bogusia1231
11.01.07, 14:10
Co jakiś czas na forum pojawia się wątek, że Panie w przedszkolu nie
dopilnowały dzieci, usiadły za biurkiem, włączyły dzieciom telewizor.... Mam
prośbę do wszsytskich rodziców najpierw walczących jak lwy o to, żeby swoje
dzieci zapisać do przedszkola,a potem krytykujących. Zrozumcie nauczycielka
też może mieć gorszy dzień, może ją boleć głowa i wtedy wydaje mi się
sensownym, że włącza bajkę, może chcieć usiąść za biurkiem i napić sie
herbaty (oczywiście z uwagi na bezpieczeństwo dzieci nie za gorącej), a co do
dopilnowania czy Wasze dzieci w domu nigdy nic nie przewróciły, nie rozbiły
sobie głowy czy kolana, nie pobiły szklanki....
Proponuję troszkę dystansu i wyrozumialości.
Pozdrawiam.