Dodaj do ulubionych

Choroby debiutantów.

16.10.06, 11:58
Mój syn już zaczął przyzwyczajać się do przedszkola, po kilkutygodniowej
traumie związanej z debiutem w trzedszkolu, a tu chorubsko! Trwa to już dwa
tygodnie, syn szczęśliwy bo jest w domu. Martwi mnie to, że kiedy znowu
pójdzie do przedszkola będzie tak jak w pierwszych dniach. I ta aklimatyzacja
na skutek chorób i przerw w chodzeniu do przedszkola przeciąga się w
nieskończoność!
Jak u Was?
Obserwuj wątek
    • fugitive Re: Choroby debiutantów. 16.10.06, 12:22
      moja córcia bardzo ładnie zaadaptowała się w przedszkolu, bez płaczów, a potem
      przyszły choroby praktycznie przez cały listopad i grudzień prawie jej nie było
      w przedszkolu. no i popwrocie powtórna adaptacja , pierwszy raz zacząłsię płacz
      własnie w styczniu
    • karolina_244 jeden tydzień :( 16.10.06, 12:37
      Cześć mój synek zaczął chodzić do przedszkola 9 października długo to nie
      potrwało w patek się rozłożył w sobotę obudził się o 6 i mówi ze on chce do
      dzieci i tak, co ranek w środę maja pasowanie na przedszkolaka i mam nadzieje
      ze do tego czasu będzie lepiej ….. Niestety to SA uroku przedszkola 
    • mania00077 Re: Choroby debiutantów. 17.10.06, 14:09
      My mamy ten sam problem.U nas to zapalenie oskrzeli.Trzy lata bez antybiotyku i
      dłuższej niż 3 dni choroby a teraz klops.Liczyłam się z tym ale miałam i tak
      nadzieję,że to będą jakieś małe przeziębienia a tu tak ostro.Szkoda mi mojej
      Myszki bo też jej było trudno na początku a teraz będzie musiała posiedzieć w
      domu z 2 tygodnie.We wrześniu też ją coś brało ale dałam Panadol i
      Rutinoskorbin i przeszło.Była w domu tydzień.Teraz nie puszczę jej dopóki nie
      dojdzie do siebie.Taki los.Uszy do góry,nasze Mamy też przez to przechodziły i
      dały radę.MY TEŻ DAMY!!!
      • donciaw Re: Choroby debiutantów. 17.10.06, 15:27
        No i u nas też niewesoło...We wrześniu tydzień w domu-lekkie przeziębienie, a
        dziś byliśmy u lekarza i niestety-zapalenie oskrzeli i 2 tygodnie w domu...Synek
        bardzo lubi chodzić do przedszkola i tym trudniej jest mi się pogodzić z tą
        chorobą...Mam tylko nadzieję, że to nie jest ten początek lawiny choróbsk i że
        już później będzie lepiej. Lekarka od razu kazała nam wprowadzić podawanie tej
        szczepionki doustnej Broncho-Vaxom. Czy macie jakieś doświadczenia z nią?
        Trzymajmy się,
        • magdalenka27 Re: Choroby debiutantów. 17.10.06, 16:34

          u nas tak samo , 3 tygodnie choroby : zapalenie ucha , zatoki a wkoncu
          zapalenie oskrzeli...teraz chodzi do przedszkola nawet chetnie ( sama
          prosila,zeby ja zaprowadzic do dzieci) .tez zastanawiam sie nad jakas
          szczepionka , znlalazlam taka stronke , moze ktoras z mam podawala dziecku
          szczepionke. prosze o opinie
          www.resmedica.pl/zdart9009.html
          nasza Julianka
          www.julianka.bobasy.pl/
          • agam17 Re: Choroby debiutantów. 17.10.06, 16:59
            Nie pociesze Was - u mnie tak samo: we wrzesniu zapalenie pluc, potem
            monstrualny katar, a od piatku zapalenie oskrzeli. Juz dostawala biostymine na
            uodpornienie, plus regularnie multisanostol i nic to nie daje. Lekarka mowi ze
            niestety jest to norma tym bardziej, ze mloda jest alergikiem...sad
            A ja dostaje kota! Mloda sie "nudzi" - Mamo, ja sie nudze - co trzy minuty, a
            co minute - Mamo,kiedy pojde do przedszkola?
            • nunik Re: Choroby debiutantów. 17.10.06, 17:41
              My podajemy ribomunyl. Chorowała raz we wrześniu lekkie przeziębienie bez
              gorączki. Teraz ma kaszel
              • agamamaoli Re: Choroby debiutantów. 18.10.06, 10:41
                Ola niestety ma anginę, w poniedziałek dostała 39 gorączki. Niestety panie w
                przedszkolu nie wykazały się czujnością - Ola płakała cały dzień - nie
                srawdziły czy może ma gorączkę - i tylko ją straszyły że pójdzie do I grupy
                (ola jest w mieszanej II grupie 3-4 latków)
                Ja mam zapalenie zatok i niestety wyprowadziłyśmy się obie do dziadków bo w
                domu jest trzymiesięczniak - tata karmi butelką.
                A
                • vinci_78 Re: Choroby debiutantów. 18.10.06, 15:35
                  Troche się "uspokoiłam", że choroby wśród debiutantów są tak "popularne". W tym
                  roku poszli do przedszkola po raz pierwszy i syn (4 l.) i córka(2,5 l.). Licząc
                  od 1 września to jest 3 tydzień ich obecności w przedszkolu. Wcześniej były
                  tylko rzadkie przeziębienia, trwające 2-3 dni, leczone srodkami "domowymi".
                  Teraz nie wiem co zrobić. Kiedy siedzą w domu, też odporniejsi nie będą, cera
                  już prawie w ciemności świeci. Jak wyjda na pole, gorączka wieczorem i jeszcze
                  goprszy kaszel.
                  Jako nowośc mamy bolące uszy, czego wcześniej absolutnie nie było. Katar nie
                  przestaje, choć był już i nasivin i jakięś tam jeszcze inne cudo homeopatyczne -
                  nic. Robię im syrop z cebuli i czosnku - o dziwo chętnie go piją.
                  Nie wiem ile jeszcze to potrwa, ale jak podkurowane dzieci przyprowadziłam po
                  chorobie do przedszkola, a tam wszyscy z chusteczkaqmi pod nosem - myslałam ze
                  sie popłaczę.
                  Napiszcie, co dajecie dzieciom od kaszla i czy jest jakiś srodek na łagodzenie
                  nocnych ataków kaszla?
                  Pozdrawiam i życze zdrówkasmile
                  • iwka7 Re: Choroby debiutantów. 18.10.06, 17:34
                    Mój synek narazie łącznie opuścił 11 dni w przedszkolu i z tego co czytam jest
                    więc całkiem nieźle. Miał raz lekką wirusówkę a później mega katar i mokry
                    kaszel. Ma stwierdzoną nadreaktywność oskrzeli więc po każdej infekcji kaszel
                    trwa u niego tygodniami. Właśnie trwa 6-ty tydzień kaszlu, z tym że poza tym
                    synek ma czyste oskrzela i nie ma żadnych przeciwskazań aby nie chodził do
                    przedszkola. Przebadałam go gruntownie u pediatry i alergologa. Na kaszel
                    dostał Flixotide-jest to wziewny lek o ogólnym działaniu przeciwzapalnym, który
                    aplikuję mu przez tubę do inhalacji rano i wieczorem. Tylko to na niego działa
                    i choć kaszel wciąż jeszcze trwa to jest już minimalny w porównaniu z tym co
                    było przedtem. Lek jest bardzo tani, ponieważ jest to głównie lekarstwo dla
                    astmatyków więc prawie w całości refundowane, lecz przepisać go może tylko
                    lekarz. Musisz zapytać się swojego pediatry czy w przypadku Twojego dziecka
                    może Ci go przepisać. Czytałam też gdzieś na forum, że dziewczyny aplikują też
                    dzieciom Sinecod (krople do stosowania na noc aby wyciszyć kaszel), ale sama go
                    nie wypróbowałam. Na katar natomiast mogę polecić Atecortin- są to teoretycznie
                    krople do oczu i uszu (w zasadzie jest to miejscowo działający antybiotyk),
                    lecz kiedyś pediatra polecił je do nosa jako skuteczny sposób na katar. Daję po
                    3 krople do każdej dziurki i katar szybko przechodzi lub co najmniej bardzo
                    łagodnieje.
                • sarna73 Re: Choroby debiutantów. 23.10.06, 18:27
                  mikołaj wlasnie mial zapalenie oskrzeli a w domu 3 mies Ola ale nie
                  wyprowadzilam sie, licze na to ze sie zahartuje przy starszym bracie i
                  skonczylo sie na katarze i kaszlu smile
    • nunuska1 Re: Choroby debiutantów. 18.10.06, 18:22
      na kaszel polecam syrop sinecod, naprawde dobry
      • mania00077 Re: Choroby debiutantów. 18.10.06, 23:08
        Byłam dzisiaj na chwilkę w przedszkolu (zapłacić za nieuczęszczanie) i z naszej
        24 osobowej grupy dotarło dzisiaj 11 dzieci!!!!!! Nie jesteśmy same w walce o
        zdrowie naszych Maluszków. Wczoraj Mała miała taki atak kaszlu,że zaczęłam się
        zastanawiać nad pogotowiem.Na szczęście po pół godziny przeszło.Dzisij
        postanowiłam,że się nie poddam: syrop z cebuli, natarłam jej stópki i klatkę
        piersiową Pulmexem, oklepałam, pod nos maść majerankowa oprócz tego oczywiście
        antybiotyk Rulid, syrop Ambrosol, przez tubę dwa leki wziewne, wieczorkiem
        Zyrtec a rano Luivac na odporność.Jak szykuję te wszystkie medykamenty to tak
        mi żal Marysi,że ryczeć mi się chce.Teraz te wszystkie chorubska jakoś tak
        wstrętnie mutują,że walka z nimi to istna batalia,a ofiarami są nasze Maleństwa.
        Trzymajmy się.Jak znajdziecie jakiś nowy sposób piszcie bo może się sprawdzi.
        Pozdrowienia.
        • agam17 Re: Choroby debiutantów. 19.10.06, 00:47
          Nie czujecie sie jak takie hipochondryczki? Bo ja sie tak czuje - co chwile u
          lekarza - jak nie pediatra to alergolog, jak nie alergolog to... itd
          A co do kaszlu - to moja miala ostatnio strasznie mokry, silny kaszel, jak sie
          okazalo od kataru, ktory schodzil jej gardle a nie przez nos! Dostala taka
          robiona masc i przeszlo...
          Za to w tej chwili lecze ja na zapalenie oskrzeli...
      • atom.g Re: Choroby debiutantów. 19.10.06, 07:27
        Sinecod mozna stosowac doraznie, czyli np. na noc. On nie leczy tylko
        powstrzymuje odruch kaszlu. Zeby dziecko moglo spokojnie przespac noc czy
        zregenerowac sily.
        Nam raz zalecila lekarka, dawalam tylko na noc 1-2 dni, potem w nocy sluchalam
        czy zaczyna kaslac czy nie i odpowiednio dawalam lub nie.
        I koniecznie klepanie, najlepiej po wczesniejszym rozgrzaniu dziecka, z glowa w
        dol(duza ulga jak po takim klepaniu flegma zwymiotuje)
        • donciaw Re: Choroby debiutantów. 19.10.06, 08:08
          Agam, a jak leczysz te oskrzela? My też leczymy-antybiotyk ceclor i lakcid,
          nacieranie pulmexem i oklepywanie. To właściwie wszystko, młody mało kaszle a
          jak zakaszle to raczej mokro, więc sama podałam mu jescze dziś mucosolwan. Nie
          wiem czy dobrze zrobiłam...
          • vinci_78 Re: Choroby debiutantów. 19.10.06, 15:00
            Chyba musimy założyć nowy temat "Wykurowani debiutanci - wielki powrót do
            przedszkola!" smile)), żeby trochę optymizmu w tym wszyskim byłosmile
            Choroby maluchów potrafią rozregulować wszystko, co się poukładał. Paskudne
            poczucie domowego chaosu smile) Ale jak później się docenia czas, kiedy wszyscy są
            zdrowi smile
            Ech, trudno, na razie naszykowałam kolejną porcję swieżutkiego syropku
            cebulowo-czosnkowyego. Ostatnio stwierdziłam, że chyba trzeba przestawić się na
            metody i środki lecznicze naszych mam i babć, przynajmniej będzie wiadomo, "co
            się zjadło" smile
            Więc poruszam temat - Kto zna jakieś dobre stare "przepisy" od kaszlu, kataru i
            innych plagsmile)
            Pozdrawiam wszystkich
            • agam17 Domowe przepisy na choroby 19.10.06, 17:16
              Syrop z cebuli: krazki cebuli + cukier - podawac na lyzeczce sok jaki to pusci.
            • arla5 Re: Choroby debiutantów. 29.10.06, 19:57
              u nas podobnie,maly mial zapalenie oskrzeli ale udalo sie wyleczyc go bez
              antybiotyku,stawialismy 2 razy bańki bezogniowe oczywiscie(do ktorych ponoc sie
              juz coraz czesciej wraca)i skutrk taki ze wrocilismy do przedszkola
          • agam17 Re: Choroby debiutantów. 19.10.06, 17:14
            Donciaw! Lekarz jak ja osluchal to powiedzial ze antybiotyk jest konieczny i
            zapisal jej zinnat, do tego mucosolvan w syropie, clemastinum, ceruvit junior +
            lacidofil.
            Z tym mucosolvanem to zrobilas dobrze to sie podaje przy mokrym kaszlu bo
            rozrzedza wydzieline i latwiej sie odkrztusza. Tylko podaje sie rano i ok 14
            nie pozniej, zeby sie w nocy dzieciak nie meczyl. I nie dlugo - ja mojej, a
            bardzo kaszlala, podawalam 3 dni.
    • ankus2 Re: Choroby debiutantów. 20.10.06, 08:05
      No to Was nie pocieszę... Moja Ola 4l. choruje od 14 września. W październiku
      była 3 dni w przedszkolu i w tej chwili leczymy zapalenie płuc. Zastrzyki z
      BIodacyny....koszmar! Dodam jeszcze że lekarze nie mogli jej zdiagnozować bo
      miała tylko kaszel, okropny w dzień i w noc. Dopiero jednen z nich wpadł na
      pomysł by zrobic prześwietlenie płuc i wyszło... Oczywiście wczesniej sterydy
      wziewne itp. Truja te nasze dzieciaki a zdiagnozować nie potrafią. Młoda do
      konca m-ca siedzi w domu, zastanawiam się nad listopadem...czy nie lepiej po
      takiej chorobie zatrzymać ja w domu???? jak myslicie??? Kurcze odechciało mi
      sie tego przedszkola, może dac sobie spokój i podsłać od przyszłego roku???
      Córcia w sumie chętnie chodziła i troszke tęskni za dziećmi... o boszeszzz
      kiedy to sie skończy...a dopiero zaczęło...
      • ankus2 Re: Choroby debiutantów. 20.10.06, 08:07
        Dodam jeszcze że postawilismy Oli bańki. Podobno teraz są bardzo "modne" i
        naprawdę daja efekty.
        • gaskama Re: Choroby debiutantów. 20.10.06, 11:56
          Oj ankus,
          u mnie to samo. We wrzesniu 4 dni w przedszkolu, w październiku 5 dni. Ruszamy
          od poniedziałku. W tym tygodniu zakończyliśmy antybiotyk (zinnat) i dałam
          mojemu maluchowi (4,5 roku) jeszcze 5 dni siedzienia w domu na wydobrzenie. Nie
          dość, że nie chce chodzić, to do tego jeszcze ciągłe choroby. Przedszkole
          drogie (prywatne, brak miejsc w państwowych), niania na cały etat. Ee, szkoda
          gadać. Ciąle walczę ze sobą. Gdyby został w domu, to mniej by chorował (a
          choroby to przecież ogromny stres także dla nas rodziców), kasy by było więcej.
          Boję się tylko, że "co się odwlecze, to nie uciecze". Czy jest sens chować
          głowę w piasek i czekać. A co, jak za rok będzie to samo? Gdyby miał 3 lata, to
          bym się nie zastanawiała, ale mój ma już prawie 4,5. Co robić?
          Gąskama
          • mor_lena Re: Choroby debiutantów. 20.10.06, 14:10
            Drogie e-mamy, chcę Was pocieszyć. W większości przypadków Wasze dzieci z
            każdym rokiem będą mniej chorować, bo ich organizmy, stykając się z różnymi,
            nieznanymi im dotąd bakteriami i wirusami - ćwiczą odporność. To jest zdanie
            naszej pediatry, leczącej naszą córeczkę od 1 roku jej życia (po pobycie w
            szpitalu, do którego wpędziła ją miła pani "doktor" z przychodni rodzinnej).
            Powiedziała mi to we wrześniu 2 lata temu, kiedy to kilka tygodni po
            rozpoczęciu przedszkola córka złapała zapalenie oskrzeli. I mogę to zdanie
            tylko potwierdzić - teraz mała chodzi 3 rok do przedszkola i faktycznie -
            najwięcej chorowała w maluchach (choć i tak nie było tak źle), w drugiej
            grupie - 1 zapalenie oskrzeli, 1 angina + parę drobnych przeziębień. Teraz jest
            dopiero październik, ale w przedszkolu widzę, że w naszej grupie jest spora
            frekwencja, podczas gdy u maluchów zostały niedobitki. Córcia ostatni raz
            chorowała w kwietniu.
            Ostatnio rozmawialiśmy na ten temat w gronie rodziców rówieśników mojej córci i
            prawie wszyscy stwierdzili, że ich dzieci dużo mniej chorują.
            Ja wiem, że to marne pocieszenie w tej chwili, kiedy co i rusz dzieci Wam
            kichają i kaszlą i mają różniste "zapalenia", ale zawsze. Dużo zdrówkasmile
    • ankus2 Re: Choroby debiutantów. 20.10.06, 14:21
      Dziewczyny byłam w przedszkolu. U Oli w grupie garstka dzieci. Połowa choruje.
      Dyrektor powiedziała, żeby nie rezygnować...chyba, że wda sie cos naprawde
      cięzkiego po powrocie z teraźniejszego leczenia. Ale wiecie co? spotkałam w tym
      tygodniu sporo znajomych i nawet panie w róznych sklepach ze mna rozmawiały (bo
      to teraz taki temnat chorowania na topie), że ich dzieci też miały to samo na
      poczatku, a teraz z każdym rokiem jest lepiej i namawiaja by nie rezygnować,
      dziecko musi nabrac odporności, zwalczając kolejne choróbska! I tego sie
      trzymam. Modle sie o siły dla siebie i dzieci. mam ich dwoje. Młodszy jakos
      łagodniej to znosi. Pani przedszkolanka powiedziała że dzieci były w
      piekarni....nawet tego Oli nie mówię, żeby jej przykro nie było...
      • dorka.3 Re: Choroby debiutantów. 20.10.06, 15:01
        jak ja was rozumiem, też przez to przechodziłam. pierwsze pół roku w
        przedszkolu porażka, tydzień w domu, tydzień w przedszkolu, następnie wycięcie
        migdała. drugi rok zdecydowanie lepiej - 1 zapalenie oskrzeli, ospa i ze 3 małe
        przeziębienie. teraz zaczął 3 rok, od 1 września nie opuścił ani jednego dnia,
        na początku miał tylko dwudniowy katar i do teraz jest spokój. i jak to pisała
        poprzedniczka, w najstarszej grupie już dzieci rzadko chorują, chyba, że te co
        przyjdą nowe. pozdrawiam i dużo cierpliwości życzę
        • agam17 Re: Choroby debiutantów. 20.10.06, 17:32
          Dziekuje za pocieche! Mam nadzieje ze faktycznie tych chorob z wiekiem bedzie
          mniejsmile
          Bylam dzisiaj z Mloda u pediatry - orzekla ze zdrowa, ale zinnat bedzie brala
          do niedzieli, wiec w przyszlym tyg raczej jej do przedszkola nie posle, bo mi
          zaraz jakiegos wirusa przyniesie. A ze akurat moje dziecko przedszkole
          uwielbia, to az mi jej po prostu zal... I siebie przy okazji tez bo mam sporo
          do zalatwienia...
          • ankus2 Re: Choroby debiutantów. 20.10.06, 21:05
            Po tym Zinnacie to faktycznie najmniej tydzień w domu potrzymaj. Ja Oli właśnie
            po tym antybiotyku zrobiłam tylko 3 dni wolnego i dlatego chyba tak szybko
            chwyciła cos nastepnego. Dzisiaj usłyszałam o takim leku na odporność:
            Ribomunyl - chyb atak to sie pisze? Słyszał kto o tym ? ciekawe czy działa u
            debiutantów???
            • agam17 Re: Choroby debiutantów. 20.10.06, 21:14
              A juz mi po glowie chodzilo zeby ja tam srode do przedszkola puscic...
            • dorek3 Re: Choroby debiutantów. 22.10.06, 17:22
              Ribomunyl jest chyba dość popularny wśród przedszkolakow choć pełna kuracja do najtańszych nie należy. Moi są w trakcie (po 3 cyklach), póki co nie mogę powiedzieć, że działa, bo chorują: od 19 sierpnia kiedy ruszyli do przedszkola mieli po 4 infekcje (jedna z antybiotykiem, reszta mniejszego kalibru), teraz mam właśnie kolejną u Bartka.
              Po antybiotyku przetrzymałabym tydzień choć moja pediatra twierdzi, że potrzeba conajmniej dwóch tygodni na dojście na siebie.
              • agamamaoli Re: Choroby debiutantów. 23.10.06, 09:06
                Ola jakoś trzymała się dzielnie, wprawdzie miała lekki katarek, ale niec więcej
                się nie działo aż do ubiegłego poniedziałku angina antybiotyk dzisiaj idziemy
                na kontrolę i nie puścimy jej w tym tygodniu do przedszkola, tym bardziej że w
                czwrtek dostała jakiegoś gigant kataru, nie wiem skąd bo nie wychodziła z domu.
                Przy okazji choruję razem z nią, na szczęście nasz niemowlak trzyma się
                dzielnie. POzdrA
                • vinci_78 Re: Choroby debiutantów. 23.10.06, 12:35
                  Witam,
                  mam pytanko, jeśli córa kaszle bardzo długo (na przemian kaszel większy,
                  mniejszy, dzień bez kaszlu, następnie mokry, suchi i inne odmiany smile), to czy
                  może mieć zapalenie płuc, przy tym, jak lekarz mówi, że płuca są czyste?
                  Po prostu po przeanalizowaniu czasu, przez jaki mniej lub więcej kaszla,
                  stwierdziła, że to jest po prostu nienormalne, i zbija mnie z tropu fakt
                  "czystych płuc".
                  co myślicie na tn temat?
                  • anula_w Re: Choroby debiutantów. 23.10.06, 13:30
                    Nie chcę się wymądrzać, bo Wasz przypadek może być zupelnie inny.
                    Moja córka od połowy września ma kaszel, raz suchy, raz mokry. Na samym
                    początku dostała bactrim, ambrosol po czym p. doktor powiedziała, że jest
                    dobrze, chociaż Zosia nadal kasłała, a ja czułam w jej oddechu zapach ropki.
                    Niespokojna chodziłam z dzieckiem co tydzień na osłuchanie i za każdym razem
                    lekarka mówiła, że jest dobrze. A że coś jest nie tak zauważyły nawet panie w
                    przedszkolu, bo dziecku "grało" w piersiach na leżakowaniu. Zebrałam się w
                    sobie i poszłam do lekarki polecanej przez znajomych. A ta złapała się za
                    głowę, bo Zosia miała: ostre zapalenie oskrzeli, zapalenie gardła, początki
                    zapalenia ucha i początki zapalenia spojówek. Siedzi teraz w domu z baterią
                    leków, a poprawa minimalna. A nasza lekarka przychodniowa skwitowała to
                    tak "jak ja miałam wysłuchać zapalenie oskrzeli jak dziecko podczas każdej
                    wizyty ryczy" Bez komentarza.
                    Mam nadzieję, że w Waszym przypadku wszystko jest dobrze
                    • blysk11 Re: Choroby debiutantów. 24.10.06, 09:47
                      Prosze podajcie mi namiary na dobrego pediatre w krakowie,moze byc wizyta
                      prywatna.U mojej 5 latki mam te same objawy ,przez 3 tyg kaszel suchy ,czasem
                      mokry ale to bardzo zadko,a do tego jeszcze czasem pieje i szczeka jak przy
                      zapaleniu krtani.W przychodni jestem 2 razy w tyg.juz byłam u 2 pediatrow i
                      oczywiscie" wszystko wyglada obiecujaco"-to sa ich słowa,a ja wiem ze to nie
                      jest normalne.Dzis idziemy do pediatry nr.3,ale juz raczej nie licze na inna
                      opinie bo osluchowo jest niby dobrze.Bardzo prosze o podanie sprawdzonego
                      pediatry w Krakowie
                      • ald77 Re: Choroby debiutantów. 25.10.06, 13:33
                        W Krakowie polecam dr Nawrockiego (jest szefem Domowego Hospicjium dla Dzieci i
                        pracował na pediatrii w żeromskim, ma też prywatny gabinet) lub dr Godlewską-
                        Stopę (pediatra ze Strzeleckiej, przyjmuje na ul. Krakowskiej). To moi prywatni
                        pediatrzy od poważniejszych spraw. A przy takim kaszlu to raczej polecam wizytę
                        u laryngologa dziecięcego.
    • agam17 Re: Choroby debiutantów. 23.10.06, 13:59
      !!! Moja tez miala tylko kaszel i temp 37,2, tez wydawalo mi sie ze cos jest
      nie tak, ale 3 lub 4 lekarzy po badaniu stwierdzilo ze osluchowo pluca i
      oskrzela sa czyste i pewnie jest to kaszel poinfekcyjny, ktory moze sie ciagnac
      kilka tyg. A mi caly czas ten moj dzieciak byl "podejrzany". I w koncu trafilam
      na pediatre ktora mnie wysluchala i skierowala Mala na RTG klatki piersiowej i
      dopiero wtedy okazalo sie ze Mala ma zapalenie pluc (zmiany na lewym plucu pod
      oskrzelami). !!!
      • jenny755 Re: Choroby debiutantów. 23.10.06, 15:57
        dziewczyny, ja też we wrześniu leczyłam u swojego synka (obecnie niecałe 2,5
        roku) taka odmianę zapalenia płuc typu bezosłuchowego. Był nieustajacy kaszel
        przez ok 3 tyg. raz lepiej raz gorzej, poszedł do przedszkola od września na 3
        dni i temperatura w kosmos. Wcześniej go osłuchiwaliśmy i nic, ani w oskrzelach
        ani w płucach. Potem wezwaliśmy już lekarza do domu i też nic.Na całe szczęście
        wpadł, ze to zapalenie płuc. antybiotyk Klacid na takie nietypowe formy i cała
        masa syropów - Mucosolvan itp... Wychodził długo, siedział w domu jeszcze
        tydzień jak już ustąpiły wszystkie objawy i cały czas brał antybiotyk, żeby się
        bakterie wytłukły. Poszedł do przedszkola na tydzień i cały czas choruje do
        dzisiaj, ale następne infekcje już były bezgorączkowe. Dzisiaj ponownie
        zadebiutował w przedszkolu.
        Jedno co wiem:
        1. na wirusy nie ma leków, trzeba je wyleżeć, dopóki nie ma gorączki można
        puszczać do przedszkola i na spacery (spokojne) bo tak będzie cały czas aż się
        dziecko uodporni.
        2. Są choroby typu zapalenie oskrzeli, płuc (wersje typowe), angina, zapalenie
        zatok, uszy które wywołują bakterie, tu koniecznie trzeba podać antybiotyk,
        dawać do końca -cokolwiek to oznacza ja dawałam przez 2 tygodnie- bo bakterie
        się uodporniają i nawet jak się uda wyleczyć to antybiotyk może nie być
        skuteczny następnym razem. Jeżeli takie infekcje się powtarzają jest sens
        brania szczepionek, tych doustnych o których piszecie wcześniej, szczepionki
        zawierają zabite szczepy bakterii i tylko, nie ma szczepionek na wirusy. Jest
        również możliwość (u laryngologa) wychodowania szczepionki z wydzieliny nosa i
        sliny, na konkretne bakterie które dziecko ma.
        I podobno to wszysko kiedyś się kończy i dzieci sie uodparniają... Z tą
        pozytywaną myślą, pozdrawiam wszystkie mamy i nasze chorowinki..
        Asia
        PS Prywatne przedszkola nie są pod tym względem wyjątkiem, czego doświadczyłam
        z autopsji...
        • blou1 Re: Choroby debiutantów. 24.10.06, 09:35
          Mój syn poszedł wczoraj po trzech tygodniach terapi antybiotykowej do
          przedszkola. Dziewczyny jest fatalnie, tak jak było w pierwszych tygodniach
          września. Płacze, ma żal, ten żal wylewa się z niego każdym słowem, minką. I to
          mnie dobija. Wiem powinnam być dzielna, podobnie jak on. Tylko ile to jeszcze
          będzie trwało. Mam na myśli aklimatyzację. Wiem że im dłóższa przerwa tym
          gorsze powroty. W grupie płacze tylko on.
          Może ja go za bardzo rozpieściłam, przywiązałam do siebie? I to moja wina?
          Ech!!!
          • gaskama Re: Choroby debiutantów. 24.10.06, 10:01
            blou,
            u mnie podobnie. Wczoraj też pierwszy raz poszedł po dwóch tygodniach przerwy
            (antybiotyk). Ja też się zastanawiam, co mi nie wyszło w wychowaniu. Z drugiej
            strony ja pracuję, i tak jest z nianią w ciągu dnia. Kurcze, wydawało mi się,
            że w takim przypadku nie powinno być problemów. A jak jest u Twojego w ciągu
            dnia? Mój podobno dość dobrze się integruje, bawi się. Ale jak niania po niego
            idzie ZARAZ PO ZUPCE!!!! taka jest umowa, to nie ma mowy, by został na drugie
            danie. Natychmiast rzuca hasło "no to do domu".
            Gąskama
            • blou1 Re: Choroby debiutantów. 24.10.06, 10:34
              J po mojego przedszkolaczka też jeżdż po zupcesmile Ale dzisiaj jadę o dwie
              godziny szybciej.
              Była właśnie u nas prababcia moich dzieci, z płaczem, żebym biedaczka nie
              posyłała do przedszkola. Bo ma czerwone oczka do wieczora, nieźle musi płakaćsad
              Przez ten pierwszy tydzień zamierzam jeździc po niego po pięciu godzinach,
              czyli po 12tej. Potem o godzinkę wydłużę jego pobyt. Kurcze tak jak na początku.
              • gaskama Re: Choroby debiutantów. 24.10.06, 12:09
                U mnie też babcia z dziadkiem (moi rodzice) dają delikatnie do zrozumienia, by
                małego nie "męczyć" przedszkolem. Ja też nie chodziłam i aspołeczna nie jestem.
                Ale ja uważam, że przedszkole jest dobre dla dziecka. Nie traktuję go jako
                przechowalni. Nie pamiętam, ile ma Twój mały. Mój ma prawie 4,5, więc nie widzę
                powodu, by kolejny rok siedział z nianią w domu i zamęczał TV. Z drugiej
                strony, jeśli będzie tak chorował jak dotychczas, to i tak wszystko się
                sprowadzi do siedzenia w domu i oglądania Mini Mini.
                Gąskama
                • aniaania22 Re: Choroby debiutantów. 24.10.06, 13:29
                  A u mnie mąż delikatnie sugeruje - przy każdym kaszlnięciu małego,żeby naszego
                  debiutującego chorowitka przetrzymać w domu.A ja uważam,że jak lubi chodzić, to
                  trzeba mu umożliwić kontakt z rówieśnikami.Bo w domu cały dzień oglądał mini
                  mini i obserwował karmienie piersią młodszego brata - robił się zazdrosny i
                  dziecinny; a jak się wybawi z dziećmi, to zazdrości nie widać.Nasza zazdrość
                  występuje tylko u znudzonego dziecka. Będziemy się trzymać przedszkola i dalej
                  walczyć z choróbskami.Bądźcie dzielne.Ania
                  • gaskama Re: Choroby debiutantów. 24.10.06, 13:32
                    Aniu,
                    ale u mnie podwójny problem. Po piersze choruje, po drugie nie chce chodzić. Po
                    każdej chorobie zaczynamy adaptację od nowa i jak pod koniec tygodnia jest
                    lepiej, to w kolejnym znów chorujemy.
                    Gąskama
                    • donciaw Re: Choroby debiutantów. 24.10.06, 14:43
                      No widzicie, a u nas jeszcze inaczej-synek choruje już 2 tydzień i ciągle pyta
                      o przedszkole i kolegów...Bardzo już chciałby tam pojechać, a jeszcze nie może.
                      I jest mi też b. ciężko i smutno opowiadać mu dlaczego jeszcze nie może iść do
                      dzieci...Ech te choróbska i ci lekarze...Jutro już wracam do pracy więc do
                      małego przyjeżdża babcia, niby się cieszy ale wiem, że wolałby do przedszkola.
                      Trudne to wszystko...
    • moniam14 Re: Choroby debiutantów. 24.10.06, 23:20
      córa też chce iść do przedszkola ale niestety nie może kaszle już prawie drugi
      tydzień i nic żadne leki nie pomagają, oprócz tego nic się nie dzieje nie ma
      kataru, gorączki dopisuje apetyt i nastrój ale jak ją załapie kaszel to zgroza.
      Cieszę się że poszła do przedszkola że idzie chętnie ale ja nie mam siły
      walczyć z tymi choróbskami, chce mi się wyć, nie mogę sobie z tym wszystkim
      poradzić
      pozdrawiam iżyczę zdrówka naszym dzieciaczkom
      • agam17 Re: Choroby debiutantów. 25.10.06, 00:12
        Moja podobnie - teskni za przedszkolem, najchetniej by chyba nie wracala do
        domu. Ale nie o tym chcialam. Przedostatnia choroba naszej cory to byl sam
        kaszel - koszmarny: od suchego, po mokry jak ze studni i znowu zanim trafilismy
        do naszej pani pediatry, ogladalo ja dwoch lekarzy. Stwierdzili ze to kaszel
        alergiczny. Ale w koncu dostalam sie do tej mojej lekarki ktora stwierdzila ze
        Mloda ma kaszel od ... splywajacego po tylnej stronie gardla kataru. Zapisala
        jej taka robiona masc i w 10 dni wyleczyla mi dziecko. To tak ku przestrodze!
    • pacsirta Re: Choroby debiutantów. 25.10.06, 20:44
      Witajcie!
      Właśnie weszłam na to forum, żeby się pocieszyć. Moja tegoroczna debiutantka
      (4,5 letnia) przeszła już trzy wirusówki i prawdopodobnie właśnie zaczyna
      czwartą po trzech dniach pobytu w przedszkolu. Nasz rekord to tydzień.
      Dodam jeszcze, że ma przerośnięty trzeci migdał, po kuracji obkurczającej było
      już dobrze, a teraz znowu się powiększył - chrapie i oddycha ustami. To błędne
      koło! Zadaję sobie pyyanie, czy to już tak będzie na okrągło.
      Jedyna pociecha, że to tylko wirusówki. Stały schemat - gardło, gorączka lub
      nie, katar, kaszel suchy, a po dwóch dniach mokry. Na razie nie brała jeszcze
      nigdy antybiotyku i mam nadzieję, że nie będzie musiała.
    • moniam14 Re: Choroby debiutantów. 25.10.06, 22:29
      i wszystko jasne zapalenie oskrzeli i oczywiście antybiotyk boję się nocy jak
      kładła się spać było już jej nie dobrze jeszcze mam ją oklepywać co 3 godziny
      czuję że nie zmrużę oka a rigoletto na pewno odstawi.
      • mania00077 Re: Choroby debiutantów. 25.10.06, 23:58
        Mam takie pytanie,aż mi dziwnie o to pytać ale kaszel mojej córci jest taki,że
        muszę,a mianowicie: jedna starsza pani w sklepie powiedziała mi,że jak ona była
        dzieckiem ("za Niemca") to jak ona i bracia mieli taki kaszel to ich matka
        zabierała na pół godziny do (UWAGA!!!) obory - takiej z krowami i jak tak się
        tego smrodu nawdychała to po 3 dniach kaszel mijał (że to niby jakieś lecznicze
        gazy).Ja już sama nie wiem co o tym myśleć.Mała ma kszel już miesiąc,raz
        większy raz mniejszy,od 2 tyg. nie chodzi do przedszkola,miała zapalenie
        oskrzeli,brała antybiotyk i nic.Zero poprawy.Zdjęcie płuc OK.Nie wiem co robić
        i jak usłyszałam tą historię to zaczęłam się zastanawiać czy nie poszukać
        jakiejś obory.
        Nie śmiejcie się proszę ja już naprawdę wariuję,a może któraś z was słyszała
        podobne cuda?
        • kea100 Re: Choroby debiutantów. 26.10.06, 00:06
          Hmmm,to szukaj obory...Na pewno nie zaszkodzi a na wsi to i obora się
          znajdzie,i swieże powietrze...smile
          • mania00077 Re: Choroby debiutantów. 26.10.06, 08:19
            Nie jestem jakąś nawiedzoną ekolożką ale jak mam faszerować dziecko kolejnymi
            antybiotykami,które nie pomagają to zaczynam się zastanawiać nad takimi
            dziwactwami,bo leczenia smrodem inaczej nie można nazwać jak tylko
            dziwactwo.Jednak tak jak mówi kea100 wizyta na wsi jej nie zaszkodzi.Tonący
            brzytwy się chwyta a ja mam wrażenie,że tonę.Jak mała zaczyna kaszleć to mi się
            serce kroi ,że jej nie mogę pomóc.
            • blou1 Re: Choroby debiutantów. 26.10.06, 09:04
              Tylko gdzie tu krowę znaleźćwink)
              Dziwactwo nonie wiem, może jakieś skłądniki tych zapachów podrażniają układ
              oddechowy, w ten sposób aby się szybciej bronił. No nie wiem, zaszkodzić pewnie
              nie zaszkodzismile)))
              • mania00077 Re: Choroby debiutantów. 26.10.06, 10:10
                Ja się nad tym zastanawiam od kilku dni.Mieszkamy w Poznaniu.Co prawda moja
                Mama mieszka za miastem ale tam to gospodarza a tym bardzej krowy nie
                znajdę.Będę szukać.
                • donciaw Re: Choroby debiutantów. 27.10.06, 12:24
                  A czy stawiałyście Wszym dzieciom bańki? Podobno są skuteczne i dostępne teraz
                  takie gumowe, bezogniowe, które można samodzielnie postawić. Nasza lekarka nam
                  je doradziła, ale na razie nie moge nigdzie znaleźć, chyba poszukam na allegro.
                  Młody dostał zmianę antybiotyku z cecloru na klacid (byliśmy u innej lekarki) i
                  czekamy co dalej. Jak na razie ciągle kaszle, ma lekki katar i lekko
                  gorączkuje, ale osłuchowo podobnoe lepiej...Jestem pdłamana, od poniedziałku
                  idę znowu na zwolnienie i kolejny tydzień bez przedszkola...Co robic, co
                  robić???
                  • agam17 Re: Choroby debiutantów. 27.10.06, 13:32
                    Nie wiem, donciaw. Ja swoje wyleczylam i czekam na nastepna chorobesad Bierze
                    drugi miesiac biostymine (to taki wyciag z aloesa uodparniajacy) i pediatra
                    mowila ze to ze teraz tak szybko wyszla z zapalenie oskrzeli to moze byc efekt
                    tej biostyminy. Oczywiscie moze, ale nie musi. Oprocz tego wprowadzilam
                    codziennie witaminy - 5ml multisanostolu. Nie mam pomyslu co moge zrobic wiecej.
    • ankus2 Re: Choroby debiutantów. 28.10.06, 13:22
      Hej choruszki! My własnie wczoraj zakończyliśmy serię ( 10 sztuk) zastrzyków z
      Biodacyny (bolesne cholerstwo), Ola miała zapalenie płuc. Siedzimy w domu od 12
      października.... lekarz przepisał teraz sczepionkę psikana do nosa, która
      działa na wiele bakteri... bierzę się ją przez 2 m-ce, nazywa się Polyvaccinum
      mite. Słyszałyście o tej szcepionce??działała u Was??? Puszczę młoda do
      przedszkola gdzieś w połowie listopada. Do tego czasu musi sie wzocnić...ale
      już dzisiaj sie trzęsę na mysl, że może znowu cos podłapać...U nas w domu
      wogóle leczenie zbiorowe i ręce opadają...
      • dorota_zam Re: Choroby debiutantów. 29.10.06, 07:26
        Moja córka (4,5 roku) bierze Polyvaccinum od 3 tygodni. Myślę, że to za krótko,
        aby oceniać efekty ale jak narazie te trzy tygodnie są bez infekcji (we
        wrześniu chorowała trzy razy z czego dwa razy skończyło się na antybiotyku).
        Trzymam za Was i za nas kciuki aby pomogło!!!
    • melania.po Re: Choroby debiutantów. 28.10.06, 21:40
      szkoda mi tych wszystkich dzieci.Moja do 4 lat nie chorowala(2 razy miala
      antybiotyk-w tym jeden raz watpliwie potrzebny).Za to w przedszkolu w okresie
      wrzesien-grudzien nadrobila te 4 lata z nawiazka.Od tego chorowania ponoc
      przerosl 3 migdal, wizyty u laryngologow, alergolow.zabralam ja w styczniu i
      wszystkie choroby odeszly.W tym roku zapisana do zerowki choc ma 5 lat.Chodzi na
      pare godzin od 3 do 5.Teraz przechodzi pierwsza chorobe angine.To i tak lepiej,
      no ale jest wieksza odporniejsza.Gdybym jej wtedy nie zabrala skonczylo by sie
      szpitalu.
    • misiek25 Re: Choroby debiutantów. 29.10.06, 11:35
      Dziewczyny,
      Jak się ciesze, że trafiłam na Was. U mnie to samo!!! Córa nigdy, ale naprawde
      NIGDY nie chorowała. Ma 4 lata, dwa tygodnie temu skończyła pierwszy w życiu
      antybiotyk, wczoraj pojechała z tatem do babci i wraca dziś z gorączką, czekam
      i jedziemy do naszej pani doktor na dyżur...Ja w ciązy- połowa siódmego
      miesiąca i też boje się aby się od małej nie zarazić, ale same wiecie, że w
      chwilach nieszczęscia przecież mama jest najważniejsz..
      No nic, pozdrawaim
      M.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka