sarna73 24.10.06, 11:20 czy naprawde nikt nic nie wie odnosnie parówek? czy wasze dzieci je jedza? obilo mi sie o uszy ze sa zabronione w przedszkolach ale nie mam poparcia w przepisie ani wytycznych, ktos pomoze? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anek.anek Re: parówki raz jeszcze 24.10.06, 12:12 w menu naszego przedszkola nie spotkałam się nimi (chyba, że nie pamiętam) Odpowiedz Link Zgłoś
mallard Re: parówki raz jeszcze 24.10.06, 13:05 1. Mam wrażenie, że w przedszkolu, które znam czasami się zdarzały (może mi się zdaje, ale raczej nie!) 2. Czemu zakładasz drugi wątek, zamiast podbić poprzedni? 3. Czemu nie zapytasz forumowej pani dyrektor przedszkole2, -jej wątek "wisi" na początku forum. Myślę, że ona wie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
aniask_mama Re: parówki raz jeszcze 24.10.06, 16:35 U nas są, ale bardzo rzadko winerki, nie robię z tego tragedii Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: parówki raz jeszcze 24.10.06, 19:37 u nas nie kojarzę czy są, czyli nawet jeśi są, to jakoś wybitnie rzadko. A jeśliby się trafiły, to tragedii bym z tego powodu nie robiła. O ile to nie byłoby w dzień w dzień w codziennym jadłospisie, to krzywda sie dziecku od kawałka parówki nie stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaprzedszkolaka Re: parówki raz jeszcze 25.10.06, 10:42 a co powiecie na parówki podawane w prywatnym przedszkolu takie za 4 zł za kg. czyli te obrzydliwe mortadelowe jak ja to nazywam brr okropność zobaczyłam i oniemiałam! za co sie tyle płaci ! Odpowiedz Link Zgłoś
madamek1 Re: parówki raz jeszcze 06.11.06, 23:27 mamaprzedszkolaka napisała: > a co powiecie na parówki podawane w prywatnym przedszkolu takie za 4 zł za kg. czyli te obrzydliwe mortadelowe jak ja to nazywam brr okropność zobaczyłam i oniemiałam! za co sie tyle płaci !> Też nie jestem zwolenniczką parówek, ale zastanawiam się skąd wiesz, że właśnie zostały podane na talerzu parówki te za 4 zł.? te obrzydliwe, mortadelowe? a nie inne? przecież one po podgrzaniu a nawet na zimno, po wyjęciu z opakowania wszystkie wygladają tak samo. Nawet kształt mają identyczny, zarówno te tanie jak i te droższe, są i krótkie i długie i grubsze i chudsze. No chyba, że byłaś przy otwieraniu opakowania. No właśnie zastanawia mnie skąd masz tyle zakulisowych informacji na temat tego przedszkola. "parówkowym skrytożercom stanowczo mówimy NIE!" pozdrawiam również mama przedszkolaka Odpowiedz Link Zgłoś
anika99 Re: parówki raz jeszcze 25.10.06, 15:55 ja to bym chciała by moje dziecko jadło parówki.. by w ogóle jadło cokolwiek innego niz je niestety nie chce ruszyć nic nowego Odpowiedz Link Zgłoś
mamamadzia761 Re: parówki raz jeszcze 25.10.06, 19:57 Parówki są wycofane z przedszkola, to fakt... ale nie morlinki dla dzieci (mają pozytywną opinię Instytutu Z drowia Matki i Dziecka). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kk19765 Re: parówki raz jeszcze 26.10.06, 13:19 U nas w przedszkolu do tej pory nie było parówek, a dzisiaj w jadłospisie na śniadanko pojawiła się.....Mam tylko nadzieję,że nie będzie to zbyt często. Odpowiedz Link Zgłoś
abnet Re: parówki raz jeszcze 02.11.06, 15:51 Dziecko to nie żubr pod ochroną. JAk raz zje parówke to się nie otruje Odpowiedz Link Zgłoś
agamonia Re: parówki raz jeszcze 02.11.06, 17:48 i tu się mylisz: dziecko JEST POD OCHRONĄ, to wielka bezmyslnośc karmić dzieci śmieciowym jedzeniem, za to bierze się ODPOWIEDZIALNOŚĆ - rodzicielską zadziwa mnie, jakim swiństwem sa w stanie karmić matki swoje własne dzieci! Odpowiedz Link Zgłoś
putka2 Re: parówki raz jeszcze 02.11.06, 18:33 Nie wiem czy czytałyście skład parówek morlinki dla dzieci, jestem w szoku że Instytut M i D dał akceptację tego produktu, są tam same E, konserwanty przeciwutleniacze, wzmacniacze itp. ja dziecku daje parówki od producenta który nie stosuje żadnej chemii, przynajmniej tak się określa, są droższe, ale myślę, że pewne. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna26 Re: parówki raz jeszcze 02.11.06, 21:39 Ja czasmi kupuję ekologiczne, z atestem. Nie ma w składzie żadnych E anikonserwantów, barwników etc. Są wściekle drogie, ale pyyyszne, mniam! Odpowiedz Link Zgłoś
marcysia51 Re: parówki raz jeszcze 02.11.06, 22:09 U nas w przedszkolu parówek nie ma a mój synek bardzo lubi parówki na ciepło,na zimno,i w hot dogu.Więc średnio raz w tygodniu w domu pojawiaja sie parówki.Kupujemy albo berlinki alebo cielęce. Odpowiedz Link Zgłoś
mallard Re: parówki raz jeszcze 07.11.06, 08:19 putka2 napisał: > są droższe, ale myślę, że pewne. Myślisz, że są, ale czy są? Zawsze jest coś za coś: Jak nie chemia, to salmonella... Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
adsa_21 Re: parówki raz jeszcze 08.11.06, 09:10 moj je bardzo rzadko ale je.a w przedszkolu tez czasem podaja. Uwazam, ze dzieci powinne jesc wszystko, nie wiem dlaczego akurat parowki wzbudzaja tyle emocji. Odpowiedz Link Zgłoś
dirgone Re: parówki raz jeszcze 08.11.06, 10:20 Ja nie jadam mięsa, ale moj luby stosuje "test kota" na parówki. Nasza kota jest bardzo mięsożerna i jednocześnie na tyle mądra, że nie rusza jedzenia śmieciowego. Parówki lubi, więc mój chłopak zawsze daje parówkę jej na spróbowanie - rzuca kawałek, ona leci i jeśli zje, to znaczy, że parówka dobra. A jeśli podleci szybko, powącha i z obrzydzeniem natychmiast odejdzie, no to lepiej to wywalić od razu Odpowiedz Link Zgłoś
a.asiula Re: parówki raz jeszcze 08.11.06, 11:06 zastanawiam się czemu parówki wzbudzają tyle emocji? a chlebek z pasztecikiem to jest ok? a ten pasztecik to niby skąd? na pewno nie pieczony, domowej roboty tylko z puszki albo na wagę. i co w tym siedzi ? uważam że dziecko musi spróbować wszystkiego a jadłospis w przedszkolu układa ktoś kto się na tym zna, zresztą są określone normy dotyczące żywienia dzieci. jeżeli ufacie napisowi na etykiecie morlinek że dobre to czemu wątpicie w ustaloną dietę w przedszkolu? Odpowiedz Link Zgłoś