madik
08.10.04, 09:41
U nas w przedszkolu pojawila się wątróbka. Zapytałam panią, ile dzieci w
przedszkolu choćby skubnęło tę potrawę, odpowiedziała, że nieliczni.
Niestety - co 10 dni musi być w menu, bo jest źródłem żelaza i Sanepid to
sprawdza. Co z tego, ze jest źródłem żelaza, jak nikt jej nie je? Jak
myślicie, czy można jakieś pismo do Sanepidu skombinować odnośnie tej
wątróbki? Bo bez sensu. Nawet nie chodzi o wyrzucone pieniadze, ale o tę
bezduszną biurokrację - przecież nawet płatki kukurydziane są już wzbogacane
o żelazo, czy danonki. I to by dzieci zjadły. A nie fuj wątróbkę.
Jak u Was w przedszkolach to wygląda?