Dodaj do ulubionych

Wątróbka w menu?

08.10.04, 09:41
U nas w przedszkolu pojawila się wątróbka. Zapytałam panią, ile dzieci w
przedszkolu choćby skubnęło tę potrawę, odpowiedziała, że nieliczni.
Niestety - co 10 dni musi być w menu, bo jest źródłem żelaza i Sanepid to
sprawdza. Co z tego, ze jest źródłem żelaza, jak nikt jej nie je? Jak
myślicie, czy można jakieś pismo do Sanepidu skombinować odnośnie tej
wątróbki? Bo bez sensu. Nawet nie chodzi o wyrzucone pieniadze, ale o tę
bezduszną biurokrację - przecież nawet płatki kukurydziane są już wzbogacane
o żelazo, czy danonki. I to by dzieci zjadły. A nie fuj wątróbkę.
Jak u Was w przedszkolach to wygląda?
Obserwuj wątek
    • aniko16 Re: Wątróbka w menu? 08.10.04, 10:41
      Ja tam wolę, żby dziecko choćby skubnęło wątróbki i ziemniaków niż opychało sie
      płatkami czy danonkami. To zwykłe fast -foodowe jedzenie. Właściwie nie mam nic
      przciwko płatkom kukurydzianym ale już danonki to sam cukier i chemia. Uważam,
      że dzieci w wieku przedszkolnym powinny mieć różnicowane menu aby poznawały
      nowe smaki i nie wyrosły na hot dogo i hamburgero - żerców. A dzieci jak nie
      będą zamulone płatkami, nutellą czy danonkami tylko naturalnie głodne to
      wątróbkę też zjedzą.
    • edwo Re: Wątróbka w menu? 08.10.04, 10:56
      W ,,naszym,, przedszkolu panie kucharki robią kotleciki z wątróbki i nie wiem
      jak w innych grupach, ale w grupie mojego syna wszystkie dzieci je zjadają.
      Myślę, że dużo zależy od chęci i umiejętności kucharki, czy jej się chce coś
      wykombinować, czy po prostu odwala robotę byle tylko zrobić swoje.
    • tatimati Re: Wątróbka w menu? 08.10.04, 18:22
      Moja mała uwielbia wątróbkę (nazywa je czarnym mięskiem), w domu jest
      obowiązkową "wkładką" do rosołku, gotuję lub duszę, a mała się zajada. Myślę,
      że jeżeli dziecko nie lubi jakiejś potrawy to nie jest powód do tego, by inne
      dzieci jej nie jadły.
      Twoje dziecko nie poznało smaku tej potrawy pewnie dlatego, że sama mówisz o
      niej "fuj", dlatego też pewnie jej w najbliższym czasie nie polubi.
      Mała moja pewnego dnia stwierdziła, że wszystko, co jest z sosem jest "brudne"!
      i od dłuższego czasu bojkotuje wszystko co z sosem, ale do głowy by mi nie
      przyszło, by wymagać by sosu w przedszkolu nie podawali.
      Jak czegoś raz na parę dni w przedszkolu nie zje to nic się jej nie stanie.
    • agn Re: Wątróbka w menu? 08.10.04, 19:55
      Moja córka też lubi wątróbkę. Bo my też lubimy i czasem w domu bywa
      (najczęściej drobiowa). Nie cierpi natomiast żółtego sera, szczypiorku, sałaty
      i kilku innych rzeczy. Ale to chyba nie powód, by wyeliminować je z
      przedszkolnego czy domowego menu.
    • 1paula Re: Wątróbka w menu? 14.10.04, 00:36
      u nas tez bywa watrobka - czyli cos czego moj synek nigdy nie wzial do ust w
      domu. A w przedszkolu - watrobka byla zrobiona iscie nie po watrobkowemu, cos
      ala kotlety i moje dziecie poprosilo o dokladkesmile)
      Ja sie ciesze, ze w przedszkolu jest mniej platkow, czy danonkow, tym
      zawsze "zapcham" go w domu, jesli juz nic innego nie da sobie zaproponowac. A w
      przedszkolu, razem z kolegami, przy jednym stole - zawsze razniej zjesc
      watrobkesmile Czekam teraz na info, ze moj synek zjadl kisiel/ galaretke - poki co
      odmawia stanowczo (nigdy nie tknal, bo - jak mowi - nie lubi nigdy!).
      pozdrawiamsmile))
      • maligrat Re: Wątróbka w menu? 14.10.04, 08:06
        Popieram watróbki, zupy z pora, selerów, marchewke z groszkiem i inne specjały
        przedszkolne, syn poznaje nowe smaki i w gruie zjada, nie lubi buraczków, ale
        to nie problem zje coś innego co jest na talerzu. Dziecko nie może chodzić
        głodne w przedszkolu - to fakt , ale nie wychowujmy książąt i księżniczek,
        różnorodność musi byc zapewniona w menu.
    • aniask_mama Re: Wątróbka w menu? 14.10.04, 10:15
      A u nas w przedszkolu nigdy jeszcze w jadłospisie watróbka sie nie pojawiła!
      (sprawdzam zawsze menu, bo mały rano jest ciekawy, co będzie jadł, ja zresztą
      też). Może jest w jakiejś zupce jako składnik, ale jako oddzielne "danie" się
      nie pojawiła.
      Nie sądzę, żeby sanepid nakazał wątróbkę, raczej może określa jak kaloryczne
      i "witaminowe" mają być dania, bez wskazania na konkretny składnik, choć prosto
      to chyba sprawdzić - bez żadnego pisma po prostu zadzwonić, panie z pewnością
      odpowiedzą telefonicznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka