Dodaj do ulubionych

Przedszkole - Grzybowska 7

05.09.11, 22:22
Witajcie,
od kilku dni moje dziecko uczęszcza do tego przedszkola, ale (może to zabrzmi dziwnie) moja matczyna intuicja podpowiada mi że nie jest to odpowiednie miejsce dla dzieci. Jest tam szaro i smutno, zabawek jak na lekarstwo, na ścianach ilustracje z lat 80...Kiedy przyszłam po dziecko Panie siedziały tyłem do dzieci i rozmawiały. Oczywiście standardem przy odbiorze dziecka jest brak informacji od Pań na temat minionego dnia. Pewnie uznacie że się czepiam, ale mam porównanie ze żłobkiem, wiem że nie jest to idealne porównanie ale różnica aż razi w oczy. Nie wiem może przesadzam, ale moje dziecko spędza tam około 6 godzin dziennie i chciałabym mieć poczucie że jest mu tam dobrze. Jeśli ktoś z was posyłał dziecko do tego przedszkola to napiszcie proszę co o nim sądzicie.
Obserwuj wątek
    • atyde10 Re: Przedszkole - Grzybowska 7 06.09.11, 18:45
      ...to nie problem tylko Grzybowskiej...w ubiegłym roku kiedy wybierałam przedszkola też widziałam takie z lat " wczesnego PRL" i podejrzewam, że jest jeszcze niejedno takie w Warszawie....nie wybrałam tego przedszkola....dziecko chodzi do "kolorowego" ...ale...tak samo niezmiennie...codziennie od roku ...chce jechać co ranka do żłobka... .opieka i "program" edukacyjny a także współpraca z ciociami w naszych państwowym żłobku były nieporównywalnie lepsze niż w obecnym państwowym przedszkolu. Dziecko znało więcej wierszyków, wykonywało więcej zadań plastycznych i muzycznych (oczywiście na swoim poziomie), było więcej wydarzeń tj. teatrzyków, bali...itp. Chciałam zmienić przedszkole...ale po pierwsze brak miejsc, a z drugiej strony zmiana na inne po roku też nie jest super rozwiązaniem dla dziecka...chyba raczej trzeba zmieniać przedszkole dopóki dziecko się nie przyzwyczaiło...niestety pań nauczycielek nie zmienisz sad
      • mammarcela Re: Przedszkole - Grzybowska 7 07.09.11, 21:43
        Zastanawia mnie jak taką ilością zabawek (było ich naprawdę niewiele) ma się "wybawić" 30 dzieci. Co te dzieci tam robią pozostaje dla mnie zagadką, podpytuje małego póki co mówi tylko że się bawią sami. Mam nadzieje że tak to wygląda tylko póki wszystkie dzieci się nie zaaklimatyzują.
        A ten wystrój to chyba jakiś brak kreatywności kierowniak tej placówki - ściany by pomalowali i już by było przyjemniej, wszędzie są beże brązy szarości, po odprowadzeniu dziecka mam później dwie godziny depresje że go tam zostawiłam. Nie miałam takich wyrzutów sumienia nawet w żłobku. Żadnych nowych zabawek w stylu kuchenki, domku - stoi tylko stary telefon tarczowy i regał z kilkoma samochodami, książki to maja chyba jeszcze z lat kiedy ja chodziłam do przedszkola.....a dziś w telewizji mówili że te pieniądze które mamy płacić za przedszkole to są grosze kiedy weźmie się pod uwagę super ekstra personel oraz warunki w jakich przebywają dzieci.....................................
        koszmar jakiś

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka