Dodaj do ulubionych

jak to możliwe ?

24.04.10, 11:15
jak to możliwe, że dziecko sąsiadki dostało się do przedszkola, a nasze nie,
gdy my oboje pracujemy, a sąsiadka od ok. 4 lat de facto nie pracuje, siedzi w
domu i raczej przez najbliższe lata też będzie siedzieć na urlopach
macierzyńskich/wychowawczych, jest mężatką i nie jest niepełnosprawna ???

stało się pewnie tak, dlatego że wpisali, że pracuje, co jest ewidentnie kłamstwem

dla mnie to rażąca niesprawiedliwość sad będziemy się odwoływać
Obserwuj wątek
    • sukienkawgrochy Re: jak to możliwe ? 24.04.10, 11:44
      Jeżeli sąsiadka przebywa na urlopie macierzyńskim lub wychowawczym
      to mimo iż siedzi w domu jak to nazwałaś... pozostaje w zatrudnieniu
      (o ile to faktycznie któryś z tych urlopów). Przyjmuję się, że gdy
      dziecko idzie do przedszkola, pani powraca do pracy. No ale jak
      będzie w tej sytuacji to jeden Bóg wie. Ogólnie mówiac jesli jest na
      wychowawczym, to nie jako jest osobą pracującą - pozostająca w
      zatrudnieniu.
      • modrooczka Re: jak to możliwe ? 24.04.10, 11:56
        Wychowawczy wg ZUS to "zawieszony stosunek pracy". Może sąsiadka ma własną
        działalność? Wtedy opłaca pełne składki i formalnie jest zatrudniona bo się
        samozatrudnia.
        • monika7920 Re: jak to możliwe ? 24.04.10, 12:01
          wiem, że nie ma działalności gospodarczej
          • lilka69 Re: jak to możliwe ? 24.04.10, 14:10
            zawisc, zawisc...
            • hanna26 Re: jak to możliwe ? 24.04.10, 17:14
              Autorko wątku, pomyśl chwilę, zanim napiszesz kolejny, pełen zawiści
              i głupoty post. Przecież jeżeli sąsiadka jest na
              macierzyńskim/wychowawczym, to znaczy, że nie leży w domu do góry
              brzuchem, ale pozostaje w stosunku pracy, opiekując się jednocześnie
              młodszym dzieckiem. Odchowa dziecko i pójdzie do pracy, to chyba
              oczywiste. Gdyby była ciężko chora i pozostawała na zwolnieniu
              lekarskim, to też rozumiem nie powinno się jej dziecka przyjąć do
              przedszkola, bo przecież matka zbija bąki w szpitalu, zamiast
              pracować?
              Naprawdę, głupota i zawiść ludzka nie znają granic.
        • ib_k modrooczka napisała: 26.04.10, 15:12

          Wychowawczy wg ZUS to "zawieszony stosunek pracy".


          a gdzie coś takiego jest zapisane????
      • monika7920 Re: jak to możliwe ? 24.04.10, 11:57
        jest na drugim wychowawczym, z drugim dzieckiem

        nie miałabym żalu, że moje dziecko się nie dostało, bo wiadomo, brakuje
        przedszkoli, ale niech dostaną je ci, którzy tego najbardziej potrzebują

        przez swoją uczciwość nie dostaliśmy miejsca w przedszkolu, naprawdę opłaca się
        podawać fałszywe informacje, jeśli tak działa system, to na następny rok chyba
        weźmiemy fikcyjny rozwód
        • ap77 Re: jak to możliwe ? 24.04.10, 14:02
          jezeli jest sie na wychowawczym, to jest sie traktownaym jak pracujacy!
          Sprawdzalam to! Bo sama jestem na wychowawczym. Przeciez to nawet logiczne, po
          to sie dzieciak posyla do przedszkola, zeby moc wrocic do pracy!
          Ps. Moj sie nei dostal!
          • monika7920 Re: jak to możliwe ? 24.04.10, 17:27
            korzysta z wychowawczego już na drugie dziecko, do pracy i tak nie wróci przez
            najbliższe 2-3 lata
            • hanna26 Re: jak to możliwe ? 24.04.10, 17:43
              A co za różnica, czy na drugie, czy na piąte? Jest na wychowawczym,
              a więc jest pracownikiem.
              • lilka69 jakos nie uzyskalas poklasku monika 24.04.10, 20:36
                bije z twojego postu zbyt wiele zawisci.

                i pomysl sobie-ona na wychowawczym zaprowadzi jedno dziecko na pol dnia do
                przedszkola, drugie zasnie jej na 2 godzinki w miedzyczasie... ona wypocznie i
                pojdzie razem z mlodszym po starszego do przedzkola.
                dobija cie to , nie?
                • mandziola Re: jakos nie uzyskalas poklasku monika 24.04.10, 20:50
                  Mnie by dobijało, wziąwszy pod uwage, ze w tym czasie, kiedy ona wypoczywa ja
                  musze pracowac dwa razy bardziej i jeszcze brac zlecone, żeby zarobic na
                  naianię. Nie kazdy zarabia na 1/2 etatu tyle co taka niezwykle wykwalifikowana i
                  wykształcona Lilkabig_grin
                  • lilka69 Re: jakos nie uzyskalas poklasku monika 24.04.10, 22:21
                    mandziola-ja wcale kokosow nie zarabiam ale wole wypoczac niz sie zarobic na
                    caly etat. co zreszta nie jest tematem tego watku. widocznie ty potrzebujesz
                    wiecej pieniedzy niz ja.
                  • izazz Re: jakos nie uzyskalas poklasku monika 24.04.10, 22:27
                    popieram pierwszą część wypowiedzi a druga mnie nie interesuje
                    • lilka69 izazz 24.04.10, 22:32
                      CZYJA wypowiedz popierasz. bo zadna nie wie czy cieszyc sie czy nie z apluzu
                      innej forumkismile
                  • monikatres Re: jakos nie uzyskalas poklasku monika 28.04.10, 22:44
                    mandziola napisała:

                    > Mnie by dobijało, wziąwszy pod uwage, ze w tym czasie, kiedy ona wypoczywa ja
                    > musze pracowac dwa razy bardziej i jeszcze brac zlecone, żeby zarobic na
                    > naianię. Nie kazdy zarabia na 1/2 etatu tyle co taka niezwykle wykwalifikowana
                    > i
                    > wykształcona Lilkabig_grin

                    No to masz pecha, może trzeba było się bardziej do nauki przykładać?
                • czar_bajry Re: jakos nie uzyskalas poklasku monika 27.04.10, 18:59
                  lilka69 napisała:

                  > bije z twojego postu zbyt wiele zawisci.
                  >
                  > i pomysl sobie-ona na wychowawczym zaprowadzi jedno dziecko na pol dnia do
                  > przedszkola, drugie zasnie jej na 2 godzinki w miedzyczasie... ona wypocznie i
                  > pojdzie razem z mlodszym po starszego do przedzkola.
                  > dobija cie to , nie?

                  big_grin
                  lilka czyścisz mi monitortongue_out
            • sukienkawgrochy Re: jak to możliwe ? 27.04.10, 12:27
              Jak sama napisałaś, na wychowawczym jest z drugim dzieckiem, więc
              pierwsze ma prawo legalnie iść do przedszkola jako dziecko obojga
              rodziców pracujących. Nie bądź zawistna tylko dlatego, ze twoje sie
              nie dostało. Ona ma takie same prawa jak ty... tez jest zatrudniona
              mimo iz w tej chwili pracuje nad wychowaniem dzieci a nie
              zawodowo... odchowa i pewnie wróci do roboty. Ile razy trzeba ci to
              pisac. Juz kilka watków zapluwasz jadem na ten sam temat.
          • monika7920 Re: jak to możliwe ? 26.04.10, 14:40
            też sprawdziłam w BE, podawanie informacji, że się pracuje podczas
            gdy w rzeczywistości przebywa się na kolejnych urlopach jest jak
            najbardziej legalne

            krótko mówiąc liczą się papiery, a nie rzeczywistość sad
            a we wniosku jesta napisane, żeby podawac prawdę

            na przyszły rok na pewno będę posiadać właściwe papiery i wszystko
            będzie legalne, a jaka jest rzeczywistość - kogo to obchodzi ...
            • sukienkawgrochy Re: jak to możliwe ? 27.04.10, 12:27
              I prawde podała!!!!!!!! Wołami mamy to napisac czy co!
              • monika7920 Re: jak to możliwe ? 27.04.10, 14:11
                Masz prawo mieć swoje zdanie. Natomiast ja uważam, że osoba
                przebywająca urlopie nie pracuje zawodowo, fizycznie ma możliwość
                sprawowania opieki nad swoimi dziećmi, natomiast matka, która
                naprawde pracuje zawodowo i przebywa poza swoim mieszkaniem 9-10
                godzin dziennie, jest do dyspozycji pracodawcy i nie ma możliwości
                sprawowania opieki.
                • nikt111 Re: jak to możliwe ? 27.04.10, 14:16
                  skąd ta zawiść. Może jej nie stać na opiekunkę żeby wrócić do pracy? ja też
                  jestem na wychowawczym na młodsze dziecko, starsze dzięki Bogu dostało się do
                  przedszkola bo ani na opiekunkę mnie nie stać ani na prywatne przedszkole i
                  dalej musiałabym siedzieć w domu!
                • lilka-on-line Re 27.04.10, 14:18
                  Czyli przebywając na macierzyńskim powinnam wpisać, że nie pracuje,
                  tak? Zabawne.
                  • monika7920 Re: Re 27.04.10, 14:45
                    oczywiście, że pracujesz, ale nie zawodowo poza swoim mieszkaniem
                    też korzystałam z urlopu wychowawczego i wiem czym się różni urlop
                    wychowawczy kiedy przebywa się w domu i samemu planuje swój czas od
                    pracy w miejscu wyznaczonym przez pracodawcę, czy tak trudno
                    zauważyć tą różnicę ?
                    • majaaleksandra Re: Re 27.04.10, 14:56
                      Zawiść i jad zamiast skierować na inwigilowaną,pracującą sąsiadkę przelej na papier i zanieś do kuratorium oświaty czy innego ministerstwa żeby ruszyli głowami i otworzyli jeszcze drugie tyle przedszkoli co jest.
                      Jeszcze chwila i okaże się że niewiadomo jakim cwaniactwem i oszustwem będzie zdążyć na autobus.
                      No bo jakim prawem jakaś sąsiadka zdążyła a na mnie autobus nie poczekał...pewnie ma wtyki w ZTM albo i łapówki daje....
        • lilka69 monika- kogo chcesz postraszyc 24.04.10, 22:33
          fikcyjnym rozwodem?
          • izazz Re: monika- kogo chcesz postraszyc 24.04.10, 22:36
            Mnie by dobijało, wziąwszy pod uwage, ze w tym czasie, kiedy ona wypoczywa ja
            musze pracowac dwa razy bardziej i jeszcze brac zlecone, żeby zarobic na
            naianię. to - sorki chyba nie umiem do końca obslugiwać forum
            -
            Misiek Rysiek 13(piątek)04.2007r.
            • sukienkawgrochy Re: monika- kogo chcesz postraszyc 27.04.10, 12:32
              Aha... zajmowanie się dzieckiem nazywasz wypoczywaniem... No tylko
              drinka do ręki, leżaczek i na tarasie uwalić dupsko. A dziecię niech
              się same sobą zajmie. Matko, podejście niektórych z was to tylko
              czysta złośliwość. Aha dodam, że za te wakacje na wychowawczym sa
              niepłatne. Takze tez trzeba sie otyrać, tyle, że zapłata za to,...
              to uśmiech dziecka - bezcenne.
        • czar_bajry Re: jak to możliwe ? 27.04.10, 18:58
          monika7920 napisała:

          przez swoją uczciwość nie dostaliśmy miejsca w przedszkolu, naprawdę opłaca się
          > podawać fałszywe informacje, jeśli tak działa system, to na następny rok chyba
          > weźmiemy fikcyjny rozwód

          Ona nie podała fałszywych informacji, jest zatrudniona i dysponuje takimże
          zaświadczeniem, wychowawczy nie ma tu nic do rzeczy.
          Dużo mam tegorocznych trzylatków jest w takiej samej sytuacji, do września są na
          urlopach wychowawczych.
    • lilka-on-line Re: jak to możliwe ? 27.04.10, 14:02
      Współczuje sąsiadce. Wszystko o niej wiesz?
    • binkaa Re: jak to możliwe ? 27.04.10, 14:16
      a skąd wiesz że do pracy nie wróci ?
      może drugie dziecko da do złobka i wróci
      po to sie posyła dzieci do placówek by iść do pracy
    • zazou1980 do monika7920 27.04.10, 15:11
      może to i lepiej, że twoje dziecko się nie dostało. ja bym nie chciała, żeby
      moje chodziło razem z takim, co ma taką pustą i zawistną matkę jak ty. widzę
      same problemy na horyzoncie w przyszłości...
    • czar_bajry Re: jak to możliwe ? 27.04.10, 18:53
      a sąsiadka od ok. 4 lat de facto nie pracuje, siedzi w
      > domu i raczej przez najbliższe lata też będzie siedzieć na urlopach
      > macierzyńskich/wychowawczych, jest mężatką i nie jest niepełnosprawna ???
      >
      > stało się pewnie tak, dlatego że wpisali, że pracuje, co jest ewidentnie kłamst
      > wem

      Nie jest kłamstwem, jeśli jest na urlopie wychowawczym lub macierzyńskim to jest
      zatrudniona i zaświadczenie o zatrudnieniu może dostarczyć.
      • sukienkawgrochy Re: jak to możliwe ? 27.04.10, 19:37
        Już sama nie wiem czy kłamstwo czy zawiść mnie bardziej razi.
        • triada10 Re: jak to możliwe ? 27.04.10, 19:43
          W systemie jest zapis, że "oboje rodzice PRACUJĄ". PRACOWAĆ a być
          zatrudnionym to nie to samo, więc kłamią te matki, które będąc
          zatrudnionymi i aktualnie na urlopie wychowawczym twierdzą, że
          PRACUJĄ.
          • binkaa Re: jak to możliwe ? 28.04.10, 09:47
            jest to błędne koło

            matka będąca na wychowawczym zapisuje dziecko do przedszkola by wrócić do pracy
            jak ma wrócić do pracy jak przedszkole nie przyjmuje dziecka bo matka jest na
            wychowawczym

            paranoja...
          • kilovolt Re: jak to możliwe ? 29.04.10, 09:04
            I tu się mylisz, pracują to właśnie znaczy tutaj że są zatrudnione,
            a jak własnie jestem sobie na urlopie wypoczynkowym tzn. że nie
            pracuję? No fakt w tym momencie nie, ale generalnie jednak tak bo
            jestem zatrudniony i tyle to znaczy. Jak jestem zatrudniony to
            znaczy, że pracuję i nie ma tutaj żadnego kłamstwa.
    • ciocia_wiedzma Re: jak to możliwe ? 28.04.10, 15:12
      Zawiść ludzka nie zna granic.

      Nie rozumiem na jakiej podstawie oskarżasz sąsiadkę o kłamstwo?
      Z Twojej wypowiedzi wynika, ze nie jesteś w aż tak zażyłych stosunkach z tą kobietą, żeby opowiadała Ci o swoich planach.
    • juliza Re: jak to możliwe ? 28.04.10, 20:06
      Zawsze twierdziłam, że matka na wychowawczym ma przekichane - nie dość, że
      zasuwa przy dwójce dzieciaków (tak jak sąsiadka), to jeszcze za darmo. I jeszcze
      jedno, nie po to zafundowała sobie dzieciaki, żeby je wychowywała
      babcia/żłobek/niania. Chwała jej za to.
      • monikatres Re: jak to możliwe ? 28.04.10, 22:47
        juliza napisała:

        > Zawsze twierdziłam, że matka na wychowawczym ma przekichane - nie dość, że
        > zasuwa przy dwójce dzieciaków (tak jak sąsiadka), to jeszcze za darmo. I jeszcz
        > e
        > jedno, nie po to zafundowała sobie dzieciaki, żeby je wychowywała
        > babcia/żłobek/niania. Chwała jej za to.


        Na dodatek sfrustrowane babsko obrabia jej tyłek na forum.
    • lotta1 Re: jak to możliwe ? 28.04.10, 21:43
      Droga autorko wątku,
      nie rozumiem w czym widzisz problem. Skoro aż tak zazdrościsz swojej sąsiadce,
      to dlaczego nie sprawicie sobie kolejnego dziecka? Może wtedy starsze też by się
      dostało (zawsze to dodatkowy punkt za rodzeństwo)? Mogła byś sobie "wypoczywać"
      przy drącym się lub wiszącym na cycku niemowlaku. Znowu byś miała te wspaniałe
      nieprzespane noce... Ale starsze było by w przedszkolu a Ty byś się "wylegiwała"
      w domku i inna matka z zazdrości mogła by wtedy pluć jadem na Ciebie...
    • dziub_dziubasek Re: jak to możliwe ? 29.04.10, 07:52
      Teraz trwa poszukiwanie winnych- samotne matki, matki na wychowawczym, rodziny
      zastępcze...
      Człowiek człowiekowi wilkiem. Kiedyś był tu post na forum, że gdzie są ci
      pracujący rodzice skoro większość odbiera dzieci o godz. 15 i jeszcze na dodatek
      z młodszymi dziećmi w wózkach- przecież tacy to na pewno nie pracują...
      • senanque Re: jak to możliwe ? 29.04.10, 13:31
        Ja się tylko zastanawiam, skąd autorka wątku wie na pewno, że sąsiadka nie ma własnej działalności gospodarczej? Ja na przykład pracuję w domu, ale sąsiadkom o tym nie opowiadam (bo niby z jakiego powodu), więc z ich punktu widzenia wygląda to tak, że "siedzę" z dziećmi w domu. Zastanów, się, Autorko, czy aby na pewno wiesz o sąsiadce wszystko...
        • black_edith Re: jak to możliwe ? 29.04.10, 14:06
          > Ja się tylko zastanawiam, skąd autorka wątku wie na pewno, że
          sąsiadka nie ma w
          > łasnej działalności gospodarczej?

          hmm, zagląda przez okno? podsłuchuje pod drzwiami? a moze coś
          subtelniejszego? Wielki Brat w osobie życzliwego sąsiada zawsze na
          posterunku wink
      • mimamai Re: jak to możliwe ? 29.04.10, 16:13
        Tak, jakieś polowanie na czarownice. Jeszcze przyjezdnym się gdzieś
        dostało.
        • black_edith Re: jak to możliwe ? 30.04.10, 08:12
          he, a ja i mąż jesteśmy przyjezdni (co prawda od ładnych paru lat
          zameldowani, ale zawsze przyjezdni), ja na wychowawczym na młodsze,
          a jednak córka się nie dostała już drugi rok pod rząd do żadnego
          przedszkola. Więc kogo mam się czepić? Acha, czepię się samotnych,
          to na pewno ich wina, ze w naszej dzielnicy zabrakło miejsc dla
          prawie 300 dzieci, to przez samotnych moje dziecko się nie
          dostało wink. Przecież gdyby nie było samotnych/itp/itd(wstaw
          dowolnie), to na pewno przedszkola cudownie by sie rozciągnęły i
          przyjęły wszystkie dzieci.
          Ludzie proponuję swoją złość rozładować w gabinetach panów
          burmistrzów. Ja właśnie taki mam zamiar i już jestem umówiona na
          spotkanie. Może gdyby wszystkie sfrustrowane matki poszły do swoich
          burmistrzów, zamiast wyżywać sie na forum, to władze poczułyby
          presję. Bo w tym kraju głos mają tylko ci, co palą opony pod
          stosownym urzędem wink. Władze na forum nie wchodzą i w d... mają taki
          głos społeczeństwa, które szczeka na siebie nawzajem
          • anita_zu Re: jak to możliwe ? 01.05.10, 23:37
            A tak sobie poczytuje Wasze posty i powiem Wam jedno. Nie mieszkam w
            Polsce i tutaj gdzie obecnie jestem przedszkola panstwowe sa dopiero
            dla pieciolatkow, urlop maciezynski trwa chyba 14 tygodni (i to od
            niedawna- wczesniej bylo jeszcze krocej) i kazdy musi radzic sobie
            sam. Zlobek kosztuje majatek. A wiec glowy do gory, nie jest jeszcze
            tak najgorzej w tym pieknym kraju nad Wisla. A.. i zeby bylo
            smieszniej to w szkole podstawowej kazde dziecko ma przerwe
            obiadowa, zdaje sie od godziny 12 do 13.40 (mniej wiecej) i w tym
            czasie dziecko nie moze przebywac na terenie szkoly, wiec super
            rozwiazanie dla matek z dziecmi, nawet jak juz sie dzieciaka do
            szkoly posle to i tak ciagle trzeba byc na posterunku bo ci w
            polowie dnia dziec na obiad przyjdzie. Nic tylko do pracy!
            (zawodowej mam na mysli). No to sobie pomarudzilam. POzdrowionka
            • sukienkawgrochy Re: jak to możliwe ? 02.05.10, 14:15
              O matko, a gdzie tak jest - w jakim kraju jest taki sysyem??? Powiem
              szczerze, ze kompletnie dla mnie niezrozumiały i godzacy w kobiety,
              bo pewnie to one zwykle poswięcają pracę i zycie zawodowe by być tak
              dyspozycyjną. Tak więc u nas nie jest najgorzej. Jest wiele spraw
              które mogłyby ulec zmianie, ale i tak zawsze twierdziłam, że zawsze
              mogło być gorzej, wiec cieszmy sie z tego co mamy. Pozdrawiam i
              napisz w jakim kraju tak jest bo mnie tym zaciekawiłaś.
              • nika1310 Re: jak to możliwe ? 02.05.10, 19:15
                przeprowadz sie do Łodzi, tu zostalo 300 WOLNYCH miejsc w śródmieściu i czekają
                na chętne dzieci. serdecznie zapraszamy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka