiedniego prezentu / upominku dla Pań przedszkolanek, pamiątki dla dzieci na zakończenie przedszkola? Dobrym pomysłem będzie tablo w pięknej ramie lub mini-tablo na papierze fotograficznym:

      meandmyframe.pl/tablo-ze-zdjec-dla-przedszkola/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka