nuda w przedszkolu

21.05.04, 00:17
Ciekawa jestem Waszej opinii, jakie mogą być powody skarżenia się dziecka na
nudę w przedszkolu. Nie chcę tematu na razie zbytnio rozwijać, aby nic nie
sugerować, podkreślę jedynie, że chodzi o dziecko, które z reguły baaardzo
rzadko się nudzi (no, chyba że na długich zakupach), jest pomysłowe, żywe, a
w grę nie wchodzi niechęć do przedszkola spowodowana rozłąką z najbliższymi
(matką).
    • judytak Re: nuda w przedszkolu 21.05.04, 09:07
      w przedszkolu najczęściej "wszystkie dziewczynki bawią się w dom, a wszystkie
      chłopaki w wojnę", trudno się zagłębiać w czymś spokojnym, trudno też znaleźć
      towarzystwo do zajęć "spokojnych a inteligentnych" - mi przynajmniej zawsze
      tego brakowało, kiedy chodziłam do przedszkola :o)

      ale też często dzieci określają jako "nudne" zajęcia, prowadzone przez
      nauczycieli, jeśli te są prowadzone nieciekawie, albo jeśli temat ich nie
      interesuje, ale też wtedy, kiedy wymagaliby wysiłku, którego dziecko się nie
      chce w to włożyć (np. kolorowanie, rysowanie szlaczków itp. przygotowanie do
      pisania)

      pozdrawiam
      Judyta
    • trolka72 Re: nuda w przedszkolu 21.05.04, 11:00
      Moja córka na początku mówiła, że się nudzi. A naprawde chodziło o to, że
      trudno było jej przełamać się i "podejść" do dzieci, zaprzyjaźnić. Teraz
      sytuacja jest odwrotna-mówi, że najbardziej lubi czas kiedy można robić co się
      chce, bo ze swoimi przyjaciółkami zawsze coś się wymyśli... zobacz, moze nie
      chodzi o "nudę" tylko o pozycję w grupie?
      Zeresztą pod nuda może kryć się; ze ciągle to samo i naprawdę nudno, albo że za
      DUZO rozrywek , albo, ze dziecko nie łapie troszkę ( za trudne zajęcia), albo,
      ze właśnie za łatwo...to chyba tylko komunikat "coś jest nie tak".
      • kapi314 Re: nuda w przedszkolu 21.05.04, 12:07
        Całkowicie i w każdym punkcie zgadzam się z trolką72.

        Dodałabym tu jeszcze jedynie:,
        że moim zdaniem w przedszkolu dziecko powinno
        przede wszystkim dobrze się czuć i dobrze się bawić,
        a że dla każdego oznacza to co innego,
        więc dobre przedszkole powinno zapewniać
        dziecku wiele rozmaitego typu atrakcji,
        i dobrze jeśli dziecko nie czuje się zobligowane
        do uczestniczenia w każdej w konkretnym narzuconym czasie.

        Dlatego jestem przeciwniczką zbyt restrykcyjnie zorganizowanych zajęć.
        Dziecko powinno mieć jak największy wybór,
        jak największą swobodę i nie powinno bać się
        nieuczestniczenia w czymś co akurat się dzieje.

        Odbierając synka z przedszkola,
        obserwuję go w wielu sytuacjach,
        na ogół wraz z innymi uczestniczy w zorganizowanej zabawie,
        ale też potrafi jako jedyny majstrować coś przy kaloryferze
        (zdawałoby się -cóż w tym ciekawego, a dla niego akurat w tym czasie
        to było znacznie ciekawsze od propozycji pań -
        układania układanki),
        biegać wokół ćwiczącej grupy dzieciaków,
        lub siedzieć w kąciku sam oglądając książeczkę, gdy inni
        w coś tam grają.

        Dobrze jeśli dzieci mają dużo wolnego czasu,
        kiedy mogą robić co chcą i dobrze jeśli
        w tym czasie panie mogą wiele im zaproponować do wyboru.
        Niestety zdaje mi się, że teraz wiele
        przedszkoli nastawionych jest na
        "szybki efekt",
        prześcigają sie w oferowanych zajęciach dodatkowych (i dobrze),
        problem jednak polega na tym,
        że zajęcia te mogą być tak organizowane,
        że dzieci mogą zwyczajnie bać się odmówić
        uczestniczenia w nich, jeśli akurat
        uważają, że mają coś ważniejszego do roboty,
        a uczestniczenie w nich na siłę
        paradoksalnie zmniejsza ich efektywność,
        a dziecko odczuwa to jako nudę.

        Zdaje mi się, że ten tzw.
        "szybki efekt" dotyczy też przedszkola mojego
        synka, zwłaszcza w kwestii j. angielskiego,
        bo już z nauką czytania i liczenia jest jakby ok.

        Choć generalnie o przedszkolu
        synka mam jak najlepsze zdanie,
        synek je uwielbia i w żadnym wypadku
        się nie nudzi (aczkolwiek "panie go męczą"),
        to też mam swoje
        przedszkolne problemy i wiele wątpliwości.

        Pozdrawiam,
        K.
        • linka9 Re: nuda w przedszkolu 21.05.04, 15:35
          dzieki za odzew. Że coś nie tak - to mi się spodobało, tez tak uważam. Niemniej
          zastanawiam, na ile w tym winy czynników zewnętrznych, a na ile wewnętrznych.
          Relacja wychowawczyń: jaki problem? dziecko ma bardzo dobry kontakt z
          rówieśnikami, otwarte, ale grzeczne, choć spontaniczne i żywiołowe, zero
          kłopotów; że trochę inteligentniejsze i więcj umie? - jakie to ma znaczenie;
          zajęcia zbyt łatwe - dzieci w ogóle nie chcą zajęć; za mało zabawek, czy innych
          bodźców? - każdy ma przecież inne wymagania, itp. A jednak problem istnieje.
          Ktoś kiedyś krytykował kamery, a ja bym tak chętnie podpatrzyła w czym naprawdę
          problem.
Pełna wersja