mycha70
21.03.04, 23:54
Ostatnio zrobiłam rundę po przedszkolach, coby moją pociechę zapisać i to, co
dowiedziałam się w jednym z nich zamurowało mnie. Otóż w tym przedszkolu
panie nie wycierają dzieciom pupy, żeby nie być posądzane o molestowanie.
Nawet jeżeli dziecko rozmaże się na plecy, to plecy umyją, pupy nie. Mówiła
mi o tym dyrektorka placówki, więc nie są to plotki wyssane z palca.
Czy w innych przedszkolach też tak mają? Co o tym sądzicie, bo mi wydaje się
dziwne.