Dodaj do ulubionych

Chcę zmienić przedszkole

03.09.05, 16:31
Witam,moje dziecko(3-latka)dopiero zaczęło chodzić do przedszkola,a ja biję
się z myślami co robić? I-dnia dobiło mnie to,że panie wydawały maluchy
każdemu kto tylko podał nazwisko dziecka-bez jakiegokolwiek sprawdzenia,kto
zabiera dziecko(chociaż dzień wcześniej-na zebraniu oddawaliśmy formularze z
upoważnieniami).Jak zapytałam dlaczego nie sprawdzają personaliów-odparły,że
sprawdzają jak dziecko nie chce z ową osobą pójść...Tylko,że chaos i tłum był
taki(zresztą następnego dnia też-i myślę,że tak będzie zawsze),że nie można
było się dopchać po dziecko,a pani przyprowadzając małą nawet nie
zainteresowała się komu ją daje tylko pędziła po następne dziecko.Moje
dziecko stało oszołomione w tym tłumie i nawet nie patrzyło komu daje rączkę
(pomijam,że niestety mała jest bardzo towarzyska i praktycznie-niestety
pójdzie z każdym).Następnego dnia pani-szatniarka przyprowadziła mi dziecko
bez kapci i musiałam się prosić,żeby wejśc i ich poszukać.Kolejny problem to
to,że moje dziecko nie umie pić bez ustnika(oprócz tego,że się cała oblewa to
się bardzo krztusi)więc chciałam zostawić jej kubeczek z ustnikiem-na co
dyrektorka stwierdziła,że zapłaci karę jak przyjdzie sanepid.Inne
niespodzianki to:dziecko miało cały tyłek brudny po kupie i oczywiście majtki
(panie zapewniały,że pomagają)chociaż zostawiłam jeszcze oprócz papieru także
nawilżone chusteczki,no i to co mnie najbardziej zastanawia,to-dziecko
dzienne przychodzi z jakimś sińcem lub guzem na głowie i mówi,że uderzyła się
i długo płakała,a panie twierdzą,że nie...Trochę inaczej sobie to wszystko
wyobrażałam,myślałam,że pani przyprowadzając dziecko powie jak minął dzień
itd.a tu nawet problem,żeby wejśc z maluchem do szatni i pomóc przebrać
buciki.Sorki za długi tekst,ale nie wiem co robić.Proszę napiszcie co o tym
sądzicie???.Być może jestem przewrażliwiona i w państwowych przedszkolach to
norma.Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • mqo Re: Chcę zmienić przedszkole 03.09.05, 16:40
      Jestem w szoku, to co opisujesz to już lekka przesada, zmieniaj to przedzkole
      jak najszybciej. Widac pani dyr. nie za bardzo radzi sobie z tak odp. funkcją a
      opieka na prawdę jest do kitu.My zmienialismy niestety aż 3 x ,w końcu chodzi
      do świetnego przedszkola,ale prywatnego( jedyny minus- trzeba duzo płacić).
      Ale jestem spokojna, Julia chętnie chodzi i jest bardzo zadowolona.
      Pozdrawiam.Karolina ze Szczecina.
    • noddy Re: Chcę zmienić przedszkole 04.09.05, 10:38
      My mielismy podobną sytuację i zmieniliśmy.
      Moja córka chodziła do przedszkola, które mamy bardzo blisko ale zrezygnowaliśmy z niego.
      Przewazyło to o czym ty piszesz. U nas po dziecko dzwoni się domofonem i dziecko samo! (a dyrekcja mówi, ze z panią) wyskakuje przed salę i pedzi do mamy. Nasza córka tez jest ufna i wiem,ze jakby ktos jej powiedział,ze idzie do rodziców poszłaby z obcym niestety. Na moje pytanie dlaczego tak jest pani mi odpowiedziała,ze przecież w szatni zawsze jest woźna, ktora widzi co się dzieje!
      Po co w trakim razie wypełnianie rubryczek kto odbiera dziecko itp. jak i tak moze przyjść ktokolwiek na widok kogo dziecko nie zapłacze i tyle.
      Na moją decyzję wpłynął też fakt,ze dziecka nie przyjęto do grupy z rówieśnikami ale do grupy z dziećmi starszymi o rok (18 chłopców na 25 dzieci)
      i widok ubikacji - wszystkie sale oprócz sali grupy, do której miała chodzić moja córka mają małe kibelki z niskimi umywalkami. grupa mojej córki ma wc na korytarzu, takie jak dla dorosłych (bez żadnych nakładek i podescików), kran z jednym kurkiem z zimną wodą (jestem pewna ,ze w razie kontroli sanepidu nie przyznają się ,ze z tej ubikacji korzystają 4 letnie dzieci tylko wskazują jakąs inną!), pani powiedziała,ze w tej grupie dzieci na razie nie będą myły zabków - 'bo widzi pani nie ma warunków' (nie ma ciepłej wody! i jest jedna umywalka na 25 dzieci). To wszystko przewazyło i zapisałam małą do prywatnego
      przedszkola (które tez ma swoje wady - np brak ogródka, mniejsze niż w państwowym pomieszczenia) i jestem zadowlona; pani mówi mi ile dziecko zjadło (wiem,ze nie kłamią rodziców bo przy mnie pani mówiła mamie,ze jej dziecko nie tknęło wcale obiadu), z kim córka się zaprzyjaźniła smile itp. Wiem, ze dziecka nie wydadzą nikomu innemu tylko mnie. Płacę 420 zl (i raz na rok jednorazowe wpisowe 400) i jest to o połowe wiecej niz w państwowym. Nie należę do osób bogatych ale stwierdziliśmy z mężem,że wolimy zrezygnować z własnych przyjemności na rzecz małej. Jesli znajdziesz inne fajne predszkole to nie zastanawiaj się.
    • kati76 Re: Chcę zmienić przedszkole 04.09.05, 12:05
      Niestety, uważam, zę bardzo ciężko znaleźć dobre, państwowe przedszkole, które
      należycie zjamie się 2,5-3 letnim dzieckiem. Moim zdaniem to niemożliwe w
      grupie gdzie jest 25-30 dzieci i dwie panie. Dlatego również posłałm Małą do
      prywtanego gdzie w maluchach jest 10 dzieci i dwie panie (jadna muzykolog,
      druga pedagog przedszkolny). Dzieci dużo tańczą, śpiewają, córcia jest bardzo
      zadowolona i nie chce z przedszkola wychodzić. Panie tulą gdy dziecko płacze
      (sama widziałam), pomagają przy załatwianiu, przebierają, myją gdy zdarzy
      się "wpadka"- nie mówiąc przy tym słowa pretensji. W przedszkolu jest czysto i
      schludnie, zabawki są proste (bez przesady), bezpieczny ogródek zabaw. Myślę,
      że to było dobre posunięcie, chociaż nie takie tanie (550 zł/mc).
      • grzalka Re: Chcę zmienić przedszkole 04.09.05, 17:07
        Mam córkę w przedszkolu państwowym i nie mam zastrzeżeń- panie znają wszystkich
        rodziców, jak raz moja córka nie chciała pójsc z babcia do domu od razu był
        telefon, nigdy sie nie zdarzyło, zeby córka miała brudne majtki, a jak była
        wpadka to panie nawet przeprały, w przedszkolu jest czysto, zabawki sa fajne i
        mimo, ze jest 25 dzieci i 2 panie to panie radzą sobie świetnie.

        Oczywiscie na początku wymagało to dobrej woli rodziców smile ale zajęcia
        adaptacyjne były przez tydzień przed 1 wrzesnia i w zasadzie chyba tylko troje
        dzieci płakało jak juz sie zaczął rok szkolny, tak to było sprytnie przeprowadzone
    • bogumila_si Re: Chcę zmienić przedszkole 06.09.05, 10:38
      Witam. Jestem szczęśliwa mamą od ponad roku smile, a to za sprawą przedszkola do
      którego przeniosłam mojego synka. Nie miał skończonych jeszcze 3 lat i został
      przyjęty do zwyklego państwowego przedszkola. Pierwsze dni to istny koszmar.
      Krzyk. Nocne moczenie. Przerażenie w oczach na widok leżaczków do spania. Tak
      na marginesie, kiedy zapytałam wychowawczynię co robia dzieci, które nie
      spią....pani mi odpowiedziała, ze wszystkie dzieci śpią, nie ma takiej
      mozliwości, aby któreś nie spało. I to dało mi do myslenia. Mój syn już nie
      kładł się spać....więc wyobrażcie sobie co przezywał. PO tygodniu udało mi się
      znaleść przez kuratorium( zadzwoniłam i dowiedziałam się gdzie są jeszcze
      miejsca) zielone przedszkole jak mówi mój synek. Uśmiechnięte panie, kolorowe
      ściany, widne i słoneczne sale. Nie smierdzi z kuchni.Bez obowiązkowego
      leżakowania. RAJ.Na zakończenie dodam, że w tym roku zapisałam do przedszkola
      moją córcię. I wiecie co na to mój mały synek? Mamusi...tylko nie do tego
      starego... proszę. Udało nam się.....Więc radzę zmienić
    • izunia32 Re: Chcę zmienić przedszkole 09.09.05, 16:47
      Witam mamy i dziękuję za odpowiedzi.Jestem tak wzburzona,że z góry przepraszam
      za chaotyczne zdania ale chyba już całkowicie straciłam zaufanie do tego
      przedszkola,a właściwie do osób "opiekujących " się moim dzieckiem(niestety w
      innych nie ma miejsc...).Zdaje się,że odkryłam dlaczego dzieci w przedszkolu
      tak często chorują,a mianowicie-zastanawiałam się czy posłać dzisiaj małą-bo
      miała lekki katarek,ale że sama chciała(przebywa w przedszkolu tylko 3,5
      godziny!!!)postanowiłam ją posłać.Kiedy przyszłam odebrać dziecko,zastanowiło
      mnie,że bardzo długo jej nie przyprowadzają, więc poszłam do sali i
      widzę:otwarte drzwi balkonowe(parter),otwarte drzwi do sali,a pośrodku ( w
      największym przeciągu) stoi moje dziecko-w samych majteczkach bez skarpetek,a
      panie do tzw.pomocy(są to:szatniarka i sprzątaczka)w pośpiechu ubierają
      dziecko.Kiedy spostrzegły mnie, bardzo się zmieszały i stwierdziły,że
      pochlapała się wodą i suszą ubranka (zresztą nie pierwszy raz),chociaż dziecko
      ma ubranka na zmianę,biegało prawie gołe i czekało kiedy wyschną jej rzeczy,bo
      paniom nie chciało się iść do szatni po suche ciuchy.Najciekawsze jest to,że
      była godzina 12.30 a o 12.00 dzieci mają obiad... i po obiedzie ani śladu
      jakiegokolwiek ( nie chce mi się wierzyć,że w ciągu pół godzinki dzieci zjedzą
      i zostanie dokładnie posprzątane?)Najbardziej złości mnie to,że praktycznie nie
      ma z kim porozmawiać.Rano mówiłam,że dziecko trochę jest zakatarzone (dziwiło
      mnie to-skąd katar przy takiej ładnej pogodzie?).Są trzy panie przedszkolanki i
      co kilka godzin się zmieniają.Kiedy odbieram dziecko-jest już inna,która
      oczywiście nic nie wie.Już kilka razy dziecko było przyprowadzane mokre,bo
      chlapie wodą.Tylko mam pytanie, co wtedy robią panie? bo wygląda na to,że
      dziecko samo korzysta z ubikacji i umywalki.Obawiam sie,że mała rozchoruje mi
      się bardziej po "fachowej" opiece(zaraz po przedszkolu poszła spać i chyba
      zaczyna gorączkować).Byłam tak wściekła,że odrazu chciałam iść i wypisać
      dziecko,ale pani dyrektor nie było.Pozdrawiam i dziękuję za zainteresowanie.
      • formellaulla Re: Chcę zmienić przedszkole 09.09.05, 18:42
        izunia32 - napisz z laski swojej ktore to przedszkole - jak mozesz...piszesz
        straszne rzeczy i mam nadzieje ze to nie u mojego malego (synek jest w
        przedszkolu 87 w warszawie)....zaniepokojona...ula
        pozdrawiam
        • izunia32 Re: Chcę zmienić przedszkole 09.09.05, 19:35
          Bez obaw, do Warszawy mam spory kawałek-mieszkamy na Śląsku.Pozdrawiam Iza
      • bulkaz Re: Chcę zmienić przedszkole 09.09.05, 21:43
        Moje dzieci chodzą do przedszkola państwowego, ale tam jest naprawdę dobra
        opieka. Córcia poszła po raz pierwszy w tym roku /4 latka/, panie pomagają przy
        jedzeniu jeśli jest taka potrzeba, jeśli się dziecko czymś poleje jest
        przebrane. Zdarzało się że syn przychodził do domu w ubranku przedszkola/mają
        coś na awaryjne sytuacje/ bo np. zajęty zabawą nie zdążył do łazienki a ja nie
        zostawiłam niczego na zapas. Leżakują tylko trzylatki, ale nie od pierwszego
        dnia, gdy dziecko nie chce, nie leżakuje, z czasem wszystkie chcą.Przy
        odbieraniu dzieci wchodzenie rodzica do sali to normalne /przy gorszej pogodzie
        trzeba zdjąć buty/panie same mówią czy dziecko zjadło, czy się bawi. Dzieci
        można też wołać przez domofon ale w szatni siedzi pani która naprawdę
        wszystkich zna - większość dzieci chodzi kolejny rok.
    • czulaglista wazne 09.09.05, 18:45
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=587&w=28837801

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka