lilla_veneda
27.10.05, 12:33
Mój syn (3,5) przyniósł z przedszkola zapalenie spojówek. To było 3 tygodnie
temu. Infekcja "ścięła" wiekszośc maluchów, opiekunki mówiły o epidemii.
Wpuszczałam mu biodacynę, wyzdrowiał i od poniedziałku poszedł do
przedszkola. Przed chwilą dzwoniła wychowawczyni, żeby zabrac go do domu, bo
ma czerwone oczy i zaraża inne dzieci. Ręce mi opadły... Jesli co 2 tygodnie
będzie miał zapalenie spojówek, to w końcu uodporni sie na leki. Ten
wirus/bakteria rozprzestrzenia sie błyskawicznie i faktycznie jest b.
zarazliwy. Czy ktoś wie, jak z tym walczyć, żeby choroba się nie odnawiała? W
przedszkolu dzieci mogą nie miec objawów, ale przynoszą zarazki i kiedy oczy
robia sie czerwone jest już za pózno na profilaktykę.
Poradźcie coś.