ania721124
26.06.06, 08:50
Witam,
przyzwyczajam synka do przedszkola. W sumie idzie nieźle, nie płacze w
przedszkolu nawet spał trochę, co jest dla mnie wyznacznikiem, że czuje się w
miarę bezpiecznie. Niestety gorzej rano przed oraz w weekend. Płacze od
momentu jak wychodzę pierwsza; mąż odwozi. A weekend - cały czas zapewnienia,
że nie idziemy, jak obiecujemy jakąś wizytę lub wycieczkę trzeba realizować
natychmiast. Wczoraj wieczorem była zdarta płyta "nie chce do
przedszkola...". I tu pojawia się mojej pytanie, czy drążyć temat przekonując
a jeśli tak to jak czy odwracać uwagę i zajmować innymi sprawami.
I czy to rzeczywiście normalna sytuacja widać, że cały czas myśli i martwi
się przedszkolem.
Pozdrawiam,
A.